PRACowniA

5 września 2017

Czy istnieje związek pomiędzy polityką zagraniczną i terroryzmem?

Steve Hewitt
Fair Observer
4 czerwca 2017

@SOTT

 

Lider Partii Pracy Jeremy Corbyn został ostro skrytykowany za sugerowanie takiego związku podczas kampanii w niedawnych wyborach powszechnych w Wlk. Brytanii.

Co jest jednak przyczyną terroryzmu? Nieuniknionym skutkiem krwawego ataku na koncert w Manchesterze podczas wyborów do Parlamentu było zdominowanie dyskursu politycznego i medialnego przez to pytanie. I bardzo słusznie! Zwrócono bowiem po raz któryś z rzędu uwagę na rolę polityki zagranicznej Zachodu (w tym Wlk. Brytanii), jako motywatora ekstremistycznych ataków.

W pierwszym publicznym przemówieniu [2]  po ataku w Manchesterze [3], Corbyn poruszył kwestię tych konsekwencji polityki zagranicznej UK. Rezultatem były wielokrotne ostre ataki ze strony Konserwatystów i części mediów za rzekome zrzucanie na Wlk. Brytanię [4] winy za ten akt terroru.

Równie nieuniknione jak te zarzuty było sprowadzanie całej debaty do formułki „albo-albo” – albo zamach w Manchesterze był w 100% winą brytyjskiej polityki zagranicznej [5], albo ta polityka nie miała absolutnie nic wspólnego z zamordowaniem 22 osób i okaleczeniem wielu innych.

Jedno jest pewne – wszystkie bez wyjątku rządy Wlk. Brytanii, bez względu na orientację, głośno i kategorycznie zaprzeczały istnieniu jakiegolwiek tego typu związku [6], co nie powinno nikogo dziwić. Począwszy od lejburzystowskiego gabinetu Tony’ego Blaira, poprzez koalicję Konserwatystów i Liberałów Dawida Camerona, a kończąc na obecnej ekipie Theresy May, żaden nie jest zainteresowany otwartym dyskutowaniem tej kwestii.

Wojna w Iraku, polityka zagraniczna i terroryzm

Co jednak mówią na ten temat osoby i organizacje odpowiedzialne za ochronę Zjednoczonego Królestwa przed terroryzmem? Ich opinia jest od wielu lat o wiele bardziej wycieniowana oraz potwierdza znaczącą rolę polityki zagranicznej jako motywatora terroryzmu. Twierdzą też, że podsyca ona poczucie wiktymizacji, które jest wykorzystywane przez werbowników ekstremizmu do zasilania szeregów ich organizacji.

Jak ostatnio przypomniała witryna „The Intercept” [7], w 2003 roku Joint Intelligence Committee (Komitet Agencji Wywiadowczych), reprezentujący brytyjskie agencje wywiadu, jednoznacznie i zdecydowanie ostrzegł rząd Tony’ego Blaira, że napaść na Irak spowoduje „poważny wzrost” zagrożenia terroryzmem, łącznie z atakami na terenie Wlk. Brytanii, ze strony Al-Kaidy i innych „organizacji terrorystycznych i niezależnych operatorów”.

Wkrótce potem, w 2004 roku, angielski rząd opublikował raport pt. „Young Muslims and Extremism” („Młodzi muzułmanie i ekstremizm”) [8]. Został on rozesłany do urzędników państwowych wyższych szczebli, zanim, rok później, w wyniku przecieku, dostał się do mediów. Raport w jednoznaczny sposób odniósł się do brytyjskiej i zachodniej polityki zagranicznej jako źródła gniewu i frustracji wśród młodych brytyjskich muzułmanów:

„Wydaje się, że szczególnie silną przyczyną rozczarowania i niezadowolenia muzułmanów, a szczególnie muzułmańskiej młodzieży, jest obserwowany przez nich  ‘podwójny standart’ w polityce zagranicznej zachodnich rządów, a szczególnie USA i Wlk. Brytanii (często także rządów krajów muzułmańskich). Ma to szczególne odniesienie do konceptu ‘Ummy’, tj. wiary, że wszyscy wyznawcy należą do jednego ‘meta-narodu’ [interesującym faktem jest, że podobne podejście mają też żydzi – przyp. tłum]. Idea ta wywarła, jak się zdaje, silny wpływ na opinię niektórych muzułmanów nt. polityki rządu JKM wobec krajów muzułmańskich.”

Dodatkowo raport stwierdził, że „powszechnie obserwowana stronniczość Zachodu wobec Izraela w konflikcie palestyńskim” podsyca „wśród światowej społeczności muzułmanów od dawna zakorzenione poczucie krzywdy i niesprawiedliwości”. Zasugerował też, że po ataku 9/11 poczucie to znacznie się zaostrzyło i że szeroko rozpowszechniona jest wiara, iż Wlk. Brytania stanęła po stronie prześladowców, biorąc udział w „Wojnie z Terrorem” w Iraku i Afganistanie.

Inny paragraf raportu, mający związek z polityką zagraniczną, jest wciąż bardzo aktualny. Stwierdza, że „Rozczarowanie i gniew mogą umocnić poczucie bezsilności wobec trudnej sytuacji muzułmanów, zwłaszcza gdy brak jest jakichkolwiek ‘wentyli bezpieczeństwa’, pozwalających na otwarte i legalne wyrażanie frustracji, gniewu, czy sprzeciwu”.

Sugeruje to, że tłamszenie dyskusji na temat brytyjskiej polityki zagranicznej nie tylko przynosi efekt przeciwny do zamierzonego, ale jest potencjalnie bardzo niebezpieczne [9].

W 2005 roku, kilka tygodni przed samobójczymi zamachami 7/7 w londyńskim metrze, w których zginęły 52 ofiary, Joint Terrorism Analysis Centre przekazało rządowi Blaira kolejne ostrzeżenie. Organizacja, złożona z reprezentantów brytyjskich służb wywiadowczych i policji, stwierdziła [10], że wydarzenia w Iraku „w dalszym ciągu są źródłem motywacji i centralnym aspektem działalności terrorystów w Zjednoczonym Królestwie”.

A wreszcie, najbardziej otwarta ze wszystkich jest wypowiedź byłej szefowej MI5, Elizy Mannigham-Buller,  w cyklu transmitowanych w 2011 roku przez radio BBC Reith Lectures. Pierwszy z tych wykładów, p.t. „Terror” [11], zdecydowanie powiązał ataki 7/7 z napaścią na Irak:

„[Napaść na Irak] zwiększyła zagrożenie terroryzmem, gdyż przekonała wielu ludzi, że Osama Bin Laden mówi prawdę głosząc,  że islam jest obiektem zachodniego ataku. Stworzyła arenę dla głoszonego przez niego dżihadu, skłaniając wielu jego zwolenników, w tym obywateli brytyjskich, do udania się do Iraku, by atakować zachodnie wojska okupacyjne. Wykazała też jasno, że polityka zagraniczna i krajowa są ze sobą powiązane. Interwencje za granicą mają echo na gruncie domowym. Nasz udział w irackiej awanturze skłonił niektórych młodych brytyjskich muzułmanów do zasilenia szeregów organizacji terrorystycznych”.

Słuchałem tego wykładu na żywo, w wypakowanej sali, a wsród audytorium byli liczni brytyjscy politycy. W pierszym rzędzie krzeseł siedziała ówczesna Minister Spraw Wewnętrznych Theresa May. Nie przypuszczam, by mogła przegapić podstawową tezę Elizy Mannigham-Buller, że „zagraniczna i wewnętrzna polityka są ze sobą splecione”.


Artykuł został pierwotnie opublikowany przez „The Conversation

O Autorze

Steve Hewitt jest starszym wykładowcą na Wydziale Historii uniwersytetu w Birmingham. Był prezesem Brytyjskiego Towarzystwa Studiów Kanady. Jest autorem wielu książek i artykułów nt. historii Kanady oraz spraw bezpieczeństwa i wywiadu, zarówno historycznych jak i współczesnych. Zajmuje się badaniami naukowymi nt. tych kwestii w USA, Wlk. Brytanii i Kanadzie oraz analizą kontr-terroryzmu, taktyk policyjnych, szpiegowskich i wywiadowczych przy użyciu informatorów i tajnych operatorów. Studiuje również i wykłada historię Kanady i anty-amerykanizmu.

Od Tłumacza

Jest prawie pewne, że rządzący na Zachodzie politycy, a także sprzymierzone z nimi media głównego nurtu, świetnie zdają sobie sprawę, że przemoc stosowana na Bliskim Wschodzie i w Afryce ma ścisły związek z wewnętrznym zagrożeniem terrorystycznym i że zagraniczne interwencje oraz sytuacja w Palestynie są znaczącymi, choć nie jedynymi źródłami terroryzmu. Zarówno jednak imperialne elity polityczne amerykańskiego hegemona, jak i elity jego krajów satelickich są do tego stopnia uzależnione od niezbędnego im do wygrywania wyborów poparcia finansowych, przemysłowych, wojskowych i syjonistycznych grup nacisku, że zaprzestanie awanturniczej i hegemonistycznej polityki zagranicznej jest obecnie niemożliwe. Tak więc polityka zachodnia ma dwa drastycznie sprzeczne ze sobą nurty – z jednej strony niekończące się i nieograniczone interwencje zbrojne w świecie islamu, z drugiej przyjmowanie uchodźców i uciekinierów przed ich skutkami.  Sprzeczność ta, jeśli będzie kontynuowana, doprowadzić może prędzej czy później do konsekwencji politycznych o wiele bardziej tragicznych niż pojedyncze zamachy terrorystyczne, w których ginie ułamkowa w porównaniu z innymi przyczynami śmierci na Zachodzie liczba ofiar.

Przypisy

[1] https://theconversation.com/uk/topics/manchester-attack-38954

[2] http://www.newstatesman.com/politics/staggers/2017/05/jeremy-corbyn-speech-terrorism-and-foreign-policy-full-text

[3] https://www.fairobserver.com/region/europe/manchester-attack-islamic-state-terrorism-uk-news-53901/

[4] http://www.telegraph.co.uk/news/2017/05/26/jeremy-corbyn-condemned-crass-appalling-timing-speech-linking/

[5] https://medium.com/@jonasspooner/blowback-in-manchester-and-why-quilliam-must-be-investigated-f9472be1f26c

[6] http://www.middleeasteye.net/essays/proving-link-between-british-foreign-policy-and-domestic-terrorism-516596279

[7] https://theintercept.com/2017/05/23/british-intelligence-warned-tony-blair-of-manchester-like-terrorism-if-the-west-invaded-iraq/

[8] http://www.globalsecurity.org/security/library/report/2004/muslimext-uk.htm

[9] Książka Aruna Kundnani „The Muslims Are Coming! Islamophobia, Extremism, and the Domestic War on Terror”, szczegółowo omawia podejście rządów zachodnich do zagrożenia radykalizacją muzułmańskiej młodzieży i metody używane do jej zapobiegania, które, polegając na zastraszaniu, procesach pokazowych będących często wynikiem prowokacji, po pierwsze przypominają walkę z opozycją w krajach dawnego Bloku Wschodniego, po drugie, całkowicie blokują kanały legalnej dyskusji i opozycji. (przyp. tłum).

[10] https://www.theguardian.com/uk/2005/jul/19/july7.uksecurity4

[11] http://downloads.bbc.co.uk/rmhttp/radio4/transcripts/2011_reith3.pdf

Tłumaczenie nadesłane: Herstoryk

Reklamy

17 czerwca 2017

Najwyższy czas, by po atakach w Manchesterze i Londynie rozważyć inne podejście do kwestii bezpieczeństwa

Od Tłumacza

Liczba zamachów terrorystycznych w krajach zachodnich szybko rośnie. Służby wywiadowcze i policja wydają się być w znacznym stopniu nieskuteczne wobec zamachowców – „samotnych wilków”, niemających żadnych oficjalnych powiązań z ISIS, wbrew jego przechwałkom.

Jeśli liczba ataków będzie rosła, rządy krajów zachodnich mogą stanąć w obliczu klęski w wojnie 4 generacji z bliskowschodnimi rewolucjonistami-rebeliantami, spowodowanej kosztami politycznymi i pieniężnymi zamachów. Być może to właśnie doprowadziło do przełamania tabu przez Jeremy’ego Corbyna. Po raz pierwszy wysokiej rangi polityk wielkiej zachodniej partii politycznej powiedział otwarcie coś, o czym eksperci mówią od dawna – że jedną z głównych przyczyn terroryzmu są zachodnie interwencje na Bliskim Wschodzie i wywołany przez nie krwawy chaos. Czy będzie to miało jakikolwiek wpływ na realną politykę, nie wiadomo.

Andrew Smith
6 Czerwca 2017
Open Democracy

Tradycyjna reakcja na ataki terrorystyczne wcale nie poprawia naszego bezpieczeństwa.

Ćwiczenia RAF. Flickr/Defence Images. Some rights reserved.

 

O wiele za często politycy koncentrują się nad kwestią bezpieczeństwa dopiero po tragicznych atakach jak te w Manchesterze i Londynie. Typowe reakcja jest militarystyczna i „siłowa”, ale czy zwiększa to w jakimkolwiek stopniu nasze bezpieczeństwo?

Przywódca angielskich lejburzustów, Jeremy Corbyn, miał rację twierdząc – po potępieniu sprawców – że to kombinacja cięć socjalu i ciągłych zagranicznych interwencji prowadzi wzrostu zagrożenia terroryzmem [1].

(more…)

11 czerwca 2017

Katar, Arabia Saudyjska, islamski terroryzm i angloamerykański establishment

Joe Quinn
Sott.net
7 czerwca 2017 10:09 UTC

„Cudnie jest robić z wami interesy wojenne, wasza najwyższa głowoodrąbywaczość”

W ciągu ostatnich kilku dni „zbiegi okoliczności” i powiązania sypały się gęsto, jedno po drugim. W mrugnięcie oka można coś przeoczyć, więc polecam śledzenie codziennych analiz na Sott.net.

Najpierw mieliśmy atak terrorystyczny na moście w Londynie, zaledwie dwa tygodnie po bombie w Manchesterze i na tydzień przed być może najważniejszymi w tym pokoleniu brytyjskimi wyborami parlamentarnymi.

W ostatnich dniach niespodziewanie zafundowano nam groteskowy spektakl z „wystawieniem” Kataru jako sponsora dżihadyjskiego terroryzmu przez arcysponsora dżihadyjskiego terroryzmu. To zupełnie jakby McDonalds oskarżał Burger Kinga o sprzedawanie niezdrowej żywności, więc rzecz jasna za tą „sprzeczką” kryje się coś więcej, niż się na pierwszy rzut oka wydaje (lub niż donoszą media). Oskarżenia rzucone przez Saudów zaledwie kilka dni po ataku terrorystycznym na londyńskim moście najwyraźniej miały na celu przekazanie przesłania: „Obwiniać Katar, a nie nas!”

Nie bez związku ze sprzeczką tych miłośników dżihadyjskiego terroryzmu jest długo już odkładany „drażliwy” raport brytyjskiego rządu w sprawie finansowania przez Saudów terroryzmu w Wlk. Brytanii. Ten raport jest oczywiście jeszcze bardziej „drażliwy”, jeśli wziąć pod uwagę zbliżające się wybory w Wielkiej Brytanii, w których rząd Konserwatystów [establishment] (który ma niezwykle bliskie relacje z saudyjskimi obcinaczami głów i bardzo lubi sprzedawać duże ilości broni) usiłuje uzyskać „mandat” Brytyjczyków na kolejnych pięć lat finansowanego przez Arabię terroryzmu na brytyjskiej ziemi, nie mówiąc już o Syrii, Libii, Iranie i wszędzie tam, gdzie masowe mordowanie cywilów może być z pożytkiem wykorzystane do geopolitycznych celów.

 

(more…)

30 Maj 2017

Polityczny kontekst czasu ataku terrorystycznego w Manchesterze jest podejrzany

Joe Quinn
Sott.net
23 maja 2017 14:30 UTC

Biorąc pod uwagę fakt, że islamski terroryzm był najbardziej wpływowym politycznym i społecznym memem ostatnich 17 lat, motywy „muzułmańskiego ataku terrorystycznego” w brytyjskiej hali koncertowej na dwa tygodnie przed brytyjskimi wyborami powszechnymi mogą być bardziej złożone, niż się na pierwszy rzut oka wydaje.

Co jeszcze bardziej podejrzane, okoliczności tego wydarzenia wydają się być celowo zaplanowane, co z kolei jasno wskazuje, że celem był bezpośredni atak na reputację lidera Partii Pracy Jeremy’ego Corbyna. Bezpośrednio po tym, jak w 2015 roku został on przewodniczącym Partii Pracy, brytyjskie media uznały, że dążenie Corbyna do ustanowienia pokoju w północnoirlandzkim konflikcie pomiędzy irlandzkimi katolikami i państwem brytyjskim czyni z niego łatwy cel. W styczniu b.r. brytyjski Minister Spraw Zagranicznych Boris Johnson bronił prowadzenia rozmów z Donaldem Trumpem argumentem, że jest to lepsze niż rozmowy z Jeremym Corbynem, który „namawia do rozmawiania z IRA”.

(more…)

4 kwietnia 2016

Kto wysadza w powietrze ludność cywilną Europy?

Sott.net
22 marca 2016

© vesti24 / Instagram

Kiedy poprzednim razem fala zamachów bombowych była skierowana przeciwko europejskim obiektom cywilnym, obwiniono o nią grupy „lewicowe” lub „komunistyczne”. Ostateczne prawda wyszła na jaw i okazało się, że te ugrupowania zostały celowo wrobione, a prawdziwymi sprawcami były zespoły swego rodzaju „komandosów”, pracujące bezpośrednio pod imperialną egidą NATO, innymi słowy USA, ich agentów i ideologicznych zwolenników w Europie.

Celem tamtych zamachów bombowych i strzelanin było podzielenie, zmanipulowanie i kontrolowanie opinii publicznej przy pomocy strachu, propagandy, dezinformacji, wojny psychologicznej, agentów prowokatorów i operacji terrorystycznych pod fałszywą flagą, co miało umożliwić zachodnim rządom, a w szczególności rządowi Stanów Zjednoczonych, osiągnięcie własnych strategicznych celów. Te strategiczne cele były wpisane w „zimnowojenną” ideologię niedopuszczenia do tego, by do organów władzy wykonawczej w Europie dostały się lewicowe, socjalistyczne lub komunistyczne partie, bowiem groziłoby to osłabieniem wpływów Stanów Zjednoczonych, a co za tym idzie, wzmocnieniem znaczenia (obecnie już byłego) Związku Radzieckiego.

(more…)

7 października 2015

Sadystyczni saudyjscy książęta oraz podżegacze wojenni z Waszyngtonu kontra cywilizowane rosyjskie siły

Harrison Koehli
Sott.net
26 września 2015, 15:39 UTC

Meczet Baitul Futuh w Londynie

Dzisiaj (w sobotę, 26 września) wybuchł pożar w największym meczecie w Europie, Baitul Futuh w Londynie. Ukończony w 2003 roku, zbudowany na powierzchni 2 hektarów, może pomieścić nawet 10 tysięcy osób. Budowa kosztowała 15 milionów funtów (23 miliony dolarów). Jego parter i pierwsze piętro stoją w płomieniach, nad ugaszeniem pożaru pracuje około 70 strażaków oraz 10 wozów strażackich. Brak jakichkolwiek informacji na temat przyczyny pożaru i osób rannych bądź uwięzionych w budynku.

Zdarzenie to ma miejsce zaledwie trzy dni po ponownym otwarciu największego rosyjskiego meczetu, Moskiewskiego Meczetu Katedralnego o całkowitej powierzchni 19 tys. metrów kwadratowych, który także może pomieścić ponad 10 tys. osób. Zbudowany w 1904 roku, został kompletnie przebudowany w ciągu ostatnich 4 lat. Podczas wielkiego otwarcia obok prezydenta Rosji Władimira Putina przemawiali także prezydent Turcji Recep Erdogan oraz przywódca Palestyny Mahmud Abbas.

Zważywszy na obecne wydarzenia polityczno-religijne, kontrast pomiędzy tymi dwoma zdarzeniami nie mógłby być bardziej wyrazisty.

(more…)

22 września 2015

Bzdety MI5

Craig Murray
Craigmurray.org.uk
21 września 2015 22:17 UTC

Podczas ostatniej dekady, odkąd londyński zamach 7/7 wypadł już z tej statystyki, tylko jedna osoba w Wielkiej Brytanii straciła życie w wyniku islamskiego ataku terrorystycznego. Powtarzam: tylko jedna osoba w Wielkiej Brytanii straciła życie w wyniku islamskiego ataku terrorystycznego. Tym tragicznym wyjątkiem był Lee Rigby.

Zamordowanie Rigby’ego pokazało, jak łatwo terroryści mogą dokonać jakiejś zbrodni. Dwóch mocno roztrzepanych nigeryjskich oszołomów zarżnęło go nożami. To smutna prawda, że jeśli paru wariatów ni z tego, ni z owego postanowi zabić kogoś na ulicy, mają sporą szansę na sukces.

Właśnie dlatego tylko szaleńcy mogą dawać wiarę wielokrotnym zapewnieniom, wciąż przez te dziesięć lat powtarzanych przez MI5, że liczbę tych zdeterminowanych, fanatycznych i świetnie zorganizowanych terrorystów można liczyć w tysiącach – którym jednak, mimo dziesięciolecia niezmordowanych wysiłków, nie udało się zabić nikogo więcej. Według MI5 tylko w tym roku agencja ta wykryła aż sześć spisków terrorystycznych, ale na szczęście udało jej się uchronić przed nimi społeczeństwo.

(more…)

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: