PRACowniA

21 Maj 2015

SOTT: Przegląd miesiąca. Kwiecień 2015 – Ekstrema pogodowe, wstrząsy planety i bolidy

Sott Editors
Sott.net
5 maja 2015 08:15 UTC

 

 

Oto sprawozdanie z kwietniowych „znaków”…

Szalejące pożary lasów na Syberii zniszczyły tysiące domów i zraniły setki ludzi. Nieco później, w rocznicę najtragiczniej awarii elektrowni atomowej, pożar wtargnął do czarnobylskiej strefy wyłączonej. Na Bliskim Wschodzie i w Chinach wystąpiły „najgorsze od lat” burze piaskowe. Podobne burze sprowadziły chaos na zachodnie części Ameryki i Rosji. W Indonezji i Afganistanie wystąpiły dewastujące osunięcia ziemi, a na Syberii pełznąca ziemia „osuwała się poziomo”… w tym samym rejonie, gdzie w zeszłym miesiącu pojawił się dziwny kraterowy lej.Osady w „najsuchszym na świecie miejscu”, na chilijskiej pustyni Atacama, zostały zmyte wskutek ciągnących się już drugi miesiąc podtopień. Poważna powódź nawiedziła również suche zazwyczaj Sao Paulo, i to czwarty już raz na przestrzeni sześciu miesięcy. Południe USA i wschód Kazachstanu zostały częściowo zalane wodą z topniejącego śniegu i ulewnych deszczy. Centymetry, a niekiedy metry gradu zmieniły w rwące rzeki ulice i drogi w USA, Indiach oraz w Australii, gdzie burza, jaka „zdarza się raz na dekadę” zdewastowała Sydney. Środkowy zachód USA ucierpiał od licznych gwałtownych tornad; silne tornada wyrządziły szkody także w Indiach i w Brazylii.Jednak najbardziej destrukcyjne było najsilniejsze od 80 lat trzęsienie ziemi w Himalajach. Ten wstrząs o magnitudzie 7,9 praktycznie zniszczył Nepal, wywołał lawiny, które zasypały obozy pod Mount Everestem, i zabił ludzi w płn. Indiach, Bangladeszu i Tybecie. Ilość ofiar śmiertelnych może sięgnąć 10 tysięcy, a miliony osób straciły dach nad głową. Najbardziej widowiskowym zdarzeniem w kwietniu był wybuch chilijskiego wulkanu Calbuco, który przebudził się po 40 latach i wyrzucił w powietrze lawę i popiół na wysokość kilku kilometrów.

(more…)

20 Maj 2015

Leczenie przeciwamebowe w chorobach reumatycznych

Gus J. Prosch, Jr., M.D.

Gus J. Prosch, Jr., M.D.

Zamieszczamy znalezione w sieci tłumaczenie (komplet źródeł pod wpisem) bardzo ważnego artykułu dra Gusa J. Proscha (1930-2005). Dr Prosch był jednym z pionierów w leczeniu chorób reumatycznych w oparciu o teorię o ich infekcyjnym pochodzeniu. Dotyczy to nie tylko chorób reumatycznych, ale również wielu tzw. chorób autoimmunologicznych i degeneracyjnych.

Gus J. Prosch, Jr., M.D.
The Arthritis Trust of America
1985 r.

Wprowadzenie

Dzień dobry wszystkim odwiedzającym, przyjaciołom i wspierającym Fundację Chorób Reumatycznych (FChR). Miałem zaszczyt zostać poproszonym przez FChR o wykład i podzielenie się z wami ekscytującymi nowościami dotyczącymi leczenia reumatoidalnego zapalenia stawów i innych chorób reumatycznych. Chciałbym osobiście podziękować każdemu, kto wspiera FChR, i chciałbym abyście wiedzieli, że gdyby nie osobista pomoc i wsparcie finansowe wielu z was i tysięcy sponsorów z całych Stanów Zjednoczonych, nasz postęp byłby minimalny; ale dzięki wam i wszystkim wspierającym, nasza wiedza i badania postępują bardzo szybko.

Poproszono mnie o wykład na temat przeciwamebowego leczenia chorób reumatycznych, który to temat jest bardzo szeroki. Wiem, że znajduje się tutaj kilka osób, które nie są zaznajomione z naszymi pracami, przedstawię więc szybko podstawy naszej pracy, co zostało zrobione, a później przedstawię informację na temat aktualnego leczenia i metod wspomagających, rekomendowanych obecnie.

Krótka historia leczenia w USA

Jako lekarz przez lata specjalizowałem się w leczeniu nadwagi, byłem też bardzo zainteresowany poszukiwaniem środków do leczenia reumatoidalnego zapalenia stawów i innych przewlekłych chorób degeneracyjnych. Praca dra Jacka M. Blounta Jr. z Filadelfii zwróciła moją uwagę ok. 3 lata temu. Mimo że byłem bardzo sceptycznie nastawiony, moje kolejne rozmowy z pacjentami chorymi na zapalenie stawów, wyleczonymi przez dr Blounta, zaciekawiły mnie na tyle, aby przeszukać literaturę medyczną pod kątem nowości i leczenia chorób reumatycznych. To, co znalazłem, przekonało mnie, że teoria i sposób leczenia dra Blounta są sensowne.

Leczenie proponowane przez dra Blounta opierało się na pierwotnie opublikowanych badaniach profesora Rogera Wyburn-Masona z Anglii. Dr Blount, jako ofiara RZS, na początku roku 1976 był prawie zupełnie niesprawny. Przeszedł zabieg endoprotezoplastyki prawego stawu biodrowego, ale ból i niesprawność postępowały. Żadne z tradycyjnych metod leczenia nie przyniosły mu ulgi w bólu ani nie zatrzymały postępu choroby. Na początku roku 1976 dr Blount przeczytał artykuł w Modern Medicine (Nowoczesnej medycynie) zatytułowany „Czyżby ktoś znalazł przyczynę i sposób leczenia chorób reumatycznych?”. W artykule tym dr Wyburn-Mason twierdzi, że reumatoidalne zapalenie stawów jest spowodowane przez drobnoustrój, pierwotniaka, niewykluczone, że jest nim pochodząca z sałat ameba.

(more…)

15 Maj 2015

Celem gry amerykańskiego imperium jest chaos, a nie zwycięstwo

Peter Koenig
Global Research
6 maja 2015

 

 

Kolejny kraj „wyzwolony” przez Zachód pogrąża się w coraz większym chaosie – Global Research.

To stwierdzenie można odnieść do dowolnego państwa objętego konfliktem zbrojnym, zaaranżowanym przez Waszyngton oraz jego marionetki z Zachodu i ze Środkowego Wschodu, w celu jego zawłaszczenia i zdominowania, kosztem nieustannego chaosu, cierpienia i śmierci.

O to dokładnie w tym wszystkim chodzi – celem strategii Waszyngtonu i NATO nie jest „odniesienie zwycięstwa” w wojnie czy w innym konflikcie, lecz wywołanie utrzymującego się w nieskończoność chaosu. Po pierwsze, żeby kontrolować ludzi, kraje i ich zasoby. Po drugie, by zagwarantować ciągłe zapotrzebowanie na sprzęt wojskowy i żołnierzy z Zachodu – pamiętajcie, że ponad 50% Produktu Krajowego Brutto Stanów Zjednoczonych stanowią przychody z kompleksu militarno-przemysłowego oraz powiązanych z nim korporacji branżowych i firm usługowych. I po trzecie, by kraj, w którym dochodzi do zamieszek lub który pogrąża się w chaosie, bo jest na skraju bankructwa, był zmuszony skorzystać z pomocy finansowej w postaci kredytów na wyśrubowanych warunkach – tzw. pieniędzy „na trudne czasy” – udzielanych przez cieszące się złą sławą Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Światowy oraz innych pożyczkodawców, a także przez powiązane z nimi rozliczne nikczemne „instytucje wspierające rozwój”. Przyjęcie tych pieniędzy oznacza dla kraju niewolnictwo, zwłaszcza kiedy rządzą nim skorumpowani przywódcy, niedbający o obywateli.

Takie zagrania mają miejsce w Jemenie, na Ukrainie, w Syrii, w Iraku, w Sudanie, w Afryce Środkowej, w Libii… i wielu innych miejscach. Nie ma znaczenia, kto i przeciwko komu walczy. ISIS, ISIL, IS, DAISH, DAESH, Al-Qaeda czy inne dowolne nazwy przestępczych organizacji najemniczych, jakie macie ochotę dodać do tej listy, to tylko etykietki, których celem jest wywołanie dezorientacji. Możecie dorzucić również Blackwater, Xe, Academi i wszystkie pozostałe nazwy tej prywatnej paramilitarnej firmy, jakie regularnie przyjmuje, po to, by trudniej było ją rozpoznać. Tego typu organizacje pełnią rolę prostytutek na usługach syjonistyczno-anglosaksońskiego imperium, przy czym są to prostytutki najniższej kategorii. Do grupy elitarnych, luksusowych prostytutek przynależą bowiem państwa, takie jak Arabia Saudyjska, Katar, Bahrajn i inne kraje Zatoki Perskiej, plus oczywiście Wielka Brytania i Francja.

(more…)

11 Maj 2015

Zrozumieć cierpienie, jakie niesie ze sobą wojna

David Swanson
Washington’s Blog
25 kwietnia 2015

 

© Sipa USA / Rex — Chłopiec z Aleppo (Syria) z poważnymi obrażeniami ciała czeka na pomoc medyczną w jednym z ostatnich istniejących w tym mieście szpitali

 

 

 

Wystąpienie na konferencji w Centrum Pokoju i Sprawiedliwości w Houston, 25 kwietnia 2015 roku.

Mam nadzieję, że będę mówić wystarczająco zwięźle, by po wykładzie zostało jeszcze mnóstwo czasu na zadawanie pytań.

Wiem, że większość z was jest prawdopodobnie zorientowana w temacie, o którym zamierzam mówić –co się rzadko zdarza ­– bo jak podejrzewam, lwia część przyszła tu dobrowolnie. Jeśli ktoś z was jest z polecenia FBI, niech podniesie rękę.

Niewykluczone również, że kwestia, którą poruszę, jest bliska każdemu z was, co jednak nie zmienia faktu, że większość mieszkańców Stanów Zjednoczonych ma zerowe pojęcie o cierpieniu, jakie niesie ze sobą wojna.

Na kultywowanie gehenny wojennej marnotrawi się rocznie około 2 bilionów dolarów. Mniej więcej połowa tej kwoty pochodzi z budżetu Stanów Zjednoczonych. Za pozostały bilion rządy innych państw finansują zakup broni, głównie amerykańskiej. Właściwie nie ma większego znaczenia, na co dokładnie przeznacza się te pieniądze. Można by wrzucić je do dołu i spalić. A nam wszystkim żyłoby się lepiej. W istocie liczy się to, na co nie wydaje się owej kwoty. A zatem głównie w tym właśnie fakcie należy doszukiwać się źródła cierpienia.

Mając do dyspozycji kilka dziesiątek miliardów dolarów, można by rozwiązać problem głodu na świecie, brudnej wody pitnej oraz rozlicznych chorób. Wystarczyłoby również na inwestycje w zieloną energię, rolnictwo ekologiczne i w edukację na niezliczone, niespotykane do tej pory, sposoby. Tymczasem 2 biliony dolarów marnotrawi się każdego roku – całkowicie bezsensownie – na wspieranie karygodnego, zbrodniczego przemysłu. W celu lepszego zrozumienia skali tej bezmyślnej niegospodarności powiem tylko, że całkowita kwota zadłużenia byłych i obecnych studentów amerykańskich uczelni wynosi 1,3 biliona dolarów. To tyle samo, ile rocznie na wojskowość wydają Stany Zjednoczone. W kolejnych latach będzie podobnie. Darmowe szkolnictwo wyższe w Stanach kosztowałoby budżet państwa około kilkudziesięciu miliardów dolarów. Sposób wykorzystania tych funduszy oraz kilka innych czynników miałyby oczywiście wpływ na to, czy kształcący się studenci nadal pałaliby miłością do bomb. Z drugiej strony, przeznaczenie nawet nieznacznej części tej kwoty na zbrojenia, zrobiłoby zapewne swoje – w tym miejscu nawiązuję do decyzji w sprawie wysokości nakładów na wojskowość, podejmowanych przez kierownictwo wielu departamentów rządowych. Za czasów wojen Busha i Obamy zostały one podwojone lub coś koło tego.

(more…)

5 Maj 2015

Irakijczycy zamordowali amerykańskiego żołnierza na polu walki, a Freddie Gray zamordował się w policyjnym wozie

Joe Quinn
Sott.net
1 maja 2015

Nienawidzą nas za naszą wolność

Podobno to pierwszy taki przypadek i ja w to wierzę. Na przestrzeni całej znanej historii, kiedy żołnierze jednego kraju zaatakowali i zajęli inny kraj, zabitych najeźdźców traktowano jako „ofiary wojny”, a nie ofiary morderstwa. Żołnierz w czynnej służbie ginący w strefie działań wojennych nie mógł być „zamordowany” – przynajmniej do tej pory. W tym tygodniu Anis Abid Sardar, obywatel brytyjski z północno-zachodniego Londynu, ma sprawę sądową o „zamordowanie” w 2007 roku starszego sierżanta Randy’ego Johnsona w ataku na drodze pod Bagdadem.

Johnson został przydzielony do 2 Pułku Kawalerii brygady Stryker* armii USA. 2 Pułk Kawalerii był bezpośrednio zaangażowany w jakże odpowiednio nazwaną operację w 2007 roku, Operation Imposing Law (O.I.L., operacja narzucania prawa) , której celem było „odebranie” Bagdadu, no tak, mieszkańcom Bagdadu. Do listopada 2007 roku, kiedy zakończono operację, zabito tysiące irackich cywilów, których śmierć stanowiła „uboczne straty wśród ludności cywilnej”, przy czym większość z nich zginęła od ognia wojsk amerykańskich i zamachów bombowych fałszywie przypisanych „al-kaidzie”. Sierżant Randy Johnson był jednym z tych, którzy zginęli, ale nie był cywilem i jako członek 2 Pułku Kawalerii z pewnością odegrał swoją rolę w rzezi ludności cywilnej Iraku.

[*Stryker – transportery opancerzone będące na wyposażeniu Armii Stanów Zjednoczonych. W styczniu b.r. ten sam 2 Pułk Strykerów przybył ze swoim sprzętem m.in. do Polski, wyjechał w marcu, kiedy to zastąpiły go ciężkie oddziały piechoty. W sumie wiele ostentacyjnych przejazdów w obie strony i jakoś nikt nie protestował, przeciwnie, gawiedź wyległa na drogi i była wyraźnie uradowana. Ale cywilne motocykle z innego kraju to już zupełnie inna sprawa – te nie mają czego szukać na naszych drogach. I zrozum tu tak pokręconą mentalność… – przyp.]

Według doniesień mediów odciski palców obywatela brytyjskiego, syna Irakijczyków, Anisa Abida Sardara, zostały rzekomo znalezione na fragmentach bomby ulicznej, która miała jakiś związek z tą, która zabiła Johnsona, i dlatego Sardar staje przed sądem za zabójstwo Johnsona. Wśród komentarzy w oczywisty sposób niedorzecznego „prokuratora królewskiego” (QC), Maxa Hilla, znajdujemy takie:

Sardar „był zamieszany w najpoważniejsze przestępstwo, jakie można sobie wyobrazić”. Tak, walka z siłami okupacyjnymi, które do ​​tego czasu zabiły 600 tysięcy Irakijczyków, to poważna sprawa i jest zrozumiałe, że stanowi „obrazę” dla brytyjskiej i amerykańskiej elity.

(more…)

2 Maj 2015

Racjonalne zniszczenie Jugosławii przez Imperium Chaosu

Michael Parenti
The Rational Destruction of Yugoslavia
michaelparenti.org
18 maja 2001

USA, Inc.

W 1999 roku amerykański stan bezpieczeństwa narodowego (rozumiany jako doktryna, ideologia i totalitarne, zmilitaryzowane państwo wraz z jego instytucjami wojskowymi i wywiadowczymi) – zaangażowany na całym świecie w dywersję, sabotaż, terroryzm, tortury, handel narkotykami i szwadrony śmierci – rozpoczął zmasowany atak powietrzny na Jugosławię, który trwał nieprzerwanie przez 78 dni, i zrzucił 20 tys. ton bomb, zabijając tysiące kobiet, dzieci i mężczyzn. Wszystko to przeprowadzono z humanitarnej troski o Albańczyków w Kosowie. A przynajmniej tak nam kazano wierzyć. W ciągu kilku miesięcy prezydent Clinton zbombardował cztery kraje: Sudan, Afganistan, wielokrotnie Irak i masowo Jugosławię. W tym samym czasie USA były zaangażowane w wojny zastępcze w Angoli, Meksyku (Chiapas), Kolumbii, Timorze Wschodnim i w wielu innych miejscach. Jednocześnie siły militarne USA są wysyłane na każdy kontynent i ocean, z około 300 głównymi bazami wsparcia za granicą – a wszystko w imię pokoju, demokracji, bezpieczeństwa narodowego i humanitaryzmu.

Podczas gdy przywódcy USA wyraźnie byli gotowi zbombardować Jugosławię w imieniu rzekomo uciskanych mniejszości w Kosowie, jakoś nie podjęli żadnych działań przeciwko Republice Czeskiej za złe traktowanie Romów (Cyganów) ani przeciw Wielkiej Brytanii za uciskanie mniejszości katolickiej w Irlandii Północnej, ani też przeciw Hutu za masowe wymordowanie pół miliona Tutsich w Rwandzie – nie wspominając o Francuzach współwinnych tej masakry. Nie brali pod uwagę „humanitarnego bombardowania” ludności tureckiej za to, co jej przywódcy zrobili Kurdom, ani Indonezyjczyków za to, że ich generałowie zabili ponad 200 tysięcy obywateli Timoru Wschodniego i kontynuowali tę rzeź do lata 1999 roku, ani Gwatemalczyków za systematyczną eksterminację dziesiątek tysięcy Majów przez wojsko Gwatemali. W takich przypadkach przywódcy USA nie tylko tolerowali zbrodnie, ale aktywnie współdziałali ze sprawcami – którzy zwykle okazywali się wiernymi sojuszniczymi państwami klienckimi, oddanymi pomocnikami Waszyngtonu w udostępnianiu świata najpotężniejszym korporacjom z listy Fortune 500.

Dlaczego więc przywódcy USA przeprowadzili bezwzględny, morderczy atak na Jugosławię?

(more…)

29 Kwiecień 2015

Siła kłamstw: Abraham Lincoln nie był bohaterem, lecz tyranem

Dr Paul Craig Roberts
paulcraigroberts.org
14 kwietnia 2015

Imperium Amerykańskie otwarcie szerzy kłamstwa w podręcznikach historii oraz w inicjatywach na rzecz zachowania pamięci historycznej.

Mauzoleum Abrahama Lincolna w Waszyngtonie jako święte miejsce dla członków Ruchu na Rzecz Praw Obywatelskich to jeden z przykładów ironii historii. To również tutaj swoje słynne przemówienie „I have a dream” („Mam marzenie”) wygłosił Martin Luther King.

Według Lincolna czarni nie są równi białym. Tych pierwszych zamierzał odesłać z powrotem do Afryki. Jeśli Lincoln nie zginąłby w zamachu, to niewykluczone, że plany repatriacji czarnych stałyby się jednym z elementów jego powojennej polityki.

Thomas DiLorenzo i wielu innych niezależnych historyków bezsprzecznie dowiodło, iż celem zbrojnego ataku na Skonfederowane Stany Ameryki nie było wyzwolenie niewolników. Proklamacja Emancypacji weszła w życie dopiero w 1863 roku [secesja rozpoczęła się w 1861], kiedy to na Północy zaczęła rosnąć w siłę opozycja wobec polityki Lincolna, mimo tego, że w celu uciszenia swych przeciwników i prasy wdrażał on środki rodem z państwa policyjnego. Dekret prezydencki znoszący niewolnictwo był taktyką wojenną, która miała pomóc Unii w wygraniu wojny. Wyzwolonych niewolników rekrutowano do armii Północy, na miejsce poległych żołnierzy. Żywiono też nadzieję, że Proklamacja doprowadzi do wybuchu powstania niewolników, które rozniesie się na całe Południe, w wyniku czego biali żołnierze, walczący po stronie Konfederatów, powrócą z wojny do domu, by chronić swe kobiety i dzieci. Tym sposobem chciano przyspieszyć klęskę Południa, a w konsekwencji nie dopuścić do tego, by na Północy umocnili się przeciwnicy Lincolna.

Pomnik Lincolna wzniesiono w celu upamiętnienia faktu ocalenia imperium, a nie „wyzwolenia niewolników”. Lincoln jako Wybawca Imperium, gdyby nie zginął w zamachu, zostałby zapewne okrzyknięty dożywotnim cesarzem.

(more…)

Następna strona »

The Rubric Theme. Blog na WordPress.com.

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 900 obserwujących.

%d bloggers like this: