PRACowniA

17 sierpnia 2013

Chce pan zaszczepić moje dziecko? Nie ma sprawy, proszę tylko podpisać ten formularz

Dave Mihalovic
PreventDisease.com
9 sierpnia 2013 00:00 CDT

Nie spotkałem jeszcze lekarza, który podpisałby poniższy formularz, ściągnięty już przez setki rodziców. Są dwa powody, dla których lekarze go nie podpisują. Po pierwsze, nie chcą postawić się w kłopotliwej sytuacji dopuszczenia się zaniedbania w postaci nie zaoferowania świadomej zgody tysiącom innych rodziców. Po drugie, wielu lekarzy, przeprowadziwszy własne rozległe badania, wie, że jeśli chodzi o szczepienia, związane z nimi ryzyko znacznie przewyższa ewentualne korzyści.

Minął już rok, od kiedy rodzice zaczęli ściągać ten formularz i przedstawiać go lekarzom i jak dotąd nic nie słychać o jakimkolwiek złożonym podpisie. Wielu lekarzy nie chce nawet rzucić nań okiem, kiedy odrzucają stanowisko rodziców sprzeciwiających się szczepieniu, nazywając je śmiesznym. Takie zachowanie wyraźnie wskazuje braki w wiedzy u danego lekarza, który nie dba o dobro swoich pacjentów. Nie chcą oni informować swoich pacjentów o ryzyku, informują jedynie o korzyściach, które w ich mniemaniu są do zaakceptowania. Nie są otwarci na dyskusję i inne podejścia, liczy się jedynie ich jednostronna, tendencyjna opinia wpojona im przez system medyczny.

Są też lekarze, którzy zakwestionowali plan szczepień i szukają na własną rękę wiedzy w tym zakresie. Wielu z nich budzi się teraz dzięki trwającym badaniom i presji ze strony rodziców, a nawet kolegów po fachu, żeby przyjrzeć się innemu podejściu, wykraczającemu poza własną indoktrynację. Jeśli jakiś lekarz wywiera na ciebie presję i naciska na szczepienia, ściągnij i wydrukuj poniższy formularz. Jeśli to możliwe, przyślij nam kopię podpisanego przez lekarza formularza. Asertywnie oświadcz lekarzowi, że jedynie w ten sposób, jedynie będąc w pełni poinformowanym, możesz przemyśleć kwestię szczepienia i że wnikliwa analiza bilansu ryzyka i korzyści pozwoli ci lepiej ocenić sytuację i podjąć decyzję.

(more…)

Reklamy

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: