PRACowniA

5 kwietnia 2016

O bezpieczeństwo na lotniskach w Europie i Stanach „dbają” izraelscy tajniacy

Sott.net
23 marca 2016

Ci „dżihadyści” będą musieli się bardziej starać, jeśli chcą napędzić ludziom aż takiego stracha, by byli skłonni zaakceptować rasizm, faszyzm i państwo policyjne

Firma ICTS, świadcząca usługi z zakresu bezpieczeństwa ogólnego i lotniczego, zapewnia ochronę między innymi na lotnisku w Brukseli. O jakości jej usług świadczą sceny tuż po porannym zamachu bombowym, do jakiego doszło tam 22 marca b.r.

ICTS została założona w 1982 roku przez byłych członków izraelskiej agencji bezpieczeństwa wewnętrznego Shin Bet oraz byłych agentów ochrony, pracujących dla izraelskich państwowych linii lotniczych El Al. Firma ICTS jest niezwykle aktywna – świadczy usługi z zakresu bezpieczeństwa na całym świecie, w tym między innymi na lotniskach w Holandii, Niemczech, Hiszpanii, Włoszech, Portugalii, Japonii i Rosji. W swojej pracy wykorzystuje systemy bezpieczeństwa stosowane w Izraelu, co oznacza, że pasażerowie są oceniani w oparciu o szereg wskaźników, w tym wiek, nazwisko, pochodzenie oraz zachowanie w trakcie odprawy, a potem na tej podstawie oceniany jest stopień zagrożenia, jakie mogą stanowić dla otoczenia.

Przewodniczącym rady nadzorczej w ICTS jest niejaki Menachem J. Atzmon – były członek partii Likud, w 1996 roku oskarżony i skazany za oszustwa i malwersacje finansowe, a konkretnie, za  sprzeniewierzenie środków pozyskanych przez organizacje charytatywne. Od 1998 roku Atzmon jest również prezesem zarządzającym międzynarodowego portu lotniczego Rostock-Laage w Niemczech.

Nie po raz pierwszy firma ICTS znalazła się w centrum uwagi z powodu możliwych uchybień w procedurach bezpieczeństwa, skutkujących „muzułmańskim atakiem terrorystycznym”.

(more…)

1 kwietnia 2016

To nie Irak i Syria stworzyły ISIS, ale my

Bulent Gokay
Open Democracy
22 marca 2016 r.

Jakiś czas po atakach w Paryżu ISIS zeszło na drugi plan, tak jakby ta organizacja terrorystyczna znikła w sinej dali i straciła wpływ na nasze codzienne życie.

Stacja metra Maalbeek/Maelbeek, 2012 r. © Wikicommons/ stalebg. Some rights reserved.

 

Tragiczne poranne wydarzenia na brukselskim lotnisku i w metrze zaszokowały świat i stworzyły podwyższone poczucie zagrożenia, w podobny sposób jak zeszłoroczny styczniowy atak na redakcję Charlie Hebdo i późniejsze, listopadowe, przypisywane ISIS ataki w Paryżu. Wkrótce potem jednak, po tych właśnie atakach, uwaga mediów skoncentrowała się na czymś innym, ISIS stało się wczorajszymi nowinami, tak jakby ci terroryści przestali istnieć, lub wynieśli się na kraj świata, skąd nie mogą już zakłócać naszej codzienności.

(more…)

31 marca 2016

Zejdźmy na ziemię: To muzułmanie są głównymi ofiarami terroryzmu

Bahar Azizi
Sott.net
22 marca 2016 r.

Powyższa mapa ilustruje, w jakim stopniu poszczególne kraje odczuły konsekwencje terroryzmu w 2014 r. Muzułmanie nie są winni terroryzmu.

Jak stało się powszechne w następstwie ataków terrorystycznych, wkrótce po zamachach w Brukseli ludzie zaczęli obwiniać… och, na dobrą sprawę całą populację muzułmańską. Nie rozumiem, jak 1,7 miliarda ludzi, którzy albo są wyznawcami islamu, albo są luźno powiązani z tą drugą na świecie co do wielkości religią, mogłoby być odpowiedzialne za  te ataki. Na Twitterze pojawiło się sporo notek wspierających „wymazanie islamu”, oznakowanych tagiem „StopIslam” i obwiniających tę religię za ofiary zamachów terrorystycznych w Brukseli (i wszystkie poprzednie), a tym samym obwiniających wszystkich muzułmanów za samo istnienie terroryzmu.

(more…)

19 listopada 2015

ISIS jako narzędzie w wojnie zastępczej wymierzonej w populację Zachodu

Joe Quinn
Sott.net
16 listopada 2015

Oczywistą konsekwencją, a zatem i celem, przerażających ataków w Paryżu, o które zostali oskarżeni terroryści z ISIS, jest sprowokowanie swoistego społeczno-politycznego „punktu rozłamu”, innymi słowy doprowadzenie do rozłamu pomiędzy mieszkającymi we Francji muzułmanami i (w większości niepraktykującymi) chrześcijanami oraz zaognienie debaty na temat tego, co należy zrobić z francuskim, i ogólnie europejskim, „multikulturalizmem” w epoce terroryzmu spod znaku dżihadu.

Jest to wyjątkowo cyniczne i, szczerze mówiąc, szatańskie posunięcie w kontekście ostatniego napływu do Europy ogromnej liczby syryjskich imigrantów, uciekających przed wojną wymierzoną w rząd Asada, wznieconą i w pełni popieraną przez kraje Zachodu, w tym Francję.

Należy powiedzieć wprost, bez owijania w bawełnę, iż Francja od jakiegoś czasu wspiera w Syrii dokładnie takich samych dżihadyjskich terrorystów, których obecnie obwinia o przeprowadzenie ataków w Paryżu.

Jak wspomniałem w poprzednim artykule [po polsku tutaj], z powszechnie dostępnych materiałów wynika, że po II wojnie światowej rząd Stanów Zjednoczonych oraz kraje NATO utworzyły na terenie państw Europy tajne siatki paramilitarne, których zadaniem było przeprowadzanie ataków terrorystycznych na mieszkańców Europy po to, by doprowadzić do społeczno-politycznego rozłamu pomiędzy Wschodem i Zachodem, pomiędzy komunizmem i kapitalizmem.

(more…)

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: