PRACowniA

28 lipca 2014

Telegeniczni martwi Palestyńczycy i poneryzacja twojej duszy

Joe Quinn
Sott.net
23 lipca 2014 03:50 CDT

Martwe kobiety, martwe dzieci, martwe niemowlęta. Brakujące kończyny, rozerwane mózgi, wnętrzności rozlane na podłodze. Niemożliwym jest nadanie temu pozytywnego wizerunku, chyba że jest się premierem Izraela, Benjaminem Netanjahu.

Dwa dni temu Bibi starał się wyjaśnić, dlaczego wykonujący jego rozkazy izraelscy żołnierze zmasakrowali w ciągu kilku godzin 63 osoby, w tym 17 dzieci, w sąsiedztwie Shuja’iya na wschód od miasta Gaza. Powiedział:

„Musimy się bronić. Staramy się celować w wystrzeliwujących rakiety, naprawdę. Zaś wszystkie te ofiary cywilne nie są naszym zamiarem, ale w rzeczy samej zamiarem Hamasu, który chce uzyskać jak najwięcej ofiar cywilnych, bo ktoś powiedział, że wykorzystują telegenicznych [telewizyjnie fotogenicznych, dobrze wyglądających na ekranie – przyp. tłum.] martwych Palestyńczyków dla sprawy. Chcą więcej, bo tak będzie lepiej„.

Pomyślcie o tym przez chwilę, a gdy będziecie to robili, weźcie pod uwagę obraz palestyńskiej dziewczynki w ramionach ojca. Połowa jej głowy została odstrzelona przez żołnierzy Netanjahu w dzielnicy Shuja’iya dwa dni temu.

(more…)

Reklamy

14 grudnia 2012

Przez przypadek czy celowo? Debata o niekompetencji

Eleanor Brockel
Sott.net
16 listopada 2012 17:04 CST

© SOTT.net — Zły omen

Obserwując, jak mieszkańcy tej malutkiej planety – pędzącej przez bezkresną przestrzeń – wspinają się na wyżyny absurdu, przyprawiające o zawrót głowy, zaskakuje mnie i jednocześnie niepokoi niezwykła skuteczność jednego słowa, które tłumaczy wszystko: niekompetencja.

Czy mamy dać wiarę temu, że setki – a może nawet tysiące – lat życia w świecie absurdów da się wytłumaczyć tym jednym słowem? Zdaje się, że władze Banku Anglii, prawdopodobnie najpotężniejszej i najbardziej wpływowej instytucji we współczesnej historii, tak właśnie myślą. Dał temu wyraz w sierpniu tego roku Sir John Gieve, były zastępca dyrektora banku,  mówiąc: „zbyt późno zareagowaliśmy” (czytaj: byliśmy niekompetentni), a w ostatnich dniach również BBC, donosząc, że „nadzór Banku Anglii był nieprawidłowy” (czytaj: niekompetentny). W podobnym tonie tłumaczył  „swoją niezdolność do regulowania zobowiązań z tytułu wynagrodzeń i świadczeń dodatkowych wobec pracowników banku” (czytaj: niekompetencję) irlandzki minister finansów, Michael Noonan.

To tylko niektóre typowe przykłady wypowiedzi, których celem jest coroczne usprawiedliwianie wszystkiego, począwszy od ataków pod fałszywą flagą i „spowolnienia gospodarki”, a skończywszy na wybuchach epidemii (np. wirusa H1N1). Bez względu na to, czy mowa o systemie edukacji, polityce, finansach, bezrobociu, czy polityce zagranicznej, dźwięczy nam w głowach słowo-wytrych: „niekompetencja”.

(more…)

17 września 2012

Wojna w cieniu

W styczniu bieżącego roku dziennikarz Chris Hedges – wspierany m.in. Noama Chomsky’ego, Dana Ellsberga i Birgittę Jonsdottir – pozwał prezydenta Baracka Obamę, który w sylwestrowy wieczór 2011 podpisał National Defense Authorization Act (Ustawa o Upoważnieniu Obrony Narodowej). Hedges zakwestionował legalność klauzuli Authorization for Use of Military Force (Upoważnienie do Użycia Sił Zbrojnych), zezwalającej na bezterminowe zamknięcie w wojskowym areszcie osób, które zdaniem władz udzielają “znaczącego wsparcia” Al-Kaidzie, Talibom lub “siłom z nimi powiązanym”. Zaatakował otwarcie farsę obywatelskiego prawa, czyli niekończącą się “wojnę z terroryzmem” prowadzoną przez polityków z obu stron politycznej sceny, która inspiruje coraz bardziej intensywne akcje odwetowe cudzoziemców, jak chociażby wściekłe ataki na amerykańskie konsulaty w Egipcie i Libii: ”Obłąkańcza ‘wojna z terroryzmem’ jest tak nieokreślona i mglista, jak każdy podobny konflikt w państwie totalitarnym. Odmienność opinii jest coraz częściej utożsamiana w tym kraju ze zdradą. Wrogowie podobno czają się w każdej organizacji, która nie intonuje patriotycznych mantr podawanych przez państwo. Ustawa ta wzmaga wzbierającą paranoję państwa. Rozszerza naszą permanentną wojnę o każdy zakątek globu. Wymazuje podstawowe swobody konstytucyjne. Oznacza, że nie możemy już używać słowa ‘demokracja’, aby opisać nasz polityczny system. Bierna i tchórzliwa Partia Demokratyczna, która udałaby oburzenie, gdyby to George W. Bush nadał ustawie moc prawną, wydaje się być skłonna odpuścić Obamie. Ja tak nie postąpię. To, co zrobił jest niewybaczalne, niekonstytucyjne i nader niebezpieczne”. Komentując decyzję prezydenta umożliwiającą bezterminowy areszt – uprawomocnioną bez większego sprzeciwu przez obie partie – autor zapytał “dlaczego obywatele USA muszą być teraz specjalnie wyróżniani wojskowym aresztem i odmową właściwej procedury prawnej, skoro zgodnie z Upoważnieniem do Użycia Sił Zbrojnych z 2001 roku prezydent najwyraźniej może znaleźć prawny pretekst, aby pełnić rolę sędziego, ławy przysięgłych i kata likwidującego obywateli USA?”

W maju sędzina okręgowa Katherine Forrest wydała tymczasowy nakaz blokujący wprowadzenie zezwolenia na bezterminowy areszt wojskowy. Rząd USA złożył odwołanie 6 sierpnia. W środę 12 września sędzina Forrest zmieniła tymczasowy nakaz sądowy na stały. Krótkotrwałe może to być zwycięstwo – prezydent Obama, który podczas pogrzebu zamordowanego w Libii ambasadora tak elokwentnie prawił o wolności, zdążył już wnieść apelację od wyroku. [Exignorant na podst. Tyler Durden]

Chris Hedges
truthdig.com
20 sierpnia 2012

© Mr.Fish

W zeszłym roku szwedzki dokumentalista wprowadził na ekrany film pt. “Ostatni rozdział – Żegnaj Nikaraguo”. Przyznał w nim, że nieświadomie ułatwił bombowy zamach, niemal na pewno zorganizowany przez nikaraguański rząd sandinistów – odebrał on życie trojgu reporterom, z którymi pracowałem w Ameryce Środkowej. Jednym z nich była Linda Frazier, matka 10-letniego syna. W maju 1984 roku wybuch w La Penca w Nikaragui, na granicy z Kostaryką, rozerwał jej nogi. Wykrwawiła się na śmierć w drodze do najbliższego szpitala w Ciudad Quesada w Kostaryce.

Wyznanie Petera Torbiornssona o tym, że nieopatrznie zabrał na konferencję prasową zamachowca, to okno na brudny świat szpiegostwa, terroryzmu i zabójstw – były one intymną częścią każdego konfliktu, który relacjonowałem. Obnażyło ono cynizm tajnych agentów działających po każdej ze stron, mężczyzn i kobiet, którzy zarabiają na życie kłamiąc i oszukując; którzy dopuszczając się zdrady niszczą relacje, nawet wzajemne; którzy kradną i popełniają morderstwa. Rozpoznaje się ich z miejsca. Ich ideologiczna lojalność nie ma znaczenia. Mają nieobecny wzrok osób oderwanych, mglistą przeszłość, podejrzane i niejasne powiązania. Opowiadają niespójne osobiste historie i praktykują drobne wybiegi, które są częścią patologicznej niezdolności do mówienia prawdy. Miewają przyjemną powierzchowność, bywają nawet czarujący, ale są również niezmiennie próżni, nieuczciwi i groźni. Nie można im ufać. Nie jest ważne, po czyjej są stronie. Wszyscy są tacy sami. Gangsterzy.

(more…)

11 października 2011

List otwarty byłego członka Herbatek do uczestników Okupacji Wall Street

Jak działa COINTELPRO i jak niszczy ruchy społeczne

vaslittlecrow
Reddit
4 października 2011
SOTT.net: How COINTELPRO really works and destroys social movements: Open letter from former Tea Partier to Occupy Wall Street protesters (Permalink)

© Robert Johnson

Nie oczekuję od was, że mi uwierzycie. Chciałbym, żebyście to przeczytali, ale też odnieśli się do tego z rezerwą i przeprowadzili własne śledztwo. Nie musicie mi wierzyć, ale pragnę powodzenia waszego ruchu. Jako były członek Herbatek (ang. Tea Party), chcę przekazać wam, młodym rewolucjonistom, garść porad, które uchronią was przed tym, co spotkało niedawno mój ruch. Nie ze wszystkim, co robicie, się zgadzam, jednak sympatyzuję z waszą sprawą i zgadzam się co do wspólnego wroga. Jesteście bardzo inteligentni, stąd ufam, że przyjmiecie to w duchu, jaki mi przyświeca.

Chciałbym wierzyć, że w Okupacji Wall Street chodzi o (r)Ewolucję, ale jak dotąd widzę tylko bolesną powtórkę z tego, jak rząd przeistoczył ruch herbatkowy sprzed wyborów prezydenckich w żart, jakim ruch jest dzisiaj. Byliśmy anarchistami i ultra-liberalistami, ale przede wszystkim byliśmy pokojowi. Media chciały więc ukazać nas jako rasistów. Gdy to nie wyszło, chcieli nas wplątać w stosowanie przemocy. A gdy i to się nie udało, uśmiercili nasz ruch pieniędzmi i bigoterią teokratycznego ramienia Partii Republikańskiej. To odcięło nam społeczne poparcie.

Dzielę się tymi obserwacjami po to, żebyście wiedzieli, co jest grane, i mogli zapobiec sukcesowi mediów w odmalowaniu was jako furiackich nierobów i hipisów, buntujących się bez powodu, oraz nie dopuścić do przejęcia ruchu przez bandę korporacjonistów, których celem jest wypaczenie pierwotnych idei ruchu. Jeśli sądzicie, że to niemożliwe, spójrzcie co się stało w Partii Niepodległości i ruchu herbatkowym. Nie pozwólcie, żeby spotkało to i was.

(more…)

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: