PRACowniA

3 Maj 2016

60 Minut, 28 stron i kontrolowana jawność, czyli prawda o powiązaniach Saudów z 9/11

Harrison Koehli
Sott.net
11 kwietnia 2016

Jeśli jeszcze nie słyszeliście o osławionych „28 stronach” raportu z 2002 roku dochodzenia Joint Inquiry into Intelligence Community Activities Before and After the Terrorist Attacks of September 11, 2001, to teraz macie szansę. W dniu 10 kwietnia w programie 60 Minut omawiano 28 ocenzurowanych stron, które składają się na cały ostatni rozdział raportu. Strony te ciągle są tajne, ale zdołało je przeczytać kilku kongresmenów i senatorów, którzy obecnie dążą do ich odtajnienia. Nie mogą oni mówić o szczegółach podsumowania, ale kilku z nich poczyniło ogólne uwagi o jego zawartości ­– ujawnia ona finansowanie przez Saudyjczyków kilku porywaczy podczas ich pobytu w USA. Tutaj można obejrzeć i przeczytać, o czym mówiono w programie 60 Minut.

Według byłego senatora z Florydy, Boba Grahama, który współprzewodniczył dochodzeniu i tworzeniu raportu, wplątani w to są saudyjscy urzędnicy państwowi, bogaci saudyjscy obywatele oraz saudyjskie organizacje charytatywne. Graham także prowokacyjnie stwierdził: „Myślę, że nierealistyczne jest przekonanie, iż 19 osób, z których większość nie mówiła po angielsku, nigdy wcześniej nie była w Stanach Zjednoczonych i nie miała nawet średniego wykształcenia, mogło przeprowadzić tak skomplikowaną operację bez żadnego wsparcia w samych Stanach Zjednoczonych”. Graham ma rację, i to na więcej sposobów niż zamierzał.

(more…)

30 Kwiecień 2016

E-maile Hillary potwierdzają, że Francja i USA zamordowały Kaddafiego, żeby dobrać się do jego złota i ropy

Filed under: Polityka — iza @ 23:48

Bob Fitrakis
Free Press
31 marca 2016

Dzięki temu, że Wikileaks niedawno opublikowało e-maile Hillary Clinton, wiadomo teraz dokładnie, jak Organizacja Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO) przetransformowała się z organizacji obronnej we współczesnych imperialistycznych piratów berberyjskich.

Podczas libijskiego powstania z 2011 roku Rada Bezpieczeństwa ONZ uchwaliła rezolucję nr 1973, która wezwała do zawieszenia broni i zaaprobowała użycie środków militarnych do ochrony ludności cywilnej. Po przyjęciu rezolucji 17 marca 2011 roku, uformowała się koalicja państw pod egidą NATO. Jej celem było stworzenie tak zwanej „strefy zakazu lotów” nad Libią.

Zważywszy na fakt, że to przede wszystkim Stany Zjednoczone są odpowiedzialne za mordowanie arabskiej ludności cywilnej, pomysł, że zdominowana przez USA organizacja wojskowa NATO miałaby przejmować się „ochroną” arabskich cywilów, jest oczywistym absurdem.

(more…)

Histeryczny rząd USA znowu próbował namącić na temat „rosyjskiej agresji”

Joe Quinn
Sott.net
18 kwietnia 2016 19:31 UTC

© Facebook

W ubiegłym tygodniu [11-12 kwietnia] zdarzyła się kolejna przelotna potyczka między wojskami USA i Rosji. Dwa rosyjskie Su-24 „agresywnie śmignęły” tuż nad amerykańskim niszczycielem USS Donald Cook na Bałtyku. Doniesienia w zachodniej prasie powtarzały echem odpowiedź amerykańskich oficjeli, którzy manewry rosyjskich samolotów nazwali „lekkomyślnymi” i „prowokacyjnymi”. Sekretarz Stanu USA John Kerry posunął się nawet do zasugerowania, że „zgodnie z zasadami prowadzenia działań zbrojnych mogło dojść do zestrzelenia (rosyjskich samolotów)”. Pentagon, ze swojej strony, zwyczajnie i po prostu skłamał, twierdząc, że był to „symulowany atak”, choć rosyjski samolot zbliżył się nieuzbrojony (wings clean), wskazując na brak agresywnych zamiarów.

Czytelnicy zapewne pamiętają, że poprzednie spotkanie okrętu USS Donald Cook z rosyjskim Su-24 miało miejsce na Morzu Czarnym dokładnie dwa lata przed tym najnowszym incydentem, to jest 12 kwietnia 2014 roku. W tamtym czasie kilka witryn internetowych twierdziło, że system walki Aegis na amerykańskim niszczycielu został całkowicie zneutralizowany przez system walki elektronicznej „Chininy”, w jaki wyposażony był rosyjski samolot. Kilka miesięcy później producent tego systemu, Koncern Radio-Elektronicznych Technologii (KRET), zaprzeczył, jakoby Su-24 był wyposażony w ich sprzęt:

„Obecnie system Chibiny jest zainstalowany na Su-30, Su-34 i Su-35, więc słynny kwietniowy atak bombowca Su-24 na Morzu Czarnym na USS Donald Cook, rzekomo z użyciem systemu Chibiny, to kaczka dziennikarska. Faktycznie zdarzył się tylko bliski przelot na niewielkiej wysokości nad niszczycielem. System EW (walki elektronicznej) Chininy może całkowicie zneutralizować radar wroga, ale nie jest on zainstalowany na Su-24”.

(more…)

27 Kwiecień 2016

Jeśli Saudyjczycy przestaną być na usługach Stanów i nie pomogą dopaść Rosji, będą współwinni ataków z 11 września 2001 roku

Joe Quinn
Sott.net
23 kwietnia 2016

Obecnie są po naszej stronie…A teraz przeciwko nam!

Czy pamiętacie wydarzenia z 11 września 2001 roku? Każdy prawdziwie oddany obywatel Stanów Zjednoczonych – zarówno dorosły, jak i małolat ­– kipiał wtedy gniewem. Co za zniewaga! Co za czelność! To wojna! Kto to zrobił!? Amerykanie doznali szoku, doświadczyli traumy – potrzebowali chwili spokoju, by wszystko dokładnie przemyśleć, przeanalizować. Lecz ich rząd miał lepszy pomysł – pogalopować na tej rozmyślnie wykreowanej fali emocji wprost na Bliski Wschód, w towarzystwie amerykańskiej armii, by dorwać tam człowieka, ponoć wyłącznie odpowiedzialnego za to, co się stało, tj. Osamę bin Ladena. Jasne…

Kilka naprędce skleconych raportów wywiadowczych plus kilkutygodniowa zmasowana medialna nagonka wystarczyły, by cały naród, jak łatwo było przewidzieć, stał się żądny krwi i zaczął domagać się kary nie tylko dla Osamy, ale również dla całej reszty pustynnych, obskurnych, ujeżdżających wielbłądy terrystów z ręcznikami na głowie, gdziekolwiek mogą się oni znajdować! (Albo gdzie wskaże rząd.) Co za podłość! Tu jest przecież Hameryka!

A zatem, gdzież on był, ten Osama? W swojej ojczyźnie, w Arabii Saudyjskiej? Ależ skąd! Ukrywał się w Afganistanie, z talibami! Z tymi samymi, których w latach osiemdziesiątych finansowały i zbroiły Stany Zjednoczone po to, by powstrzymać Sowietów. Ale nie dajcie się zwieść – to przecież czysty przypadek, że ataki 11 września po raz kolejny doprowadziły do bezpośredniego zaangażowania się Stanów w ważnym z punktu widzenia geopolitycznej strategii Afganistanie, i to dokładnie z tego samego co uprzednio powodu, nieprawdaż? To nie jest miejsce na roztrząsanie „teorii spiskowych”.

(more…)

19 Kwiecień 2016

„Były” dowódca neonazistów zostaje przewodniczącym ukraińskiego parlamentu

Jon Hellevig
Russia Insider
17 kwietnia 2016 10:30 UTC

Gdy premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk dostał z buta i został zastąpiony przez przewodniczącego parlamentu Wołodymyra Hrojsmana, na powstały wakat został powołany pan Andrij Parubij. To niezwykłe wydarzenie dużo nam mówi nie tylko o Ukrainie, ale także o obecnym stanie rzeczy na Zachodzie i w jego mediach, które w coraz większym stopniu przygotowują swoje doniesienia tak, żeby pasowały do aktualnych geopolitycznych interesów władców zachodniego świata.

Biografia pana Parubija jest przesycona jego jawną działalnością w roli jednej z czołowych postaci całej sieci ukraińskich ultranacjonalistycznych i otwarcie neonazistowskich ruchów. Mimo to ani media, ani żaden z wiodących zachodnich polityków nie pisnął nawet słowem o bulwersującym fakcie, że ten sam Parubij wspiął się teraz na szacowne stanowisko przewodniczącego parlamentu państwa, z którym UE podpisała umowę stowarzyszeniową, obejmującą współpracę gospodarczą i polityczną. Ten samozwańczy strażnik naszych wartości, za jakiego UE chce być uważana, podpisał traktat stowarzyszenia politycznego z krajem, w którym drugie co do ważności stanowisko polityczne w państwie jest w rękach człowieka, który zasłużył się jako dowódca neonazistów. Jednak, jak zobaczymy dalej, UE nie zawsze była tak obojętna wobec poczynań Parubija.

W 1991 roku Andrij Parubij wraz z Ołehem Tiahnybokiem, kolejnym przywódcą zamachu stanu i obecnym liderem partii Swoboda, założyli Socjal-Narodową Partię Ukrainy. Jej nazwę wybrano w pełni świadomie jako nawiązanie do nazistowskiej partii Narodowo-Socjalistycznej Adolfa Hitlera. Potwierdził to wiodący niemiecki tygodnik Der Spiegel.

(more…)

7 Kwiecień 2016

Rosja w obliczu Imperium Chaosu – plan działania

Siergiej Głazjew
Russia Insider
31 marca 2016

© Fort Russ — Siergiej Głazjew, wybitny rosyjski ekonomista, doradca prezydenta Rosji ds. regionalnej integracji gospodarczej, a także pomysłodawca Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej.

Czy istnieje jakikolwiek powód, by oczekiwać na zniesienie przez Stany Zjednoczone sankcji, jakie nałożyły na Rosję?

Sankcje są elementem wojny hybrydowej, prowadzonej przeciwko nam, Rosji, przez Stany Zjednoczone. Przy czym Stany Zjednoczone robią to nie dlatego, iż nie podoba im się rosyjska „aneksja” Krymu, lecz z powodu obiektywnych i subiektywnych interesów amerykańskiego establishmentu.

Stany Zjednoczone tracą hegemonię: już teraz wytwarzają mniej produktów oraz eksportują mniej technologii niż Chiny. Chiny doganiają Stany, jeśli chodzi o liczbę naukowców i inżynierów, a wiele innowacyjnych chińskich technologii dominuje na światowych rynkach. Tempo rozwoju gospodarczego Chin pięciokrotnie przewyższa tempo rozwoju gospodarki amerykańskiej. Międzynarodowy system podmiotów, powstały w ostatnich czasach z inicjatywy Chin, świadczy o tworzeniu się nowego gospodarczego porządku świata.

Podmioty gospodarcze, które dominują w Stanach Zjednoczonych, służąc oligarchii finansowej, zdestabilizowały amerykańskie systemy: monetarny i finansowy, które średnio dwa razy w roku stają się niewydolne. Przyczyny globalnego kryzysu finansowego z 2008 roku nie zniknęły, a amerykańska bańka zadłużeniowa – piramida finansowa, składająca się z instrumentów pochodnych oraz długu krajowego – wciąż rośnie.

Zgodnie z zasadami teorii systemów, taki proces nie może trwać w nieskończoność. Amerykańska oligarchia jest zdesperowana i za wszelką cenę chce pozbyć się zadłużenia, więc prowadzi wojnę hybrydową, nie tylko przeciwko Rosji, ale również przeciwko Europie i krajom Bliskiego Wschodu.

Jak to zawsze bywa w zmieniającym się światowym ładzie gospodarczym, kraj, który traci pozycję lidera, próbuje rozpętać wojnę światową o władzę nad peryferiami. A ponieważ Amerykanie traktują byłe poradzieckie strefy wpływu jako swoje finansowe i ekonomiczne obrzeża, to usiłują nad nimi przejąć kontrolę.

(more…)

Kampania dezinformacyjna: Panamski „wyciek” mierzy we wrogów Zachodu, ignoruje kryminalistów z NATO

Moon of Alabama
4 kwietnia 2016 15:28 UTC

Prawdziwy wyciek danych z firmy prawniczej w Panamie byłby bardzo interesujący. Wielu bogatych ludzi, w tym polityków, ukrywa pieniądze w spółkach fasadowych, oferowanych przez tego typu firmy w Panamie. Ale najnowszy, mocno promowany „wyciek” takich danych do kilku organizacji medialnych, wspierających NATO, i do finansowanej przez rząd USA „organizacji pozarządowej” jest po prostu kiepską próbą oszkalowania wybranych osób, szczególnie nielubianych przez amerykańskie imperium. Tworzy on również niespotykaną okazję do szantażu poprzez NIEpublikowanie pewnych danych w zamian za taką czy inną pożądaną korzyść.

Już jakieś 16 miesięcy temu Ken Silverstein napisał dla magazynu Vice o wielkiej firmie Mossak Fonseca w Panamie, zajmującej się podsuwaniem spółek fasadowych. (Intercept Pierre’a Omidyara, dla którego pracował wówczas Silverstein, odmówił publikacji jego artykułu.) Kilka sporych artykułów na temat zaangażowania Mossak Fonseca w interes prania brudnych pieniędzy napisał Yves Smith. Silverstein powtórzył też dobrze znany fakt, że Rami Makhlouf, bogaty kuzyn syryjskiego prezytenta Baszara Asada, ukrył trochę pieniędzy w fasadowych spółkach Mossak Fonseca. Wyjaśnia:

(more…)

Następna strona »

Temat Rubric. Blog na WordPress.com.

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 1 109 obserwujących.

%d bloggers like this: