PRACowniA

21 listopada 2012

Katalog izraelskiego bestialstwa

Filed under: Różne,Świat wokół nas — koliber @ 16:43
Tags: , , , ,

Lawrence Davidson
Redress Information & Analysis
27 października 2012

Lawrence Davidson przedstawia litanię izraelskiego bestialstwa – od czystek etnicznych, które rozpoczęły się na dobre w 1948 roku i trwają do dzisiaj, aż do wojny głodowej toczonej przeciw Gazie – oraz wymienia inne liczne akty bezmyślnego, małostkowego okrucieństwa.

Nieprzerwane zdziczenie i barbarzyństwo

W moim artykule ”America’s billboard wars: Zionists vs. the truth” powiedziałem, że organizacja syjonistyczna prowadzona przez islamofobkę Pamelę Geller zajmuje się zamieszczaniem przesłań w autobusach i metrze, wzywających do poparcia dla Izraela. Te komunikaty twierdzą, że Izrael reprezentuje “cywilizowanego człowieka” w walce z dżihadem i jego “dzikością”. Zakwestionowałem w nim zakwalifikowanie izraela do statusu cywilizowanego państwa, ale wracam ponownie do tematu wskutek niemal codziennych objawień nie mających precedensu bandyckich zachowań tego syjonistycznego tworu. To nie jest tak, że dżihadyści nie mogą czasem okazać się dzikusami; to polega na tym, że izraelski rząd wydaje się zupełnie być niezdolny do stania się czymś cywilizowanym. Na przykład:

Czystki etniczne

W dniu 16 października 2012 r. izraelska organizacja Yazkern gościła dziesiątki weteranów wojny z 1948 r., rzekomej izraelskiej “wojny o niepodległość”, aby wyrobić sobie pogląd, czym była ta walka. Weterani snuli opowieści, jakie można określić wyłącznie świadomym działaniem w celu dokonania czystki etnicznej – systematycznego niszczenia całych palestyńskich wiosek i wielu masakr. Film dokumentalny izraelsko-rosyjskiej dziennikarki, Lia Tarachansky, zajmujący się tym samym problemem, Pelestyńską Nakbą lub katastrofa, właśnie dobiega końca realizacji. Również zawiera zeznania izraelskich żołnierzy z tej wojny. Te najnowsze rewelacje uwiarygodnić mają w zamyśle twierdzenia “nowych historyków” izraela, jak np. Ilan Pappe, którzy napisali książki na podstawie błyskotliwych „dowodów” z rządowych archiwów pokazując, że jeszcze przed wybuchem wojny, która doprowadziła do powstania państwa izrael, władze syjonistyczne planowały przeprowadzenie etnicznych czystek, mających oczyścić tak bardzo, jak to tylko możliwe Palestynę z ​​nie-żydów.

Celem działań organizacji Yazkern jest przebicie się do mediów z oczyszczoną z “nacjonalistycznej mainstreamowej narracji” wersji wydarzeń z 1948 r. i towarzyszącego temu monologowi zaprzeczeniu wszelkich praw do istnienia Palestyńskiej kontr-narracji.

OK. Izraelczycy byli dzikusami w 1948 roku i tylko niewielka mniejszość będzie w stanie to przyznać. Co po się działo po “wojnie o niepodległość”? Jak się okazuje, czystki etniczne nigdy się nie skończyły.

Dogodne, długotrwałe zaprzeczanie, że one kiedykolwiek się zaczęły, pomogło ukryć fakt ich nieprzerwanego charakteru. Jednak właśnie w tym tygodniu otrzymaliśmy wiadomość, że minister obrony Ehud Barak dał rozkaz do wyburzeń 8 Palestyńskich wiosek, w jakich mieszka 1500 mieszkańców, na południowych wzgórzach Hebronu. Pretekstem do wyburzeń było to, że ziemia jest potrzebna do ćwiczeń wojskowych. Według “nowych historyków”, jest to standardowy środek rządu izraelskiego do przeprowadzania kolejnych czystek etnicznych. Jasne, że przez kilka lat izraelska armia będzie używać tej ziemi, na jakiej teraz znajdowały się zniszczone wsie. Potem nieuchronnie, powierzchnia ta stanie się miejscem nowego izraelskiego osadnictwa żydowskiego.

Głód

W dniu 20 października 2012 Al-Jazeera doniosła o izraelskich dokumentach wskazujących, że pomiędzy 2008 a 2010 izraelska armia pozwalała docierać do Strefy Gazy dostawom żywności w oparciu o przelicznik dziennego zapotrzebowania na liczbę kalorii, co stanowiło dietę minimum dla półtora miliona ludzi, doprowadzając do stanu niedożywienia.

Według izraelskiej organizacji praw człowieka Gisha “celem politycznym urzędników było toczenie wojny gospodarczej, jaka miała sparaliżować gospodarkę Strefy Gazy, a według ministerstwa obrony, tworzyć presję na rząd Hamasu”.

W zasadzie ten kęs bestialstwa miał miejsce przed 2008 r. Wróciwszy do roku 2006, Weissglass Dov, ówczesny doradca premiera Ariela Szarona, stwierdził że “chodzi o to, aby umieścić Palestyńczyków na diecie, ale nie dać im umrzeć z głodu”. Oczywiście precedensów takich można się doszukiwać w rzekomym traktowaniu europejskich żydów w latach 1930 i 1940-tych. Można zakładać, że to na podstawie tego pan Weissglass był świadomy takiej możliwości.

Jednak, podobnie jak z niehamowanym barbarzyństwem praktykowanym w “wojnie o niepodległość”, także w tym przypadku mamy do czynienia ze zdolnością do narodowego zaprzeczania faktom. Wg Gideona Levy piszącego dla Haaretz, “kraj ma wiele sposobów … zakopać głęboko szkielety albo ukryć je w szafie tak, żeby izraelczycy zbytnio się tym nie przejmowali”. Wojskowi autorzy dokumentu, który wprawił ohydny „pomysł” Weissglassa w bestialską praktykę, działają przecież w “kraju dotkniętym zupełną ślepotą”. Tak więc, obecny izraelski rząd nie musi się martwić o publiczne niepokoje w związku z powolnym, ale skutecznym niszczeniem systemu kanalizacji Gazy i uczynienia jej wody pitnej nie do spożycia.

(more…)

Reklamy

24 listopada 2010

Konwój Droga ku Nadziei – Raport SOTT

SOTT.net
17 listopada 2010

Joe Quinn z SOTT.net rozmawia z przebywającym w Atenach Kenem O’Keefe po uprowadzeniu członków konwoju Road to Hope. Konwój próbował dostarczyć do Gazy pomoc, której tak bardzo potrzebuje 1,5 miliona żyjących tam Palestyńczyków.

Dodatkowe informacje o tych wydarzeniach Czytelnik może znaleźć w oryginale na SOTT.net lub w naszym przekładzie: Kolejna misja pomocy Gazie zagrożona.

.

UWAGA: Oryginalne napisy ukażą się na ekranie po kliknięciu na „CC” na dolnym pasku wideo.

 

(more…)

18 listopada 2010

Kolejna misja pomocy Gazie zagrożona: Porwani Ken O’Keefe i aktywiści akcji humanitarnej Road to Hope zostali oskarżeni o terroryzm!

Sott Editors
Sott.net
13 listopada 2010 17:30 CST

© Road to Hope - - Członkowie konwoju Road to Hope porwani przez kapitana wyczarterowanego statku

Irlandzki aktywista na rzecz pomocy Gazie, Ken O’Keefe, został uprowadzony wraz z towarzyszami i kilkoma libijskimi policjantami przez kapitana wyczarterowanego statku, który miał przewieźć działaczy oraz ładunek z pomocą humanitarną do portu Al-Arisz w Egipcie, skąd konwój zamierzał kontynuować podróż do oblężonej Gazy drogą lądową. Kapitan wypłynął z portu w takim pośpiechu, że zerwał liny cumownicze, a jeden z samochodów konwoju został na podniesionej pod kątem 45 stopni tylnej rampie załadunkowej statku. Wygląda na to, że ktoś go w ostatniej chwili zdenerwował. Organizacja Road to Hope (Droga ku nadziei) zapłaciła kapitanowi 75.000 dolarów za przewiezienie ładunku z pomocą humanitarną do Egiptu. Poniżej O’Keefe rozmawia o tym incydencie z Hasanem Ghada z Press TV.

Według wpisów Kena na Facebooku, pracownicy akcji pomocowej są obecnie przetrzymywani przez greckie władze pod zarzutem terroryzmu, choć to ONI zostali uprowadzeni z Libii!

Strona internetowa IrritateTheState.net podaje więcej informacji o przebiegu wydarzeń:

Chcąc zdyskredytować działania na rzecz pomocy humanitarnej konwoju Road to Hope, środki kiepskiego masowego przekazu przez trzy dni próbowały przekręcać całą tę historię. W środę otrzymaliśmy wiadomość, że w efekcie sporu finansowego pomiędzy organizatorami a kapitanem i właścicielami statku misja z konwojem jest zagrożona. Następnie “Strophades IV” raptownie opuścił port z 10 członkami konwoju i 7 Libijczykami (włącznie z przedstawicielami władz) na pokładzie. Jak widać na filmie, statek opuścił port nie dopełniwszy standardowej procedury, z otwartą tylną klapą i w czasie, kiedy jeden z pojazdów konwoju wciąż stał na rampie.

Statek dotarł dzisiaj do portu w Grecji i kapitan statku oskarżył teraz pracownikow akcji pomocowej o to, że są „terrorystami”, twierdząc, że statek został porwany przez konwój. Obecnie pracownicy misji znajdują się nadal na pokładzie i są tam przetrzymywani bez [oficjalnego] postawienia im jakichkolwiek zarzutów.

Najnowsze oświadczenie zatrzymanych:

Zostaliśmy porwani w libijskim porcie Derna przez kapitana i załogę “Strophades IV”. Kapitan i załoga opuścili już statek i teraz na pokładzie przetrzymują nas władze greckie.

Dziesięciu z nas jest przetrzymywanych … pod groźbą użycia broni przez… grecki oddział SWATu, w małym pomieszczeniu 2,5×2,5 m. Powiedziano nam, że jeśli się ruszymy, to nas zastrzelą. Poprosiliśmy o miejsce do spania, dostęp do prysznica, do telefonu i Internetu oraz o pomoc konsularną – wszystkie prośby zostały odrzucone. W ciągu ostatnich 48 godzin mieliśmy jedną puszkę Coca-Coli i jedną kanapkę. Jedyna dostępna woda jest w toaletach. Żeby cokolwiek móc zrobić, musimy prosić o pozwolenie, nawet na skorzystanie z toalety. Nie mamy żadnego statusu. Nie znamy charakteru zarzutów, pod jakimi jesteśmy przetrzymywani, i czujemy się zupełnie bezbronni. Prosimy wszystkich o wywarcie presji na rząd grecki i domaganie się zakończenia tego koszmaru. Chcemy, żeby władze greckie nas uwolniły i pozwoliły nam bezpiecznie dostać się do Libii, gdzie będziemy mogli dołączyć do pozostałych członków konwoju Road to Hope i ruszyć dalej z pomocą humanitarną do Palestyny.

Ostatni post Tauqira „Tox” Sharifa na Facebooku brzmi:

HELP!!! Zostałem zatrzymany na łodzi i aresztowany wraz z 9 innymi członkami konwoju. Potrzebujemy pomocy każdego z was plz dajcie znać wszystkim mediom, że greckie władze próbują oskarżyć nas o nielegalne zajęcie łodzi, kiedy to my zostaliśmy porwani. Jesteśmy traktowa…ni bardzo źle przez greckie władze. Jesteśmy przetrzymywani jako ZAKŁADNICY!

Organizatorzy proszą, żeby ludzie dzwonili i pisali do lokalnych greckich ambasad i domagali się natychmiastowego uwolnienia pracowników pomocy i pozwolenia im na powrót do Libii w celu dołączenia do reszty konwoju i kontynuowania misji.

– –
UAKTUALNIENIE: Godzina 01:30 CET, niedziela, 14 listopada – wszyscy pracownicy akcji charytatywnej są aresztowani, zakuci w kajdanki i uwięzieni przez grecką policję portową.

UAKTUALNIENIE 2: O godz. 07:30 (CET) Ken O’Keefe zamieścił następującą wiadomość na swojej stronie na Facebooku:

Jesteśmy w Grecji, wolni. Próbowano, ale grecki rząd w końcu zachował się właściwie.

UAKTUALNIENIE 3: poniedziałek, 15 listopada – Załoga konwoju Road to Hope upubliczniła nagranie wideo zrobione w tej dziwacznej chwili, kiedy ukraińskiemu kapitanowi wyczarterowanego przez nich statku odbiło i celowo taranował własną łodzią nabrzeże portu Derna w Libii, przed uprowadzeniem ich do Grecji:

Z ostatnich wiadomości – najświeższy wpis na stronie akcji Road to Hope:

Konwój ma nadzieję na zjednoczenie
18 listopada 2010

10 porwanych pracowników pomocy i 7 libijskich policjantów, którzy z nimi byli, są już w drodze powrotnej do domu (za znaczne koszty, ze względu na bardzo restrykcyjne przepisy paszportowe dotyczące nagłych sytuacji). Z Irlandii, Algierii i Wielkiej Brytanii starają się zdobyć nowe paszporty i wizy uprawniające do ponownego wjazdu do Libii, żeby dołączyć do swoich kolegów.

Nie ma zupełnie żadnej informacji od władz greckich, czy Mercedes uwięziony na staku – wraz z załadowaną nań pomocą – będzie kiedykowiek zwrócony.

Konwój wrócił do Tobruku (z pobliskiego portu Derna), gdzie może bezpieczniej czekać na swoich towarzyszy oraz na inny statek, który konwój stara sięzorganizować w celu przewiezienia wszystkich do Egiptu. Przewiduje się, że zaokrętowanie będzie możliwe najpóźniej w poniedziałek.

– –

Ten artykuł jest przekładem oryginału zamieszczonego w języku angielskim na stronie:

dokonanym przez polskich tłumaczy z grupy QFG – edytorów blogu PRACowniA.

Materiał ten został opublikowany przez SOTT.NET – projekt Quantum Future Group, Inc – i jest jego własnością. Zezwala się na kopiowanie i publiczne rozpowszechnianie pod warunkiem podania oryginalnego źródła i autora oraz żródła przekładu.

Dodatkowe informacje uzyskasz pisząc na adres: pracownia-iv@o2.pl

13 lipca 2010

Łączenie Punktów: Zemsta Izraela, broń jądrowa i ekobójstwo w Zatoce (1)

Filed under: Różne — iza @ 13:08
Tags: , , , ,

Sott Editors
Sott.net
08 czerwca 2010 11:16 EDT

© Reuters/Luke MacGregor - Propalestyńscy demonstranci protestują 1 czerwca przed izraelską ambasadą w Kensington, w zachodnim Londynie

Samospełniające się proroctwo Izraela zbliżyło się w maju do celu, kiedy zsunęła się izraelska fasada normalności i świat zobaczył prawdziwą naturę syjonistycznego projektu na Bliskim Wschodzie. Masakra niewinnych ludzi na pokładzie „Mavi Marmara” rozogniła obywateli globalnej wioski i ich żądania ostatecznego zakończenia oblężenia Gazy. Zważywszy jednak na oficjalnie potwierdzony przez ONZ fakt, że Izrael jest po zęby uzbrojony w broń jądrową, szaleństwo tego państwa jest dużo bardziej niebezpieczne. Gotowość do skorzystania z tej broni „na drodze oszustwa” wzmacnia prawdopodobieństwo sabotażowego ataku nuklearnego, przeprowadzonego dla pomszczenia nieistniejącej wiktymizacji „Światła Narodów”.

Zanalizujemy ostatnie absurdalne przypadki „krajowego terroryzmu” w USA, które miały miejsce w Nowym Jorku w przeddzień doniosłych dyskusji na temat rozbrojenia jądrowego, a także uknucie przez Koreę Północną zatopienia południowokoreańskiego okrętu „Cheonan”. Czy w obydwa wydarzenia zaangażowany był Izrael? Histeria wywołana przez te dwa ataki oraz szczególny czas, w którym je przeprowadzono, z pewnością oznaczają, że komuś zależy na odciągnnięciu uwagi od posunięć na wiellkiej szachownicy. To nie błazeńskie wysadzenie w powietrze samochodu na Times Square było w ubiegłym miesiącu prawdziwym aktem terrorystycznym w Nowym Jorku. To finansowi terroryści trzymali rząd USA w roli zakładnika, dopóki ten nie odwołał swojej decyzji, aby ukrócić zorganizowaną przestępczość na Wall Street. Czy podobnie wymyślono kryzys związany z zadłużeniem w strefie euro?

Zniszczenia w rejonie Zatoki Meksykańskiej są większe niż po  „obamowym huraganie Katrina”. To zbrodnia przeciwko Naturze, której można było łatwo uniknąć. Ziemia będzie się wykrwawiać, cieknąc olejem dopóty, dopóki dostatecznie wielu ludzi nie obudzi się ze snu. Wybuch metanu przy platformie wiertniczej Deepwater Horizon jest kolejnym sygnałem alarmowym wskazującym na niebezpieczeństwo naszego wszechobecnego i upartego myślenia życzeniowego na temat otaczającego nas świata, naszej w nim roli i konsekwencji oddania władzy w ręce najmniej zdolnych do jej używania w odpowiedzialny sposób. Jednocześnie Natura robi swoje, planeta nie przestaje się otwierać, a pęcherzyki metanu wydostają się na powierzchnię. Mieliśmy też co najmniej trzy wybuchy wulkanów, przy których skarłowaciało nagłośnione w ubiegłym miesiącu przedstawienie w wykonaniu Eyjafjallajökull. Z kolei zachowanie wielu innych wulkanów doprowadziło do ogłoszenia dla nich stanów alarmowych.

Z ważnymi wydarzeniami o znaczeniu globalnym mamy ostatnio do czynienia niemal na codziennie. Podczas gdy niektóre z nich można uznać za „zjawiska naturalne” – co świadczy o chaotycznym stanie naszego świata – inne mają rozmyślnie prowadzić do zwiększenia chaosu i odwrócić uwagę od rozpaczliwych manewrów naszych wewnątrzgatunkowych drapieżników, mających na celu utrzymanie kontroli nad gwałtownie zmieniającym się środowiskiem. Żaden czyn nie jest dla nich zbyt odrażający, żadne kłamstwo zbyt wielkie. Naród tajlandzki być może przegrał bitwę ze swoim patokratycznym rządem, ale ich walka o sprawiedliwość prowadzona przeciwko faszystowskim siłom znajduje odbicie w fali słusznego gniewu Greków, którzy nie podporządkują się w milczeniu dyktatom pozbawionych twarzy finansowych terrorystów, a także w rozchodzącej się po całym świecie fali obrzydzenia wobec barbarzyństwa Izraela.

Połączmy punkty majowego zamieszania…

Zemsta Izraela

Statek MV „Rachel Corrie”, wysłany do Aszdodu po brutalnym przechwyceniu go przez izraelską marynarkę wojenną

Flotylla okrętów, która wyruszyła w zeszłym tygodniu (tj. ostatnim tygodniu maja – przyp.) z Grecji, Turcji oraz Irlandii, była najnowszą i największą próbą przełamania blokady Strefy Gazy oraz nagłośnienia ludobójstwa grożącego Palestyńczykom ze strony Izraela. Ostatnia taka próba w 2008 roku zakończyła się klęską, kiedy izraelskie okręty staranowały statek „Dignity” w przeddzień operacji Płynny Ołów. „Didnity” ledwo udało się dopłynąć do portu w Libanie. Na jej pokładzie znajdowała się laureatka Pokojowego Nobla, Mairead Maguire, a także kandydatka Partii Zielonych na prezydenta USA, Cynthia McKinney, wraz z członkami europarlamentu oraz wolontariuszami. Jeżeli więc Izrael bez skrupułów usiłował zamordować takich dygnitarzy na międzynarodowych wodach, jakie są szanse, że następnej wyprawie nie grozi podobny okrutny los?

(more…)

31 Maj 2010

Izraelska rzeź na morzu

Gilad Atzmon
Poniedziałek, 31 maja 2010, 11:58AM

Kiedy to piszę, skala śmiertelnej rzezi przeprowadzonej przez Izrael na morzu nie jest jeszcze dokładnie znana. Jednak wiemy już, że około godziny 4 rano (lokalny czas w Gazie) setki komandosów IDF zaatakowały Flotyllę Wolności z pomocą humanitarną dla Gazy. Z prasy arabskiej dowiadujemy się, że co najmniej 16 aktywistów zostało zamordowanych, a ponad 50 zostało rannych. Po raz kolejny jest porażająco oczywiste, że Izrael nie próbuje ukryć swojej prawdziwej natury – nieludzko zbrodniczego kolektywu, napędzanego psychozą i prowadzonego przez paranoję.

Całymi dniami rząd izraelski przygotowywał społeczeństwo izraelskie do tej morskiej masakry. Powiedział, że Flotylla przewozi broń, że ma na pokładzie „terrorystów”. Dopiero wczoraj wieczorem przyszło mi do głowy, że ta złośliwa historyjka podana przez izraelskie media miała przygotować izraelską opinię publiczną do krwawej wojskowej operacji Izraela na międzynarodowych wodach. Nie popełnijcie błędu. Jeżeli ja wiedziałem, dokąd Izrael zmierza i jakie będą możliwe tego konsekwencje, to izraelski rząd i elity wojskowe były przez cały czas w pełni świadome. To, co stało się wczoraj, nie było jakimś pirackim atakiem terrorystycznym. Było to faktyczne morderstwo w biały dzień, chociaż dokonało się w ciemności.

Wczoraj o 10 wieczorem skontaktowałem się z flotyllą i podzieliłem się z nimi wszystkim tym, co wiedziałem. I oczywiście zdawałem sobie sprawę, że setki działaczy na rzecz pokoju, w większości osoby starsze, mieli bardzo małe szanse wobec izraelskiej maszyny do zabijania. Modliłem się przez całą noc za naszych braci i siostry. Rano, o godzinie 5:00 GMT wiadomość wydostała się na świat. Na wodach międzynarodowych Izrael napadł na statki niewinnego międzynarodowego konwoju, przewożące cement, papier i środki medyczne dla oblężonych mieszkańców Gazy. Izraelczycy użyli ostrej amunicji, mordując i raniąc wszystko wokół siebie.

Dziś na całym świecie zobaczymy demonstracje oraz ludzi opłakująkując naszych zmarłych. Może nawet uda nam się zobaczyć pozerstwo jakichś przyjaciół Izraela “opowiadających się” przeciwko tej rzezi. Oczywiście to nie wystarczy.

Masakra, która miała miejsce wczoraj, była operacją przedsięwziętą przez Izrael z premedytacją. Izrael chciał krwi, ponieważ uważa, że z każdym kolejnym zabitym rośnie izraelska „moc odstraszania”. Decyzja użycia setek komandosów przeciwko ludności cywilnej została podjęta wspólnie, przez izraelski rząd oraz izraelskich dowódców wojskowych. To, co widzieliśmy wczoraj, to nie był “wypadek przy pracy”. Był to w istocie instytucjonalny upadek chorego społeczeństwa, które dawno temu straciło kontakt z człowieczeństwem.

Nie jest tajemnicą, że Palestyńczycy od lat żyją w oblężeniu. Ale teraz do innych narodów należy ruszenie i wywarcie ostatecznego nacisku na Izrael i jego obywateli. Jako że wczorajsza masakra została dokonana przez powszechne wojsko, które wykonuje instrukcje „demokratycznie wybranego” rządu, od teraz każdego Izraelczyka należy uznać za podejrzanego o zbrodnię wojenną, o ile nie udowodni swojej niewinności.

Zważywszy na fakt, że Izrael zaatakował okręty płynące pod irlandzką, turecką i grecką flagą, zarówno członkowie NATO jak i kraje Unii Europejskiej muszą natychmiast zerwać swoje stosunki z Izraelem i zamknąć swoją przestrzeń powietrzną dla izraelskich samolotów.

Biorąc pod uwagę wczorajszą informację o izraelskich okrętach atomowych stacjonujących w Zatoce Perskiej, świat musi reagować szybko i radykalnie. Izrael jest teraz oficjalnie wściekły i śmiertelnie niebezpieczny. Państwo żydowskie nie tylko za nic ma ludzkie życie, ale sądząc po dotychczasowej izraelskiej kampanii prasowej prowadzącej do rzezi, Izrael rzeczywiście znajduje przyjemność w zadawaniu bólu i niszczeniu innych.

– –
źródło: Gilad Atzmon
przekład: PRACowniA

Author

Izrael dokonał barbarzyńskiego ataku na Flotyllę Wolności

Flotylla Wolności, koalicja organizacji humanitarnych i praw człowieka, która 27 maja rozpoczęła rejs statków z pomocą humanitarną do oblężonej Strefy Gazy, ok. 70 mil od izraelskiego wybrzeża została otoczona na wodach międzynarodowych przez izraelską marynarkę wojenną i rozbita.

Według ostatniej informacji, jaką nadano przez Twittera izraelscy komandosi ok. godziny 4:30 dokonali abordażu na statek turecki Mavi Marmara otwierając ogień do cywilów.

Zginęło 19 aktywistów, w tym 15 Turków a ponad 60 zostało rannych. Akcją komandosów dowodził Ehud Barak.

Według znajdującego się na pokładzie zaatakowanego statku korespondenta telewizji Al Jazeera dowódca płynącego pod banderą Turcji statku wywiesił białą flagę. W powtarzanych przez światowe telewizje nagraniach z ataku słychać wyraźnie nadawane przez dowództwo jednostki za pomocą pokładowego radiowęzła wezwanie do niestawiania oporu atakującym komandosom. Według oficjalnego stanowiska Izraela, otworzono ogień, ponieważ aktywiści zaatakowali komandosów nożami i pałkami.

Jak było pokazuje poniższy film. Niestety, nie ma dźwięku (celowo?) i trudno orzec, czy strzały padały przed abordażem, czy dopiero gdy widoczni na filmie pałkarze zaczęli tłuc komandosów. Pytanie także, czy pałkarze są rzeczywiście aktywistami, czy może agentami izraelskiego Mossadu, którzy przeniknęli do grona aktywistów, aby w chwili abordażu przeciągnąć głos opinii publicznej na stronę Izraela. Należałoby zidentyfikować pałkarzy i dowiedzieć się kim są, dlaczego nie stawiali biernego oporu i jaka jest ich przeszłość.

(more…)

19 Maj 2010

Łączenie Punktów: Syjonistyczny melodramat, krajowy terroryzm i bulle papieskie (1)

Sott Editors
Sott.net
05 kwietnia 2010 10:01 EDT

© SOTT.net

W momencie gdy północna półkula z trudem otrząsa się z jednej z najzimniejszych zim w pamięci żyjących, polemika Syjonu podgrzewa wyścig do globalnej supremacji. Czy rozłam o potencjalnie sejsmicznych proporcjach ustawił USA i Izrael na kursie kolizyjnym o globalnych konsekwencjach? A może jesteśmy świadkami zaaranżowanego dramatu, będącego jedynie najnowszym posunięciem na wielkiej szachownicy? Tajna Grupa ma nadzieję przechylić szalę na swoją stronę, nie bacząc na konsekwencje.

Czy da się dłużej powstrzymywać falę dążenia do Prawdy o 9/11? Czy po 9 latach skutecznego jej tamowania przebija się w końcu przez mur informacyjny? Przeanalizujemy niedawny łańcuch ewidentnych prób wrobienia Amerykanów w „krajowy terroryzm” na tle posunięć zmierzających do ustanowienia totalnej kontroli, zanim Prawda o 9/11 zdoła rozprzestrzenić się jak wirus. Wybuchy bomb w moskiewskim metrze noszą wszystkie znamiona operacji pod fałszywą flagą w ramach Wojny z Terrorem™ – pełno jest pochopnych ekspertyz medycznych, oficjalny przebieg wydarzeń zaprzecza zeznaniom świadków i do tego wiadomość wideo w stylu Bin Ladena. Pierwszym pytaniem, jakie zawsze powinniśmy zadawać, jest Qui bono?(kto zyska)

Papieża nie osłoni żadna modlitwa. Miernikiem wyraźnie patologicznego stanu Kościoła Katolickiego jest odwoływanie się teokracji do najbardziej odrażających oszczerstw, aby odsunąć od siebie dzień rozliczenia, a tym samym nieugięcie sprzymierzyć się z innym kultem śmierci, który odwołuje się do „religii”, aby usprawiedliwić swoją toksyczną egzystencję w Palestynie. Climategate stanowczo strąciło z ambony Kościół Antropogenicznego Globalnego Ocieplenia, któremu pozostało tylko zwiększenie skali zaprzeczania faktom, z większością stada nadal uparcie twierdzącą, że bydlęce odchody powodują zmiany klimatyczne, co natychmiast trzeba zrekompensować z pomocą „zielonego długu” w postaci limitów na emisję CO2.

Możemy was zapewnić, że nie ma na świecie prawdziwych antysemitów czy też „islamo-faszystów” mogących nam spędzać sen z powiek, jednakże istnieje mocny powiew faszyzmu o wyraźnie chrześcijańsko-syjonistycznym odorze wydostającym się na powierzchnię jak metan z dna oceanicznego. Przedstawimy rosnącą rolę piechurów pod rozkazami psychopatów, istnych Uruk-hai Patokracji, i odnotujemy zwycięstwa wypracowane w marcu przez skrajnie prawicowe partie polityczne Europy. Przeciwwagą  dla rosnącego faszystowskiego przypływu są obiecujące oznaki przebudzenia ludzi i ruch oporu przeciwko trendom entropii.

Przyłączcie się do nas w marcowym łączeniu punktów…

(more…)

« Poprzednia stronaNastępna strona »

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: