PRACowniA

czerwiec 26, 2009

Kandydoza, toksoplazmoza, odtruwanie i dieta

Zaszufladkowany do: Zdrowie — iza @ 8:45 pm

Tym razem zaczynamy nietypowo. Jako że ostatni odcinek Łączenia Punktów sprowokował dyskusję na temat zdrowia, widać, że temat jest gorący, a zastosowanie diety i suplementów niełatwe do przeprowadzenia w Polsce. Na razie więc jest to tylko miejsce na wymianę linków, informacji i doświadczeń. Wpis będzie się pojawiał stopniowo, w miarę wolnego czasu.

Poniżej w pierwszym komentarzu wklejam dotychczasową dyskusję, bo nie udało mi się znaleźć opcji przeniesienia komentarzy w nowe miejsce.

czerwiec 24, 2009

Łączenie Punktów: Psychopaci prą naprzód mając za narzędzia wywołany już chaos, podbój, wojnę, głód i śmierć

[wersja oryginalna: Connecting the Dots: Psychopaths Push Forward With Engineered Chaos, Conquest, War, Famine, and Death]

SOTT Editors
SOTT.net
niedziela, 31 maja 2009 21:40 UTC

Jako wstęp do bieżącego odcinka Łączenia Punktów chcielibyśmy podzielić się z wami prywatną uwagą.

© Unknown

© Unknown

Nie jest łatwo siedzieć przed monitorem komputera po kilka godzin dziennie analizując informacje, umieszczając artykuły na stronie, pisząc komentarze lub edytując materiał. Może to być niespodzianką dla niektórych z was, ale redaktorzy Sott mają swoje życie i inne zajęcia, którym z chęcią byśmy się oddali, gdyby nie to, że swój wysiłek i czas poświęcamy Sott.net. Jest to przeważnie niewdzięczna praca, jednak wcale nie szukamy pochwał i uwielbienia. Tym, co naprawdę łamie nam serce jest świadomość, że przy całym naszym zaangażowaniu, codziennym badaniu i przyglądaniu się z bliska rzeczywistości i życiu na tym świecie, w końcu nasze wysiłki okażą się i tak niewystarczające. W każdym razie będzie to za mało tak długo, jak długo więsza ilość ludzi nie zdecyduje się na podjęcie wysiłku ujrzenia prawdy o obecnej światowej sytuacji (sieci zgubnych kłamstw) i nie uczyni prawdziwego sumienia swym światłem przewodnim. Jak to powiedział pewien wielki człowiek: Ludzkość nie robi postępów ani nie ewoluuje. Człowiek może ewoluować, ludzkość nie, jako że ewolucja przebiega wyłącznie świadomie.

I właśnie teraz, jak zobaczycie czytając dalej, rozpaczliwie potrzeba ludzi, którzy powstaną i dokonają świadomego wyboru. Ponieważ nasz świat płonie, dosłownie i w przenośni, a jako że ten ogień płonie już od stuleci, bardzo prawdopodobne jest, że niedługo osiągniemy i przekroczymy „temperaturę wrzenia”. Będąc brutalnie szczerym – zostało zaledwie kilka ‘wyjść ewakuacyjnych’ i jeśli nie zostaną podjęte radykalne działania, wkrótce pozostaną z nas tylko popioły, no i może parę kości do odkopania przez archeologów z przyszłości.

Wiemy, że jako stali czytelnicy jesteście świadomi tego, jak fatalnie przedstawia się sytuacja. Problem tkwi w tym, że reszta ludzkości nadal pogrążona jest w twardym śnie i w dużej mierze nieuświadamia sobie czyhającego zagrożenia. Pomimo obaw i świadomości, że może nigdy nam się nie uda dotrzeć do szerszego odbiorcy, w dalszym ciągu próbujemy, bowiem alternatywne wyjście – patrzeć na szerzący się chaos i nic nie robić – jest zbyt przerażające, by ktokolwiek z choćby śladem sumienia mógł je brać pod uwagę.

Jest takie powiedzenie, że aby pomóc innym, trzeba wpierw pomóc samemu sobie. Praca nad SOTT miała i nadal ma ogromny wpływ na nas, redaktorów, i to na wielu płaszczyznach. Możemy jedynie żywić nadzieję, że owoce naszych wysiłków okażą się pomocne również dla Czytelników i pomogą wam zyskać głębsze rozumienie naszej rzeczywistości i problemów jakie napotykamy, a być może podjąć świadomą decyzję, co zrobić, żeby zabezpieczyć jakoś przyszłość waszą i waszych dzieci.

My ze swojej strony obiecujemy, że uczynimy wszystko co w naszej mocy, aby nasza latarnia morska nie przestawała świecić.

A zatem do rzeczy.

(więcej…)

czerwiec 16, 2009

Co oni ukrywają? Lot 447 i zdarzenia typu Tunguska

Joe Quinn
SOTT.net
Piątek, 12 czerwca 2009 19:22 UTC
[What are they hiding? Flight 447 and Tunguska Type Events]

1 czerwca 2009 roku około godziny 1:33 UTC samolot Air France lot 447 lecący z Rio de Janeiro do Paryża zniknął nad Środkowym Atlantykiem (na północ od równika).

Z samolotu nie odebrano sygnału Mayday, a urzędnicy lotnictwa, po prawie dwóch tygodniach, wciąż nie dają spójnego wyjaśnienia, co mogło przyczynić się do nagłego upadku nowoczesnego samolotu pasażerskiego Airbus 330-200.

Jak zwykle, media pomijają (lub ukrywają) pewne bardzo oczywiste, acz – co zrozumiałe – niepokojące dane o naturze zagrożeń dla życia na Ziemi i jak zwykle to redaktorom Sott.net przypada wyświetlenie szczegółów.

(więcej…)

czerwiec 15, 2009

Kosmiczne kamienie od teraz ściśle tajne

W środę, 10 czerwca agencja SPACE.com opublikowała niezwykle ważną informację, której odbicia nie udało mi się znaleźć w polskich mediach. Jeśli coś przeoczyłam, wdzięczna będę za linki.

Poniżej mój zgrubny przekład, a pod nim oryginalny artykuł. Władającym językiem angielskim polecam zajrzeć na Sott.net, gdzie również można przeczytać doniesienie SPACE.com wraz z komentarzami oraz kilka innych powiązanych tematycznie artykułów, jak choćby te: (link) (link) (link) czy (link) (tu po polsku). A tych, którzy nie czytali jeszcze cyklu kometarnego, zachęcam do nadrobienia zaleglości. Natomiast pod oryginalnym artylułem coś z rodzimego podwórka.

Military Hush-Up: Incoming Space Rocks Now Classified, czyli Kosmiczne kamienie od teraz ściśle tajne

Przez 15 lat naukowcy korzystali z gromadzonych przez tajne amerykańskie satelity danych na temat pojawiających się w ziemskiej atmosferze bolidów. Było dobrze, ale się skończyło.

Jaki bolid? Proszę przechodzić dalej, tu nie ma nic do oglądania

Jaki bolid? Proszę przechodzić dalej, tu nie ma nic do oglądania

Agencja SPACE.com dowiedziała się, że decyzją nowej amerykańskiej polityki wojskowej obserwacje dotyczące zbliżających się bolidów, prowadzone przez supertajny rządowy statek kosmiczny, sklasyfikowane zostają jako tajne i nie będą ujawniane.

(więcej…)

czerwiec 1, 2009

Łączenie punktów: Pandemia w tle a Rząd Światowy rozpoczyna natarcie

SOTT Editors
SOTT.net
30 kwiecień 2009  17:44 UTC

[wersja oryginalna]

Zaryglujcie drzwi i nałóżcie tandetne maski!

©Notimex / Żołnierze na ulicy a wokół istna panika. Czy zdążyliście się już przyzwyczaić?

©Notimex / Żołnierze na ulicy a wokół istna panika. Czy zdążyliście się już przyzwyczaić?

W momencie, kiedy redaktorzy Sott.net kończyli pracę nad kwietniowym odcinkiem “Łączenia punktów” (miesiąc jak każdy inny na naszej niebieskiej planetce), w ciągu pięciu ostatnich dni świat stanął nad krawędzią (no właśnie, niezupełnie wiemy czego) w wyniku zjawiska kryjącego się pod nazwą „świńskiej grypy”. A przynajmniej takie wrażenie odbieramy czytając najnowsze nagłówki gazet. Ale jak wiedzą czytelnicy Sott.net, za tą masową histerią tradycyjnie kryje się o wiele więcej, niż by się wydawało.

Przyjrzyjcie się wydarzeniom minionego miesiąca, a zobaczycie wystarczająco dużo wskazówek, by poznać naturę tego, co można śmiało nazwać Rządem Światowym. Zwróćcie szczególną uwagę na USA, Zjednoczone Królestwo i inne kraje, dzięki czemu będziecie w stanie odróżnić, które konflikty społeczne i polityczne są sfabrykowane. Zacznijmy jednak w duchu tradycyjnego dziennikarstwa, tematem z pierwszych stron gazet…

(więcej…)

maj 31, 2009

“Doktryna Szoku” jesienią w kinach

Zapewne większość Czytelników już o tym wie, ale że wydarzenie ważne, warto mu poświęcić odrębny wpis.

90 minutowy film dokumentalny w reżyserii Micheala Winterbottoma nakręcony na podstawie książki Naomi Klein “Doktryna Szoku” i zaprezentowany w lutym w wersji roboczej na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie pojawi się jesienią na polskich ekranach kin.

Relacja Magdaleny Michalskiej z Berlina
wtorek 10 lutego 2009 15:29

“Doktryna szoku” – film na czasy kryzysu

Konkurs główny tegorocznego Berlinale jak na razie jest wyłącznie poprawny. Fabuły bywają wtórne, filmy, niekiedy sympatyczne, ale nie wyróżniające się niczym szczególnym. Dzieje się natomiast w sekcji dokumentalnej. W ramach Panorama Dokumente pokazano „Doktrynę szoku” brytyjskiego reżysera Micheala Winterbottoma.

Berlińska premiera „Doktryny szoku” (”The Shock Doctrine”), dokumentu Michaela Winterbottoma na podstawie głośniej książki Naomi Klein, jest sporym wydarzeniem tegorocznego festiwalu. Pozostając wiernym literze tekstu Klein brytyjski filmowiec uczynił ją bardziej czytelną nawet dla osób słabo orientujących się w świecie globalnej ekonomii. Co nie znaczy, że uprościł tezy Klein, jego film wymaga sporego skupienia i podstawowej wiedzy o ekonomii i historii politycznej. Ale dzięki archiwalnym zdjęciom, wywiadom z samą Klein i bohaterami jej książki jest jeszcze bardziej przekonujący niż tekst.

(więcej…)

kwiecień 17, 2009

Łączenie punktów: Hejże dalej! dołączcie do Nowego Porządku Świata! Wesprzyjcie plan Izraela! I nie zważajcie na światła na niebie!

SOTT editors
SOTT.net
31 marca 2009 20:48 UTC

[wersja oryginalna]

© Art Institute of Chicago / “Mars karzący Kupidyna”, obraz Bartolomeo Manfrediego

Minął już rok, od kiedy zaczęliśmy cykl Łączenie punktów [Connecting the Dots]. Staraliśmy się podtrzymywać światło naszej małej latarni, zewsząd otoczonej mrokiem. Ukazując nieprzerwanie dziejące się wydarzenia, toczymy codzienną walkę z subiektywizmem.

Rzymianie nazwali miniony miesiąc Martius na cześć boga wojny, Marsa. Zanim przyjęto kalendarz gregoriański, marzec uważano za pierwszy miesiąc roku. Wojna, chciwość, epidemie i zniszczenie zakończyły rzymski sen o potędze. Los dzisiejszego imperium wydaje się być podobnie przesądzony. Stanowiąc niejako symbol heroicznego sprzeciwu wobec dążeń nowego imperium, Iran niezmiennie obchodzi święto Nowruz („nowy dzień”) 21 marca, w dzień równonocy wiosennej.

(więcej…)

marzec 30, 2009

Niebezpieczna głupota

Zaszufladkowany do: Różne — iza @ 7:52 pm

(w najlepszym razie)

Tym razem coś z rodzimego i blogowego podwórka.

1 marca na swoim blogu “Dziwny jest ten świat” Paweł zamieścił post zatytułowany “Oryginalne sesje Kasjopei“. Zachęcam do zapoznania się z komentarzami pod tym wpisem.

Przytoczę tu fragment mojego:

“Liczy się wszystko, co robimy. Każdy czyn i każde zaniechanie. Liczy się też Prawda – dla jednych, dla innych zaś na przykład popisywanie się “wiedzą”. Dla jeszcze innych pieniądze, albo robienie zamieszania, albo własny interes. A Ty wiesz, co liczy się dla Ciebie?”

Nie wiem, czy z totalnej głupoty, z arogancji, czy z jeszcze innego powodu Paweł kieruje swoich czytelników na stronę psychopatycznego agenta COINTELPRO. Sądząc po jego odpowiedzi:

“Najlepiej by było gdyby każdy patrzył na siebie a nie na innych, wiem że to ciężkie, w końcu zostaliśmy tak wychowani.. by żyć dla innych, ale nie dla siebie.”

dla Pawła liczy się tylko on sam. Jego ideałem zdaje się być coś na pograniczu narcyzmu i psychopatii. Pewnie dlatego napisał, że “najlepiej by było gdyby każdy patrzył na siebie a nie na innych”. Pytanie, dla kogo byłoby najlepiej, czyli inaczej – kto by na tym skorzystał? Oto najnowsza filozofia Pawła: zostawny psychopatów i wszelkich innych niebezpiecznych dewiantów samym sobie, niech sieją destrukcję, niszczą, krzywdzą, rzucają oszczerstwa. Zostawmy w spokoju złodziei i nie upominajmy się o swoje prawa i swoją własność. Nie obnażajmy szerzącej się ewidentnej głupoty. W końcu każdy ma swój rozum i dostatecznie dużo czasu, żeby samodzielnie przeprowadzić wszelkie badania na każdy temat. My pilnujmy jedynie swojego nosa. Porzućmy swoje blogi, nie dzielmy się wynikami swoich dociekań, nie wymieniajmy się między sobą swoimi doświadczeniami. Pytam, kto na tym zyska?

Dalej, Paweł pisze:

“w końcu zostaliśmy tak wychowani.. by żyć dla innych”.

Rzeczywiście? Kto tak został wychowany? Domyślam się, że Pawłowi chodziło o wychowanie w narcystycznej rodzinie i o przerzucaną na dziecko odpowiedzialność za zaspokajanie emocjonalnych potrzeb rodzica(ów) kosztem ignorowania – i w efekcie zanegowania istnienia – emocjonalnych potrzeb dziecka. A może chodziło mu o szukanie aprobaty na zewnątrz, co jest przeważnie wynikiem odniesionych w dzieciństwie ran psychicznych? Tak czy owak, nie pierwszy raz Paweł wykazał totalny brak zrozumienia zarówno  zagadnień psychologicznych, o których wspomina na swoich blogach, jak i innej wiedzy, na którą się natknął. Jak winogrona odrywane z kiści, Paweł wyrywa z kontekstu strzępki wiedzy albo i pojedyncze słowa, przekręca je (świadomie albo z głupoty) i wykorzystuje do rzucania nimi w innych. (Ostatnim jego konikiem stało się nazywanie wszystkiego, co mówią inni, “wiarą”. No bo WIE oczywiście tylko Paweł).

W jednym ze swoich komentarzy wyznał:

“to nie jest przyzwoity blog,
robię to co chce, jak kogoś godzi to jego problem ;]”

Oczywiście wszystko to razem wzięte jest jego sprawą i jego wyborem, ale tylko dopóty, dopóki nie narusza istotnych praw innych osób. Rzecz w tym, że Paweł tę granicę przekroczył. Nie tylko podaje link do skradzionego materiału i zachęca do korzystania z niego, ale i sam, nielegalnie, bez zgody autorów i właścicieli praw autorskich zamieszcza i upublicznia cudzą własność, co jest przestępstwem w świetle prawa. Do tego linkuje do strony szerzącej oszczerstwa, do kłamcy, szantażysty i prześladowcy, który używał gróźb włącznie z groźbami zamachu na cudze życie, który podawał się za kogoś, kim nigdy nie był, przypisywał sobie tytuły, do których nie miał żadngo prawa, czym wyrządził wymierne krzywdy wielu innym osobom, i w końcu – do agenta COINTELPRO i jego gangu wyznaczonego do waki z Laurą i Arkiem, do deprecjonowania ich oraz ich osiągnięć, szerzenia na ich temat kłamstw i szkodzenia im na wszelkie możliwe sposoby. Jak widać, nie jest to już wyłącznie sprawa Pawła, choć powyższe jego wyznanie wskazywać może, że Paweł czuje się mimo tego, czego się dopuścił, całkiem bezpiecznie. Głupota to tylko, czy coś innego?

Cała historia kontaktów z VB wraz z dokumentacją oraz analizą i wynikami badań (ang):

http://www.cassiopaea.com/archive/most.htm (linki do ciągu dalszego zamieszczone na dole strony),
cykl “Mirror, mirror, on the wall….
cykl “Adventures with Cassiopaea
oraz wiele innych artykułów, do których linki znajdują się w wymienionych cyklach.

Za radą Arka do mojego tekstu dodaję co następuje:

W sumie jednak cieszymy się, że Paweł poszedł swoją drogą – dokąd by ona nie prowadziła. A prowadzi przypuszczalnie na zatracenie.

Co do “oryginalnych sesji Kasjopean”, nie chodzi nawet o naruszenie praw autorskich. Chodzi o naruszenie zasady prywatności ich uczestników. Niskie są pobudki tych, którzy nie szanują innych bez istotnych ku temu powodów. Paweł zszedł nisko, ale jeszcze nie tak nisko, by się nie mógł wykaraskać. Jeśli jednak zejdzie jeszcze niżej …. A może tego własnie chce? Może do tego dąży?

W liście do Arka, jeszcze nie tak dawno, pisał mniej więcej tak:

“Ludzie sa maszynami, ja jestem jednym z nich. I wlaśnie się zastanawiam jak to jest możliwe by “wyzwolić się” by obudzić się.

Jedyne co mi przychodzi do głowy to ‘przeznaczenie’ albo ludzie którzy mają w sobie to coś co ich pociąga do tego – w zwiastunach świtu było o podróżnikach”

Może zejście nisko, upadek, jest Pawła-maszyny przeznaczeniem? Może to go właśnie pociąga?

Ale może jest w Pawle coś więcej niż maszyna? Pożyjemy – zobaczymy. Psychologia – to naprawdę ciekawa dziedzina!

marzec 26, 2009

Panowie wojny i ich język

Zaszufladkowany do: Różne, Świat wokół nas — pracowniaiv @ 1:08 pm
Tags: , ,

Notka: Dzisiaj przedstawiamy artykuł, którego treść może okazać się pomocna podczas prób zrozumienia niektórych zagadnień z drugiej części lutowego odcinka Łączenia Punktów (nieustannie pracujemy nad jego przekładem).

Artykuł zaczerpnięty stąd.


“Panowie wojny i ich język” – Murid Barghuti

Murid Barghuti urodził się w 1944 roku w Deir Ghassaneh koło Ramalli (Zachodni Brzeg Jordanu). Opublikował dwanaście zbiorów poezji, jest znany w wielu krajach arabskich i licznych stolicach europejskich. W 2000 roku nagrodzony Palestine Award for Poetry i medalem literackim Naguiba Mahfouza za autobiograficzną książkę “I saw Ramallah”. Opublikowano ją po angielsku w AUC Press z przedmową Edwarda Saida (1997), została przetłumaczona na wiele języków. W maju 2003 ukazało się jej nowojorskie wydanie kieszonkowe (Random House).

„Palestyńczycy są jak rak. Jest wiele sposobów na leczenie raka. Na razie stosujemy chemioterapię”. Moshe Yalon, szef sztabu armii izraelskiej.

„Powinniśmy kiedyś zmniejszyć liczbę Palestyńczyków żyjących na terytoriach”. Eitan Ben Eliahu, dowódca izraelskich wojsk lotniczych.

„Za każdą z naszych ofiar powinno zginąć tysiąc Palestyńczyków”. Michael Kleiner, przewodniczący partii Herut

„Mam pełne zaufanie do likwidatorów”. (izraelska brygada zabójców działaczy palestyńskich) generał Meir Dagan, szef Mossadu

„Żadnych negocjacji” George W. Bush, prezydent Stanów Zjednoczonych.

Co może zrobić poeta przeciwko językowi latającemu w powietrzu i nurkującemu na dno zbrodni razem z izraelskimi F16 i helikopterami Apache? Jestem Palestyńczykiem, przeciwko któremu ten język jest kierowany, można więc sobie wyobrazić jak ciężka i zawiła musi być droga do poezji, o której marzę. Bo już Nietzsche mówił „Ten, który walczy z potworami powinien zważać, by sam nie zmienił się w potwora. Kiedy patrzysz w otchłań, otchłań patrzy również w głąb ciebie”.

Chciałbym śpiewać światu moją poezję, ale tragiczna historia i bezlitosna geografia krzyczą mi nad głową. Codziennie otoczony śmiercią i upokorzeniem marzę o stworzeniu poematu o życiu. Przyciśnięty do ściany językiem apartheidu i nienawiści charakterystycznym dla izraelskich generałów, którym pomaga antypalestyński chór budowniczych imperium jak Bush, Cheney, Rumsfeld, Condolezza Rice, Wolfowitz i Perle, mam ochotę napisać poemat o miłości!

(więcej…)

marzec 23, 2009

Polityka historii

Zaszufladkowany do: Nauka — pracowniaiv @ 9:37 pm
Tags: , ,

Laura Knight-Jadczyk
Signs of the Times
29 lipca 2007 06:27 UTC

[oryg.: The Politics of History]

Bóg rzekł do Abrahama: „Zabij dla Mnie syna twojego”

Bóg rzekł do Abrahama: „Zabij dla Mnie syna twojego”

Dzisiaj chciałabym omówić przeczytaną ostatnio książkę „Mityczna przeszłość: Biblijna archeologia oraz mit Izraela” (The Mythic Past: Biblical Archaeology and the Myth of Israel). Pozwolę sobie rozpocząć od przytoczenia cytatu z innej, niedawno wydanej książki Nachmana Ben-Jehudy, izraelskiego socjologa:

„Jak postrzegamy naszą kulturę? Jak rozumiemy siebie – istoty potrzebujące sensu? Proces socjalizacji umieszcza nas w złożonych strukturach społecznych, żyjemy w określonej kulturze, z której czerpiemy istotę własnej tożsamości, a jednocześnie sami również budujemy owe kultury. Jak ten proces się odbywa? Jaka jest natura tych kulturowych procesów…?

Jednym z interesujących sposobów odkrywania kultur jest badanie niektórych z mnóstwa kontrastów, które tak znamiennie je kształtują. Kontrasty wyznaczają granice, które z kolei określają różnorodność wszechświatów symboliczno-moralnych, z których skomplikowane kultury są stworzone. Owe symboliczno-moralne wszechświaty dają z kolei początek tak indywidualnym jak i zbiorowym tożsamościom oraz wspierają je. Istnieje wiele takich kontrastów, jedne bardziej gruntowne od innych. Istnieją kontrasty fizyczne, takie jak: czarny/biały, dzień/noc, morze/ląd, góra/dolina; oraz kontrasty stworzone przez społeczeństwo i moralność, takie jak dobry/zły, słuszny/niesłuszny, sprawiedliwość/niesprawiedliwość, zaufanie/zdrada. Kontrast, na którym się skupimy w tej książce („Mityczna przeszłość: Biblijna archeologia oraz mit Izraela”), jest jednym z istotniejszych – to kontrast pomiędzy prawdą a kłamstwem. Kontrast ten przecina wiele wszechświatów symboliczno-moralnych, ponieważ dotyczy właściwości, do której przykładamy najwyższą wagę – pomiędzy tym co prawdziwe a tym co złudne.

Linia podziału pomiędzy tym, co jest prawdą, a tym, co nią nie jest, nie pojawiła się w ciągu jednej nocy, lecz powstawała stopniowo w zachodniej myśli filozoficznej na przestrzeni wielu lat. …

Jako naukowcy musimy przyznać, że istnieją wersje rzeczywistości niezgodne, a nawet sprzeczne z „faktami”. Rzeczywistości, tworzone przez fałszywe wersje, są sztuczne i zwodnicze. …

Trzymanie się społecznych realiów, które są oparte na niewłaściwych empirycznych faktach oraz na fałszywych informacjach, jest – najwyraźniej – możliwe, obciążone jest jednak wysokim kosztem jeśli chodzi o autentyczne rozumienie świata, w którym żyjemy.

Nacjonalizm wymaga opracowania prawdziwej lub wymyślonej przeszłości…

Archeologia nacjonalistyczna nie ma innego wyboru jak stać się polityczną.

…W razie omawiania przeszłości musi również posuwać się do manipulacji. Manipulowanie archeologią w celu zalegalizowania konkretnych przeszłości – prawdziwych czy wymyślonych – jest skutecznym narzędziem do wykorzystania, gdy ktoś zechce wykuć tożsamość narodową oraz stworzyć jedność poprzez wykształcenie silnego poczucia wspólnej przeszłości…”

To jest właśnie problem omawiany przez Thomasa L. Thompsona w książce „Mityczna przeszłość: Biblijna archeologia oraz mit Izraela” – tworzenie wymyślonej przeszłości, zakończone dawno temu, dla celów wykształcenia tożsamości narodowej pośród uchodźców. Jednakże, gdy wszystko było jeszcze tworzone, docelowi odbiorcy rozumieli, iż nie jest to prawdziwa „historia”, lecz raczej ideologiczny podręcznik dla przyszłych pokoleń. Prawdziwe problemy rozpoczęły się, gdy jakiś czas później inna grupa zdecydowała się użyć tych samych opowieści (powszechnie już dostępnych) w celu spełnienia swoich imperialnych ambicji i zaprezentowała tę ideologiczną literaturę jako Historię. Krótko rzecz ujmując, Thompson i inni wykazują, że „Historia Izraela” była tak naprawdę stworzona przez europejskie elity dążące do kolonizacji świata. Wiedziały one, że gra jest warta świeczki.

(więcej…)

marzec 14, 2009

Łączenie Punktów: Wojna przeciw ludziom, ‘no change’ Obamy i umacnianie prawicowego Izraela

Tekst oryginalny: Connecting the Dots: The War on People, Obama’s No Change and the Hardering of Right Wing Israel

SOTT editors
SOTT.net
Sat, 28 Feb 2009 14:30 UTC

© International Pub Co. 1911

© International Pub Co. 1911

Jesteśmy świadkami ważnej zmiany w retoryce mediów oraz elity w odniesieniu do światowego kryzysu gospodarczego. Ich groźby przed zamieszkami i społecznym wstrząsem wydają się sugerować, że wymagane będą ostrzejsze środki kontroli; tak oto “wojna z terroryzmem” spełniła swoje zadanie jako sprawdzian dla “wojny z ludźmi”.

Na przekór oczekiwaniom społeczeństwa, nowy rząd Stanów Zjednoczonych wcale nie odchodzi ze ścieżki obranej przez administrację Busha; wszelkie zmiany jak dotąd wpłynęły tylko na wizerunek.

Nastrój nacjonalizmu staje się także coraz wyraźniejszy w Izraelu po zwycięstwie Netanjahu. Istnieją przesłanki, że agresja Izraela skierowana na sąsiednią Palestynę lub/oraz Iran, zostanie wznowiona po przerwie związanej z tworzeniem nowego rządu.

Całe to polityczne i ekonomiczne zamieszanie dzieje się na planecie doświadczającej dziwacznych klimatycznych jak i kosmicznych zjawisk.

(więcej…)

luty 20, 2009

Łączenie Punktów: Izraelski Festiwal Krwi spotyka się z odzewem ludu wraz z rozpoczęciem show Obamy

NOTKA: Dla ułatwienia poruszania się po cyklu zamieściliśmy listę wszystkich odcinków z linkami do nich, ukaże się ona po kliknięciu na obrazek na widgecie poniżej zestawienia najpopularniejszych wpisów. Wszystkie odcinki można też wyświetlić wybierając kategorię “Łączenie punktów”.

Connecting the Dots: Israel’s Blood Fest Meets the Voice of the People as the Obama Show Begins
SOTT Editors
SOTT.net
30 stycznia 2009

© Maan News Agency

© Maan News Agency

Styczeń 2009 roku zapisze się w historii jako miesiąc, w którym przywódcy państwa Izrael ukazali swe prawdziwe oblicze. Jeśli ktokolwiek wątpił, że izraelscy politycy zasługują na miejsce obok takich ludzi jak Stalin, Hitler czy Pol Pot, to ich [izraelskie] oddziały szturmowe położyły kres jakimkolwiek wątpliwościom wykazując się taką brutalnością i gruboskórnością, że szokuje to nawet najbardziej obojętnych. A po to, by do wyrządzonych krzywd dołożyć zniewagi, syjonistyczna machina PR wrzuciła najwyższy bieg, używając do tego wszelkich sztuczek z wielkiej księgi rządowej propagandy – kłamstw podawanych przez mass media oraz przez ich opłacanych internetowych trolli, ‘Hasbara’.

Jednak choć raz znaczna część ludności świata – nawet w samym Izraelu – naprawdę zobaczyła to ludobójstwo i zamanifestowała przeciw niemu. Owa zbrodnia sprowadziła hańbę na zachodnie rządy, a na amerykański w szczególności, jako że uwidoczniła bojaźliwość i skrajną ustępliwość Obamy, a u administracji Busha – groteskowe posłuszeństwo syjonistycznej agendzie.

(więcej…)

luty 11, 2009

Nie ma dowodów na realność Exodusu

Zaszufladkowany do: Nauka — iza @ 10:19 am
Tags: , , , ,

Michael Slackman
The New York Times
3 kwietnia 2007

W wigilię Paschy – żydowskiego święta upamiętniającego historię Mojżesza, który przez pustynie wyprowadził Izraelitów z niewoli – naczelny egipski archeolog zabrał autobus pełen dziennikarzy do Północnego Synaju, żeby zaprezentować ostatnie odkrycie swojego wydziału.

©Unknown / Na zdjęciu Zahi Hawass

©Unknown / Na zdjęciu Zahi Hawass

Nie wyglądało to na wiele – trochę zagrzebanych starożytnych murów fortu militarnego i kilka fragmentów wulkanicznej lawy. Archeolog, dr Zahi Hawass, często promuje mumie i grobowce oraz faraońskie antyki, które przyciągają międzynarodową uwagę i podbijają ceny biletów. Lecz ten posępny krajobraz, poprzecinany wyłącznie słupami trakcyjnymi, ekscytował go, dostarczał bowiem fizycznych dowodów na prawdziwość historii opowiedzianych w hieroglifach. Jak sprawdzanie starożytnej księgowości.

(więcej…)

luty 7, 2009

Idzie zimno!

Zaszufladkowany do: Nauka, Polityka, Wydarzenia bieżące, Zagrożenia dla Ziemi, Świat wokół nas — gemikes @ 2:12 am

Artykuł zaczerpnięty stąd.

Profesor Zbigniew Jaworowski

Nie ma zgody wśród naukowców co do klimatu. Al Gore rozpoczął właśnie wielką i kosztowną kampanię na rzecz walki z globalnym ociepleniem. W tym samym czasie ukazał się raport ekspertów, zapowiadający globalne oziębienie. Jak jest naprawdę? Odpowiedź warta jest biliony dolarów.

0czapkazimna600

Temperatura globalna spadała w ciągu całego 2007 r. Chiny przeżyły najmroźniejszą zimę od 100 lat. W Bagdadzie śnieg pojawił się po raz pierwszy w historii.

Tegoroczna polska zima była lekka. Średnia temperatura stycznia mierzona na Okęciu była o 4.8oC wyższa od długoterminowej wynoszącej -1.1oC (informacja od prof. H. Lorenc z IMGW). Dzięki temu mniej zapłaciliśmy za gaz i węgiel, ale w skali całego globu nie było tak różowo. Cztery główne systemy monitorowania temperatury Ziemi (angielski Hadley-CRUT i amerykańskie GISS, UAH i RSfS) stwierdziły, że nad lądami i morzem oraz w dolnej troposferze styczeń 2008 r. był wyjątkowo zimny, według GISS aż o 0,75oC chłodniejszy niż rok temu. Również stratosfera była chłodniejsza o 0,5oC.

US National Climatic Data Center (NCDC) ocenia, że nad samymi lądami temperatura globu, po raz pierwszy od 26 lat, była w styczniu niższa od średniej dla tego miesiąca w XX wieku. Była to największa zmiana temperatury w ciągu roku zaobserwowana kiedykolwiek. NCDC ogłosiło także, że w styczniu 2008 r. powierzchnia pokrywy śnieżnej na Półkuli Północnej była największa od 42 lat i przekraczała średnią z lat 1967-2008 o 64 proc., a na terenie Eurazji niemal o 100 proc.

Wedle amerykańskich pomiarów satelitarnych w Arktyce zasięg lodu morskiego był w styczniu największy od czterech lat i przyrósł o około 2 mln km kw. Natomiast obserwacje duńskie wskazują, że między Kanadą i Grenlandią zasięg lodów jest obecnie największy od 15 lat a jego grubość wzrosła o około 20 cm. W Antarktyce styczniowy lód morski stale wzrastał od około roku 1980, osiągając obecnie największy zasięg od lat trzydziestu (Center, 2008) (czytaj także: http://epw.senate.gov/public/index.cfm?FuseAction=Minority.Blogs&ContentRecord)

Temperatura globalna spadała w ciągu całego 2007 r. Chiny przeżyły najmroźniejszą zimę od 100 lat. W Bagdadzie śnieg pojawił się po raz pierwszy w historii. W Północnej Ameryce od 50 lat nie widziano tak wielkich opadów śnieżnych – rekordy zimna zanotowano w stanie Minnesota, w Teksasie, Arkansas, na Florydzie. W Australii ubiegły czerwiec był najzimniejszy w historii. W Buenos Aires śnieg pojawił się pierwszy raz od 89 lat, w Peru setki ludzi zmarło wskutek zimna a rząd ogłosił stan wyjątkowy na terytorium ponad połowy kraju. W Chile, gdzie zimno w 2007 r. było największe od pół wieku, straty w rolnictwie oceniono na 200 mln dolarów. Rekordy chłodu zanotowano na Nowej Zelandii. W Arabii Saudyjskiej po raz pierwszy od 30 lat temperatura spadła do -2oC w stolicy, w górach do -6oC a samochody grzęzły w śniegu. Na Syberii mróz sięgał ponad -60oC. W Afganistanie wskutek mroźnej i śnieżnej zimy zmarło ponad 1500 osób i zginęło 300 tys. sztuk bydła. W Tybecie niska temperatura zabiła pół miliona zwierząt domowych a 3 mln osób głoduje (Sunday Telegraph, 9 marca, 2008 i inne media). W Szwecji tegoroczna Wielkanoc była najmroźniejsza od 100 lat – w Laponii temperatura spadła do -41oC.

(więcej…)

luty 5, 2009

USA: Mit prześladowania chrześcijan

Zaszufladkowany do: Wydarzenia bieżące, Świat wokół nas — iza @ 10:19 pm
Tags: , ,

Zerknijmy, co się dzieje z ludźmi w USA i czym to grozi.

The Myth of Christian Persecution
A Reason-Based Initiative
26 stycznia 2009

W 2002 roku książka „The Purpose Driven Life” (polskie wydanie: „Życie świadome celu”, wydawnictwo KOIKONIA, 2007) sprzedała się w 10 milionach egzemplarzy, utrzymując się na szczycie listy bestsellerów przez jeden z najdłuższych okresów w historii. Dwa lata później okrutnie sadomasochistyczny film „Pasja” pobił rekordy oglądalności, stając się absolutnie największym sukcesem w Stanach pośród filmów oznaczonych jako „R-Rated” (poniżej 17 roku życia pod nadzorem rodziców). Niemal niemożliwe jest, by ktoś został wybrany na stanowisko publiczne, jeśli nie zapewni, że ma osobisty kontakt ze Stwórcą Wszechświata. W najbardziej na świecie pobożnym zachodnim chrześcijańskim narodzie tabu krytykowania przekonań opartych na wierze religijnej jest ciągle silne. A mimo to chrześcijanie, szczególnie ewangelicy – konserwatywni chrześcijanie – utrzymują, że są ofiarami masowego, świeckiego i liberalnego ataku na ich wartości.
(więcej…)

“nieodpowiedzialność” ofiar

Zaszufladkowany do: Polityka, Wydarzenia bieżące, Świat wokół nas — iza @ 7:55 am
Tags: , ,

Pod koniec grudnia, kiedy Izrael rozpoczął kolejny etap ludobójstwa w Strefie Gazy, zamieściliśmy na ten temat notkę, uzupełnioną mapą kurczącego się terytorium Palestyny. Obrazy często silniej przemawiają niż tekst, czego przykładem może być esej fotograficzny zestawiający zdjęcia z Niemiec i Polski sprzed 68 lat z aktualnymi zdjęciami z Palestyny, który mniej więcej dwa tygodnie temu pojawił się w wielu serwisach internetowych. Interesujące, że nieco wcześniej, 7 stycznia, po przyrównaniu Gazy do obozu koncentracyjnego przez kardynała Renato Martino, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych  Izraela Jigal Palmor powiedział agencji AFP:

“Wyrażanie opinii, które wydają się pochodzić prosto z propagandy Hamasu, i lekceważenie niewypowiedzianych zbrodni popełnionych przez to ugrupowanie, które przemocą doprowadziło do wykolejenia procesu pokojowego i przekształciło Strefę Gazy w gigantyczną tarczę ludzką dla integrystycznej grupy terrorystycznej, nie pomaga ludziom zbliżyć się do prawdy i pokoju”. (PAP)

Stary, ale jak widać ciągle nie dość ograny psychopatyczny chwyt – nie ma to jak obwinić ofiarę. Zobaczmy więc inny wymowny obazek, pokazujący kto i jak często zrywa “zawieszenie broni” między Palestyną a Izrealem. Poniższy wpis zapożyczam z blogu Pawła Man-Cha.

“nieodpowiedzialność” ofiar
12.01.2009

„My umiemy już tylko umierać” słowa młodej Palestynki sprzed kilku lat bardzo dobrze pokazują co osiągnęły lata okupacji strefy Gazy. Tam nie ma bezpiecznego miejsca. Morze na zachodzie i bardzo mocno strzeżone granice z każdej innej strony. Mads Gilbert, norweski chirurg pracujący w szpitalu w Gazie, porównał bombardowanie Gazy do bombardowania półtora miliona ludzi zamkniętych w klatce.

To co dla Izraela jest bezwzględnym aktem terroru dla innych może być krzykiem bezbronnej osoby która już straciła nadzieję, często dom i rodzinę. To co Izrael nazywa prawem do obrony inni widzą jako ludobójstwo. W obu przypadkach giną niewinni ludzie i jak się okazuje nawet te najbardziej „inteligentne” rakiety nie widzą różnicy między domem, szpitalem czy szkołą.

Pamiętajmy, żeby zawsze dać wojnie szansę! Niedawne analizy statystyczne, o których już w innym miejscu wspominałem, przeprowadzone przez Nancy Kanwisher, Johannes Haushofer i Anat Biletzki (MIT, Harvard oraz Tel Aviv University) pokazują że zdecydowana większość okresów “zawieszenia broni”, za które uważa się okres co najmniej jeden dzień bez aktów przemocy, została przerwana kiedy Izrael zabił obywatela Palestyny. Według Kanwisher, Haushofer i Biletzki “, 79% wszystkich przerw w konfliktach zostało przerwane, gdy Izrael zabił Palestyńczyka, a jedynie 8% zostało przerwane przez palestyński atak. Wzór był jeszcze bardziej wyraźny dla konflikt wstrzymanych na dłużej. … Z 25 okresów bez przemocy trwających dłużej niż tydzień, Izrael jednostronnie przerwa 24, co daje nam 96%.”.

wykres przedstawia procent przypadków, kiedy okresy bez przemocy (liczba dni na dole wykresu) zostały przerwane gdy Izrael zabił obywatela Palestyny (czarny), procent przypadków kiedy Palestyńczycy zakończyli okres bez przemocy zabijając obywatela Izraela (szary), oraz procent przypadków kiedy obie strony zabiły tego samego dnia (biały)

Palestyńczycy, to bardzo nieodpowiedzialnie z waszej strony żeby urodzić się w strefie Gazy! Następnym razem postarajcie urodzić się gdzie indziej. Ja osobiście doradzam Anglię, Kanadę albo Stany Zjednoczone.

Komentarz: Por. artykuł “Reigniting Violence: How Do Ceasefires End?

luty 3, 2009

Łączenie Punktów – grudzień 2008

Zaszufladkowany do: Różne — iza @ 7:02 am

Uff, z dużym opóźnieniem, ale jest. Ostatni odcinek Łączenia Punktów A.D. 2008 wreszcie w całości.

luty 2, 2009

Współczesne mity

Zaszufladkowany do: Zagrożenia dla Ziemi, Świat wokół nas — iza @ 6:54 am

Ponieważ praca nad przekładem pozostałej części grudniowego odcinka “Łączenia punktów” niespodziewanie się przeciągnęła (mamy nadzieję zamieścić ją najpóźniej we wtorek), dziś – nie bez powodu – znaleziony w sieci esej prof. Zbigniewa Jaworowskiego. Nie bez powodu, jako że wiąże się on tematycznie z tym, o czym już pisaliśmy i o czym można będzie poczytać w przyszłości, między innymi w dalszej części CTD. Znający język angielski mogą zapoznać się z najnowszym odcinkiem serii CTD na stronie SOTT.

WPÓŁCZESNE MITY
Zbigniew Jaworowski

Lęk, instynktowny mechanizm obronny, jest od wieków wykorzystywany przez wszystkie systemy społeczne i religijne. Jego uogólnione fantasmagoryczne projekcje, podobne do apokaliptycznych wizji Św. Jana, końca świata, oczekiwań milenijnych, czy też personifikowane w postaci bóstw zniszczenia, ciągną się za nami od czasów niepamiętnych. Dziś przybrały formę strachu przed zniszczeniem planety przez człowieka. Strach rozwinął się w pradawnych przed-ludzkich czasach i potem, gdy Homo sapiens podlegał ciągłym zagrożeniom, dramatycznie wpływającym na długość życia. W paleolicie trwało ono średnio dwadzieścia lat, skracane wpływem naturalnego środowiska: atakami drapieżników, pasożytów, bakterii i wirusów, upałem, chłodem, głodem i niedoborem wszystkiego. Przez tysiąclecia i wieki całe fizyczną ciężką pracą i wysiłkiem intelektualnym tworzyliśmy cywilizację, która wyzwoliła nas od większości naturalnych zagrożeń, doprowadzając w ciągu ostatnich 100.000 lat do czterokrotnego przedłużenia życia, a w XX wieku w znacznym stopniu uwolniła nas od fizycznego bólu, przekleństwa niezliczonych pokoleń. Nie uwolniliśmy się jednak od śmierci, ani od jej lęku, pozostawiając pole do działania tym którzy oferują życie wieczne. Ponieważ uwolnienie się od konieczności umierania nie wydaje się ani możliwe ani potrzebne, życie po życiu długo jeszcze będzie atrakcyjne dla tych co nie chcą się godzić z kresem istnienia. Wszyscy ci którym przynosi korzyść wzbudzanie strachu, oczywiście nie starają się go zmniejszyć. Na miejsce prawdziwych zagrożeń które zmiotła cywilizacja, podstawiają nowe, najczęściej całkowicie iluzoryczne. Instynkt lęku, trwale zapisany genetycznie i kulturowo, jest prawdopodobnie główną przyczyną zadziwiająco bezkrytycznej łatwości z jaką społeczeństwo przyjmuje nowe współczesne strachy, zastępujące przerażające jeszcze niedawno demony, duchy, diabły, piekła i czarownice.

(więcej…)

styczeń 23, 2009

Odkryto starożytną stolicę „żydowskiej” Chazarii

Zaszufladkowany do: Ezoteryka, Nauka — iza @ 10:23 am
Tags: , , , ,

Found: Ancient Capital of ‘Jewish’ Khazar Kingdom
Ze’ev Ben-Yechiel
Israel National News
06 września 2008

Zespół archeologów twierdzi, że odkrył pozostałości legendarnego Kaganatu Chazarskiego w południowej Rosji. Jeśli miejsce wykopalisk okaże się być rzeczywiście na długo zaginioną stolicą starożytnego “państwa żydowskiego”, odkrycie stanowiłoby znaczący przełom dla archeologów i historyków.

©Unknown

©Unknown

Mapa królestwa chazarskiego i jego okolic włącznie z Izraelem

“Jest to niezwykle ważne odkrycie” – powiedział kierownik rosyjskiej ekspedycji, Dimitrij Wasiljew, w doniesieniu francuskiej agencji AFP. Wasiljew, z Uniwersytetu w Astrachaniu, przedstawił swoje uwagi po powrocie z wykopalisk zlokalizowanych w pobliżu rosyjskiej wioski Samosdiełka, nieco na północ od Morza Kaspijskiego. Lokalizacja ta odpowiada w przybliżeniu obszarowi, gdzie zgodnie z przekonaniem historyków mogło istnieć owo imperium.

(więcej…)

styczeń 21, 2009

Wynalazek zwany „narodem żydowskim”

Zaszufladkowany do: Książki, Nauka, Świat wokół nas — iza @ 11:24 am
Tags: , , ,

Poniższy tekst Segeva ukazał się mniej więcej rok temu, ale dobrze wpasowuje się w cykl, który planujemy sukcesywnie publikować.

An invention called ‘the Jewish people’

Tom Segev
Haaretz.com
03 stycznia 2008

Nigdy nie istniał naród żydowski, istniała jedynie żydowska religia. Nigdy również nie mialo miejsca żadne wygnanie – nie było więc również powrotu. Zand odrzuca większość historii biblijnych o kształtowaniu się tożsamości narodowej, włącznie z wygnaniem z Egiptu i – co bardzo cieszy – okropnościami podboju pod wodzą Jozuego. To wszystko fikcja, mit, który służył za wymówkę dla ustanowienia Państwa Izrael – zapewnia Zand.

Izraelska Deklaracja Niepodległości stanowi, że naród izraelski zrodził się na izraelskiej ziemi i został wygnany ze swojej ojczyzny. Każde izraelskie dziecko dowiaduje się w szkole, że stało się to w okresie panowania rzymskiego, w 70 r. n.e. Naród pozostał wierny swojej ziemi, na którą zaczął powracać po dwóch tysiącach lat wygnania. Nieprawda – mówi historyk, Shlomo Zand, w jednej z najbardziej od wielu lat fascynujących i prowokujących książek tu [w Izraelu] opublikowanych. Nigdy nie istniał naród żydowski, istniała jedynie żydowska religia. Nigdy nie mialo miejsca również wygnanie – a więc nie było i powrotu. Zand odrzuca większość historii biblijnych o kształtowaniu się tożsamości narodowej, włącznie z wygnaniem z Egiptu i okropnościami podboju pod wodzą Jozuego. To wszystko fikcja, mit, który służył za wymówkę dla ustanowienia Państwa Izrael – zapewnia Zand.

Według Zanda Rzymianie nie skazywali na wygnanie całych narodów, a większości Żydów pozwolono pozostać w kraju. Ilość wygnanych to w najlepszym razie kilkadziesiąt tysięcy. Kiedy kraj został podbity przez Arabów, wielu Żydów nawróciło się na Islam i zasymilowało ze zwycięzcami. Tak więc przodkami palestyńskich Arabów byli Żydzi. To nie Zan wymyślił tę tezę – 30 lat przed powstaniem Deklaracji Niepodległości optowali za nią m. in. David Ben-Gurion i Yitzhak Ben-Zvi.

(więcej…)

Blog na WordPress.com.