PRACowniA

24 kwietnia 2017

BBC wyraża wiarę w Al-Kaidę po ataku terrorystycznym w Aleppo ze 126 ofiarami

Paul Mansfield
Sott.net
22 kwietnia 2017 19:00 UTC

Komentarz Pracowni: To, co zarzuca się w tym artykule BBC, w równym stopniu odnosi się polskich mediów – przede wszystkim mainstreamowych, ale nie tylko – z kilkoma chlubnymi wyjątkami wśród tych drugich (może jest ich jeszcze parę*).

BBC naprawdę przeszło samo siebie w fałszywym dziennikarstwie, publikując [17 kwietnia] swój haniebny artykuł z okazji straszliwej śmierci 126 osób, w tym 68 dzieci, w autobusach zabierających ludzi z zajętych przez wspieranych przez USA dżihadystów miast Fua i Kefraja w Syrii.

Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że BBC w powyższym artykule w żaden sposób nie wspomina o terroryzmie. Nie używa nawet słów „terrorysta” czy „terroryzm” – ani razu. Podaje się nam jedynie „atak bombowy”, „atak” lub „atak na autobusy”. Wszyscy powinniśmy się słusznie oburzyć, że niewinne cywilne ofiary tego potwornego aktu nie zasługują nawet na miano ofiar terroryzmu.

Artykuł nie komentuje horroru cierpienia dzieci, które stanowiły ponad 50% ofiar śmiertelnych. Poza informacją o 68 zabitych, jedyną wzmianką o skandaliczności tego ataku jest zacytowanie papieża Franciszka, który powiedział, że był to „nikczemny atak na uciekających uchodźców”.

(more…)

25 czerwca 2015

Na Zachodzie rządzi antyrosyjska propaganda

Paul Craig Roberts
paulcraigroberts.org
23 czerwca 2015

Niezależne i wyważone dziennikarstwo

Uporczywe, grubymi nićmi szyte kłamstwa na temat Rosji i jej prezydenta, które zagrażają światu wybuchem druzgocącej wojny, sprawiły, że grupa znanych amerykańskich osobistości [przede wszystkim ze świata biznesu, edukacji, administracji publicznej, nauki i prawa] utworzyła Amerykański Komitet na rzecz Porozumienia między Wschodem i Zachodem (The American Committee for East-West Accord). [Fundamentalną przesłanką powstania tej inicjatywy jest założenie, że realne, trwałe bezpieczeństwo Ameryki, Europy i świata w ogóle, nie jest możliwe bez stabilnej kooperacji z Rosją]. Wśród założycieli Komitetu, zasiadających w jego zarządzie, są były senator Bill Bradley, były ambasador USA w ZSRR w administracji Ronalda Reagana i George’a Busha – Jack Matlock, były ambasador przy ONZ za czasów Jimmy’ego Cartera – William J. vanden Heuvel, były prezes i dyrektor zarządzający Procter & Gamble – John Pepper, Gilbert Doctorow – biznesmen z 25-letnim doświadczeniem na rynku rosyjskim, profesor Ellen Mickiewicz z Uniwersytetu Duke’a oraz profesor Stephen Cohen współpracujący z Uniwersytetami Princeton i Nowojorskim.

To niesłychane, że zasady współpracy pomiędzy Rosją i Stanami Zjednoczonymi, wypracowywane przez dziesięciolecia przez kolejne rządy, od czasów Johna F. Kennedy’ego aż do momentu podpisania porozumienia Reagan-Gorbaczow, które zakończyło Zimną Wojnę, zostały przekreślone przez garstkę amerykańskich neokonserwatywnych podżegaczy wojennych w ciągu ostatniego półtora roku. To, co udało się osiągnąć w wyniku 40-letnich wysiłków, zostało zniweczone niemalże w ciągu jednej nocy przez grupkę szaleńców, którym się wydaje, że Waszyngton ma prawo do światowej hegemonii. Przez działania tych obłąkanych neokonserwatystów widmo wojny nuklearnej znowu zaczyna prześladować ludzkość.

Problem pojawił się wraz prezydentem Clintonem, który złamał daną Rosji obietnicę o nieposzerzaniu NATO o kraje Europy Wschodniej. W 2002 roku kolejne kroki poczynił George Bush, wypowiadając zawarty w 1972 roku w Moskwie traktat w sprawie redukcji systemów obrony przeciwrakietowej (ABM), [w związku z zamachami 11 września 2001 roku oraz rzekomą koniecznością zabezpieczenia Stanów Zjednoczonych przez szantażem nuklearnym ze strony bliżej nieokreślonych organizacji terrorystycznych]. Jednocześnie zmieniono doktrynę wojenną, zezwalając w efekcie na zapobiegawczy atak nuklearny Stanów Zjednoczonych na inne kraje, a w szczególności Rosję.

(more…)

16 marca 2015

Infonawigacja, czyli jak przebić się przez medialne kłamstwa

Nick Lerch
Sott.net
8 marca 2015

 

Każdego dnia jesteśmy zalewani doniesieniami z kraju i ze świata. Wszyscy zgadzamy się, że media kłamią, ale jest pewien problem: różne źródła informacyjne zwykle relacjonują te same wydarzenia w odmienny sposób, często wzajemnie sprzeczny. Jak zatem, mając powszechny dostęp do informacji, a jednocześnie wiedząc, że spora część – a niewykluczone, że nawet większość – wiadomości płynących z mediów głównego nurtu (i niektórych alternatywnych mediów również) to albo nieprawda, albo wręcz czysta propaganda w stylu COINTELPRO, zdobyć rozeznanie odnośnie tego, co tak naprawdę się dzieje?

Weźmy na przykład sprawę zamordowania rosyjskiego polityka Borysa Niemcowa. Większość głównych zachodnich mediów jak jeden mąż wskazało na państwo rosyjskie – lub jego szarą, bandycką sferę, a z rozpędu na prezydenta Władimira Putina – jako sprawcę tego czynu. W każdym razie pojawiły się tego typu sugestie. Być może posłużono się umownym skrótem myślowym lub celowo wykazano się zuchwałą swobodą, by dzięki temu uzyskać jakąś potencjalną korzyść polityczną. Inni mówią na to operacja pod fałszywą flagą, wspierana i podżegana przez zachodnie siły, by wywołać chaos i zaognić napięcia społeczne w Rosji, w celu utworzenia „masy krytycznej”, która kiedyś w przyszłości doprowadzi do obalenia obecnych przywódców tego kraju i zastąpi ich takimi, którzy podzielają ekonomiczne i geopolityczne aspiracje Zachodu.

Jak, czytając doniesienia medialne, połapać się – przynajmniej do pewnego stopnia – gdzie leży prawda i kto ponosi odpowiedzialność za to, co dzieje się na świecie?

Aby właściwie rozumieć bieżące i przeszłe wydarzenia i orientować się, kto za nimi stoi, kto pociąga za sznurki, potrzebna jest użyteczna metodologia. Oczywiście niektóre zdarzenia łatwiej jest rozszyfrować niż inne. Czasami jednak mamy do dyspozycji zbyt mało informacji, a strona odpowiedzialna za dany incydent robi wszystko, by zatrzeć za sobą ślady. Niektóre wydarzenia utknęły w przeszłości – większość danych jest poza naszym zasięgiem – albo po prostu zaginęły, albo ma do nich dostęp tylko garstka ekspertów, posiadających odpowiednie pozwolenia i akredytacje, by móc się z nimi zapoznać.

(more…)

30 stycznia 2015

Holocaust 2.0: Nadchodzi!

Harrison Koehli
Sott.net
20 Jan 2015

Jako że mieszkańcy naszej planety najwyraźniej zapomnieli o obietnicy: „Nigdy więcej”, Sott.net startuje z serią artykułów “ku pamięci”. Historia zaczyna się powtarzać i dzieje się to właśnie TERAZ, jesteśmy jej świadkami. Niech te artykuły będą przestrogą dla ludzkości. Mamy nadzieję, że nie pozostaniecie na nią głusi.

Komentarz autora: Holokaust – w moim rozumieniu – to, w wielkim skrócie, masowe demonizowanie, więzienie i mordowanie ludzi tylko dlatego, że przynależą do określonej grupy politycznej, religijnej czy etnicznej. Ten artykułu jest próbą wyprowadzenia czytelników z błędu, że holokaust jest zjawiskiem odnoszącym się wyłącznie do społeczności żydowskiej. Chcę, aby spojrzeli na nie szerzej i dostrzegli związki pomiędzy tym, czego uczy historia, i tym, co ma miejsce TERAZ. I właśnie TO jest meritum tego artykułu. Wydarzenia, które dokonują się w czasach nam współczesnych, na naszych oczach.

Alfred Hitchcock był artystą. Niewielu rozumie język kina tak jak on – tj. jak komunikować się z widzem na intuicyjnym i emocjonalnym poziomie, przy wykorzystaniu obrazu i dźwięku – czemu dał wyraz w psychologicznych thrillerach, takich jak „Psychoza”, „Ptaki”, „Zawrót głowy” i w wielu, wielu innych. Jest on również współtwórcą filmu, o którym większość ludzi nie słyszała. W 1945 roku otrzymał zlecenie na współpracę przy montażu dokumentu, w oparciu o materiały filmowe nakręcone przez brytyjskich, amerykańskich i rosyjskich żołnierzy, biorących udział w wyzwalaniu obozów koncentracyjnych, jakie powstały w Europie już na początku II Wojny Światowej. Hitchcock pracował nad tym projektem tylko przez miesiąc, pomagając w doborze materiałów, odmawiając przyjęcia zapłaty za swoją pracę, po czym zaczęły pojawiać się różne opóźnienia w realizacji, kierownictwo produkcji okroiło projekt, zmieniono jego wydźwięk, pozyskano nowego reżysera – Billego Wildera, aby ostatecznie pokazać światu jego skróconą, całkowicie inną wersję pt. „Młyny śmierci” (Death Mills).

26 stycznia b.r. kanał HBO wyemitował nowy dokument – „Zapadnie noc” (Night Will Fall), opowiadający historię powstania pierwotnego filmu, który przez dziesiątki lat przeleżał w archiwum, oraz jego odrestaurowaną i cyfrowo odnowioną wersję. Pierwszy pokaz – odnalezionego przypadkowo – dokumentu, opatrzonego tytułem „Pamięć obozów” (Memory of the Camps), miał miejsce w 1985. Możesz obejrzeć go poniżej (jest również dostępny na stronie PBS).

Pierwotnym celem nakręcenia tego filmu było zaprezentowanie światu barbarzyństwa nazistowskich Niemiec – miał być to swoisty „dokument ku pamięci”. By nigdy nie zapomnieć. By pokazać, do jakich okrucieństw jest zdolna „ludzkość”, w nadziei, że lekcja zostanie dobrze przyswojona i że podobna sytuacja już nigdy się nie powtórzy. „Nigdy więcej” to slogan, który natychmiast przychodzi mi na myśl, gdy myślę o Holokauście, i jest to reakcja jak najbardziej właściwa, jeśli tylko mielibyśmy oczy i uszy wystarczająco szeroko otwarte, by należycie pojąć, co trzeba uczynić, aby zapobiec kolejnemu okrucieństwu na taką skalę. Ale nie jesteśmy w stanie tego zrobić. Znajdujemy się na analogicznej drodze ku zagładzie. Ona znowu nastąpi, a ludzkość nie dostrzeże, że nadchodzi. No dobrze, garstka osób wychwyci jej symptomy, ale ich głosy nie będą słyszane. Tak jak głosy tych, którzy wiedzieli, co się święci przed II Wojną Światową, lecz zostali zignorowani, wyśmiani, aresztowani i zabici.

(more…)

20 października 2014

Jak wygrać wojnę o własny umysł

Brandon Smith
Alt Market
2 stycznia 2013 17:09 CET

Wszelkie batalie, wojny, walki na pięści i barowe bijatyki, wszystkie konflikty, bez względu na miejsce i czas ich trwania (z wyjątkiem tych, w których za sznurki obydwu stron pociąga ten sam lalkarz), zaczynają i kończą się jako bitwy o umysł. O wyniku jakiejkolwiek walki nie decyduje wyłącznie jakość sił zbrojnych. W rzeczywistości, technologicznie zaawansowany przeciwnik, wyposażony w wyszukaną broń palną, jest niejednokrotnie bardziej bezbronny niż jego tradycyjnie uzbrojony odpowiednik. Fakt ten, oczywiście, stoi w sprzeczności z naszym zachodnim sposobem myślenia, który każe nam wierzyć, że człowiek dysponujący większą bronią palną (tudzież większym dronem) zawsze wygrywa. Aby zorientować się, że jest inaczej, musieliśmy, niestety, doznać wielu druzgocących klęsk i uczestniczyć w przeciągających się interwencjach zbrojnych w Azji. Jedną z największych niewypowiedzianych prawd naszych czasów jest fakt, że unowocześnienie działań wojennych w znikomym stopniu wpłynęło na przeobrażenie sztuki zwyciężania wojen. Jak pokazuje historia, dominującymi czynnikami w jakiejkolwiek kampanii są wiedza, siła woli oraz zasady przewodnie.

Zatem, pozostaje nam tylko przyznać, że bitwą najwyższej wagi, w jakiej kiedykolwiek przyjdzie nam wziąć udział, jest bitwa psychologiczna, tocząca się w nas samych, bitwa o nasze wnętrze; powodzenie w walce o własny umysł determinuje bowiem sukces we wszystkich innych przedsięwzięciach.

Niestety, niewiele osób ma świadomość tego, że wojna o umysł jest sprawą wielkiej wagi, a co dopiero, w jaki sposób bronić się przed psychologicznym atakiem. Tak jak w przypadku każdej metody samoobrony, konieczny jest nieustający trening.

(more…)

30 czerwca 2014

Upadek Iraku i czego wam nie powiedziano

SCG News
17 czerwca 2014 17:34 CDT

Transkrypt:

Irak pogrąża się w chaosie, ale nie z powodów, którymi karmili was politycy i media głównego nurtu.

W czerwcu 2014 roku świat patrzył w szoku, jak islamskie ugrupowanie bojowe, działające pod nazwą Islamskie Państwo Iraku i Syrii (lub ISIS), przejęło kontrolę nad miastami Mosul, Baiji i Tikrit i rozpoczęło forsowanie na południe w kierunku Bagdadu. Fallujah jest pod ich kontrolą od stycznia.

[Należy pamiętać, że są również znani pod nazwą Islamskie Państwo w Iraku i Lewancie, w skrócie ISIL]

Iracka policja i wojsko stawiają bardzo mały opór, mimo że są znacznie liczniejsi niż bojownicy. Większość uciekła z posterunków, zostawiając mundury i broń – to znaczy ci, którzy nie zostali zabici.

ISIS – którego deklarowanym celem jest usunięcie granic pomiędzy Syrią i Irakiem, ustanowienie islamskiego kalifatu, obejmującego oba kraje, oraz narzucenie prawa szariatu (prawa koranicznego) – posiada już ogromne połacie terenu pod kontrolą i szybko zyskuje nowe.

Jak to się stało?

Jest to niezwykle ważne pytanie. Od tego, jak na nie odpowiemy, będą zależały przyszłe wydarzenia i to nie tylko w Iraku. To dlatego właśnie medialni propagandziści i politycy starają się na siłę przepisać historię i kompletnie wypaczyć rzeczywistość.

(more…)

14 Maj 2014

Na Ukrainie Stany Zjednoczone wciągają nas w wojnę z Rosją

John Pilger
Guardian
13 maja 2014 15:09 CDT

Rola Waszyngtonu na Ukrainie i jego poparcie dla neo-nazistowskiego reżimu niesie ze sobą poważne konsekwencje dla reszty świata.

 

© Scott Olson/Getty — Prorosyjski aktywista z łuską pocisku oraz z wyprodukowanym w Stanach Zjednoczonych opakowaniem po jedzeniu, wyrzuconymi z transportera opancerzonego armii ukraińskiej po ataku na blokadę drogi 3 maja w Andrejewce na Ukrainie.

 

Dlaczego tolerujemy zagrożenie kolejną wojną światową wywoływane w naszymi imieniu? Dlaczego pozwalamy na kłamstwa, które racjonalizują to ryzyko? Skala indoktrynacji, jakiej jesteśmy poddawani, napisał Harold Pinter, angielski dramaturg, pisarz, scenarzysta i reżyser teatralny, jest „błyskotliwym, wręcz dowcipnym, niesamowicie skutecznym aktem hipnozy”, tak jakby fakty “nigdy nie istniały, mimo że miały miejsce”.

Co roku amerykański historyk William Blum publikuje swoje “uaktualnione streszczenie działań podejmowanych w ramach polityki zagranicznej przez Stany Zjednoczone, które pokazuje, że począwszy od 1945 roku, Stany Zjednoczone próbowały obalić więcej niż 50 rządów, w tym wiele wybranych demokratycznie; w rażący sposób mieszały się w procesy wyborcze w 30 krajach; bombardowały ludność cywilną w 30 krajach; wykorzystywały broń chemiczną i biologiczną; oraz usiłowały dokonać zamachu na przywódców obcych państw.

W wielu przypadkach współsprawcą tych działań była Wielka Brytania. Na Zachodzie na skalę ludzkiego cierpienia, nie mówiąc już o przestępczości, zwraca się znikomą uwagę, pomimo istnienia zaawansowanych technik komunikacji oraz formalnie przeważnie wolnego dziennikarstwa. Nie mówi się o tym, że najliczniejszą grupą ofiar terroryzmu – „naszego” terroryzmu – są muzułmanie. Tuszuje się fakt, że ekstremalny dżihadyzm, który obarcza się za wydarzenie 9/11, był wspierany jako broń angloamerykańskiej polityki w Operacji „Cyklon” w Afganistanie. W kwietniu b.r. Departament Stanu USA nadmienił, że w efekcie kampanii NATO w 2011 roku „Libia stała się rajem dla terrorystów”.

(more…)

Następna strona »

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: