PRACowniA

11 Luty 2013

Listy znad krawędzi

Filed under: Różne,Zagrożenia dla Ziemi — koliber @ 16:21
Tags: , , , ,

[Komentarz] Publikujemy dziś tłumaczenie lwiej części kolejnego artykułu z kometarnej serii. Artykuł powstał w 2008 roku, ale w ogromnej mierze jest bardzo aktualny, zwłaszcza przytoczony list od Victora Clube’a. Spróbujcie czytać pamiętając jednocześnie o aferach z globalnym ociepleniem i instytucjami zajmującymi się badaniem klimatu oraz przewidywaniem jego zmian, o wciąż rosnącej ilości obserwowanych metorów, bolidów i komet, o blisko przelatujących asteroidach, jak choćby te ostatnie, mijające nas o włos asteroidy 2013 CL22 (30-60 m średnicy, min. odległość 1,2 LD 2 lutego b.r.) i 2012 DA14 (ok. 50 m, min. odległość 0,07 LD – 1/13 dystansu między Księżycem a Ziemią – spodziewana 15 lutego). Nie zapominajcie też o szerszej perspektywie, z niezliczoną ilością kłamstw na dosłownie każdy temat, jakimi próbuje się karmić ludzkość, sprzeniewierzeniu się nauki, narastającej faszyzacji, wojnach, inwazjach, grabieży zasobów, itd., itd…

Laura Knight-Jadczyk
sott.net
Piątek, 14 marca 2008 12:41 UTC

© biedaphoto.deviantart.com

Dziś zamierzam napisać list; list do wszystkich naszych czytelników. Zamierzam również dołączyć kopię bardzo interesującej korespondencji, którą zespół sott.net otrzymał od profesora Victora Clube’a. Mam nadzieję, że te listy odmienią Wasze życie i przyszłość, i moją również.

Jak się zapewne domyślacie, wraz z ekipą sott.net byliśmy bardzo zajęci pracą nad naszą obroną prawną! […] Zastanówcie się, czego by wam brakowało, gdybyśmy zniknęli! Kto spędzałby dnie, tygodnie, miesiąca a nawet lata, dokopując się do najgłębszych poziomów naszej rzeczywistości, by przedstawić wam wyniki i analizy tego, co się naprawdę dzieje? W końcu nie jest to sprawa jedynie panującego wokół politycznego chaosu – istnieją kosmiczne przyczyny tego chaosu, a historyczne cykle pokazują, że czasom podobnym naszym towarzyszą i inne symptomy, których wszyscy musimy być świadomi. Na przykład…

Czy odnotowaliście ten? Antarktyda: Tajemnicze meteoryty krzyżują plany naukowcom i zaraz potem ten: Meteoryty mogą być pozostałościami zniszczonej planety karłowatej? Oba artykuły wspominają o tych samych meteorytach i oba sugerują, że w pewnym momencie w Układzie Słonecznym została zniszczona jakaś planeta, co na stronach sott.net rozważamy od jakichś kilku lat.

Jeśli już mowa o brakujących planetach, czy czytaliście może ten: Misja na zapomniane planety? Niesamowite, ile czasu zajmuje nauce dogonienie „inspirowanych wypowiedzi”, prawda?

A skoro już wspominamy o „doganiającej nauce”, zerknijcie na ten artykuł: Tajemnica krateru Utah rozwikłana, w którym czytamy:

„W trakcie bardzo kontrowersyjnej debaty na temat narodzin krateru meteorytowego Upheaval Dome, trwającej przez niemal całe stulecie, proponowano całkowicie różniące się od siebie hipotezy (gradualizm kontra katastrofizm)” – jak donosi Buchner i Kenkmann.

Istotnie, debata ta odzwierciedlała istniejący w tym czasie rozłam w geologii.

Z jednej strony byli „gradualiści”, którzy obstawali przy idei, że wszystko, co widzimy dziś na ziemi, jest rezultatem stopniowego i wciąż trwającego procesu – ruch lodowców, opady deszczu, płynące rzeki, etc. Kiedy w XVIII wieku James Hutton po raz pierwszy przedstawił gradualizm, idea ta została uznana za herezję, oznaczałoby to bowiem, że Ziemia jest o wiele starsza, niż wskazują badania niektórych badaczy Biblii.

By wytłumaczyć takie osobliwości geologiczne, jak morskie skamienieliny na szczytach gór, wspomniani naukowcy powoływali się na katastrofy typu potop z czasów Noego. Ci wcześni „katastrofiści” przejawiali skłonność do ignorowania dowodów, które przeczyły biblijnym interpretacjom geologicznych zapisów. Innymi słowy, niewiele mieli wspólnego z nauk

W rezultacie geologowie nauczyli się bardzo ostrożnie podchodzić do sytuacji, kiedy do wytłumaczenia zjawisk geologicznych przywołuje się jakieś nadzwyczajne wydarzenia. Problem w tym, że pewne rzeczy, jak na przykład krater meteorytowy Upheaval Dome, są autentycznymi efektami nietypowych – aczkolwiek nie biblijnych – katastroficznych wydarzeń.

Kto by pomyślał? Katastrofy?

(more…)

16 Lipiec 2012

Panowanie ognia: Meteoryty, pożary lasów, chaos i szóste wymieranie

Joe Quinn and Niall Bradley
Sott.net
5 lipca 2012

© Reuters – „Przeklęta al-Kaida!” 2 lipca 2012 – amerykańska flaga powiewająca przed domem zrównanym z ziemią przez pożar w Mountain Shadows, dzielnicy Colorado Springs, w stanie Kolorado.

W ciągu ostatnich 18 miesięcy coraz bardziej niepokoiliśmy się o przyszłość życia na Ziemi. Jasne, sygnały, że robi się coraz gorzej, były widoczne już przez jakiś czas, ale z początkiem 2011 roku zaczęliśmy się niepokoić na dobre, kiedy na całym świecie zaczęły spadać z nieba martwe ptaki. Zjawisko utrzymywało się przez kilka miesięcy, a ptaki nadal umierają z oficjalnie nieznanych powodów. Żaden z martwych ptaków nie wykazał jakichkolwiek śladów przebytej choroby, ale w kilku wypadkach zwierzęta miały „zewnętrzne obrażenia”, jakby zostały „uderzone jakimś tępym narzędziem”. Oferowano wszelkiego rodzaju możliwe przyczyny (jak fajerwerki lub zderzanie się ptaków ze sobą nawzajem), nie obyło się też bez łatwych do przewidzenia prób zbagatelizowania przez „specjalistów” znaczenia tych dziwnych wydarzeń. Ale wśród całej lawiny spekulacji jedna rzecz szczególnie się wyróżniała.

Główny meteorolog stacji NewsChannel5, Mark Johnson, postanowił przyjrzeć się obrazom z radaru dopplerowskiego z nocy w Beebe, w stanie Arkansas, kiedy na ziemię spadło mnóstwo martwych kosów, i odkrył coś ciekawego.

– Dostrzegłem ogromne pasmo turbulencji nad ptactwem nad Beebe, dokładnie wtedy, kiedy rozpoczęły swój szaleńczy lot – powiedział Johnson.

Turbulencja nad stadem pojawiła się na wysokości około 2-3,5 km. Johnson doszedł do wniosku, że zjawisko to można wyjaśnić tylko na kilka sposobów.

A jednak, trafiwszy na prawdopodobną przyczynę, Johnson wstawia jakieś bzdury:

Ptaki nie latają tak wysoko, szybko wykluczył działania wojskowe, huk związany z przekroczeniem bariery dźwięku przez samolot, deszcz meteorów i inwazję obcych.

Chociaż możemy zrozumieć, dlaczego Johnson wykluczył działania wojskowe lub huk odrzutowca (w owym czasie nie było żadnych lotów nad tym obszarem), to nie wyjaśnia on, dlaczego wykluczył „deszcz meteorytów”, choć możemy zrozumieć intencję wtrącenia „inwazji obcych” – takie zestawienie miało na celu ośmieszenie przy okazji idei „deszczu meteorów” lub innego związanego z meteorytami zjawiska.

Dalej, Johnson powiedział:

– Tamtej nocy w atmosferze nad Beebe zdarzyło się coś tajemniczego […] I jestem przekonany, że miało to swój udział w poderwaniu się ptaków do lotu, a następnie ich śmierci.

Rzeczywiście, ale mając odpowiedź pod samym nosem, Johnson przestaje myśleć racjonalnie:

Badanie przeprowadzone przez Johnsona ujawniło niespotykaną inwersję temperatury dokładnie nad miejscem ptasiego noclegu, na wysokości około 500 metrów nad ziemią. Ta „inwersja” temperatury zadziałała jak megafon, wzmacniając wszystkie hałasy dochodzące w tym czasie z Beebe. Kiedy eksplodowały fajerwerki, dźwięk został wzmocniony przez inwersję i stał się o wiele głośniejszy niż normalnie. To zaskoczyło ptaki tak bardzo, że zerwały się do lotu, wpadając na siebie i na pobliskie budynki. Następnie tysiące zdezorientowanych ptaków runęło na ziemię, umierając z powodu odniesionych tępych urazów.

© Obraz z radaru dopplerowskiego wykorzystany przez Johnsona do wyjaśnienia śmierci ptaków. Dodaliśmy niebieską strzałkę, ilustrującą trajektorię meteoru osiągającego tę wysokość, zanim wybuchł w niższych warstwach atmosfery.

Inwersja temperatury? Na 500 metrach? Ale wcześniej Johnson stwierdził, że „zawirowania” wystąpiły między 2000 i 3500 metrów. Stworzył nawet wykres z obrazów radaru dopplerowskiego, który to pokazuje. Chociaż inwersje temperatury się zdarzają i mogą wzmocnić dźwięk, to jednak zaskoczone hałasem ptaki zazwyczaj nie wpadają masowo na siebie i na budynki. Najbardziej prawdopodobne jest to, że wypadki śmierci ptaków ze stycznia 2011 r. (i późniejsze) były spowodowane wybuchem meteorytu lub fragmentu komety (MoCF) w atmosferze, a ptaki zabiła albo fala uderzeniowa (powodując trwałe tępe urazy), albo związane z tym zjawiskiem efekty „usmażenia” ich „obwodów”. Ten elektryczny efekt może również wyjaśniać masową śmierć ryb w tym samym czasie [i w tym samym stanie]. Weźmy ten dzisiejszy raport o dwójce dzieci tajemniczo porażonych prądem ze skutkiem śmiertelnym podczas kąpieli w jeziorze w stanie Missouri w dniu 4 lipca. Tysiące martwych ryb znalezionych na Sylwestra 2010 r. w rzece powyżej Beebe także mogły mieć usmażone obwody z powodu silnego wyładowania elektrycznego, jakie towarzyszyło nadziemnej eksplozji fragmentu kosmicznej skały. A teraz spójrzcie na tę symulację eksplozji tunguskiej, sporządzoną przez laboratorium Sandia. Nadlatujący bolid, eksplodujący w atmosferze, wywołałby falę uderzeniową w promieniu proporcjonalnym do siły wybuchu. Prawdopodobnie również strąciłby z nieba samoloty – więcej o tym poniżej

Dlaczego naszym zdaniem teoria o meteorycie bądź fragmencie komety jest najbardziej prawdopodobna? (more…)

22 Luty 2011

Kometa Elenin nadchodzi!

Laura Knight-Jadczyk
Sott.net
Sun, 16 Jan 2011 12:57 CST

Jeden z członków naszej grupy jest astronomem pracującym w dużym obserwatorium. Prowadzimy z nim korespondencję na temat teorii Jamesa McCanneya. Niestety nie mogę znaleźć dobrego filmu, na którym McCanney wyjaśnia swoje założenia. Znalazłam tylko poniższe nagrania audio z minimalnymi wstawkami obrazu. Dobrze tłumaczą jego teorie, więc zanim przejdziecie dalej, wysłuchajcie tych nagrań. Jeśli ktoś posiada linki do nagrań wideo, proszę o informację!


(more…)

3 Luty 2011

Czarownice, komety i kataklizmy planetarne – 2

ciąg dalszy artykułu

Laura Knight-Jadczyk
The Dot Connector Magazine
Sobota, 30 października 2010

Taurydy

Dochodzimy w końcu do dowodu, który może połączyć ze sobą cały ten kometarny biznes z Halloween. Tak się składa, że koniec czerwca oraz koniec października i początek listopada to okresy, kiedy Ziemia przechodzi przez rój Taurydów. Oznacza to, że do wydarzenia, które stanowi granicę pomiędzy plejstocenem i holocenem (obecna epoka), musiało dojść pod koniec października. Był to dzień, w którym granica pomiędzy światem żywych i umarłych stała się bardzo cienka, ponieważ prawie każda żywa istota na tej planecie umarła, a pamięć o tym wydarzeniu dotarła do nas w obchodach “końca lata”, które nazywamy Halloween, a znane jest z Biblii jako Potop Noego.

(more…)

2 Luty 2011

Czarownice, komety i kataklizmy planetarne – 1

Laura Knight-Jadczyk
The Dot Connector Magazine
Sobota, 30 października 2010, 16:59 CDT

© Dot Connector Magazine

Artykuł pochodzi z 12 numeru czasopisma The Dot Connector Magazine, oficjalnej publikacji witryny Sott.net.

Kiedy myślicie o Halloween, jaki obraz przychodzi wam jako pierwszy do głowy? Przeprowadziłam wśród moich przyjaciół, rodziny i znajomych krótką, nieformalną ankietę. Zgadniecie jakie wyobrażenie zajęło pierwsze miejsce? Lampion z dyni! Założę się, że myśleliście, że powiem „czarownice”. No cóż, też byłam o tym przekonana, ale czarownice pojawiły się dopiero na drugim miejscu!…

Kiedy sama rozmyślam o Halloween, przypomina mi się projekt plastyczny ze szkoły podstawowej, gdzie wycinaliśmy czarownice z papieru i przylepialiśmy je do ogromnych, żółtych księżyców wyciętych z kolorowej tektury. Czarownica zawsze leciała na miotle w towarzystwie siedzącego za nią kota, a jej czarna suknia powiewała na wietrze. Nawet zastanawiałam się, jakim cudem kot był w stanie utrzymać się na miotle i dlaczego ludziom wydawało się, że siedzenie na niej okrakiem może być w jakimkolwiek stopniu wygodne.

Ale jak wyraźnie widać, Halloween jest w istotny sposób kojarzony z czarownicami – złymi kobietami spółkującymi z diabłem i krzywdzącymi ludzi, na przykład więżąc zagubione dzieci, żeby je podtuczyć ich i zjeść, rozdając zatrute jabłka, czy rozstawiając wrzeciona, które mają zatruć odrzucone lub nieszczęsne księżniczki poszukujące prawdziwej miłości.

Słowo “witch” (czarownica, wiedźma) pochodzi od staro-angielskiego słowa wicca, które jest rodzaju męskiego i oznacza “wizard” (czarnoksiężnik). Rodzajem żeńskim tego słowa było wicce, wymawiane “wɪtʃ”. To z kolei wywodzi się ze średnio-wysoko-niemieckiego słowa wicken – “bewitch” (rzucić czar, urok, zaczarować…), czy jeszcze starszego, staro-wysoko-niemieckiego słowa wīh oznaczającego “holy” (święty). Słownik podaje, że czarownica to osoba, która z pomocą diabła lub zwierzęcego towarzysza – familiara – posiadła zgubne moce nadprzyrodzone i rzuca zaklęcia i uroki. Oznacza ono także brzydką staruchę lub piękną, młodą kobietę. “Czarownica” to epitet określający każdą kobietę, która nie ma zamiaru być popychadłem dla każdego, komu zachce się podporządkować ją sobie lub nią pomiatać. Na samym końcu listy czarownica jest adeptem tradycji wicca.

(more…)

28 Styczeń 2011

Co zniszczyło Sodomę i Gomorę?

Filed under: Nauka,Zagrożenia dla Ziemi — iza @ 15:33
Tags: , , , ,

Pod takim tytułem w maju 2008r.  ukazał się na stronie Nowości expressu bydgoskiego artykuł Tadeusza Oszubskiego, który tu kopiujemy, by następnie uzupełnić go nowszymi (i starszymi) informacjami.

Tadeusz Oszubski
Piątek, 9 Maja 2008

Jedno z przedstawień zagłady Sodomy i Gomory - powstały w 1832 roku obraz Johna Martina

Biblia mówi, że te miasta nieprawości Bóg zniszczył swym gniewem. Nowe ustalenia naukowców dowodzą, że przyczyną upadku Sodomy i Gomory był jakiś obiekt z kosmosu.

Jedno z przedstawień zagłady Sodomy i Gomory – powstały w 1832 roku obraz Johna Martina

Dwaj naukowcy, dr Alan Bond i dr Mark Hempsell, eksperci w dziedzinie techniki rakietowej twierdzą, że gliniana tabliczka z Niniwy opisuje zagładę Sodomy i Gomory. Według tego źródła, obydwa biblijne miasta 5 tys. lat temu zostały zniszczone w wyniku uderzenia w Ziemię jakiejś asteroidy.

Biblia mówi, że to Bóg zniszczył Sodomę i Gomorę. Nowe analizy tabliczki powstałej ok. 700 r. p.n.e., będącej kopią starszych zapisków, a znalezionej dawno temu przez wiktoriańskiego archeologa, Henry’ego Layarda, w ruinach biblioteki Pałacu Królewskiego w Niniwie, dowodzą, że biblijny gniew boży był kosmicznego pochodzenia.

W opinii Bonda i Hempsella, zapiski na tabliczce określanej jako planisfera, mówią o upadku jakiegoś obiektu z kosmosu. Katastrofa miała miejsce ok. 5 tys. lat temu i wyzwoliła energię równą tysiącu ton trotylu, pustosząc teren o powierzchni miliona kilometrów kwadratowych. Zginęło wówczas tysiące ludzi, a wielkie miasta Sodoma i Gomora zostały obrócone w ruinę.

Analizy komputerowe planisfery wykazały, że umieszczone na niej znaki, sporządzone przez anonimowego sumeryjskiego astronoma, informują o sytuacji na niebie, jaka miała miejsce 29 czerwca 3123 r. p.n.e. Na połowie tabliczki zarejestrowano pozycję planet, a na drugiej jej części – ruch obiektu przelatującego po niebie. Zdaniem Bonda i Hempsella, analiza poruszania się znanych nauce asteroid wskazuje, że jedna z nich znalazła się na kursie kolizyjnym z Ziemią i wdarła się w atmosferę. Trajektoria lotu tego obiektu przebiegała nisko nad powierzchnią Ziemi. Wiele fragmentów odpadło nad Bliskim Wschodem, pustosząc ten region, a to, co z asteroidy pozostało, uderzyło w Alpy na obszarze dzisiejszej Austrii.

(more…)

5 Kwiecień 2010

Łączenie punktów: Kosmiczna zmiana klimatu, finansowy terroryzm (1)

Sott Editors
Sott.net
11 marca 2010 19:41 EST

© rolyateel

W tym miesiącu raz jeszcze dominowały trzęsienia ziemi, a szereg silnych wstrząsów skłania nas do zadania pytania, cóż takiego dzieje się w Ziemi? Przerażająca jest myśl, że rząd Stanów Zjednoczonych mógł być zaangażowany w nikczemne działania, będące w stanie wywołać strategicznie umiejscowione trzęsienie ziemi na Haiti. Czy możliwe jest, że część lub wszystkie ostatnie trzęsienia były wywołane celowo? A może jesteśmy świadkami budzącej grozę riposty matki Natury na mizerny arsenał Imperium Zła? Przy okazji omawiania najsilniejszego od 50 lat trzęsienia ziemi w  Chile przeanalizujemy aktualny stan gry politycznej w tym kraju oraz odwołamy się do znanych korzeni ekonomicznej terapii szokowej patokratów, tak popularnej w dzisiejszych czasach.

Rekordowe opady śniegu pokryły grubym kocem wszystkie stany USA poza Hawajami, lodowate temperatury w Europie zamroziły w połowie rejsu statki, za to Kanada uszła z tej najsroższej zimy ciepła i sucha. Zapytalibyśmy o zdanie „klimatologów”, ale są zbyt zajęci modelowaniem alternatywnych rzeczywistości, odpowiadaniem na zarzuty o korupcję i generalnie robią wszystko, aby nie ściągać na siebie uwagi. Przedstawimy też alternatywną hipotezę Kosmicznej Zmiany Klimatu, która honoruje dane naukowe i nie wymaga kuglarstwa w celu „ukrycia spadku”.

Terroryzm finansowy w wykonaniu najlepszych bankierów z Wall Street w tym miesiącu znowu trafił w dziesiątkę, dzięki prowokacyjnemu atakowi na euro. Wojna ekonomiczna, jak każdy rodzaj działań wojennych, pozostawia za sobą szlak zniszczenia i łez w życiu niewinnych ludzi, tyle że ta prowadzona jest niejawnie, poprzez manipulację walutą i spekulacyjne ataki na wybrane gospodarki. I tak samo jak w konwencjonalnych działaniach wojennych, psychopatyczni konspiratorzy często knują swoje mordercze plany przy obiedzie i dobrym winie. Wychodząc od spotkania na Manhattanie, nakreślimy desperacki zamiar Imperium Zła utrzymania dolara na szczycie śmierdzącego stosu – waluty niewartej nawet papieru, na którym została wydrukowana.

Jeśli maleńkie państewko, jakim jest Izrael, jest w stanie zdalnie manipulować imperiami, co powstrzyma je przed wkroczeniem do domu sąsiada i zamordowaniem go? Nic, jak bezczelnie zademonstrował w styczniu Mossad. Ale jeżeli Dubai może zmusić Interpol do dostarczenia nakazu aresztowania, czego nie ośmieliłoby się zrobić żadne inne państwo, zastanawiamy się, czy międzynarodowe nagłośnienie, jakie w tym miesiącu otrzymała firma Mossad Morderstwo Spółka z o.o., naruszyło poważnie jej zasłonę ciemności? Mówimy więc, więcej światła!

Przyłączcie się do lutowego Łączenia punktów…

(more…)

Następna strona »

Blog na WordPress.com.

%d bloggers like this: