PRACowniA

31 stycznia 2015

Izraelski psycholog wygłasza mowę na przemarszu skrajnej niemieckiej prawicy przeciwko islamizacji

Sott.net
30 stycznia 2015

Avituv podczas przemarszu zwolenników EGIDY we Frankfurcie nad Menem 26 stycznia 2015

 

Podczas ostatniego przemarszu zwolenników ruchu PEGIDA (Europejscy Patrioci Przeciwko Islamizacji Zachodu) we Frankfurcie nad Menem izraelski psycholog – dr Rotem Avituv wygłosił zatrważające przemówienie, przesiąknięte retoryką ery nazizmu. Owinięty niemiecką flagą oraz z widoczną w pobliżu powiewającą flagą Izraela, powiedział do wiwatującego tłumu:

(more…)

28 stycznia 2015

Zamieranie światła

Corey Schink
Sott.net
17 stycznia 2015 20:14 CET

 

@Nieznany – Co robi Europa?

 

Pamiętam, jak w 2009 roku po raz pierwszy sięgnąłem po książkę Sebastiana Haffnera pt. Defying Hitler [polskie wydanie: „Historia pewnego Niemca. Wspomnienia 1914-1933”]. Dogłębnie wstrząsnęło mną czytanie o przeżyciach jednego człowieka w nazistowskich Niemczech i o prześladowaniu, jakiego doświadczył, próbując po prostu zachować zdrowy rozsądek w dniach kompletnej ciemności. Jego koledzy bezkrytycznie wierzyli tak wielu kłamstwom i w końcu zmienili się na tyle, że niebezpiecznie było z nimi rozmawiać. Został osiągnięty punkt zwrotny. Otwarte wyrażanie opinii stało się niemożliwe, mimo że życie społeczne nadal toczyło się „jak dotychczas”. Historia zapisała, co nastąpiło potem. Mowa mogła okazać się śmiertelnie niebezpieczna, tak samo jak śmiertelnie niebezpieczne było wyznawanie nieodpowiedniej religii, niewłaściwa narodowość czy kolor skóry.

Wspomnienia Sebastiana dały nam wgląd w to, jak wyglądało i czym pachniało życie pod rządami ‚totalitarnej bestii’. Jako Amerykanin sam czułem tę dziwną przemianę od wydarzeń z 11 września do ekspansji Wojny z Terroryzmem, Bezpieczeństwa Krajowego i programu Totalnej Świadomości Informacyjnej. Teraz „szumowinami” nie są ani Żydzi, ani komuniści, tylko „islamofaszyści”.

(more…)

22 stycznia 2015

Totalna histeria: we Francji trafisz do więzienia za „ironiczne” komentarze

Ali Abunimah
Electronic Intifada
Mon, 19 Jan 2015

[skrót]

Brzmi to jak ironiczny żart, ale nim nie jest. Niespełna tydzień po wielkim marszu jedności w obronie „wolności słowa” w Paryżu, władze francuskie wsadziły do więzienia nastolatka za… ironizowanie. Oficjalny zarzut, jaki mu postawiono, to „wspieranie terroryzmu”. Cóż on takiego zrobił? Ano, zamieścił na swoim koncie Facebook poniższy rysunek, który pierwotnie ukazał się 7 stycznia b.r. na stronie francuskiego satyryka Dieudonné, któremu kilka dni wcześniej postawiono podobny zarzut, bo powiedział: „Jestem Charlie Coulibaly”, chcąc dać wyraz temu, że jego również traktuje się jak terrorystę.

Wspieranie terroryzmu: prześmiewcza okładka magazynu satyrycznego „Charlie Hebdo”, która pojawiła się w sieci po zamachach w Paryżu. Karykaturę opatrzono podpisem: “Charlie Hebdo” to gówno. Nie zatrzymuje kul.”

(more…)

21 stycznia 2015

„Nie jestem Charlie”. Jeszcze bardziej wybiórcza wolność słowa we Francji

Aleksandra Rybińska
wPolityce.pl
16 stycznia 2015

© Voltairenet.org

11 stycznia przez Paryż przeszedł wielki marsz jedności. 3,7 mln osób wyszło na ulice, by uczcić pamięć ofiar zamachu na „Charlie Hebdo” oraz w obronie wolności słowa. „Jestem Charlie” stało się nowym hasłem V Republiki. „Nie damy się uciszyć” – mówią redaktorzy pisma satyrycznego, którzy przeżyli zamach. Ukazał się kolejny numer „Charlie Hebdo”, w nakładzie 3 mln egzemplarzy. A w nim kolejne szydzące z islamu karykatury. Zaledwie dzień później kilkadziesiąt osób stanęło przed sądami, oskarżonych o „gloryfikowanie terroryzmu”.

Zostali skazani na kary od kilku miesięcy do nawet czterech lat więzienia. Kontrowersyjny komik Dieudonné, aresztowany za to, że powiedział „Jestem Charlie Coulibaly”, okazując poparcie dla Malijczyka, który zabił policjantkę w Montrouge i zabarykadował się następnie w koszernym sklepie w Vincennes z zakładnikami, stanie przed sądem 4 lutego. A pozostali? Jedni wyrazili aprobatę dla zamachowców, inni wychwalali zalety karabinów kałasznikow. Większość była pijana. Żaden z nich nie ma powiązań z dżihadystami. Ale Republika się boi. A rządzący nią prezydent potrzebuje sukcesów, by wyjść z sondażowej zapaści. Już wzrosło mu poparcie, z 21 do 25 proc.

Ustawa antyterrorystyczna z listopada 2014 r. jest więc stosowana z najwyższą surowością. Przewiduje ona do pięciu lat więzienia za wypowiedzi, które „mogą zachęcać do dokonania aktów terroru”. Trudno podciągnąć pod tą definicję okrzyk „niech żyje kałasznikow”. Ale nikt nie protestuje. Spirala cenzury się więc dalej nakręca. Dziś burmistrz miasta Villers-sur-Marne zabronił wyświetlania w miejscowych kinach nominowanego do Oscara filmu „Timbuktu” Abderrahmana Sissako, bo „gloryfikuje terroryzm”. Tymczasem film obrazuje coś zupełnie odwrotnego, a mianowicie strach i rozpacz mieszkańców małej wioski w Mali, na których napadli dżihadyści.
(more…)

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: