PRACowniA

7 stycznia 2015

Jak upada imperium

Dmitry Orlov
ClubOrlov
30 grudnia 2014

Niektórzy ludzie lubią, kiedy przedstawia się im bieżące wydarzenia na świecie w możliwie szerokim kontekście. Z przyjemnością wyjdę na przeciw tej potrzebie. Największą nowiną 2014 roku jest to, że – najogólniej mówiąc – angloimperialiści zostali wreszcie zmuszeni do opuszczenia Eurazji. Skąd to wiemy? Oto szersza perspektywa – najlepsza, jaką udało mi się znaleźć. A znalazłem ją w najnowszym artykule pisarza, publicysty i aktywisty, Nikołaja Starikowa.

Zacznijmy od zdefiniowania sobie kilku pojęć. Przez angloimperialistów rozumiem kombinację Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Kiedy Wlk. Brytania podupadła, USA przejęły nad nią kontrolę i zrobiły z niej swój protektorat. Teraz upadają i Stany Zjednoczone i nie ma na horyzoncie żadnych nowych angloimperialistów, którzy mogliby przejąć pałeczkę. Ale przez cały czas ich strategia pozostawała ta sama: pseudoliberalny pseudokapitalizm dla swoich oraz militarna dominacja i gospodarcza eksploatacja dla wszystkich pozostałych.

Jeśli chodzi o konkrety, to ich strategia zawsze obejmowała przeprowadzenie pewnego matactwa, kiedy w końcu spalał na panewce ich plan zdominowania i eksploatacji danego kraju. Wycofując się, robią, co w ich mocy, żeby narazić na szwank i osłabić porzucany obiekt, zadając mu trwale ropiejące polityczne rany. „Zatruć wszystkie studnie” to ostatnia pozycja na ich liście zadań do wykonania przed wyjazdem.

(more…)

14 lipca 2014

Fiasko amerykańskiej polityki zagranicznej – wszelkie oznaki upadku imperium

Dmitry Orlov
Club Orlov
16 czerwca 2014 11:29 CDT

W bieżącym stuleciu Stany Zjednoczone bardzo starały się zaszkodzić swojej pozycji supermocarstwa. Początkowo był to powolny proces – w końcu potężne imperia raczej nie upadają z dnia na dzień – ale po dekadzie wytrwałego wysiłku tempo zaczyna wyraźnie rosnąć. Podobnie jak to bywa z większością upadków, amerykańskie niepowodzenia, których autorem były same Stany Zjednoczone, z początku rozwijały się powoli, po czym wszystko zaczynało się walić na raz.

Spójrzmy na ”wojnę” w byłej radzieckiej Gruzji. Pentagon przez długie lata starał się zrobić z Gruzji antyrosyjską marionetkę zdominowaną przez USA. Następnie, podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie [sierpień 2008], kształcony w USA prezydent Gruzji zdecydował się zadowolić swoich panów i władców, inicjując atak rakietowy na cywilów w spornej enklawie Gruzji, zamieszkałej przez społeczność rosyjską. W odpowiedzi Rosjanie wjechali do Gruzji, posprzątali, dokonali aneksji spornego terytorium (plus jeszcze jednego) i wynieśli się. Zachodnie media sumiennie wybielały gruzińskie zbrodnie wojenne i na wszelkie możliwe sposoby starały się przedstawić Rosję jako agresora. Ale mistrzowie wyszkolonego w USA prezydenta Gruzji nie byli zadowoleni – opuścili go i zdali na pastwę losu jako kozła ofiarnego i politycznego trupa.

Podobne fiasko zaczęło się wiosną 2014 roku na Ukrainie. Wiecie, polityka zagraniczna USA i instytucje militarne są bardzo uparte w swoich nieustannych próbach osłabienia Rosji. Ci stanowiący 1%, którzy są właścicielami amerykańskiego rządu, kierują się także osobistym pragnieniem zemsty na Putinie. Nie mogą mu wybaczyć tego, jak potraktował rosyjskich oligarchów, którzy tak wiele zrobili dla osłabienia roli Rosji za rządów Jelcyna. Putin spiłował im kły i pazury, odsuwając ich od polityki i pozbawiając politycznych wpływów (zakazując im wtrącania się w sprawy państwowe). Podczas olimpiady zimowej w Soczi demokratycznie wybrany prezydent Ukrainy został obalony w wyniku zamachu stanu. Zamachowi pomogła operacja pod fałszywą flagą, w której najemni snajperzy zabili sporą liczbę cywilów i policjantów. Na miejsce obalonego prezydenta Stany Zjednoczone zainstalowały odpowiednio dobraną juntę, w skład której weszły elementy neonazistowskie. To jeszcze nie koniec tej równi pochyłej. Wrócimy do tego za chwilę.

(more…)

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: