PRACowniA

23 Listopad 2014

Wuj Sam skradł złoto Ukrainy

Dmitry Orlov
It’s official: US stole Ukraine’s gold
Club Orlov
18 listopada 2014 09:49 CET

Komentarz SOTT: Dmitry Orlov przewiduje bliski koniec dolara. Możecie wysłuchać pouczającego wywiadu z panem Orlovem tutaj, transkrypt jest dostępny tutaj.

Plac Majdan w Kijowie

Wyszło szydło z worka: okazuje się, że pogłoski nie kłamały. [*]

Przynajmniej częściowym powodem, dla którego Departament Stanu USA / CIA zorganizowały pucz na Ukrainie, który obalił demokratycznie wybrany rząd i zainstalował neonazistowski marionetkowy system, było umożliwienie kradzieży ukraińskiego złota.

Chodziły pogłoski, że wkrótce po przewrocie złoto zostało po cichu załadowane do samolotu i wywiezione do USA.

Teraz przychodzi oficjalna informacja: Ukraina nie ma już żadnych rezerw złota. Złoto zostało sprzedane, żeby zapłacić za nieudaną kampanię wojskową na Wschodniej Ukrainie i jeszcze na chwilę podtrzymać sztuczny papierowy rynek złota. Można się spodziewać, że kiedy już jest pozamiatane, cena złota poszybuje w górę, amerykański dolar poleci na łeb na szyję, a Amerykanie będą musieli do swojej listy narodowych nieszczęść dopisać slowo „hiperinflacja”.

Komentarz SOTT: Zobacz też:

Ukrainian Economics in 1 Minute

Video: The geopolitics of World War III or the real reason Russia and Syria are being targeted right now

Artykuł na SOTT.net: Uncle Sam stole Ukraine’s gold
Tłumaczenie: PRACowniA

[*] Komentarz Pracowni: W linkowanym przez Orlova artykule przypomniana jest najpierw sytuacja z lutego/ marca. Czytamy, że (parafrazując) pod koniec lutego, czyli w czasie, kiedy Departament Stanu USA zorganizował pucz, który obalił prezydenta Janukowycza, rezerwy złota Ukrainy wg. MFW wynosiły 42,3 tony, stanowiąc 8% wszystkich rezerw, przy czym za czasów „znienawidzonego” i właśnie obalonego prezydenta rezerwy złota stale wzrastały i tuż przed przewrotem osiągnęły rekordową wysokość.

Potem, krótko po puczu, stało się to, o czym pewnie wszyscy wiedzą – zaczęły krążyć słuchy o wywózce złota do USA. Poza relacjami ludzi z lotniska, do redakcji Iskra-News zadzwonił ponoć przedstawiciel byłego ukraińskiego Fiskusa (Ministerstwa Dochodów i Podatków, Министерствo доходов и сборов) i powiedział, że według jego informacji, na polecenie „jednego z nowych przywódców” cały zapas złota Ukrainy został w nocy wywieziony do USA. Oczywiście nikt wówczas nie potwierdził tego faktu oficjalnie.

Dopiero ostatnio, w wywiadzie udzielonym ukraińskiej telewizji szefowa Narodowego Banku Ukrainy przyznała, że w banku już prawie nie ma żadnego złota, a pozostałe marne resztki stanowią niespełna 1% rezerw.

(Na ten sam temat, zob. bankier.pl, marucha)

Cytując portal Rusila, zerohedge przytacza ich konkluzję:

„Jak pokazuje historia, redukcję rezerw złota w kontekście drastycznego kryzysu politycznego zazwyczaj poprzedza upadek państwa”.

Zerohedge zauważa na koniec, że co ciekawe, aż do czasu zaplanowania usunięcia Janukowycza przez Victorię „Pieprz UE” Nuland nie było żadnej oficjalnej redukcji złota, wręcz przeciwnie. Warte kilka miliardów dolarów złoto „wyparowało” dopiero w okresie „wsparcia” udzielonego Ukrainie przez jej zachodnich „sojuszników”.

Tyle zerohedge. Warto zwrócić uwagę na najnowszą historię Narodowego Banku Ukrainy. W ciągu niecałego roku ten bank centralny ma już trzeciego prezesa, a jest to stanowisko normalnie obejmowane na siedem lat.

Ihor Sorkin był prezesem banku centralnego od stycznia 2013 roku. 24 lutego br., zaraz po puczu, Werchowna Rada Ukrainy zdjęła go ze stanowiska i natychmiast przyznała je Stepanowi Kubiwowi. Kilka miesięcy później, 19 czerwca, na wniosek Poroszenki, zastąpiła go Wałerija Hontarewa.

Stepan Kubiw, przez wiele lat związany z sektorem bankowym, ostatnie miesiące przed objęciem prezesury spędził na kierowaniu Majdanem. Zaraz po objęciu najwyższego stanowiska w banku, został też powołany do ukraińskiego Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Narodowej (RNBOU).

William Kaye, menedżer funduszy hedgingowych z Hongkongu i były pracownik Goldman Sachs sugerował w marcu, że decyzja o wywozie złota mogła zostać podjęta właśnie przez Kubiwa:

„Te 33 tony złota są warte od 1,5 do 2 miliardów dolarów. Byłaby to miła zaliczka na poczet tych 5 miliardów zielonych, które zgodnie z przechwałkami Victorii Nuland Stany Zjednoczone już zdążyły wydać na destabilizację Ukrainy i osadzanie tam swojego rządu. (…) „Stany Zjednoczone zainstalowały byłego bankiera z Ukrainy, bardzo przyjaznego wobec Zachodu. Jest to również facet z doświadczeniem w banku centralnym. Transport złota z Ukrainy do USA byłby jego pierwszą ważną decyzją”.

Faktycznie, pierwsza oficjalna notka (eng, ukr. tutaj) prezesa Kubiwa, zamieszczona na stronie internetowej banku 27 lutego, zawierała m.in. takie oświadczenia:

Przeanalizowaliśmy zapasy złota i rezerwy walutowe NBU, które stanowią aktywa o wysokiej płynności.

Jestem przekonany, że sytuacja jest pod kontrolą i możliwa do zarządzania.

Najważniejszym zadaniem systemu bankowego jest (…) wznowienie rozmów ze wszystkimi zagranicznymi wierzycielami, przede wszystkim z MFW (…)

A już w kwietniu, niecały miesiąc po pierwszej turze sankcji nałożonych przez Zachód na Rosję, Kubiw, wraz z ministrem finansów Szłapakiem, dopraszali się pierwszej transzy funduszy z MFW, zapewniając, że spełnili wszystkie wymagane warunki, i podkreślili, że nie wykorzystają tych pieniędzy na spłacenie długów wobec Rosji. Domagali się też nałożenia na Rosję kolejnych, ostrzejszych sankcji.

Najwyraźniej Kubiw zrobił swoje i miał odejść. W czerwcu prezesurę banku objęła Wałerija Hontarewa, która według opinii analityka bankowego, Thymothy’ego Asha, „jest doświadczonym bankowcem, jest blisko związana z Poroszenką i zachodnią społecznością bankową, powinna się sprawdzić na stanowisku i być dobrym rozwiązaniem dla MFW et al” Ciekawe, czemu posłuży jej oficjalne przyznanie, że skarbiec Ukrainy jest pusty.

Zob. też dwa inne nasze tłumaczenia artykułów Orlova:

Orlov: Taksonomia upadku, zanikający puls ekspansji i kapitał społeczny

Fiasko amerykańskiej polityki zagranicznej – wszelkie oznaki upadku imperium

 

 

 

12 Listopad 2014

Guy Fawkes, spisek prochowy i jak operacje pod fałszywą flagą kształtowały historię

Barrie Zwicker
Truth and Shadows
5 listopada 2012

Portret Guya Fawkesa, straconego za „spisek prochowy”

„Pamiętaj, pamiętaj, 5 listopada,
zdradę i spisek prochowy.
Nie widzę powodu, dla którego zdrada prochowa
miałaby zostać zapomniana.”

- Stara angielska rymowanka (anonimowa)

Dzisiaj, 5 listopada, jest Dzień Guya Fawkesa, znany również jako Dzień Prochu. W 2012 roku była 407 rocznica spisku prochowego lub prochowej zdrady, jak go początkowo nazywano.

Tak się składa, że to również moje 78 urodziny, więc trochę lepiej niż większość ludzi pamiętam o Dniu Guya Fawkesa. Szczególnie mnie cieszy, jak wszechobecna stała się maska Guya Fawkesa.

Jak przed rokiem napisał Kevin Barrett, bardzo oddany sprawie wyjaśnienia wydarzeń z 11 września 2001, w swoim artykule „Unmasking Media Lies: Why BBC’s V-for-Vendetta Mask Piece is Fawked Up„:

„V jak Vendetta” jest być może najbardziej rewolucyjnym filmem w historii kinematografii. Jego oczywiste przesłanie brzmi: Chodźmy wymierzyć sprawiedliwość zdradzieckim draniom, którzy stworzyli te wielkie widowiska medialne 9/11 i 7/7 i zburzyli wolności, o które walczyliśmy od stuleci.

Obejrzyjcie (na YouTube) V for 9/11 Vendetta: Past, Present and Future.

Można też odczytywać ten film z wewnętrznej, psychologicznej perspektywy – nie jako wezwanie do działania, ale jako opis psychologicznego procesu godzenia się z faktem, że 9/11 i 7/7 były wewnętrzną robotą, pozwolenia sobie na odczuwanie zalewającego gniewu, będącego naturalną reakcją. Kiedy człowiek przyjął do wiadomości fakty, pokonał strach i doszedł do ładu ze swoim uzasadnionym gniewem, wtedy jest czas na rewolucję.

Prawdziwe przesłanie maski V jest proste: Wiemy, że wy, dranie, wysadziliście WTC. Wiemy, że rozkładacie gospodarkę. Wiemy, że kłamiecie nam przez okrągłą dobę każdego z 365 dni w roku. Wiemy, że dokładacie starań, żebyśmy byli biedni i słabi, strachliwi i bezsilni. Wiecie co? Nie boimy się was. Nie boimy się śmierci. I idziemy was dopaść.

Nic dziwnego, że BBC boi się przyznać, co naprawdę oznacza maska V.

A jednak przez pierwsze siedemdziesiąt jeden lat życia miałem całkowicie błędne pojęcie o spisku prochowym: co się stało, kto naprawdę za nim stał i jaki był jego wpływ na historię. A wpływ ten utrzymuje się do dziś. Był rok 2005, kiedy przeczytałem wspaniałą książkę Webstera Tarpleya pt. „9/11 Synthetic Terror: Made in USA”, jak tylko się ukazała. Tarpley wprowadził mnie w aspekt historyczny.

(more…)

9 Listopad 2014

Tajne armie NATO w Europie

Foto: Kristin Herbig

Dziś, 9 listopada, w Sott Talk Radio audycja pt. Tajne armie NATO w Europie. Wywiad z Danielem Ganserem

W tym tygodniu w Sott Talk Radio będziemy rozmawiać o największej w historii Europy tajnej nowoczesnej wojnie NATO przeciwko europejskiej ludności cywilnej. Wojny zastępcze, terroryzm pod fałszywą flagą, zamachy, zabójstwa, wojna gospodarcza, kolorowe rewolucje, ingerencje w wybory… nie jest tajemnicą, że od czasów II wojny światowej establiszment USA robił to wszystko (i więcej), stosując swoją psychopatyczną „strategię napięcia” jak świat długi i szeroki.

Jednak nie tak powszechnie znany jest fakt, że taka „tajna wojna” toczyła się także w Europie. W 1990 roku niektóre europejskie media wyciągnęły na chwilę na światło dzienne terrorystyczną kampanię prowadzoną w Europie przez 40 lat, a koordynowaną przez CIA i MI6, która we Włoszech nosiła kryptonim Operacja GLADIO, jednak skandal został szybko przyćmiony dość przypadkową inwazję Saddama Husajna na Kuwejt, która pociągnęła za sobą przygotowania NATO do jego pierwszej „misji ekspedycyjnej” w Iraku.

Będziemy rozmawiać z drem Danielem Ganserem, autorem przełomowej książki NATO’s Secret Armies in Europe (Tajne armie NATO w Europie), przetłumaczonej już na dziesięć języków [w tym, poza głównymi, na rosyjski, estoński, słoweński, grecki, turecki – niestety nie na polski – przyp.]. Ganser jest historykiem i wykładowcą współczesnej historii, kwestii energetycznych i geostrategii na uniwersytetach w St. Gallen i Bazylei w Szwajcarii.

Zachęcamy do wysłuchania. Audycja zaczyna się o godz. 20:00. Później będzie ją można ściągnąć (link powyżej). Przy tej okazji przytaczamy wywiad przeprowadzony z Genserem przez Jensa Wernicke z niemieckiego portalu NachDenkSeiten we wrześniu br., opublikowany w polskim tłumaczeniu na portalu Geopolityka.org.

Daniele Ganser: NATO bierze aktywny udział w spirali przemocy

NATO jest niebezpiecznym wojennym sojuszem – to wilk w owczej skórze. NATO bombardowało Afganistan – i pozostawiło chaos. Bombardowało Libię – i pozostawiło chaos. Mam nadzieję, że kolejna nie będzie Ukraina – mówi szwajcarski historyk i politolog dr Daniele Ganser, szef szwajcarskiego Institute for Peace and Energy Research (SIPER).

(more…)

7 Listopad 2014

Wałdaj 2014: Najważniejsze wystąpienie Putina w jego karierze

Dwa krótkie artykuły świetnie przedstawiające przemówienie Putina wygłoszone na sesji Klubu Wałdajskiego w Soczi.

Alexander Mercouris
Putin Just Made the Most Important Speech of His Career. The West Should Listen More Closely
Russia Insider
29 października 2014

W piątek [24 października – przyp. tłum.], Władimir Putin wygłosił najważniejsze przemówienie na temat polityki zagranicznej, odkąd został prezydentem Rosji w 2000 roku. Michaił Gorbaczow powiedział, że to było najlepsze i najbardziej znaczące przemówienie w całej karierze Putina.

Putin nakreślił w nim wyraźny kurs dla Rosji, definiując jej miejsce w stosunkach międzynarodowych oraz określając zasady i cele polityki zagranicznej.

Reakcja zachodnich elit politycznych i mediów była żałośnie nieadekwatna. Przemówienie przyciągnęło zaskakująco mało uwagi. Nacisk został położony nie na to, co powiedział Putin o Rosji i stosunkach międzynarodowych w ogóle, ale na to, co konkretnie powiedział o USA.

Zachodnie komentarze w przeważającej mierze i niesłusznie traktują to wystąpienie jako po prostu krytykę polityki zagranicznej USA („diatryba„) z Putinen obłudnie ją potępiającym z powodu odczucia, że jest ona skierowana przeciwko niemu. Przyjęto też założenie, że przemówienie jest niepokorną odpowiedzią Putina na politykę sankcji USA nałożonych na Rosję od początku kryzysu ukraińskiego, chociaż w rzeczywistości ledwo dotyka tej kwestii.

(more…)

5 Listopad 2014

Pustynni piraci: paramilitarne siły Państwa Islamskiego terrorystyczną grupą amerykańskich korsarzy XXI wieku?

Patrick Henningsen
Globalresearch.ca
2 listopada 2014 00:00 CET

Czym jest ISIS? Jeśli wierzysz propagandzie rozpowszechnianej przez władze i media korporacyjne, to prawdopodobnie nadal uważasz, że ISIS jest oddolną, podszytą islamską ideologią organizacją, bez żadnych powiązań z obcymi służbami specjalnymi, takimi jak amerykańska (CIA), brytyjska (MI6), pakistańska (ISI), turecka (współpracująca z NATO), saudyjska czy wreszcie izraelska agencja wywiadowcza.

Po części masz rację, gdyż w szeregach ISIS jest pewien oddolny element, który poszukuje zwolenników wśród podatnych na wpływ, ubogich, upośledzonych w sensie ekonomicznym i politycznym, młodych sunnickich muzułmanów – potrzebnych do zapełnienia szeregów piechoty w walczących oddziałach ISIS, i prawdą jest, że niektórzy z tych ochotników utożsamiają się z systemem wierzeń, pomimo że nie jest on nazbyt przyjazny. Jest on wysoce wypaczoną, agresywną wersją Islamu oraz stuprocentowym teatrem terroru.

Według najnowszego raportu ONZ, dżihadyści zmierzają w kierunku Iraku i Syrii “na niespotykaną dotąd skalę”, przy czym zdecydowana większość syryjskich rebeliantów to 15 tysięcy „islamskich” bojowników z zagranicy. Niezupełnie Arabska Wiosna. W skład dowództwa i średniej kadry ISIS wchodzą tysiące islamskich bojowników – sezonowych najemników, pochodzących ze wszystkich możliwych krajów, a wśród nich, między innymi, skazani za terroryzm uciekinierzy oraz byli więźniowie wypuszczeni z obozu w Guantanamo.

Kolejnym mitem narosłym wokół ISIS jest przekonanie, że ta organizacja to w gruncie rzeczy „Państwo Islamskie”, ekonomicznie samowystarczalny, nowopowstały Kalifat z globalnymi ambicjami. Trudno pojąć, jak zachodni przywódcy i ich medialne sługusy są w stanie nazywać wymyśloną, terrorystyczno-przestępczą organizację „państwem”, a co zabawne, tym sposobem uwznioślają de facto jej polityczny legalizm i nadają jej rangę – a „marka” ISIS w istocie na to nie zasługuje.

(more…)

3 Listopad 2014

“Tchórz” Netanjahu – Żydowski Król – przywołuje zamach na JFK. Rządy psychopatów

Joe Quinn
Sott.net
1 listopada 2014 13:09 CET

W ciągu ostatniego tygodnia wydarzenia w świecie „wielkiej polityki” były bardzo wymowne – i zabawne. „Specjalne stosunki” na linii USA-Izrael już od jakiegoś czasu wyraźnie kwaśniały.

Na początku bieżącego roku izraelski minister obrony Mosze Jaalon oskarżył Johna Kerry’ego o to, że w swoim dążeniu do porozumienia pokojowego między Izraelczykami i Palestyńczykami jest „obsesyjny i mesjański”. Kilka miesięcy później Kerry ostrzegł Izrael, że grozi mu stanie się „państwem apartheidu”. Oczywiście Izrael jest już pełnowymiarowym państwem apartheidu. Nawet podżegająca do wojny córka izraelskich terrorystów, a obecnie izraelska minister sprawiedliwości, Cipi Liwni, labiedzi na temat osobnych autobusów dla Palestyńczyków.

Dwa tygodnie temu administracja Obamy ostrzegła, że Izrael ryzykuje alienację swoich „najbliższych sojuszników”, a w ubiegłym tygodniu ostentacyjnie zlekceważyła Jaalona podczas jego wizyty w Waszyngtonie. Potem, kilka dni temu, izraelsko-amerykański dziennikarz i były izraelski strażnik więzienny, Jeffrey Goldberg, opublikował w The Atlanic artykuł, w którym zacytował anonimowego pracownika rządu Obamy, opisującego Netanjahu jako „tchórza” (chickenshit) w kwestiach konającego „procesu pokojowego” między Izraelem i Palestyną oraz rzekomego „zagrożenia nuklearnego” ze strony Iranu.

(more…)

30 Październik 2014

Histeryczna reakcja Szwecji na “rosyjską łódź podwodną” –zachodnie media rozmyślnie odświeżają „zimnowojenną” retorykę

Joe Quinn
Sott.net
27 października 2014

Ratuj się, kto może! Putin…w łodzi podwodnej!

Jako że Rosja jest coraz bardziej obecna [na arenie międzynarodowej] oraz słusznie domaga się uznania jej wiodącej roli globalnego mocarstwa, zachodnie rządy oraz ich medialne prestytutki, próbując za wszelką cenę utrzymać swoją chylącą się ku upadkowi hegemonię, coraz częściej uciekają się do oburzających antyrosyjskich chwytów i manipulacji, które przewyższają w swej wymowie nawet najgorsze propagandowe zimnowojenne zagrania.

Najświeższy epizod w ciągnącym się antyrosyjskim teatrze absurdu miał miejsce 10 dni temu, kiedy to w dzienniku Svenska Dagbladet napisano, że szwedzkie siły zbrojne u wybrzeży własnego kraju „przechwyciły rozpaczliwe wezwanie w języku rosyjskim na częstotliwościach radiowych, wykorzystywanych rzekomo przez Rosję do wysyłania komunikatów w sytuacjach kryzysowych”.

Powołując się na anonimowe “źródła”, gazeta utrzymywała, że owo wezwanie było „zaszyfrowanym komunikatem radiowym, skierowanym z wód Archipelagu Sztokholmskiego do bazy Floty Bałtyckiej w obwodzie kaliningradzkim, i że „sygnalizował on fakt uszkodzenia rosyjskiej łodzi podwodnej”.

Zachodnie media nie potrzebowały żadnej dodatkowej zachęty. W każdym „wysokonakładowym dzienniku” pojawiły się podburzające nagłówki w stylu Jaką wojenną grę prowadzi Putin? Rosyjska łódź podwodna na szwedzkich wodach, jakby aresztowanie Putina u steru widmowej łodzi podwodnej było już faktem. Przy czym najwyższa nagroda w kategorii „Najlepszy w żółtym dziennikarstwie” należy się neokonserwatywnemu tygodnikowi Foreign Policy Magazine (Magazyn Polityki Zagranicznej) za naszpikowany zimnowojenną retoryką nagłówek, nawiązujący bezpośrednio do filmu The Hunt for Red October (Polowanie na Czerwony Październik), majstersztyk prozachodniej i jednocześnie antyrosyjskiej holiłudzkiej propagandy:

(more…)

Następna strona »

Theme: Rubric. Get a free blog at WordPress.com

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 689 obserwujących.

%d bloggers like this: