PRACowniA

9 stycznia 2020

Jaką wojnę próbował powstrzymać Trump zabijając irańskiego generała

Filed under: Polityka,Wydarzenia bieżące — iza @ 08:12

Joe Quinn
Sott.net
4 stycznia 2020, 18:50 UTC

Dzień po tym, jak [3 stycznia] dwa amerykańskie drony wystrzeliły pociski, które zabiły irańskiego generała Kasema Solejmaniego, prezydent Trump odbył konferencję prasową i wyjaśnił swoją decyzję, mówiąc: „Ostatniej nocy podjęliśmy działania, żeby powstrzymać wojnę. Nie podjęliśmy działań, żeby rozpętać wojnę”.

O jakiej wojnie mówił Trump?

W okresie poprzedzającym wybory prezydenckie w USA w 2016 r. przewodnie hasło polityczne Trumpa „America First” wystraszyło Izraelczyków, ponieważ cuchnęło izolacjonizmem i ewentualnym wycofaniem się z Bliskiego Wschodu. Jak wszyscy (lub przynajmniej wszyscy w Izraelu) „wiedzą”, gdyby USA opuściły Bliski Wschód, Izrael szybko zostałby „opanowany przez muzułmańskie hordy” i pozostałoby mu sięgnięcie po „Opcję Samsona” [polska Wiki] i zlikwidowanie takiej samej liczby swoich arabskich „wrogów”.

Obawy te uspokoiła do pewnego stopnia decyzja Trumpa o wycofaniu się z irańskiego porozumienia nuklearnego, zaostrzeniu sankcji nałożonych na Teheran i przeniesieniu ambasady USA w Izraelu do Jerozolimy. Oczywiście te przysługi dla Izraela zostały w dużej mierze opłacone z góry w drodze darowizny na rzecz kampanii Trumpa w wysokości 25 milionów dolarów (największej darowizny wpłaconej na jakąkolwiek kampanię w 2016 roku) od żydowskiego potentata z branży kasyn Sheldona Adelsona. Po wygranej Trumpa Adelson przekazał kolejne 5 milionów dolarów na jego inaugurację – i znów była to największa jednostkowa darowizna na prezydencką inaugurację, jakiej kiedykolwiek dokonano. Według amerykańskiego polityka Newta Gingricha „najwyższą wartością” dla Adelsona jest Izrael i zważywszy na wypowiedź Adelsona z 2013 roku, że USA „powinny zrzucić bombę atomową na Iran”, jestem skłonny uwierzyć Gingrichowi.

Ale izraelski patologiczny strach przed porzuceniem przez gojów jest głęboko zakorzeniony i niemożliwy do rozwiania, i bez wątpienia dodatkowo rozbudził go  wywiad z listopada 2018 r., jakiego Trump udzielił dziennikarzowi Washington Post. Zapytany o to, czy należy nałożyć sankcje na Arabię Saudyjską za zabicie dziennikarza Jamala Khashoggiego, Trump odpowiedział [podkreślenie moje]:

„Po prostu czuję, że utrzymanie tych relacji [z Rijadem] jest bardzo, bardzo ważne. To bardzo ważne, żeby Arabia Saudyjska była sojusznikiem, jeśli zamierzamy pozostać w tej części świata. Ale czy zamierzamy pozostać w tej części świata? Jednym z powodów jest Izrael. Ropa staje się coraz mniej istotna, ponieważ teraz produkujemy więcej ropy niż kiedykolwiek wcześniej. Więc nagle dochodzi do sytuacji, w której już nie musimy tam pozostawać”.

Inwazja w 2003 r., a następnie zniszczenie Iraku i usunięcie Saddama Husajna to plan, który został nakreślony przez amerykańskich / izraelskich neokonów, mający służyć pozbyciu się raz na zawsze (między innymi) baasizmu, [polska Wiki] – ideologii, która dążyła do zjednoczenia kilku krajów Bliskiego Wschodu w ramach [nominalnie] świeckiego, socjalistycznego panarabizmu (poważne zagrożenie dla Izraela). Chociaż chaos rozprzestrzeniający się wskutek inwazji i okupacji Iraku przez Stany Zjednoczone osiągnął ten zaplanowany cel, to jednocześnie otworzył Iranowi drogę do zwiększenia wpływów wśród szyickich muzułmanów w Iraku – stanowiących 65% populacji tego kraju – którzy byli powstrzymani przez Saddama, sunnickiego muzułmanina (Iran to w 90% szyici). Ten narastający w ciągu ostatnich 10 lat wpływ Iranu prowadził do coraz bardziej natarczywych nawoływań za strony Izraela, że „coś trzeba zrobić” w sprawie tego kraju.

W ubiegłym roku Izrael wielokrotnie zaatakował z powietrza tak zwane „irańskie obiekty wojskowe” w całym Lewancie, między innymi nalotami na Syrię, Irak i Liban, wielokrotnymi skoordynowanymi atakami na tankowce w Zatoce Perskiej – które, choć początkowo obwiniano za nie Iran, nie wywołały wojny, ponieważ regionalne śledztwa „nie przyniosły jednoznacznych rezultatów” – oraz atakiem (co prawdopodobnie było izraelską operacją pod fałszywą flagą) na duże saudyjskie rafinerie ropy naftowej, również, choć bez przekonania, przypisywanym Iranowi.

Głównym powodem rosnącego niepokoju Izraela w odniesieniu do Iranu jest znaczący postęp, jaki Iran poczynił w tworzeniu sojuszy politycznych i wojskowych w Iraku (bezpośredni rezultat inspirowanej przez Izrael destrukcji kraju przez USA) oraz w całym regionie, a także fakt, że jest to dziś jedyny kraj w regionie, dysponujący zasobami ludzkimi i wojskowymi (i takąż intencją), który może zagrozić dążeniu państwa żydowskiego do osiągnięcia regionalnej hegemonii.

Opublikowane niedawno depesze dyplomatyczne z lat 2014–2015 szczegółowo przedstawiają skalę wpływów Iranu w rządzie irackim i pokazują, w jaki sposób irańscy oficerowie wywiadu pozyskali większość gabinetu rządu irackiego, zinfiltrowali jego kierownictwo wojskowe, a nawet wykorzystali sieć źródeł informacji prowadzoną kiedyś przez CIA. W ciągu 4-5 lat od tamtego czasu wpływy Iranu wzrosły i, z izraelskiej perspektywy, osiągnęły „czerwoną linię”, gdzie Irak mógłby zostać wykorzystany jako baza do ataków na Izrael.

Biorąc pod uwagę powyższe oraz wypowiedź Trumpa o istnieniu „coraz słabszego powodu” do pozostania USA na Bliskim Wschodzie, w połączeniu z nadchodzącym głosowaniem w irackim parlamencie nad oficjalnym żądaniem usunięcia z kraju sił amerykańskich, prawdopodobne jest, że zabicie Solejmaniego było wynegocjowaną (przez Trumpa) alternatywą dla stosunkowo bliskiego izraelskiego ataku na dużą skalę na irańskie aktywa w Iraku, a być może i na sam Iran. Taki atak wywołałby prawdziwą wojnę między Izraelem a Iranem, która nieuchronnie zaangażowałaby USA. Taka jest moja propozycja interpretacji wypowiedzi Trumpa, gdy powiedział, że „podjęliśmy działania ostatniej nocy, aby powstrzymać wojnę”.

W tym scenariuszu publiczne wypowiedzi urzędników administracji Trumpa, że zabicie Solejmaniego było konieczne do powstrzymania „znacznych ataków przeciwko Amerykanom” w regionie, można rozumieć jako niezbędne kłamstwa, mające ukryć prawdę: że rząd Stanów Zjednoczonych działał nie tyle w celu ochrony własnych bezpośrednich interesów, co raczej z zamiarem uniemożliwienia Izraelowi zrobienia czegoś niebezpiecznie irracjonalnego, co zagroziłoby życiu milionów ludzi na Bliskim Wschodzie i poza nim.

To, co wkrótce po zamachu urzędnicy amerykańscy powiedzieli prywatnie swoim irańskim kolegom, pasuje do tego scenariusza. Kontradmirał Ali Fadawi, zastępca dowódcy Gwardii Rewolucyjnej Iranu, powiedział na antenie irańskiej telewizji państwowej, że już ranem następnego dnia „Amerykanie zastosowali środki dyplomatyczne”. Fadawi powiedział, że Waszyngton poprosił Teheran, by ten odpowiedział „proporcjonalnie”. „Powiedzieli nawet, że jeśli chcemy się zemścić, to żebyśmy zemścili się proporcjonalnie do tego, co oni zrobili”, co sprawia, że cała sytuacja wydaje się być obrzydliwą grą geopolityczną. Dziś wieczorem wystrzelono rakiety w amerykańską „zieloną strefę” w Bagdadzie. Być może taka jest proporcjonalna reakcja Teheranu.

Z drugiej strony niewykluczone, że kryje się za tym coś więcej niż tylko geopolityczny pragmatyzm motywujący niektórych członków administracji Trumpa …

Zostańcie z nami…

Joe Quinn – znany eseista internetowy i autor tekstów drukowanych oraz współgospodarz audycji radiowej „NewsReal” w ramach Sott Talk Radio network. Od ponad 10 lat pisze wnikliwe felietony dla Sott.net. Jego artykuły ukazują się na wielu alternatywnych stronach poświęconych wydarzeniom na świecie, a media takie jak Sputnik News i Press TV wielokrotnie przeprowadzały z nim wywiady. Jego artykuły można również znaleźć na jego prywatnym blogu JoeQuinn.net.

 

 

Tłumaczenie: PRACowniA

Komentarz Pracowni: Ostatniej nocy Iran przypuścił niezwykle celny atak rakietowy na amerykańską bazę lotnictwa wojskowego Ain Al-Assad w irackiej prowincji Al Anbar i na bazę wojskową w Irbilu. Rozmiar zniszczeń, a zwłaszcza ewentualne straty w ludziach nie są znane. Według irańskiej agencji informacyjnej Tanim zginęło bądź odniosło obrażenia co najmniej 80 amerykańskich żołnierzy, USA zaprzeczają i twierdzą, że nie było żadnych ofiar ani poszkodowanych.

W środę, 8 stycznia, Trump wygłosił przemówienie do narodu, w zasadzie akceptując irańskie ataki jako „proporcjonalny odwet”. Można się spodziewać dalszych akcji z obu stron przez jakiś czas, propagandy, pogróżek i prężenia muskułów, ale na więcej się raczej nie zapowiada.

Trudno w tej chwili powiedzieć, ale być może Trumpowi udało się – chcąco bądź nie – przyczynić się do ewentualnego przyszłego wycofania wojsk USA z Bliskiego Wschodu. Przegłosowanie w parlamencie irackim decyzji o wydaleniu obcych wojsk jest tego początkiem. Za Irakiem ten sam temat podnoszą już dość głośno i inne państwa i frakcje w regionie, zdumiewająco po amerykańskim państwowym morderczym zamachu zjednoczone (mimo wielu dzielących ich różnic w innych kwestiach) w pragnieniu odzyskania swoich krajów, zasobów i wolności decydowania o swoim bycie. Co jest samo w sobie dobrą rzeczą.

A w międzyczasie, kilka godzin po irackim ataku rakietowym, pod Teheranem rozbił się tuż po starcie ukraiński samolot pasażerski Boeing 737-800 rej. UR-PSR lot PS752. Wszyscy pasażerowie i członkowie załogi zginęli. Czyżby powtórka z historii? Już próbuje się oskarżać Iran o zestrzelenie go.

Polecamy:

Chamenei – obecność USA w regionie musi się skończyć

Wojciech Szewko w MN o Sulejmanim, Iranie i przyszłości Bliskiego Wschodu
https://www.youtube.com/watch?&v=-F7oc3Kn7kc&feature=emb_logo

The US unwittingly raised up Iran’s Qassem Soleimani. Then, just as ignorantly, they killed him

 

16 Komentarzy »

  1. W międzyczasie doszło do katastrofy irańskiego samolotu, z czego MSM zrobiło prawdziwą nagonkę na zły Iran. Przecież to nie pierwszy zestrzelony irański samolot z setkami ofiar: https://pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotu_Iran_Air_655

    Warto też dodać, że wcześniej w tym roku brytyjskie BBC doniosło o ataku cybernetycznym na irańskie systemy militarne. Czy aż tak nieprawdopodobne jest, że za katastrofą pośrednio stoją Amerykanie? https://www.bbc.co.uk/news/world-us-canada-48735097?fbclid=IwAR0sh9F-AYyyQzQ-9G_i8qm_l3P7uXn0M9SWNgO2c6IWvOgWMOwj18faYPg

    Jest też opisany wyżej wątek izraelski, na moje oko cały czas prawdopodobny, pomimo irańskiego przyznania się do winy. Jak Joe opisał w powyższym artykule, Izraelowi bardzo zależy na wojnie z Iranem. No i jakoś tak się składa, że gdy tylko zaczynam się zagłębiać w jakikolwiek problem polityczno-historyczny, prędzej czy później pojawia się Izrael. Jak na największe ofiary prześladowań w historii świata mają oni sporo trupów w szafie.

    Komentarz - autor: Aneta Vol — 12 stycznia 2020 @ 16:47

  2. Od ilu już lat jest tak na świecie, że gdzie wojna na świecie to Izrael? Bardzo powoli dochodzi to do świadomości wielu ludzi na świecie i coraz więcej artykułów w prasie niezależnej na ten temat. Tych trupów w szafie na pewno jest dużo więcej tylko wypadają one powoli i jeszcze nie wiemy wszystkiego. Akurat to czy błąd irańskiego wojskowego nie był w jakiś sposób wymuszony przez Izrael lub USA( np. zakłócanie irańskiego sygnału elektronicznego) nie jest wykluczone, ale zastanawia mnie inny fakt.
    Zakładam, że najwyższe czynniki w tajnych służbach czy to Izraela, czy w administracji USA muszą, a wręcz powinny zdawać sobie sprawę z faktu, że Iran już posiada broń jądrową. Netanjachu, albo Trump na pewno są co do tego oszukiwani przez własne wywiady i celowo podpuszczani do działań wymierzonych w Iran, które miałyby skutkować wybuchem wojny. Izrael jest coraz bardziej przestraszony możliwościami wojennymi Iranu i za wszelką cenę rękami USA prze do tej wojny. Posiadanie broni jądrowej przez dany kraj już powinno skutkować opamiętaniem się sąsiada, że w tej wojnie nikt nie wygra, a przegrają wszyscy, nawet ci, którzy ją rozpętają. No tak, wiem światowi psychopaci nie wiedzą, że są jak wirus, który atakując ludzkie ciało zginie potem razem z nim. Husajn w Iraku, Kaddafi w Libii, Al Assad w Syrii broni jądrowej nie posiadali i łatwo im poszło(oprócz Syrii), ale z 80-cio milionowym Iranem doświadczonym w wojnach z ZSRR i posiadającym broń jądrową wcale im łatwo nie pójdzie, a jak widać wkurzają Rosjan, Chińczyków, czy Hindusów to mam nadzieję, że powoli bez rozlewu krwi, małymi kroczkami Putin zrobi im szach i mat.
    Opcja skrajnie syjonistyczna w Izraelu uznaje rzekome ziemie historyczne Izraela za własne, które rozciągają się daleko poza Izrael, chociaż nigdzie ani w Talmudzie, ani w Misznie, ani Gemarze nie jest to dokładnie określone.
    Jedni więc uważają, że Ziemia Izraela obejmuje (oczywiście oprócz Palestyny) nie tylko cały Synaj, Jordanię, Syrię i Liban, lecz również znaczna część Turcji. Inna grupa syjonistycznych żydów uważa rzekome Ziemie Izraela w połowie drogi między Libanem, a Syrią niedaleko miasta Homs, a jeszcze inni, (wszystkie teksty talmudyczne) że jeszcze należy do nich Cypr.
    Tak więc wściekli syjoniści podpuszczeni rojeniami psychopatycznych rabinów sprzed wieków spisanymi w Talmudzie, a nie mających żadnego oparcia w faktach wszczynają dzisiaj wojny także na Bliskim Wschodzie.
    Nie przyznają się do tego nikomu na świecie i dobrze, że chociaż uczciwy żyd Izrael Szahak opisał to w swojej książce ,,Żydowskie dzieje i religia”, czym zdemaskował w wielu względach motywację żydowskiej chęci do wszczynania wszelkich wojen.

    Komentarz - autor: obudzony — 14 stycznia 2020 @ 18:05

  3. @ obudzony

    …zdawać sobie sprawę z faktu, że Iran już posiada broń jądrową.

    Z faktu? Poproszę o wiarygodne potwierdzenia.

    Komentarz - autor: iza — 14 stycznia 2020 @ 22:42

  4. […] wojnę próbował powstrzymać Trump zabijając irańskiego generała .https://pracownia4.wordpress.com/2020/01/09/jaka-wojne-probowal-powstrzymac-trump-zabijajac-iranskie… Nowy tekst z […]

    Pingback - autor: 14.01.2020 – Syria: 1565 dzień sprzątania świata… | KODŁUCH — 14 stycznia 2020 @ 23:05

  5. @ obudzony

    …zdawać sobie sprawę z faktu, że Iran już posiada broń jądrową.

    Z faktu? Poproszę o wiarygodne potwierdzenia.

    Komentarz – autor: iza — 14 stycznia 2020 @ 22:42

    Iza, weź znajdź sobie proszę odpowiednią sesję Cs i znajdziesz tam odpowiedź na moje stwierdzenie. Coś około 2017 roku. Trochę mnie dziwi, że moderatorzy nie znają ani sesji, ani nie czytają ForumCassiopaea. Trochę słabo!
    Znam na pamięć pewne stwierdzenia C”s i jeżeli będziesz się upierać, to znajdę Tobie odpowiedni cytat, ale na razie jest 23.50 a na godz 7.00 wstaje do pracy.

    Komentarz - autor: obudzony — 15 stycznia 2020 @ 00:40

  6. Nie wiem, na ile moderatorzy znają sesje, ale nie słyszałam, żeby „stwierdzenia C’s” uznawać za fakty bądż dowody na cokolwiek. Spotkałam się, owszem, z odwrotnym procesem: coś w jakiś niezależny sposób okazuje się faktem i potwierdza wcześniejsze „stwierdzenia C’s”. Zdarza się. Powstał nawet mini cykl artykułów na ten temat. Ale co ja tam wiem?

    Komentarz - autor: iza — 15 stycznia 2020 @ 01:34

  7. @ Aneta Vol

    „Czy aż tak nieprawdopodobne jest, że za katastrofą pośrednio stoją Amerykanie?”

    Problem jest taki, że analizując zjawiska podchodzimy do nich różnie. Raz wyciągamy brzytwę Ockhama i przekonujemy, że to właściwe podejście, a innym razem przywołamy to, co nie jest „aż tak nieprawdopodobne”.

    Pytanie zasadnicze. Co różni te dwa podejścia? Nie własne myślenie życzeniowe przypadkiem?

    Komentarz - autor: Art — 16 stycznia 2020 @ 00:51

  8. @Iza, szczerze przepraszam za mój było nie było dosyć impertynencki i arogancki wpis, ale uwierz mi, że nie chciałem Cię obrazić. Odnoszę już od dawna wrażenie, że ,,siły ciemności”(4D) zarzuciły na mnie swoje sieci i rozpaczliwie próbują skłócić ,,wszystkich ze wszystkimi”, bo zwyczajnie panikują i dotyczy to niestety również mojej prywatnej jak i zawodowej sfery życia. Czuję, że coś jest ,,nie tak” z moimi emocjami i zauważam, że te emocje nie są moje, a często ,,obce” i nie wiem jak racjonalnie mogę to przedstawić i wytłumaczyć nie tylko na tym blogu. Bardzo rzadko moje negatywne emocje objawiaja się w komentarzach, ale niestety zauważam, że są i dopiero po czasie zauważam ich barwę i wydźwięk w swojej wypowiedzi. Będę się jednak upierał, że C’s podczas jednej z sesji powiedzieli jednoznacznie, że jednak Iran posiada broń atomową.

    Komentarz - autor: obudzony — 17 stycznia 2020 @ 23:28

  9. Kasjopeanie mają swoją renomę jako źródło o wysokiej rzetelności, co wielokrotnie znalazło potwierdzenie. Laura, która udostępnia sesję, może je tak naprawdę edytować i robić z nimi co tylko chce, ale śledząc jej poczynania, pracę, twórczość i właśnie sesję z C’s – wszystko łączy się w jedną sensowną całość.

    Sesje z C’s nie stanowią źródła faktu, choć możemy spodziewać się, że mają C’s rację, zważywszy na to, że wielokrotnie przekazywali prawdę, a informację przez nich podane w użyciu okazały się przyniosły pozytywny rezultat. Mimo wszystko, nie można spoczywać na tym, co oni podali i jeśli mamy szacunek i respekt dla C’s powinniśmy szukać potwierdzenia podanych nam przez nich informacji. To jest najbardziej „fer” wobec nich my sami też możemy się wiele nauczyć.

    Komentarz - autor: kepinski999 — 18 stycznia 2020 @ 01:39

  10. „…powinniśmy szukać potwierdzenia podanych nam przez nich informacji.”

    Confirmation bias.
    Dlaczego nie zaprzeczenia ? Jeden fałsz i hipoteza wymaga weryfikacji.

    Szukać prawdy powinniśmy.
    Nie sprzyja nam nasz własny mózg, który nie jest „neutralny” i któremu wygodniej przyjąć „prawdę” na jakimkolwiek etapie.

    Komentarz - autor: Art — 18 stycznia 2020 @ 12:05

  11. @Art
    Pisząc „potwierdzenie”, miałem na myśli potwierdzenie w faktach. Gdybym pisał o „podejściu” „confirmation bias”, to bym zupełnie inaczej ujął to cytowane przez Ciebie zdanie 🙂 Tylko wtedy gdybym napisał „powinniśmy szukać potwierdzenia podanych nam przez nich informacji nie bacząc na fakty (confirmation bias)”, na tle całej wypowiedzi nie miałoby to sensu. Art kontekst też się liczy 🙂

    @iza
    „Nie wiem, na ile moderatorzy znają sesje, ale nie słyszałam, żeby „stwierdzenia C’s” uznawać za fakty bądż dowody na cokolwiek. Spotkałam się, owszem, z odwrotnym procesem: coś w jakiś niezależny sposób okazuje się faktem i potwierdza wcześniejsze „stwierdzenia C’s”. Zdarza się. Powstał nawet mini cykl artykułów na ten temat”

    Zdarza się, ze ludzie zbyt łatwo biorą sesje z C’s za fakty, mnie też się to zdarza. Wystarczy przypomnieć im, że nawet jeśli C’s mają ogólne uznanie, to ich słowa nie są bezpośrednim dowodem na to co mówią, jest to coś jak „zeznanie świadka”, a nie dowód.

    „Ale co ja tam wiem?” Wiesz bardzo dużo i w taki elokwentny sposób wyjaśniasz sytuację… Tylko trzeba pamiętać, że możesz wiedzieć jeszcze więcej. Jedną z lekcji może być to, że służba innym (STO), to pomoc w wyprowadzeniu kogoś z błędu, a nie przyznawanie sobie racji i sprowadzenie drugiej osoby do parteru (STS). Zamiast osiadać na laurach, lepiej szukać sposobów na doskonalenie siebie. Ja oto walczę, a Ty?

    Komentarz - autor: kepinski999 — 18 stycznia 2020 @ 13:08

  12. @obudzony:

    Jeśli chodzi o C’s jako żródło wiarygodnych informacji, to zauważ, że oni sami powiedzieli, że 100% dokładne przepowiednie są praktycznie niemożliwe w zmiennym, nieliniowym wszechświecie. Do nas należy weryfikacja prawdziwości tego, co nam powiedziano. Polecam lekturę sesji z 23 stycznia 2016 gdzie mowa o zmianach osi czasu w odniesieniu do księżnej Diany.

    Poza tym osobiście wolałabym, aby nikt nie miał broni nuklearnej. Ale skoro wielce prawdopodobne jest, że ma ją Izrael, myślę, że Mutually Assured Destruction jest jedyną opcją która trzyma Syjonistów w jako takich ryzach. Ciekawe czy poczynaliby sobie tak bezczelnie gdyby okoliczne kraje, w tym Iran, rzeczywiście uzbroiły się po same zęby.

    Komentarz - autor: Aneta Vol — 18 stycznia 2020 @ 14:53

  13. @obudzony:

    Dodam też, że z ciekawości przeszukałam sesje pod kontem Iranu i nie znalazłam potwierdzenia o którym mówisz. Znalazłam za to spekulacje i komentarze innych uczestników sesji mówiących o zbrojeniu się przez kraje zagrożone zapędami Syjonistów i ich pomocników. Możesz podać datę sesji o którą Ci chodzi?

    Komentarz - autor: Aneta Vol — 18 stycznia 2020 @ 15:02

  14. W kolejnym artykule J. Quinn analizuje zestrzelenie samolotu.
    Jako źródło przytacza analizę wideo NYT i Bellingcat czyli Eliota Higginsa. To gość, który udowadniał wcześniej, między innymi, chemiczne ataki Assada w Ghouta w Syrii, czy udział Rosjan w zestrzeleniu MH117.
    Nie można więc nie zadać pytania, czy przywołanie tego źródła związane jest z własną, głęboka analizą problemu ( w ciągu kilku dni po wydarzeniu), czy też z wyciągnięciem źródła wtedy, kiedy jest to wygodne?

    Dalej Quinn dochodzi do momentu, w którym „gość” nie może się skontaktować z przełożonymi.
    Ale nie drąży tematu. To jest raczej niezależny system. Inaczej nie miałby sensu. Hackerzy musieliby więc zaatakować i to połączenie albo uwikłani w sprawę musieli być przełożeni „gościa”. Albo sam „gość”.
    Ale to przecież można ustalić. Można dowieść to, co gość widział na ekranie. Też z niezależnego systemu. Chyba była tam choćby zwykła kamerka kontrolna…?
    Mogły zostać zaatakowane systemy nadawcze samolotu albo odbiorcze wyrzutni, ale przynajmniej tego drugiego – można dowieść.

    Kwestia „precyzyjnego” ataku Iranu na bazy w Iraku. Do teraz nie została potwierdzona śmierć ani jednego amerykańskiego żołnierza, a to raczej trudno byłoby ukryć. Co więcej, agencje i analizatorzy donoszą, że Amerykanie wiedzieli doskonale o ataku, wycofali ludzi i ważny sprzęt.

    Jeżeli więc mówimy o „proporcjonalnym ataku” dla celów propagandowych, od biedy można uznać to za argument. Zresztą bardzo na rękę Amerykanom. Wymienili bowiem mózg irańskich operacji specjalnych na trochę gruzu we własnych bazach. Nie na rękę im było zatem atakowanie jakiegoś samolotu.
    Chyba że jednak te ataki były skuteczne…
    Udało się zamknąć usta 80 rodzinom ofiar? Ba, jakiejkolwiek rodzinie, jakiejkolwiek ofiary?
    Gdzie są jakieś dowody?

    Sam atak na Solejmaniego w kategoriach moralnych uważam za bardziej usprawiedliwiony od ataku, w którym giną bogu ducha winni cywile, czy dzieciaki wzięte w kamasze.
    Abstrahując od politycznych następstw, o których z fotela możemy sobie tylko pogdybać. Może doprowadzą do wojny, a może wprost przeciwnie. Nie znamy większości puzzli w tej układance.

    Za to na pogrzebie generała stratowanych na śmierć zostało minimum 40 ludzi. A setki zostało rannych…

    Komentarz - autor: Art — 18 stycznia 2020 @ 16:07

  15. @ Aneta Vol

    Na problem „zagrożenia” można też popatrzeć z perspektywy dzietności:

    Iran 1,66
    Irak 4,37
    Rosja 1,75
    Palestyna 4,01
    Izrael 3,11
    USA 1,8
    Polska 1,43

    Ci, którzy czują się „zagrożeni”, a mowa tu o subiektywnym odczuciu ludzi, a nie o wskaźnikach, mają więcej dzieci, które mają być „zabezpieczeniem” ?
    „Nie stać” – zwykłą wymówką..?

    Komentarz - autor: Art — 18 stycznia 2020 @ 21:10

  16. Tutaj link do forum: https://cassiopaea.org/forum/threads/another-hit-for-the-cs-iran-already-has-nuclear-weapons.47366/

    Tutaj link do sesji: https://cassiopaea.org/forum/threads/session-13-june-2015.38693/#post-583059

    Tutaj jest odpowiedni wątek na forum i przyznam, że zajęło mi sporo czasu, aby go odnaleźć, bo okazało się, że sesja odbyła się 13 czerwca 2015 roku. Pamiętałem dobrze, że taka informacja o posiadaniu broni jądrowej przez Iran na sesji się pojawiła, ale niestety trudno było to odnaleźć. W wątku forum pojawiają się informację, że Rosja o tym wie, stąd mój początkowy komentarz.
    Oświadczenie C’s było jednoznacznie mocne i wprost odpowiadające na zadane pytanie. Ponadto w wątku, który podałem wyżej żaden członek forum nie poddał w wątpliwość tego stwierdzenia.

    Komentarz - autor: obudzony — 26 stycznia 2020 @ 19:46


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: