PRACowniA

23 kwietnia 2013

Filozoficzny aspekt psychopatii – postmodernizm, moralność i Bóg

David N. Stamos
Council for Secular Humanism
1 lipca 2011

© unknown

Psychopaci są fascynujący – w jakiś odrażający sposób. Kiedy czytamy o Tedzie Bundym lub Paulu Bernardo, czy też oglądamy fikcyjne wcielenie psychopaty, jak choćby Hannibala Lectera, trudno nam uniknąć pytania, jak człowiek może robić coś tak potwornego i czy my sami bylibyśmy zdolni do podobnych czynów – innymi słowy, czy i w nas może tkwić aż tak ciemna strona.

Jako człowiek wrażliwy, zawsze miałem problem ze zrozumieniem psychopatów. Sytuację zmieniło dopiero przestudiowanie zagadnienia, zwłaszcza w ujęciu tak wybitnych badaczy, jak Robert Hare – psychiatra, który wprowadził zestawienie głównych cech charakterystycznych dla tego zaburzenia, tzw. Skalę Obserwacyjną Skłonności Psychopatycznych (Psychopathy Checklist), stanowiące obecnie standardowe narzędzie diagnostyczne. Jednak dopiero jako filozof doznałem swego rodzaju olśnienia, a to dlatego, że nie tylko zrozumiałem, co nimi powoduje, ale zacząłem również dostrzegać szerszy sens psychopatii – w powiązaniu z obszarami badań, których specjaliści tacy jak Hare (nie wspominając o filozofach) zdają się nie widzieć. (Jestem filozofem typu „Czym jest x?”, traktującym naukę poważnie i przekonanym, że ignorowanie dowodów nie jest mądrością.)

W niniejszym artykule skupię się na trzech takich obszarach o szerszym znaczeniu: postmodernizmie, moralności i teologii. Fakt, że zjawisko psychopatii może nas czegoś nauczyć z zakresu tych trzech dziedzin, może wydać się szokujący, jednak jak zobaczymy, nauczy nas wiele.

Najpierw jednak musimy ustalić, czym jest psychopatia. Jak wynika z pracy Hare’a przedstawionej w jego książce – lekturze obowiązkowej – pt. „Psychopaci są wśród nas” (Without Conscience, 1995), psychopatia nie jest jakąś formą szaleństwa ani nawet chorobą umysłową, w klinicznym znaczeniu tych terminów. Niekoniecznie też psychopatom nie dostaje racjonalności. Niewykluczone, że psychopata mógłby mieć geniusz Einsteina i zupełnie dobrze funkcjonować w świecie. Nie musi go charakteryzować pokręcona logika czy spaczone myślenie, tak wyraźnie widoczne u szaleńców i chorych psychicznie, ani halucynacje, depresje czy dysfunkcyjność.

Psychopatów określa coś innego – zespół cech, w większości będących deficytami. Oznacza to, że psychopatia jest kwestią stopnia. Wielu z nas mogłoby uzyskać stosunkowo wysokie wyniki w zakresie jednej, czy kilku cech charakterystycznych, ale to wcale jeszcze nie oznacza, że jesteśmy psychopatami. Z drugiej strony, są tacy, którzy uzyskują tak wysokie wyniki w testach na psychopatię, że uważa się ich za prawdziwych, bądź „rasowych” psychopatów. To oni są, że tak powiem, interesujący.

(more…)

Reklamy

11 stycznia 2013

Natura, wychowanie i moje małpie geny

Lista nr 4 zgodności z informacjami od Kasjopean

Część 1. „Śmieciowe” DNA

Harrison Koehli
Sott.net
26 grudnia 2011, 10:32 CST

Czytelnicy powinni się już prawdopodobnie domyślić, że podejście zespołu SOTT.net do Eksperymentu Kasjopeańskiego opiera się w gruncie rzeczy na założeniu: 10% inspiracji, 90% pracy w pocie czoła. Jedno zadane pytanie lub jedna uzyskana odpowiedź często wystarczają, aby zainspirować uczestników do przeprowadzenia szeregu badań, dostarczających informacji lub prowadzących do wniosków, które mogły być tylko pobocznie powiązane z pierwotnym pytaniem. W tym cała rzecz: odkrycia, a w tym przypadku informacje z sesji z Kasjopeanami, są raczej jak nić Ariadny, a nie jak księga „Boskiego Objawienia”. Podane wskazówki prowadzą zainteresowanych do podjęcia badań w ogromnym labiryncie informacji i „dezinformacji” –  które w moim odczuciu prowadzą do sedna całej sprawy: tych obszarów wiedzy, które są nie tylko niezwykle istotne w dochodzeniu do zrozumienia ludzkiej kondycji i natury kosmosu, ale również są blisko ze sobą powiązane i zawsze zdają się być jeden krok przed tym, co jest obecnie uznane za „powszechną wiedzę”. Innymi słowy, jedna tajemnica wyjawia następną, i następną. To jest jak nigdy niekończąca się odkrywcza podróż i w moim odczuciu stanowi sedno nauki i mistyki. Cokolwiek innego, jak choćby wiara, że „wreszcie wiemy już wszystko, co można na ten temat wiedzieć”, prowadzi jedynie do intelektualnej stagnacji oraz śmierci ciekawości. Jak lubimy tutaj mówić – nie ma darmowych obiadów… ani nieomylnych tekstów.

Dla tych, którzy są ciekawi wiedzy, badania zainspirowane Kasjopeańskim Eksperymentem naprowadziły zespół SOTT.net na wiele tematów, na których się skupiamy. Bez nich oraz bez życiowych doświadczeń – których z pewnością byśmy nie mieli, gdybyśmy nie zaangażowali się w ten projekt – prawdopodobnie nigdy nie dowiedzielibyśmy się o historii kometarnych katastrof i związanym z tym zagrożeniem, o elektrycznej naturze wszechświata, psychopatii, ponerologii, teorii poliwagalnej oraz konieczności oddzielania ziarna od plew w odniesieniu do ogromnej ilości krążących „teorii konspiracyjnych”. Albo przynajmniej zajęłoby to nam znacznie więcej czasu. W końcu wszystkie te obszary wiedzy mają swoje autorytety i swoich zwolenników – naukowych indywidualistów, którzy doszli do wniosku, że nie wszystko się zgadza w ich dziedzinie nauki, czy to w historii, polityce, psychologii, ufologii, astrofizyce, meteorologii czy w innej. Ale zwykle czynią to na własną rękę, w oderwaniu od szerszego obrazu i bez wiedzy, jak to wszystko ze sobą powiązać. Temu procesowi poświęcają niekiedy całe swoje życie, czego mankamentem jest to, że pozostają nietknięte inne możliwe obszary badawcze (spójrzcie na badaczy zjawisk paranormalnych, którzy wyśmiewają „teorie konspiracyjne” lub zwolenników „teorii konspiracyjnych 9/11”, którzy wyśmiewają ufologów). My jednak próbujemy zestawić tak wiele tematów, jak tylko jest to możliwe, aby zaprezentować możliwie wszechstronny obraz rzeczywistości. Jeden z tych obszarów, którym zajmiemy się poniżej, ma związek z genetyką i możliwościami tkwiącymi w tym tajemniczym budulcu życia: DNA.

(more…)

26 lutego 2011

„Wszechmocny wąż postanowił skrzywdzić ludzi”: Ostatnich 12000 lat

Filed under: Nauka,Zagrożenia dla Ziemi — iza @ 20:18
Tags: , ,

Bob Kobres
University of Georgia Libraries
Mon, 01 Jan 1996 01:47

Wszechmocny wąż postanowił skrzywdzić ludzi. [z Walam Olum]

Choć nie możemy jeszcze powiedzieć konkretnie, jak na przestrzeni minionych 12000 lat z okładem wpłynęły na naszych przodków oddziaływania Ziemi z dużą, krótkookresową kometą, istnieją pewne aspekty, które można dostrzec łącząc elementy tego, co odkryliśmy o naszej przeszłości. Dość powszechnie są na przykład znane przekazy o tym, że ludzkość żyła kiedyś w świecie dostatku i nie musiała ciężko pracować, aby dobrze żyć. W większości kultur, które przechowały pamięć tego szczęśliwego, łatwego życia, dobre czasy skończyły się za sprawą pewnej potężnej wężowej istoty. Takie przekazy o dobrobycie nie stoją bynajmniej w sprzeczności z tym, co obecnie wiemy o warunkach panujących w plejstocenie. Badania rdzeni lodowych oraz inne, dotyczące datowania, wykazały niedawno, że ta era obfitująca w florę i faunę zakończyła się nagle mniej więcej 11 000 lat temu. Jeśli założymy, że z tą gwałtowną zmianą miała coś wspólnego duża kometa, stanie się jasne, dlaczego historie naszych przodków przywołują wizerunek wężowego stwora niszczącego ten sympatyczny czas.

(more…)

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: