PRACowniA

16 stycznia 2013

Natura, wychowanie i moje małpie geny – Homoseksualizm

Lista nr 4 zgodności z informacjami od Kasjopean

[Cz. 1 –> Śmieciowe DNA]

Część 2. Homoseksualizm

Harrison Koehli
Sott.net
26 grudnia 2011, 10:32 CST

O sprawach delikatnych i matczynych substytutach

Genetyka jest bez wątpienia otwartą dziedziną nauki oraz potężnym źródłem wiedzy, jednakże odnoszę wrażenie, że niektórzy „naukowcy” posuwają się zbyt daleko, upatrując przyczyn wszystkich ludzkich dziwacznych zachowań przede wszystkim w genach. Świetnie ujął to John Cleese:

Dla tych, którzy wolą, aby naukowa krytyka płynęła spod pióra prawdziwych naukowców, zamiast z ust podstarzałych brytyjskich komediantów, poniżej załączam fragment książki Evy Jablonki i Marion Lamb – Evolution in Four Dimensions [Ewolucja czterowymiarowa]:

[Dominujące podejście koncentrujące się na genach] nie jest już potrzebne do tego, aby adaptacyjną ewolucję każdej biologicznej struktury i aktywności – w tym ludzkiego zachowania – przypisywać selekcji przypadkowych, pojawiających się na ślepo, zmian genetycznych. W obliczu wszystkich typów dziedzicznej zmienności staje się jasne, że w procesie ewolucji odgrywają również rolę zmiany wywołane i nabyte. … popularna koncepcja genu jako prostego czynnika przyczynowego nie jest już aktualna. Idea, że istnieją geny skłonności do ryzyka, chorób serca, otyłości, religijności, homoseksualizmu, nieśmiałości, głupoty lub jakiegokolwiek innego aspektu umysłu czy ciała, nie ma już prawa bytu na forum genetycznym. …Stabilność tkwi w systemie jako całości – nie tylko w genie. …Wpływ genu zależy od jego otoczenia (str. 2, 6, 7).

W związku z powyższym jestem sceptyczny, kiedy słyszę: „to wszystko zależy od genów”. Jednym z takich zagadnień, wzbudzającym emocje w dyskusjach, jest homoseksualizm, przy czym często słyszę wypowiedzi sugerujące, że homoseksualizm nie jest po prostu przyjętym „stylem życia”, lecz że jest „wrodzony”. Cóż, zgadzam się z tym, niemniej jednak poza genetyką są jeszcze inne sposoby na „zaprogramowanie” ludzkich zachowań; jednym z nich jest wdrukowanie (behavioral imprinting). Z sesji z Kasjopeanami z 28 marca 2010 roku:

(more…)

Reklamy

11 stycznia 2013

Natura, wychowanie i moje małpie geny

Lista nr 4 zgodności z informacjami od Kasjopean

Część 1. „Śmieciowe” DNA

Harrison Koehli
Sott.net
26 grudnia 2011, 10:32 CST

Czytelnicy powinni się już prawdopodobnie domyślić, że podejście zespołu SOTT.net do Eksperymentu Kasjopeańskiego opiera się w gruncie rzeczy na założeniu: 10% inspiracji, 90% pracy w pocie czoła. Jedno zadane pytanie lub jedna uzyskana odpowiedź często wystarczają, aby zainspirować uczestników do przeprowadzenia szeregu badań, dostarczających informacji lub prowadzących do wniosków, które mogły być tylko pobocznie powiązane z pierwotnym pytaniem. W tym cała rzecz: odkrycia, a w tym przypadku informacje z sesji z Kasjopeanami, są raczej jak nić Ariadny, a nie jak księga „Boskiego Objawienia”. Podane wskazówki prowadzą zainteresowanych do podjęcia badań w ogromnym labiryncie informacji i „dezinformacji” –  które w moim odczuciu prowadzą do sedna całej sprawy: tych obszarów wiedzy, które są nie tylko niezwykle istotne w dochodzeniu do zrozumienia ludzkiej kondycji i natury kosmosu, ale również są blisko ze sobą powiązane i zawsze zdają się być jeden krok przed tym, co jest obecnie uznane za „powszechną wiedzę”. Innymi słowy, jedna tajemnica wyjawia następną, i następną. To jest jak nigdy niekończąca się odkrywcza podróż i w moim odczuciu stanowi sedno nauki i mistyki. Cokolwiek innego, jak choćby wiara, że „wreszcie wiemy już wszystko, co można na ten temat wiedzieć”, prowadzi jedynie do intelektualnej stagnacji oraz śmierci ciekawości. Jak lubimy tutaj mówić – nie ma darmowych obiadów… ani nieomylnych tekstów.

Dla tych, którzy są ciekawi wiedzy, badania zainspirowane Kasjopeańskim Eksperymentem naprowadziły zespół SOTT.net na wiele tematów, na których się skupiamy. Bez nich oraz bez życiowych doświadczeń – których z pewnością byśmy nie mieli, gdybyśmy nie zaangażowali się w ten projekt – prawdopodobnie nigdy nie dowiedzielibyśmy się o historii kometarnych katastrof i związanym z tym zagrożeniem, o elektrycznej naturze wszechświata, psychopatii, ponerologii, teorii poliwagalnej oraz konieczności oddzielania ziarna od plew w odniesieniu do ogromnej ilości krążących „teorii konspiracyjnych”. Albo przynajmniej zajęłoby to nam znacznie więcej czasu. W końcu wszystkie te obszary wiedzy mają swoje autorytety i swoich zwolenników – naukowych indywidualistów, którzy doszli do wniosku, że nie wszystko się zgadza w ich dziedzinie nauki, czy to w historii, polityce, psychologii, ufologii, astrofizyce, meteorologii czy w innej. Ale zwykle czynią to na własną rękę, w oderwaniu od szerszego obrazu i bez wiedzy, jak to wszystko ze sobą powiązać. Temu procesowi poświęcają niekiedy całe swoje życie, czego mankamentem jest to, że pozostają nietknięte inne możliwe obszary badawcze (spójrzcie na badaczy zjawisk paranormalnych, którzy wyśmiewają „teorie konspiracyjne” lub zwolenników „teorii konspiracyjnych 9/11”, którzy wyśmiewają ufologów). My jednak próbujemy zestawić tak wiele tematów, jak tylko jest to możliwe, aby zaprezentować możliwie wszechstronny obraz rzeczywistości. Jeden z tych obszarów, którym zajmiemy się poniżej, ma związek z genetyką i możliwościami tkwiącymi w tym tajemniczym budulcu życia: DNA.

(more…)

18 października 2012

DNA, Racjonalny Projekt i początki życia

Lista nr 9 zgodności z informacjami od Kasjopean

Harrison Koehli
Sott.net
23 sierpnia 2012

Ostatnio w czasopiśmie Advances in Anthropology („Postępy w antropologii”) został opublikowany kontrowersyjny artykuł naukowy kwestionujący ”Teorię wyjścia z Afryki”, wyjaśniającą pochodzenie człowieka współczesnego. W transkryptach sesji z Kasjopeanami jest wiele odniesień do początków ludzkości, tak więc ten właśnie temat pragnę przedyskutować w niniejszym odcinku serii Hit List, czyli cyklu artykułów na temat zgodności informacji uzyskanych od Kasjopean z najnowszymi odkryciami nauki. Do wspomnianej wyżej pracy przejdę nieco później, a wcześniej spróbuję naszkicować tło dla omawianego materiału. Odpowiedzi Kasjopean umieszczone są zawsze w pewnym kontekście i dotyczą idei i możliwości, które prawdopodobnie nie byłyby zrozumiałe bez znajomości kontekstu. Po tym wstępie muszę uprzedzić, że jest tu zbyt wiele materiału jak na jeden artykuł, tak więc czytelnikom, których ta tematyka zainteresuje, sugeruję sięgnięcie po książki, do których się odwołuję, i przeczytanie ich w całości.

Jak na życzenie kultura masowa dostarczyła nam punkt startowy do wejścia w ten temat. W czerwcu br. na ekrany kin wszedł „Prometeusz” – od dawna wyczekiwany prequel Ridleya Scotta do jego przeboju kinowego „Obcy – Ósmy pasażer Nostromo” (ang. Aliens). Pomińmy kwestię artystycznych walorów filmu i skupmy się na pewnych zawartych w nim wątkach, wiążących się z naszym tematem. Akcja filmu obraca się wokół idei, że życie na Ziemi – a prawdopodobnie i na innych planetach w galaktyce – nie powstało w sposób przypadkowy. Pewna rasa muskularnych i bezwłosych humanoidów o jasnej skórze „zasiewa” życie na planetach poprzez akt samopoświęcenia. „Inżynier’ , jak go nazywają w filmie, oddaje swoje ciało, aby zostało rozłożone na części składowe, dostarczając w ten sposób DNA jako bazę do stworzenia nowego życia. Ludzie organizują kosmiczną misję, aby „spotkać swych stwórców” w miejscu wskazywanym w starożytnych dziełach, odnajdywanych w różnych miejscach na świecie.

Film pozostawia otwartą kwestię faktycznych początków życia, dopuszczając współistnienie konwencjonalnych teorii ewolucji (neodarwinizm) i tzw. „inteligentnego projektu” (lub inżynierii biogenetycznej) jako dających się pogodzić opcji. Innymi słowy, inżynierowie „inteligentnie” zasiali życie na Ziemi, po czym ewolucja nadała mu kierunek (z prawdopodobnie kilku wypadkami „podrasowania” go na przestrzeni dziejów), co dało w rezultacie bogactwo form życia opartych na DNA, charakterystycznych dla naszej planety. Kwestia pochodzenia samych inżynierów pozostaje nietknięta, stanowiąc kolejną tajemnicę do rozwikłania.

(more…)

13 stycznia 2010

Ups! Lotniskowe skanery ciała Backscatter X-Ray „rozrywają DNA”

Filed under: Nauka,Polityka,Zdrowie — iza @ 19:07
Tags: , ,

Christopher Null
Yahoo! Tech
Fri, 30 Oct 2009 14:26 EDT

Najnowszy trend w ochronie lotnisk stanowią rentgenowskie skanery ciała (Backscatter Advanced Imaging Technology, AIT), zachwalane jako potężny środek wirtualnego obszukiwania podróżnych bez stosowania krępującej kontroli osobistej.

Chociaż reklamowane są jako całkowicie bezpieczne ze względu na niski poziom promieniowania, podróżni obawiają się tych urządzeń – i nie tylko dlatego, że obsługa zobaczy na ekranie intymną nagość – ale dlatego, że przerażeni są konsekwencjami, jakie te urządzenia mogą mieć dla zdrowia.

Wygląda na to, że trochę zdrowej paranoi może być dobrą rzeczą. Według popularnego poglądu tak zwane „promieniowanie terahercowe”, na którym bazują skanery backscatter, jako niskoenergetyczne jest nieszkodliwe – za słabe, by mogło prowadzić do genetycznych bądź komórkowych uszkodzeń. Nowe badania wykazują jednak, że ten popularny pogląd może być całkowicie błędny.

Naukowcy stwierdzili, że promieniowanie terahercowe może bezpośrednio wpływać na DNA. Pomimo że generowana energia jest niewielka, fale te „rozplatają podwójną nić DNA, tworząc w tej podwójnej nici pęcherzyki, co może istotnie ingerować w procesy takie jak ekspresja genu i replikacja DNA”.

Nie jestem lekarzem, ale to zdecydowanie nie brzmi dobrze.

Pytanie teraz, czy to jest, czy nie jest bezpieczne. Fale terahercowe występują naturalnie w środowisku i jesteśmy na nie wystawieni cały czas. Czy powinniśmy jednak dobrowolnie bombardować się nimi za każdym razem, kiedy przechodzimy przez lotnisko? Nikt nie wie jaką dawkę promieniowania terahercowego ciało może bezpiecznie przyjąć. To tak jak ze światłem słonecznym – trochę jest w porządku, podczas gdy większe dawki mogą być śmiertelne. Gdzie jest granica?

Kto wie? Mnie ta wiadomość daje do myślenia i mam nadzieję, że badania będą kontnuowane, zanim te urządzenia staną się powszechne

– –

źródło: sott.net
oryg.: yahoo! Tech
przekład: PRACowniA

Więcej na temat tego, jak niebezpieczne dla DNA może być promieniowanie terahercowe tutaj i tutaj (eng).  Wziąwszy pod uwagę, że opinia publiczna na całym świecie jest ciągle ambiwalentnie nastawiona do tych skanerów i zdania są podzielone, wyniki tych badań powinny zostać naprawdę szeroko rozpropagowane. Jak w drugim z podlinkowanych artykułów możemy przeczytać:

„Biostatistician Rosalie Bertell has suggested that elevation of the background level of mutagens in combination with mutations which interfere with normal reproduction could result in sudden species extinction, which, if the species is humans, by the time we recognized the threat, we could be powerless to counter.”

[Biostatystyk, Rosalie Bertell twierdzi, że podwyższenie poziomu mutagenów w środowisku, w połączeniu z mutacjami wpływającymi na normalną reprodukcję, mogą doprowadzić do gwałtownego wyginięcia gatunku; jeśli gatunkiem tym będzie człowiek, może się okazać, że kiedy rozpoznamy zagrożenie, będzie już za późno, by przeciwdziałać nieodwracalnemu procesowi.]

Stawka jest więc wysoka.

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: