PRACowniA

1 kwietnia 2016

To nie Irak i Syria stworzyły ISIS, ale my

Bulent Gokay
Open Democracy
22 marca 2016 r.

Jakiś czas po atakach w Paryżu ISIS zeszło na drugi plan, tak jakby ta organizacja terrorystyczna znikła w sinej dali i straciła wpływ na nasze codzienne życie.

Stacja metra Maalbeek/Maelbeek, 2012 r. © Wikicommons/ stalebg. Some rights reserved.

 

Tragiczne poranne wydarzenia na brukselskim lotnisku i w metrze zaszokowały świat i stworzyły podwyższone poczucie zagrożenia, w podobny sposób jak zeszłoroczny styczniowy atak na redakcję Charlie Hebdo i późniejsze, listopadowe, przypisywane ISIS ataki w Paryżu. Wkrótce potem jednak, po tych właśnie atakach, uwaga mediów skoncentrowała się na czymś innym, ISIS stało się wczorajszymi nowinami, tak jakby ci terroryści przestali istnieć, lub wynieśli się na kraj świata, skąd nie mogą już zakłócać naszej codzienności.

(more…)

Reklamy

10 grudnia 2015

Sojusznicy USA uwalniają więzionych bojowników Al-Kaidy, żeby dołączyli do walki przeciwko Asadowi

Eric Zuesse
Sott.net
1 grudnia 2015 r.

We wtorek, 1 grudnia b.r., z libańskiego więzienia została zwolniona część czołowych działaczy Al-Kaidy. Mają dołączyć do prowadzonej przez USA wojny przeciwko Baszarowi al-Asadowi.

Katar – amerykański sojusznik w zamiarze pozbycie się Asada i główny sponsor Bractwa Muzułmańskiego – negocjował z neutralnym rządem Libanu wymianę 26 więzionych dżihadystów z Al-Kaidy na 16 libańskich żołnierzy, którzy zostali pojmani w Libanie przez Al-Kaidę.

Libańska i syryjska Al-Kaida nosi nazwę Al-Nusra. Wspomnianych żołnierzy Front Al-Nusra pojmał tego lata w Libanie.

Liban odzyska swoich 16 żołnierzy, a Al-Kaida (Al-Nusra) swoich 26 bojowników, razem z byłą żoną założyciela ISIS, szejka Ibrahima Abu Bakr al-Baghdadiego. Tak pisał o niej w nagłówku swojego artykułu 21 lutego tego roku londyński Daily Mail: „Ubóstwiana przez wszystkich, intrygancka narzeczona ISIS – hipnotyzująca opowieść o żonie szefa terroru, kobieta inspirująca dziewczęta do dołączania w krwawe szeregi”. Zatem znowu jest wolna i może wrócić w szeregi sił dowodzonych przez USA.

Kolejnym uwolnionym członkiem Al-Kaidy jest szejk Mustafa al-Hujairi, którego 20 marca 2014 r. gazeta Al-Akhbar (artykuł przetłumaczył ten portal internetowy) opisała jako „przywódcę grupy zbrojnej, która zapewnia logistyczne wsparcie powiązanym z Al-Kaidą Frontowi Al-Nusra, Brygadom Abdullaha Azzama i Państwu Islamskiemu w Iraku i Lewancie (ISIL)”. Zgodnie z artykułem Al-Hujairi dowodził 200 ludźmi.

(more…)

31 lipca 2015

Naćpani dżihadyści będą zrzucać nam na głowy bomby z cywilnych dronów

Joe Quinn
Sott.net
29 lipca 2015

© AFP Photo / Dominique Faget

Brytyjskie służby bezpieczeństwa, znane są ze swojej histerycznej obsesji na punkcie przerażania brytyjskiej opinii publicznej przez notoryczne powtarzanie fałszywych zagrożeń. Ostatnio użyły brytyjskiej prasy brukowej do stwierdzenia, że IS (zastępcza armia CIA/Mosadu/Saudich, wcześniej znana jako ISIL/ISIS) może z łatwością użyć dronów w wersji dla majsterkowiczów, dostępnych po przystępnej cenie, do zrzucenia materiałów wybuchowych na imprezy sportowe i kulturalne, odbywające się na wolnym powietrzu (ale oczywiście nie na budynki brytyjskiego rządu czy wywiadu), powodując masowe ofiary śmiertelne, a całe przedsięwzięcie może być filmowane pokładową kamerą. Następnie takie nagrania zostałyby przekazane Ricie Katz i jej grupie SITE w celu załadowania ich na Youtube. Tym samym cały dramat będzie dostępny dla szerokiej masy odbiorców.

Brytyjski dziennik Daily Express dowiedział się od anonimowego źródła związanego ze zwalczaniem terroryzmu, prawdopodobnie z wydziału propagandy agencji MI5, że „grupy terrorystyczne od jakiegoś już czasu próbowały przeprowadzić atak bombowy z użyciem dronów, ponieważ te maszyny są z każdym rokiem coraz wymyślniejsze”. Chociaż owo anonimowe źródło propagandowe z MI5 nie ujawniło, skąd wie o zamiarach dżihadystów, to wziąwszy pod uwagę fakt, że brytyjski wywiad od dawna jest znany z podpuszczania islamskich bojowników do przeprowadzania „ataków terrorystycznych” przeciwko ludności cywilnej, tak naprawdę wcale nie musiało nic ujawniać.

(more…)

31 Maj 2015

Czy ISIS jest produktem rządu USA? A czy na pustyni jest piasek?

Joe Quinn
Sott.net
28 maja 2015 09:15 UTC

Przylepcie im brody i… stworzeni przez USA rebelianci „Contras” w Nikaragui

Jak wiemy z oficjalnych zapisów historycznych, w ciągu ostatnich 100 lat na obszarze położonym na wschód od Ameryki Południowej po Azję Południowo-Wschodnią (i wszędzie pomiędzy) amerykańskie władze notorycznie tworzyły grupy terrorystyczne i wykorzystywały je do atakowania rządów i populacji obcych krajów, które głupio nie chciały patrzeć na świat przez okulary upstrzone w gwiazdy i paski. Dwa przykłady z dziesiątek podobnych to Nikaragua i Indonezja.

W 1985 roku, podczas przesłuchania przed senacką podkomisją ds. badania wydatków rządowych na operacje USA w Nikaragui, senator Patrick J. Leahy (Demokrata z Vermont) powiedział ówczesnemu sekretarzowi stanu George’owi P. Shultzowi: „Rośnie ilość dowodów potwierdzających podejrzenia, że Contras powszechnie stosowali przemoc wobec ludności cywilnej. Niepokoi mnie, że pieniądze naszego rządu idą do organizacji, która popełnia zbrodnie. Otrzymałem złożone pod przysięgą oświadczenia ofiar zbrodni, straszne fotografie”.

Shultz był tu dość oszczędny w słowach. Demokratycznie wybrany rząd sandinistów był przez rząd USA postrzegany jako zagrożenie dla amerykańskich korporacji i możliwości eksploatowania przez nie zasobów Nikaragui. Kontynuując tradycję, którą Stany Zjednoczone były już podówczas ustanowiły w co najmniej pięciu innych krajach Ameryki Południowej, które odrzuciły amerykańską korporacyjną grabież swojej ziemi, rząd USA zdecydował się sfinansować, uzbroić i wyszkolić grupę terrorystów, znanych jako „Contras” lub „kontrrewolucjoniści”.

(more…)

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: