PRACowniA

29 Maj 2012

Raport Corbetta: Prawdziwe oblicze „oszczędności” MFW

Filed under: Świat wokół nas — koliber @ 13:13
Tags: , , , ,

James Corbett
The Corbett Report
22 czerwca 2010

To stara sztuczka – owinąć bolesną rzeczywistość w kwieciste frazesy. Słyszymy to cały czas w naszym codziennym życiu i w większości przypadków umiemy czytać między wierszami, kiedy ktoś próbuje to robić.

Kiedy lekarz mówi, że „to będzie bolało tylko trochę”, wiesz dobrze, że musisz przygotować się na bolesną procedurę. Kiedy twój szef mówi, że ma dla ciebie nowy, ekscytujący projekt, wiesz, że zostaniesz obarczony zadaniem, którego nikt inny nie chce wykonywać. Kiedy sprzedawca mówi ci, że używany samochód wymaga tylko drobnego remontu, wiesz że patrzysz na stertę złomu.

Podobnie jest, gdy MFW mówi narodowi, że trzeba wdrożyć „środki oszczędnościowe”, aby wydostać się z kryzysu finansowego – również tu leży ziejąca przepaść między językiem, a rzeczywistością.

„Środki oszczędnościowe” to jeden z tych orwellowskich terminów, który został wstrzyknięty w nasz polityczny dyskurs właśnie dlatego, że jest to ładnie brzmiące słowo na określenie bardzo bolesnej rzeczywistości. „Oszczędności” oznaczają dyscyplinę, opanowanie, nawet szlachetność. „Oszczędności” to rozważność. „Oszczędności” to skromność. „Oszczędności” to cnota. Są celem samym w sobie.

Gdyby MFW lub Europejski Bank Centralny przyszedł do społeczeństwa upadającego narodu europejskiego i powiedział, że ludzie muszą poświęcić swoje emerytury, oszczędności i swój standard życia za dług, który ich rząd oszukańczo zaciągnął w ich imieniu, nikt na to by nie pozwolił. I słusznie.

Ale powiedz tym samym ludziom, że muszą wdrożyć „środki oszczędnościowe”, aby „stanąć na nogi” ekonomicznie, wielu będzie skłonnych do życia w najtrudniejszych warunkach, godząc się na likwidację ich narodu w próżnej nadziei, że dając więcej władzy międzynarodowym instytucjom finansowym mogą w jakiś sposób uniknąć gospodarczego kolapsu.

Sztuczka, oczywiście, polega na tym, że rzeczywistość jest całkowicie odwrotna. Tak jak lekarz dający ci fałszywe zapewnienie, że będzie bolało tylko trochę, podobnie ekonomiczna amputacja, którą bankierzy mają przygotowaną dla dumnych niegdyś narodów świata uprzemysłowionego, będzie dla nich nie do zniesienia.

Wystarczy zapytać kogokolwiek w trzecim świecie. Powinni wiedzieć. Przechodzą przez te „plany oszczędnościowe” od dziesięcioleci.

Zapytaj ludzi w Etiopii czy „gospodarcza terapia” MFW i Banku Światowego z lat dziewięćdziesiątych zadziałała na korzyść ich narodu. Zapytaj ich o grabieżczą wyprzedaż aktywów państwowych, zakładów użyteczności publicznej, gospodarstw i fabryk, międzynarodowym korporacjom za grosze. Zapytaj ich jak USAID pomogło w biednych państwach afrykańskich jako charytatywnej pomocy żywnościowej pozbyć się nadwyżek genetycznie modyfikowanych roślin, które nie mogły być sprzedawane w Europie.

Zakres okropności zadany Etiopii przez międzynarodową finansjerę wprost domaga się opisania.

Banksterom nie wystarczyło pokrojenie kraju na kawałki i sprzedanie ich swoim biznesowym kolesiom. Następnie mieli więc czelność ukraść żywność ze stołów ubogich rolników i zastąpić ją frankeinsteinową modyfikowaną genetycznie żywnością, której reszta świata nie chciała nawet tknąć.

To jest prawdziwe oblicze „oszczędności„. Jest to nic innego, jak gospodarcze niewolnictwo względem elitarnej grupy banksterów, którzy stworzyli własne bogactwo z pustego powietrza.

Etiopia nie jest jedynym przykładem tego procesu. Wręcz przeciwnie. Podobny proces rozegrał się w prawie każdym kraju, który międzynarodowi finansowi oligarchowie próbują „naprawić” swoimi procedurami, które będą „bolały tylko trochę„.

(more…)

Reklamy

23 lutego 2012

Wieki Ciemne i inkwizycje, starożytne i współczesne, część 2

…albo dlaczego tyle rzeczy na naszej planecie jest spartaczonych, a ludzkość jest na skraju wymarcia

Laura Knight-Jadczyk
SOTT
Dark Ages and Inquisitions, Ancient and Modern – Or Why Things are Such a Mess On Our Planet and Humanity is on the Verge of Extinction
15 stycznia 2012

Kiedy korporacyjny Kościół i arystokracja zaatakowali demokratycznych katarów, lud Langwedocji nie poddał się bez walki. Ale jak to bywa we wszystkich czasach, ci, którzy walczą o prawo do wolnej woli dla wszystkich, ograniczani są przez własną humanitarność. Nie są w stanie działać z drapieżną determinacją, która odmawia innym człowieczeństwa, by móc ich bezlitośnie wyniszczyć. (Są to oczywiście okoliczności, w których byłaby bardzo przydatna właściwa wiedza psychologiczna. Nie można traktować genetycznego psychicznego dewianta jak człowieka z duszą, lecz rzecz jasna powinno się ich traktować rozważnie, podobnie jak traktuje się rzadkie, lecz niebezpieczne gatunki zwierząt.)

Papież Innocenty III potrzebował jakiegoś zapalnego incydentu, który by rozpalił społeczną wyobraźnię i uzasadniał wypowiedzenie wojny. Papież nie posiadał własnej armii, a krzyżowcy byli zasadniczo wolontariuszami. Papież nie mógł zmusić nikogo do walki, tak więc jego plan polegał na tym, by nakłonić magnatów ziemskich, dysponujących własnymi wojskami, by przyłączyli się do krucjaty. Wspomnianego pretekstu dostarczyło zamordowanie Piotra Castelnau, o które został obwiniony hrabia Rajmond. W owych czasach było to wydarzenie na miarę 9/11, pożaru Reichstagu, czy Incydentu w Zatoce Tonkińskiej. Wg opinii ekspertów historycznych istnieją bardzo mocne podstawy, aby sądzić, że Rajmond nie miał nic wspólnego z zabiciem papieskiego legata, że była to jedynie prowokacja, podobnie jak rzekomy atak „terrorystów muzułmańskich” na WTC w naszych czasach posłużył do zainicjowania globalnej wojny imperialistycznej, która ma na celu jedynie rabowanie źródeł surowcowych i narzucenie „dominacji w całej rozciągłości”.

Uruchomiono więc kampanię propagandową. Papiescy emisariusze, obnosząc z miejsca na miejsce skrwawiony habit Piotra, wylewali gorzkie łzy nad tragedią kraju, rzuconego na pastwę herezji. Był to ówczesny odpowiednik pokazywania na okrągło w TV walących się bliźniaczych wież, czemu towarzyszyła retoryka podżegająca przeciwko islamowi. Tak jak obserwujemy to w dniu dzisiejszym, tak też bywało na przestrzeni historii – tworzono i rozprzestrzeniano nieprawdopodobne oszczerstwa o katarach, podobnie jak tworzono je o żydach, później o templariuszach, a dziś o muzułmanach (by wymienić tylko tych kilka przykładów). Pomawiano ich o spożywanie prochów zmarłych dzieci i udział w kazirodczych orgiach. Katarzy byli oskarżani o homoseksualizm i sodomię. Mówiono, iż heretycy bezczeszczą kielichy mszalne i wypowiadają bluźnierstwa przeciw świętym, uznając ich wszystkich za godnych potępienia. Można by to nazwać średniowiecznymi ‚PsyOps’ i COINTELPRO.

Wysiłki propagandowe osiągnęły taką skuteczność, że ochotnicy do „kill ’em all” (pozabijać ich wszystkich) napływali ze wszystkich stron. Nie tylko rycerze bez ziemi i nadziei na zdobycie własnych posiadłości, ale również chłopi i mieszczanie. Niewątpliwie wszyscy o cechach patologicznych, włączając klasycznych psychopatów.

Ogólnie mówiąc, krucjaty przez dłuższy czas wpływały na kształtowanie się struktury społecznej zachodnioeuropejskiej arystokracji. Stało się to sposobem zagarniania ziem i plądrowania. Tym, co czyniło krucjaty tak popularnymi, była aprobata Kościoła. Ci, którzy szli „walczyć za Kościół”, mieli przeświadczenie, że uprawiając swą profesję (bojowników i morderców), w innych okolicznościach nie przyczyniliby wiele dla swego zbawienia, a tutaj nie tylko służyli Bogu, ale i zbawiali swoje dusze. Krzyżowcy cieszyli się odpustami i przywilejami i mogli otrzymać rozgrzeszenie z najpodlejszych grzechów, popełniając jednocześnie grzechy jeszcze potworniejsze, takie jak brutalny mord, żeby się dorwać do czyjegoś dorobku, i grabić, zdobywając przy okazji sławę oraz bogactwo. Bardzo wygodny układ dla psychopatów oraz ich autorytarnych wyznawców, nieprawdaż? I dziś sytuacja niewiele się różni.

(more…)

22 lutego 2012

Gaz łupkowy – jak to się robi w Polsce

 

Przyjęliśmy te projekty, które są zbliżone do rozwiązań norweskich i trochę kanadyjskich (…) One pozwolą na kilku etapach w sposób ostrożny, bez przesady wyciągać także pieniądze dla państwa polskiego z tego opłacalnego, jak sądzimy, [nie] dla wszystkich gazowego biznesu„.

 
Poniższy film przedstawia część problemu związanego z jedną z polskich wersji „amerykańskiego marzenia”.

 

29 listopada 2011

Szokująca prawda o ataku na ruch Okupuj

Naomi Wolf
The Guardian, UK
25 listopada 2011

© Allison Joyce/Getty Images – Ranny protestujący z Okupuj Wall Street, Brandon Watts, leży na ziemi po starciu z policją próbującą oczyścić Zuccotti Park z uczestników OWS.

Obywatele Stanów Zjednoczonych wszelkich przekonań politycznych wciąż otrząsają się po obrazach wyjątkowej brutalności policji w skoordynowanych atakach na pokojowych demonstrantów OWS w zeszłym tygodniu w miastach całego kraju. Starszej kobiecie rozpylono pieprz prosto w twarz, scena biernych, nie stawiających oporu studentów na kalifornijskim uniwersytecie UC Davis, spryskiwanych pieprzem przez oddziały policji obiegła Internet, mnożyły się obrazy młodych kobiet – jakby specjalnie branych na cel ze względu na płeć – krzyczących, ciągniętych przez policję za włosy w trakcie zamieszek, a zdjęcia młodego człowieka, oszołomionego i z obficie krwawiącą głową, pojawiły się w relacjach z przeprowadzanej w środku nocy czystki w Zuccotti Park.

Ale gdy Amerykanie myśleli, że mamy obraz tego, co się dzieje – czy te przesadne interwencje ze strony szalonej policji i burmistrza, na szczeblu miejskim, miały miejsce w wielu różnych miastach – nadciągnęły czarne chmury. Krajowy Związek Dziennikarzy oraz Komitet Ochrony Dziennikarzy, w oparciu o ustawę o wolności informacji, wystosowały wniosek o zbadanie kwestii ewentualnego zaangażowania władz federalnych w praktyki egzekwowania prawa, które zdawały się mierzyć w dziennikarzy. The New York Times doniósł, że „policja Nowego Jorku aresztowała, biła pięściami, grzmociła, powaliła na ziemię i cisnęła barierą w reporterów i fotografów” dokumentujących protesty. NYPD kazali reporterom podnieść ręce i udowodnić, że mają uprawnienia. Gdy wielu posłusznie to zrobiło, zostali pod groźbą aresztowania usunięci z terenu, gdzie toczyła się historia, którą dokumentowali, i odciągnięci daleko od miejsca akcji. Inni reporterzy, mający przy sobie legitymacje prasowe, zostali aresztowani i poturbowani przez policjantów, po usłyszeniu od policji bzdurnej informacji, że „robienie zdjęć na chodniku jest nielegalne”.

W Nowym Jorku pobici zostali sędzia stanowego Sądu Najwyższego i członek Rady Miejskiej Nowego Jorku; w Berkeley w Kalifornii spałowano jednego z naszych największych poetów narodowych, Roberta Hassa. Obraz pomroczniał jeszcze bardziej, gdy Wonkette.com i Washingtonsblog.com podały do wiadomości, że burmisrtrz Oakland przyznał, że w konferencji burmistrzów 18 miast wziął udział Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego, doradzając burmistrzom, „jak powstrzymać” protesty Okupuj.

Dla Europejczyków skala tego naruszenia prawa może nie od razu być oczywista. Nasz system rządów zakazuje tworzenia sfederalizowanych sił policyjnych oraz udziału sił federalnych lub zmilitaryzowanych w utrzymywaniu spokoju w miastach.

Zauważyłam, że prawicowi eksperci i politycy występujący w programach telewizyjnych, w których sama uczestniczyłam, byli wszyscy, zgodnie z polityką swoich partii, przeciwko OWS. Dziennikarz Chris Hayes donosił o wycieku notatki, która ujawniała lobbystów walczących o kontrakt wartości 850.000 dolarów na oczernienie ruchu Okupuj. Koordynacja tego rodzaju nie jest możliwa bez silnej presji z góry. Ewidentnie nie była to kwestia spanikowanych burmistrzów, przesadzona reakcja władz municypalnych wielu miast na bałagan w parkach i nieznośnych obozowiczów. Po spasowaniu kawałków układanki, zaczął wyłaniać się obraz koordynowania działań przeciwko OWS na najwyższych szczeblach państwowych.

Skąd tak wielka mobilizacja przeciwko tym jeszcze nie w pełni określonym, bezbronnym, świeżym ludziom? Wkońcu protesty przeciwko wojnie w Iraku, wiece Herbatek i wiele innych przebiegały swobodnie, bez tego skoordynowanego prześladowania. Czy rzeczywiście chodzi o obozowanie? Kiedy to piszę, dwieście młodych osób, ze śpiworami, walizkami, a nawet składanymi krzesłami, wciąż obozuje dniami i nocami pod budynkiem NBC, na publicznych chodnikach – pod życzliwym okiem glin z NYPD – czekając na bilety na Saturday Night Live, więc to na pewno nie kamping jest problemem. Nadal byłam głęboko zdziwiona, dlaczego OWS, ten nieszczęsny, obiecujący zespół, wywołał tak gwałtowną reakcję federalnych.

To znaczy byłam, dopóki nie dowiedziałem się, czego OWS faktycznie chce.

(more…)

28 listopada 2011

Czas na test liderów korporacji, by wyplenić psychopatów

Mitchell Anderson
The Tyee
21 listopada 2011

1 procent ludzi: Nie szaleni mordercy, po prostu pozbawieni empatii i destrukcyjni

Jak rekiny, szybko wypływają, ale narażają światową gospodarkę na unicestwienie – podsumowuje profesor ekonomii.

Biorąc pod uwagę stan globalnej gospodarki, zorientowanie się, że świat mogą kontrolować psychopaci, nie musi być zaskoczeniem. Nie brutalni kryminaliści, ale korporacyjni psychopaci, którzy – poprzez genetyczne dziedziczenie pewnych uwarunkowań biochemicznych – pozbawieni są normalnego ludzkiego uczucia empatii.

Badania naukowe ujawniają, że instytucje finansowe XXI wieku, z wysokim wskaźnikiem obrotów i rozszerzające swoją władzę w skali globalnej, stały się bardzo atrakcyjne dla jednostek psychopatycznych, które bogacą się kosztem innych oraz firm, w których pracują.

Zrecenzowana  praca teoretyczna z 2011 roku, zatytułowana „Teoria korporacyjnych psychopatów w odniesieniu do globalnego kryzysu finansowego”, omawia szczegółowo jak, z powodu wrodzonej niemożności dbania o konsekwencje swoich działań, wysoko postawieni w sektorze bankowym psychopaci mogli doprowadzić niemalże do zrujnowania światowej gospodarki.

Autor niniejszej pracy, Clive Boddy, wcześniej naukowiec na Nottingham Trent University, uważa, że ​​przed jego teorią jeszcze długa droga do pełnego wyjaśnienia, w jaki sposób działania menedżerów wysokiego szczebla stały się katastrofalne w skutkach dla instytucji, w których pracowali, dla inwestorów, których reprezentowali, i dla całej gospodarki światowej.

Jeśli to prawda, oznacza to również, że astronomicznie drogie publiczne dofinansowywanie [tzw. bailouts] nie rozwiąże problemu, ponieważ wiele z tych moralnie upośledzonych osób, które spowodowały ten bałagan, prawdopodobnie pozostanie u władzy. Co gorsza, mogą to być ci sami ludzie, którzy doradzają teraz rządom w sprawie rozwiązania tego kryzysu.

Aby rozwiązać ten problem, musimy przyjrzeć się temu rzadkiemu i ciekawemu stanowi oraz ustalić dlaczego, jak wskazuje najnowsza historia przedsiębiorczości, wyniesiono na stanowiska wielkiej władzy i zaufania publicznego właśnie ten niewłaściwy typ ludzi.

(more…)

23 września 2011

Rosnące prawdopodobieństwo ataku terrorystycznego na dużą skalę w obliczu paniki wokół banków w Europie

Dr Webster G. Tarpley
Tarpley.net
9 września 2011

Źródło: Probability of Large-Scale False Flag Terror Event Increasing As European Banking Panic Looms

Przedstawiciele administracji Obamy oświadczyli nieoficjalnie dziennikarzom, że mają „wiarygodne, choć niepotwierdzone” ostrzeżenia o zagrożeniu atakiem terrorystycznym w związku z rocznicą ataków z 11 września.

Oświadczenie to wieńczy tydzień, podczas którego liczni weterani ataku terrorystycznego pod fałszywą flagą z 11 września oraz tuszowania faktów z nim związanych, szeroko ostrzegało w mediach, że powtórka krwawej tragedii sprzed 10 lat jest jedynie kwestią czasu. Takie informacje zostały przekazane m.in. przez byłego burmistrza Nowego Jorku – Giulianiego, członka komisji badającej 9/11- Hamiltona i Keana oraz wielu innych.

Na podstawie obecnego układu sytuacji rośnie prawdopodobieństwo przeprowadzenia w ciągu najbliższych tygodni i miesięcy dużego ataku terrorystycznego pod fałszywą flagą . Jest tak ponieważ taki atak terrorystyczny oraz wojny, które może on wywołać i stan wojenny, który w jego wyniku może zostać wprowadzony w Europie i Ameryce Północnej, ułatwi działania oligarchii finansowej, które postrzegają oni jako niezbędne dla swego przetrwania w najbliższej perspektywie. Odpowidzialność za ów fałszywy atak może zostać zrzucona na Syrię, Iran, Hezbollah, Palestyńczyków lub szereg innych.

(more…)

19 stycznia 2011

Łączenie Punktów: Siła ludu kontra broń masowego odwracania uwagi (1)

Ten artykuł należy w pewnym sensie do przeszłości, no ale cóż, oddajmy w takim razie głos historii…

Sott Editors
Sott.net
5 grudnia 2010, 15:57 CST

© Reuters -- People Power!

Sporo się wydarzyło od czasu, kiedy opulikowaliśmy ostatni odcinek Connecting the Dots, ale niewiele się w istotny sposób zmieniło. Wolontariusze z ekipy SOTT byli ostatnio pochłonięci pracą nad uruchomieniem czasopisma The Dot Connector Magazine. Ażeby zawsze być na bieżąco z naszymi próbami łączenia punktów, możecie – jeśli tego jeszcze nie zrobiliście – zaprenumerować nasz ilustrowany dwumiesięcznik poświęcony dostarczaniu bezstronnych faktów, związanych z najważniejszymi dla wszystkich ludzi zagadnieniami.

Kiedy tak wiele dzieje się naraz, trudno jest dostrzec, jakie zdarzenie czy trend przedstawia największe zagrożenie dla ludzkości. Czy jest nim zejście do faszyzmu, co ma miejsce w Stanach Zjednoczonych? Czy jest nim to obrzydliwe molestowanie w stylu Wielkiego Brata, dokonywane z użyciem skanerów ciała i upokarzającego „obmacywania”? A może budowanie atmosfery terroru w wykonaniu FBI i wielu innych agencji oznaczanych wszelkimi możliwymi literami alfabetu? A co z izraelskim uciskiem w Palestynie, wraz z ich manipulowaniem globalną percepcją i niezrównanym wkładem w zakłócanie geopolityki? Trwająca dewastacja Iraku, Afganistanu i Pakistanu? Wyciskanie zachodnich gospodarek w celu zrównania ich z krajami Trzeciego Świata oraz rosnące ceny żywności? A może jest to tak szybko przychodząca na półkulę północną zima i biblijne powodzie spowodowane ulewnymi deszczami?

Przyłączcie się do nas w próbie odfiltrowania szumu tła i zdarzeń mających odwrócić uwagę, co staramy się osiągnąć łącząc istotne elementy różnych trendów.

Licencja na szpiegowanie, licencja na zabijanie

Prezydent Stanów Zjednoczonych nie jest u władzy. Gdyby tak było, można by się spodziewać chociaż minimalnej zmiany kierunku w stosunku do polityki jego poprzednika. W końcu Bush i Obama wywodzą się z różnych partii i mają różne osobowości. Różni są też członkowie ich gabinetów. A jednak w Ameryce jakoś utrzymuje się ten szaniec faszyzmu oparty na fałszywej „wojnie z terroryzmem”, jakby niewidzialne ręce neokonów wciąż naciskały przyciski w Białym Domu. Praktycznie rzecz biorąc, Obama i czołowe postaci publiczne w jego administracji po prostu uprawiają public relations na rzecz tajnej elity, która jest tak mocno osadzona w 16 agencjach wywiadowczych, lobby wojskowym, systemie finansowym i bankowym oraz skrytych grupach lobbystów, że nie sposób im się oprzeć. Ten „tajny rząd” z połączeniami do innych mocarstw zachodnich – przede wszystkim Wielkiej Brytanii i Izraela – ma plan, w którym masy zwykłych ludzi uważane są za główne zagrożenie.

(more…)

« Poprzednia stronaNastępna strona »

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: