PRACowniA

7 grudnia 2009

Amerykańska CIA sprawdzi konta mieszkańcom Europy

Filed under: Polityka,Wydarzenia bieżące,Świat wokół nas — iza @ 14:36
Tags:


David Leppard
„The Times”
2009-12-07 10:45:41, aktualizacja: 2009-12-07 10:45:41

W ramach programu walki z terroryzmem amerykańska Centralna Agencja Wywiadowcza, czyli CIA, uzyska szeroki dostęp do danych bankowych mieszkańców Europy. Brukselskie porozumienie, które wejdzie w życie za dwa miesiące, obliguje 27 państw członkowskich Unii Europejskiej do przekazywania Stanom Zjednoczonym informacji bankowych.

Za pomocą podejrzanych operacji możliwe będzie wyśledzenie źródeł finansowania organizacji terrorystycznych.

W prawie niedostrzeżonym przez media komunikacie wydanym w ubiegłym tygodniu , Bruksela zawiadamia, że „członkowie Unii Europejskiej będą zobowiązani przekazywać Centralnej Agencji Wywiadowczej Stanów Zjednoczonych bankowe dane w trybie pilnym”.

Amerykański wywiad będzie zaś mógł przechowywać te informacje przez pięć lat. Krytycy tego porozumienia zwracają uwagę, że system jest asymetryczny, czyli niesprawiedliwy, ponieważ władze państw europejskich nie mają równie łatwego dostępu do kont bankowych obywateli Stanów Zjednoczonych.

Ponadto zakres uprawnień przyznanych amerykańskiemu wywiadowi jest szerszy od tego, który przysługuje specsłużbom w Wielkiej Brytanii i innych krajach europejskich.

W Zjednoczonym Królestwie i większości innych krajów Unii Europejskiej policyjny lub prokuratorski wniosek o udostępnienie danych bankowych musi zatwierdzić sędzia. Budzi to więc wątpliwości, czy zapis będzie mógł być respektowany, a jeśli tak, to czy może się ostatecznie okazać, że amerykańscy agenci będą mieli w Europie większe prawa od służb danego kraju europejskiego.

To dlatego, że będą oni mogli ubiegać się o dane z kont z pominięciem roli sędziego, podczas gdy ich europejscy koledzy w dalszym ciągu będą mieli ręce związane odpowiednimi procedurami.

Brytyjskie organizacje broniące praw człowieka i ochrony prywatności mówią, że program prześwietlania kont, w Stanach Zjednoczonych wprowadzony po zamachach z 11 września, został narzucony nie tylko Wielkiej Brytanii, ale też całej Europie bez debaty publicznej.

Ogromny zakres transferu danych osobowych z Europy do Stanów Zjednoczonych jest bardzo niepokojący, zwłaszcza w sytuacji braku debaty publicznej i kontroli parlamentarnej na poziomie unijnym lub krajowym – powiedział Shami Chakrabarti, dyrektor stowarzyszenia Liberty, i dodaje: – Nikt nie mówi, że sojusznicy nie powinni ze sobą współpracować, ale gdzie jest ochrona danych osobowych? Jak można przyznawać tak szerokie uprawnienia bez kontroli sądowej? Wygląda to na kolejny przykład asymetrycznego kompromisu po zamachach z 11 września i łatwości, z jaką tymczasowe rozwiązania są nam narzucane jako stałe.

Amerykańskie służby antyterrorystyczne mówią, że celem programu jest śledzenie transakcji finansowych ludzi podejrzewanych o związki z Al-Kaidą. Dzięki temu systemowi podobno udało się udaremnić spisek islamistycznej grupy terrorystycznej z Wielkiej Brytanii, która w 2006 r. planowała zdetonować bomby w siedmiu samolotach lecących z Londynu do Stanów Zjednoczonych.

Program śledzenia finansów terrorystów polega przede wszystkim na analizie danych z systemu SWIFT, który pośredniczy w transakcjach między bankami, domami maklerskimi, giełdami i innymi instytucjami finansowymi.

Wykorzystywany system komputerowy oparty na sieci SWIFTNet Link (SNL) realizuje dziennie około 14 mln operacji. Jak wynika z unijnego komunikatu, CIA może żądać zbiorów danych według szeroko zdefiniowanych kategorii, takich jak geografia i podejrzenie zagrożenia terrorystycznego.

Programem, który do 2006 r. pozostawał utajniony, kieruje centrala CIA w Langley, stan Wirginia.
Tłum. TB

[źródło]

Reklamy

24 czerwca 2009

Łączenie Punktów: Psychopaci prą naprzód mając za narzędzia wywołany już chaos, podbój, wojnę, głód i śmierć

[wersja oryginalna: Connecting the Dots: Psychopaths Push Forward With Engineered Chaos, Conquest, War, Famine, and Death]

SOTT Editors
SOTT.net
niedziela, 31 maja 2009 21:40 UTC

Jako wstęp do bieżącego odcinka Łączenia Punktów chcielibyśmy podzielić się z wami prywatną uwagą.

© Unknown

© Unknown

Nie jest łatwo siedzieć przed monitorem komputera po kilka godzin dziennie analizując informacje, umieszczając artykuły na stronie, pisząc komentarze lub edytując materiał. Może to być niespodzianką dla niektórych z was, ale redaktorzy Sott mają swoje życie i inne zajęcia, którym z chęcią byśmy się oddali, gdyby nie to, że swój wysiłek i czas poświęcamy Sott.net. Jest to przeważnie niewdzięczna praca, jednak wcale nie szukamy pochwał i uwielbienia. Tym, co naprawdę łamie nam serce jest świadomość, że przy całym naszym zaangażowaniu, codziennym badaniu i przyglądaniu się z bliska rzeczywistości i życiu na tym świecie, w końcu nasze wysiłki okażą się i tak niewystarczające. W każdym razie będzie to za mało tak długo, jak długo więsza ilość ludzi nie zdecyduje się na podjęcie wysiłku ujrzenia prawdy o obecnej światowej sytuacji (sieci zgubnych kłamstw) i nie uczyni prawdziwego sumienia swym światłem przewodnim. Jak to powiedział pewien wielki człowiek: Ludzkość nie robi postępów ani nie ewoluuje. Człowiek może ewoluować, ludzkość nie, jako że ewolucja przebiega wyłącznie świadomie.

I właśnie teraz, jak zobaczycie czytając dalej, rozpaczliwie potrzeba ludzi, którzy powstaną i dokonają świadomego wyboru. Ponieważ nasz świat płonie, dosłownie i w przenośni, a jako że ten ogień płonie już od stuleci, bardzo prawdopodobne jest, że niedługo osiągniemy i przekroczymy „temperaturę wrzenia”. Będąc brutalnie szczerym – zostało zaledwie kilka ‘wyjść ewakuacyjnych’ i jeśli nie zostaną podjęte radykalne działania, wkrótce pozostaną z nas tylko popioły, no i może parę kości do odkopania przez archeologów z przyszłości.

Wiemy, że jako stali czytelnicy jesteście świadomi tego, jak fatalnie przedstawia się sytuacja. Problem tkwi w tym, że reszta ludzkości nadal pogrążona jest w twardym śnie i w dużej mierze nieuświadamia sobie czyhającego zagrożenia. Pomimo obaw i świadomości, że może nigdy nam się nie uda dotrzeć do szerszego odbiorcy, w dalszym ciągu próbujemy, bowiem alternatywne wyjście – patrzeć na szerzący się chaos i nic nie robić – jest zbyt przerażające, by ktokolwiek z choćby śladem sumienia mógł je brać pod uwagę.

Jest takie powiedzenie, że aby pomóc innym, trzeba wpierw pomóc samemu sobie. Praca nad SOTT miała i nadal ma ogromny wpływ na nas, redaktorów, i to na wielu płaszczyznach. Możemy jedynie żywić nadzieję, że owoce naszych wysiłków okażą się pomocne również dla Czytelników i pomogą wam zyskać głębsze rozumienie naszej rzeczywistości i problemów jakie napotykamy, a być może podjąć świadomą decyzję, co zrobić, żeby zabezpieczyć jakoś przyszłość waszą i waszych dzieci.

My ze swojej strony obiecujemy, że uczynimy wszystko co w naszej mocy, aby nasza latarnia morska nie przestawała świecić.

A zatem do rzeczy.

(more…)

17 kwietnia 2009

Łączenie punktów: Hejże dalej! dołączcie do Nowego Porządku Świata! Wesprzyjcie plan Izraela! I nie zważajcie na światła na niebie!

SOTT editors
SOTT.net
31 marca 2009 20:48 UTC

[wersja oryginalna]

© Art Institute of Chicago / “Mars karzący Kupidyna”, obraz Bartolomeo Manfrediego

Minął już rok, od kiedy zaczęliśmy cykl Łączenie punktów [Connecting the Dots]. Staraliśmy się podtrzymywać światło naszej małej latarni, zewsząd otoczonej mrokiem. Ukazując nieprzerwanie dziejące się wydarzenia, toczymy codzienną walkę z subiektywizmem.

Rzymianie nazwali miniony miesiąc Martius na cześć boga wojny, Marsa. Zanim przyjęto kalendarz gregoriański, marzec uważano za pierwszy miesiąc roku. Wojna, chciwość, epidemie i zniszczenie zakończyły rzymski sen o potędze. Los dzisiejszego imperium wydaje się być podobnie przesądzony. Stanowiąc niejako symbol heroicznego sprzeciwu wobec dążeń nowego imperium, Iran niezmiennie obchodzi święto Nowruz („nowy dzień”) 21 marca, w dzień równonocy wiosennej.

(more…)

12 czerwca 2008

Czy dostawcy internetu we Francji będą cenzurować internet?

Wolne Media opublikowały za Dziennikiem Internautów artykuł Marcina Maja napisany na podstawie doniesień agencji Reuters i AP:

We Francji dostawcy usług internetowych (ISP) będą blokować strony, które znajdą się na czarnej liście rządu. Ma to pomóc m. in. w walce z pedofilią. Francuska minister spraw wewnętrznych zapewnia, że rząd jej państwa nie będzie odgrywał roli „wielkiego brata”.

Zawarte we Francji porozumienie z dostawcami usług internetowych wejdzie w życie we wrześniu. Od tego czasu dostawcy będą blokować dostęp do stron, które znajdą się na czarnej liście prowadzonej przez rząd. Lista będzie na bieżąco aktualizowana w oparciu o skargi nadsyłane przez internautów. Będą się na niej znajdować strony pedofilskie, propagujące rasizm, nawołujące do terroryzmu i innych przestępstw.

Ponadto informacje o tego typu stronach działających za granicami Francji będą przekazywane przez francuskie władze to Europolu lub Interpolu.

Minister spraw wewnętrznych Michel Alliot-Marie zaznaczyła w swoim wczorajszym przemówieniu, że Francuski rząd nie chce odgrywać roli „wielkiego brata”. Jej zdaniem nie można dłużej tolerować seksualnego wykorzystywania dzieci i porozumienie z dostawcami skupia się na ich ochronie.

Zaraz, to jak w końcu powiedziała? Że rząd nie będzie, czy że rząd nie chce? Mimo że i tak nikt już chyba nie wierzy w jakiekolwiek zapewnienia rządów, to jednak ma znaczenie, jakich słów używają w swoich oświadczeniach. A o wiarygodności Pani Minister będzie poniżej.

Alliot-Marie wskazała też, że Francja nie jest pierwszym krajem sięgającym po takie środki. Obecnie stosuje je także Wielka Brytania, Szwecja, Dania, Norwegia, Kanada i Nowa Zelandia. Kilka dni temu również prokurator generalny stanu Nowy Jork zawarł porozumienie z kilkoma dużymi ISP w sprawie blokowania dostępu do grup dyskusyjnych, na których dostępne są treści pedofilskie.

Najwyraźniej władze różnych państw coraz bardziej przychylają się do kontrolowania treści dostępnych w internecie dla dobra publicznego. Nie ma w tym nic dziwnego, bo jak dotąd nie udało się zapanować nad rasizmem i pedofilią w Sieci. Z drugiej jednak strony porozumienia dostawców z rządem otwierają drogę do blokowania treści, które będą nie na rękę władzom. Z czasem różnica między wyrażaniem własnych poglądów a podburzaniem do terrozymu może okazać się niebezpiecznie płynna. Pozostaje mieć nadzieję, że taki pesymistyczny scenariusz nie ziści się.

Podobno „dla dobra publicznego” masowo morduje się ludzi w Iraku i wszystkie znaki wskazują, że niedługo będzie się mordować w Iranie. Też „dla dobra publicznego”.

Wolne Media opatrzyły artykuł swoim komentarzem:

Pornografia dziecięca, wzywanie do popełniania przestępstw, terroryzmu i propagowanie nienawiści na tle rasowej są ścigane przez prawo. Strony internetowe z ww. treściami są zamykane przez policję. Więc po co ta cenzura? Chyba, że chodzi o coś innego…

I bardzo dobrze, też nie podzielam postawy wishful thinking pana Maja.

The Inquirer na ten sam temat napisał (przekład mój):

W rzeczywistości jest jeszcze gorzej, bo każda strona internetowa jest teraz narażona na francuską blokadę, jako że rząd Sarkozy’ego zaprasza naród do przysyłania długich list stron, które mierzą w ich wrażliwość. […]

Alliot-Marie, której chodziło o usprawiedliwienie blokady na strony z dziecięcą pornografią, zauważyła: „Inne kraje demokratyczne już to zrobiły. Francja nie może dłużej czekać”. I dodała, że wszystkie francuskie ISP-y zgodziły się zastosować do nowych uregulowań, które wchodzą w życie we wrześniu.

Tymczasem Alliot-Marie kłamie! Nikt się jeszcze nie zgodził [link (fr.)]

ISP-y niczego jeszcze nie podpisały i domagają się precyzji oraz rozmów. Są mocno podejrzliwe w stosunku do tego tzw. „aktu zaufania”, który ma ich zobligować do podejmowania działań przeciwko swoim klientom albo do blokowania dostępu do ich stron bez decyzji sądu. Jest to wręcz sprzeczne z konstytucją. [patrz: komentarze do artykułu (eng.)]

Jeśli więc Pani Minister kłamie na temat ISP, dlaczego nie miałaby kłamać na temat intencji rządu?!?

4 stycznia 2008

Dożywotni zakaz wstępu do centrum handlowego?

W poprzednim wpisie było o mrożącym krew w żyłach absurdzie w USA, dziś zbliżona historia z Anglii (link).

Pewne małżeństwo otrzymało dożywotni zakaz wstępu do centrum handlowego – dlatego, że robili zdjęcia swoim ukochanym wnukom.

Kim i Trevor Sparshott dostali polecenie zaprzestania robienia zdjęć, stanowili bowiem w ten sposób zagrożenie bezpieczeństwa.

Wyrzucono ich z centrum zaraz po tym, jak wyjęli aparat fotograficzny, żeby uwiecznić na zdjęciu miny najmłodszych buziek, zaskoczonych nieoczekiwanym widokiem dziadków.

(more…)

3 stycznia 2008

Horror na nowojorskim lotnisku

Na stronie SOTT ukazał się artykuł „A young blonde Icelandic woman’s recent experience visiting the US” – wstrząsająca relacja z grudniowej wycieczki młodej, blondwłosej Islandki, Erli Ósk Arnardóttir, do Stanów Zjednoczonych. Poniżej zamieszczamy jego przekład.

Historia Erli Ósk Arnardóttir:

W ciągu ostatnich 24 godzin doświadczyłam prawdopodobnie największego poniżenia, jaki mi się dotychczas zdarzyło. Podczas tych 24 godzin zakuto mnie w kajdanki i skuto łańcuchem, pozbawiono jedzenia i picia oraz możliwości spania, umieszczono w jakimś miejscu, o którego lokalizacji nikt nie został powiadomiony, i uwięziono. Teraz próbuję to wszystko zrozumieć, odpocząć i odtworzyć wydarzenia, których początek był zupełnie niewinny.

(more…)

19 sierpnia 2007

Ofiary skradającego się faszyzmu

Filed under: Polityka,Wydarzenia bieżące,Świat wokół nas — pracowniaiv @ 22:22
Tags: , ,

Przekład artykułu ze strony SOTT Victims of Creeping Fascism

Charles Sullivan, 21 grudnia 2005

Kiedy urzędujący prezydent oświadcza, że konstytucja jest jedynie „cholernym kawałkiem papieru”, wiele mówi to na temat jego wewnętrznego charakteru – lub braku takowego.

Takie stwierdzenie odkrywa niebezpieczne złudzenie wszechwładzy, pogardę dla prawa i ludzi.

To George Bush jest autorem tych słów, wypowiedzianych w ubiegłym tygodniu do pracowników Białego Domu. Zwiedzeni na manowce bez większego trudu przez fałszywych idoli pijanych władzą i płonących niezaspokojoną chciwością, jesteśmy świadkami śmierci Amerykańskiego Eksperymentu.

Marzenia o demokracji, sprawiedliwości, pokoju i nadziei upadają w mętną otchłań pamięci. Obserwujemy jak zamieniają się w Orwellowski koszmar o monstrualnych rozmiarach, którego celem jest zapędzenie nas do grobów.
(more…)

« Poprzednia stronaNastępna strona »

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: