Psychoanalitycy zauważają, że zaburzenia narcystyczne stają się coraz bardziej powszechne. Koncentrują uwagę terapeutów w tej mierze, w jakiej na początku wieku skupiały ją histeria i nerwice obsesyjne. Zdaniem Christophera Lascha owo rozpowszechnienie jest wynikiem warunków społeczno-kulturowych: „Narcyzm wydaje się najlepszym sposobem radzenia sobie z napięciami i niepokojami współczesnego życia. Panujące warunki społeczne uwypuklają cechy narcystyczne, które są obecne, choć w różnym stopniu, w każdym z nas”. Zdaniem J.Kovela do tych warunków należą: rozniecanie infantylnych pragnień przez reklamę, przypisywanie sobie autorytetu rodzicielskiego przez media i szkołę oraz racjonalizacja życia wewnętrznego wraz z towarzyszącą jej fałszywą obietnicą osobistego spełnienia. Cechy narcystyczne, takie jak łatwość w wywieraniu na innych dobrego wrażenia czy nieumiejętność zawiązywania bliskich relacji, preferują u swoich pracowników duże firmy i organizacje.
Warunki społeczno-kulturowe przekształciły także rodzinę, w której kształtuje się podstawowa struktura osobowości. Zbiorowość, która obawia się, że nie ma przed nią przyszłości, nie będzie poświęcała nadmiernej uwagi potrzebom następnego pokolenia, zaś wszechobecne poczucie braku ciągłości historycznej – plaga naszego społeczeństwa – jest szczególnie destrukcyjne właśnie dla rodziny. Wysiłki rodziców, aby dziecko czuło się kochane i chciane, nie wystarczą, by zamaskować podskórny chłód – oddalenie tych, którzy mają niewiele do przekazania następnemu pokoleniu i przyznają pierwszeństwo własnemu prawu do samorealizacji. Mieszanka emocjonalnego dystansu i prób przekonania dziecka o jego uprzywilejowanej pozycji w rodzinie – oto niezawodny przepis na narcystyczną strukturę osobowości.
[cytat stąd]
Istnieje bardzo liczna grupa niezauważanych ofiar. Często nie szukają one pomocy, której potrzebują, nie rozpoznają bowiem, że cierpią z powodu problemu, który daje się rozwiązać. Są to dzieci mniej lub bardziej narcystycznych rodziców. Aczkolwiek jest możliwe, że jeden z rodziców (albo obydwoje) może cierpieć na narcystyczne (albo inne) zaburzenie osobowości, nie o to tym razem chodzi. Stosowany tutaj termin narcystyczny używany jest raczej w sensie opisowym niż klinicznym.
(więcej…)
Stan bezpieczeństwa narodowego
– Myślimy, że jesteśmy jak Luke Skywalker – powiedział jeden z moich przyjaciół – a tymczasem faktycznie jesteśmy jak Darth Vader. USA jest nominalnie republiką wolnych ludzi, w rzeczywistości jednak jest to oligarchiczne imperium, mgliście świadome własnego wewnętrznego i zewnętrznego ucisku. Terminu „stan bezpieczeństwa narodowego” używam do opisania amerykańskich struktur władzy – to poręczny sposób na określenie zarówno środowisk wojskowych i wywiadowczych, jak również kół, które na nich żerują, takich jak koncerny przemysłu zbrojeniowego i inne mętne, podziemne twory. Ich głównymi atrybutami są tajność, bogactwo, siła, niezależność i kłamstwo.
(więcej…)
Dziś publikujemy nasz przekład dwóch wpisów Les Visible na jego blogu Smoking Mirrors. Chyba nie jestem teraz w stanie nic od siebie do tego dodać. Przeczytajcie sami.

Les Visible
Czasem pisanie tego bloga nie jest zabawne
Czasem pisanie tego bloga nie jest zabawne. Ciągle ci sami gracze zawzięcie nacierający na te same ofiary, by za chwilę załamywać ręce i śpiewać o tym, jak to „nikt nie zna tych problemów, które ja widzę”.
Mam całe mnóstwo linków – linki o izraelskich kierowcach autobusów rozmyślnie rozjeżdżających palestyńskie dzieci na drogach, o Jessiem Ventura [były gubernator Minnesoty] przyznającym, że 9/11 nie jest tym, co ci wciskają, o tym, jak Izrael zamierza zetrzeć Iran z powierzchni Ziemi i linki na temat tego, kim naprawdę jest Al Sadr i co naprawde dzieje się w Iraku. Mam linki na temat tego, w jaki sposób Izraelczycy sa nazistami i o wymierających pszczołach, i jak (chichot) rzekomo antyizraelscy lewicowi blogerzy, tacy jak Daily Kos, wybierają się do Sderot po prawdziwe informacje o tym, co się naprawdę dzieje.
(więcej…)
Charakteropatie paranoidalne
Charakterystycznym sposobem zachowania się osób paranoidalnych jest to, że są one zdolne do względnie poprawnego rozumowania i dyskusji, póki rozmowa dotyczy spraw ich zdaniem mniejszej wagi. Kończy się to raptownie, kiedy argumenty rozmówcy podważają ich idee nadwartościowe, zaczynają kruszyć utrwalone stereotypy myślenia, albo zmuszają do uznania wniosku uprzednio podświadomie odrzuconego. Takim postępowaniem wyzwalamy u nich potok wypowiedzi paralogicznych, pełnych paramoralizmów i często obrażających rozmówcę, ale zawsze w jakimś stopniu sugestywnych.
(więcej…)
W ostatni piątek, po równym miesiącu, ponownie zagościł* na naszym blogu “ija” zostawiając taki oto tym razem komentarz:
“pracowniaiv zmien dilera, bo ktos sie w koncu zainteresuje twoimi nazistowskimi zapedami i plaszczyk niegroznego szalenca od teorii spiskowych ci nie pomoze, wez sie czlowieku wyluzuj”
Przypomnijmy sobie jego poprzedni wpis:
“Towarzyszu Pracowniaiv, dziekuje za publikacje informacji. Mam nadzieje, ze zdajecie sobie sprawe, ze ten swiat tak dziala od swoich poczatkow, ze psychopaci za was cierpia, tocza wojny, pisza pewne wiersze. Bez psychopatow ten swiat bylby nudny jak wroble na drucie telefonicznym, jak kury bez koguta albo jak towarzysza teksty. Do zobaczenia na froncie! (bedzie bum bum)”
Co o tym myśleć? Jaki cel może mu przyświecać i co z tym fantem zrobic?
(więcej…)
Czytałam dziś pewien tekst W. Eichelbergera i natknęłam się na zdanie:
…pogrążenie się we wspomnieniach albo snucie wizji przyszłości stanowi zgubny nawyk umysłu, pozbawiający nas szansy na pełne przeżywanie naszego powszedniego “tu i teraz”.
i zaczęłam się zastanawiać, na ile różnych sposobów można zrozumieć owo “tu i teraz”. Przypomniał mi się akapit, którym Laura Knight-Jadczyk kończy swój rozdział mówiący m.in. o Trzech Siłach (tak, tak, będzie o tym… niedługo) w książce “The Secret History of The World” (cytuję w moim ‘zgrubnym’ przekładzie):
Wracając do przykładu z pieczeniem chleba: w pewnych wypadkach mąka może być “prawdą”, a ogień - “kłamstwem”, woda natomiast może być określoną sytuacją, w której pierwsze dwie się spotykają i oddziaływują ze sobą [nawiązanie do jednego z najczęściej podawanych w ezoteryce przykładów Trzech Sił]. Jeśli Wrażenia są “pożywieniem”, to zasada ta winna być rozważana z dużą uważnością, kiedy mamy do czynienia z “przyjmowaniem Wrażeń” czy też “przyswajaniem wpływów ‘B’” - co jest procesem stosowania Prawa Trzech to danej sytuacji czy dynamiki naszego życia i “Myślenia Młotem” (”Thinking with Hammer”). Zaczynamy też rozumieć, że Miłość, tak jak i Bóg, ma wiele twarzy w Kreacji. Uświadamiamy sobie również, dlaczego taka wiedza jest dozowana początkującym: jakże łatwo jest to rozumienie przekręcić, wypaczyć i nadużyć.
(więcej…)
Poniższym artykułem - przypomnieniem konferencji naukowej sprzed ponad 10 lat - chcielibyśmy zapoczątkować cykl wpisów dotyczących tego, o czym mówi się niewiele, jeśli już się mówi, to przeważnie nierozsądnie i wokół czego narosło mnóstwo mitów, przekłamań i taniej sensacji. Czyli - co się działo i dzieje na niebie, co to może oznaczać i co może z tego wyniknąć. Przejdźmy więc do artykułu.
(więcej…)
Dziś troszkę inny wpis niż zazwyczaj.

Blog Arka Układ Otwarty bierze udział w konkursie na Blog Roku. Można na niego zagłosować wysyłając SMS o treści E00181 [E-zero-zero-181] na numer 71222. Koszt 1,22 zł brutto.
Głosowanie tylko do 29.01.2008, godz. 12:00 !
Uaktualnienie: Blog Arka przeszedł do III Etapu. Można od nowa głosować, tym razem do 19 lutego 2008. Treść i numer SMS bez zmian.
Od jakiegos czasu Arkadiusz poświęca sporą część każdego dnia na swój blog - na zbieranie materiałów, przygotowywanie wpisów, odpowiadanie na komentarze. Powiecie - co w tym nadzwyczajnego? Przecież mnóstwo ludzi prowadzi blogi i te blogi pochłaniają ich uwagę i zajmują im czas. Często nawet mnóstwo czasu.
(więcej…)
(Otworzyć oczy na naszą własną historię…)
Alice Miller
Przemoc w wychowaniu, pomijana w oficjalnych przekazach (kościoła czy medycyny) ulega zazwyczaj „wyparciu”, szczególnie przez tych, którzy są jej ofiarami. W jaki sposób dziecko – lub dorosły – mógłby pozwolić sobie na swobodne, uzdrawiające opowiedzenie o swej krzywdzie, jeśli przez miłość do bliskich ukrywa lub wręcz zaprzecza przemocy fizycznej, słownej czy emocjonalnej jakiej stał się ofiarą w dzieciństwie?
W swej książce, Libres de savoir (tytuł oryginału: Evas Erwachen, 2001), Alice Miller, na podstawie świadectw swoich pacjentów, pokazuje drogę jaką przebyli ci, którzy odważyli się zmierzyć z traumą dzieciństwa, uznając i naprawiając szkody jakie wyrządziło im tradycyjne wychowanie.
(więcej…)