PRACowniA

24 sierpnia 2012

Wdrażanie psychopatycznego systemu: Karierowicze

Chris Hedges
truthdig.com
23 lipca 2012

© Mr.Fish

Największe zbrodnie w historii gatunku homo sapiens są możliwe za sprawą najbardziej bezbarwnych istot ludzkich. To karierowicze. Biurokraci. Cynicy. Pełnią swoje małe powinności, dzięki którym potężne, skomplikowane systemy wyzysku i śmierci stają się rzeczywistością. Gromadzą i odczytują dane osobowe dziesiątków milionów nas, zgromadzone przez państwowy aparat inwigilacji i bezpieczeństwa. Prowadzą rachunki ExxonMobil, BP i Goldmana Sachsa. Budują lub pilotują szturmowe drony. Pracują w korporacyjnej reklamie i public relations. Wydają formularze. Przeglądają i kwalifikują dokumenty. Jednym odmawiają kuponów żywnościowych, innym wypłat zasiłków dla bezrobotnych lub opieki medycznej. Egzekwują prawa i przepisy. I nie zadają pytań.

Dobro. Zło. Te słowa nic dla nich nie znaczą. Oni są poza moralnością. Oni są od tego, aby funkcjonowały korporacyjne systemy. Jeśli firmy ubezpieczeniowe skazują dziesiątki milionów chorych na cierpienie i śmierć, mówi się trudno. Jeśli banki i departamenty szeryfa wrzucają z domów rodziny, mówi się trudno. Jeśli przedsiębiorstwa finansowe okradają obywateli z ich oszczędności, mówi się trudno. Jeśli rząd zamyka szkoły i biblioteki, mówi się trudno. Jeśli wojsko morduje dzieci w Pakistanie lub Afganistanie, mówi się trudno. Jeśli towarowi spekulanci podbijając ceny ryżu, kukurydzy i pszenicy pozbawiają setki milionów ubogich na całej kuli ziemskiej dostępu do tych produktów, mówi się trudno. Jeśli Kongres i sądy odzierają rodaków z podstawowych swobód obywatelskich, mówi się trudno. Jeśli przemysł paliwowy zamienia ziemię w brojler gazów cieplarnianych, które skazują nas na zagładę, mówi się trudno. Służą systemowi. Bogu zysku i wyzysku. Źródłem najbardziej niebezpiecznej siły w uprzemysłowionym świecie nie są ci, którzy dzierżą ekstremalne wyznania – islamski radykalizm czy chrześcijański fundamentalizm – ale legiony anonimowych biurokratów, wdrapujących się na kolejne poziomy korporacyjnych i rządowych maszyn. Służą każdemu systemowi, który zaspokaja żałosny przydział ich życiowych potrzeb.

Systemowi menedżerowie nie wierzą w nic. Nie są lojalni wobec niczego. Są pozbawieni korzeni. Myślą nie wybiegają poza swoje nieznaczące rólki. Są ślepi i głusi. Są oni – przynajmniej w kwestii wielkiej myśli i schematów ludzkiej cywilizacji i historii – zupełnymi analfabetami. A my produkujemy ich masowo na wyższych uczelniach. Prawników. Technokratów. Adeptów biznesu. Finansistów. Specjalistów IT. Konsultantów. Inżynierów naftowych. Psychologów pozytywnych. Speców od telekomunikacji. Kadetów. Przedstawicieli handlowych. Programistów. Kobiety i mężczyzn, którzy nie znają historii, ani żadnych idei. Żyją i myślą w intelektualnej próżni, świecie ogłupiających błahostek. Są “wydrążonymi ludźmi”, “wypchanymi ludźmi” T.S. Eliota. “Kształt bez formy, odcień bez barwy”, pisał poeta. “Sparaliżowana siła, gest bez ruchu”.

(more…)

Reklamy

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: