PRACowniA

8 sierpnia 2011

Seal Team Six uciszony, ale nie ‘Mark Walsh’

Joe Quinn
JoeQuinn.net
7 sierpnia 2011

„Użyteczni idioci” – tak się o nich najczęściej mówi, ale nie wszyscy ludzie nieświadomie biorący udział w rządowym tuszowaniu zbrodni są głupi. Gdyby byli, nie byłoby potrzeby pozbywania się tak wielu z nich po fakcie.

Wszystko zależy od tego, jak zdefiniujesz słowo „głupi”. Posiadanie informacji, które mogłyby zdemaskować matactwa rządu, i nie trzymanie języka za zębami może się niektórym wydawać „głupie”.

Weźmy członków amerykańskiej jednostki specjalnej Seal Team Six, którzy podobno spojrzeli temu draniowi i złoczyńcy prosto w oczy, zanim go zastrzelili. Majac na uwadze, że „zabicie Osamy bin Ladena” było kiepsko napisaną bajeczką oraz że członkowie Seal Team Six niewątpliwie wiedzieli o tym, w jaki sposób rząd (lub tajny rząd, czy cokolwiek takiego) radzi sobie z ewentualnymi przeciekami? Proste. W Afganistanie toczy się (podobno) „wojna”, a wojny są najlepszym miejscem pozbywania się ludzi. I tak to mamy ten ostatni kawałek rządowego / medialnego teatru:

Talibowie zestrzelili helikopter Chinook i zabili tropicieli bin Ladena

“Zestrzelenie helikoptera Chinook i zabicie 38 ludzi –  w tym amerykańskich żołnierzy z tej samej jednostki, która zabiła Osamę bin Ladena było dla sił NATO największą jednorazową stratą w ludziach w historii wojny w Afganistanie”.

(more…)

Reklamy

1 lipca 2011

Globalna rewolucja

Sott Editors
Sott.net
27 kwietnia 2011 11:11 CDT

Kontynuacja poprzedniej części Łączenie punktów: Nadchodzą zmiany na Ziemi [czyli ciąg dalszy podsumowania ubiegłego roku i pierwszych miesięcy bieżącego].

© Unknown

Jak w górze, tak i na dole.

Ziemia przechodzi dramatyczne zmiany. Pełno jest burz śnieżnych i powodzi, tornad i przedwczesnych upałów; serie potężnych trzęsień nawiedzają społeczeństwa; technologiczne osiągnięcia zwracają się przeciwko nam wskutek chciwości i zaniedbań, zaś na niebie co i rusz pojawiają się cuda i dziwy, o jakich czytaliśmy w relacjach z dawnych epok.

Masy ludzkie są jednym z elementów składających się na pełny obraz kosmosu i jako takie odgrywają swoją w tym rolę, idącą zresztą w parze z „wojną bogów” toczoną na górze. Czy jest tak dlatego, że ludzie instynktownie czują, iż dzieje naszej planety zbliżają się do punktu zwrotnego? Czy może zostali sprowokowani przez swoich przywódców, którzy uznali, że czas zacieśnić pętlę kontroli w obawie utraty zasobów i przywilejów u progu czasu próby? (more…)

19 stycznia 2011

Łączenie Punktów: Siła ludu kontra broń masowego odwracania uwagi (1)

Ten artykuł należy w pewnym sensie do przeszłości, no ale cóż, oddajmy w takim razie głos historii…

Sott Editors
Sott.net
5 grudnia 2010, 15:57 CST

© Reuters -- People Power!

Sporo się wydarzyło od czasu, kiedy opulikowaliśmy ostatni odcinek Connecting the Dots, ale niewiele się w istotny sposób zmieniło. Wolontariusze z ekipy SOTT byli ostatnio pochłonięci pracą nad uruchomieniem czasopisma The Dot Connector Magazine. Ażeby zawsze być na bieżąco z naszymi próbami łączenia punktów, możecie – jeśli tego jeszcze nie zrobiliście – zaprenumerować nasz ilustrowany dwumiesięcznik poświęcony dostarczaniu bezstronnych faktów, związanych z najważniejszymi dla wszystkich ludzi zagadnieniami.

Kiedy tak wiele dzieje się naraz, trudno jest dostrzec, jakie zdarzenie czy trend przedstawia największe zagrożenie dla ludzkości. Czy jest nim zejście do faszyzmu, co ma miejsce w Stanach Zjednoczonych? Czy jest nim to obrzydliwe molestowanie w stylu Wielkiego Brata, dokonywane z użyciem skanerów ciała i upokarzającego „obmacywania”? A może budowanie atmosfery terroru w wykonaniu FBI i wielu innych agencji oznaczanych wszelkimi możliwymi literami alfabetu? A co z izraelskim uciskiem w Palestynie, wraz z ich manipulowaniem globalną percepcją i niezrównanym wkładem w zakłócanie geopolityki? Trwająca dewastacja Iraku, Afganistanu i Pakistanu? Wyciskanie zachodnich gospodarek w celu zrównania ich z krajami Trzeciego Świata oraz rosnące ceny żywności? A może jest to tak szybko przychodząca na półkulę północną zima i biblijne powodzie spowodowane ulewnymi deszczami?

Przyłączcie się do nas w próbie odfiltrowania szumu tła i zdarzeń mających odwrócić uwagę, co staramy się osiągnąć łącząc istotne elementy różnych trendów.

Licencja na szpiegowanie, licencja na zabijanie

Prezydent Stanów Zjednoczonych nie jest u władzy. Gdyby tak było, można by się spodziewać chociaż minimalnej zmiany kierunku w stosunku do polityki jego poprzednika. W końcu Bush i Obama wywodzą się z różnych partii i mają różne osobowości. Różni są też członkowie ich gabinetów. A jednak w Ameryce jakoś utrzymuje się ten szaniec faszyzmu oparty na fałszywej „wojnie z terroryzmem”, jakby niewidzialne ręce neokonów wciąż naciskały przyciski w Białym Domu. Praktycznie rzecz biorąc, Obama i czołowe postaci publiczne w jego administracji po prostu uprawiają public relations na rzecz tajnej elity, która jest tak mocno osadzona w 16 agencjach wywiadowczych, lobby wojskowym, systemie finansowym i bankowym oraz skrytych grupach lobbystów, że nie sposób im się oprzeć. Ten „tajny rząd” z połączeniami do innych mocarstw zachodnich – przede wszystkim Wielkiej Brytanii i Izraela – ma plan, w którym masy zwykłych ludzi uważane są za główne zagrożenie.

(more…)

7 grudnia 2010

WikiLeaks służy izraelskim zamiarom demonizowania Iranu

Joe Quinn
Sott.net
30 listopada 2010

Najwyraźniej musiałem przeoczyć ten doniosły moment, kiedy mass media zmieniły front na antywojenny. Nie ulega wątpliwości, że tak się stało, skoro widzimy, jak WikiLeaks i media łączą siły, aby ujawnić brzydką prawdę o inwazji USA na Irak, i Afganistan, a ostatnio i o tym, co Departament Stanu USA myśli o światowych przywódcach. Bo przecież to właśnie się dzieje, prawda?

Nieprawda.

To co się dzieje? WikiLeaks jest promowana przez media w celu sprzedaży tych samych starych kłamstw, z tą różnicą, że teraz napływają one przyprawione do smaku przez „whistleblowera”, co ma ułatwić ich trawienie. Kłamstwa same w sobie już mnie nie frustrują tak bardzo, jak kiedyś, i potrafię zrozumieć, dlaczego opinia publiczna daje się nabrać, ale muszę przyznać, że jestem rozczarowany tym, jak łatwo trucizna WikiLeaks przełykana jest przez tak wiele rzekomo alternatywnych witryn. Strony takie jak Counterpunch, Global Research, Citizens for a Legitimate Government i Information Clearing House, by wymienić tylko kilka, wszystkie rozpowszechniają historię WikiLeaks bez – jak się wydaje – nawet odrobiny krytycznego myślenia.

Od pierwszego dnia afgańskie – a potem irackie – rejestry wojenne WikiLeaks ujawniły niewiele z tego, jeśli w ogóle cokolwiek, co nie było już wcześniej opublikowane:

To, że USA wykorzystuje grupy płatnych zabójców w Iraku i Afganistanie? Stara wiadomość. Siedem lat temu „The Guardian” poinformował nas nie tylko o tym, że w Iraku działają amerykańskie „oddziałały uderzeniowe”, ale rówież i o tym, że są szkolone przez Izrael! W każdym razie, czy idea, że „grupy uderzeniowe” są wykorzystywane do polowania na złych „talibów” w Afganistanie jest bardziej bulwersująca niż fakt, oficjalnie rozdmuchiwany wzdłuż i wszerz w USA w pierwszej połowie roku, że Obama podpisał ustawę zezwalającą CIA na mordowanie amerykańskich obywateli?
(more…)

30 września 2010

Łączenie Punktów: Pogwizdywanie na cmentarzysku (1)

SOTT Editors
Sott.net
14 sierpnia 2010

Lipiec 2010 był miesiącem ekstremalnej pogody i wyraźnie pogłębiającej się zapaści ekosystemu naszej planety. Pomimo złowieszczych ostrzeżeń, psychopaci u władzy robią wszystko, by ukryć fakty i jak najwięcej ludzi uwikłać w konflikty oraz sprowadzić na nich cierpienie i śmierć.

© thepolarproject.com

15 lipca, trzy miesiące po wybuchu na platformie Deepwater Horizon i jej zatonięciu w Zatoce Meksykańskiej, BP ogłosiło, że udało się zatkać cieknący szyb. Wiceprezydent spółki, Kent Wells, poczuł taką ulgę, że powiedział: „Jestem niezwykle rad, że w Zatoce Meksykańskiej nie ma już ropy ”. Nie bardzo wiadomo, co myśleć o tym komentarzu, po tym, jak jego firma wlała do Zatoki 5 000 000 baryłek ropy. Być może doszedł on do wniosku, że skoro wyciek jest zatamowany, BP pozbyło się problemu i może swobodnie działać dalej, jakby nic się nie stało? Na to wygląda, sądząc po podaniu do wiadomości zaledwie kilka dni później, że lada moment zaczną wiercić na jeszcze większej głębokości, u wybrzeży Libii. A czy ostatnia próba zatamowania wycieku naprawdę się powiodła? Nie można mieć pewności, ponieważ musimy uwierzyć BP na słowo. Pamiętajcie, że w interesie BP leżało zaniżenie ilości wyciekającej ropy – im mniej jej wycieknie, tym mniej będą musieli zapłacić rządowi USA i lokalnej społeczności znad Zatoki w postaci grzywny i rekompensat. Natomiast rzeczywisty koszt dla całej planety może przekroczyć wszelkie wyobrażenia.

Zapraszamy do najlepszego w sieci podsumowania aktualnej sytuacji na naszej planecie.

Toksyczna Zatoka

Skuteczne zatkanie szybu powinno wytworzyć pod nim ogromne ciśnienie i skoro nie było widać tego oznak, stało się oczywiste, że ropa wycieka gdzie indziej. Nie ufając oświadczeniu BP, 18 lipca rząd USA wysłał w podejrzany rejon swoje własne ekipy i od razu zauważono, że ropa i metan wciąż wydobywają się z dna oceanicznego. Zanim wieść ta przedostała się do prasy, anonimowi przedstawiciele rządowi potwierdzili, że ropa „wycieka w pewnej odległości od szybu”, czyniąc prawdopodobnie aluzję do wypowiedzi dobrze zorientowanego w temacie Matta Simmonsa, który skrytykował absurdalność skupiania się na zatkanym szybie, skoro istnieje inny ogromny wyciek ropy, „mile” od Deepwater. Po raz kolejny BP zostało przyłapane na kłamaniu w żywe oczy, gdy CBS News również doniosło, że w odlgłości trzech kilometrów od zaczopowanego szybu wykryto wydobywające się na powierzchnię ropę i metan. W typowy, kłamliwy sposób, czym jesteśmy raczeni od kwietnia,  dziennik „Miami Herald” zapewnił nas, że „urządzenia wykrywające namierzyły naturalne sączenia, będące powszechnym zjawiskiem w Zatoce”. Widzicie, wszystko jest w porządku. Zatkaliśmy cieknący szyb, a wszystkie pozostałe wycieki to wina Matki Natury. Dziwnym zbiegiem okoliczności Matt Simmons nie żyje. „Utopił się w swoim domu” lub „zmarł na atak serca”, w zależności od tego, którym doniesieniom dacie wiarę.

© thepolarproject.com

Operacja „static kill” zaczęła się od wypełnienia szybu po brzegi ciężkim błotem wiertniczym, po czym planowano dołożyć do tego cement, który teoretycznie miał zatkać szyb na dobre. Próbowano tego już w maju, bez powodzenia, okazało się bowiem, że zbyt duże ciśnienie nie pozwoliło na wprowadzenie czegokolwiek do szybu. Fakt, że tym razem udało się to zrobić, wspierają raporty o pojawiających się w wielu pobliskich miejscach przeciekach. Sam szyb został najprawdopodobniej uszkodzony 20 kwietnia, podczas pierwotnej eksplozji metanu – tłumaczyłoby to niższe od spodziewanego ciśnienie. Ropa i metan próbują przedostać się przez obudowę szybu i znajdują ujście przez pęknięcia w dnie oceanu. Zważywszy na jawne kłamstwa BP o uszczelnieniu głowicy, co mamy sądzić o niedorzecznym stwierdzeniu z 4 sierpnia, że nie tylko szyb został ostatecznie i na stałe zatkany, ale i większość ropy zniknęła z Zatoki!? Tak po prostu! Biały Dom utrzymuje, że „większością ropy zajęła się Matka Natura – ropa została skonsumowana przez bakterie głębinowe, bądź też po prostu wyparowała”.

Kłamstwa, kłamstwa, przeklęte kłamstwa. Większość ropy „zniknęła”, ponieważ BP przekupywało naukowców, mediom nie wolno jej filmować, a toksyczny Corexit rozproszył ją, przemieszczając w głąb wód Zatoki. Będące na porządku dziennym deklaracje psychopatów, że rzeczywistość jest taka, jak nam wmawiają, jeszcze jej taką nie czynią. Przypomnijcie sobie tylko, jak BP zostało przyłapane na „przerabianiu za pomocą Foto Shopa” zdjęć z katastrofy, i to nie raz, lecz kilkukrotnie. Kiedy już mediom zablokowany został dostęp do strefy katastrofy, BP wzięło się teraz za kontrolowanie badań naukowych nad fuszerką koncernu. W zeszłym miesiącu na światło dzienne wypłynęła wiadomość, że firma szalała z pieniędzmi, kupując milczenie naukowców i kontrolując badania naukowe dotyczące środowiskowych i zdrowotnych skutków katastrofy. BP bezczelnie próbowało wynająć cały wydział oceanografii jednego z uniwersytetów w Alabamie, kiedy przygotowywało się do obrony prawnej w związku z wytoczonymi mu procesami, podczas gdy naukowcy z Louisiana State University, Mississippi State University i Texas A&M podpisali kontrakty z BP na określenie rozmiaru ekologicznych zniszczeń w rejonie Zatoki Meksykańskiej. Kontrakt ten „zakazuje naukowcom publikowania swoich badań, dzielenia się nimi z innymi naukowcami czy też rozmawiania o danych, które zebrali, przez co najmniej następne trzy lata”.

(more…)

28 sierpnia 2010

Łączenie Punktów: Krew Zatoki, oblężenie Iranu i szpiegowskie zagrywki (2)

Wojny kokainowe

© Bernandino Hernandez/AP - Strefa wojenna: Meksykańscy żołnierze piechoty morskiej wkroczyli na ulice Acapulco po strzelaninie, do jakiej doszło 16 czerwca. Państwowa gazeta podała, że 14 czerwca, w ramach wojen narkotykowych toczonych w całym kraju, wykonano egzekucje na 96 osobach. Była to największa liczba ofiar w ciągu jednego dnia od grudnia 2006 roku, kiedy prezydent Meksyku, Felipe Calderon, ogłosił wojnę przeciwko kartelom narkotykowym.

W ciągu ostatnich czterech lat handel narkotykami na granicy USA z Meksykiem pochłonął ponad 23 tysiące ofiar, dając skalę porównywalną do formalnie wyznaczonej ‘strefy wojennej’. W ostatnich tygodniach pojawiły się doniesienia o okropnościach w Ameryce Środkowej, które przyćmiewają zbrodnie ery Reagana. Napięcie wzdłuż granicy sięgnęło zenitu, gdy amerykańscy agenci zastrzelili dwóch Meksykanów, wśród których był 15-letni chłopiec stojący po meksykańskiej stronie granicy, trafiony w głowę za to, że rzucał kamieniami w barak strażników. Psychopatyczni funkcjonariusze ochrony, strzelający do dzieci na punktach kontrolnych… wszystko nabiera sensu, bowiem za budowę ogrodzenia wzdłuż granicy USA i Meksyku odpowiada ta sama korporacja, która postawiła Mur Apartheidu przechodzący przez Palestynę. Kiedy agenci FBI przybyli na miejsce, by „pozyskać” dowody, ich meksykańscy koledzy zagrozili im śmiercią, jeśli tylko przekroczą granicę, co spowodowałodalszy wzrost napięcia pomiędzy stronami.

Masowe morderstwa są codziennością na północy Meksyku, ale zabójczy apetyt bandidos nie słabnie, sądząc po rosnących stosach ciał. 11 czerwca meksykańskie służby porządkowe odnalazły 20 zastrzelonych osób w Ciudad Madero w stanie Tamaulipas, zaś 9 czerwca na terenie ośrodka odwykowego w północnym stanie Chihuahua zabitych zostało kolejnych 19 osób, w sposób przypominający egzekucję. 15 czerwca w stanie Michoacan niezidentyfikowani sprawcy zastrzelili 10 policjantów i zranili wielu innych. Kilka godzin później, w wyniku rozruchów w więzieniu w mieście Mazatlan zginęło 28 więźniów. Niemal wszystkie te morderstwa były „ściśle związane z nielegalnym handlem narkotykami” (co oznacza, że jedynym opłacalnym źródłem utrzymania dla milionów Meksykanów, wyniszczonych imperializmem USA, jest nielegalny handel narkotykami). Wkrótce potem gazety pisały o tragicznej śmierci piosenkarza Sergio Vegi, zamordowanego w trakcie trasy koncertowej, i to kilka godzin po tym, jak zaprzeczył doniesieniom o swojej śmierci na stronie portalu rozrywkowego La Oreja. W innej wielkiej strzelaninie 19 kilometrów od granicy z Arizoną zginęło 21 osób, a 6 zostało rannych, najpewniej w ramach walki gangów o wpływy nad trasami przerzutu nielegalnych imigrantów. Zaraz potem w Ciudad Juarez, gdzie w ciągu trzech ostatnich lat zamordowano 4300 osób, zginęła prokurator stanu Chihuahua wraz z jednym ochroniarzem.

(more…)

16 sierpnia 2010

Jak „nasi” bawią się na misji w Afganistanie

Filed under: Wydarzenia bieżące,Świat wokół nas — iza @ 19:29
Tags: ,

Piotr Nisztor
13-08-2010

Polscy żołnierze wysadzili opuszczoną afgańską chatę. – To było dla zabawy – mówi jeden z wojskowych

„Przepięknie (…) Chatka Puchatka rozp… [śmiech]” – słychać na nagraniu, do którego dotarła „Rz”.

To trzyminutowy film. Najpierw widać opuszczone afgańskie zabudowania, potem moment wysadzenia jednej z chat oraz polskich żołnierzy. Słychać też ich komentarze.

Został on nagrany, gdy na tej misji przebywała VI zmiana polskiego kontyngentu, czyli między październikiem 2009 r. a kwietniem 2010 r.

(more…)

Następna strona »

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: