PRACowniA

10 Październik 2016

Rosja, Syria i angloamerykańska wojna o gaz na Bliskim Wschodzie

Filed under: Polityka — iza @ 17:35
Tags: , , ,

Tekst sprzed roku, niemniej wciąż aktualny.

Joe Quinn
Sott.net
9 października 2015

Rosyjskie okręty na Morzu Kaspijskim wystrzeliwują pociski manewrujące na pozycje terrorystów w Syrii. 7 października 2015

Rosyjskie okręty na Morzu Kaspijskim wystrzeliwują pociski manewrujące na pozycje terrorystów w Syrii. 7 października 2015

W ubiegłą niedzielę w naszej cotygodniowej audycji radiowej powiedziałem, że odpowiedzią USA i ich zachodnich sojuszników na rozpoczęcie przez Rosję prawdziwej wojny z terroryzmem w Syrii jest głównie cisza, ogłuszająca cisza, nieco przypominająca niedawny „niemy spektakl” Netanjahu w ONZ, tylko jeszcze bardziej ogłuszająca. Tak ogłuszająca, że kiedy koło się zamknęło, zacząłem coś słyszeć.

Początkowo było to po prostu obłudne amerykańskie „Rosja tylko pogarsza sytuację”. Ale szybko nabrało dość sił, by z królewskim angielskim akcentem ogłosić: „żebyście wiedzieli, my też bombardujemy ISIS!”. I bardzo szybko przerodziło się w kakofonię kaprofagicznego steku bzdur o tym, że Rosja „zabija w Syrii niewinnych cywilów”, a ostatnio „niebezpiecznie narusza przestrzeń powietrzną” naszego sojusznika z NATO, Turcji.

Jednak wszystko to było – i jest – „wściekłością i wrzaskiem” [zob. tutaj], ponieważ zasadniczo blef USA o toczeniu „wojny z terroryzmem” został w spektakularny sposób zdemaskowany przez Rosję i geniusze w Waszyngtonie i Langley nie mogą nic, naprawdę nic z tym zrobić, poza wypowiedzeniem Rosji wojny.

(more…)

30 Marzec 2016

Pobudka, obudźcie się, ludzie!

Sott.net
28 marca 2016

Palmira – ruiny z czasów rzymskiego imperium

Czołem, ludzie! Jak się macie? Nie śpicie? Obserwujecie, co się dzieje na świecie? Czy może już daliście sobie spokój? Wyczulenie na wydarzenia o globalnym znaczeniu jest bardzo ważne i nie chodzi nam tylko zwracanie uwagi na wypowiedzi zachodnich gadających głów. Chodzi nam o baczenie na to, co faktycznie się dzieje na świecie, i dostrzeganie, kiedy to, co się dzieje, stoi w sprzeczności z tym, co mówią wasi przywódcy polityczni.

Dzisiaj jesteśmy ciekawi, czy ktoś z was zauważył, że syryjska armia wyzwoliła starożytną Palmirę. A jeśli zauważyliście, czy rozumiecie, co to oznacza?

Może przypominacie sobie, że w ubiegłym roku ISIS przejęło kontrolę nad Palmirą i poważnie obawiano się, że dżihadyści mogą zniszczyć sporą część tamtejszych unikatowych rzymskich zabytków. Jako spadkobiercy „chrześcijańskiego” dziedzictwa kulturalnego mogliście pomyśleć, że takie zagrożenie ze strony bandy ekstremistycznych muzułmanów silnie zmotywowałoby zachodnie rządy do wkroczenia i rozgromienia niewiernych – i do ochrony miasta.

(more…)

31 Maj 2015

Czy ISIS jest produktem rządu USA? A czy na pustyni jest piasek?

Joe Quinn
Sott.net
28 maja 2015 09:15 UTC

Przylepcie im brody i… stworzeni przez USA rebelianci „Contras” w Nikaragui

Jak wiemy z oficjalnych zapisów historycznych, w ciągu ostatnich 100 lat na obszarze położonym na wschód od Ameryki Południowej po Azję Południowo-Wschodnią (i wszędzie pomiędzy) amerykańskie władze notorycznie tworzyły grupy terrorystyczne i wykorzystywały je do atakowania rządów i populacji obcych krajów, które głupio nie chciały patrzeć na świat przez okulary upstrzone w gwiazdy i paski. Dwa przykłady z dziesiątek podobnych to Nikaragua i Indonezja.

W 1985 roku, podczas przesłuchania przed senacką podkomisją ds. badania wydatków rządowych na operacje USA w Nikaragui, senator Patrick J. Leahy (Demokrata z Vermont) powiedział ówczesnemu sekretarzowi stanu George’owi P. Shultzowi: „Rośnie ilość dowodów potwierdzających podejrzenia, że Contras powszechnie stosowali przemoc wobec ludności cywilnej. Niepokoi mnie, że pieniądze naszego rządu idą do organizacji, która popełnia zbrodnie. Otrzymałem złożone pod przysięgą oświadczenia ofiar zbrodni, straszne fotografie”.

Shultz był tu dość oszczędny w słowach. Demokratycznie wybrany rząd sandinistów był przez rząd USA postrzegany jako zagrożenie dla amerykańskich korporacji i możliwości eksploatowania przez nie zasobów Nikaragui. Kontynuując tradycję, którą Stany Zjednoczone były już podówczas ustanowiły w co najmniej pięciu innych krajach Ameryki Południowej, które odrzuciły amerykańską korporacyjną grabież swojej ziemi, rząd USA zdecydował się sfinansować, uzbroić i wyszkolić grupę terrorystów, znanych jako „Contras” lub „kontrrewolucjoniści”.

(more…)

26 Marzec 2015

Chaos w pełnym zakresie – kryzysy się mnożą, Stany spadają w przepaść

Niall Bradley
Sott.net
20 marca 2015

Przypomnijcie mi, jak przedstawia się polityka USA w sprawie Bliskiego Wschodu Azji Południowo-Zachodniej?

Zdezorientowało was pełne sprzeczności podejście USA do Iranu? Administracja Obamy zdaje się doń umizgiwać, natomiast Republikanie i zdominowany przez AIPAC Kongres amerykański prze w kierunku wojny. Rzecz w tym, że rząd USA stara się utrzymać Iran „na podorędziu”, w przeciwnym bowiem razie przepadnie, angażując się w euroazjatycką integrację. Wydaje im się, że „przejrzeli” Iran i mogą go uwieść, rozwiązując wydumaną „kwestię nuklearną” i szepcąc mu do ucha czułe słówka o wyrugowaniu Rosji jako głównego dostawcy energii, zaspokajającego potrzeby Europy. Mają z tym jednak pewien problem. Są wśród nich fundamentaliści, z natury niezdolni pojąć praktycznej, wykalkulowanej realpolitic. To dlatego Bibi słusznie miał paranoję na punkcie mieszania się „obcych mocarstw” w wybory w Izraelu. Bardziej „zrównoważone” elementy w waszyngtońskiej elicie wolałyby się go pozbyć, zwiększając tym samym swoje szanse „władania” centrum świata i utrzymania dominacji w regionie. Administracja Obamy wyciąga teraz macki w związku z rezolucją ONZ potępiającą izraelskie osadnictwo, grzebiąc swoją wieloletnią politykę wetowania każdej krytycznej wobec Izraela rezolucji ONZ. Ale nie ma co hołubić nadziei na istotną zmianę w amerykańsko-izraelskich relacjach – Dubya zrobił to samo pod koniec swojej ostatniej kadencji.

To historia podobna do prowokowania, a następnie „radzenia sobie” z konfliktem w odniesieniu do Syrii. John Kerry najpierw z determinacją oczekiwał pozbycia się Asada, a teraz jest gotów negocjować z nim waruki ugody, a przynajmniej tak mówi. Część amerykańskich mediów prawi Kerry’emu morały za jego „pacyfistyczne” propozycje. Ja bym ponownie ostrzegł przed postrzeganiem tych nagłych zwrotów jako oznaki słabości albo niekompetencji rządu USA. Ostatecznie sprawne balansowanie pomiędzy zalotami i wycofywaniem się, ostre oświadczenia i pojednawczy ton należą do repertuaru strategów przemawiających ustami takich postaci jak Kerry i dążących do osiągnięcia swojego celu, jakim oczywiście jest całkowita hegemonistyczna dominacja nad światem. Ogólnie mówiąc, nie należy wierzyć ani jednemu ich słowu.

(more…)

5 Listopad 2014

Pustynni piraci: paramilitarne siły Państwa Islamskiego terrorystyczną grupą amerykańskich korsarzy XXI wieku?

Patrick Henningsen
Globalresearch.ca
2 listopada 2014 00:00 CET

Czym jest ISIS? Jeśli wierzysz propagandzie rozpowszechnianej przez władze i media korporacyjne, to prawdopodobnie nadal uważasz, że ISIS jest oddolną, podszytą islamską ideologią organizacją, bez żadnych powiązań z obcymi służbami specjalnymi, takimi jak amerykańska (CIA), brytyjska (MI6), pakistańska (ISI), turecka (współpracująca z NATO), saudyjska czy wreszcie izraelska agencja wywiadowcza.

Po części masz rację, gdyż w szeregach ISIS jest pewien oddolny element, który poszukuje zwolenników wśród podatnych na wpływ, ubogich, upośledzonych w sensie ekonomicznym i politycznym, młodych sunnickich muzułmanów – potrzebnych do zapełnienia szeregów piechoty w walczących oddziałach ISIS, i prawdą jest, że niektórzy z tych ochotników utożsamiają się z systemem wierzeń, pomimo że nie jest on nazbyt przyjazny. Jest on wysoce wypaczoną, agresywną wersją Islamu oraz stuprocentowym teatrem terroru.

Według najnowszego raportu ONZ, dżihadyści zmierzają w kierunku Iraku i Syrii “na niespotykaną dotąd skalę”, przy czym zdecydowana większość syryjskich rebeliantów to 15 tysięcy „islamskich” bojowników z zagranicy. Niezupełnie Arabska Wiosna. W skład dowództwa i średniej kadry ISIS wchodzą tysiące islamskich bojowników – sezonowych najemników, pochodzących ze wszystkich możliwych krajów, a wśród nich, między innymi, skazani za terroryzm uciekinierzy oraz byli więźniowie wypuszczeni z obozu w Guantanamo.

Kolejnym mitem narosłym wokół ISIS jest przekonanie, że ta organizacja to w gruncie rzeczy „Państwo Islamskie”, ekonomicznie samowystarczalny, nowopowstały Kalifat z globalnymi ambicjami. Trudno pojąć, jak zachodni przywódcy i ich medialne sługusy są w stanie nazywać wymyśloną, terrorystyczno-przestępczą organizację „państwem”, a co zabawne, tym sposobem uwznioślają de facto jej polityczny legalizm i nadają jej rangę – a „marka” ISIS w istocie na to nie zasługuje.

(more…)

7 Lipiec 2014

Psychopatyczni twórcy rzeczywistości otwierają bramy piekieł w Iraku

Joe Quinn
Sott.net
17 czerwca 2014 10:17 CDT

Czołgi dżihadu! Co będzie następne?

Na wypadek, gdybyście się zastanawiali, dlaczego, pomimo solidnych wysiłków ze strony rządów Busha i Obamy przyniesienia do Iraku „wolności i demokracji”, życie tam zdaje się być gorsze niż kiedykolwiek wcześniej, pouczający może okazać się krótki przegląd natury amerykańskiej i europejskiej szczodrości, jaką obdarzano Irakijczyków w ciągu ostatnich dwudziestu kilku lat.

Najpierw była wojna, czy raczej strzelanie jak do kaczek w Iraku w 1991 r., czego efektem było zgładzenie tysięcy irackich cywilów i zabicie lub zranienie ponad 100 000 irackich żołnierzy. Potem nastąpiło 10 lat regularnych amerykańskich natarć bombowych i umyślnego ludobójstwa na Irakijczykach, zwłaszcza dzieciach, poprzez wprowadzenie sankcji p.t. „jedzenie za ropę”. Następnie przyszła druga wojna nagonka na kaczki w Zatoce Perskiej, uzasadniana (nie „oficjalnie”, ale inaczej by do tego nie doszło) samookaleczeniem, jakim były ataki z 11 września. Tym razem obejmowała 10-letnią okupację Iraku przez armię amerykańską i rzeź co najmniej 1,5 miliona Irakijczyków, dokonaną przez amerykańskie wojsko, oraz przesiedlenie kolejnych 4 milionów.

(more…)

30 Czerwiec 2014

Upadek Iraku i czego wam nie powiedziano

SCG News
17 czerwca 2014 17:34 CDT

Transkrypt:

Irak pogrąża się w chaosie, ale nie z powodów, którymi karmili was politycy i media głównego nurtu.

W czerwcu 2014 roku świat patrzył w szoku, jak islamskie ugrupowanie bojowe, działające pod nazwą Islamskie Państwo Iraku i Syrii (lub ISIS), przejęło kontrolę nad miastami Mosul, Baiji i Tikrit i rozpoczęło forsowanie na południe w kierunku Bagdadu. Fallujah jest pod ich kontrolą od stycznia.

[Należy pamiętać, że są również znani pod nazwą Islamskie Państwo w Iraku i Lewancie, w skrócie ISIL]

Iracka policja i wojsko stawiają bardzo mały opór, mimo że są znacznie liczniejsi niż bojownicy. Większość uciekła z posterunków, zostawiając mundury i broń – to znaczy ci, którzy nie zostali zabici.

ISIS – którego deklarowanym celem jest usunięcie granic pomiędzy Syrią i Irakiem, ustanowienie islamskiego kalifatu, obejmującego oba kraje, oraz narzucenie prawa szariatu (prawa koranicznego) – posiada już ogromne połacie terenu pod kontrolą i szybko zyskuje nowe.

Jak to się stało?

Jest to niezwykle ważne pytanie. Od tego, jak na nie odpowiemy, będą zależały przyszłe wydarzenia i to nie tylko w Iraku. To dlatego właśnie medialni propagandziści i politycy starają się na siłę przepisać historię i kompletnie wypaczyć rzeczywistość.

(more…)

Następna strona »

Blog na WordPress.com.

%d bloggers like this: