PRACowniA

5 Maj 2012

Sam fakt, że w coś wierzysz, nie czyni tego prawdziwym

Sandra L. Brown
Just Because You Believe It, Doesn’t Make it True
Kolumna „Sandra mówi
10 listopada 2010

Przez ostatnie tygodnie rozmawialiśmy o tym, jak mechanizmy obronne wpływają na emocjonalne cierpienie. Poruszyliśmy temat zaprzeczania i fantazjowania. Dziś zajmiemy się tym, jak błędy w myśleniu również mogą wywoływać emocjonalną udrękę.

Co rusz uświadamiam sobie, że stwierdzenie “Sam fakt, że w coś wierzysz, nie czyni tego prawdziwym” bardzo pasuje do przypadków zaprzeczeń w patologicznych związkach miłosnych. Jest coś w narcyzach i psychopatach, co może sprawić, że zapominamy o ich patologii i powracamy do wcześniejszych „mglistych” przekonań.

Strach, zobowiązanie i wina

Pragnienie, by mieć normalnego partnera, masz głęboko zakorzenione. Połącz to ze zdolnością NPD (osoby z narcystycznym zaburzeniem osobowości) i PP (osobowości psychopatycznej) do przekonania cię o swojej – przynajmniej przelotnej – normalności, a otrzymasz kobietę, która uczepiła się pazurami ułamka sekundy jego normalnego zachowania i nie zamierza odpuścić. Wykształcone, bystre i odnoszące sukcesy kobiety mogą zmienić się w ślepo zapatrzone, zahipnotyzowane fanatyczki, kiedy chodzi o przekonanie, że on jest albo może być normalny, lub że to z nią jest coś nie w porządku.

Może ci się wydawać, że osiągnęłaś spore postępy w zrozumieniu niezmiennej natury jego zaburzenia, a potem, ni stąd ni zowąd, jesteś znowu ślepo wpatrzona i zahipnotyzowana.

(more…)

9 lutego 2012

Prawdziwa miłość a nie tylko prawdziwe zauroczenie

Sandra L. Brown
Safe Relationships Magazine
9 lutego 2010

© yana182 / Yana Photography

Tak wielu ludzi myli uczucie „zauroczenia” z emocją, jaką jest miłość. Jest oczywistym, że dla tych, którzy trwają w chronicznie niebezpiecznych i patologicznych związkach, te dwa elementy są ze sobą „pomieszane”. Nieumiejętność rozróżnienia i oddzielenia tych pojęć może utrzymywać ludzi na tej samej ścieżce selektywnego wybierania związków, ponieważ ciągle w ten sam sposób dokonują wyboru i trafiają na osoby tego samego typu!

Zauroczenie jest w dużym stopniu nie tylko nieświadome, lecz ma również podłoże fizyczne. W istocie, istnieje coś takiego jak „erotyczne piętno” [z ang. erotic imprint], należące do sfery nieświadomości i kierujące naszym zauroczeniem. (Omawiałam ten temat w książce Dangerous Man). Nasze erotyczne piętno zostaje dosłownie „wdrukowane” w młodości w naszą psychikę – w wieku, kiedy zaczynamy zauważać płeć przeciwną i odczuwać do niej pociąg. Jak wspomniałam, jest to w znacznej mierze pociąg nieświadomy. Na przykład lubię krępych ciemnowłosych mężczyzn. Jak tylko widzę tego typu wizerunek, ów mężczyzna staje się dla mnie „atrakcyjny”. To, kogo uznam za atrakcyjnego, może się odrobinę „zmieniać”, lecz nie uznam za uroczego Brada Pitta. Mogę odpuścić zdecydowanie „krępą” budowę, lecz nie zrezygnuję z innych cech, które sprawiają, że mężczyzna staje się dla mnie pociągający. Lubimy to, co lubimy. Na przykład, za atrakcyjnych uznaję Johny’ego Deppa czy George’a Clooneya. Nie lubię żadnego z blondynów ani typów nadmiernie wysokich i patykowatych.

(more…)

12 listopada 2011

„Dam sobie radę”: O przemocy w związkach, niezależności i możliwościach

Autumn Whitefield-Madrano
Feministe
8 sierpnia 2011

I.

Na początku 2001 r. grupa przyjaciół, dzięki którym poznałam mojego ówczesnego chłopaka, posadziła mnie przy stole kuchennym. „Martwimy się o ciebie”, powiedział jeden z nich. „Czy on cię uderzył?”

Wtedy moja odpowiedź brzmiała: Nie.

Dziesięć miesięcy później, w listopadzie, boso, znalazłam się na izbie przyjęć z kapiącą na moją podartą piżamę krwią z nosa. Słowa wypowiadane przez recepcjonistę nie miały dla mnie żadnego sensu. Sensownie brzmiały jedynie słowa wypowiadane w kółko przeze mnie, jedyne słowa, które recepcjoniście, pielęgniarkom, moim przyjaciołom i rodzicom miały dać do zrozumienia, że to nie jest to, na co wygląda, nie jestem jedną z tych kobiet z patologicznych związków, które nie potrafią się z nich uwolnić: „Poszłam na studia, poszłam na studia, poszłam na studia.”

II.

Znałam liczby, znałam statystyki. Wiedziałam, jak niesłuszną rzeczą jest przemoc w związkach spotykająca ładne białe kobiety, czy kobiety o innym kolorze skóry, czy ubogie kobiety, czy heteroseksualne kobiety, czy nawet po prostu kobiety – koniec, kropka. Wiedziałam, że ofiary przemocy mogą kochać maltretujących je partnerów. Zapoznałam się z dostateczną liczbą badań dotyczących kobiet. Napisałam artykuł dla uczelnianego pisma o tym, że pomimo ogromnej przydatności takich programów, jak Take Back the Night [Odzyskaj noc] i SafeRide [Bezpieczna podróż] (do obu zgłosiłam się na ochotnika), wciąż wspiera się opinię, że największe zagrożenie czyha na kobiety poza ich domem.

(more…)

26 sierpnia 2011

Kobiety, które kochają psychopatów

Sandra L. Brown, M.A.

Ponieważ zamierzamy od czasu do czasu publikować tłumaczenia postów Sandry L. Brown z jej strony Safe Relationships Magazine, skierowanych do kobiet, które żyją – bądź do niedawna żyły – w związkach z patologicznymi partnerami, na początek cyklu proponujemy świetny tekst zapożyczony od Miriam, opublikowany na Salonie24.

Miriam
tyłem naprzód,
Salon 24
20.03.2011

Przeczytałam, że właśnie pojawił się kolejny magazyn „The Dot Connector”, a w nim między innymi publikacja Sandry L. Brown o kobietach – ofiarach miłości do psychopatów.

Sandra L. Brown jest znaną i szanowaną psychoterapeutką, która specjalizuje sie w patologicznych związkach miłosnych i dewastujących przejawach ich następstw.

Zaprzyjaźniona ze mną osoba, która jeszcze nie jest w posiadaniu „The Dot Connector” przetłumaczyła i przysłała mi szkic do książki Sandry L. Braun – „Kobiety, które kochają psychopatów”.

Umieszczam go tutaj, ponieważ sądzę, że brakuje u nas publikacji na ten temat, a prawdopodobnie nie brakuje podnoszonych problemów.

Natura niektórych anomalii psychicznych okazuje się niezrozumiała dla człowieka myślącego kategoriami powszechnych przekonań moralnych.

Tymczasem tam gdzie zaczyna się psychopatologia kończy się użyteczność tradycyjnego myślenia. Psychopaci, których psychiatrzy starej daty zwali „daltonistami uczuć ludzkich” noszą maski i biada tym wobec których je zdejmą.

A oto ten szkic:
(more…)

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: