PRACowniA

12 marca 2016

Psycholog z Harvardu wyjaśnia, dlaczego Trump jest „niebezpieczny” – to narcystyczny psychopata

M David
Counter Current News
27 lutego 2016

© Chris Keane / Reuters

W miarę trwania kampanii prezydenckiej Trumpa, przebiegającej na pozór bez skandali czy wpadek, które mogłyby mu zaszkodzić, miliony trzeźwo myślących Amerykanów coraz częściej zadają sobie pytanie, które piszący dla Vanity Fair Henry Alford wyraził słowami: „Co właściwie jest nie tak z tym dziwnym osobnikiem?”.

Nauka zna odpowiedź na to pytanie…

Mimo że nie ma czegoś takiego jak oficjalna kliniczna diagnoza psychopatii, dość łatwo można rozpoznać jej podręcznikowe cechy – jej oraz spokrewnionych z nią antyspołecznych zaburzeń osobowości: socjopatii i narcystycznego zaburzenia osobowości (NZO).

Brak możliwości oficjalnego postawienia takiej diagnozy wynika z tego, że jednostki z takimi cechami osobowości są mistrzami w ich ukrywaniu i podawaniu takich odpowiedzi na pytania psychologów, jakie ci „chcą” usłyszeć.

Według psychologa rozwojowego Howarda Gardnera, profesora w Harvard Graduate School of Education, Donald Trump jest osobą „wybitnie narcystyczną”.

Zdaniem psychologa klinicznego Bena Michaelisa, jest to „klasyczny podręcznikowy przypadek NZO”.

Klinika Mayo tak pisze na ten temat:

„Cierpiący na narcystyczne zaburzenie osobowości mają silnie zawyżone poczucie własnej wartości, głęboką potrzebę bycia podziwianym i brak współczucia dla innych. Jednak pod tą maską nad wyraz zawyżonej pewności siebie kryje się kruche poczucie własnej wartości i nadwrażliwość na najdrobniejszą dawkę krytycyzmu.

Narcystyczne zaburzenie osobowości powoduje problemy w różnych sferach życia. Osoba na nie cierpiąca może generalnie czuć się nieszczęśliwa i zawiedziona, jeśli nie spotka się z oczekiwanymi względami i podziwem, na które swoim zdaniem zasługuje”.

Psycholog kliniczny George Simon powiedział, że Trump jest „tak klasycznym przypadkiem, że archiwizuję sobie jego nagrania, żeby wykorzystywać je później na warsztatach, bo trudno o lepszy przykład takiego zestawu cech”. Simon prowadzi wykłady i seminaria poświęcone manipulacyjnym zachowaniom narcyzów, psychopatów i socjopatów – zaburzeń powiązanych z antyspołecznym zaburzeniem osobowości. „Gdyby nie on, musiałbym zatrudniać aktorów i pisać dla nich scenki albo przygotowywać historyjki obrazkowe. Dzięki niemu mam problem z głowy”.

A oto trafny komentarz z serwisu Raw Story:

Brak empatii u Trumpa można wyraźnie zobaczyć w jego opiniach na temat imigracji. Zamiast uznać dane wskazujące, że większość meksykańskich imigrantów nie jest agresywna, że są to po prostu ludzie szukający miejsca, które dawałoby im szanse na przyzwoity poziom życia, Trump wrzuca wszystkich do jednego worka i twierdzi, że to „kryminaliści, handlarze narkotyków, gwałciciele, itd.”. W podobnym tonie obiecywał, że jeśli wygra w wyborach, zabroni muzułmanom wstępu do kraju. Wygląda na to, że brak empatii nie pozwala mu zrozumieć, że uchodźcy, o których mówi, to ludzie szukający schronienia przed tymi samymi żądnymi krwi fanatykami, których on chce trzymać z dala od swojego kraju. Być może, gdyby Trump miał rodzinę na przykład w Syrii lub Iraku, zrozumiałby nieustanny strach, w jakim żyje tam większość ludzi, i byłby bardziej skłonny powitać ich z otwartymi ramionami, zamiast zostawiać ich na pewną śmierć.

Brak empatii to tylko jedna z cech narcystycznego zaburzenia osobowości. Pod warstwą ogromnej arogancji kryje się kruche poczucie własnej wartości, które łatwo zranić jakąkolwiek formą krytycyzmu. Wszyscy widzieliśmy, jak Trump naskakiwał na ludzi z ostrym i często wyjątkowo dziwacznym atakiem personalnym. Kiedy poczuł się niewłaściwie potraktowany przez prowadzącą republikańską debatę Megyn Kelly z Fox News, nazwał ją „słodką idiotką”, a później dodał, że „pluła jadem, oczy nabiegły jej krwią, cała ociekała krwią, nawet nie powiem gdzie”. W odpowiedzi na te dziwne i mizoginiczne komentarze Kelly powiedziała, że „najwyraźniej przeceniła jego umiejętność opanowania gniewu”. Gdyby prowadząca program od samego początku wiedziała, że będzie mieć do czynienia z autentycznym narcyzem, byłaby przygotowana na bezwstydnie rażące zachowanie.

Kiedyś narcyzm, psychopatię i socjopatię uważano za synonimy tego samego problemu, nazwanego antyspołecznym zaburzeniem osobowości. Dziś jednak odróżnia się je od siebie, choć różnice są subtelne i zaburzenia w sporym zakresie zazębiają się.

W swoim artykule zatytułowanym „D.J. Trump – psychopata” Carol Caldwell pisze, że „psychologowie i neurobiolodzy, którzy studiowali psychopatów i socjopatów, stwierdzili, że ten śmiertelnie niebezpieczny syndrom można dostrzec w ich oczach”. Caldwell zauważyła, że:

„Podczas indywidualnych spotkań i w rozmowach przed kamerami telewizyjnymi ich oczy są pozbawione wyrazu, można powiedzieć zimne lub kompletnie puste. Socjopatę opisuje się jako człowieka czarującego, towarzyskiego, inteligentnego i sprytnego, oraz jako zimnego, kalkującego gracza, jednocześnie jednak zdolnego naśladować i odzwierciedlać okazywaną im życzliwość. Jak dobrze wiemy, wielu z nich dostaje się na wysokie stanowiska w głównych gałęziach biznesu, jak choćby Wall Street i bankowość, na dyrektorów hollywoodzkich wytwórni filmowych i członków Kongresu. Na niższych szczeblach dostają pracę przy pomocy oszustw i manipulacji, na przykład fałszując swoje CV tak, żeby pasowało do stanowiska, o które się ubiegają. Jest jednak jeden aspekt ludzkiej aktywności, w której znacznie gorzej sobie radzą, a jest nim wysublimowane poczucie humoru”.

Dr. Robert Klitzman, profesor psychiatrii i dyrektor programu „mistrzowie biotechniki” na Uniwersytecie Columbia zauważa, że według Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego wyrażanie opinii na temat czyjegoś zdrowia psychicznego przez psychiatrę, bez zbadania człowieka osobiście, jest nieetyczne. Jednak, jak zauważa Alford, „nie trzeba spotkać się z Trumpem osobiście, żeby mieć wrażenie, że się go zna. Nawet przelotne zetknięcie się z nim sprawia, że ma się wrażenie, jak by się przepłynęło z nim ocean w małej łódce”.

„Bardzo łatwo go zdiagnozować”, wyjaśnia psychoterapeutka Charlotte Prozan. „Już podczas pierwszej debaty przerywał innym, nie dopuszczał nikogo do głosu i zdominował rozmowę”. Alford dodał: „Zrobi wszystko, żeby poniżyć innych, na przykład innej kandydatce, Carly Fiorinie, powiedział, że wygląda okropnie”.

Typowe powiedzonko Trumpa „zwalniam pana/panią!” podkreśla jego bezwzględny brak empatii. Widać to również po jego nieodpartej chęci deportowania imigrantów, mimo że jego dwie byłe żony są imigrantkami.

Skłonność pana Trumpa do znęcania się – jak na przykład drwienie z senatora Johna McCaina za to, że trafił do niewoli w Wietnamie, lub mówienie, że Bush „nie ma ikry” – pasuje do profilu osobowości narcystycznej. W naszej dziedzinie pracujemy z klasterami zaburzeń osobowości”, wyjaśnia Michaeli [w wieloosiowej diagnostyce amerykańskiej każda z pięciu osi (wymiarów) diagnostycznych składa się z grup zwanych skupiskami (klasterami, typami) – przyp. tłum.]. „Narcyzm należy do klasteru B [zaburzenia osobowości typu B], co oznacza, że jest w pewnym stopniu podobny do zaburzenia histrionicznego, granicznego i antyspołecznego. Można dostrzec w nich podobieństwa. Bez względu na to, co myślimy o Johnie McCainie, jest faktem, że ten człowiek służył w armii – i cierpiał. Narcyzm to skrajna obrona przeciw poczuciu bycia bezwartościowym. Poniżanie innych to jedna z charakterystycznych cech zaburzeń osobowości typu B – ma charakter antyspołeczny i cechuje się brakiem wyrzutów sumienia. Żeby werbalne, psychiczne czy fizycznie atakowanie drugiego człowieka nie wyglądało źle, należy sprawić, żeby był postrzegany jako ktoś gorszy. Tak właśnie postępuje Trump”.

Wendy Terrie Behary, autorka książki „Disarming the Narcissist: Surviving and Thriving with the Self-Absorbed” (Unieszkodliwić narcyza. Jak przetrwać i mieć się dobrze w związku z osobą zapatrzoną w siebie) , mówi, że „Narcyzi niekoniecznie są kłamcami, jednak z prawdą czują się nieswojo. Prawda oznacza dla nich zagrożenie, że poczują się zawstydzeni. Skoro ich zdaniem dla uzyskania akceptacji muszą pokazać wszystkim swoje sukcesy i osiągnięcia – czy to w biznesie, w sporcie, czy na scenie – to ryzyko, że ktoś zobaczy ich niepowodzenie lub marnotrawienie własnych sukcesów, jest dla ich samooceny tak obciążające, że po prostu wstydzą się tego. Nazywamy to narcystycznym zranieniem. Czują się niewygodnie z własnymi ograniczeniami. To nie tak, że są urodzonymi kłamcami, po prostu nie potrafią radzić sobie z rzeczywistością.”

Michaelis tłumaczy, że Trump „ubiega się o najpoważniejsze stanowisko w państwie, gdzie podstawowym zadaniem jest praca na rzecz innych ludzi, a jednak nie dostrzegam w nim żadnych skłonności w tym kierunku. On wszystko robi wyłącznie dla siebie”.

Prozen zwraca uwagę, że Trump „wciąż powtarza, że mógłby negocjować z Putinem, ponieważ jest dobry w robieniu interesów. Jednak dyplomacja to dialog pomiędzy stronami, traktującymi się na równi”.

Dr Klitzman dodaje: „Nie poznałem Donalda Trumpa osobiście, więc nie powinienem wypowiadać się na temat jego stanu psychicznego. Jednak ogólnie rzecz biorąc, wielu kandydatów, którzy ubiegają się o stanowisko prezydenta, kieruje się w przeważającej mierze egoistycznymi pobudkami. Żywię nadzieję, że to nie wyklucza gotowości do rządzenia w interesie społecznym. Niestety w niektórych wypadkach istnieje zagrożenie, że liczy się tylko egoizm.

Czy Trumpowi pomogłoby leczenie?

„Osłupiałabym, gdybym zobaczyła Trumpa w drzwiach mojego gabinetu”, powiedziała Behary. „Większość narcyzów nie szuka pomocy, chyba że ktoś im grozi, że stracą coś ważnego. Tylko perspektywa poważnych konsekwencji może ich skłonić do podjęcia terapii”.

Gardner dodaje: „mnie jednak ciekawi stan psychiczny osób popierających Trumpa. Nie potrafią lub nie chcą powiązać ze sobą wymagań, stawianych prezydentowi, z zakresem wiedzy i zachowaniem Donalda Trumpa. Będzie to mieć katastrofalne skutki dla demokracji”.

Władza w rękach człowieka, który bez dwóch zdań jest narcystycznym psychopatą, oznacza dla amerykańskiego społeczeństwa wiele niepokojących problemów. Choćby w tym tygodniu Trump powiedział, że zatroszczyłby się o to, żeby „ostre krytykowanie go przez media było nielegalne”. W tym samym tonie opowiadał się za nielegalnymi i niezgodnymi z konstytucją „opaskami identyfikacyjnymi” dla wszystkim obywateli Ameryki, wyznającymi islam, oraz za zabronieniem wstępu do Stanów Zjednoczonych muzułmańskim imigrantom.

Taki człowiek, kontrolujący politykę państwa, policję i wojsko, stanowi zagrożenie dla nas wszystkich. Mówcie o tym, ponieważ nasza przyszłość, wolność, a nawet nasze życie mogą zależeć od tego, czy pozwolimy, żeby Donald Trump dostał się na stanowisko, o które się ubiega, i wdrożył faszystowskie metody – jak obiecuje!

Tłumaczenie: PRACowniA

Advertisements

11 komentarzy »

  1. Witam,

    Wydaje się że Donald Trump jest jeszcze najzdrowszym „gołąbkiem pokoju” wśród tej całej schizofrenicznej bandy. Amerykańskie społeczeństwo najprawdopodobniej będzie musiało wybierać pomiędzy Trumpem /tu opisanym jako narcyz i człowiek niebezpieczny/ a Hilarią – która już pokazała swą perwersyjną i faszystowską twarz…

    Szkoda, że autorzy „badań osobowościowych” Trumpa nie przeprowadzili analizy całej galerii klasy rządzącej Ameryką – od Obamy, poprzez Kerrego a skończywszy na Mc Cainie…

    To dopiero są przypadki chorobliwe!

    Pozdrawiam!

    Komentarz - autor: brusek — 13 marca 2016 @ 11:31

  2. I podstawa uzasadniajaca jego psychopatyczny narcystyczny charakter jest jego chęć ograniczenia ilosci imigrantow w kraju BUHAHAHhahahaha to super argument biorac pod uwage ze ksenofobia no naturalne zachowanie i bez niej bysmy dzis nie istnieli. Moze zaras argumentem na jego psychopatyczny charakter bedzie fakt ze nie popiera LGB i nie popiera zwiazkow homoseksualnych buahahah Dzis to kazdy kto nie ma zdania takiego jak jest nakreslone przez zachodnia propagande do psychopata i chory czlowiek. To ja jestem chory i jestem z tego dumny i nigdy nie bede myslal tak jek sobie tego byscie chcieli, a tak jak ja chce i zadnymi argumentami presja terrorem mnie nie zmusicie zebym je zmienil bo nie jestem tolerancyjny czyli ulegly. Kazdy powinien myslec inaczej , a nie tak samo. Ci co mysla tak samo to oportunisci i ulegle tchorzliwe lenie. Racje ma ten kto broni swojego.

    Komentarz - autor: Taki tam — 13 marca 2016 @ 15:59

  3. @ Taki tam

    ksenofobia no naturalne zachowanie i bez niej bysmy dzis nie istnieli

    A ty skąd swoje mądrości bierzesz? Taką choćby „Odyseję” Homera czytał? Jak by to było „naturalne zachowanie”, to już dawno byśmy się nawzajem wytłukli, nie sądzisz?

    Kazdy powinien myslec inaczej , a nie tak samo.

    Właśnie to robię. Myślę inaczej niż Ty – to chyba dobrze, nie? A jakie masz zdanie na temat kształtu Ziemi – płaska czy kulista?

    Komentarz - autor: iza — 13 marca 2016 @ 20:13

  4. @ brusek
    To dopiero są przypadki chorobliwe!

    Wszystkie one są równie chorobliwe, tylko w nieco inny sposób. Trump jako narcyz będzie się liczył z tym, co się o nim mówi i jak się go widzi. Pytanie, na czyjej opinii będzie mu zależało najbardziej i na ile jego szaleństwo będzie na rękę tym wyżej. Jedno jest oczywiste, przynajmniej dla mnie: Trump to doskonały obraz ogółu amerykańskiego społeczeństwa, które może mieć okazję przejrzeć się w tym lustrze. I może, kiedy w końcu odczuje na swojej skórze wszystkie zapowiadane (i trzymane w rękawie) faszystowskie metody, zda sobie w końcu sprawę, jak zerowe miało pojęcie o świecie. Pożyjemy, zobaczymy. Może być „rozrywkowo”.

    Również pozdrawiam!

    Komentarz - autor: iza — 13 marca 2016 @ 21:05

  5. W kampanii wyborczej kandydaci nie mówią tego co myślą, tylko to, co ich zdaniem powinno podobać się wyborcom. Popularność Trumpa dowodzi, że jego doradcy dobrze odczytują potrzeby społeczne zwolenników Partii Republikańskiej. Jeśli wygra prawybory, to będzie musiał trafić do szerszej publiczności – i wtedy zaczną się kłopoty, bo ludzie zapamiętają, co wygaduje teraz. Brak empatii nie jest chorobą psychiczną, bardzo pomaga w interesach ludziom żyjącym z bezpośredniego wyzysku innych. Dotychczas dyskwalifikował człowieka jako kandydata w wyborach, teraz najwyraźniej nie. Popularność haseł antyemigranckich więcej mówi o wyborcach niż o kandydacie – i mówi bardzo źle.
    zbikraw

    Komentarz - autor: zbikraw — 13 marca 2016 @ 22:37

  6. @Iza

    Co do ksenofobii.

    Jak by to było „naturalne zachowanie”, to już dawno byśmy się nawzajem wytłukli, nie sądzisz?

    To jest naturalne zachowanie :). Ludzie zamykają drzwi na klucz, nie ufają bezgranicznie obcym. Nie znasz człowieka – zachowujesz ostrożność. Wiele cech ludzkiej natury jest z gruntu neutralna i po prostu powinna być w optymalnej sferze. Nie za dużo, nie za mało. Przykłady:
    – Za mało okazywania miłości dziecku jest złe i rozpieszczanie jest złe.
    – Zbytnia skłonność do ryzyka grozi śmiercią. Zupełna niechęć do ryzyka oznacza gnuśność. Bez ryzykantów nie byłoby odkryć geograficznych,
    – Bez agresji nasi przodkowie jaskiniowcy nie obroniliby się przed zwierzętami. Za dużo agresji – wiadomo…

    Gdzie Ci Izo umknęła subtelna granica między obroną miru domowego a zbrojną napaścią na sąsiada. Co do ksenofobii w skali społeczeństw, np. związanej z migrantami, to w przypadku Murzynów i Arabów jest ona całkowicie uzasadniona. Życie w towarzystwie tych ludzi jest po prostu gorsze. O czym mogę zaświadczyć na podstawie statystyk oraz osobistych doświadczeń. Zauważyłem, że zwolennicy multi-kulti posługują się obrzydliwym i nikczemnym szantażem moralnym. Nie chcesz migrantów – na pewno jesteś złym i agresywnym człowiekiem. A Gucio prawda. Ci sami Niemcy co koniunkturalnie heilowali Hitlerowi, to teraz koniunkturalnie boją się skrytykowac obłęd Merkel. Tchórzostwo i bezjajeczność jest w obu przypadkach dokładnie ta sama. W obu przypadkach obrzydliwy koniukturalizm był przez ogłupioną większość nagradzany jako dobre zachowanie.

    Co do Trumpa. On wygaduje momentami straszne głupoty, ale zastanawia ta selektywna nagonka. Żaden z kandydatów nie miał takiej kamapnii negatywnej. Narcyz i psychol czy nie – jeśli byłby spoza układu, to może trochę by nim zatrząsł. Podobało mi się to co mówił o śledztwie w sprawie 11 września.

    Komentarz - autor: Zerohero — 13 marca 2016 @ 23:53

  7. PS. po drugiej linijce kursywa powinna zniknąć. Pewnie tagu nie domknąłem.

    Komentarz - autor: Zerohero — 13 marca 2016 @ 23:55

  8. @ Zerohero

    Strasznie namąciłeś, wrzucając do jednego worka mieszankę różnych rzeczy. Agresja nie ma wiele wspólnego z obroną przed napaścią, rozpieszczanie dziecka nie jest przejawem miłości ani jej nadmiaru. Itd. Nie mam pojęcia, co rozumiesz przez „Wiele cech ludzkiej natury jest z gruntu neutralna”.

    I nie, ksenofobia nie jest naturalnym zachowaniem. Przez połowę swojego życia nawet nie pamiętałam, gdzie jest klucz do domu, bo go nie używałam. Co oczywiście niczego nie dowodzi. Ale dowody są w zapisach historycznych. Ksenofobia jest osiągnięciem „cywilizacji” i poneryzacji, zwłaszcza w jej obecnej formie, kiedy z fobii przeistacza się w ideologię. Nietrudno znależć opisy zachowań „dzikusów” – wśród nich jest pozytywne zainteresowanie obcymi, a nie strach przed nimi. Za brak ksenofobii drogo zapłacili Indianie i inne tu(i tam)bylcze ludy, nawiedzone przez zachodnią „cywilizację”, i to wcale nie tak dawno temu. Więc nie mów mi, że ksenofobia to „zachowanie naturalne”.

    Swoją drogą, co samo w sobie jest niezwykle interesujące, filogenetycznie ciekawość i pociąg do odkrywania są znacznie starszymi emocjami niż strach.

    Tag domknęłam. 🙂

    Komentarz - autor: iza — 14 marca 2016 @ 01:06

  9. Warto zauważyć, że litowanie nad uchodźcami jest domeną największych psychopatów rządzących krajami Zachodu. „ksenofob” idący pod prąd oficjalnej propagandzie i owczemu pędowi jest natomiast ciągle atakowany. Typowy psychopata jest koniunkturalistą maksymalizującym własne korzyści. Trump jest prostakiem i ma radykalne poglądy, wali prosto z mostu. Dlatego jego słowa brzmią brutalnie. Czy to oznacza od razu psychopatę? Ja jednak wolę szczerość islamofoba Trumpa niż obłudę Busha. Trump jednak skrytykował wojny w Iraku i Libii. To powinno trochę dać do myślenia…

    Myślę, że psychopatami są ci psycholodzy. np. wspomnainy w artykule Psycholog kliniczny George Simon podaje przykład Trumpa jako ilustrację do wykładów, bo jak twierdzi – inaczej musiałby zatrudniać aktorów. Tym samym G.Simon wmawia nam, że w świecie polityki nie ma psychopatów poza Trumpem. np. Hilary Clinton. Ta kobieta wybuchająca śmiechem gdy ktoś w jej obecności krytykuje amerykańskie wojny. Widziałem raz taki atak śmiechu Hilarci i nie zapomnę go do końca życia.
    Drugi aspekt, to w ogóle mieszanie polityki do wykładów. Pan Simon cynicznie wykorzystuje swoją pozycję do walki politycznej. Student przychodzi na wykład z psychologii, a dostaje agitkę wyborczą. Obrzydliwe i cyniczne wykorzystywanie własnej pozycji, gwałt na nieświadomych umysłach. Może to właśnie GS jest psychopatą?

    @Iza

    Dzięki za domknięcie tagu. 🙂

    Gratuluję życia wolnego od kontaktów z patologią, tzn. trzymania mieszkania bez zamkniętych drzwi. W dobrych dzielnicach dobrych miast (np. w USA) tak jest. Jednak minimum empatii mogłabyś okazać i zrozumieć ludzi dla których los nie był tak łaskawy. Ja padłem kilka razy ofiarą rozboju, włamania i oszustwa. Znam też statystyki dotyczące przestępczości. Obcym się nie ufa. Rozsądna matka uczy dzieci by nie przystawały na zaproszenia nieznajomych dorosłych, ponieważ ci dorośli mogą okazać się zboczeńcami. Obcego należy najpierw POZNAĆ, a nie rozwierać nogi niczym Otwarta Rzeczypospolita Sorosa.

    Strasznie namąciłeś, wrzucając do jednego worka mieszankę różnych rzeczy. Agresja nie ma wiele wspólnego z obroną przed napaścią, rozpieszczanie dziecka nie jest przejawem miłości ani jej nadmiaru. Itd. Nie mam pojęcia, co rozumiesz przez „Wiele cech ludzkiej natury jest z gruntu neutralna”.

    Rzucam kolejne koła ratunkowe (kolejne przykłady):
    1. Seksualność. Od oziębłości po rozpustę i chorą nimfomanię. Najlepiej jest być gdzieś po środku. Nie ma złej seksualności jako takiej.

    2. Altruizm. Złe są przypadki ekstremalne. Nie oznacza to jednak, że każde ekstremum jest złe. Choć naprawdę często tak jest. Nawet altruizm powinien mieć jakieś granice. Wyobraź sobie, że masz męża altruistę, MEGA altruistę i któregoś razu przychodzisz do domu a tu gołe ściany. Mąż oznajmia, że sprzedał wszystko i oddał biednym. Mieszkanie też sprzedał. Happy? 😀 Trochę egoizmu (moja rodzina na pierwszym miejscu) jednak nie zawadzi. Oczywiscie dużo łatwiej znaleźć ekstremalny egoizm niż altruizm, ale to był przykład rozumowy, wyolbrzymiony. (tak jak sobie wyobrażamy spłaszczone trójkąty by zrozumieć jak tangens zmierza do nieskończoności).

    3. Pracoholik a leń. Wymaga wyjaśnienień?

    Agresja nie ma wiele wspólnego z obroną przed napaścią

    Ależ ma. Jeśli ustawimy poziom waleczności od zera (ciota) do stu (agresywny ) to na 50 jest człowiek potrafiący reagować elastycznie. np. kobiety mają znacznie niższy poziom agresji od mężczyzn. Dzięki temu rzadko kiedy mordują i są agresywne, ale również z tego samego powodu nie sprawdzają się do roli obrońcy. Jest to zasługa układu hormonalnego jak sądzę. Czarni mają na przykład nieco więcej testosteronu i bardzo często tracą nad sobą panowanie. Nie jesteś facetem, to pewnie nie wiesz jakie to uczucie chcieć dać komuś w mordę, bo np. po chamsku zachował się na drodze. 🙂

    Co do mieszania pojęć….Ja niby je mieszam…. A sama utożsamiasz ksenofobię z agresją. Mieszczenie budujący mury obronne nie byli złymi ksenofobami. Oni po prostu wiedzieli, że grupa nomadów nadużyje ich gościnności. Pokojowo nastawione ludy utrzymywały armie do obrony. NIKT nie przyjmował „uchodźców”, bo to oznaczało uszczuplanie własnych zasobów. Na terytorium Rzymu i Chin „uchodźcy” wdzierali się gdy te państwa słabły. Zauważ, że wszystkie lekkoduchy litujące się nad „uchodźcami” nie litują się za swoje, nie zapraszają do domów. One litują się na koszt społeczności. A więc ich „altruizm” nie jest szczery, oni po prostu nie czują związku ze społecznością.

    Czytam teraz, że na basenach w Niemczech wprowadza się powoli segregację płciową, bo nasiliły się ataki na kobiety. Po prostu Twoi „uchodźcy” nie potrafili powstrzymać się od łapania 15 letnich dziewczyn za krocze. Milioner (polityk, celebryta, kapitalista) litujący się nad uchodźcami ma własny basen i ma gdzieś te problemy. Aktorzyna Jude Law poszedł do Calais bratać się z „uchodźcami”. Jego ochrona została napadnięta przez „uchodźców”, gdy JL już się oddalił. A ja pytam: czemu aktorzyna poszła do „uchodźców” z obstawą? Jude Law to zwykły cyniczny bydlak wiedzący, że postawa prouchodźcza zagwarantuje mu karierę, a jednak Jude Law wie, że „uchodźcy” są groźni i trzeba iść z obstawą. Typowy psychopata.

    Na deser przykład z naszego podwórka. Maciej Orłoś.

    Maciej Orłoś żyje z pieniędzy odebranych obywatelom w ramach abonamentu. Zarabia grubo ponad 20tys zł.
    Maciej Orłoś rzucił chorą żonę.
    Maciej Orłoś kłócił się z nią o nędzne alimenty.
    Maciej Orłoś z kamienną twarzą mówił o misji pokojowej w Iraku, o broni masowego rażenia. Przez wiele lat był twarzą propagandy pscyhopatów i nie zbuntował sie. Nie krzyknął: ludzie, nasza TV kłamie! Szkoda mu pewnie tych 20tys+
    Ale gdy Maciej Orłoś dowiedział się, że Polacy są przeciw przyjmowaniu uchodźców, to…nazwał ich „chamami”.
    Niech każdy sam sobie odpowie kto jest psychopatą. My – chamy, czy Orłoś.

    PS. wiem jak to jest dyskutować z osobą o ugruntowanych poglądach. Zapewne odpiszesz mi, że nadal mieszam pojęcia. Trudno. Chęć wyrażenia tego co myślę była silniejsza. Pozdrawiam jako wierny czytelnik Pracowni4.

    Komentarz - autor: Zerohero — 14 marca 2016 @ 16:26

  10. Argumentacja w artykule, że Trump nie posiada empatii bo chce zamknąć granicę przed uciśnionymi imigrantami wydaje mi się słabym argumentem. Po prosty jeśli imigrantów jest za dużo powstają problemy i to wie każdy Amerykanin.

    Natomiast czy Trump jest psychopatą takim jak Bush Junior (drugi), Nie sądzę, myślę że w małym stopniu. Czy jest narcyzem, oczywiście że tak, i ta cecha może spowodować że Trump powie kilka słów za daleko i wojna gotowa. Narcyzyzm to cecha psychopatów ale tych łagodniejszych.

    Gdybym żył w USA nie poszedłbym na wybory bo wiem, że służby specjalne mogą zaszachować każdego prezydenta w taki sposób, że będzie musiał podjąć decyzję wysłania wojsk w dowolne miejsce świata. Co do Obamy to dziwię się, że wielu ludzi uskarża go o psychopatię. To Obama przeforsował słynny reset w stosunkach z Rosją i to ludzie stojący za Obamą prawdopodobnie wiedzą o NWO. Co nie zmienia faktu, że nie był w stanie przewidzieć długoterminowych skutków Obama Care na finanse publiczne (jak każdy socjalista).

    Komentarz - autor: mowiacprawde — 15 marca 2016 @ 12:22

  11. Witam, wydaje mi się, że ten artykuł i argumentacja nie są najlepsze. Ale prawdą jest, że od dawna podejrzewam go o bycie socjopatą. Nie jestem żadnym ekspertem, ale jak komuś przyjdzie w życiu mieć do czynienia z psychopatą to w końcu zacznie sobie zadawać pytania i szukać odpowiedzi. Wiem z doświadczenia co oznacza bliski kontakt z taką osobą i nie życzę tego innym. A fakt, że on teraz jest prezydentem USA po prostu musi mrozić krew w żyłach. Polecam się zainteresować tematem bo każdy z nas w życiu ich napotyka a niektórzy padają ofiarą.

    Komentarz - autor: biposz — 25 listopada 2016 @ 22:09


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d bloggers like this: