PRACowniA

2 października 2012

Mechanizmy obronne

Filed under: Czwarta Droga,Psychologia — koliber @ 10:29
Tags: , ,

Opór, to siły w każdym z nas, które działają przeciwko procesowi poprawy i zmiany. Wydaje się absurdalne, ale tak rzeczywiście jest: sami sobie stoimy na drodze do szczęścia, rozwoju i zdrowia. W rzeczywistości opór służy temu, żeby sobie nie uświadamiać, bo po to zepchnęliśmy tyle do podświadomości, żeby nie cierpieć.

Zdrowie psychiczne zależy od stopnia świadomości – im więcej uda nam się przełożyć z tego, co nieświadome, na to, co świadome, tym jesteśmy zdrowsi. Ale jest to proces bolesny, a naturalną funkcją psychiki jest ochrona przed bólem. Stąd opór, wyśmiewanie psychoterapeutów, stąd też wcześniejsze procesy, które skazały część naszego „ja” na istnienie w podświadomości.

Jedynym sposobem na wydostanie się stamtąd w życiu dorosłym jest wgląd, czyli ta cudowna chwila, gdy pewne rzeczy w nas (niezrozumiałe zachowanie, nieadekwatne uczucia, dziwne objawy, powtarzające się problemy…) stają się zrozumiałe, układają w całość, uczucia idą w parze z myślami, pojawia się nowa opcja zamiast utknięcia w problemie. Niestety towarzyszy temu trudny proces, nie odbywa się bez bolesnej refleksji na własny temat, muszą najpierw dopaść nas długo blokowane uczucia. Trwała zmiana w naszej psychice nie jest efektem jednego wglądu, lecz bardzo wielu, na co potrzeba wiele czasu. Choć bywa, że coś się radykalnie zmienia pod wpływem jednej tylko chwili olśnienia. I niestety nikt nie ma na to monopolu, żaden genialny psychoterapeuta tego nie zrobi bez współpracy pacjenta – bez jego otwartości na to, co słyszy, bez umiejętności abstrakcyjnego myślenia na swój temat, bez odrzucenia przywiązania do obrazu siebie, bez chęci zmiany, bez umiejętności stanięcia „obok siebie” czyli równoczesnego przeżywania i obserwowania siebie. To nie takie proste i dlatego mimo najlepszych chęci każdy nieustannie musi zmagać się z własnym oporem.

Oczekiwanie, że można zmienić życie radami, przepisami na szczęście, jest cudownym złudzeniem, w które większość ludzi chętnie wpada, by nie konfrontować się ze swoimi problemami. Ludzie chcieliby się zmienić bez dotykania bolesnych miejsc, bez zaglądania do źródeł swoich życiowych trudności, bez przeżywania smutku i złości. Na złudzeniu, że to możliwe, żeruje wiele pseudoterapii i wiele wydawnictw.

(more…)

5 czerwca 2008

Wewnętrzna dyscyplina

Filed under: Czwarta Droga,Ezoteryka,Psychologia — iza @ 16:43
Tags: , ,

Dzisiaj jest takie, jakie jest, ponieważ wczoraj było takie, jakie było. I jeśli dzisiaj jest takie jak wczoraj, to jutro będzie takie jak dzisiaj. Jeśli chcesz, żeby jutro było inne, to musisz dzisiaj uczynić inne. Jeśli dzisiaj jest po prostu konsekwencją wczoraj, to dokładnie w ten sam sposób jutro będzie konsekwencją dnia dzisiejszego. I jeśli zbadało się dokładnie, co zdarzyło się wczoraj, przedwczoraj, tydzień temu, rok czy dziesięć lat temu, to będzie można bezbłędnie powiedzieć, co się zdarzy jutro, a co nie. […] To, co się zdarzy lub może się z nami zdarzyć, zależy od jednej z trzech przyczyn: od przypadku, od przeznaczenia lub od naszej woli. Tacy, jacy jesteśmy, prawie całkowicie jesteśmy uzależnieni od przypadku. W prawdziwym znaczeniu tego słowa nie możemy mieć ani trochę więcej przeznaczenia niż woli. […] To brzmi paradoksalnie, ale mamy wszelkie prawo do tego, by powiedzieć, że znamy naszą przyszłość. Będzie ona dokładnie taka sama, jaka była nasza przeszłość. Nic się nie zmienia samo przez się.

A co usypia człowieka? Wszystko to, co nie jest konieczne, wszystko to, bez czego można się obejść. Niezbędne jest zawsze dopuszczalne. Ale zaraz za tym zaczyna się hipnoza. Przy czym musicie pamiętać, że dotyczy to tylko ludzi pracujących lub tych, którzy uważają, że pracują. A sama praca polega na dobrowolnym poddaniu się na jakiś czas cierpieniu, aby się uwolnić od wiecznego cierpienia. Tymczasem ludzie boją się cierpienia. Pragną przyjemności: teraz, natychmiast i na zawsze. Nie chcą zrozumieć, że przyjemność jest atrybutem raju i że trzeba na nią zapracować. I nie jest to konieczne z powodu jakichś arbitralnych albo wewnętrznych praw moralnych, lecz dlatego, że jeśli człowiek otrzymuje przyjemność, zanim na nią zapracuje, to nie będzie jej w stanie zachować i przyjemność ta zamieni się w cierpienie. A cała rzecz w tym, by otrzymać przyjemność i być w stanie ją zachować. Ten, kto potrafi to zrobić, nie musi się już niczego uczyć. Ale droga do tego prowadzi przez cierpienia.
[Uspieński, FNN]

„[…] najbardziej efektywną strategię wypracowali widzący z czasów konkwisty, niekwestionowani mistrzowie skradania się. Składa się ona z sześciu powiązanych ze sobą elementów. Pięć z nich nazywa się atrybutami wojownika. Są to: kontrola, dyscyplina, wytrwałość, wyczucie odpowiedniego czasu i wola. Dotyczą one świata wojownika, który wciąż zmaga się z poczuciem własnej ważności”. [C.Castaneda – „Wewnętrzny ogień”]
(more…)

25 Maj 2008

Centrum Intelektualne

Filed under: Czwarta Droga,Ezoteryka,Psychologia — iza @ 14:16
Tags: , ,

Prof. Kazimierz Dąbrowski
DEZYNTEGRACJA, A CZYNNOŚCI UMYSŁOWE

Doznania, obserwacja, samoobserwacja doprowadza nas do większego współdźwięczenia z różnymi punktami widzenia, z różnymi stanowiskami, metodami pracy, różnymi typami umysłowości. Zaczynamy w sobie samych wyrabiać nowe recepcje, nowe postawy i nowe struktury czynności umysłowych. Zaczynamy patrzeć retrospektywnie i prospektywnie na naszą własną strukturę umysłową, na historię naszego rozwoju, na nasze „puste miejsca”, niewrażliwe na pewne bodźce umysłowe, na nasze nadmiernie rozwinięte jednostronne struktury. Zaczynamy drogą napięć emocjonalnych i analizy rozbijać usztywnione struktury, uwrażliwiać je wielostronnie. Nie ufamy już własnym sądom, własnemu zdaniu. Ten stan pogotowia analitycznego obrazuje znowu cytat z Nietschego (1912):

„Nigdy nie zatajaj i nie zamilcząj przed sobą tego, co by przeciw twej myśli pomyślane być mogło. Poprzysiąż sobie. Jest to najpierwszą uczciwością myślenia. Musisz codziennie toczyć bój z samym sobą. Każde zwycięstwo i każdy zdobyty szaniec nie dotyczą już ciebie, lecz prawdy, ale też każda twa porażka nie dotyczy już również ciebie”.

(more…)

24 Maj 2008

Wolna Wola albo możliwość Czynienia

Filed under: Czwarta Droga,Ezoteryka,Psychologia — iza @ 17:20
Tags: , ,

Ci co podążają za tą częścią siebie, która jest wielka – stają się wielkimi.
Ci co podążają za tą częścią siebie, która jest mała – stają się małymi.

Myślę, że każdy zaznajomiony z tematyką szeroko pojętej IV Drogi odnajdzie w poniższym tekście idee takie jak: wiele „ja”, umysł drapieżnika, bankructwo, śmierć starego „ja”, fałszywa osobowość i prawdziwe „Ja”… A wola to po prostu możliwość Czynienia.

Kazimierz Dąbrowski

Akt woli występuje w sytuacjach, w których dochodzi do zderzenia się dwóch lub więcej tendencji czy czynności, które pozostają w postawie sprzecznej do siebie. W procesie przygotowawczym aktu woli biorą udział czynności wyobrażeniowe i afektywne, wahania, opory, przedstawienie argumentów za i przeciw o mniejszej lub większej sile, a w końcu decyzja wykonania danej czynności. Akty woli są tym silniejsze, wysiłek przy podejmowaniu decyzji jest tym większy, im siły tendencji przeciwnych są bliższe równości. Inteligencja organizuje wtedy po obu stronach swoje „za i przeciw”, swoje argumenty, które są narzędziem zespołów emocjonalnych, układających się w różne kombinacje w zmiennym, falującym prądzie narastającej walki tendencji. Tam, gdzie nie ma walki tendencji, tam nie ma aktu woli. Wybór czysto intelektualny, przy braku silniejszej komponenty przeżyciowej, nie związany z walką i wysiłkiem dla pokonywania oporów nie dotyczy właściwie czynności woli.

Czym jest aktualnie powstający akt woli? Czy jest on tylko wyrazem aktualnie powstałego zespołu niezgodnych ze sobą intencji bez zaplecza wielu konfliktów i walk? Czy tendencje walczące nie są tylko aktualnym przejawem historii przeżyć, wyrytych w pamięci gatunku, przede wszystkim w historii przeżyć w cyklu życiowym człowieka? Myślę, że z reguły akt woli jest czynnością seryjną, łańcuchową, związaną z wielu konfliktami, wielu oporami, z wielu przezwyciężeniami na drodze rozwoju filo-i ontogenetycznego z towarzyszącą tej czynności pamięcią afektywną. Akt ten jest wyrazem postawy emocjonalnej związanej z typem psychofizycznym danego osobnika.

Akt woli powstaje więc na tym terenie, na którym poprzedzały go inne różnorodne akty woli. Oznacza on zatem rozdzielenie się, rozluźnienie, rozbijanie dwóch czy więcej tendencji, dwóch czy więcej ich zespołów, z których jedne z ich antycypacjami ulegają osłabieniu lub nawet zanikowi, a inne utwierdzają się, rosną, potężnieją. Akt woli jest więc jedną z nawarstwionych czynności na danym terenie i w danym zakresie, posiadającą bogatą historię na mniejszym lub większym wycinku historii danej jednostki.

Akt woli może dotyczyć czynności zewnętrznych i oporów wewnętrznych, ale istotą jego jest konflikt wewnętrzny.

Jak już wskazywałem — wysiłek woli wzmaga się w warunkach sił tendencji przeciwnych zbliżonych do równości. W dążeniu do osobowości będzie on rezultatem walki dynamizmów tzw. niższych i wyższych. Wysiłek woli może jednakże wymagać bardzo dużego napięcia i w takich warunkach, kiedy niższe poziomy są wprawdzie wyraźnie opanowane, ale dążenie do ideału, potrzeba związania się i zjednoczenia z wyższą hierarchią wartości jest tak duża, że napięcie nie maleje, natomiast „trawi” jednostkę, potrzeba „pełnego”, kompletnego zaprzeczenia niższym warstwom swej osobowości. Tendencja ta, którą można by — na jej bardziej wykształconym poziomie — nazwać instynktem śmierci, dąży niekiedy do zniszczenia życia biologicznego jednostki, albo do wywołania w niej cierpień, które potęgowałyby jej dążenie do zespolenia się z wyższymi wartościami. Taki stan jest więc charakterystyczny dla osobników dążących do doskonałości.

W drodze do osobowości wola będzie się utożsamiać z coraz wyżej wznoszącym się ośrodkiem dyspozycyjno-kierowniczym, tak jak na niższym poziomie utożsamiała się z instynktem samozachowawczym, instynktem walki, mocy itd. Czynności woli w życiu codziennym są szczegółowymi przejawiami tych wielkich sił.

Na niższych poziomach życia ludzkiego wola tworzy całość z popędem, który z większym lub mniejszym natężeniem, na szerszym lub węższym terenie życia osobniczego i grupowego przejawia się jako taki. W ujęciu Nietschego (1909—1910) problem ten przedstawia się następująco:

„Nad jednym panuje konieczność w postaci namiętności, nad innym jako przyzwyczajenie do słuchania i posłuszeństwa, nad trzecim jako sumienie logiczne, nad czwartym jako kaprys i zadowolenie swawolne ze zboczenia z drogi. Lecz wszyscy oni będą szukali wolności swej woli właśnie tam, gdzie każdy z nich najsilniej jest związany: jest to tak, jak gdyby jedwabniik szukał wolności swej woli w tym, że snuje nić. Skąd to pochodzi? Widoczne, iż stąd, że każdy tam się uważa za najwolniejszego, gdzie jego odczuwanie życia jest największe, więc jak się rzekło — już to w namiętności, już to w obowiązku, już to w poznawaniu, już to w swawolności”.

„Wola” jest więc na niższym poziomie życia wyrazem zintegrowanego popędu lub popędów. Jeżeli te popędy tracą na swojej integracyjności, zaczynają wyraźnie demonstrować działanie woli. W przypadku wysokiego rozwoju jednostki jest ona wyrazem jej zintegrowanej na wyższym poziomie psychiki. W okresie dezyntegracji manifestuje się ona w rozterkach i kolizjach i jest ona funkcją dynamizmów zdezyntegrowanych, dążących do integracji wtórnej, do osobowości, której wola staje się funkcją coraz bardziej utożsamiającą się z nią samą, a przez to samo coraz mniej wolną.

Na wyższym poziomie rozwoju nie wola jest wolna, lecz wolna jest osobowość.

– –
Dąbrowski, K. (1964). 0 dezyntegracji pozytywnej: [On positive disintegration:] Szkic teorii rozwoju psychicznego człowieka poprzez nierównowagę psychiczną, nerwowość, nerwice i psychonerwice. Warszawa: Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich.

19 Maj 2008

Praca nad Centrum Emocjonalnym

Filed under: Czwarta Droga,Ezoteryka,Psychologia — iza @ 19:38
Tags: , ,

Po kilku opartych na książkach stricte psychologicznych postach na temat emocji, dzisiaj o pracy nad Centrum Emocjonalnym z punktu widzenia IV Drogi. W tym wpisie opieram się na wykładach Maurice Nicolla zawartych w książce “Psychological Commentaries on the Teaching of Gurdjieff and Ouspensky”. Starałam się zebrać w jedną całość kilka wykładów poświęconych pracy nad emocjami. Może się więc zdarzyć trochę powtórzeń czy urwanych wątków, proszę o wyrozumiałość.

***

Według nauczań IV Drogi Człowiek, w odróżnieniu od zwierząt, został z rozmysłem stworzony jako organizm wyposażony w możliwość samorozwoju. Z tego punktu widzenia Człowiek jest istotą niekompletną i do niego należy zadanie kontynuowania swojej ewolucji. Istniały i ciągle istnieją na świecie nauczania, zwane ezoterycznymi, które mają mu w tym pomóc. Należy do nich IV Droga, nazywana również “ezoterycznym chrześcijaństwem”, co nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem egzoterycznym.

O Centrum Emocjonalnym mówi się, że jest najwspanialszym z centrów Człowieka, ale w stanie snu, w jakim wszyscy jesteśmy, jest ono zalane negatywnymi emocjami – użalaniem się nad sobą, miłością własną, poczuciem ważności i całą masą innych emocji skierowanych wyłącznie na siebie. Uniemożliwiają nam one zobaczenie siebie, jakimi jesteśmy w rzeczywistości, co więcej – uniemożliwiają nam również prawdziwy kontakt z innymi ludźmi oraz wzajemne rozumienie swoich trudności.
(more…)

15 Maj 2008

O inteligencji emocjonalnej

Filed under: Czwarta Droga,Psychologia — iza @ 01:08
Tags: ,

Jakiś czas temu poruszyliśmy temat emocji i mechanizmów obronnych. W planie był cały cykl wpisów na ten temat i wokół niego, no ale cóż…. były inne rzeczy do zrobienia. Spróbuję nadrobić zaległości. W pierwszym wpisie wymienione zostały różne emocje. Podczas gdy w języku potocznym, a nawet często w literaturze psychologicznej emocje i uczucia używane są zamiennie, są jednak sytuacje, kiedy takie rozróżnienie jest wskazane:

emocje – względnie nietrwałe stany afektywne, o silnym zabarwieniu i wyraźnym wartościowaniu, poprzedzone jakimś wydarzeniem i ukierunkowane (Wikipedia). Inaczej mówiąc, są to automatyczne i krótkotrwałe reakcje organizmu, mające na celu przygotowanie organizmu do odpowiedniej reakcji. Teorii na temat emocji jest wiele, większość z nich zgadza się co do podziału emocji na pierwotne i wtórne, jako pierwotne wymieniając 4 pary: smutek-radość, odraza-akceptacja, strach-złość, zdziwienie-oczekiwanie. Natomiast emocje wtórne (przeważnie wyuczone) to ich kombinacje i wariacje.

uczucia – stany psychiczne wyrażające ustosunkowanie się człowieka do określonych zdarzeń, ludzi i innych elementów otaczającego świata, polegające na odzwierciedleniu stosunku człowieka do rzeczywistości. Uczucia stanowią świadomą interpretację emocji, dokonywaną na podstawie zakodowanych w pamięci człowieka wzorów kulturowych i doświadczeń oraz podyktowanej nimi oceny sytuacji. Ta sama emocja – rozumiana jako niezależny od woli proces psychiczny, będący reakcją organizmu na bodźce – może zostać zinterpretowana jako różne uczucia w zależności od sytuacji. Ponieważ rozpoznanie (uświadomienie sobie, zinterpretowanie) emocji jako określonego uczucia polega na nadaniu jej określonego znaczenia (związaniu jej z określonym pojęciem), uruchomiona zostaje wiedza o właściwych temu uczuciu konotacjach kulturowych. (na podstawie Wikipedii)

Wróćmy teraz do książki Daniela Golemana, Inteligencja emocjonalna: (more…)

8 kwietnia 2008

Tu i teraz

Filed under: Czwarta Droga,Ezoteryka — pracowniaiv @ 00:27
Tags: , , ,

Czytałam dziś pewien tekst W. Eichelbergera i natknęłam się na zdanie:

…pogrążenie się we wspomnieniach albo snucie wizji przyszłości stanowi zgubny nawyk umysłu, pozbawiający nas szansy na pełne przeżywanie naszego powszedniego „tu i teraz”.

i zaczęłam się zastanawiać, na ile różnych sposobów można zrozumieć owo „tu i teraz”. Przypomniał mi się akapit, którym Laura Knight-Jadczyk kończy swój rozdział mówiący m.in. o Trzech Siłach (tak, tak, będzie o tym… niedługo) w książce „The Secret History of The World” (cytuję w moim ‚zgrubnym’ przekładzie):

Wracając do przykładu z pieczeniem chleba: w pewnych wypadkach mąka może być „prawdą”, a ogień – „kłamstwem”, woda natomiast może być określoną sytuacją, w której pierwsze dwie się spotykają i oddziaływują ze sobą [nawiązanie do jednego z najczęściej podawanych w ezoteryce przykładów Trzech Sił]. Jeśli Wrażenia są „pożywieniem”, to zasada ta winna być rozważana z dużą uważnością, kiedy mamy do czynienia z „przyjmowaniem Wrażeń” czy też „przyswajaniem wpływów ‚B'” – co jest procesem stosowania Prawa Trzech to danej sytuacji czy dynamiki naszego życia i „Myślenia Młotem” („Thinking with Hammer”). Zaczynamy też rozumieć, że Miłość, tak jak i Bóg, ma wiele twarzy w Kreacji. Uświadamiamy sobie również, dlaczego taka wiedza jest dozowana początkującym: jakże łatwo jest to rozumienie przekręcić, wypaczyć i nadużyć.

(more…)

Następna strona »

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: