PRACowniA

10 Styczeń 2012

Korupcja nauki w Ameryce

dr J. Marvin Herndon
Dot Connector Magazine / Sott.net
30 sierpnia 2011

Prawda jest fundamentem cywilizacji. W Biblii Króla Jakuba słowo „prawda” pojawia się 224 razy. Świadkowie zeznający przed amerykańskimi sądami i Kongresem składają przysięgę mówienia prawdy; rozporządzenia prawne i kodeks cywilny narzucają obowiązek działania w zgodzie z prawdą w reklamie i biznesie – by podać tylko kilka przykładów.

Celem nauki jest poznanie prawdy o Ziemi i Wszechświecie oraz przekazanie tej wiedzy – zgodnie z prawdą – ludziom. Nauka zrodziła technologię, dzięki której nasze życie jest łatwiejsze i lepsze. Nauka zapewnia nam lepsze zdrowie i pozwala nam widzieć świat w sposób wcześniej nie do pomyślenia. To ona nas uskrzydla i napawa optymizmem. Do tego nauka dostarcza standard prawdy, bezpiecznie i trwale związany z właściwościami materii, co umożliwia wykrycie i zdemaskowanie szarlatanów i pseudonaukowych barbarzyńców, którzy kłamią, kradną i tyranizują pod pozorem naukowości.

Przed drugą wojną światową rządy nie wspierały nauki wysokimi dotacjami. Niemniej jednak XX wiek zasiał nadzieję na nadejście czasów oświecenia i rozumu na niespotykaną dotąd skalę. Dorabiając w szwajcarskim urzędzie patentowym, Albert Einstein objaśnił ruchy Browna, efekt fotoelektryczny i opracował szczególną teorię względności. Niels Bohr, którego dotował browar Carlsberga, dokonał fundamentalnych odkryć w zakresie struktury atomu, był także siłą sprawczą i napędową dla grupowego wysiłku stworzenia mechaniki kwantowej – gałęzi nauki, bez której nie byłoby technologii opartej na elektronice ciała stałego, a więc dzisiejszej komunikacji czy komputerów. Był to czas żywych dyskusji nad nowymi obserwacjami. Płodne umysły tworzyły idee, które podważały obowiązujące wówczas poglądy. Wypływać zaczęły nowe poglądy i teorie, czasem trafne, czasem niedoskonałe, ale dążące do prawdy, przez co inspirowały do następnych przemyśleń i do nowej dyskusji. Wyobraźnia i pomysłowość, pobudzane dążeniem do poznania prawdy o Ziemi i Wszechświecie, rodziły entuzjazm i ekscytację, a nowe teorie i odkrycia oświecały społeczeństwo, rozbudzały wyobraźnię młodych. Zapanowała atmosfera optymizmu.

Mimo że brakowało wówczas pieniędzy na naukę, naukowcy zachowali pewną samodyscyplinę. Po doktorancie oczekiwano, by w ramach swojej dysertacji dokonał nowego odkrycia, nawet jeśli oznaczało to rozpoczęcie – po latach pracy – nowych badań, gdy okazywało się, że ktoś inny zdążył już dokonać danego odkrycia. Samodyscyplina była także częścią systemu publikacji naukowych. Przed drugą wojną światową, kiedy naukowiec chciał opublikować swoją pracę, po prostu wysyłał ją do redaktora danego czasopisma naukowego. Zaś młody badacz, który nic jeszcze nie opublikował, musiał zyskać aprobatę starszych kolegów, zanim mógł wysłać manuskrypt artykułu do wydawcy. Idea anonimowej recenzji naukowej (peer review) jeszcze się nie zrodziła.

Jednak w ostatnich dekadach XX wieku sytuacja zaczęła się zmieniać. Z jednej strony wydawało się, że nastał kolejny renesans – wraz z nowoczesnymi komputerami, obrazami satelitarnymi, sieciami komputerowymi i globalną komunikacją. Ale z drugiej strony stało się coś niedobrego, co umknęło niemal wszystkim. Otóż całe te nowinki przesłoniły skorumpowany system, który zaczął wspierać „poprawne politycznie” poglądy na naszą planetę i Wszechświat, zarazem odpychając, ignorując i tłumiąc postępowe i odważne działania indywidualnych badaczy.

Przed wojną rząd niewiele łożył na naukę, to jednak się zmieniło ze względu na zapotrzebowania wojenne. W 1951 r. utworzono amerykańską National Science Foundation (NSF), która miała wspierać powojenne badania cywilnych naukowców. System zarządzania funduszami, wymyślony na początku lat 50. przez NSF, przejęły w prawie niezmienionej formie wszystkie rządowe agencje dotujące naukę, takie jak NASA czy Departament Energetyki (DOE).

Jak odkryłem, problem w tym, że system dotacji, wymyślony przez NSF i przekazywany innym agencjom rządowym, ma poważne fundamentalne błędy. W konsekwencji, od ponad pół wieku NSF robi coś, czego nie zdołały dokonać ani obce rządy, ani organizacje terrorystyczne – powoli i niepostrzeżenie niszczy amerykańskie zaplecze naukowe, prowadząc do tego, że  w dziedzinie nauki i edukacji Ameryka stanie się państwem trzeciego świata, korumpując jednostki i instytucje, faworyzując kłamców i instytucje, którym służą, hamując rozwój nauki oraz zaszczepiając w środowisku naukowym błędne, antynaukowe praktyki, oparte na nieracjonalnym obrazie ludzkiego zachowania. Oto główne błędy NSF:

(więcej…)

19 Grudzień 2011

Ostrzeżenie od przodków – psychopaci w legendach i bajkach

Thomas Sheridan
thomassheridanarts.blogspot.com
20 listopada 2011

Niedawno otrzymałem wiadomość od kogoś, kto czytał Puzzling People, i człowiek ten zadał mi pytanie: „Dlaczego wszystkie bajki są o psychopatach i psychopatycznym zachowaniu?”

Mitologia i folklor są naprawdę wczesną formą psychologii. W erze przed-naukowej był to jedyny sposób, w jaki przeciętni ludzie mogli zakorzenić u innych swoją frustrację i ostrzeżenia dotyczące pasożytów świadomości i innych patologicznych drapieżników obecnych w świecie materialnym, bez konieczności polegania wyłącznie na nadprzyrodzonych czy religijnych pojęciach, takich jak demony, sukkuby i tak dalej. Prawdopodobnie miało to na celu uniknięcie oskarżeń o czary i bluźnierstwa. Tak więc, zamiast operować czysto religijnymi motywami, począwszy mniej więcej od średniowiecza wprowadzono psychopatę do świata bajek dla dzieci.

Prawie wszystkie europejskie baśnie od tamtego czasu są o psychopatach i psychopatycznych zachowaniach. O tym, jak rozpoznać ich cechy i jak sobie z nimi radzić. I jest tak nie przez przypadek, zbiorowa pamięć ludowa generowana była bowiem pod płaszczykiem opowieści dla dzieci o złych macochach, o wilkach przebranych za uprzejmych i znajomych ludzi, okazujących się być zabójcami. Repozytorium świadomości patologii było zasadniczo jedyną opcją, dostępną – wówczas głównie niepiśmiennej – społeczności. Bardzo skuteczna metoda ostrzeżenia innych w taki sposób, żeby ostrzeżenie zostało przekazane dalej, bez ryzyka cenzury i wykpienia – poprzez zastosowanie lingwistycznej sztuki ludowej do wykształcenia zmian w zbiorowej świadomości. W końcu taki właśnie był cel owych bajek – wysłanie w przyszłość swego rodzaju ostrzeżenia. Pełniąc jednocześnie funkcję alegorycznej sesji terapii zbiorowej, leczącej dawną traumę w obrębie wspólnoty, spowodowaną przez psychopatów.

(więcej…)

13 Grudzień 2011

Raport ONZ dowodem na kłamstwa NATO i USA w sprawie Libii

Dennis South
mathaba.net
31 października 2011

Kilka państw NATO zaangażowanych w masowe morderstwo tysięcy libijskich cywilów, włączając Danię, Niemcy, Hiszpanię i Włochy, tak samo jak Australię, CHWALIŁO Pułkownika Muammara Kaddafiego za jego wspaniałą pracę na polu praw człowieka i było gotowych przyznać w marcu jemu i Libii nagrodę ONZ. Jednakże zmieniając front o 180 stopni wszczęły one zamiast tego wojnę przeciwko Libii.

Zanim NATO i USA zaczęły bombardować Libię, ONZ przygotowywało się do przyznania nagrody pułkownikowi Muammarowi Kaddafiemu i Libijskiej Dżamahiriji za osiągnięcia w dziedzinie praw człowieka. Zgadza się – ten samem człowiek, pułkownik Muammar Kaddafi, o którym NATO i USA opowiadają nam od miesięcy, że jest „brutalnym dyktatorem”, był wyznaczony do otrzymania nagrody za swoje osiągnięcia w dziedzinie praw człowieka w Libii. Jakież to dziwne, że ONZ miało zamiar przyznać „brutalnemu dyktatorowi” nagrodę w dziedzinie praw człowieka pod koniec marca.

Report of the Working Group on the Libyan Arab Jamahiriya [Document A/HRC/WG.6/9/L.13]

Tak więc, pytam się –  kim jest ten “brutalny dyktator”, któremu Rada Praw Człowieka Zgromadzenia Ogólnego ONZ przygotowywała się dać nagrodę za prawa człowieka w okolicach końca marca? Więc przekonaliby nas, że wiedzieli, że był on „brutalnym dyktatorem”, a jednak zdecydowali się przyznać mu nagrodę za prawa człowieka?! Zadziwiające! Zadziwiające kłamstwa, które opowiadają nam media, NATO i rząd USA. Absolutnie zadziwiające! Nie zaskakujące, lecz zadziwiające! Lecz wciąż bardziej zadziwiający jest fakt, że raz za razem, większość amerykańskiego społeczeństwa – bez zadawania pytań – wierzy w każde jedno słowo pochodzące z mediów „informacyjnych”.

Warto przeczytać następujące kilka zdań z raportu Zgromadzenia Ogólnego:

“Kilka delegacji odnotowało również z wdzięcznością zaangażowanie kraju w przestrzeganie praw człowieka na miejscu. Dodatkowe oświadczenia, które nie mogły być dostarczone podczas interaktywnego dialogu ze względu na ograniczenia czasowe, zostaną umieszczone w ekstranecie powszechnego okresowego przeglądu, kiedy będzie dostępny”.

W przypisach do raportu znajduje się lista krajów, które chwaliły pułkownika Kaddafiego i Libijską Dżamahiriję (państwo mas), popierając decyzję Rady Praw Człowieka Zgromadzenia Ogólnego o przyznaniu pułkownikowi Kaddafiemu nagrody. Ja tylko prezentuję listę. Czytelnik może spojrzeć na tę listę i osądzić sam stopień wiarygodności, lub postrzegany stopień wiarygodności, jakiegokolwiek z poszczególnych państw na liście:

Dania, Chiny, WłochyHolandia, Mauretania, Słowenia, Nikaragua, Federacja Rosyjska,Hiszpania, Indonezja, SzwecjaNorwegia, Ekwador, Węgry, RPA, Filipiny, Malediwy, Chile, Singapur, NiemcyAustralia, Kazachstan, Litwa, Angola, Nigeria, Kongo, Burundi, Zambia, Ruanda, Burkina Faso, Senegal, Wybrzeże Kości Słoniowej, Dżibuti, Zimbabwe.

(więcej…)

12 Grudzień 2011

Orwellowski przewodnik po wiadomościach

Filed under: Różne,Świat wokół nas — koliber @ 08:23
Tags: , , ,

Adrian Salbuchi
Russia Times
29 listopada 2011

© n/a

Zachodnie media głównego nurtu falsyfikują wiadomości poprzez używanie eufemizmów, pół – prawd i kłamstw w najlepszym (najgorszym) stylu powieści Georga Orwella „Rok 1984”. Wszyscy żyjemy w nierzeczywistym świecie „nowomowy” używanej przez globalną elitę do kontroli naszych umysłów.

Człowiek staje się skonfundowany, gdy rzeczy dziejące się wokół niego, lub te robione w jego imieniu, nie mogą zostać przez niego zrozumiane. Zwykle konfuzja taka prowadzi do bezczynności. Jeśli zgubisz się w nocy w środku lasu, ale gdy możesz dostrzec gwiazdy, wtedy dzięki odrobinie wiedzy astronomicznej możesz szybko zorientować się gdzie jest północ. Jeśli jednak jest pochmurno lub jesteś ignorantem w temacie gwiazdozbiorów, wtedy możesz rozpalić ognisko i czekać do świtu. Jesteś zagubiony!

Dziś wielkie media podczas informowania celowo wypaczają, gmatwają, nawet zupełnie kłamią, gdy ich zleceniodawcy rozkażą mi wesprzeć „oficjalną wersję” jakiegokolwiek ważnego procesu politycznego, ekonomicznego, finansowego. Gdy przyjrzeć się temu dokładniej, „oficjalna wersja” często jest nieścisła, bałamutna, często trudna do uwierzenia, jeśli nie całkowicie idiotyczna.

Przykłady: nieistniejąca iracka broń masowego rażenia doprowadziła do inwazji i zniszczenia tego kraju; globalne mega bankowe baill outy finansowane z pieniędzy podatników; irracjonalna dyplomacja USA; wojskowość, finansowe i ideologiczne dopasowanie z celami Izraela; „my-zabiliśmy-Osamę-Bin-Ladena-i-wrzuciliśmy-jego-ciało-do-morza”; cały szereg kryminalnych sprawek wokół 9/11 w Nowym Yorku i Waszyngtonie oraz 7/7 w Londynie; zamachy w Buenos Aires w 1992 – 1994 r. na AMIA i izraelską ambasadę; i oczywiście ulubione: kto zastrzelił JFK…?

To tylko kilka przykładów serwowanych milionom, które powinny otrzeźwić i skłonić do samodzielnego myślenia, zamiast zdawania się na „prawdy” przedstawiane w mediach. Niestety ogromna większość tego typu spraw nie jest tak oczywista. Ogromna większość kłamstw nowomowy jest jak węzełek, trudny do rozwiązania jak węzeł gordyjski. I tak jak z węzłem gordyjskim – musisz je przeciąć, a wymaga to szybkiej i precyzyjnej akcji oraz sporej miary intelektualnej odwagi.

Aby dać przykład na to o czym mówimy, przyjrzyjmy się temu jak nowomowa działa. Wymaga ciągłego planowania, czasu, odpowiedniej logistyki, „wiarygodnych” mówców w publicznych i prywatnych miejscach, dobierania odpowiednich słów i obrazów we właściwym czasie w odpowiednich okolicznościach.

Powiedzmy, że globalna elita władzy – działająca poprzez rządy Stanów Zjednoczonych, Zjednoczonego Królestwa, UE, w których jest głęboko osadzona, i współdziałająca z szeregiem mediów, spółek wojskowych, kampanii naftowych, firmami ochroniarskimi i potężnymi lobby – decyduje, że chce obalić i zniszczyć wybrany kraj… np. Libię…

W jaki sposób elita doprowadzi do tego, że „społeczność międzynarodowa” spokojnie zaakceptuje to (z wyjątkiem wciąż relatywnie niewielkiej mniejszości, która jednak stopniowo się powiększa i sprzeciwia się tejże elicie)?

Medialny przewodnik niszczenia krajów w siedmiu krokach:

  1. (więcej…)

10 Grudzień 2011

Statyny, medyczna pomyłka?

Filed under: Nauka,Zdrowie — koliber @ 08:55
Tags: , , , , , , , ,

Mateusz Rolik
8 listopada 2011

Już od ponad 30 lat producenci statyn („leków na cholesterol”) księgują zyski liczone w  dziesiątkach miliardów dolarów rocznie. Za komercyjnym sukcesem  tych specyfików stoi histeryczny lęk przed cholesterolem, który od lat 70-tych XX w. w głowy lekarzy i pacjentów wtłacza przemysł farmaceutyczny. Skutecznie poszerza on rynki dla swoich produktów oddziałując na środowiska naukowe, które zaostrzają w tym celu tzw. normy cholesterolu i poszerzają definicje grup kwalifikujących się do terapii statynami. Jednak od kilku lat narasta wśród naukowców sceptycyzm nie tylko wobec stosowania samych leków, ale również wobec teorii o szkodliwości cholesterolu. Coraz odważniej mówi się o tym, że zamiast leczyć, statyny powodują poważne dolegliwości, ze zwiększoną śmiertelnością  włącznie. Jednym z takich krytyków jest dr Stephanie Seneff, biofizyk i inżynier z MIT, która wieszczy rychły upadek całej branży. „Przewiduję, że lukratywny handel statynami jest na wyczerpaniu. Będzie to twarde lądowanie. Upadek przemysłu statyn przyćmi nawet porażkę talidomidu z lat 50-tych , czy fiasko hormonalnej terapii zastępczej z lat 90-tych”, pisze Seneff w artykule pt. „How Statins Really Work Explains Why They Don’t Really Work” ( “To, jak naprawdę działają statyny, tłumaczy, dlaczego w rzeczywistości nie działają”).

Cholesterol a statyny

Według Seneff popularność statyn wśród pacjentów i lekarzy utrzymuje się wyłącznie dzięki rozpowszechnianiu fałszywych informacji na temat cholesterolu głownie przez producentów statyn. Uważa ona, iż w rzeczywistości brak jest jakichkolwiek rzeczywistych powodów, dla których ktokolwiek miałby się poddawać terapii tymi lekami, które badaczka nazywa wprost „toksynami”. Po pierwsze skuteczność tych „leków” w zakresie zmniejszania ryzyka zawału, chętnie podnoszona przez kartel farmaceutyczno-medyczny, jest co najmniej wątpliwa. A jeśli rozważymy bilans potencjalnych „zysków” i pewnych „strat” (tj. skutków ubocznych), ich zastosowanie jest całkowicie nieuzasadnione.  Co prawda branża chwali się, że w badaniach wykazano, iż statyny zmniejszą ryzyko  ataku serca o jedną trzecią, ale Seneff wyjaśnia, co to w rzeczywistości oznacza*:

(więcej…)

9 Grudzień 2011

Standardowy lek, który ma bardzo szkodliwy wpływ na pamięć

Dr. Mercola
mercola.com
12 luty 2011

Duane Graveline

Doświadczenie dr Graveline’a sprawia, że doskonale nadaje się, aby omawiać temat statyn. Jest lekarzem z 23-letnim stażem, a jego zdrowie zostało poważnie zniszczone przez statyny. Zrezygnował z emerytury, aby badać tego rodzaju leki, czym zajmuje się od 10 lat. Jako były astronauta co roku przechodził badania lekarskie w Johnson Space Center w Houston. W 1999r. poziom jego cholesterolu wyniósł 280 i przepisano mu lek Lipitor.

“Kiedy zasugerowali, abym przyjmował Lipitor (10mg) zgodziłem się, ponieważ nie miałem powodu, aby martwić się o statyny” – mówi dr Graveline, „Stosowałem go przez ok. rok zanim przeszedłem na emeryturę”.

Jednak szybko okazało się, że coś jest nie tak i to było coś poważnego.

“Sześć tygodni później pojawiły się pierwsze objawy przejściowej amnezji globalnej” – podaje dr Graveline. “Jest to nietypowa forma amnezji, w której nagle pojawia się zaburzenie tworzenia nowej pamięci i komunikacji. Nie wynika to z niemożności mówienia, ale zaburzeń pamięci (nie pamiętasz ostatniej sylaby wypowiedzianego przez kogoś słowa). Ponadto dochodzi do wstecznej utraty pamięci, czasem obejmującej kilkadziesiąt lat w wstecz”.

Jego świadomość powróciła 6 godzin później w gabinecie neurologa, który zdiagnozował jego chorobę: przejściowa amnezja globalna. Przestał przyjmować Lipitor, choć lekarze zapewniali go, że lek ten jest bezpieczny, a jego choroba to tylko zbieg okoliczności. Nawroty choroby nie pojawiły się w ciągu tego roku, ale poziom jego cholesterolu nadal wynosił ok. 280 podczas badań lekarskich. Ponownie sugerowano, aby przyjmował Lipitor i uległ tym namowom.

“Przyznaję, że martwiłem się, ale w międzyczasie rozmawiałem z prawie 30 lekarzami i paroma farmakologami” – mówi dr Graveline. „Wszyscy przyznali, że ‘statyny nie mają takiego wpływu’. Dlatego znowu zacząłem przyjmować statyny, ale tym razem tylko 5mg. … osiem tygodni później wystąpił mój drugi i najgorszy atak choroby. Byłem wtedy 13-letnim chłopcem przez 12 godzin… Kiedy wróciłem do siebie, byłem już pewien, że coś jest nie tak ze statynami. Również lekarze byli pewni, że tak jest … Dlatego zrezygnowałem z emerytury i zacząłem badać statyny”.

(więcej…)

8 Grudzień 2011

Oszustwo z placebo wstrząsa posadami współczesnej nauki

Filed under: Nauka,Zdrowie — koliber @ 08:21
Tags: , , ,

Mike Adams
naturalnews.com
28 października 2010

W ostatnich kilku dekadach przeprowadzono tysiące prób klinicznych, w których porównywano działanie farmaceutyków w odniesieniu do placebo. Otóż, okazuje się, że wyniki tych badań są całkowicie nienaukowe i można wyrzucić je do kosza. Dlaczego? Powodem jest to, że zamiast placebo stosowano coś, co nim nie jest. To sprawia, że te badania są z naukowego punktu widzenia bezwartościowe.

Do takiego właśnie wniosku doszli naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego, którzy opublikowali swoje odkrycie w październikowym numerze Annals of Internal Medicine. W ramach przeprowadzonego przez siebie badania dokonali przeglądu 167 prób kontrolowanych przy pomocy placebo, których wyniki opublikowano w latach 2008-2009 w recenzowanych przez środowisko magazynach medycznych, i ustalili, że w 92 procentach tych prób nie zadano sobie nawet trudu, aby podać skład pigułek stosowanych jako placebo. Dlaczego to jest takie ważne? Otóż dlatego, że pigułki placebo mają być bierne. Jednak, jak się okazuje, nic nie jest bierne – nawet zawierające cukier tak zwane „cukrowe pigułki”, albowiem cukier nie jest obojętny. Jeśli ktoś prowadzi próby na pacjentach chorych na cukrzycę, testując efektywność leku przeciwko cukrzycy w odniesieniu do placebo, wówczas taka próba kliniczna wykaże, że lek jest lepszy od niego, jeśli były nim cukrowe pigułki.

(więcej…)

6 Grudzień 2011

Czy farbowanie włosów może zabić?

Sali Hughes
The Guardian, UK
Mon, 28 Nov 2011

© unknown

Ostatnie poważne reakcje na farbowanie włosów prowokują do zadania pytania, dlaczego ten podejrzany winowajca – PPD – jest wciąż używany, skoro jest zakazanym składnikiem w kosmetykach do makijażu?

38-letnia kobieta z Keighley, West Yorkshire (UK) była w zeszłym tygodniu w śpiączce, najprawdopodobniej w następstwie reakcji alergicznej po samodzielnym pofarbowaniu włosów farbą L’Oréal Preference trzy tygodnie temu. Lekarze dali Julie McCabe 8% szans na przeżycie i niewielką szansę na całkowite wyzdrowienie.

Przypadek McCabe jest najnowszym z serii ostatnich doniesień łączących stosowanie farb do włosów z poważną reakcją alergiczną. Reakcje anafilaktyczne mogą być śmiertelne. Niecały miesiąc temu nastolatka Tabatha McCourt zasłabła i zmarła najprawdopodobniej w wyniku bardzo silnej reakcji na farbę do włosów do samodzielnego użytku, której użyła zaledwie 20 minut wcześniej.

Za chemicznego winowajcę powszechnie uważa się p-fenylenodiaminę (PPD), związek organiczny, będący składnikiem ponad 99% wszystkich trwałych farb do włosów, znajdujący również zastosowanie w produkcji permanentnego makijażu, czarnej odzieży, a nawet papieru gazetowego (jest nielegalny we wszystkich innych produktach kosmetycznych, więc czarne konturówki, tusze do rzęs i tak dalej, nie zawierają PPD). Jest to znany środek drażniący, a uczulenie na PPD może wykazywać 1,5% populacji.

(więcej…)

5 Grudzień 2011

Nowoczesna medycyna jest kultem a nie nauką

Filed under: Nauka,Zdrowie — koliber @ 09:53
Tags: , , ,

Mike Adams
New Dawn
lipiec-sierpień 2009

W powszechnej praktyce konwencjonalnej medycyny jest zadziwiająco niewiele prawdziwej nauki. Weźmy, na przykład, próby kliniczne. Mają one stanowić tak zwany „złoty standard” naukowych badań, tymczasem wykazano, że te badania niemal zawsze dają korzystne wyniki dla tego, kto je finansuje . Wyniki badań są zdeterminowane przez życzenia ich sponsorów a nie prawdziwie naukowe metody.

Doszliśmy w końcu do tego, że dzisiejsza, tak zwana „naukowa medycyna” prawie w ogóle nie przypomina prawdziwej nauki. Słowo „nauka” jest tu wykorzystywane jako przykrywka maskująca to, co dzieje się naprawdę za kulisami – zmasowaną kampanię prolekowego prania mózgu i tworzenia szkodliwych przepisów .

Konwencjonalna medycyna jest niemal wyłącznie uzasadniana przez fałszywą naukę. Tak zwani sceptycy unikają poddawania w wątpliwość oszukańczej nauki kryjącej się za przepisywanymi lekami. Masowe faszerowanie lekami dzieci z powodu wymyślonych chorób najwyraźniej im nie przeszkadza. Są zbyt zajęci zwalczaniem homeopatii, aby uważnie, uczciwie i krytycznie przyjrzeć się tandetnej nauce kryjącej się za przepisywanymi lekami.

(więcej…)

3 Grudzień 2011

5 powodów żeby nie martwić się poziomem cholesterolu

Filed under: Nauka,Zdrowie — koliber @ 07:38
Tags: , , , , ,

Na podstawie:
Chris Kresser
26 stycznia 2011
Osoby, które interesują się dietą i chcą być zdrowe (niekoniecznie w oparciu o zalecenia reklamowane w telewizji), doskonale wiedzą, że dieta tłusta, bogata w składniki odżywcze, zawierająca jak najmniej substancji toksycznych, to dieta zdrowa. Oczywiście najzdrowsze są tłuszcze nasycone i jednonienasycone, a nie – jak się propaguje -wielonienasycone (szczególnie niekorzystny jest nadmiar kwasów tłuszczowych omega-6). To jest jasne. Niestety nie dla wszystkich. Większa część społeczeństwa pozostaje przekonana o prawdziwości teorii, że nasycone kwasy tłuszczowe powodują choroby serca – głównie poprzez podnoszenie poziomu cholesterolu we krwi. Jednak osoby żyjące w przekonaniu, że masło i jajka podniosą im stężenie cholesterolu i w rezultacie spowodują zawał, mogą przestać sobie zaprzątać umysł takimi zmartwieniami. W swoim artykule „5 reasons not to worry about your cholesterol numbers” Chris Kresser wyjaśnia dlaczego.

(więcej…)

2 Grudzień 2011

Noblista odkrywa naukowe podstawy homeopatii

Filed under: Nauka,Zdrowie — koliber @ 08:20
Tags: ,

Tony Isaacs
naturalnews.com
5 października 2010

Podczas gdy Brytyjskie Towarzystwo Medyczne nawołuje do położenia kresu finansowaniu homeopatii z pieniędzy publicznych przy wtórze krytyków określających ją jako kompletną bzdurę, laureat Nagrody Nobla, francuski wirusolog profesor Luc Montagnier, zaszokował innych laureatów Nagrody Nobla oraz medyczny establishment, oświadczając, że odkrył, iż woda zachowuje pamięć nawet po wielu rozcieńczeniach.

Do momentu badań Montagniera zespół lekarzy i naukowców reprezentujących oficjalną medycynę utrzymywał, że nie ma naukowego potwierdzenia na to, iż stosowane w homeopatii wielokrotne rozcieńczenia mogą działać. Ten pogląd wyrastał częściowo z braku zrozumienia, a w jeszcze większym stopniu z chęci zahamowania wzrostu popularności homeopatii i wyeliminowania jej jako konkurencji dla oficjalnej medycyny wzorem tego, co sto lat temu stało się w Stanach Zjednoczonych.

(więcej…)

30 Listopad 2011

Lekarze od pięćdziesięciu lat podają truciznę na szczury pacjentom chorym na serce

Filed under: Nauka,Różne,Zdrowie — koliber @ 08:07
Tags: , , ,

Kim Eyans
naturalnews.com
2 września 2009

Raport Bloomberga właśnie uświadomił nam, że milionom ludzi na całym świecie podaje się jako rozcieńczalnik krwi truciznę na szczury. Raport ten mówi również, że zagrożenie wylewem krwi do mózgu powodowanym przez lek o nazwie Warfaryna było uważane za jego najpoważniejszy efekt uboczny. To ciekawe, ponieważ establishment medyczny zwykle nie przyznaje się, że jego leki to trucizny. Wręcz przeciwnie, robi wszystko, aby ukryć to przed ludźmi.

Jedynym powodem przyznania się do tego jest to, że mają inny lek, który zastąpi tę truciznę na szczury. Tak nawiasem mówiąc, kiedy ostatni raz mówiono nam, że spożywanie trucizny na szczury, czy jakiejkolwiek innej, prowadzi do zdrowia?

Prawda wygląda tak, że Amerykanie i obywatele innych krajów są codziennie faszerowani truciznami, że wprawiająca w zdumienie ich liczba jest legalna i że się je zachwala. Ironią jest to, że lekarze zdecydowanie zaprzeczają, aby te trucizny były zdolne do wyrządzenia jakichkolwiek szkód.

To niezwykły pogląd, ponieważ dowodzi, iż społeczność lekarska rzeczywiście wierzy, że trucizny uzdrawiają, podczas gdy większość racjonalnie myślących ludzi nigdy nie zgodziłaby się z takim nonsensem. Nic dziwnego, że pracownicy służby zdrowia nie uważają, iż ludzie wymagają odtrucia z wszystkich trucizn, które zakumulowali w czasie swojego życia. To po prostu jest niezgodne z ich przekonaniem, co służy zdrowiu.

(więcej…)

29 Listopad 2011

Szokująca prawda o ataku na ruch Okupuj

Naomi Wolf
The Guardian, UK
25 listopada 2011

© Allison Joyce/Getty Images – Ranny protestujący z Okupuj Wall Street, Brandon Watts, leży na ziemi po starciu z policją próbującą oczyścić Zuccotti Park z uczestników OWS.

Obywatele Stanów Zjednoczonych wszelkich przekonań politycznych wciąż otrząsają się po obrazach wyjątkowej brutalności policji w skoordynowanych atakach na pokojowych demonstrantów OWS w zeszłym tygodniu w miastach całego kraju. Starszej kobiecie rozpylono pieprz prosto w twarz, scena biernych, nie stawiających oporu studentów na kalifornijskim uniwersytecie UC Davis, spryskiwanych pieprzem przez oddziały policji obiegła Internet, mnożyły się obrazy młodych kobiet – jakby specjalnie branych na cel ze względu na płeć – krzyczących, ciągniętych przez policję za włosy w trakcie zamieszek, a zdjęcia młodego człowieka, oszołomionego i z obficie krwawiącą głową, pojawiły się w relacjach z przeprowadzanej w środku nocy czystki w Zuccotti Park.

Ale gdy Amerykanie myśleli, że mamy obraz tego, co się dzieje – czy te przesadne interwencje ze strony szalonej policji i burmistrza, na szczeblu miejskim, miały miejsce w wielu różnych miastach – nadciągnęły czarne chmury. Krajowy Związek Dziennikarzy oraz Komitet Ochrony Dziennikarzy, w oparciu o ustawę o wolności informacji, wystosowały wniosek o zbadanie kwestii ewentualnego zaangażowania władz federalnych w praktyki egzekwowania prawa, które zdawały się mierzyć w dziennikarzy. The New York Times doniósł, że „policja Nowego Jorku aresztowała, biła pięściami, grzmociła, powaliła na ziemię i cisnęła barierą w reporterów i fotografów” dokumentujących protesty. NYPD kazali reporterom podnieść ręce i udowodnić, że mają uprawnienia. Gdy wielu posłusznie to zrobiło, zostali pod groźbą aresztowania usunięci z terenu, gdzie toczyła się historia, którą dokumentowali, i odciągnięci daleko od miejsca akcji. Inni reporterzy, mający przy sobie legitymacje prasowe, zostali aresztowani i poturbowani przez policjantów, po usłyszeniu od policji bzdurnej informacji, że „robienie zdjęć na chodniku jest nielegalne”.

W Nowym Jorku pobici zostali sędzia stanowego Sądu Najwyższego i członek Rady Miejskiej Nowego Jorku; w Berkeley w Kalifornii spałowano jednego z naszych największych poetów narodowych, Roberta Hassa. Obraz pomroczniał jeszcze bardziej, gdy Wonkette.com i Washingtonsblog.com podały do wiadomości, że burmisrtrz Oakland przyznał, że w konferencji burmistrzów 18 miast wziął udział Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego, doradzając burmistrzom, „jak powstrzymać” protesty Okupuj.

Dla Europejczyków skala tego naruszenia prawa może nie od razu być oczywista. Nasz system rządów zakazuje tworzenia sfederalizowanych sił policyjnych oraz udziału sił federalnych lub zmilitaryzowanych w utrzymywaniu spokoju w miastach.

Zauważyłam, że prawicowi eksperci i politycy występujący w programach telewizyjnych, w których sama uczestniczyłam, byli wszyscy, zgodnie z polityką swoich partii, przeciwko OWS. Dziennikarz Chris Hayes donosił o wycieku notatki, która ujawniała lobbystów walczących o kontrakt wartości 850.000 dolarów na oczernienie ruchu Okupuj. Koordynacja tego rodzaju nie jest możliwa bez silnej presji z góry. Ewidentnie nie była to kwestia spanikowanych burmistrzów, przesadzona reakcja władz municypalnych wielu miast na bałagan w parkach i nieznośnych obozowiczów. Po spasowaniu kawałków układanki, zaczął wyłaniać się obraz koordynowania działań przeciwko OWS na najwyższych szczeblach państwowych.

Skąd tak wielka mobilizacja przeciwko tym jeszcze nie w pełni określonym, bezbronnym, świeżym ludziom? Wkońcu protesty przeciwko wojnie w Iraku, wiece Herbatek i wiele innych przebiegały swobodnie, bez tego skoordynowanego prześladowania. Czy rzeczywiście chodzi o obozowanie? Kiedy to piszę, dwieście młodych osób, ze śpiworami, walizkami, a nawet składanymi krzesłami, wciąż obozuje dniami i nocami pod budynkiem NBC, na publicznych chodnikach – pod życzliwym okiem glin z NYPD – czekając na bilety na Saturday Night Live, więc to na pewno nie kamping jest problemem. Nadal byłam głęboko zdziwiona, dlaczego OWS, ten nieszczęsny, obiecujący zespół, wywołał tak gwałtowną reakcję federalnych.

To znaczy byłam, dopóki nie dowiedziałem się, czego OWS faktycznie chce.

(więcej…)

28 Listopad 2011

Czas na test liderów korporacji, by wyplenić psychopatów

Mitchell Anderson
The Tyee
21 listopada 2011

1 procent ludzi: Nie szaleni mordercy, po prostu pozbawieni empatii i destrukcyjni

Jak rekiny, szybko wypływają, ale narażają światową gospodarkę na unicestwienie – podsumowuje profesor ekonomii.

Biorąc pod uwagę stan globalnej gospodarki, zorientowanie się, że świat mogą kontrolować psychopaci, nie musi być zaskoczeniem. Nie brutalni kryminaliści, ale korporacyjni psychopaci, którzy – poprzez genetyczne dziedziczenie pewnych uwarunkowań biochemicznych – pozbawieni są normalnego ludzkiego uczucia empatii.

Badania naukowe ujawniają, że instytucje finansowe XXI wieku, z wysokim wskaźnikiem obrotów i rozszerzające swoją władzę w skali globalnej, stały się bardzo atrakcyjne dla jednostek psychopatycznych, które bogacą się kosztem innych oraz firm, w których pracują.

Zrecenzowana  praca teoretyczna z 2011 roku, zatytułowana „Teoria korporacyjnych psychopatów w odniesieniu do globalnego kryzysu finansowego”, omawia szczegółowo jak, z powodu wrodzonej niemożności dbania o konsekwencje swoich działań, wysoko postawieni w sektorze bankowym psychopaci mogli doprowadzić niemalże do zrujnowania światowej gospodarki.

Autor niniejszej pracy, Clive Boddy, wcześniej naukowiec na Nottingham Trent University, uważa, że ​​przed jego teorią jeszcze długa droga do pełnego wyjaśnienia, w jaki sposób działania menedżerów wysokiego szczebla stały się katastrofalne w skutkach dla instytucji, w których pracowali, dla inwestorów, których reprezentowali, i dla całej gospodarki światowej.

Jeśli to prawda, oznacza to również, że astronomicznie drogie publiczne dofinansowywanie [tzw. bailouts] nie rozwiąże problemu, ponieważ wiele z tych moralnie upośledzonych osób, które spowodowały ten bałagan, prawdopodobnie pozostanie u władzy. Co gorsza, mogą to być ci sami ludzie, którzy doradzają teraz rządom w sprawie rozwiązania tego kryzysu.

Aby rozwiązać ten problem, musimy przyjrzeć się temu rzadkiemu i ciekawemu stanowi oraz ustalić dlaczego, jak wskazuje najnowsza historia przedsiębiorczości, wyniesiono na stanowiska wielkiej władzy i zaufania publicznego właśnie ten niewłaściwy typ ludzi.

(więcej…)

26 Listopad 2011

Krąg podarunków

Charles Eisenstein
Shareable
1 listopada 2010

© Wikicommons -- Kamienny krąg w Walii

Bez względu na to dokąd się udaję i do kogo zwracam z zapytaniem czego mu w życiu brakuje, najczęstszą odpowiedzią (o ile osoba nie jest dotknięta skrajną biedą lub poważną chorobą) jest „wspólnota.” Co się stało ze wspólnotą i dlaczego już jej nie mamy? Istnieje wiele powodów – układ przedmieścia, zanik przestrzeni publicznej, samochody i telewizja, wysoka mobilność ludzi i zarobkowych zajęć – i jeżeli prześledzimy przyczyny o kilka poziomów niżej, wszystkie wskażą na system pieniądza.

Mówiąc wprost: zaistnienie wspólnoty jest prawie niemożliwe w wysoce spieniężonym społeczeństwie takim jak nasze. Wspólnota upleciona jest bowiem z podarunków i właśnie dlatego ludzie biedni mają często mocniejsze społeczności niż ludzie majętni. Posiadając finansową suwerenność, nie polegasz w jakimkolwiek względzie na swoich sąsiadach lub jakiejkolwiek konkretnej osobie. Możesz po prostu zapłacić komuś – lub jeszcze komuś innemu – za zrobienie czegoś.

W czasach minionych w kwestii pozyskania artykułów pierwszej potrzeby i czerpania przyjemności ludzie polegali na osobach, które znali bezpośrednio. Gdybyś zraził do siebie kowala, piwowara lub doktora, nie byłoby zastępstwa. Jakość twojego życia obniżyłaby się znacznie. Jeżeli zraziłbyś do siebie sąsiadów, nie uzyskałbyś pomocy po zwichnięciu kończyny podczas zbiorów, czy po pożarze stodoły. Wspólnota nie była dodatkiem do życia, stanowiła sposób życia. Dzisiaj moglibyśmy stwierdzić – z niewielką przesadą – że nie potrzebujemy nikogo. Nie potrzebuję rolnika, który hodował moją żywność – mogę komuś zapłacić, aby to zrobił. Nie potrzebuję mechanika, który naprawiał moje auto. Nie potrzebuję dostawcy, który przywoził mi buty do sklepu. Nie potrzebuję żadnej z osób, które wytwarzały jakiekolwiek używane przeze mnie produkty. Potrzebuję kogoś, kto wykona swoją pracę, nie potrzebuję wyjątkowych, określonych osób. Są wymienni, podobnie jak i ja.

(więcej…)

25 Listopad 2011

Nadejście europejskiego Superpaństwa

Michael Snyder
Blacklisted News
The Coming European Superstate That Germany Plans To Cram Down The Throats Of The Rest Of Europe
19 listopada 2011

Nadejście europejskiego Superpaństwa, które Niemcy chcą wepchnąć do gardła reszcie Europy

© unkonwn

Wiele osób było zaskoczonych tym, co kanclerz Niemiec, Angela Merkel, mogła mieć na myśli, kiedy niedawno stwierdziła, że ostateczne rozwiązanie kryzysu finansowego w UE „oznacza więcej Europy, a nie mniej Europy”. Cóż, teraz się dowiadujemy.

Wewnętrzne memorandum rządu niemieckiego, które „wyciekło”, zatytułowane „Przyszłość UE: Wymagane ulepszenia polityki integracyjnej na rzecz utworzenia Unii Stabilności” rzeczywiście proponuje powołanie „Europejskiego Funduszu Walutowego”, który byłby upoważniony do kierowania gospodarkami borykających się z problemami narodów europejskich.

W krótkim czasie następnym krokiem po powołaniu tej „Unii Stabilności” będzie utworzenie pełnoprawnej „unii politycznej”. Zasadniczo, ta ujawniona nota proponuje utworzenie „Europejskiego Superpaństwa”, które zostanie wciśnięte w gardło reszcie Europy, czy tego chce, czy nie. Narodowa suwerenność odejdzie w przeszłość, a europejscy biurokraci będą zarządzać wszystkim. Oczywiście nie ma mowy, by zostało to zaakceptowane przez narody europejskie, dopóki nie poczują gorzkiego bólu zbliżającego się krachu finansowego, ale zaczynamy dostrzegać, że istnieje już jasny plan tego, co Niemcy chcą wdrożyć w następstwie nadchodzącego kryzysu.

Wielu ludzi po prostu założyło, że ogromna zapaść finansowa w Europie i załamanie euro oznacza koniec tej waluty i potencjalny rozpad UE. Ale zupełnie nie to zaplanowały Niemcy.

(więcej…)

24 Listopad 2011

Jose Pimentel, “samotny wilk” – Taktyka strachu mająca odwrócić uwagę od ruchu „Okupuj”

Słyszeliście o ujęciu groźnego terrorysty, Jose Pimentela? Pewnie tak, bo media trąbią na temat tego kolejnego szczęśliwego wydarzenia. Łyknęliście tę bzdurę? To przeczytajcie.

Joe Quinn
Sott.net
21 listopada 2011

Pssst! Wysadzisz policyjną brykę?

No to „samotny wilk”  aka „domorosły terrorysta” został w ostatniej chwili zatrzymany przez FBI i policję Nowego Jorku. Przynajmniej tak mówią. Problem w tym, że słyszeliśmy to już wiele razy wcześniej. Jose Pimentel, podobnie jak wielu innych rzekomych ‘dżihadystów’ przed nim, jest niewątpliwie raczej kolejną ofiarą wrobienia przez FBI (Sting Operation), niż niebezpiecznym terrorystą. Wrobienie przez FBI? Już słyszę, jak pytacie: „A co to takiego?”. Na wypadek, gdybyście padli ofiarą 10-letniego rządowego i medialnego urabiania umysłu pod nazwą „wojna z terroryzmem”, pozwólcie, że wyjaśnię, a raczej skieruję waszą uwagę na pewne dosyć wiarygodne źródła.

Trevor Aaronson jest członkiem towarzystwa naukowego przy Investigative Reporting Program at the UC Berkeley Graduate School of Journalism (Program dziennikarstwa śledczego Wydziału Dziennikarstwa na Uniwersytecie Berkeley). W sierpniu 2011 Aaronson opublikował wyniki swojego śledztwa nad sposobem, w jaki FBI utrzymuje sieć informatorów w społecznościach muzułmańskich w USA. Mulltimedialne dochodzenie Aaronsona, na które składa się tytułowy artykuł o objętości 8000 wyrazów oraz pierwsza, i jak dotąd jedyna, publicznie dostępna przeszukiwalna, interaktywna internetowa baza danych zebrana z ponad 500 federalnych dochodzeń sądowych w sprawach terroryzmu począwszy od 9/11, trafnie nazwana „Informatorzy”. Wśród kluczowych wyników jego śledztwa znajdujemy:

(więcej…)

23 Listopad 2011

Człowiek nie ma nic do klimatu

Marcin Rafałowicz
8 grudnia 2008
rp.pl

Ze smutkiem dowiedzieliśmy się, że 12 listopada zmarł nagle po krótkiej chorobie w wieku 84 lat prof. Zbigniew Jaworowski. Dzisiaj chcielibyśmy przypomnieć jego artykuły opublikowane na Pracowni [Idzie zimno!Współczesne mity] i zachęcić do przeczytania poniższego wywiadu.

Zbigniew Jaworowski: Pogląd, że człowiek może wpływać – świadomie bądź nie – na klimat globalny, jest przejawem pychy. Naszym klimatem rządzi Słońce i naturalne procesy zachodzące na Ziemi – przekonuje naukowiec w rozmowie z Marcinem Rafałowiczem

MR: Co może przynieść światu obradujący właśnie w Poznaniu szczyt klimatyczny?

Ten szczyt, podobnie jak zeszłoroczny na wyspie Bali, nie przyniesie żadnych konkretnych rezultatów. To duża impreza, w trakcie której goście mogą się najeść i pobawić na koszt organizatora. Pogląd, że tego typu wydarzenia są zdolne dokonać jakiejś rewolucji, szczególnie w obliczu kryzysu światowego, są błędne. Z drugiej strony jest to niepokojące wydarzenie, a postulowane zmiany w gospodarce światowej związane z ograniczeniem emisji CO2 to straszliwe zagrożenie. Warta uwagi jest też jeszcze jedna rzecz – oto jesteśmy świadkami procesu, gdy na fali nowej ideologii, ubranej w szaty troski o środowisko naturalne, wyłania się nowa formuła organizacji świata, coś w rodzaju światowego rządu. Taki rząd będzie mógł silniej niż przy obecnym podziale świata realizować antycywilizacyjne cele ideologów nowej wiary.

MR: Ale szczyt zajmuje się przecież bardzo ważnym zjawiskiem, jakim jest globalne ocieplenie klimatu. Dotyczy to przyszłości całej ludzkości. Nie dostrzega pan tego zagrożenia?

To wszystko są manipulacje i zwyczajne kłamstwa. Teza o antropogenicznym pochodzeniu zjawiska efektu cieplarnianego jest rozpowszechniana od lat 70. przez ludzi, którzy poza nadzwyczaj sprawnymi działaniami lobbingowymi nie mogą się pochwalić żadnymi przekonującymi wynikami badań. Nagminnie stosują wybiórcze podejście do danych badawczych i odrzucają te, które nie pasują im do tezy. Doskonałym tego przykładem są argumenty dowodzące wzrostu średniej temperatury na Ziemi od momentu wejścia cywilizacji ludzkiej w erę przemysłową. Stosuje się zabieg stwarzający wrażenie, że przed tym okresem klimat miał stałą i niezmienną charakterystykę. Ten argument mija się z prawdą. Wystarczy wspomnieć o „małej” epoce lodowcowej z przełomu XVII i XVIII wieku. Wtedy rok do roku większość rzek w Europie była zamarznięta, podobnie jak Bałtyk. Do Szwecji jeździło się po zamarzniętym morzu saniami. Podróżni zatrzymywali się w karczmach stawianych na środku skutego lodem morza. Wcześniej mieliśmy ocieplenie – tak zwane średniowieczne, kiedy średnia temperatura globalna była wyższa niż obecnie. Jeszcze wcześniej była niezwykle zimna epoka Merowingów i poprzedzające ją ocieplenie zwane rzymskim, od cesarstwa rzymskiego. Ale środowisku wspierającemu pogląd o niszczycielskiej działalności człowieka te fakty nie pasują do tezy, więc pomijają je milczeniem.

(więcej…)

22 Listopad 2011

Oficjalna polityka ludobójstwa Bibiego

Craig Murray
Craig Murray Blog
Bibi’s Official Genocide Policy
17 listopada 2011

W parciu do wojny z Iranem wielkie halo zrobiono z rzekomej wypowiedzi Ahmadineżada, że Izrael powinien zostać „wymazany z mapy”. Nie jestem rzecznikiem Iranu i nie mam kwalifikacji, aby włączyć się do dyskusji na temat tego, czy to jest, czy nie jest trafne stwierdzenie. I tak mam Ahmadineżada za bandziora, niezależnie od obiekcji co do jego języka.

Ale jest dość dziwne, że zadeklarowany, opublikowany i otwarty zamiar Netanjahu wymazania z mapy Palestyńczyków nie spotkał się z żadnym oddźwiękiem na Zachodzie. Źródło jest bez zarzutu: program partyjny Likudu, przedstawiony na stronie internetowej Knesetu.

Jest to absolutnie obowiązkowa lektura dla każdego, kto dał się nabrać przeciwnikom palestyńskiej państwowości „bez negocjacji” w wersji podawanej przez izraelskich pachołków w zachodnich rządach. Oto faktyczna, oficjalna polityka Izraela:

Dolina Jordanu i terytoria mające nad nią zwierzchnictwo będą pod izraelskim panowaniem. Rzeka Jordan będzie stałą wschodnią granicą państwa Izrael.

Więc Likud mówi, że cały Zachodni Brzeg należy do Izraela.

(więcej…)

21 Listopad 2011

Wojna o fluoryzację wody

Filed under: Zdrowie — iza @ 13:46
Tags: ,

Andre Evans
Activist Post
Water Fluoridation War: Government Admits Dangers, Experts Speak Out
8 listopada 2011

© fluoridationfacts.com

Wojna o fluoryzację wody. Rząd przyznaje istnienie zagrożenia, eksperci się wypowiadają

Jeszcze kilka lat temu, gdybyś nazwał fluorek niebezpieczną substancją, zostałbyś wyśmiany i zlekceważony. Przez lata zaledwie garstka ludzi podnosiła świadomość o zagrożeniu, jakie on ze sobą niesie. Ich wołanie spotykało się i nadal spotyka z dysonansem, mimo że w dość krótkim czasie opinia publiczna na temat fluorku w znacznym stopniu się zmieniła.

Prawdą jest, że nawet rząd Stanów Zjednoczonych nakazał obniżyć poziom fluoru w wodzie pitnej w wyniku badań opublikowanych przez Environmental Health Perspectives, które wykazały, że zwiększone spożycie fluorku prowadzi do obniżenia IQ u dzieci.

Niektóre społeczności usiłują powstrzymać fluoryzację wody, wiadomości głównego nurtu przyznają, że ma to negatywne konsekwencje, nawet pewna liczba profesjonalnych dentystów widzi we fluorku niebezpieczeństwo i otwarcie wypowiada się przeciwko jego użyciu i dystrybucji. Niedawno Rada Miasta Palmer na Alasce wydała rozporządzenie uchylające decyzję o fluoryzacji wody w mieście.

(więcej…)

Następna strona »

Theme: Rubric. Blog na WordPress.com.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 44 other followers