PRACowniA

17 kwietnia 2013

Ogień na niebie i zmiany na ziemi #2 (17 marca – 31 marca 2013)

(Utwór autorstwa pracownia4.wordpress.com – zezwala się na kopiowanie, dystrybucję,
wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem
umieszczenia informacji o twórcy i tylko w celach niekomercyjnych)

Poprzedni odcinek:

  1. Ogień na niebie i zmiany na ziemi #1 (20 lutego – 20 marca 2013)

***

Źródła materiałów wykorzystanych w prezentacji:

  • Podkład muzyczny autorstwa Grégoire Lourme, utwór „Crashing The System” (Licencja Creative Commons)

30 marca 2013

  • Obecna kombinacja niskich temperatur i ciężkich opadów śniegu „…może stanowić preludium do nowej Epoki Lodowej, która rozpocznie się w przyszłym roku…”.

29 marca 2013

  • Rekordowa pokrywa lodu na Bałtyku (176 tys. kilometrów kwadratowych). Zdumieni naukowcy twierdzą, że czegoś takiego jeszcze nie widzieli… (globalne ocieplenie, eh?)
  • Montreal. Dziura w ziemi połyka dwa samochody na parkingu koło lotniska.
  • Dziesiątki martwych lwów morskich na kalifornijskich plażach.
  • Masowe wymieranie nietoperzy, kolejne doniesienie. W kopalni w Pensylwanii z blisko 10 tysięcy sztuk zimę przeżyło zaledwie 23 nietoperze.
  • Spektakularne zdjęcie meteoru zrobione nad jeziorem Lake Winnipeg w Kanadzie, prowincja Manitoba.
  • Najzimniejszy od 100 lat marzec w mieście Sheffield w północnej Anglii.
  • Osunięcie ziemi w kopalni złota w Tybecie, 83 ofiary.

(more…)

10 kwietnia 2013

Początek kolejnej epoki lodowej?

(23 marca 2013, twojewiadomosci.com.pl ) Martwiliśmy się ociepleniem. Tymczasem w przyszłym roku rozpocznie się epoka lodowcowa.

[PRACowniA] Nie wszyscy martwili się ociepleniem, Idzie zimno!

Czy przekaz medialny, mający nas utwierdzić w przekonaniu, że nadchodzą destrukcyjne zmiany, za którymi stoi wzrost średniej temperatury na naszej planecie, był fałszywy? Wiele na to wskazuje. Jak się okazuje już wkrótce staniemy bowiem w obliczu zupełnie innego problemu – niewykluczone, że w 2014 r. rozpocznie się tzw. mała epoka lodowcowa.

Autorami badań, które przyniosły sensacyjne wyniki, są naukowcy z Instytutu Problemów Fundamentalnych Biologii RAN. Władimir Baszkin oraz Rauf Galiulin nie zaprzeczają, że w ostatnich latach mieliśmy do czynienia ze wzrostem średniej temperatury na naszej planecie. Ale w ich opinii był to efekt wyjścia z poprzedniej małej epoki lodowcowej. Już w przyszłym roku sytuacja powinna zacząć się jednak zmieniać, a my zaczniemy wchodzić w kolejną epokę lodowcową – poinformował serwis „Głos Rosji”, powołując się na opinię badaczy.

Rosyjscy eksperci podkreślają jednocześnie, że wszelkie obserwowane zmiany klimatyczne – te, które miały miejsce wcześniej, a także te, których badaniem zajmują się w tej chwili eksperci z uczelni na całym świecie – mają charakter cykliczny. Oznacza to zatem, że człowiek oraz jego aktywność nie ma na nie znaczącego wpływu.

„Mała epoka lodowcowa powtarza się co 500 lat. Poprzednia miała miejsce w połowie minionego tysiąclecia, kiedy w Anglii zamarzała Temiza, Holendrzy jeździli na łyżwach, a w Rosji obcokrajowcy przerażeni obserwowali, jak drzewa pękają od mrozów” – stwierdzili rosyjscy specjaliści, cytowani przez „Głos Rosji”.

(…)

Wnioski podobne do tych, które zaprezentował Władimir Baszkin oraz Rauf Galiulin, przedstawił też kilka lat temu inny rosyjski naukowiec. W 2010 r., podczas odbywającej się w Stanach Zjednoczonych konferencji poświęconej zmianom klimatycznym, Chabibullo Abdusamatow także zapowiedział początek tzw. małej epoki lodowcowej na rok 2014. Zauważył on, że obserwowana od pewnego czasu tendencja wskazuje na to, że już wkrótce dojdzie do ochłodzenia się klimatu. Wcześniej sytuacja taka miała miejsce po tzw. średniowiecznym optimum klimatycznym – był to trwający od kilka stuleci okres ocieplenia. Potem nastąpiła trwająca ok. 200 lat mała epoka lodowcowa. Zdaniem Abdusamatowa, który jest szefem badań kosmicznych w obserwatorium astronomicznym Rosyjskiej Akademii Nauk w Pułkowie, jest wiele sygnałów, które świadczą o tym, że kolejna mała epoka lodowa nadejdzie już w przyszłym roku.

W 2009 r. amerykańska komisja senacka, zajmująca się sprawami środowiska, wydała dokument, w którym znalazły się opinie 700 naukowców, którzy nie zgadzają się z twierdzeniem, że globalne ocieplenie jest wynikiem działalności gospodarczej człowieka.

(more…)

12 Maj 2012

Epoka lodowcowa w pół roku

Daily Mail
16 listopada 2009

Wystarczyło zaledwie sześć miesięcy, aby klimat Europy zmienił się z ciepłego i słonecznego w ostatnią epokę lodowcową, wykazali naukowcy.

Badacze odkryli, że na półkuli północnej 12 800 lat temu nagle nastąpiło wielkie ochłodzenie, spowodowane przez gwałtowne spowolnienie Prądu Zatokowego (Golfsztromu), które pozwoliło lodowi rozprzestrzenić się o setki mil na południe od Arktyki. Wcześniejsze badania sugerowały, że cały ten proces trwał dłużej – być może około 10 lat.

Nowa teoria, która przypomina fabułę hollywoodzkiego hitu kinowego „Pojutrze”, powstała w wyniku jednego z najdokładniejszych badań, jakie dotychczas podjęto, nad mającymi miejsce w przeszłości zmianami klimatu.

Dla żyjących wówczas byłoby to bardzo nagłe – mówi William Patterson, profesor nauk geologicznych na University of Saskatchewan w Saskatoon, Kanada, który przeprowadził badania. – To tak jakby wziąć i przenieść Wielką Brytanię do Arktyki w ciągu zaledwie kilku miesięcy.

Wyniki jego badań wspierają serię prac sugerujących, że ziemski klimat jest bardzo niestabilny i może gwałtownie przejść z ciepłego w zimny, jeśli pojawiłby się odpowiedni czynnik wyzwalający taką reakcję.

Większość tych badań opiera się na analizie próbek rdzeniowych pobranych podczas odwiertów lodu albo osadów znalezionych na dnie mórz lub jezior. W takich rdzeniach lód lub osad tworzy warstwy, których układ wskazuje, jaki był klimat w czasie, gdy powstawały.

Rdzenie lodowe pobrane z pokrywy lodowej Grenlandii wykazały już wcześniej, że wielkie zlodowacenie 12 800 lat temu – znane jako młodszy dryas – zaszło bardzo szybko, ale brakowało szczegółów pozwalających dokładnie to określić.

Patterson badał jednak osady z Lough Monreagh, jeziora w zachodniej Irlandii, regionie, gdzie jego zdaniem występuje „najlepsze błoto na świecie – w sensie naukowym”. Naukowiec posłużył się precyzyjnym skalpelem-robotem do zeskrobywania warstw błota mających tylko 0,5 milimetra grubości. Każda warstwa odpowiadała trzem miesiącom odkładania się osadów, a więc różnice pomiędzy nimi mogą posłużyć do pomiaru zmian temperatury w bardzo krótkich okresach czasu.

Patterson odkrył, że temperatury spadły gwałtownie, a rośliny i zwierzęta w jeziorze wyginęły w ciągu zaledwie kilku miesięcy. Nastąpiła trwająca 1300 lat mini-epoka lodowcowa.

Co spowodowało tak dramatyczne wydarzenie? Najbardziej prawdopodobną przyczyną jest nagłe opróżnienie Jeziora Agassiza, śródlądowego morza, które niegdyś zajmowało pas na północy Kanady. Przypuszcza się, że wystąpiło ono z brzegów, zalewając zamarzającą słodką wodą Północny Atlantyk i wody Arktyki, zaburzając przepływ Prądu Zatokowego, który zależy od zmian temperatury i zasolenia.

Jak twierdzi Patterson, trwające jeden rok zakłócenie Golfsztromu mogło wystarczyć, aby lód rozrósł się daleko na południe od miejsc, gdzie zwykle występował. Wtedy Prąd Zatokowy nie mógłby już odzyskać  swej normalnej trasy, a zimno zapanowałoby na około 1300 lat.

Niektórzy naukowcy sugerują, że jeśli stopnieje pokrywa lodowa Grenlandii – i zakłóci prądy oceaniczne na całym świecie – może to mieć równie dramatyczne skutki.

Źródło: Onet.pl

Czytaj na SOTT.net: Last Ice Age took just SIX months to arrive

2 kwietnia 2012

Tańczmy planetarnego twista do muzyki Braci z Heliopolis – cz. 2

Harrison Koehli
Sott.net
29 lutego 2012

Przejdźmy dalej. Poniższy fragment z 22 lutego 1997 r. zamieściłem już w części 2 tego cyklu, gdzie wspominałem o idei, że zmiany w formacji chmur mogą spowodować zmiany w momencie pędu ziemi, a zatem i zmiany w szybkości jej obrotu. (Zob. tutaj krótką dyskusję nt. momentu pędu.) Opublikowaliśmy niedawno artykuł o tym, że przeciętna wysokość chmur – przy czym istnieje pozytywna korelacja pomiędzy tą wysokością a globalną temperaturą – malała w ciągu mniej więcej ostatniej dekady. Przypomnijmy, że SOTT wskazywał na to już od dłuższego czasu – zjawiska właściwe dla określonej wysokości, takie jak smugi kondensacyjne z odrzutowców (contrails) pojawiają się coraz niżej, dając pożywkę dla bardzo popularnych przekonań o powszechności smug chemicznych („chemtrails”). Innymi słowy, atmosfera (wyższa, a obecnie i niższa) wydaje się ochładzać. (Zajrzyjcie też do tego artykułu, który przynosi dalsze potwierdzenie tego, o czym pisałem już w części 2: globalne ocieplenie zatrzymało się w 1997 r.)

O: Na klimat wpływają głównie trzy czynniki, a niedługo będzie i czwarty. […] 1) Zbliżanie się fali; 2) Zwiększenie ilości chlorofluorowęglowodorów w atmosferze, co wpływa na powłokę ozonową, 3) Zmiana orientacji osi obrotów Ziemi, 4) Sztuczne majstrowanie na różne sposoby przez siły STS z 3 i 4 gęstości . […]

P: (Jan) Co powoduje zmiany nachylenia osi?

O: Zwolnienie rotacji Ziemi. Ziemia na przemian rozgrzewa się i ochładza wewnątrz.

Na moment pędu Ziemi, a zatem i na długość dnia (lub czasu jednego obrotu), ma wpływ kilka czynników: atmosferyczny moment pędu (związany z ruchem atmosfery wokół globu, w tym z różnymi prędkościami i kierunkiem wiatru), oceaniczny moment pędu [PL] (szacowany na bazie dystrybucji wód w oceanach), hydrologiczny moment pędu (związany z zasobami wodnymi na kontynentach – wodami powierzchniowymi, wilgotnością gleby, śniegiem, lodem, itd. – i ich zmianami) oraz moment pędu jądra (elektromagnetyczne sprzężenie jadra i płaszcza ziemskiego). Zmiana któregokolwiek z tych czynników prowadzi do obserwowalnych zmian długości dnia oraz ‘wędrówki bieguna’. Z kolei zarówno o długości dnia, jak i “wędrówce bieguna” decyduje rozmieszczenie masy wewnątrz Ziemi. Tak więc spowolnienie rotacji jest definitywnie związane ze zmianą nachylenia osi planety (wędrujący biegun) i pewną rolę zdaje się tu odgrywać dynamika w układzie jądro-płaszcz ziemski. Topografia, lepkość, grawitacja i elektromagnetyzm jądra oraz strefy przejściowej między jądrem a płaszczem (a także czynniki wspomniane powyżej, jak choćby atmosfera) mogą działać jako siły skręcające i są w jakimś stopniu odpowiedzialne za przeniesienie momentu pędu, a tym samym na zmianę prędkości obrotowej Ziemi.

W tym miesiącu w Europie można było na własnej skórze przekonać się, jak szybko temperatura może spaść do minus 40 st. C.

Według profesora Petera Huybersa, z Harvardu, Wydz., Nauk o Ziemi:  „przynajmniej teraz wiemy z pewnością ponad 99%, że zmiany w nachyleniu osi ziemskiej są jednym z czynników, przyczyniających się do deglacjacji”. Jak czytamy w tym artykule, „idea, że niewielkie przesunięcia osi Ziemi mogą być wystarczającym czynnikiem prowadzącym do epoki lodowej, znana jest od stu lat, ale profesor Peter Huybers wreszcie to udowodnił. Wykorzystując modele komputerowe do przetestowania konkurencyjnych hipotez doszedł do wniosku, że jedynie przechylająca się oś prowadzi do takiego wyniku”. W innym artykule prof. Huybers mówi: “Należy również wziąć pod uwagę inny istotny aspekt, a mianowicie że aktualna konfiguracja orbitalna jest niemal taka sama jak 20 tysięcy lat temu, podczas maksimum ostatniego zlodowacenia, z tą różnicą, że tym razem jesteśmy w pobliżu minimum”. A może jednak nie? Następna epoka lodowa nadejdzie wcześniej niż się nam powszechnie mówi, wg. Habibullo Abdussamatowa, kierownika laboratorium badań przestrzeni kosmicznej przy Obserwatorium Pułkowo w St. Petersburgu.

(more…)

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: