PRACowniA

28 Lipiec 2014

Telegeniczni martwi Palestyńczycy i poneryzacja twojej duszy

Joe Quinn
Sott.net
23 lipca 2014 03:50 CDT

Martwe kobiety, martwe dzieci, martwe niemowlęta. Brakujące kończyny, rozerwane mózgi, wnętrzności rozlane na podłodze. Niemożliwym jest nadanie temu pozytywnego wizerunku, chyba że jest się premierem Izraela, Benjaminem Netanjahu.

Dwa dni temu Bibi starał się wyjaśnić, dlaczego wykonujący jego rozkazy izraelscy żołnierze zmasakrowali w ciągu kilku godzin 63 osoby, w tym 17 dzieci, w sąsiedztwie Shuja’iya na wschód od miasta Gaza. Powiedział:

„Musimy się bronić. Staramy się celować w wystrzeliwujących rakiety, naprawdę. Zaś wszystkie te ofiary cywilne nie są naszym zamiarem, ale w rzeczy samej zamiarem Hamasu, który chce uzyskać jak najwięcej ofiar cywilnych, bo ktoś powiedział, że wykorzystują telegenicznych [telewizyjnie fotogenicznych, dobrze wyglądających na ekranie – przyp. tłum.] martwych Palestyńczyków dla sprawy. Chcą więcej, bo tak będzie lepiej„.

Pomyślcie o tym przez chwilę, a gdy będziecie to robili, weźcie pod uwagę obraz palestyńskiej dziewczynki w ramionach ojca. Połowa jej głowy została odstrzelona przez żołnierzy Netanjahu w dzielnicy Shuja’iya dwa dni temu.

(more…)

27 Lipiec 2014

Tajne więzienia CIA – różne wątki

Na fejsbukowej stronie Pracowni rozmawiamy sobie o tajnych więzieniach CIA. Jeden z komentarzy:

Jeśli ktoś ciekaw innych materiałów dostępnych w domenie publicznej na temat więzień CIA, niechaj przeczyta artykuł „Tajne więzienia CIA na terytorium Polski Adam Bodnar Dorota Pudzianowska” (dostępny w formacie DOC po wpisaniu w wyszukiwarkę podanego tytułu)

Bardzo interesujący dokument. Ale to tylko wycinek całej sprawy. Takich wycinków jest niewątpliwie więcej. Jeden z nich przedstawił Gordon Thomas w swojej książce “Gideon’s Spies: The Secret History of the Mossad”. Krótką notkę na ten temat można znaleźć w jednym z komentarzy pod artykułem NYT Neglects to Mention Foggo and the Torture Tapes. Poniżej nasze tłumaczenie, w nawiasach kwadratowych nasze dopiski.

(more…)

24 Lipiec 2014

Nie pierwszy raz izraelskie wojsko brutalnie zamordowało dzieci na plaży w Gazie

Joe Quinn
Sott.net
16 lipca 2014 15:14 CDT

13 lipca – Palestyński chłopiec, którego ojciec został zabity, płacze na jego pogrzebie w Gazie

Najnowsza izraelska gra w „zabijanie Palestyńczyków” zaczęła się w rezultacie porwania trzech izraelskich nastolatków. Nikt nie wie, kto to zrobił. Hamas zaprzeczył, że ma z tym cokolwiek wspólnego, Izrael nie ma dowodów, że Hamas miał z tym coś wspólnego, a mimo to Izrael oskarżył Hamas i na podstawie tego fałszywego oskarżenia rozpoczął bombardowanie ludności cywilnej w Gazie.

Ostatni przykład nieskrępowanej izraelskiej zbrodniczości i brutalności przyszedł dzisiaj, kiedy izraelskie pociski spadły na plażę w Gazie, a konkretniej, na kawałek plaży, gdzie czterej palestyńscy chłopcy grali w piłkę. Stało się to wkrótce po masakrze z ubiegłego tygodnia, kiedy w kawiarni na plaży zabito dziewięciu młodych Palestyńczyków, oglądających mundial.

Pierwszy pocisk trafił w keję małego portu w Gazie trochę po czwartej po południu. Kiedy przerzedził się dym z eksplozji, można było zobaczyć cztery biegnące postacie – niewyraźne sylwetki, przebierające w szalonym tempie nogami, pędzące wzdłuż ściany. Nawet z odległości 200 metrów widać było, że trzy z nich to dzieci.

Zeskoczyli z kei na plażę, próbując pokonać krótki dystans i schronić się w hotelu Al-Deira, bazie wielu dziennikarzy relacjonujących konflikt w Gazie.

Machali i krzyczeli do patrzących dziennikarzy, mijając małą grupę kolorowych namiotów plażowych, używany w czasie pokoju przez kąpiących się.

To właśnie tam drugi pocisk trafił w plażę. Strzelający najwyraźniej skorygowali ogień, żeby trafić w ocalałych uciekających. Kiedy pocisk wybuchł, dziennikarze stojący przy ścianie tarasu krzyknęli: „To tylko dzieci!”

Czterech chłopców w wieku od 7 do 11 lat zostało zabitych, trzech innych odniosło rany.

Jeden ze „szczęśliwców”

 

Ten miał mniej „szczęścia”

Jeden z rannych chłopców, Hamad Bakr, dostał odłamkiem w pierś. Kiedy czekał dzisiaj na operację w szpitalu Shifa, jego matka powiedziała: Zabili mojego siostrzeńca. Kto to robi? Kto strzela do dzieci?”

To dobre pytanie, trafia w samo sedno. Kto strzela do dzieci? Większość ludzi zna na nie odpowiedź, choć większość ma problem z zastosowaniem jej do izraelskich polityków i tych licznych izraelskich Żydów, którzy dopingują do tej rzezi.

Na wypadek, gdybyście nie zauważyli, Izrael wyrobił sobie swego rodzaju nawyk okresowego bombardowania palestyńskich cywilów w Gazie. To tak, jakby co kilka lat psychopaci w Izraelu nabierali ochoty na solidne upuszczenie krwi palestyńskiej i produkowali jakąś ledwo wiarygodną wymówkę, aby ukryć przed światem swój monstrualny apetyt. Bardzo starannie też nadają tym krwawym festynom eufemistyczną nazwę, żeby zbić media z tropu (tak jakby media głównego nurtu rzeczywiście potrzebowały zachęty).

W 2006 roku w ramach „operacji Letni Deszcz” Izraelczycy napawali się widokiem Palestyńczyków i ich domów rozrywanych na kawałki. Pewnego dnia owego Lata, a dokładnie 9 czerwca, palestyńska rodzina szukała chwili wytchnienia od rzezi i urządziła sobie piknik na plaży w Gazie. Jednak ich względny spokój został nagle zakłócony przez izraelską rakietę, która dosłownie rozerwała całą rodzinę (pięciu członków) na strzępy, wraz z dwiema innymi osobami.

Bezpośrednio po tym ataku z 2006 r. rząd Izraela próbował obwinić Hamas (i ofiary) utrzymując, że rodzina zginęła od miny umieszczonej na plaży przez Hamas liczący na to, że zabije ona izraelskich żołnierzy. Jak wówczas pisałem, takie stwierdzenie było w najlepszym razie obłudne – bowiem IDF wycofał się z Gazy rok wcześniej, w związku z czym Hamas nie miał powodu myśleć, że mina na plaży w Gazie zabije kogokolwiek innego niż Gazanina. Potwierdzenie, że był to izraelski pocisk, ostatecznie zawdzięczamy Marcowi Garlasco, byłemu ekspertowi Pentagonu od zniszczeń wojennych, który zbadał miejsce tragedii i stwierdził, że „wszystkie ślady wskazują na izraelski pocisk artyleryjski kalibru 155mm z dział lądowych”.

Pan Garlasco złożył 10-12-centymetrowy, w większości sczerniały fragment łuski, pozbierany około 100 metrów od miejsca eksplozji, na którym wyraźnie były widoczne cyfry „55” i litery „mm”. Garlasco powiedział, że inne fragmenty i odłamki, zabrane stamtąd przez wydział materiałów wybuchowych palestyńskiej policji, zdecydowanie pochodziły z łuski pocisku 155 mm. A jednak Izrael zaprzeczył jakiejkolwiek odpowiedzialności i obwinił ofiary.

W ciągu ośmiu lat od tej zbrodni Izrael kontynuował okresową rzeź palestyńskich dzieci i nie przestaje sypać soli na otwarte rany, wypierając się jakiejkolwiek odpowiedzialności. Gdy ortodoksyjni żydowscy osadnicy porwali 16-letniego Mohameda Abu Khdeira, zmusili go do picia benzyny, a następnie go podpalili, izraelska policja rozmyślnie rozsiewała pogłoski, że chłopaka zabiła jego własna rodzina, bo był gejem.

Jeśli zastanawiacie się, co mogło opętać tych osadników, że tak potwornie potraktowali innego człowieka, nie musicie szukać daleko. Wystarczy spojrzeć na przedstawicieli państwa Izrael. Zanim Mohammed Abu Khdeir został spalony żywcem – a dokładniej, poprzedniego dnia ­– izraelska parlamentarzystka strzegąca dyscypliny, Ayelet Shaked wezwała na Facebooku do etnicznej czystki oświadczając, że „cały naród palestyński jest wrogiem”. Shaked nawoływała do całkowitej zagłady Palestyńczyków, „w tym osób starszych”, dodając, że trzeba też zarżnąć kobiety, bo w przeciwnym razie będą rodzić więcej „małych węży”.

Więc nie bądźcie zaskoczeni dzisiejszym atakiem izraelskiego wojska na – bardzo konkretnie – palestyńskie dzieci na rozkaz psychopatów w rządzie izraelskim. Robili to wcześniej, zrobią to ponownie, po czym będą łgać i obwiniać ofiary, a większość świata będzie odwracać swoją zbiorową twarz, ulegając manipulacji i wykoślawieniom tchórzliwych bezdusznych mediów.

- -

Ten artykuł jest przekładem oryginału zamieszczonego w języku angielskim na stronie:

dokonanym przez polskich tłumaczy z grupy QFG – edytorów blogu PRACowniA.

Materiał ten został opublikowany przez SOTT.NET – projekt Quantum Future Group, Inc – i jest jego własnością. Zezwala się na kopiowanie i publiczne rozpowszechnianie pod warunkiem podania oryginalnego źródła i autora oraz żródła przekładu.

Dodatkowe informacje uzyskasz pisząc na adres: pracownia-iv@o2.pl

 

23 Lipiec 2014

Psychopatyczna ‘moralność’, czyli co się kryje za porwaniem i zabójstwem izraelskich nastolatków

Joe Quinn
Sott.net
10 lipca 2014 23:49 CDT

Widzicie? My się tylko bronimy!

Kiedy uwaga większości społeczeństwa skupiała się na golach w meczu Niemiec z Brazylią w rozgrywkach Pucharu Świata, inna, bezsprzecznie mniej ważna „gra” z wysokim wynikiem toczyła się w Izraelu / Palestynie. Podczas gdy Brazylia przegrała z Niemcami 7 do 1, Palestyńczycy jak na razie przegrywają z Izraelem 100 do 1 i ciągle nie widać końca tej rzezi.

Tydzień temu wyraziłem swoje podejrzenia [po polsku tutaj] co do wyboru czasu na uprowadzenie i zamordowanie trzech izraelskich nastolatków. Później wyszło na jaw więcej szczegółów, które potwierdzają, że porwanie było najprawdopodobniej starannie zaaranżowaną kampanią propagandową izraelskiego rządu, mającą na celu zniszczenie rządu jedności Fatah-Hamas, zdemonizowanie Palestyńczyków jako „terrorystów” i – jak zawsze – zapewnienie psychopatom w Tel Awiwie kolejnej okazji do rozerwania na kawałki palestyńskich kobiet i dzieci.

Jak dowodzą badania kliniczne nad umysłem psychopatów, psychopaci okresowo odczuwają nieodpartą chęć dania upustu swoim destruktywnym skłonnościom. W przypadku psychopatów dysponujących władzą zazwyczaj oznacza to taką czy inną „wojnę”, w której największe cierpienie brutalnie zadaje się niewinnej ludności cywilnej (czyli niezaangażowanej w walkę). W tym szczególnym przypadku – psychopatycznej izraelskiej „elity” – profil psychologiczny przedstawia się następująco:

Netanjahu i jemu podobni mają głębokie, niemal nieświadome pragnienie unicestwienia Palestyńczyków, “wymazania ich z kart historii”, stoją im bowiem na drodze do zrealizowania celu, jakim jest wyidealizowane państwo żydowskie, w którym mają nieograniczoną władzę. Izraelscy syjonistyczni ideologowie są często także i prywatnie wściekli na Palestyńczyków, ponieważ Palestyńczycy zmuszają syjonistów do karkołomnego szukania sposobu na osiągniecie swoich rasistowskich celów bez splamienia własnego obrazu „dążących do pokoju”, „stających w obronie narodu żydowskiego”, będących „jedyną demokracją na Bliskim Wschodzie” itp. Dlatego dla psychopatów w Izraelu wszyscy Palestyńczycy są “źli”. Jest jednak pewien problem: Palestyńczycy nie są źli, a ich sprawą, o którą walczą, jest sprawiedliwość według normalnych ludzkich standardów.

(more…)

21 Lipiec 2014

Uprowadzeni izraelscy nastolatkowie znalezieni martwi – wygodny rozwój wypadków (dla Izraela)

Joe Quinn
Sott.net
1 lipca 2014 05:23 CDT

Troje spośród tysięcy palestyńskich dzieci zabitych przez siły izraelskie w ciągu ostatnich 20 lat

Musicie się zastanawiać…

Około miesiąca temu został zaprzysiężony palestyński rząd jedności narodowej Fatah-Hamas. Netanjahu ostrzegł/zagroził całemu światu, żeby nie uznał nowego rządu, ponieważ – jak stwierdził – ”otwiera on drzwi do terroryzmu”. Próbował również zagrozić organizacji Fatah, twierdząc, że będzie odpowiedzialna za wszelkie ”ataki rakietowe” ze Strefy Gazy w kierunku Izraela. Prawdziwym powodem izraelskiej awersji wobec palestyńskiego rządu jedności jest jednak to, że przez ostatnie 40 lat Izrael bardzo ciężko pracował, żeby nie dopuścić do powstania palestyńskiej jedności w jakiejkolwiek postaci. Zjednoczony palestyński front, oddany sprawie doprowadzenia na drodze pokojowej do poszanowania palestyńskich praw, zdecydowanie utrudniłby Izraelowi uzasadnienie istnienia tego państwa apartheidu, zbudowanego na wieloletniej zbrojnej okupacji palestyńskiej ziemi, nie wspominając o regularnych morderstwach palestyńskich cywilów przez wojsko izraelskie.

Sytuacja w Palestynie stała się bardziej skomplikowana przez całkiem prawdopodobne zaangażowanie się grup ”dżihadu”, sponsorowanych przez Arabię Saudyjską i inne państwa klienckie USA z rejonu Zatoki Perskiej, dla których podzielony Bliski Wschód to najlepszy sposób na utrzymanie swojej przewagi i dominacji.

W każdym razie ostrzeżenie Netanjahu, skierowane do całego świata, zostało zignorowane przez niektóre państwa, w tym zadowolone z rozwoju wypadków USA. Norwegia posunęła się nawet do ”normalizacji stosunków” z nowym palestyńskim ”rządem tymczasowym”.

Mniej więcej tydzień po zawarciu porozumienia Fatah-Hamas na Zachodnim Brzegu zostaje uprowadzona trójka izraelskich nastolatków. Nikt nie przyznaje się do odpowiedzialności, ale – jak zazwyczaj – Izrael wskazuje palcem na Hamas. Przypadkowo lub nie, jeden z trzech nastolatków posiadał podwójne, izraelsko-amerykańskie obywatelstwo.

(more…)

18 Lipiec 2014

Świat, który stworzyliśmy wykracza poza koszmar George’a Orwella

John Pilger
Independent Australia
11 lipca 2014

Zeszłego wieczoru obejrzałem londyńską inscenizację Roku 1984 George’a Orwella. Chociaż ostrzeżenie pisarza przed przyszłością domaga się współczesnej interpretacji, przedstawiono je jako utwór z epoki: odległy, niezagrażający, prawie krzepiący. To tak, jakby Edward Snowden niczego nie ujawnił, Wielki Brat nie był teraz cyfrowym inwigilatorem, a sam Orwell nigdy nie powiedział, „Aby zostać zdeprawowanym przez totalitaryzm, nie musisz żyć w totalitarnym kraju.”

Chwalona przez krytyków, zręczna produkcja teatralna była miarą naszych kulturowych i politycznych czasów. Kiedy zapaliły się światła, ludzie byli już w drodze do wyjścia. Sprawiali wrażenie nieporuszonych, a może wabiły ich inne rozrywki. „Niezły mózgojeb,” powiedziała młoda kobieta, włączając swój telefon.

Kiedy zaawansowane społeczeństwa stają się odpolitycznione, zmiany są w równej mierze subtelne i spektakularne. W codziennym dyskursie język polityczny zostaje postawiony na głowie, zgodnie z przepowiednią Orwella w Roku 1984. „Demokracja” uchodzi obecnie za instrument retoryczny. Pokój jest „wieczną wojną”. „Globalny” oznacza imperialny. Niegdyś pełne nadziei pojęcie „reformy” teraz jest synonimem regresu, a nawet destrukcji. „Oszczędności” są narzuceniem ekstremalnego kapitalizmu biednym oraz podarowaniem socjalizmu bogatym: pomysłowy system, w którym większość obsługuje zadłużenie mniejszości.

(more…)

17 Lipiec 2014

Mandat Niebios

Poniżej zamieszczamy przekład jednego z rozdziałów niedawno opublikowej przez Red Pill Press fascynującej książki Pierre’a Lescaudrona i Laury Knight-Jadczyk pt. „Earth Changes and the Human Cosmic Connection”, stanowiącej trzeci tom „The Secret History of the World” Laury Knight-Jadczyk. (Zob. Nasze lektury)

Rozdział 32 – Mandat Niebios

Legitymizacja władzy – bez względu na formę jej sprawowania – oparta jest na iluzji posiadania przez rządzących możliwości zapewnienia społeczeństwu ochrony przed wybuchem wojny, klęską głodu, zawirowaniami gospodarczymi czy innym nieszczęściem, które wprowadza zamęt w ich codzienne życie i grozi utratą środków utrzymania. Ten punkt widzenia ilustruje poniższy cytat:

Chcę, aby ten kraj zdał sobie sprawę z faktu, że stoimy na skraju przepaści. Chcę, aby wszyscy mężczyźni, kobiety i dzieci zrozumieli, że chaos jest tuż za rogiem. Chcę, aby wszyscy pamiętali, dlaczego nas potrzebują [Wachowski, A. & Wachowski L., ‘V for Vendetta’ (film)].

image183

Kanclerz Adam Sutler ponagla swoich asystentów, aby doprowadzili do histeryzacji społeczeństwa. Klatka z filmu ‘V jak Vendetta” (©Warner Bros)

(more…)

Następna strona »

The Rubric Theme. Create a free website or blog at WordPress.com.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 591 other followers

%d bloggers like this: