PRACowniA

26 marca 2013

Ogień na niebie i zmiany na ziemi (20 lutego – 20 marca 2013)

(more…)

19 września 2011

Łączenie punktów – Zmiany w Kosmosie, niestabilność planet i zwariowana pogoda (2)

Sott Editors
Sott.net
23 lipca 2011 14:10 CDT

Podziemny ogień

Czy za geologiczną aktywnością Ziemi kryje się kosmiczna przyczyna czy też nie, nie ma wątpliwości, że nasza planeta robi się od wewnątrz coraz gorętsza. Czy zauważyliście, że  przebudza się coraz więcej wulkanów? Czy Ziemia na swój sposób staje się niestabilna lub pobudzona, podobnie jak dzieje się ze Słońcem?

W kwietniu zeszłego roku chmurę pyłu wyrzucił islandzki wulkan Eyjafjallajökull, co, jak pamiętacie, doprowadziło do paniki i zamknięcia przestrzeni powietrznej nad północną Europą. W tym zaś roku wybuchł wulkan Grimsvötn, także na Islandii, uziemiając co najmniej 500 lotów, jednak tym razem przewoźnicy nie ugięli się i szybko loty wznowili. International Airlines Group podała, że w północnej Anglii i południowej Szkocji, gdzie chmura pyłu miała być najgęstsza, Brytyjskie Linie Lotnicze przeprowadziły 45-minutowy lot próbny na różnych wysokościach, który wykazał „absolutnie znikomy” poziom koncentracji pyłu.

Tymczasem istnieją obawy związane z kolejnym islandzkim wulkanem. Potężny wulkan Katla, znajdujący się pod lodowcem Myrdalsjoekull, nagrzewa się wystarczająco, by wywołać olbrzymią powódź z roztopionego lodu. Nie wiadomo na razie, czy powodowane jest to wyłącznie czynnikami geotermalnymi, czy też oznacza to nadchodzącą erupcję. Podczas zeszłorocznej histerii związanej z wulkanem Eyjafjallajökull, powtarzano w kółko między innymi to, że po Eyjafjallajökull zawsze wybucha Katla. Dlatego warto mieć na oku także ten wulkan.

(more…)

30 sierpnia 2010

Łączenie Punktów: Krew Zatoki, oblężenie Iranu i szpiegowskie zagrywki (3)

Zatkane wycieki z WikiLeaks?

© Unknown - Bradley Manning, analityk wywiadu wojskowego, poprzednio odbywający służbę w bazie Hammer w Iraku, przebywa obecnie w kuwejckim więzieniu.

Byliśmy oburzeni, aczkolwiek nie zaskoczeni, gdy dowiedzieliśmy się, że pod koniec maja zdradzone zostało przez jakiegoś informatora źródło nagrania wideo „Collateral Murder”, ukazującego brutalną rzeczywistość i opublikowanego w marcu przez WikiLeaks. 22-letni analityk wojskowy, Bradley Manning, który powoli zaczął otwierać oczy na pranie mózgu, jakiemu był poddawany przez całe życie, wysłał ten plik wideo – i nie wiadomo, co jeszcze – do administratorów strony internetowej WikiLeaks. Oficjalna wersja podaje, że pod koniec maja Manning ni stąd ni z owąd skontaktował się z Adrianem Lamo. Adrian Lamo nie jest byle kim – to „były” haker, który jako nastolatek zabawiał się zastraszaniem ludzi, włamując się do ich systemów, a obecnie się „nawrócił” i najwyraźniej pracuje dla rządu USA jako informator. 20 maja Manning rzekomo przeczytał profil Lamo na stronie Wired.com i „pomyślał, że Lamo może docenić jego wyczyn”. W taki sposób cała historia została zamieniona w opowieść o Manningu, „chełpiącym się” przed Lamo ujawnieniem filmu „Collateral Murder” zespołowi Assange’a. Ten stary profil ze strony Wired.com mocno sugeruje, że Lamo może być psychopatą. Oto fragment:

Niepisany osobisty kodeks etyczny Lamo zawiera pewne niepokojące szczegóły. Jeśli na przykład wydaje mu się, że ekspedient w sklepie był gburowaty, to jest w stanie posunąć się do grzebania w śmietnikach w poszukiwaniu prywatnych informacji dotyczących tego pracownika. Trzy lata temu, gdy Lamo pokłócił się z kilkoma współpracownikami Observers.net – antagonisty AOL – zemścił się, przywłaszczając sobie tożsamości sieciowe swoich przeciwników. Jego była dziewczyna, która prosiła o anonimowość, oskarżyła go również o prześladowanie. Pamięta, jak za każdym razem, gdy się przeprowadziła, on wysyłał jej anonimowy email. „Czasami dołączał mój zastrzeżony i nikomu nieznany numer telefonu. Starał się dać mi do zrozumienia, że wie, gdzie jestem”. Sąd zakazał Lamo zbliżania się do dziewczyny, kiedy opisała ona notoryczne molestowanie i znęcanie się nad nią. „Nosił przy sobie paralizator, którym mnie porażał – wspomina. – Wszystko chciał kontrolować. Cały czas chciał wiedzieć, gdzie jestem. Kiedy przestałam się do niego odzywać, włamał się do centrali telefonicznej i zmienił mi usługi”.

(more…)

30 lipca 2010

Łączenie Punktów: Zemsta Izraela, broń jądrowa i ekobójstwo w Zatoce (3)

Trzecia i ostatnia część majowego podsumowania wydarzeń. Zapraszamy do lektury!

Sott Editors
Sott.net
08 czerwca 2010 11:16 EDT

Terroryści na parkiecie

6 maja indeks na Dow Jones spadł o 999 punktów w niecałe pół godziny i równie nagle odzyskał dwie trzecie straty, czyniąc ten dzień jednym z najburzliwszych historii amerykańskiej giełdy. Według początkowych doniesień przyczyną tego były „obawy maklerów, śledzących w telewizji protesty Greków przeciwko planowi oszczędnościowemu rządu, że problemy z zadłużeniem Grecji mogą zatrzymać proces odnawiania się gospodarki światowej”. Problem z takim wyjaśnieniem tkwi w tym, że demonstracje w Grecji nie są czymś nowym, zresztą nie trzeba być geniuszem, by domyślić się, że jej kłopoty się nie skończyły, a gospodarka na świecie nie wyszła jeszcze na prostą. Maklerzy z pewnością o tym wiedzą. I rzeczywiście, pośród wstępnych doniesień odnaleźliśmy tę spekulację na temat nagłego spadku, obwiniającą „maklera, który pomylił się w zamówieniu sprzedaży dużej liczby akcji”. Najwyraźniej spadek ceny tych akcji wystarczył, by wywołać ogólną falę sprzedaży wśród inwestorów! Ktoś w takim razie musiałby zaliczyć niezłą wpadkę.

Jednak i to wyjaśnienie nie brzmi przekonująco. Oficjalna wersja jest zasadniczo taka, że gdzieś w zawiłym łańcuchu obrotu akcjami doszło do niefortunnego zdarzenia. Ale już kilka dni później Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) stwierdziła w raporcie, że „nie znaleziono dowodów, które potwierdziłyby wersję o ‘grubych paluchach’, ataku hakerów, czy działaniach terrorystów, niemniej jednak nie można całkowicie wykluczyć żadnej z tych opcji”. Pozostaje więc oczywisty scenariusz – był to czysty przykład manipulacji rynkiem:

Tylko kto jej dokonał? Kto stał za tak zwanym tąpnięciem “flash-crash”? Aby znaleźć odpowiedź, musimy sprawdzić, co jeszcze działo się w owym czasie. I tak, administracja Obamy naciskała na Senat, by zmienił klauzulę senatora Berniego Sandersa, która unieważniłaby niemal całą treść ustawy sprzed 32 lat, chroniącej politykę monetarną Systemu Rezerwy Federalnej przed kongresowymi audytorami. Fed batalię tę wygrał, kiedy bankierzy zmusili Senat do zgody na kompromis.

Szef Fed, Ben Bernanke, napisał w liście do Kongresu, że decyzja ta (przyjęcia klauzuli Sandersa-przyp.) „poważnie zagroziłaby niezależności polityki monetarnej, zwiększyła stopy procentowe i obawy związane z inflacją, a także zachwiała stabilnością ekonomiczną i ograniczyła tworzenie miejsc pracy”. Chyba dość jasno im to wyłożył.

(more…)

15 czerwca 2010

Łączenie Punktów: Powrót samolotowego szaleństwa i lustrzana pogoda (1)

Sott Editors
Sott.net
8 Maja 2010 21:05 EDT

W tym miesiącu [kwiecień] Matka Natura odsłania swoją niesamowitą urodę, gdy nasza Duża Niebieska Kula kontynuuje otwieranie się w zapierającym dech stylu. Choć budzący się do życia wulkan Eyjafjallajokull był ucztą dla oczu, może on zapoczątkować przerażający trend, albowiem wybudzające się z drzemki wulkany gwałtownie wpływają na klimat i zmieniają cały system. Być może nie bez znaczenia jest fakt, że do pierwszej znaczącej erupcji, która miała później zwrócić uwagę ludzi na szybko ochładzający się klimat, doszło na IsLandii [ang.: IceLand – lodowa kraina]… czyżby zwiastun Lodowego Świata?

Kwiecień obdarzył nas ulewnymi deszczami, które przyniosły powodzie, osuwiska i nieszczęście wielu ludzi na obydu kontynentach amerykańskich i w Chinach, gdzie pod wodą znalazły się duże miasta. Arktyczna pogoda w najmniej spodziewanych okolicach, częstsze trzęsienia ziemi i burze gradowe o niespotykanej sile przedłużyły zimę na północnej półkuli do maja, podniosły dna morskie i zasypały domy lodem.

Choć wybuch islandzkiego wulkanu z pewnością był dramatyczny i nie bez znaczenia, to czy  naprawdę zasługiwał na bezprecedensowe, całotygodniowe zamknięcie europejskiej przestrzeni powietrznej, efektem domina dotykającej cały świat? To bardzo ważne pytania, ponieważ wędrujący pył z wulkanu Eyjafjallajokull najwyraźniej trzyma w swojej chmurze los międzynarodowych podróży lotniczych w najbliższej przyszłości. Przy akompaniamencie kosmicznego bombardowania z góry i wybuchów magmy z dna oceanicznego, kłótnie o straty finansowe odciągają społeczeństwo od niezbędnych przygotowań do nadchodzącej epoki lodowcowej.

Jak zwykle, napięcia w naszym środowisku wracają do nas w postaci politycznych i społecznych wydarzeń, w których gramy nieco bardziej bezpośrednią rolę. Przeanalizujemy tajemnicze okoliczności katastrofy polskiego samolotu rządowego, polityczne i korporacyjne zakulisowe manipulacje aktywizmu „Tea Party” oraz finansowe pożeranie ludzkości przez psychopatów z Wall Street poprzez ekonomiczny terroryzm. Przyjrzymy się temu, jak nielegalna działalność Inwigilacyjnego Państwa Wielkiego Brata i wprowadzanie skanerów ciała rozwija się błyskawicznie i bez jakiejkolwiek kontroli. Zastanowimy się również, jakie ruchy na geopolitycznej szachownicy mogą stać za kirgizką i tajską rewolucją „Czerwonych Koszul”.

I oczywiście, nie połączylibyśmy kwietniowych punktów bez uznania wysokiej dziwności globalnej fali UFO…

Znaki czasów

Na początku miesiąca na Rio de Janeiro spadły obfite deszcze i to drugie co do wielkości miasto Brazylii nawiedziła największa powódź w jego historii. Około 150 osób zabiła pierwsza fala powodziowa, a wkrótce potem następne 200 osób zginęło zasypanych przez niszczycielskie osuwisko, które spadło na slumsy Morro Buma. W międzyczasie osuwisko w północnych Włoszech, wykolejając pociąg, zabiło 11 osób. Potężny cyklon we wschodnich Indiach zabił co najmniej 140 osób, a 500 000 pozbawił dachu nad głową. Na półkulę północną zawitał sezon tornad – najpierw na Wyspy Bahama, a następnie na południowy wschód USA, gdzie trąby powietrzne zrównały z powierzchnią ziemi domy, siejąc spustoszenie w Louisianie, Arkansas, Alabamie i Mississippi. Pod koniec miesiąca położony dalej na północ stan Tennessee zalały rekordowe ilości wody, kiedy w ciągu dwóch dni burze przyniosły do 40 cm opadów, zmieniając autostrady w rzeki i wymuszając masową ewakuację Nashville. Skala powodzi w Nashville staje się rzeczywiście widoczna, dopiero gdy przyjrzymy się jej z bliska:

Nietrudno sobie wyobrazić, że przy wystarczająco niskich temperaturach opady te, przeliczone na śnieg, przyniosłyby w przybliżeniu (w zależności od rodzaju śniegu) 3 m śniegu – takie tempo opadów daje nam wyobrażenie, jak gwałtownie nastają epoki lodowcowe. Faktycznie, w tym samym czasie późny zrzut około 60 cm śniegu w północno-wschodnich stanach USA pobił wszelkie rekordy i kompletnie zaskoczył ludzi po wiosennej odwilży. Mniej niezwykłe były podobne podmuchy arktycznego powietrza, które na początku i pod koniec miesiąca przyniosły śnieg na równiny środkowej Kanady, ale nie mieści się w głowie, że można nadal wierzyć w ocieplanie się planety po tym, jak w pierwszych dniach maja śnieg pokrył południową Kalifornię, północny Meksyk i południową Francję. Musielibyśmy się cofnąć do 1969 roku, żeby znaleźć ostatni epizod, kiedy w Tokio pojawiły się tak późne opady śniegu, oraz do 1908, aby znaleźć poprzedni najzimniejszy kwiecień w Korei.

(more…)

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: