PRACowniA

1 lipca 2011

Globalna rewolucja

Sott Editors
Sott.net
27 kwietnia 2011 11:11 CDT

Kontynuacja poprzedniej części Łączenie punktów: Nadchodzą zmiany na Ziemi [czyli ciąg dalszy podsumowania ubiegłego roku i pierwszych miesięcy bieżącego].

© Unknown

Jak w górze, tak i na dole.

Ziemia przechodzi dramatyczne zmiany. Pełno jest burz śnieżnych i powodzi, tornad i przedwczesnych upałów; serie potężnych trzęsień nawiedzają społeczeństwa; technologiczne osiągnięcia zwracają się przeciwko nam wskutek chciwości i zaniedbań, zaś na niebie co i rusz pojawiają się cuda i dziwy, o jakich czytaliśmy w relacjach z dawnych epok.

Masy ludzkie są jednym z elementów składających się na pełny obraz kosmosu i jako takie odgrywają swoją w tym rolę, idącą zresztą w parze z „wojną bogów” toczoną na górze. Czy jest tak dlatego, że ludzie instynktownie czują, iż dzieje naszej planety zbliżają się do punktu zwrotnego? Czy może zostali sprowokowani przez swoich przywódców, którzy uznali, że czas zacieśnić pętlę kontroli w obawie utraty zasobów i przywilejów u progu czasu próby? (more…)

Reklamy

1 października 2010

Łączenie Punktów: Pogwizdywanie na cmentarzysku (2)

SOTT Editors
Sott.net
14 sierpnia 2010

Ostatnie dni Imperium

Sześć miesięcy minęło, od kiedy Haiti zostało zrównane z ziemią – jak silnie podejrzewamy, w wyniku aktu ekoterroryzmu [PL], który unicestwił 250 tys. ludzi, kolejnych 1,5 miliona pozbawił dachu nad głową – a miliardy dolarów ofiarowane przez społeczność międzynarodową do tej pory nie dotarły do potrzebujących. Większość poszkodowanych nie ma bezpiecznego schronienia, dostępu do czystej wody pitnej, prądu czy podstawowej opieki lekarskiej. Następny huragan, jaki przejdzie przez ten najbiedniejszy kraj na zachodniej półkuli, tylko dopełni aktu zniszczenia. Zachodnie media wtórują oficjalnym komunikatom podając, że akcję rekonstrukcji „spowalniają” wewnętrzne spory i dezorganizacja wśród ofiarodawców, a winą za „brak przywództwa” obarczają rząd na Haiti, który został „sparaliżowany bezczynnością”.

© Mustafa Khalili/guardian.co.uk - - Port-au-Prince nadal leży w ruinach

Szczytem obłudy jest zrzucanie winy na haitański rząd. Jak podała pewna agencja pomocowa, w rzeczywistości ma miejsce wręcz odwrotna sytuacja. Rekonstrukcja okazała się wielką klapą, ponieważ to rząd amerykański (poprzez Billa Clintona i bezkonkurencyjnego „Dubya”) postawił się na czele projektów, które bardziej nastawione są na „spełnianie woli państw-ofiarodawców – głównie USA i UE – niż na pomoc samym Haitańczykom”. Wiedzieliśmy, że tak się stanie, kiedy już w styczniu ujrzeliśmy sępy kapitalizmu krążące nad Haiti. Zgraja 12 tysięcy żołnierzy amerykańskich stacjonujących na wyspie została wycofana przed 1 czerwca, udaremniwszy wcześniej wybuch powstania przeciwko, słowami Patricka Martina, „marionetkowemu prezydentowi, René Prévalowi, oraz mikrej elicie haitańskich multimilionerów”:

(more…)

28 sierpnia 2010

Łączenie Punktów: Krew Zatoki, oblężenie Iranu i szpiegowskie zagrywki (2)

Wojny kokainowe

© Bernandino Hernandez/AP - Strefa wojenna: Meksykańscy żołnierze piechoty morskiej wkroczyli na ulice Acapulco po strzelaninie, do jakiej doszło 16 czerwca. Państwowa gazeta podała, że 14 czerwca, w ramach wojen narkotykowych toczonych w całym kraju, wykonano egzekucje na 96 osobach. Była to największa liczba ofiar w ciągu jednego dnia od grudnia 2006 roku, kiedy prezydent Meksyku, Felipe Calderon, ogłosił wojnę przeciwko kartelom narkotykowym.

W ciągu ostatnich czterech lat handel narkotykami na granicy USA z Meksykiem pochłonął ponad 23 tysiące ofiar, dając skalę porównywalną do formalnie wyznaczonej ‘strefy wojennej’. W ostatnich tygodniach pojawiły się doniesienia o okropnościach w Ameryce Środkowej, które przyćmiewają zbrodnie ery Reagana. Napięcie wzdłuż granicy sięgnęło zenitu, gdy amerykańscy agenci zastrzelili dwóch Meksykanów, wśród których był 15-letni chłopiec stojący po meksykańskiej stronie granicy, trafiony w głowę za to, że rzucał kamieniami w barak strażników. Psychopatyczni funkcjonariusze ochrony, strzelający do dzieci na punktach kontrolnych… wszystko nabiera sensu, bowiem za budowę ogrodzenia wzdłuż granicy USA i Meksyku odpowiada ta sama korporacja, która postawiła Mur Apartheidu przechodzący przez Palestynę. Kiedy agenci FBI przybyli na miejsce, by „pozyskać” dowody, ich meksykańscy koledzy zagrozili im śmiercią, jeśli tylko przekroczą granicę, co spowodowałodalszy wzrost napięcia pomiędzy stronami.

Masowe morderstwa są codziennością na północy Meksyku, ale zabójczy apetyt bandidos nie słabnie, sądząc po rosnących stosach ciał. 11 czerwca meksykańskie służby porządkowe odnalazły 20 zastrzelonych osób w Ciudad Madero w stanie Tamaulipas, zaś 9 czerwca na terenie ośrodka odwykowego w północnym stanie Chihuahua zabitych zostało kolejnych 19 osób, w sposób przypominający egzekucję. 15 czerwca w stanie Michoacan niezidentyfikowani sprawcy zastrzelili 10 policjantów i zranili wielu innych. Kilka godzin później, w wyniku rozruchów w więzieniu w mieście Mazatlan zginęło 28 więźniów. Niemal wszystkie te morderstwa były „ściśle związane z nielegalnym handlem narkotykami” (co oznacza, że jedynym opłacalnym źródłem utrzymania dla milionów Meksykanów, wyniszczonych imperializmem USA, jest nielegalny handel narkotykami). Wkrótce potem gazety pisały o tragicznej śmierci piosenkarza Sergio Vegi, zamordowanego w trakcie trasy koncertowej, i to kilka godzin po tym, jak zaprzeczył doniesieniom o swojej śmierci na stronie portalu rozrywkowego La Oreja. W innej wielkiej strzelaninie 19 kilometrów od granicy z Arizoną zginęło 21 osób, a 6 zostało rannych, najpewniej w ramach walki gangów o wpływy nad trasami przerzutu nielegalnych imigrantów. Zaraz potem w Ciudad Juarez, gdzie w ciągu trzech ostatnich lat zamordowano 4300 osób, zginęła prokurator stanu Chihuahua wraz z jednym ochroniarzem.

(more…)

23 lipca 2010

Łączenie Punktów: Zemsta Izraela, broń jądrowa i ekobójstwo w Zatoce (2)

Sott Editors
Sott.net
08 czerwca 2010 11:16 EDT

Nuklearne zagrywki

© Xinhua/Reuters - Demonstranci z transparentami uczestniczący w marszu przeciwko broni nuklearnej. Nowy Jork, 2 maja 2010.

Nowojorska konferencja ONZ, jaka odbyła się w tym miesiącu, poświęcona była rozbrojeniu nuklearnemu, stając się krokiem naprzód w kwestii międzynarodowego porozumienia co do utworzenia na Bliskim Wschodzie przed 2012 rokiem strefy wolnej od Broni Masowego Rażenia, a co za tym idzie, przynajmniej zatrzymania nuklearnego wyścigu. Jednocześnie jednak, język konferencji wskazuje, że obecnie istotnie istnieje „wyścig zbrojeń nuklearnych”, podsycany rzekomo przez Iran, przy czym Izrael jest gdzieś na dalszym planie. Prawda jednak jest taka, że nie ma żadnego „wyścigu”. Na Bliskim Wschodzie tylko jeden kraj ma broń atomową. Izrael ma jej tyle, że mógł nawet pozwolić sobie na sprzedaż kilku bomb południowoafrykańskiemu reżimowi apartheidu w 1975 roku. Sam Izrael nie uczestniczył w konferencji, ponieważ nie jest sygnatariuszem Układu o Nierozprzestrzenianiu Broni Jądrowej (NPT). Oczekuje pewnie, że świat przymknie oko na jego bomby i uda, że Izrael nie posiada broni jądrowej. Dzięki temu do przyjęcia będzie zaprzeczenie, jakoby państwo to stanowiło zagrożenie dla Bliskiego Wschodu i całego świata. Niechęć USA co do wydania wiz irańskim delegatom biorącym udział w konferencji jest zrozumiała, zważywszy na wiadomość, jaką Irańczycy mieli do przekazania – że „broń nuklearna to największe zagrożenie dla świata” – stoi ona bowiem w jawnej opozycji do propagandy syjonistów, zarzucającej Iranowi pościg za technologią nuklearną, którą będzie mógł „powalić” Izrael. Podczas gdy tysiące ludzi wyszły na ulice, by wyrazić poparcie dla świata bez bomb atomowych, amerykańscy gospodarze nie szczędzili sił, by oddalić dyskusję na temat arsenału Izraela.

Jedyną głową państwa obecną na konferencji był prezydent Iranu, Ahmadineżad. Słuchając mass mediów można było odebrać wrażenie, że ten „maniak” groził zniszczeniem całego świata. Sprawdźmy więc, co przegapiły setki delegatów, kiedy na znak protestu opuściły salę w trakcie jego przemowy:

Broń nuklearna to ogień zagrażający ludzkości, a nie środek bezpieczeństwa.”

„Posiadanie tej broni nie jest powodem do dumy – jest raczej odrażające i haniebne”, powiedział Ahmadineżad.

„Jeszcze bardziej haniebne jest grożenie użyciem jej. Nie da się tego porównać do żadnej zbrodni w historii”, oświadczył.

Bez wątpienia to majaczenie szaleńca, wygłoszone do tego w kraju z ponad 5000 bombami atomowymi. Czego spodziewają się po nas Izrael i USA, gdy słyszymy takie słowa? Mamy myśleć, że Ahmadineżad łże w żywe oczy? A może uwierzyć, że był to zręczny manewr stwarzający pozory pokojowych intencji Iranu, podczas gdy ten po cichu buduje bomby, którymi „zmiecie Izrael z powierzchni ziemi”? To właśnie, że Iran niezmiennie apeluje o światowy pokój i nuklearne rozbrojenie, każe USA i Izraelowi wytężać siły, by przekonać nas, że jest dokładnie odwrotnie.

(more…)

11 marca 2010

Łączenie Punktów: Masowy mord na Haiti, samolotowy szał na niebie (2)

Druga część styczniowego odcinka Łączenia Punktów, a w niej:

– Cel: Iran
– Barack Barbarzyńca
– Dziedzictwo Blaira
– Świńskie zamieszanie
– Climategate raz jeszcze
– Biegun Północny grozi ruszeniem na południe
– Egzopolityka trafia do mainstreamowych mediów
– Kosmiczna Pogoda
– Przebijanie zasłony

Cel: Iran

© eyeranian.net

W czasie gdy „cywilizowany świat” obrzucał Iran oszczerstwami za jego ostrą reakcję w związku z „protestami opozycji” (będącymi w rzeczywistości próbami rozjątrzenia zamieszek w Iranie), styczeń obfitował w potajemne działania podejrzanych grup terrorystycznych. Jedną taką akcję udaremnił Pakistan, aresztując kilku uzbrojonych Amerykanów w prowincji graniczącej z Iranem. Następnie, na jednej z ulic Teheranu zamordowany został fizyk biorący udział w irańskim programie atomowym. Jako dowód, że za zabójstwem miałby stać irański reżim podano, iż fizyk popierał kandydata na prezydenta, Mir Hosajna Musawiego, co jednak odrzucił nawet Haaretz stwierdzając, że w historii tego reżimu nigdy nie doszło do podobnego przypadku. USA oczywiście zaprzeczyły jakiemukolwiek udziałowi w zabójstwie, za to mieszczące się w Los Angeles ugrupowanie monarchistów, znane jako Związek Królewski Iranu, przyznało się do zamachu już kilka godzin po zajściu. Tymczasem na ulicy irańskiej prowincji (ostanu) Chorasan Razawi doszło do eksplozji „amatorskiego ładunku wybuchowego”, w której zginął przechodzień. Do walki przyłączyło się także ugrupowanie milicji z irackiego Kurdystanu, Partia Wolności Kurdystanu (PJAK), biorąc odpowiedzialność za zabójstwo irańskiego prokuratora niedaleko granicy z Turcją. Zaraz po tym incydencie doszło do potężnej eksplozji, która wstrząsnęła bazą wojskową na południu kraju.

Otaczające Iran ugrupowania o konkurujących ze sobą separastycznych ideologiach i zarazem wspólnych korzeniach, sięgających organów wojskowych i aparatu bezpieczeństwa Imperium Zła, mają za cel maksymalnie zinfiltrować Iran, równocześnie dokonując aktów terroru. I tak, Jundullah na wschodzie, Mudżahedin Chalik (MKO) na zachodzie, PJAK na północy, oraz rywalizujące frakcje rojalistów – Związek Królewski Iranu oraz Irańskie Królewskie Zgromadzenie – zaatakują wszędzie tam, gdzie im wskażą ich tajni zleceniodawcy.

Rząd Iranu, pomimo narastających rzezi oraz oblężenia ze wszystkich stron, niewzruszenie dąży do zachowania swojej pozycji. Śledztwo dotyczące zamieszek w dniu Aszury pod koniec grudnia wykazało, że w ich wywołaniu kluczową rolę odegrało irackie MKO. W uderzającym podobieństwie do Nedy Soltani – „męczenniczki za demokrację” zabitej w podejrzanych okolicznościach w czerwcu – w wyniku grudniowych zamieszek zginął siostrzeniec Musawiego,  również zastrzelony z „nietypowego pistoletu”, to znaczy nie używanego przez irańskie służby bezpieczeństwa, i tak jak Nedę, zastrzelono go z dala od głównego miejsca protestów.

(more…)

5 marca 2010

Łączenie Punktów: Masowy mord na Haiti, samolotowy szał na niebie (1)

Pierwsza część styczniowego odcinka Łączenia Punktów, a w niej:

– Haiti: Morderstwo Spółka z o.o.

– Lotniczy obłęd

– Cyberwojna z Chinami


© Associated Press - Inwazja Chickenhawk. Oddziały USA lądują na trawniku przed pałacem prezydenckim w Port-au-Prince, zdewastowanym precyzyjnie wymierzonym atakiem

Minął już rok, od kiedy Obama zdobył władzę na fali euforii ludzi, którzy wierzyli, że nadciąga on z odsieczą w tych traumatycznych czasach. Istotnie, przyniósł nadzieję nielicznym, ale nie ludzkości. Istotnie, przyniósł zmianę, niestety jest to zmiana na gorsze. Za starannie przygotowanym wizerunkiem człowieka pokoju i za cieniutkią zasłoną dobrych intencji kryją się ciemne siły, które używają amerykańskiej machiny rządowej jako Broni Masowej Zagłady.

W bieżącym odcinku Łączenia Punktów zobaczymy, jak Imperium Zła za jednym zamachem zdziesiątkowało ludność kolejnego kraju i dokonało nań inwazji. Na pierwszym froncie działań wojennych Pentagonu, dążącego do całkowitej dominacji, pojawiła się broń środowiskowa i cybernetyczna ze wsparciem bezzałogowych samolotów typu Reaper. Po Specjalnym Świątecznym Spektaklu Al Kaidy, w styczniu wystąpiła fala histerycznych wstrząsów wtórnych, których złowrogie implikacje przejawiają się na wielu płaszczyznach.

Przy mroźnej zimowej scenografii spowijającej całą północną półkulę, wieża globalnego ocieplenia sypie się w gruzy. Zmowa wielkich rządów i wielkich firm farmaceutycznych, mająca na celu zaszczepienie nas przeciwko nieistniejącej pandemii, jest jedynie maską, pod którą skrywa się prawdziwa pandemia zagrażająca ludzkości: psychopaci niosący ze sobą ukierunkowane zamachy,  wojny, tortury, toksyczne szczepionki… a następnie zrzucający na ludzkość winę za tego konsekwencje. Sumienia nie ochroni żadna szczepionka, zrobić to może jedynie świadomość obecności wśród nas drapieżców. „Świńska grypa” zdaje się ustępować, ale świnie trzymają się mocno.

Jeśli w 2010 roku wydarzenia nadal toczyć się będą w takim tempie, to ludzkość czeka ostra jazda. Trzymajcie się –  wyruszamy w podróż po styczniowych wydarzeniach. (more…)

9 lutego 2010

Łączenie Punktów – cz.3: Tajna Grupa przedstawia…

Trzecia i ostatnia w tym miesiącu część grudniowego odcinka „Connecting the Dots”, a w niej:

Tajna Grupa przedstawia: Świąteczny numer w wykonaniu Al Kaidy®
Iran i Wenezuela walczą do końca
Piekielny Izrael – zupełnie jak naziści
Krygujący się Berlusconi
Witając Nowy Rok kieliszkiem „Błękitnego Złota”
Rozsupływanie zagwozdki

SOTT Editors
Sott.net
08 stycznia 2010 13:57 EST

Tajna Grupa przedstawia: Świąteczny numer w wykonaniu Al Kaidy®

W ostatnich latach mieliśmy wiele absurdalnych „spisków terrorystycznych”, jednak świąteczny numer Al-Kaidy® był chyba największą ze wszystkich kpiną Tajnej Grupy. Zachęcamy czytelników do zapoznania się z artykułem Joe Quinna The Underwear Bomber – Crushing Freedom With Phony Arab Terrorism. Ukazuje on rażące nieścisłości w niedorzecznej historyjce o Faruku Abdulmutallabie i jego wybuchowej bieliźnie. Incydent byłby świetną komedią, gdyby nie niósł ze sobą tak poważnych konsekwencji wymierzonych w zwykłych ludzi na całym świecie.

Przed Państwem wstrętni Izraelczycy

Alhaji Abdulmutallab: nigeryjski muzułmanin z imienia, bankier patokratów z natury

Młodym Farukiem niewątpliwie posłużył się zachodni wywiad. Powiązania zaczynają się od jego ojca, bajecznie bogatego bankiera, toteż przyjrzyjmy mu się bliżej. Naszą uwagę zwróciło to odkrycie dokonane przez Gordona Duffa w „Veterans Today”:

Znamy kilka faktów. Otóż jego tatuś, jeszcze gdy pełnił funkcję kierownika finansowego nigeryjskich zakładów zbrojeniowych (DICON), utrzymywał stały kontakt z Izraelem, a dokładniej – z Mossadem. W Nigerii wszystko jest pod ich kontrolą, od produkcji broni po walkę z terroryzmem. Mimo bycia muzułmaninem, Muttalab blisko współpracował z Izraelem. O tym się nie mówi. Jego kariera bankowca jest tylko przykrywką.

We wrześniu 2008 r. Mossad zaoferował przywódcom Nigerii przeszkolenie tamtejszych sił bezpieczeństwa. Czy to z czystej ignorancji na temat przeszłości Mossadu – który nierzadko szkolił obydwie strony we wszystkich konfliktach, jakie wywołał, a tym samym czerpał podwójny zysk – czy też z racji podobnego sposobu myślenia, senator Nuhu Aliyu, przewodniczący senackiej komisji ds. bezpieczeństwa narodowego i służb wywiadowczych, zapewnił swoich rodaków, że „są oni (Mossad) profesjonalistami i zamierzają pomóc nam w szkoleniu naszych agentów wywiadu. W żadnym wypadku nie uważam, aby ich obecność w kraju stwarzała jakiekolwiek zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.”

Cóż, gdyby wiedział, co się wydarzy za miesiąc w Jemenie, pewnie przemyślałby to jeszcze raz:

(more…)

« Poprzednia stronaNastępna strona »

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: