PRACowniA

10 września 2015

„Zagrożenie egzystencji” USA ze strony Rosji, czyli obawa psychopatów u władzy przed przebudzeniem się ludzkości

Jack Shaw and Joe Quinn
Sott.net
1 sierpnia 2015

Rosjanie nadchodzą

Pod koniec lipca b.r. Senat Stanów Zjednoczonych na stanowisko nowego przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów (Chairman of the Joint Chiefs of Staff) zatwierdził kandydaturę generała Josepha Dunforda. W sumie nic wielkiego – dołączył on po prostu do pokaźnego grona paranoidalnych, cierpiących na urojenia „twórców rzeczywistości”, pełniących najwyższe funkcje wojskowe w strukturach Sił Zbrojnych USA.

W trakcie przesłuchania przed komisją senacką Dunford oświadczył, że „największym zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa narodowego jest Rosja”. Poproszony o uzasadnienie swojej wypowiedzi, generał posłużył się cytatem o „alarmujących” rosyjskich działaniach, dodając, że państwo to stanowi „zagrożenie dla egzystencji Stanów Zjednoczonych”. Ktoś powinien wytłumaczyć temu kolesiowi, że wyrażenie tej samej myśli przy użyciu innych słów nie jest tożsame z jej wyjaśnieniem.

Słowa Dunforda powtórzył inny wojskowy wysokiej rangi, sekretarz Sił Powietrznych Deborah James, który swoją opinią „o realnym największym zagrożeniu ze strony Rosji” podzielił się w rozmowie z agencją Reuters.

Prawda nigdy nie odgrywała i nadal nie odgrywa większej roli w kształtowaniu się percepcji amerykańskiej opinii publicznej, a tych, którzy promują niedorzeczny, psychopatyczny sposób widzenia świata, nagradza się zaszczytnymi wyróżnieniami i stanowiskami. Niemniej jednak na razie nie odżegnujmy się od tego, co mówią Dunford i jemu podobni. Ich wypowiedzi nie są rzecz jasna szczere, co nie oznacza, że po zdrapaniu z nich retorycznej warstwy, nie wyłoni się z nich jakiś elementy prawdy.

Na to odkrycie naprowadził nas minister spraw zagranicznych Rosji Sergiej Ławrow. Jego zdaniem tego typu stwierdzenia tworzą „sztuczną atmosferę wrogości”. Dodał też, że „jeśli chodzi o oświadczenia Waszyngtonu, to zdążyliśmy już przywyknąć, że sekretarze Departamentu Obrony, Kolegium Połączonych Szefów Sztabów oraz Sił Powietrznych regularnie mówią to, co zwykle pochodzi od polityków”.

Również prezydent Putin wielokrotnie demaskował manipulacje Pentagonu. W czerwcu oznajmił, że „jego zdaniem tylko szaleniec, i to wyłącznie w snach, mógłby sobie wyobrazić atak Rosji na NATO. Oraz że w jego odczuciu niektóre kraje najzwyczajniej czerpią korzyści z obawy ludzi przed Rosją”.

Ludzie w typie Dunforda oświadczając, że Rosja stanowi „zagrożenie dla egzystencji” Stanów, próbują stworzyć wrażenie, że terminy, którymi się posługują, są zaczerpnięte z żargonu wojskowego. Ale tak nie jest.

Zgodnie z tym, co powiedział prezydent Putin, Dunford i jemu podobni powtarzają wyłącznie słowa polityków, a w związku z tym hasło o „zagrożeniu egzystencji” Stanów ma przede wszystkim wydźwięk polityczny, a nie militarny. Przy czym amerykańska odpowiedź na rzekome niebezpieczeństwo ma już zdecydowanie charakter wojskowy, gdyż polega na zwyczajowej próbie konsolidowania i rozszerzania kontroli poprzez inicjowanie wojen, „destabilizowanie” oraz groźby pod adresem suwerennych krajów.

Podczas gdy Rosja buduje i umacnia więzi dyplomatyczne, a militarną obecność na świecie ogranicza do minimum, Stany Zjednoczone kontynuują nieustannie strategię polityczno-militarnej agresji i manipulacji. Putin publicznie poinformował o fakcie „zdemontowania baz wojskowych w różnych regionach świata, w tym również na Kubie, w Wietnamie i w innych miejscach”, zachęcając jednocześnie [Corriere della Sera] do opublikowania w prasie mapy świata, z oznaczonymi na niej wszystkimi amerykańskimi bazami wojskowych, po to, by wszyscy mogli zobaczyć różnicę”.

A oto taka mapa:

 

Amerykańscy żołnierze stacjonujący na całym świecie oraz bazy wojskowe Stanów Zjednoczonych

 

Think tank Foreign Policy in Focus szacuje, że na całym świecie istnieje ponad 1000 czynnych baz amerykańskich. A zatem biorąc pod uwagę kryterium ekspansji militarnej, największym zagrożenie dla pokoju na świecie są jak do tej pory Stany Zjednoczone.

Agencja informacyjna FARS podała, że według podpułkownika Roberta Bockholta, odpowiedzialnego za kontakty z mediami w Dowództwie Operacji Specjalnych USA, siły amerykańskie prowadzą [chodzi o rok fiskalny 2013/2014] tajne operacje i wojny zastępcze w 133 krajach, czyli z grubsza na terenie 70% państw naszej planety. Takim wynikiem zamyka się trzyletni okres, w którym najbardziej elitarne siły amerykańskie (SOF) działały w sumie w 150 krajach, prowadząc tam między innymi nocne akcje w stylu „zabij i schwytaj”, szkolenia terrorystów, a także wojny i zamachy – z nieprzewidywalnymi do końca, katastroficznymi następstwami.

Doktor Jan Oberg, dyrektor Transnarodowej Fundacji Szwecji (Sweden’s Transnational Foundation), porównując w telewizji RT armie Rosji i Stanów Zjednoczonych, powiedział, że „wydatki Rosji na zbrojenia stanowią 14% kwoty przeznaczanej na ten cel przez Stany, a 8% – przez NATO”. Następnie dodał, że „41% sumy światowych wydatków na wojskowość pochodzi ze Stanów oraz że jednocześnie są one najbardziej paranoidalnym krajem, który musi prowadzić wojny w każdym miejscu na Ziemi”.

 

 

Dlaczego Stany potrzebują tak olbrzymiej obecności wojskowej na całym świecie, jeśli kwota ich wydatków na zbrojenia przyćmiewa sumę przeznaczaną na ten cel przez Rosję?

Ano dlatego, że dominacja polityczna imperium amerykańskiego została osiągnięta i zabezpieczona wyłącznie dzięki jego przewadze militarnej, a tej pierwszej zagraża silna i pewna siebie Rosja. Innymi słowy, polityczni i wojskowi urzędnicy amerykańscy mówiąc, że Rosja stanowi „zagrożenie dla egzystencji” ich kraju, są niczym podwórkowy łobuz, cieszący się wysoką pozycją wyłącznie dzięki swojemu przedwczesnemu rozwojowi fizycznemu, który skarży się, że naturalne procesy dojrzewania wśród pozostałych dzieci są „zagrożeniem dla egzystencji” jego panowania na podwórku.

Amerykańscy politycy nie mają odwagi, by przyznać głośno, że prawdziwym „zagrożeniem dla egzystencji” ich kraju są naturalne zasoby Rosji oraz jej wysiłki na rzecz budowania bliskich relacji biznesowych z innymi państwami Eurazji. W zetknięciu ze stoicką i nieustraszoną postawą Rosji, samozwańczy „kreatorzy rzeczywistości” z Waszyngtonu muszą uciekać się do nieskrywanego fabrykowania faktów i oszczerstw na temat „imperialnych planów” Rosji oraz jej „militarnej agresji”, a wszystko to po to, by wiara w te kłamstwa wzbudzała przerażenie wśród możliwie największej ilości ludzi na świecie.

Przy czym zasadniczo nie chodzi tu o to, czy ostatecznie uda się Rosji, czy też nie, odnieść sukces w próbach na rzecz przywrócenie równowagi w systemie globalnym. Tak jak pojedynczy kraj nie jest przyczyną wszystkich światowych bolączek, tak też jedno państwo nie może być lekarstwem na całe zło. Głośno wyrażany rosyjski sprzeciw wobec amerykańskiej polityki zagranicznej jest raczej żywotną okazją dla ludzkości do dokonania wyboru jednej z dwóch wersji rzeczywistości: opartej na pasożytniczych zapędach psychopatów z Waszyngtonu do kontrolowania wszystkiego, co się rusza, lub bazującej na pragnieniu członków rosyjskiego rządu wyeksponowania tej niesprawiedliwości i stworzenia bardziej egalitarnego światowego porządku. Realna szansa na szeroko zakrojone zmiany możliwa jest tylko wtedy, gdy mądrą decyzję poweźmie większa część ludzkości.  

Prawdziwym zagrożeniem dla egzystencji psychopatów u władzy oraz dla tych, którzy nadają kształt rzeczywistości i ją kontrolują, jest jak zawsze przebudzenie się ludzkości, tj. dostrzeżenie przez nią prawdziwej natury świata.

Tłumaczenie: PRACowniA

Reklamy

9 komentarzy »

  1. Jako komentarz:

    Prosze nam wybaczyć to że nasz kraj znajduje się pośrodku Waszych baz wojennych

    Komentarz - autor: brusek — 10 września 2015 @ 14:49

  2. Igor Striełkow – legendarny dowódca z Donbasu o sytuacji na Ukrainie, w Rosji i na świecie.

    http://rusplt.ru/donbass/igor-strelkov-rubikon-pereyden-chernaya-metka-vruchena-zapad-ne-poydet-na-ustupki-18708.html

    Komentarz - autor: detektywmichaljarzynski — 10 września 2015 @ 17:05

  3. Najlepszym komentarzem paranoicznego działania USA i NATO też , szczególnie obrazowym dla idiotów ( w tym wszystkich rządów styropianowców przez 25 lat ) jest to , co dzisiaj dzieje się na świecie ! Minęło 25 lat od upadku ZSRR , nazywanym przez Wielkiego Szatana ( USA ) , Imperium Zła .
    Zobaczmy co widać – kraje Am . Płd . szczęsliwie wyzwoliły się ( w większości ) spod kurateli USA , więc mają wzgledny spokój , choć próbuje się je niszczyć ekonomicznie .
    Ale – cała Afryka Płn. , Irak , Syria , Libia już praktycznie NIE ISTNIEJĄ !
    W naszym rejonie , z naszą samobójczą pomocą , USA rozgrywa Ukrainę p-ko Rosji . Skutek znany ! Czekamy na nowych uchodzców , wg. oświadczeń rządacych idiotów – naszych i jakby chcianych !
    Młodzi może nie pamiętają , ale w czasie wzgl. równowagi , za czasów ZSRR , Irak , Libia i Syria rozkwitały ! Polska i Polacy budowali tam drogi , fabryki , elektrownie . Nikt oczywiście nie słyszał o ISIL czy Al Kaidzie , nie szturmował granic Europy . cbdo .

    Komentarz - autor: fly — 11 września 2015 @ 18:44

  4. Przede wszystkim celem USA jest zniszczenie Unii Europejskiej jako konkurencji ekonomicznej. Stąd właśnie plan obruszenia na UE czered „uchodźców” i zrujnowanie Europy ekonomicznie i społecznie. Dlatego własnie powstało ISIS.

    Komentarz - autor: tmzj — 15 września 2015 @ 06:28

  5. Widzę, że Joe Quinn uważa że jeśli nie użyje słowa psychopaci w tytule, to nikt tego nie przeczyta. Szkoda że sott coraz bardziej się tabloidyzuje. Marzy mi się portal na poziomie jaki dawno temu prezentowała polska sekcja radia BBC. No cóż, nawet umysł Joe może zostać zatruty złością i nienawiścią. W ten sposób nie zdobędzie ludzkich umysłów. Przynajmniej Russia Today i Sputnik jeszcze nie zwariowały i trzymają znośny poziom. Parafrazując Brandona Smitha – To jest bitwa o umysł. Z taką publicystyką nie wygracie tej bitwy.

    Komentarz - autor: mowiacprawde — 16 września 2015 @ 11:54

  6. @mowiacprawde
    A czemu Tobie Ci psychopaci w tytule przeszkadzają? Do mnie na przykład to przemawia. Nie wiem czy 100% ludzi u władzy to psychopaci, ale sądząc po owocach jest ich wystarczająco dużo by wrzucić ich do jednego worka. No chyba że coś się ostatnimi czasy zmieniło?

    Komentarz - autor: Janek — 17 września 2015 @ 15:53

  7. @mówiącprawde
    🙂
    Nikt, kto nie nie jest psychopatą nie dopuści się zbrodni na całych populacjach (i nie mówię tu tylko o dosłownym pozbawianiu życia). Nikt, kto nie jest psychopatą u władzy nie będzie szukał wroga zewnętrznego celem przykrycia swojej nieudaczności, megalomanii, egocentryzmu. Nikt, kto nie jest psychopatą nie jest tak czarujący, przekonujący i… patologicznie kłamliwy. Nikt, kto nie jest psychopatą, nie potrafi tak fatalnie oceniać skutków swojego postępowania i być tak beznadziejnie krótkowzrocznym. Nikt, kto nie jest psychopatą, nie potrafi podejmować największego ryzyka bez oglądania się na skutki, jakie to ryzyko przyniesie… dla innych. Nikt, kto nie jest psychopatą, nie jest pozbawiony empatii.

    Mam wymieniać dalej?

    To cechy, o których każdy z nas słyszał ale prawie nikt nie jest zdolny uporządkować i złożyć w pewną patologiczną całość, budując schemat osobowości psychopatycznej. O psychopatii w MSM się nie mówi, chyba że pojawi się nowy temat pt. „seryjny morderca” (czyli psychopata, któremu nie powiodło się dojście na szczyt).

    Ten temat trzeba poruszać, trzeba o nim przypominać, bo nikt inny o nim nie mówi.

    Czy wiadomym ci jest, że jedyną diagnozą, którą – zgodnie z prawidłami sztuki – należy omijać jest właśnie psychopatia? Wszystkie podręczniki psychiatrii i psychologii klinicznej o tym trąbią. Omijać! Robić wszystko by stawiać takiej diagnozy! Przy żadnej innej jednostce klasyfikowanej w DSM czy ICD nie ma takich zaleceń. Jak myślisz – dlaczego?

    Skoro mamy za sobą kwestie podręcznikowe, to pozwól, że wrócę uwagę na jeszcze dwie kwestie:
    1) Twoja wiara w rzetelność BBC (czy bardziej ogólnie MSM) jest żałosna i zabawna. Zdarzyło ci się zapoznać z informacjami o protestach wkurzonych abonentów przed siedzibami BBC np. w związku z referendum szkockim? A może „użyciem broni chemicznej”” przez Assada? 😀
    2) Schowaj się razem z Brandonem Smithem. To nie jest bitwa o umysł, naiwne słoneczko. To wojna. Liczy się efekt końcowy, a nie wyniki kolejnych potyczek. Jarzysz? Dlatego twoje oskarżenia SOTT o tabloidyzację są (mówiąc oględnie) nieracjonalne. Od wielu lat nie spotkałam np. na portalu BBC publicystyki, która choć w części mogłaby rywalizować z autorskimi artami na SOTT. Przepraszam, to nie ta liga (na niekorzyść BBC).

    I to by było na tyle. A teraz biegnij „wygrywać bitwy”… razem z sekcją polską BBC.
    (ROTFL)

    Komentarz - autor: Magia — 18 września 2015 @ 00:31

  8. ERRATA:
    Jest: „Omijać! Robić wszystko by stawiać takiej diagnozy! ”
    Winno być: Omijać! Robić wszystko by NIE stawiać takiej diagnozy!

    Komentarz - autor: Magia — 18 września 2015 @ 00:33

  9. @mowiacprawde

    „Widzę, że Joe Quinn uważa że jeśli nie użyje słowa psychopaci w tytule, to nikt tego nie przeczyta”

    Otóż, to tylko insynuacje. Jestem ciekaw, jakby się wypowiedział na ten temat sam.

    „Szkoda że sott coraz bardziej się tabloidyzuje.”

    „Tabloid-yzacja” służy przyciągnięciu uwagi i tyle.

    „Marzy mi się portal na poziomie jaki dawno temu prezentowała polska sekcja radia BBC.”

    To jest tylko Twój punkt widzenia. Portal czy bloga nie tworzy się pod jednostkę, a „poziom”, to coś subiektywnego.

    „No cóż, nawet umysł Joe może zostać zatruty złością i nienawiścią.”

    To absurd. Gdzie konkretnie, Joe zionie nienawiścią i tym podobne?

    „W ten sposób nie zdobędzie ludzkich umysłów.”

    To tylko hipoteza… i subiektywny punkt widzenia.

    „Przynajmniej Russia Today i Sputnik jeszcze nie zwariowały i trzymają znośny poziom. ”

    Wariactwo wariactwu nierówne. SOTT ma swoje „wariactwa”, „RT” ma swoje, „Sputnik” swoje. …Postrzeganie czegoś wariactwem również jest subiektywne i nie ma obiektywnej wartości.

    „Parafrazując Brandona Smitha – To jest bitwa o umysł. Z taką publicystyką nie wygracie tej bitwy.”

    Parafrazując Magię: Tu nie chodzi o żeby wygrać bitwę gwiazdeczko, tu chodzi oto żeby wygrać wojnę. Kumasz?

    Komentarz - autor: Corran Horn — 18 września 2015 @ 19:13


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: