PRACowniA

2 Wrzesień 2015

Szwadrony śmierci, pedofile i psychopaci. Witamy w świecie brytyjskiego establishmentu

Joe Quinn
Sott.net
14 sierpnia 2015

Toyoty ISIS z brytyjskimi tablicami dyplomatycznymi?

2 sierpnia wydawany w Wielkiej Brytanii Express doniósł, że komandosi brytyjskich sił specjalnych SAS, przebrani za dżihadystów z ISIS, przeprowadzali operacje w Iraku i Syrii. Dziennikarze Expressu, idiotycznie nazywając tę taktykę „nieortodoksyjną”, powiedzieli, że „w tym ogarniętym wojną kraju przebywa obecnie ponad 120 członków elitarnego regimentu”. Taka strategia może wydawać się uzasadniona w oczach tych, którzy rozumienie konfliktu na Bliskim Wschodzie opierają na mainstreamowych źródłach – według których ISIS to „źli kolesie”, a zachodni agenci to ci „dobrzy”– oraz na beznadziejnie naiwnej wierze w dobroduszność brytyjskiego wojska. Jednak kiedy spojrzeć na to w kontekście faktycznej historii działań brytyjskiego wojska w „strefach konfliktu” na przestrzeni XX wieku, cała ta sprawa nabiera znacznie bardziej złowrogiego charakteru.

Zatrzymajmy się na chwilę przy teraźniejszości – utrzymywanie, że brytyjskie siły specjalne są w Iraku i Syrii po to, żeby „walczyć z ISIS”, nie jest wiarygodne. Ponad cztery lata temu angloamerykańscy podżegacze wojenni całkiem jasno pokazali, że wspólnie z rozmiłowanymi w obcinaniu głów rojalistycznymi przyjaciółmi z Arabii Saudyjskiej bardzo chcieli obalić Asada; dla usprawiedliwienia napaści NATO posunęli się nawet do sfabrykowania dowodów istnienia BMR (à la Saddam Husajn). Kiedy plany pokrzyżowała im rosyjska dyplomacja, amerykańska i brytyjska „elita”, wciąż dążąca do pozbycia się Asada, wróciła do sprawdzonej taktyki „wojny domowej” na wyniszczenie, prowadzonej przez siły zastępcze.

Ale Asad, demokratycznie wybrany przez syryjski naród, nie bardzo chce ustąpić tylko dlatego, że tak chcą Waszyngton, Rijad, Londyn i Tel Awiw. A jako że wciąż dostępna jest pomoc Rosji, Iranu i Libanu, wygląda na to, że zastępcza armia Zachodu, alias „syryjscy rebelianci”, skazana jest na walkę i oddawanie życia po wsze czasy, a przynajmniej dopóki nie wyczerpią się zachodnie dostawy najemników (albo pieniędzy).

(more…)

1 Wrzesień 2015

Zdradzona Polska

Filed under: Polityka,Różne — iza @ 07:31
Tags:

Warszawa w 1939 roku

ORIENTAL REVIEW opublikował tłumaczenie trzech rozdziałów pracy Mikołaja Starikowa, rosyjskiego historyka, publicysty i działacza politycznego “Who Made Hitler Attack Stalin” (St. Petersburg, 2008), pozytywnie oceniającego wkład Stalina w Historię. Tekst ukazywał się w kilku odcinkach, tu, dla wygody czytelnika, połączonych w jeden tekst, z pewnymi skrótami. Może on szokować, gdyż tezy w nim zawarte sprzeczne są niekiedy z tym, co głosi się u nas. Mimo to warto wiedzieć, że nasza interpretacja historii nie jest jedyna, są inne narracje, a także zastanowić się nad niektórymi kwestiami, które dziś nabrały aktualności. Bo podobnie jak wtedy, tak i dziś Polska jest traktowana jako pionek w rozgrywce z Rosją. I to niezależnie od takich czy innych historycznych narracji. [Niniejszy wstęp i poniższe tłumaczenie: Marek Mróz, Bliżej Prawdy, maj 2015]

Mikołaj Starikow
Poland Betrayed
Oriental Review
21 marca 2015

Prawda o korzeniach niemiecko-polskiego konfliktu, który doprowadził do wybuchu drugiej wojny światowej zawsze była pieczołowicie skrywana. Aby ukryć ohydną polityczną postawę zachodnich potęg, należało w pierwszym rzędzie wytworzyć mit, że Hitler był szaleńcem z manią panowania nad światem, że dlatego jego agresywna natura zmusiła go do ataku na wszystkich swoich sąsiadów, jednego po drugim, aż dopiero siły postępowe ludzkości położyły temu kres. Także w ostatnich latach wymyślono kolejny mit, że druga wojna światowa była tylko pojedynkiem między dwoma dyktatorami, podczas którego „niewinne ofiary”, jak Polska i kraje nadbałtyckie, zostały zmielone przez młyńskie kamienie historii.

W 1939 r. Hitler nie myślał o wielkiej wojnie i wcale nie śnił o władzy nad światem. Chciał być równym partnerem dla USA i Wielkiej Brytanii i nie przygotowywał się do wojny z nimi. Ale nie łatwo jest zostać dopuszczonym do klubu wybrańców Mocy. Dla Hitlerowskich Niemiec „wejściówką” miało być zniszczenie Związku Sowieckiego. Gdy Hitler odrzucił rolę w napisanym dla niego w Londynie scenariuszu (aneksja Rusi Zakarpackiej w marcu 1939, mająca służyć za casus beli do wojny z ZSRR), Zachód nagle zmienił politykę na antyhitlerowską. Przywódcy Anglii i Francji wygłaszali przemowy potępiające agresywną postawę Hitlera. Szczególnie twardymi sojusznikami Londynu i Paryża zostali Polacy.

W tym czasie było to dość dziwne, bo stosunki Warszawy z nazistowskimi Niemcami, były subtelne ale przyjacielskie, co nie powinno dziwić, bo obydwa zawdzięczały swoje powstanie Francji, Brytanii i Stanom Zjednoczonym. Jakiekolwiek wątpliwości rozwiewają się po przyjrzeniu się datom, gdy polskie państwo powstawało: 11 listopada 1918. Właśnie tego dnia delegacja niemiecka podpisała porozumienie z przedstawicielami Ententy w lasku Compiegne (ściślej: w wagonie kolejowym w środku lasku – przyp. MM), o bezwarunkowej kapitulacji, a zaraz potem państwa zachodnie uznały powstanie Polski.

(more…)

23 Sierpień 2015

SOTT: Przegląd miesiąca. Lipiec 2015 – Ekstremalne zjawiska pogodowe i niespokojna planeta

Sott Editors
Sott.net
8 sierpnia 2015

 

 

Kiedy wokół szyi ludzkości coraz mocniej zaciska się imperialna pętla, Natura odpowiada na to globalne cierpienie na zmianę smażąc i zatapiając współczesną „cywilizację”. W lipcu 2015 r. mieliśmy rekordowe upały w zachodnich USA, zachodniej Europie i wschodniej Azji. Rekordowe ilości pożarów lasów w północnej Kanadzie i zachodnich USA wymusiły ewakuację tysięcy ludzi i wypaliły miliony hektarów ziemi. W scenie godnej katastroficznego hollywoodzkiego filmu jeden z takich pożarów, w okolicach Los Angeles, przekroczył autostradę i spalił dziesiątki samochodów. Pomiędzy szalejącymi pożarami i tragiczną suszą zachodnie stany USA doświadczyły rekordowych opadów deszczu, w tym najsilniejszego w historii lipcowego opadu w południowej Kalifornii… i to w ciągu zaledwie kilku minut.

(more…)

20 Sierpień 2015

Amerykańskie wojsko wykorzystuje MFW i BŚ do ,,prania” 85% swojego czarnego budżetu

Filed under: Polityka,Różne,Świat wokół nas — iza @ 07:52

Jake Anderson
Anti Media
13 sierpnia 2015

 

 

Mimo że w kampanii prezydenckiej Obama był orędownikiem przejrzystości, to już jako prezydent w dużej mierze unikał informowania społeczeństwa o niektórych wydatkach ministerstwa obrony. Jednak jeśli chodzi o środki wojskowe dla rządowych agencji szpiegowskich, z zapytań powołujących się na ustawę o swobodnym dostępie do informacji (Freedom of Information Act) wiemy, że tak zwany ,,czarny budżet” to ogromne i ciągle wzrastające wydatki, subsydiowane przez amerykańskiego podatnika. Same tylko CIA i NSA zgarnęły w 2013 roku 52,6 mld dolarów, a jeszcze wyższy jest budżet Departamentu Obrony na czarne operacje, przeznaczany na tajne projekty wojskowe. Szacuje się, że w roku podatkowym 2015 wynosi on 58,7 mld dolarów.

Co to jest czarny budżet? Oficjalnie są to wydatki wojskowe na „satelity szpiegowskie, niewidzialne bombowce, radary wczesnego ostrzegania, drony nowej generacji i nowoczesne, niezwykle skuteczne systemy podsłuchów”.

Jednak niektórych może bardziej zainteresować tajna natura i pełna wartość czarnego budżetu, która wg analityczki Catherine Austin Fitts daleko przekracza niejawne środki. Na podstawie swoich badań (których fragment znajdziecie tutaj: „What’s Up With the Black Budget?”) doszła do wniosku, że w ciągu ostatniej dekady globalne elity finansowe stworzyły skompilowany system, dzięki któremu większość budżetu wojskowego jest nie do sprawdzenia. A jest tak dlatego, że prawdziwy czarny budżet obejmuje pieniądze pozyskiwane przez grupy wywiadowcze z handlu narkotykami, drapieżnych pożyczek i wszelkich innych oszustw finansowych.

W efekcie tego ogromnego spisku, usankcjonowanego względami geopolitycznymi, Departament Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast oraz inne agencje są wykorzystywane w handlu narkotykami i oszustwach w obrocie papierów wartościowych. Według Fitts dzięki temu schematowi ponad 85% budżetu federalnego USA pozostaje niedostępne audytowi.

(more…)

17 Sierpień 2015

USA, Brytania i Saudi blokują wprowadzenie wolności i demokracji w Jemenie. Znowu.

Zanim (wkrótce) zamieścimy bardziej aktualne informacje o sytuacji w Jemenie, trochę kontekstu historycznego.

Joe Quinn
Sott.net
28 marca 2015

Jemen – walka o kontrolę

Czteroletnia już rewolucja „Hutich” w Jemenie nie ma swojej kolorowej nazwy, ponieważ nie była wspierana przez zachodnie mocarstwa. W istocie, przez zachodnie rządy i prasę nie jest nawet nazywana rewolucją – jest nazywana „zbrojnym powstaniem” albo „rebelią”, jak w Iraku. A wszyscy wiemy, że walki z amerykańskim wojskiem w Iraku prowadzone są przez terrorystów, zgadza się?

Dla tych, którzy nie nadążają za obowiązującym leksykonem: powszechne rebelie miejscowej ludności przeciwko narzuconym przez USA władcom (jak w Jemenie) nazywane są „powstaniem” a ich uczestnicy – grupami bojówkarzy pod przywództwem „terrorystów”. Z drugiej strony, ograniczone rebelie, sprowokowane i inscenizowane przez siły amerykańskie i zwrócone przeciwko rządzącemu, którego Stany chcą usunąć (jak na Ukrainie), nazywa się rewolucją „zwolenników wolności”.

Jemen pod dyktaturą Brytyjczyków

W przeszłości Jemen był podzielony na dwie części – północną i południową. W latach 1839-1967 Południe było bezpośrednio kontrolowane przez Brytyjczyków, jako część ich Imperium. Po I wojnie światowej i upadku Imperium Otomańskiego Północ uzyskała niepodległość, podczas gdy Południe pozostało brytyjską kolonią.

Brytyjski żołnierz grzecznie prowadzi z Jemeńczykami lekcję gimnastyki

Portowe miasto Aden w Jemenie Południowym uważane było za kluczowy punkt dla obrony brytyjskich interesów imperialnych na Bliskim Wschodzie, w rejonie Zatoki Perskiej i na Oceanie Indyjskim. Dopiero w maju 1956 roku podsekretarz stanu w ministerstwie ds. kolonii, Lord Lloyd, powiedział, że „w najbliższej przyszłości nie byłoby rozsądnie ani sensownie, ani w interesie mieszkańców kolonii, aspirowanie do czegokolwiek więcej niż pewien stopień wewnętrznego samorządu” [1]. Oczywiście Jemeńczycy nie byli zbyt entuzjastycznie nastawieni do wiecznej służalczości wobec Brytyjczyków, którzy mieli skłonność do prowokowania osobliwego ludobójstwa w ramach swoich podbojów kolonialnych.

(more…)

7 Sierpień 2015

Prawdziwa pierwsza wojna światowa

Filed under: Polityka,Różne — iza @ 07:35
Tags: , ,

Bhaskar Menon
Global Research
11 sierpnia 2014

Tortury chyba nigdy nie wyszły z mody

Europejska tzw. „Wielka Wojna” z lat 1914-1918 nie zasługuje na miano „pierwszej wojny światowej”. Tytuł ten należy się pierwszemu prawdziwemu globalnemu konfliktowi – ludobójczej inwazji Europy na inne obszary, która rozpoczęła się w ostatniej dekadzie XV wieku. Historycy europejscy próbowali bagatelizować jej okrucieństwo oraz rozmiar i znaczenie tego wcześniejszego konfliktu, traktując go jako rozciągnięty w czasie i rozproszony proces historyczny. Jeśli jednak zaakceptujemy taki pogląd, stracimy szansę na zrozumienie wszystkiego, co się od tamtego czasu wydarzyło.

Ponieważ o tym, co się właściwie stało, mogą sporo wiedzieć tylko nieliczni Indianie, pozwólcie mi zarysować niektóre zasadnicze punkty.

Dziesięć lat po wylądowaniu Kolumba na Hispanioli w 1492 roku rdzenna ludność wyspy wyginęła. Ci ludzie niczym nie zasłużyli sobie na ten los. W liście do swoich królewskich sponsorów w Hiszpanii Kolumb opisał ich jako „niezwykle przyjacielskich, niepożądliwych ludzi” o „dobrych cechach i pięknych oczach”, którzy „ani nie noszą broni, ani nie rozumieją, jaki z niej pożytek”. Jednak wielu z nich zostało zamęczonych na śmierć w daremnej próbie wymuszenia, żeby ujawnili nieistniejące zapasy złota; inni, zmuszeni do morderczej pracy, zmarli z wyczerpania albo zostali doprowadzeni do samobójstwa. Ten nieuzasadniony gwałt wciąż się utrzymywał, kiedy Europejczycy rozbudowywali swoje królestwo w „Nowym Świecie”.

Los Arawaków z Hispanioli (obecnie Haiti) podzieliło następnie wiele mniejszych plemion, które zupełnie wyginęły, podczas gdy populacje większych grup spadły aż o 85 procent, nie tylko wskutek aktów przemocy na masową skalę, ale i sztucznie wywołanego głodu oraz przywleczonych chorób, na które nie miały odporności. Rozprzestrzenianie się ospy poprzez koce rozdawane rdzennym Amerykanom oraz bezsensowny ubój ogromnych stad bizonów, od których zależało jedzenie, ubranie i schronienie Indian z Wielkich Równin Ameryki Płn., były najbardziej skandalicznymi przypadkami ludobójstwa. Szacunki dotyczące liczby zabitych sięgają 100 milionów osób.

(more…)

6 Sierpień 2015

Psychopatyczna logika, którą kierowały się USA, zrzucając bomby atomowe na Japonię – po 70 latach

Finian Cunningham
Strategic Culture Foundation
2 sierpnia 2015

 

Hiroshima i Nagasaki – dwa najgorsze ataki terrorystyczne na przestrzeni historii

 

Nawet jeśli przyjmiemy, że z wojskowego punktu widzenia istniał zadowalający powód do zrzucenia bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki – co miałoby doprowadzić do szybkiej klęski Japonii, a tym samym do zakończenia wojny na Pacyfiku – horror cywilnych ofiar tych dwóch ataków lotniczych przywołuje na myśl niepokojące pytanie o rzekomą słuszność uzasadnienia, że cel uświęca środki.

A jeśli okaże się, że oficjalne militarne uzasadnienie propagowane przez prezydenta USA Harry’ego Trumana i jego administrację jest bzdurą? To znaczy, jeśli prawdziwy powód zrzucenia bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki 70 lat temu, 6 i 9 sierpnia 1945 roku, miał niewiele wspólnego z pokonaniem imperialnej Japonii i uratowaniem życia amerykańskich żołnierzy. Jeśli prawdziwym powodem była świadoma i zaplanowana z zimną krwią demonstracja potęgi militarnej Waszyngtonu, mająca ostrzec ZSRR o wytyczeniu powojennej światowej hegemonii Ameryki?

Prowadzi to do przerażającego wniosku – wniosku o wiele gorszego niż ten, jaki mielibyśmy wyciągnąć z oficjalnej amerykańskiej wersji. Oznacza to bowiem, że akt unicestwienia około 200 tysięcy japońskich cywilów był masowym morderstwem z premedytacją, którego powód był jedynie natury politycznej. Innymi słowy, był to niewyobrażalny akt terroryzmu państwowego, przeprowadzony przez Stany Zjednoczone.

(more…)

Następna strona »

Temat Rubric. Blog na WordPress.com.

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 935 obserwujących.

%d bloggers like this: