PRACowniA

28 lutego 2017

Retoryka wojenna na temat Iranu i „zlecony przez Trumpa” atak w Jemenie: III wojna światowa wcale się nie zbliża – ta wojna toczy się TERAZ

Niall Bradley
Sott.net
8 lutego 2017 19:10 UTC

© kokpit.aero -- Niepotwierdzone zdjęcie przedstawiające wrak przemiennopłata US MV-22 Osprey, który miał „twarde lądowanie” podczas „niespodziewanego nalotu na Al-Kaidę” w prowincji Al-Bajda, w środkowym Jemenie, 28 stycznia 2017

© kokpit.aero — Niepotwierdzone zdjęcie przedstawiające wrak przemiennopłata US MV-22 Osprey, który miał „twarde lądowanie” podczas „niespodziewanego nalotu na Al-Kaidę” w prowincji Al-Bajda, w środkowym Jemenie, 28 stycznia 2017

Retoryka amerykańskiego rządu w stosunku do Iranu osiągnęła ostatnio poziom nienotowany od czasów administracji Busha, a powodem tego zdaje się być ciąg wydarzeń z ostatnich kilku tygodni, jakie miały miejsce w Jemenie i jego okolicach. Ataki USA z użyciem dronów i naloty na jemeńskie obiekty były przeprowadzane przed, w trakcie i po inauguracji Trumpa, ale uwagę amerykańskich mediów przyciągnął dopiero atak jednostki specjalnej USA (Navy Seals 6) w środkowym Jemenie 28 stycznia b.r.

Dwa dni po inauguracji Trumpa amerykańskie drony „zabiły w Jemenie pięciu przywódców Al-Kaidy”. Operacja odbyła się bez wiedzy Trumpa (a więc i bez jego zgody), ponieważ jego poprzednik uwolnił Pentagon od nadzoru wykonawczego w zakresie działań wojennych z wyłącznym użyciem dronów. Machina wojenna USA jest, w pewnym sensie, rozumna. Zazwyczaj działa bez oficjalnego przywództwa, decyzji czy udziału „cywilnego rządu”. To samo dotyczy wielu ataków dronowych, przeprowadzonych w „okupowanych przez ISIS Syrii i Iraku” w okresie przed inauguracją oraz w pierwszych dniach prezydentury Trumpa.

Tak więc chociaż większość ludzi może zakładać, że w okresie między usunięciem starej administracji i wprowadzeniem nowej wszystkie takie operacje byłyby wstrzymane, wcale tak się nie dzieje, co jest dość wyraźnym dowodem, że polityka zagraniczna USA funkcjonuje niezależnie od Białego Domu.

(more…)

Reklamy

6 lutego 2017

Jak skuteczny atak rakietowy Hutich na „saudyjski okręt” zmienił się w „samobójczy atak motorówki”

Filed under: Polityka,Wydarzenia bieżące,Świat wokół nas — iza @ 21:38
Tags: ,

Joe Quinn
Sott.net
4 lutego 2017 23:00 UTC

Gdzieś około 30 stycznia (nikt nie wie na pewno) „saudyjska fregata” na Morzu Czerwonym została trafiona przez coś, co spowodowało wielki wybuch i zabiło, podobno, dwóch „saudyjskich marynarzy”. Irańskie media poinformowały, że saudyjska fregata została trafiona przez pocisk przeciwokrętowy. Wkrótce po tym saudyjskie media podały, że był to atak terrorystyczny, przeprowadzony przez „łodzie samobójcze”, czyli niewielkie łodzie motorowe załadowane materiałem wybuchowym. Zachodnie media początkowo powtórzyły irański raport, ale potem poprawiły ten błąd na korzyść saudyjskiej wersji – o „samobójczym statku zbrojnym” sterowanym przez bandę terrorystów „Al-Kaidy” o dzikim spojrzeniu. Jak więc było? Logika podpowiadałaby, że był to pocisk rakietowy. Już wcześniej, w październiku, Huti wystrzelili rakietę w okręt Emiratów i pomysł, że fregata marynarki, znajdująca się na otwartym morzu, pozwoliłaby jednej lub kilku małym łodziom załadowanym nawozem podejść wystarczająco blisko, aby zdetonować ładunek, jest śmiechu wart. Dlaczego więc rząd saudyjski i zachodnie rządy, i media kłamią na ten temat?

Żeby zrozumieć, dlaczego zachodniemu społeczeństwu zapodano to kłamstwo, trzeba wiedzieć parę rzeczy.

Po pierwsze, jako ogólna reguła, wszystko złe (jak martwi żołnierze, zestrzelony samolot lub skutecznie zaatakowany okręt), co zdarza się amerykańskim wojskowym za granicą, powinno, w miarę możliwości, być zatuszowane i zabezpieczone przed dotarciem do szerszej publiczności, ponieważ obraz armii amerykańskiej jako niezwyciężonej jest bardzo, bardzo ważny dla wzmocnienia mitu amerykańskiego ekscepcjonalizmu.

(more…)

17 sierpnia 2015

USA, Brytania i Saudi blokują wprowadzenie wolności i demokracji w Jemenie. Znowu.

Zanim (wkrótce) zamieścimy bardziej aktualne informacje o sytuacji w Jemenie, trochę kontekstu historycznego.

Joe Quinn
Sott.net
28 marca 2015

Jemen – walka o kontrolę

Czteroletnia już rewolucja „Hutich” w Jemenie nie ma swojej kolorowej nazwy, ponieważ nie była wspierana przez zachodnie mocarstwa. W istocie, przez zachodnie rządy i prasę nie jest nawet nazywana rewolucją – jest nazywana „zbrojnym powstaniem” albo „rebelią”, jak w Iraku. A wszyscy wiemy, że walki z amerykańskim wojskiem w Iraku prowadzone są przez terrorystów, zgadza się?

Dla tych, którzy nie nadążają za obowiązującym leksykonem: powszechne rebelie miejscowej ludności przeciwko narzuconym przez USA władcom (jak w Jemenie) nazywane są „powstaniem” a ich uczestnicy – grupami bojówkarzy pod przywództwem „terrorystów”. Z drugiej strony, ograniczone rebelie, sprowokowane i inscenizowane przez siły amerykańskie i zwrócone przeciwko rządzącemu, którego Stany chcą usunąć (jak na Ukrainie), nazywa się rewolucją „zwolenników wolności”.

Jemen pod dyktaturą Brytyjczyków

W przeszłości Jemen był podzielony na dwie części – północną i południową. W latach 1839-1967 Południe było bezpośrednio kontrolowane przez Brytyjczyków, jako część ich Imperium. Po I wojnie światowej i upadku Imperium Otomańskiego Północ uzyskała niepodległość, podczas gdy Południe pozostało brytyjską kolonią.

Brytyjski żołnierz grzecznie prowadzi z Jemeńczykami lekcję gimnastyki

Portowe miasto Aden w Jemenie Południowym uważane było za kluczowy punkt dla obrony brytyjskich interesów imperialnych na Bliskim Wschodzie, w rejonie Zatoki Perskiej i na Oceanie Indyjskim. Dopiero w maju 1956 roku podsekretarz stanu w ministerstwie ds. kolonii, Lord Lloyd, powiedział, że „w najbliższej przyszłości nie byłoby rozsądnie ani sensownie, ani w interesie mieszkańców kolonii, aspirowanie do czegokolwiek więcej niż pewien stopień wewnętrznego samorządu” [1]. Oczywiście Jemeńczycy nie byli zbyt entuzjastycznie nastawieni do wiecznej służalczości wobec Brytyjczyków, którzy mieli skłonność do prowokowania osobliwego ludobójstwa w ramach swoich podbojów kolonialnych.

(more…)

8 listopada 2012

Natychmiast po reelekcji Obama bombarduje Jemen

Filed under: Polityka,Wydarzenia bieżące — iza @ 19:25
Tags: , , ,

John Glaser
AntiWar
7 listopada 2012 20:34 CST

© Unknown

Nie minął nawet jeden dzień, a już ponownie wybrany prezydent Obama zarządził kolejny atak dronów w Jemenie. Za Huffington Post:

W środę rano, kiedy wielu Amerykanów przeczesywało dane wyborców i wyniki głosowania w reelekcji prezydenta Baracka Obamy z ostatniej nocy, czytniki Twittera użytkowników śledzących wydarzenia w Jemenie zapełniły się doniesieniami o innego rodzaju prezydenckiej imprezie: atak amerykańskich dronów zabił tam kilkanaście osób.

Nie było możliwości uzyskania pewności, czy uderzenie było rzeczywiście dziełem Amerykanów, a nawet czy to w ogóle był atak dronów, choć wszystko na to wskazuje.

„Wszystkie znaki (po zmroku, podejrzenia mieszkańców, cel) wskazują na to, że Sanhan [jemeńska wioska, niecałe 40 km od Sany] został zaatakowany przez amerykańskie drony” – napisał na Twisterze niezależny dziennikarz Adam Baron, przebywający w Jemenie.

Potwierdziło to kilku innych analityków.

Rzecznik Białego Domu nie odpowiedział na prośbę o komentarz. Jeśli to był amerykański atak, oczywiście musiał zostać zatwierdzony przez Obamę.

Wojna prowadzona z użyciem bezzałogowych samolotów narusza zarówno prawo krajowe, jak i międzynarodowe, i jedynie głęboka pogarda administracji Obamy dla przejrzystości w rządzie stoi na przeszkodzie poddania jej zbadaniu przez społeczeństwo prawo. Co jest poza prawem, jest terroryzmem.
– –
Bezpośredni odnośnik: Obama atakuje Jemen
Źródło: SOTT.net za AntiWar
Przekład: PRACowniA

1 lipca 2011

Globalna rewolucja

Sott Editors
Sott.net
27 kwietnia 2011 11:11 CDT

Kontynuacja poprzedniej części Łączenie punktów: Nadchodzą zmiany na Ziemi [czyli ciąg dalszy podsumowania ubiegłego roku i pierwszych miesięcy bieżącego].

© Unknown

Jak w górze, tak i na dole.

Ziemia przechodzi dramatyczne zmiany. Pełno jest burz śnieżnych i powodzi, tornad i przedwczesnych upałów; serie potężnych trzęsień nawiedzają społeczeństwa; technologiczne osiągnięcia zwracają się przeciwko nam wskutek chciwości i zaniedbań, zaś na niebie co i rusz pojawiają się cuda i dziwy, o jakich czytaliśmy w relacjach z dawnych epok.

Masy ludzkie są jednym z elementów składających się na pełny obraz kosmosu i jako takie odgrywają swoją w tym rolę, idącą zresztą w parze z „wojną bogów” toczoną na górze. Czy jest tak dlatego, że ludzie instynktownie czują, iż dzieje naszej planety zbliżają się do punktu zwrotnego? Czy może zostali sprowokowani przez swoich przywódców, którzy uznali, że czas zacieśnić pętlę kontroli w obawie utraty zasobów i przywilejów u progu czasu próby? (more…)

11 stycznia 2010

Łączenie punktów: cz. 3 – Łgarstwo Mossadu

Terror-szoł

A wszystkie te atrakcje dzięki Wojnie z Terrorem™!

Były szef Mossadu, Efraim Halevy, ostrzegł w tym miesiącu [listopad] świat przed możliwością nuklearnych zamachów terrorystycznych. Musi wiedzieć co mówi, skoro był członkiem organizacji znanej z działań sprzyjających tworzeniu terroryzmu, których przykładu nie trzeba szukać daleko: niedawno przez przypadek wyszło na jaw, że Mossad szkoli swoich rekrutów w szlachetnej sztuce podkładania „atrap” bomb pod samochody. Jedyne prawdziwe zagrożenie przypuszczenia nuklearnego ataku terrorystycznego stanowi oczywiście Izrael; jego wysłannicy urzędujący w USA udali się do Chin na dwa tygodnie przed wizytą Obamy, aby ostrzec Chińczyków, że w przypadku gdy ci nie dostosują się do polityki Izraela, mającej na celu ukrócić legalne dążenia Iranu do zdobycia energii atomowej, USA będą bezradne wobec izraelskiego ataku na Iran. Więcej o tym poniżej.

Podejrzewamy jednak, że w ostrzeżeniu Havleya przed ‚brudnymi bombami’, jak i w całej kwestii broni atomowej, kryje się jeszcze inny przekaz: Władza Realna jest z pewnością  świadoma coraz częściej ekspolodujących w atmosferze bolidów, w związku z czym spodziewa się pogorszenia kosmicznej pogody w nadchodzących latach. Jak zobaczycie na poniższych filmach, nie jest wcale niemożliwością, by błysk meteoru eksplodującego w atmosferze wziąć za wybuch atomowy –  albo być celowo wprowadzonym w błąd.

© Mossad - Według Iranu napis “ministerstwo Sepah” - jego nieistniejący organ – dowodzi, że zdjęcia ujawnione przez Izrael są sfałszowane.

Mossad był zamieszany w porwanie statku, który miał rzekomo przewozić broń z Iranu dla libańskiego Hezbollahu. Ujawnieniu ładunku towarzyszyły krzyki Izraela oskarżające Iran o zbrodnie wojenne. Aferę zdradzało jednak wiele szczegółów, jak choćby fakt, że tego samego dnia ONZ debatowało właśnie nad zbrodniami wojennymi Izraela! Co więcej, po ujawnieniu przez Izrael zdjęć rakiet i amunicji znalezionych na pokładzie Francop, irańska agencja informacyjna przedstawiła dowód na to, że owe zdjęcia zostały sfałszowane. Chodzi tu o zdjęcia ukazujące skrzynie, na których widnieje napis ‚ministerstwo Sepah’, nieistniejący już organ irańskiego rządu.

Interesujący pod wieloma względami był zamach bombowy, który wykoleił pociąg na linii Moskwa-St. Petersburg i zabił 26 osób był. Otóż dwa lata temu doszło do zamachu także na tej samej trasie, oraz do drugiego, tego samego dnia, w Dagestanie. Po drugie, przez pięć dni nikt nie przyznawał się do zamachu, a gdy już to nastąpiło, pojawił się znajomy scenariusz: ugrupowanie nazywające się „Mudżahedinami Kaukazu” na czele z Doku Umarowem, poszukiwanym czeczeńskim terrorystą, wydało stosowny komunikat na stronie internetowej. Co chyba najbardziej intrygujące, w zamachu zginął czołowy bankier Kremla, Borys Jewstratikow. Kolejnym dowodem wskazującym na przemyślność autorów operacji jest fakt, że drugi ładunek zdetonowano już po wykolejeniu pociągu i istnieją podejrzenia, że tym razem celem byli śledczy przebywający na miejscu.

(more…)

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: