PRACowniA

19 kwietnia 2012

Chaos i przyzwolenie. Logistyka jednego rządu światowego – cz. 2

Laura Knight-Jadczyk
Sott.net
3 lutego 2012

(Część 1 artykułu: Chaos i przyzwolenie. Logistyka jednego rządu światowego – cz. 1)

Jest to zdumiewająca obserwacja: że zagraniczne rządy nie zdają sobie sprawy z faktu, że USA mają wobec nich ukryte plany, zupełnie tak samo, jak nazistowskie Niemcy miały plany wobec całego świata. Aż trudno uwierzyć, że oni wciąż wierzą w te łgarstwa, że ktokolwiek jeszcze daje się przekonać, iż „islamscy terroryści są wrogami całej ludzkości”. Jeśli przedstawiciele rządów, którzy powinni wiedzieć, jak sprawy faktycznie wyglądają, są w stanie ciągle wierzyć w ten fałsz, to są zbyt głupi na to, aby być w jakimkolwiek rządzie.

Po tym wszystkim nie wydaje mi się, że można obarczać winą większość tych Niemców, którzy w 1933 r. uwierzyli, że spalenie Reichstagu było dziełem komunistów. Tym, za co można ich obwiniać i co namacalnie dowiodło ich straszliwej, zbiorowej słabości charakteru, po raz pierwszy w okresie rządów nazistowskich, jest fakt, że to przesądziło o całej sprawie. Niemieccy obywatele z bezwolną uległością zaakceptowali, że w następstwie pożaru każdy z nich utracił resztki osobistej wolności oraz godności, zagwarantowanych przez konstytucję, jakby były to konieczne konsekwencje. Jeśli to komuniści spalili Reichstag, podjęcie przez rząd „zdecydowanych kroków” przeciwko wszystkim było jak najbardziej w porządku!

Właśnie! Rząd USA odebrał obywatelom wszystkie wolności, za które rzekomo tak nas mieli nienawidzić “islamscy terroryści”. Dokładnie to samo robią rządy na całym świecie, tyle że czasami na swój własny sposób. We Francji rolę tę wzięła na siebie organizacja MIVILUDES, a jej mandatem wydaje się być to samo, co promuje Jewgienij Morozow, cytowany we wcześniej wzmiankowanym artykule „Quality Control” (O kontroli jakości Internetu).

Następnego ranka omawiałem tę sprawę z kilkoma innymi aplikantami. Każdego z nich interesowało, kto popełnił tę zbrodnię, i niejeden miał wątpliwości co do oficjalnej wersji, jednak żaden z nich nie widział nic nadzwyczajnego w fakcie, że od tego momentu nasze telefony będą na podsłuchu, nasza korespondencja otwierana i że można się będzie włamywać do naszych biurek.

„Uważam to za osobistą obrazę – powiedziałem – że uniemożliwia mi się czytanie dowolnej gazety, jaką sobie życzę poczytać, jedynie dlatego, że komuniści rzekomo podpalili Reichstag. A wy?” Jeden z nich radośnie i niewinnie odparł: „Nie. Dlaczego miałbym tak uważać? Czy do tej pory czytywałeś „Forwards” albo „The Red Fag”? […]

Tak też wydaje się być w USA. Tym, co wskazuje na straszną kolektywną słabość charakteru rozmiękłego i hedonistycznego społeczeństwa Ameryki, jest akceptacja utraty swobód obywatelskich w zamian za ochronę przed tymi, którzy rzekomo „nienawidzą nas z powodu naszych swobód”. Tę samą truciznę rozsiewa we Francji wspomniana wyżej organizacja MIVILUDES. Znajomy francuski lekarz pokazał mi ostatni numer magazynu medycznego, który zawiera artykuł objaśniający lekarzom, że muszą czujnie wypatrywać ludzi, którzy myślą lub działają „odmiennie niż nakazuje norma”. Są oni oczywiście zachęcani do łamania zawodowej przysięgi Hipokratesa i denuncjowania pacjentów, którzy mogą mieć „dziwne poglądy”, takie jak choćby o szkodliwości szczepionek, dobrodziejstwie przyjmowania witamin, wpływie diety na nasze zdrowie itd. Lekarzom francuskim oferuje się nawet specjalne bonusy za udział w kursach typu „rozpoznawanie członków kultu”. Nie żartuję! Tego samego typu artykuły zamieszczane są w magazynach prawniczych, prenumerowanych przez adwokatów i sędziów. A cała ta działalność MIVILUDES jest finansowana przez rząd francuski! Ale odchodzę od tematu…

Czym jest rewolucja? Prawnicy konstytucyjni określają ją jako zmianę konstytucji metodami pozakonstytucyjnymi. Według tej definicji, rewolucja nazistowska z marca 1933 r. nie była rewolucją. Wszystko odbyło się ”zgodnie z przepisami”, czyli przy użyciu środków dozwolonych przez konstytucję. Najpierw pojawiły się „zarządzenia w wyjątkowych wypadkach”, wprowadzone przez kanclerza Rzeszy, które zostały następnie zatwierdzone przez Reichstag większością 2/3 głosów, dając rządowi nieograniczone uprawnienia legislacyjne, a wszystko to w idealnej zgodzie z zasadami przewidzianymi dla zmian konstytucji. […]

Wydarzenia stanowiły kombinację najróżniejszych składowych. Kompletnie zabrakło jakiegokolwiek aktu odwagi czy ducha u któregokolwiek z uczestników.

W marcu było już widać, że naziści osiągnęli silną, niepodważalną pozycję – poprzez terror, celebracje i retorykę, zdradę, a ostatecznie zbiorowe załamanie – miliony ludzi jednocześnie cierpiało na załamanie nerwowe. Narodzinom szeregu państw europejskich towarzyszyło więcej przelanej krwi, ale żadne z nich nie zrodziło się w podlejszy sposób.

Historia europejska zna dwie formy terroru.

Pierwszą z nich jest niekontrolowany wybuch żądzy krwi w zwycięskim, masowym powstaniu. Drugą jest zimne, wykalkulowane okrucieństwo, popełnione przez zwycięskie państwo jako demonstracja siły i metoda zastraszania. Te dwie formy terroru zazwyczaj odpowiadają odpowiednio rewolucji i represji. Pierwsza z nich jest wywrotowa. Uzasadnia ją potężny gniew społeczny, furia i gorączka chwili, okresowe szaleństwo. Druga to polityczny system represyjny, usprawiedliwiający się uprzednim rewolucyjnym okrucieństwem.

Nazistom przypadło w udziale połączenie obydwu tych form terroru w sposób, który znosi oba te uzasadnienia. W 1933 r. terror był praktykowany przez autentycznie żądne krwi grupy (czyli SA – jako że SS przystąpiło do gry dopiero później) – jednakże grupy te działały jako „wsparcie policji”, bez żadnych emocji lub spontaniczności i bez żadnego ryzyka dla siebie samych. Działali z pozycji pełnego bezpieczeństwa, wypełniając rozkazy i przy zachowaniu ścisłej dyscypliny. Z zewnątrz był to obraz rewolucyjnego terroru – dziki, nieogładzony tłum wdzierający się w nocy do domów i wlokący bezbronne ofiary do komór tortur.

(more…)

1 lipca 2011

Globalna rewolucja

Sott Editors
Sott.net
27 kwietnia 2011 11:11 CDT

Kontynuacja poprzedniej części Łączenie punktów: Nadchodzą zmiany na Ziemi [czyli ciąg dalszy podsumowania ubiegłego roku i pierwszych miesięcy bieżącego].

© Unknown

Jak w górze, tak i na dole.

Ziemia przechodzi dramatyczne zmiany. Pełno jest burz śnieżnych i powodzi, tornad i przedwczesnych upałów; serie potężnych trzęsień nawiedzają społeczeństwa; technologiczne osiągnięcia zwracają się przeciwko nam wskutek chciwości i zaniedbań, zaś na niebie co i rusz pojawiają się cuda i dziwy, o jakich czytaliśmy w relacjach z dawnych epok.

Masy ludzkie są jednym z elementów składających się na pełny obraz kosmosu i jako takie odgrywają swoją w tym rolę, idącą zresztą w parze z „wojną bogów” toczoną na górze. Czy jest tak dlatego, że ludzie instynktownie czują, iż dzieje naszej planety zbliżają się do punktu zwrotnego? Czy może zostali sprowokowani przez swoich przywódców, którzy uznali, że czas zacieśnić pętlę kontroli w obawie utraty zasobów i przywilejów u progu czasu próby? (more…)

19 stycznia 2011

Łączenie Punktów: Siła ludu kontra broń masowego odwracania uwagi (1)

Ten artykuł należy w pewnym sensie do przeszłości, no ale cóż, oddajmy w takim razie głos historii…

Sott Editors
Sott.net
5 grudnia 2010, 15:57 CST

© Reuters -- People Power!

Sporo się wydarzyło od czasu, kiedy opulikowaliśmy ostatni odcinek Connecting the Dots, ale niewiele się w istotny sposób zmieniło. Wolontariusze z ekipy SOTT byli ostatnio pochłonięci pracą nad uruchomieniem czasopisma The Dot Connector Magazine. Ażeby zawsze być na bieżąco z naszymi próbami łączenia punktów, możecie – jeśli tego jeszcze nie zrobiliście – zaprenumerować nasz ilustrowany dwumiesięcznik poświęcony dostarczaniu bezstronnych faktów, związanych z najważniejszymi dla wszystkich ludzi zagadnieniami.

Kiedy tak wiele dzieje się naraz, trudno jest dostrzec, jakie zdarzenie czy trend przedstawia największe zagrożenie dla ludzkości. Czy jest nim zejście do faszyzmu, co ma miejsce w Stanach Zjednoczonych? Czy jest nim to obrzydliwe molestowanie w stylu Wielkiego Brata, dokonywane z użyciem skanerów ciała i upokarzającego „obmacywania”? A może budowanie atmosfery terroru w wykonaniu FBI i wielu innych agencji oznaczanych wszelkimi możliwymi literami alfabetu? A co z izraelskim uciskiem w Palestynie, wraz z ich manipulowaniem globalną percepcją i niezrównanym wkładem w zakłócanie geopolityki? Trwająca dewastacja Iraku, Afganistanu i Pakistanu? Wyciskanie zachodnich gospodarek w celu zrównania ich z krajami Trzeciego Świata oraz rosnące ceny żywności? A może jest to tak szybko przychodząca na półkulę północną zima i biblijne powodzie spowodowane ulewnymi deszczami?

Przyłączcie się do nas w próbie odfiltrowania szumu tła i zdarzeń mających odwrócić uwagę, co staramy się osiągnąć łącząc istotne elementy różnych trendów.

Licencja na szpiegowanie, licencja na zabijanie

Prezydent Stanów Zjednoczonych nie jest u władzy. Gdyby tak było, można by się spodziewać chociaż minimalnej zmiany kierunku w stosunku do polityki jego poprzednika. W końcu Bush i Obama wywodzą się z różnych partii i mają różne osobowości. Różni są też członkowie ich gabinetów. A jednak w Ameryce jakoś utrzymuje się ten szaniec faszyzmu oparty na fałszywej „wojnie z terroryzmem”, jakby niewidzialne ręce neokonów wciąż naciskały przyciski w Białym Domu. Praktycznie rzecz biorąc, Obama i czołowe postaci publiczne w jego administracji po prostu uprawiają public relations na rzecz tajnej elity, która jest tak mocno osadzona w 16 agencjach wywiadowczych, lobby wojskowym, systemie finansowym i bankowym oraz skrytych grupach lobbystów, że nie sposób im się oprzeć. Ten „tajny rząd” z połączeniami do innych mocarstw zachodnich – przede wszystkim Wielkiej Brytanii i Izraela – ma plan, w którym masy zwykłych ludzi uważane są za główne zagrożenie.

(more…)

1 grudnia 2010

Irlandzki kryzys bankowy i obmacywanki TSA – Raport SOTT

Joe Quinn
Sott.net
23 listopada 2010

W tym Raporcie Sott Joe Quinn rozważa, jak to się stało, że obywatele świata są zniewalani poprzez finansowe manipulacje oraz strach przed zmyślonym zagrożeniem terrorystycznym. Napisy w języku angielskim.

– –

Raport na stronie Sott.net: The Sott Report: The Irish ‚Banking’ Meltdown & TSA Feel-Ups

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: