PRACowniA

23 listopada 2015

Senator USA w liście do Asada popiera walkę przeciwko ISIS i krytykuje „bezprawną wojnę agresywną, wywołaną przez obce mocarstwa”

Hazem Sabbagh
Syrian Arab News Agency
17 listopada 2015 r.

 

We wtorek prezydent Baszar al-Asad otrzymał list od senatora ze stanu Wirginia, Richarda Blacka, w którym ten napisał: „Ucieszyłem się na wieść o rosyjskiej interwencji przeciwko armiom atakującym Syrię. Z pomocą Rosji Syryjskie Siły Zbrojne dokonały znacznego postępu w walkach z terrorystami”.

„Uradowałem się na wieść o spektakularnym zwycięstwie Syrii nad ISIS pod Kweiris [także: Kuweires]. Wyrazy uznania dla tych, którzy bohatersko uratowali tysiąc dzielnych syryjskich żołnierzy od pewnej śmierci. Jestem przekonany, że przed nami wiele podobnych zwycięstw”.

Przyczyną wojny w Syrii nie były wewnętrzne niepokoje, zapewnił senator, pisząc, że „to bezprawna wojna agresywna, wywołana przez obce mocarstwa, zdecydowane zainstalować w Syrii rząd marionetkowy. Generał Wesley Clark, były naczelny dowódca Połączonych Sił Zbrojnych NATO w Europie, ujawnił, że w 2001 roku zachodnie władze miały już gotowe plany przewrotu w Syrii. Jednak mimo piętnastu lat działalności wywrotowej, NATO, Arabia Saudyjska i Katar nadal nie potrafią wskazać jednego przywódcy, który cieszyłby się popularnością i wsparciem Syryjczyków”.

„Zachodnie mocarstwa nie mają prawa obalać legalnych, praworządnych wyborów i siłą narzucać narodowi Syrii swoją wolę. O swoim losie muszą decydować wyłącznie Syryjczycy, wolni od obcych interwencji. Zawiodłem się, gdy ONZ udawało, że nie dostrzega bezprawnej ingerencji w wewnętrzne sprawy Syrii” – dodał.

(more…)

Reklamy

20 października 2015

Po czyjej stronie jesteśmy? Narracje o „wojnie z terrorem” zaczynają się sypać

Aeneas Georg i Niall Bradley
Sott.net
10 października 2015

 

© Unknown — Informacja dnia: Prezydent rozważa zbombardowanie Syrii… Po czyjej stronie jesteśmy? Nie mam pojęcia!

 

Jest poniekąd zrozumiałe, że wielu ludzi na Zachodzie ma mętlik w głowie, próbując znaleźć odpowiedź na pytanie: „To po czyjej stronie właściwie jesteśmy?”, słysząc stwierdzenia i retorykę dochodzące z niektórych zachodnich kręgów władzy, w związku z rozpoczęciem 30 września b.r. rosyjskich nalotów w Syrii. Zważywszy na to, że przez ostatnie dwa lata zachodnie media portretowały ISIS jako uosobienie zła, to czy interwencja Rosjan w Syrii na prośbę syryjskiego rządu nie powinna być postrzegana jako coś pozytywnego?

Skutki rosyjskich nalotów są jak do tej pory imponujące. Według rosyjskiego Ministra Obrony w pierwszym tygodniu bombardowań zniszczono następującą infrastrukturę i wyposażenie ISIS:

  • 71 pojazdów opancerzonych
  • 30 innych pojazdów
  • 19 ośrodków dowodzenia
  • 2 centra komunikacji
  • 23 magazyny z bronią i paliwem
  • 6 fabryk, w których produkowano improwizowane ładunki wybuchowe, w tym bomby do samochodów-pułapek
  • kilkanaście urządzeń artyleryjskich
  • kilkanaście obozów szkoleniowych

(more…)

1 października 2015

Zawyżanie liczby ofiar śmiertelnych w Syrii sposobem na pozyskanie poparcia opinii publicznej Zachodu dla nalotów i obalenia rządu Asada

Niall Bradley and Joe Quinn
Sott.net
28 września 2015

Pomocy udzieliły nam Stany Zjednoczone Ameryki

W ostatnim wywiadzie, udzielonym amerykańskiej telewizji CBS w programie 60 Minut, prowadzonym przez Charlie Rose’a, Putin stanowczo zaprzeczył doniesieniom zachodnich mediów o zbrodniach wojennych popełnianych rzekomo przez syryjską armię, a zwłaszcza ustawicznie powtarzanemu twierdzeniu o bezdusznym zrzucaniu „bomb beczkowych” [cylindrycznych pojemników wypełnionych materiałami wybuchowymi i środkami rażącymi] na tereny zamieszkane przez cywilów. Posługując się żargonem służb wywiadowczych, mogę powiedzieć, że taka ocena [sytuacji] to „aktywne działania” wrogów Asada. To antysyryjska propaganda”. Syryjskie siły zbrojne już na początku konfliktu oskarżano o liczne masakry, które – jak się potem okazało – albo nigdy nie miały miejsca, albo ich sprawcami byli tak zwani „rebelianci” lub „terroryści”.

W roku, w którym doszło do tak zwanego „syryjskiego powstania”, według oficjalnych doniesień liczba ofiar śmiertelnych sięgnęła 100 tysięcy. Pod koniec 2013 roku mówiono o 200 tysiącach. A obecnie w publikacjach zachodnich mediów liczba zabitych oscyluje wokół „ponad 320 tysięcy”. Głównym źródłem tych statystyk przez cały czas trwania rzekomej „wojny domowej” – która w rzeczywistości jest wojną w efekcie inwazji najemników, opłacanych przez Waszyngton, Turcję i Arabię Saudyjską – jest „Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka (SOPC)”, „grupa” opozycyjna, której raporty o tym, co dzieje się w Syrii, bierze się za dobrą monetę, pomimo tego, że w oczywistym interesie tej organizacji jest prezentowanie syryjskiego rządu w możliwie najgorszym świetle. Wiarygodność informacji, na podstawie których ewidencjonuje się ofiary śmiertelne, została podważona na forum międzynarodowym do tego stopnia, że nawet ONZ już prawie dwa lata temu przestała podejmować próby tworzenia dokładnych zestawień liczbowych w tym zakresie.

SOPC, rutynowo cytowana w każdej publikacji zachodnich mediów, wraz z jej raportami, traktowanymi niczym prawda objawiona, skutecznie snuje opowieść o sytuacji w Syrii, która jest spójna z założeniami polityki zagranicznej Zachodu. SOPC, pomimo braku faktycznej wiedzy na temat tego, co dzieje się w Syrii, tworzy raporty na temat przemieszczania się żołnierzy, polityki rządu i nastrojów społecznych, w których roi się od kłamstw, bezkrytycznie łykanych, a potem bezmyślnie powtarzanych przez zachodnie presstytutki.

(more…)

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: