PRACowniA

9 kwietnia 2017

Zamach bombowy w Petersburskim metro, atak chemiczny w Syrii – czy Trump ugina się pod presją „głębokiego państwa”?

Joe Quinn
Sott.net
5 kwietnia 2017 23:58 UTC

Ostatnie dni były interesujące: ataki terrorystyczne i „Trump kontra głębokie państwo”, jedno i drugie o geopolitycznym znaczeniu i niekoniecznie bez wzajemnego powiązania.

Najpierw mieliśmy atak w Petersburgu, gdzie młody człowiek z Kirgistanu, bez śladów brutalnych zachowań w przeszłości, zdecydował się zdetonować w metrze bombę domowej roboty, zabijając siebie i 14 niewinnych osób cywilnych. Rosyjska policja znalazła DNA mieszkającego od kilku lat w Rosji Akbarżona Dżaliłowa w wagonie metra, w którym nastąpił wybuch, oraz na drugim ładunku, który nie został zdetonowany, na innej stacji metra. Oczywiście nie oznacza to, że Dżaliłow działał sam ani że popełniona zbrodnia była jego własnym pomysłem. Jak już rozważałem przy kilku okazjach, każdy, kto jest wystarczająco naiwny bądź łatwo daje się zmanipulować, może dać się namówić do przeniesienia przekazanego mu plecaka w jakieś miejsce i stać się nieświadomym „zamachowcem-samobójcą”.

Kim więc mogli być wspólnicy Dżaliłowa? Według zachodnich mediów gdzieś na samej górze listy plasuje się sam Putin. BBC nie miało żadnego problemu ze snuciem teorii, że zamach bombowy był „próbą odwrócenia uwagi od nawoływań o wszczęcie dochodzenia w sprawie korupcji i domagania się ustąpienia prezydenta Putina ze stanowiska…”.

(more…)

Reklamy

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: