PRACowniA

14 kwietnia 2017

Porozmawiajmy o Korei

Caleb Maupin
New Eastern Outlook
3 maja 2016

Często, kiedy ktoś po raz pierwszy spotyka mnie albo poznaje moje poglądy polityczne, pyta, czy popieram Koreę Północną. Zawsze odpowiadam tak samo: „Nie, nie popieram Korei Północnej. Popieram całą Korę”.

Wśród przeciętnych Amerykanów, a nawet wśród wielu z tych, którzy mają się za aktywistów i lewicowców, panuje spora dezorientacja, jeśli chodzi o Koreańską Republikę Ludowo-Demokratyczną (KRLD) i jej historię. Za każdym razem, kiedy następuje eskalacja napięć na Półwyspie Koreańskim, poziom niezrozumienia jakby się podwyższa. Amerykańskie media nie podejmują prób edukacji społeczeństwa i wytłumaczenia, dlaczego Korea jest podzielona – a często wręcz wypaczają informacje bądź rażąco kłamią.

(more…)

Reklamy

23 lipca 2010

Łączenie Punktów: Zemsta Izraela, broń jądrowa i ekobójstwo w Zatoce (2)

Sott Editors
Sott.net
08 czerwca 2010 11:16 EDT

Nuklearne zagrywki

© Xinhua/Reuters - Demonstranci z transparentami uczestniczący w marszu przeciwko broni nuklearnej. Nowy Jork, 2 maja 2010.

Nowojorska konferencja ONZ, jaka odbyła się w tym miesiącu, poświęcona była rozbrojeniu nuklearnemu, stając się krokiem naprzód w kwestii międzynarodowego porozumienia co do utworzenia na Bliskim Wschodzie przed 2012 rokiem strefy wolnej od Broni Masowego Rażenia, a co za tym idzie, przynajmniej zatrzymania nuklearnego wyścigu. Jednocześnie jednak, język konferencji wskazuje, że obecnie istotnie istnieje „wyścig zbrojeń nuklearnych”, podsycany rzekomo przez Iran, przy czym Izrael jest gdzieś na dalszym planie. Prawda jednak jest taka, że nie ma żadnego „wyścigu”. Na Bliskim Wschodzie tylko jeden kraj ma broń atomową. Izrael ma jej tyle, że mógł nawet pozwolić sobie na sprzedaż kilku bomb południowoafrykańskiemu reżimowi apartheidu w 1975 roku. Sam Izrael nie uczestniczył w konferencji, ponieważ nie jest sygnatariuszem Układu o Nierozprzestrzenianiu Broni Jądrowej (NPT). Oczekuje pewnie, że świat przymknie oko na jego bomby i uda, że Izrael nie posiada broni jądrowej. Dzięki temu do przyjęcia będzie zaprzeczenie, jakoby państwo to stanowiło zagrożenie dla Bliskiego Wschodu i całego świata. Niechęć USA co do wydania wiz irańskim delegatom biorącym udział w konferencji jest zrozumiała, zważywszy na wiadomość, jaką Irańczycy mieli do przekazania – że „broń nuklearna to największe zagrożenie dla świata” – stoi ona bowiem w jawnej opozycji do propagandy syjonistów, zarzucającej Iranowi pościg za technologią nuklearną, którą będzie mógł „powalić” Izrael. Podczas gdy tysiące ludzi wyszły na ulice, by wyrazić poparcie dla świata bez bomb atomowych, amerykańscy gospodarze nie szczędzili sił, by oddalić dyskusję na temat arsenału Izraela.

Jedyną głową państwa obecną na konferencji był prezydent Iranu, Ahmadineżad. Słuchając mass mediów można było odebrać wrażenie, że ten „maniak” groził zniszczeniem całego świata. Sprawdźmy więc, co przegapiły setki delegatów, kiedy na znak protestu opuściły salę w trakcie jego przemowy:

Broń nuklearna to ogień zagrażający ludzkości, a nie środek bezpieczeństwa.”

„Posiadanie tej broni nie jest powodem do dumy – jest raczej odrażające i haniebne”, powiedział Ahmadineżad.

„Jeszcze bardziej haniebne jest grożenie użyciem jej. Nie da się tego porównać do żadnej zbrodni w historii”, oświadczył.

Bez wątpienia to majaczenie szaleńca, wygłoszone do tego w kraju z ponad 5000 bombami atomowymi. Czego spodziewają się po nas Izrael i USA, gdy słyszymy takie słowa? Mamy myśleć, że Ahmadineżad łże w żywe oczy? A może uwierzyć, że był to zręczny manewr stwarzający pozory pokojowych intencji Iranu, podczas gdy ten po cichu buduje bomby, którymi „zmiecie Izrael z powierzchni ziemi”? To właśnie, że Iran niezmiennie apeluje o światowy pokój i nuklearne rozbrojenie, każe USA i Izraelowi wytężać siły, by przekonać nas, że jest dokładnie odwrotnie.

(more…)

24 czerwca 2009

Łączenie Punktów: Psychopaci prą naprzód mając za narzędzia wywołany już chaos, podbój, wojnę, głód i śmierć

[wersja oryginalna: Connecting the Dots: Psychopaths Push Forward With Engineered Chaos, Conquest, War, Famine, and Death]

SOTT Editors
SOTT.net
niedziela, 31 maja 2009 21:40 UTC

Jako wstęp do bieżącego odcinka Łączenia Punktów chcielibyśmy podzielić się z wami prywatną uwagą.

© Unknown

© Unknown

Nie jest łatwo siedzieć przed monitorem komputera po kilka godzin dziennie analizując informacje, umieszczając artykuły na stronie, pisząc komentarze lub edytując materiał. Może to być niespodzianką dla niektórych z was, ale redaktorzy Sott mają swoje życie i inne zajęcia, którym z chęcią byśmy się oddali, gdyby nie to, że swój wysiłek i czas poświęcamy Sott.net. Jest to przeważnie niewdzięczna praca, jednak wcale nie szukamy pochwał i uwielbienia. Tym, co naprawdę łamie nam serce jest świadomość, że przy całym naszym zaangażowaniu, codziennym badaniu i przyglądaniu się z bliska rzeczywistości i życiu na tym świecie, w końcu nasze wysiłki okażą się i tak niewystarczające. W każdym razie będzie to za mało tak długo, jak długo więsza ilość ludzi nie zdecyduje się na podjęcie wysiłku ujrzenia prawdy o obecnej światowej sytuacji (sieci zgubnych kłamstw) i nie uczyni prawdziwego sumienia swym światłem przewodnim. Jak to powiedział pewien wielki człowiek: Ludzkość nie robi postępów ani nie ewoluuje. Człowiek może ewoluować, ludzkość nie, jako że ewolucja przebiega wyłącznie świadomie.

I właśnie teraz, jak zobaczycie czytając dalej, rozpaczliwie potrzeba ludzi, którzy powstaną i dokonają świadomego wyboru. Ponieważ nasz świat płonie, dosłownie i w przenośni, a jako że ten ogień płonie już od stuleci, bardzo prawdopodobne jest, że niedługo osiągniemy i przekroczymy „temperaturę wrzenia”. Będąc brutalnie szczerym – zostało zaledwie kilka ‘wyjść ewakuacyjnych’ i jeśli nie zostaną podjęte radykalne działania, wkrótce pozostaną z nas tylko popioły, no i może parę kości do odkopania przez archeologów z przyszłości.

Wiemy, że jako stali czytelnicy jesteście świadomi tego, jak fatalnie przedstawia się sytuacja. Problem tkwi w tym, że reszta ludzkości nadal pogrążona jest w twardym śnie i w dużej mierze nieuświadamia sobie czyhającego zagrożenia. Pomimo obaw i świadomości, że może nigdy nam się nie uda dotrzeć do szerszego odbiorcy, w dalszym ciągu próbujemy, bowiem alternatywne wyjście – patrzeć na szerzący się chaos i nic nie robić – jest zbyt przerażające, by ktokolwiek z choćby śladem sumienia mógł je brać pod uwagę.

Jest takie powiedzenie, że aby pomóc innym, trzeba wpierw pomóc samemu sobie. Praca nad SOTT miała i nadal ma ogromny wpływ na nas, redaktorów, i to na wielu płaszczyznach. Możemy jedynie żywić nadzieję, że owoce naszych wysiłków okażą się pomocne również dla Czytelników i pomogą wam zyskać głębsze rozumienie naszej rzeczywistości i problemów jakie napotykamy, a być może podjąć świadomą decyzję, co zrobić, żeby zabezpieczyć jakoś przyszłość waszą i waszych dzieci.

My ze swojej strony obiecujemy, że uczynimy wszystko co w naszej mocy, aby nasza latarnia morska nie przestawała świecić.

A zatem do rzeczy.

(more…)

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: