PRACowniA

19 października 2011

In memoriam: Andrzej M. Łobaczewski – cz. 2

In memoriam: Andrzej M. Łobaczewski – cz. 2

SOTT.net -- Andrzej M. Łobaczewski, Listopad 2005

W przyszłym miesiącu upłyną cztery lata od śmierci profesora Andrzeja Łobaczewskiego.

W listopadzie 2005 roku polscy przedstawiciele QFG/SOTT gościli u Profesora i  przeprowadzili z  nim wywiad. Już wtedy był schorowany i słaby, jednak chętnie poświęcił swój czas, bo szerzenie wiedzy o psychopatii było jego marzeniem, powołaniem i misją.  

Pierwsza część wywiadu, po przetłumaczeniu na angielski, została opublikowana na SOTT.net w czerwcu 2008 i niedawno przetłumaczona ponownie na j. polski przez Olę Gordon („wypożyczyliśmy” jej przekład i zamieściliśmy w lipcu na Pracowni). I tak bywa. Teraz zdecydowaliśmy się zamieścić drugą, nigdy dotąd nie publikowaną, część tego wywiadu. Pan Andrzej na pewno cieszyłby się, wiedząc, że dzieło jego życia, Ponerorologia polityczna, jest coraz lepiej znane na całym świecie.

Nasz wstęp chcielibyśmy zakończyć notką SOTT.net kończącą pierwszą część In Memoriam:

Rozmawialiśmy z Andrzejem przez telefon co tydzień lub dwa, prawie do końca października 2007 roku. Próbowaliśmy dzwonić do niego kilka razy w listopadzie, ale nie odpowiadał. W końcu dodzwoniliśmy się i jego telefon był rozłączony. Nasz redaktor SOTTa w Polsce rozmawiał z kontaktem mieszkającym w tym samym mieście co dr Łobaczewski, i w ten sposób dowiedzieliśmy się, że zmarł po kilkutygodniowym pobycie w szpitalu. Do samego końca myślał, że poczuje się lepiej i wróci do swoich badań, ale jego organy przestawały funkcjonować jeden po drugim. Mając 86 lat, po takim bólu i cierpieniach, być może był gotów by odejść, wiedząc, że przekazał nam swoją pochodnię. Jesteśmy pewni, że praca tego szlachetnego, niezwykle odważnego człowieka – i on sam – nie będą zapomniane. (tłum. Ola Gordon)

(more…)

25 Maj 2008

Centrum Intelektualne

Filed under: Czwarta Droga,Ezoteryka,Psychologia — iza @ 14:16
Tags: , ,

Prof. Kazimierz Dąbrowski
DEZYNTEGRACJA, A CZYNNOŚCI UMYSŁOWE

Doznania, obserwacja, samoobserwacja doprowadza nas do większego współdźwięczenia z różnymi punktami widzenia, z różnymi stanowiskami, metodami pracy, różnymi typami umysłowości. Zaczynamy w sobie samych wyrabiać nowe recepcje, nowe postawy i nowe struktury czynności umysłowych. Zaczynamy patrzeć retrospektywnie i prospektywnie na naszą własną strukturę umysłową, na historię naszego rozwoju, na nasze „puste miejsca”, niewrażliwe na pewne bodźce umysłowe, na nasze nadmiernie rozwinięte jednostronne struktury. Zaczynamy drogą napięć emocjonalnych i analizy rozbijać usztywnione struktury, uwrażliwiać je wielostronnie. Nie ufamy już własnym sądom, własnemu zdaniu. Ten stan pogotowia analitycznego obrazuje znowu cytat z Nietschego (1912):

„Nigdy nie zatajaj i nie zamilcząj przed sobą tego, co by przeciw twej myśli pomyślane być mogło. Poprzysiąż sobie. Jest to najpierwszą uczciwością myślenia. Musisz codziennie toczyć bój z samym sobą. Każde zwycięstwo i każdy zdobyty szaniec nie dotyczą już ciebie, lecz prawdy, ale też każda twa porażka nie dotyczy już również ciebie”.

(more…)

24 Maj 2008

Wolna Wola albo możliwość Czynienia

Filed under: Czwarta Droga,Ezoteryka,Psychologia — iza @ 17:20
Tags: , ,

Ci co podążają za tą częścią siebie, która jest wielka – stają się wielkimi.
Ci co podążają za tą częścią siebie, która jest mała – stają się małymi.

Myślę, że każdy zaznajomiony z tematyką szeroko pojętej IV Drogi odnajdzie w poniższym tekście idee takie jak: wiele „ja”, umysł drapieżnika, bankructwo, śmierć starego „ja”, fałszywa osobowość i prawdziwe „Ja”… A wola to po prostu możliwość Czynienia.

Kazimierz Dąbrowski

Akt woli występuje w sytuacjach, w których dochodzi do zderzenia się dwóch lub więcej tendencji czy czynności, które pozostają w postawie sprzecznej do siebie. W procesie przygotowawczym aktu woli biorą udział czynności wyobrażeniowe i afektywne, wahania, opory, przedstawienie argumentów za i przeciw o mniejszej lub większej sile, a w końcu decyzja wykonania danej czynności. Akty woli są tym silniejsze, wysiłek przy podejmowaniu decyzji jest tym większy, im siły tendencji przeciwnych są bliższe równości. Inteligencja organizuje wtedy po obu stronach swoje „za i przeciw”, swoje argumenty, które są narzędziem zespołów emocjonalnych, układających się w różne kombinacje w zmiennym, falującym prądzie narastającej walki tendencji. Tam, gdzie nie ma walki tendencji, tam nie ma aktu woli. Wybór czysto intelektualny, przy braku silniejszej komponenty przeżyciowej, nie związany z walką i wysiłkiem dla pokonywania oporów nie dotyczy właściwie czynności woli.

Czym jest aktualnie powstający akt woli? Czy jest on tylko wyrazem aktualnie powstałego zespołu niezgodnych ze sobą intencji bez zaplecza wielu konfliktów i walk? Czy tendencje walczące nie są tylko aktualnym przejawem historii przeżyć, wyrytych w pamięci gatunku, przede wszystkim w historii przeżyć w cyklu życiowym człowieka? Myślę, że z reguły akt woli jest czynnością seryjną, łańcuchową, związaną z wielu konfliktami, wielu oporami, z wielu przezwyciężeniami na drodze rozwoju filo-i ontogenetycznego z towarzyszącą tej czynności pamięcią afektywną. Akt ten jest wyrazem postawy emocjonalnej związanej z typem psychofizycznym danego osobnika.

Akt woli powstaje więc na tym terenie, na którym poprzedzały go inne różnorodne akty woli. Oznacza on zatem rozdzielenie się, rozluźnienie, rozbijanie dwóch czy więcej tendencji, dwóch czy więcej ich zespołów, z których jedne z ich antycypacjami ulegają osłabieniu lub nawet zanikowi, a inne utwierdzają się, rosną, potężnieją. Akt woli jest więc jedną z nawarstwionych czynności na danym terenie i w danym zakresie, posiadającą bogatą historię na mniejszym lub większym wycinku historii danej jednostki.

Akt woli może dotyczyć czynności zewnętrznych i oporów wewnętrznych, ale istotą jego jest konflikt wewnętrzny.

Jak już wskazywałem — wysiłek woli wzmaga się w warunkach sił tendencji przeciwnych zbliżonych do równości. W dążeniu do osobowości będzie on rezultatem walki dynamizmów tzw. niższych i wyższych. Wysiłek woli może jednakże wymagać bardzo dużego napięcia i w takich warunkach, kiedy niższe poziomy są wprawdzie wyraźnie opanowane, ale dążenie do ideału, potrzeba związania się i zjednoczenia z wyższą hierarchią wartości jest tak duża, że napięcie nie maleje, natomiast „trawi” jednostkę, potrzeba „pełnego”, kompletnego zaprzeczenia niższym warstwom swej osobowości. Tendencja ta, którą można by — na jej bardziej wykształconym poziomie — nazwać instynktem śmierci, dąży niekiedy do zniszczenia życia biologicznego jednostki, albo do wywołania w niej cierpień, które potęgowałyby jej dążenie do zespolenia się z wyższymi wartościami. Taki stan jest więc charakterystyczny dla osobników dążących do doskonałości.

W drodze do osobowości wola będzie się utożsamiać z coraz wyżej wznoszącym się ośrodkiem dyspozycyjno-kierowniczym, tak jak na niższym poziomie utożsamiała się z instynktem samozachowawczym, instynktem walki, mocy itd. Czynności woli w życiu codziennym są szczegółowymi przejawiami tych wielkich sił.

Na niższych poziomach życia ludzkiego wola tworzy całość z popędem, który z większym lub mniejszym natężeniem, na szerszym lub węższym terenie życia osobniczego i grupowego przejawia się jako taki. W ujęciu Nietschego (1909—1910) problem ten przedstawia się następująco:

„Nad jednym panuje konieczność w postaci namiętności, nad innym jako przyzwyczajenie do słuchania i posłuszeństwa, nad trzecim jako sumienie logiczne, nad czwartym jako kaprys i zadowolenie swawolne ze zboczenia z drogi. Lecz wszyscy oni będą szukali wolności swej woli właśnie tam, gdzie każdy z nich najsilniej jest związany: jest to tak, jak gdyby jedwabniik szukał wolności swej woli w tym, że snuje nić. Skąd to pochodzi? Widoczne, iż stąd, że każdy tam się uważa za najwolniejszego, gdzie jego odczuwanie życia jest największe, więc jak się rzekło — już to w namiętności, już to w obowiązku, już to w poznawaniu, już to w swawolności”.

„Wola” jest więc na niższym poziomie życia wyrazem zintegrowanego popędu lub popędów. Jeżeli te popędy tracą na swojej integracyjności, zaczynają wyraźnie demonstrować działanie woli. W przypadku wysokiego rozwoju jednostki jest ona wyrazem jej zintegrowanej na wyższym poziomie psychiki. W okresie dezyntegracji manifestuje się ona w rozterkach i kolizjach i jest ona funkcją dynamizmów zdezyntegrowanych, dążących do integracji wtórnej, do osobowości, której wola staje się funkcją coraz bardziej utożsamiającą się z nią samą, a przez to samo coraz mniej wolną.

Na wyższym poziomie rozwoju nie wola jest wolna, lecz wolna jest osobowość.

– –
Dąbrowski, K. (1964). 0 dezyntegracji pozytywnej: [On positive disintegration:] Szkic teorii rozwoju psychicznego człowieka poprzez nierównowagę psychiczną, nerwowość, nerwice i psychonerwice. Warszawa: Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich.

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: