PRACowniA

13 kwietnia 2015

Współczesny świat to na wskroś dystopijne, osobliwe widowisko

Harrison Koehli & Joe Quinn
Sott.net
8 kwietnia 2015

 

Dystopia – przemożne, trwałe i powszechne przeświadczenie, że najpewniej realizowanym potencjałem ludzkości pod rządami psychopatów jest zdolność sknocenia wszystkiego, czego się dotknie.

Współczesny świat jest tak pochrzaniony, że przyrównywanie go do „gabinetu osobliwości” nie oddaje wagi problemu. Potrzeba nam nowego słowa, by właściwie uchwycić to, jak bardzo opaczna, stojąca na głowie, popaprana oraz ze wszech miar cudaczna jest, w istocie, nasza rzeczywistość. Na szczęście chyba udało nam się je znaleźć, dzięki naszym przyjaciołom z Rosji, a także dzięki pewnemu wstrętnemu, małemu trollowi, o którym wiadomo, że jeszcze z grubsza tydzień temu, pomieszkiwał w Departamencie Stanu USA [od 1 kwietnia w Białym Domu]. Chodzi o słowo psaki. Natomiast dzięki „byłej” rzeczniczce CIA, Marie, która wzbudza takie samo zażenowanie jak Jen Psaki, mogliśmy znaleźć słowo, które opisuje jedyną trafną reakcję na psakowatość tego świata. Stojąc twarzą w twarz z kłamstwami na aż tak olbrzymią skalę, nie pozostaje nic innego, jak puścić harfa.

Co sprawia, że świat jest aż tak psakowaty? Dlaczego mamy ochotę puścić harfa? No cóż, zacznijmy od osób, które zainspirowały nas do nadania słowom nowych znaczeń. Co możemy powiedzieć o Jen Psaki i Marie Harf? Obydwie są doskonałymi przykładami nieskomplikowanych przejawów psychopatologii, na kanwie której powstały Stany Zjednoczone, a w konsekwencji reszta świata. Są one przecież tak „normalne” ze swoimi czarującymi uśmiechami, poczuciem humoru i umiejętnością wychodzenia cało z trudnych sytuacji. Nie tylko żyją w amerykańskim śnie – są wręcz jego uosobieniem. Jednak przyglądając się im uważniej oraz przysłuchując się temu, co i jak mówią, zaczynamy dostrzegać, że owa urocza mimika maskuje biegłość w przekazywaniu światu – bezpardonowo i zupełnie na zimno – bezczelnych kłamstw. I nie chodzi tu o jakieś wyświechtane banialuki, lecz o kłamstwa, które zagłuszają fakt, że za śmierć niewinnych cywilów, którzy giną każdego dnia, odpowiedzialność ponosi amerykański rząd. Kiedy zdamy sobie z tego sprawę, owe uśmiechy i radosny styl bycia tracą „urok”. Psaki i Harf znów stają się oficjalnymi medialnymi przedstawicielkami Departamentu Stanu, a zatem ich zadaniem jest wybielanie zbrodni amerykańskiego rządu i jego administracji – olbrzymiego wrzodu naszej planety.

(more…)

Reklamy

16 marca 2015

Infonawigacja, czyli jak przebić się przez medialne kłamstwa

Nick Lerch
Sott.net
8 marca 2015

 

Każdego dnia jesteśmy zalewani doniesieniami z kraju i ze świata. Wszyscy zgadzamy się, że media kłamią, ale jest pewien problem: różne źródła informacyjne zwykle relacjonują te same wydarzenia w odmienny sposób, często wzajemnie sprzeczny. Jak zatem, mając powszechny dostęp do informacji, a jednocześnie wiedząc, że spora część – a niewykluczone, że nawet większość – wiadomości płynących z mediów głównego nurtu (i niektórych alternatywnych mediów również) to albo nieprawda, albo wręcz czysta propaganda w stylu COINTELPRO, zdobyć rozeznanie odnośnie tego, co tak naprawdę się dzieje?

Weźmy na przykład sprawę zamordowania rosyjskiego polityka Borysa Niemcowa. Większość głównych zachodnich mediów jak jeden mąż wskazało na państwo rosyjskie – lub jego szarą, bandycką sferę, a z rozpędu na prezydenta Władimira Putina – jako sprawcę tego czynu. W każdym razie pojawiły się tego typu sugestie. Być może posłużono się umownym skrótem myślowym lub celowo wykazano się zuchwałą swobodą, by dzięki temu uzyskać jakąś potencjalną korzyść polityczną. Inni mówią na to operacja pod fałszywą flagą, wspierana i podżegana przez zachodnie siły, by wywołać chaos i zaognić napięcia społeczne w Rosji, w celu utworzenia „masy krytycznej”, która kiedyś w przyszłości doprowadzi do obalenia obecnych przywódców tego kraju i zastąpi ich takimi, którzy podzielają ekonomiczne i geopolityczne aspiracje Zachodu.

Jak, czytając doniesienia medialne, połapać się – przynajmniej do pewnego stopnia – gdzie leży prawda i kto ponosi odpowiedzialność za to, co dzieje się na świecie?

Aby właściwie rozumieć bieżące i przeszłe wydarzenia i orientować się, kto za nimi stoi, kto pociąga za sznurki, potrzebna jest użyteczna metodologia. Oczywiście niektóre zdarzenia łatwiej jest rozszyfrować niż inne. Czasami jednak mamy do dyspozycji zbyt mało informacji, a strona odpowiedzialna za dany incydent robi wszystko, by zatrzeć za sobą ślady. Niektóre wydarzenia utknęły w przeszłości – większość danych jest poza naszym zasięgiem – albo po prostu zaginęły, albo ma do nich dostęp tylko garstka ekspertów, posiadających odpowiednie pozwolenia i akredytacje, by móc się z nimi zapoznać.

(more…)

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: