PRACowniA

28 stycznia 2013

Witamina C w walce z rakiem

Dobre wieści dla tych, którzy zainteresowani są podjęciem próby leczenia raka witaminą C, a nie znajdują możliwości aplikowania jej dożylnie, co prawdopodobnie w Polsce wciąż jest niemożliwe, jako że wymaga współudziału lekarzy.

Bill Sardi
Researchers Achieve Cancer-Killing Effect With Oral-Dose Vitamin C
15 stycznia 2010

W niedostrzeżonej pracy, opublikowanej w 2008 roku, brytyjscy naukowcy po raz pierwszy wykazali, że stosując doustnie witaminę C w specjalnej, zamkniętej w liposomach postaci, możliwe jest uzyskanie dostatecznie wysokiego jej stężenia we krwi, by osiągnąć efekt rakobójczy bez jakichkolwiek niepożądanych skutków ubocznych.

Do tej pory naukowcy z National Institutes of Health twierdzili, że maksymalne stężenie witaminy C we krwi, jakie można uzyskać po podaniu doustnym, nie jest wystarczające do uzyskania efektu cytotoksycznego w stosunku do komórek rakowych. Teraz brytyjscy naukowcy zademonstrowali, że są w stanie uzyskać stężenie dwukrotnie wyższe od dotychczas – niesłusznie – określanego jako maksymalne. Dodatkowo, uzyskane stężenie należy do zakresu, o którym już wiadomo, że działając wybiórczo na komórki nowotworowe zabija je, nie będąc jednocześnie szkodliwym dla komórek zdrowych.

Badania prowadzone nad różnymi nowotworami wykazują, że stężenie witaminy C, jakie uzyskano w opisywanym badaniu, powoduje śmierć od 30% do 50% komórek rakowych. Dla porównania, leki przeciwnowotworowe są zatwierdzane przez FDA pod warunkiem doprowadzania do 50-procentowego zmniejszenia się guza.

Naukowcy Stephen Hickey i Hilary J. Roberts, długoletni zwolennicy leczenia witaminą C i autorzy książki Ascorbate: The Science of Vitamin C (Kwas askorbinowy – Zakres wiedzy o witaminie C) w artykule opublikowanym w Journal of Nutritional & Environmental Medicine wyrażają przekonanie, że przy stosowaniu pewnych konkretnych dawek witaminy kilka razy dziennie możliwe jest uzyskanie jeszcze wyższego jej stężenia we krwi – nawet trzykrotności tego, jakie błędnie uważano za maksymalne.

Linus Pauling

Po raz pierwszy w historii medycyny w celu przedłużenia życia śmiertelnie chorym na raka pacjentom witaminę C zastosował Linus Pauling, dwukrotny laureat Nagrody Nobla. Osiągnięcie to ogłoszono w 1978 roku.

Rok później naukowcy z kliniki Mayo powtórzyli to badanie z doustnym podawaniem witaminy C i błędnie odrzucili możliwość stosowania witaminy C do walki z nowotworami. Jednakże przy podawaniu doustnym nie jest możliwe osiągnięcie tego samego stężenia witaminy C we krwi, co przy podawaniu jej dożylnie.

Dopiero ostatnio okazało się, że odrzucenie zasadności stosowania witaminy C w leczeniu raka oparte było na badaniu ze stosowaniem jej doustnie. Późniejsze badania wykazały jednak, że w walce z rakiem skuteczne może być aplikowanie witaminy C dożylnie. Wyniki przeprowadzonych wstępnych badań w tym zakresie są zachęcające. Naukowcy zajmujący się badaniami nad nowotworami dopominają się ostatnio o zrewidowanie stanowiska w zakresie terapii z zastosowaniem dożylnego podawania witaminy C.

Według pary naukowców Hickeya i Robertsa powtarzane dozy i wykorzystanie specjalnej postaci witaminy C w liposomach stanowi klucz do skuteczności tej terapii. Zanim witamina stosowana w takiej postaci dostanie się do krwiobiegu, najpierw jest wchłaniana w jelitach a następnie [rozpoznana przez organizm jako pożądane lipidy i przez układ limfatyczny] transportowana jest do wątroby [gdzie następuje metabolizacja liposomów i uwolnienie witaminy C. Tym sposobem omija się żołądek i proces trawienia.] Kolejnym istotnym czynnikiem w terapii jest ograniczenie spożycia węglowodanów (oczyszczonego cukru), które pogarszają wchłanianie witaminy.

[Komentarz] Liposomy są to maleńkie kulki – pęcherzyki fosfolipidowe (tłuszczowe). Dzięki podobieństwie budowy chemicznej ich otoczki do budowy błon komórkowych mogą, nawet wybiórczo, łączyć się z błoną konkretnego typu komórek i uwalniać do nich swoją zawartość. Tak więc witamina C w liposomach, często nazywana (chyba błędnie) liposomalną witaminą C, to mikroskopijne porcje kwasu askorbinowego zamknięte w tłuszczowych kulkach.  Zob. też liposomy w Wikipedii pl.

Dr John Ely, emerytowany profesor na Uniwersytecie w Waszyngtonie, wykazał również, że cukier usuwa witaminę C z białych ciałek krwi i powoduje ich ospałość. Białe krwinki to te komórki, które atakują komórki nowotworowe i niszczą je.

(more…)

Reklamy

4 Maj 2012

Skorumpowana nauka: Fałszywe badania zniweczyły 10 lat badań nad rakiem

Filed under: Nauka,Różne,Zdrowie — koliber @ 22:57
Tags: , , , ,

Heidi Stevenson
Gaia-Health
14 sierpnia 2011

Redaktor tygodnika medycznego „Lancet” nazywa sfałszowane badania medyczne „skazą na ciele moralnym nauki”. W rzeczywistości jest to zaledwie wierzchołek góry lodowej całego systemu fałszerstw w medycynie.

© Gaia-Health – Z rączki do rączki przed kaduceuszem-trupią czaszką

Nauki medyczne są przesiąknięte fałszerstwami. Prowadzone przez 10 lat w Klinice Mayo badania, które zdawały się zmierzać w kierunku wykorzystania systemu odpornościowego człowieka do walki z rakiem, stały się bezwartościowe z powodu przekłamanych badań i prowadzonych w oparciu o nie dalszych poszukiwań.

aycofywania wyników prac badawczych osiągnęła niespotykany dotąd wysoki poziom. Wprawdzie stosunek błędów do oszustw określono na 3 do 1, ktoś jednak powinien poważnie zapytać, czy rzeczywiście są to zwykłe pomyłki. Przecież badania te zostały naukowo zrecenzowane i powinny były zostać poddane rygorystycznej kontroli. No dobra, ale jak to wygląda w rzeczywistości?

Oczywiście, jak czytelnicy Gaia Health przekonali się już niejednokrotnie, w rzeczywistości wygląda to tak, że błędy popełnione w większości badań medycznych są rażące. Zazwyczaj zwykłe sprawdzenie danego badania, zamiast przyjęcia na wiarę jego wyników, wykazuje brak podstaw do wyciągnięcia przedstawionych w pracy wniosków końcowych.

Mimo to, właśnie te badania przytaczane są następnie jako dowód na potwierdzenie skuteczności leków i procedur. Nawet jeśli praca zostanie wycofana, nie znika pozostawione przez nie wrażenie. Dalsze badania bazujące na tych pracach zostały już zaplanowane i są w realizacji.

Lekarze niechętnie zmieniają swoje praktyki na bazie złych badań. Do zmian prędzej doprowadzą zalecenia wprowadzenia nowych leków i procedur niż dyskredytowanie starych. Tylko spójrzcie, jak lekarze nadal przepisują bifosfonaty na osteopenię (nieistniejącą chorobę, wczesne stadium osteoporozy), czy hormonalną terapię zastępczą na menopauzę (kolejną nieistniejącą chorobę), czy nawet na rutynowe przepisywanie leków na obniżenie gorączki, co prawie zawsze przynosi skutek odwrotny od zamierzonego.

Czy wycofywanie prac można tłumaczyć coraz lepszym wykrywaniem błędów?

Niektóre czasopisma medyczne utrzymują, że lepiej sobie radzą z wykrywaniem błędów, co ma sugerować, że tak naprawdę nie ma żadnego wzrostu ilości oszukańczych prac. To wyjaśnienie nie wytrzymuje dokładniejszej analizy. Brakuje w nim choćby wyjaśnienia, co mogło wpłynąć na lepsze wykrywanie błędów. Innymi słowy, przechwałki owych czcigodnych czasopism to nic więcej jak zwykłe myślenie życzeniowe.

Co gorsze, według niektórych z nich, przyczyna leży w pojawieniu się oprogramowania do wykrywania plagiatów. Tylko jak wykrywanie plagiatów prac badawczych przekłada się na oszukańcze badania?

Po prostu odkrywa się coraz więcej sfałszowanych badań, ponieważ faktycznie zabrano się za ich wyszukiwanie. I nie wynika to bynajmniej z wewnętrznych inspekcji, a jest efektem skandali z oszustwami, nagłośnionych przez główne media.

Skąd tyle fałszerstw w badaniach medycznych?
(more…)

1 września 2011

Egzekucje przez wywoływanie ataku serca i nowotwór

Filed under: Polityka,Różne,Świat wokół nas — koliber @ 15:03
Tags: , , , ,

Press Core
16 grudnia 2010

Źródło: Assassinations by induced heart attack and cancer

Przesłuchania Komisji Kościelnej w 1975r.

W 1975 r., podczas przesłuchań Komisji Kościelnej, wyszła na jaw tajna broń do dokonywania egzekucji. CIA odkryła truciznę, która wywoływała natychmiastowy atak serca. Truciznę tę można zamrozić np. w formie strzałki i z dużą prędkością wystrzelić z pistoletu. Pistolet ten mógł wystrzelić lodowaty pocisk z taką prędkością, że strzałka przechodziła przez ubranie osobnika i pozostawiała tylko maleńkie zaczerwienienie na skórze. Kiedy trucizna rozpuściła się w organizmie i została wchłonięta do krwi, następował atak serca! Wyprodukowano ją tak, żeby była niewykrywalna podczas nowoczesnej autopsji.

Czy można dać komuś nowotwór? Jeśli rak u zwierząt można wywołać poprzez wstrzyknięcie im wirusów i bakterii raka, z pewnością możliwe jest to samo w przypadku człowieka! W 1931 r. Cornelius Rhoads, patolog z Instytutu Badań Medycznych Rockefellera, osobom badanym w Puerto Rico, celowo wstrzykuje komórki nowotworowe, 13 z nich umiera. Chociaż później portorykański lekarz ujawnia, że Rhoads celowo ukrył pewne szczegóły swojego eksperymentu, i sam Rhoads zeznaje na piśmie, że według niego wszystkich Portorykańczyków powinno sie zabić, później organizuje placówki zajmujące się nową bronią biologiczną w Fort Detrick, Maryland (stąd pochodzą wirusy HIV / AIDS, ptasiej grypy i świńskiej grypy – wirus A-H1N1), w Utah i Panamie, i zostaje mianowany do amerykańskiej Komisji Energii Atomowej, gdzie rozpoczyna serię eksperymentów narażających na promieniowanie amerykańskich żołnierzy i cywilnych pacjentów szpitali.

(more…)

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: