PRACowniA

29 kwietnia 2019

Pożar w Notre-Dame i projekt rewitalizacji Île de la Cité

fr.Sott.net
24 kwietnia 2019 15:31 UTC

Pożar w Notre-Dame wywołał i wciąż wywołuje wiele pytań. Po podsumowaniu tej narodowej tragedii w artykule, w którym przywołaliśmy różne argumenty wyjaśniające – albo nie – jak mogło do niej dojść przez przypadek, teraz przyjrzymy się informacjom dostępnym w sieci od końca 2015 r. i spróbujemy zrozumieć, kto może skorzystać na tym pożarze, uruchamiając pionki, które wydają się już być gotowe do wejścia na szachownicę.

© AFP / Jean-Sebastien Evrard — Czy to zdjęcie Ile de la Cité wkrótce stanie się pamiątką z przeszłości, która ma ustąpić miejsca „nowoczesnemu” projektowi?

Emmanuel Macron, Igrzyska Olimpijskie i światowa wystawa EXPO

Poniższe nagranie może odpowiedzieć na pytanie, dlaczego od czasu pożaru Notre-Dame Emmanuel Macron Le Mal-Aimé (niekochany) nie przestaje powtarzać, że „odbudujemy ją wszyscy razem” i to „w pięć lat”:

 

Le Monde: Emmanuel Macron przybył na miejsce, żeby zobaczyć rozmiar uszkodzeń, kiedy płomienie jeszcze nie wygasły, i wygłosił krótką przemowę. „Wszyscy razem odbudujemy katedrę” – zadeklarował prezydent Republiki, wyjaśniając, że „ma na myśli” zarówno „katolików”, „paryżan i paryżanki”, jak i wszystkich „rodaków”. Szef państwa zapowiedział, że od wtorku 16 kwietnia ruszy „narodowa składka”, żeby pomóc w odbudowie tego zabytku.

Następnego dnia po pożarze dodał, że chciałby, żeby za pięć lat odbudowana katedra była „jeszcze piękniejsza”.

Ale dlaczego za pięć lat? Słyszało się tu i ówdzie w mediach, że w ciągu ostatnich dziesięcioleci spłonęły zabytkowe budynki w innych częściach Europy i zostały odbudowane w ciągu pięciu lat – jak Zamek w Windsorze w Anglii – a nawet jeszcze szybciej, jak Teatro La Fenice w Wenecji (nazwa pochodzi od mitycznego feniksa).

Jednak za pięć lat będziemy mieli rok 2024 i Paryż będzie gospodarzem Igrzysk Olimpijskich… a w następnym roku powinien być też gospodarzem Expo, ale premier Édouard Philippe wycofał kandydaturę Francji [zob. wnp.pl], na którą zgodę wyraził prezydent Emmanuel Macron, były bankier.

Dla Gillesa Dufeigneux, byłego delegata generalnego, odpowiedzialnego za finansowanie francuskiej oferty, decyzja szefa rządu jest „nieuzasadniona”. Jak podaje Le Figaro:

„Konkurującym projektem są Igrzyska Olimpijskie w Paryżu w 2024 roku. Były delegat generalny ExpoFrance 2025 Gilles Dufeigneux, odpowiedzialny za przygotowanie dokumentacji zgłoszenia i jej finansowanie, uważa, że argumenty przytaczane przez Édouarda Philippe’a są „nieuzasadnione” i „niezrozumiałe”. Przypomnijmy, że sam prezydent Republiki zatwierdził i podpisał zgłoszenie kandydatury”.

I o finansowaniu World Expo:

„Argument o niechęci prywatnych podmiotów do zaangażowania się jest niewłaściwy w przypadku projektu, którego realizacja jest wspierana finansowo wyłącznie przez dużych sponsorów korporacyjnych. Ta aplikacja, z budżetem 30 milionów euro, jest w całości finansowana ze środków prywatnych, bez dotacji publicznych”.

 

Światowa wystawa w Paryżu w 1900 roku

Dalej w tym samym artykule, który poprzedza początek ruchu żółtych kamizelek, poruszony jest temat zaniedbanych terytoriów we Francji – problem w dużej mierze sygnalizowany od początku ruchu przez żółte kamizelki, a zwłaszcza przez całą grupę burmistrzów różnych terytoriów francuskich. W kontekście tej wystawy został podsumowany następująco:

World Expo powinno się odbywać nie tylko w Paryżu, ale także w regionach.

Aplikacja jest szczególnie korzystna. Jest oryginalna i innowacyjna – a są to cechy, których nasz kraj bardzo potrzebuje na wiele sposobów. To znaczy cały kraj, nie tylko stolica, gdzie wszystkie decyzje są podejmowane i odwoływane, ale także piętnaście metropolii, departamentów, regionów, w których miały się odbywać fora tematyczne, podkreślające całe bogactwo i różnorodność naszego terytorium. Zrezygnowanie w ciągu kilku dni ze strategicznej infrastruktury lotnisk dla zachodniej Francji i odrzucenie tych obszarów, które aspirują do rozwoju, wpływu i odpowiedzialności, do szansy uczestniczenia w wielkiej przygodzie wspólnej promocji naszego kraju, są na początku roku bardzo złą wiadomością. […]

Ostatni raz Francja zorganizowała World Expo w 1900 roku. Kraj był wtedy znacznie mniej rozwinięty pod względem infrastruktury i miał zaledwie 40 milionów mieszkańców. Nie przeszkodziło to przybyciu 42 milionów odwiedzających, dla większej chwały naszej sztuki, kultury i przemysłu”

 

Widok z lotu ptaka na światową wystawę w Paryżu w 1900 roku

Wydaje się, że światowa wystawa na całym obszarze Francji byłaby o wiele bardziej opłacalna i przyniosłaby nadzieję dla wszystkich. Nie uważamy (w żadnym wypadku), że igrzyska olimpijskie będą lub mogą być intratne, czy choćby w przybliżeniu zbilansowane pomiędzy ich kosztem a zwrotem w przychodach finansowych, jakie generują (i które trafiają nie do kasy państwa, a do biorących udział w igrzyskach prywatnych firm, w większości zwolnionych z podatków). Poprzednie olimpiady w innych częściach świata były raczej katastrofalne z punktu widzenia rentowności. Czy zatem nadzieja ma zostać usunięta z francuskich serc? A może powinniśmy zniszczyć nawet to, co najświętsze, by narzucić nowy postimperialistyczny porządek, wzniesiony ku chwale czcicieli Mamony? Nowy świat, w którym zadawanie uzasadnionych pytań jest teraz przestępstwem?

Misja Dominique’a Perraulta i Philippe’a Bélavala

Wróćmy do tematu… Starając się wyjaśnić – przynajmniej częściowo – jak mogło dojść do pożaru w Notre-Dame, natknęliśmy się na informacje o projektach restrukturyzacji całej Île de la Cité, na której stoi (choć dziś już nieco niższa, bo straciła swoją iglicę) Notre-Dame de Paris –  na wyspie, która jest położona najbardziej centralnie w spirali paryskich dzielnic i wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Île de la Cité, 2011

Wszystko zaczęło się w grudniu 2015 r., kiedy to Dominique Perrault, francuski architekt, którego prace wykraczają poza Francję, by „błyszczeć” na całym świecie, otrzymał od Francoisa Hollande’a misję „nadzwyczajnego” projektu. Ten francuski architekt i urbanista, któremu zawdzięczamy architekturę głównych gmachów Francuskiej Biblioteki Narodowej (kompleks zwany również Site François Mitterand, zwycięzca konkursu w 1989 r.), ma swoje prace wystawiane w największych muzeach na świecie.

Francuska Biblioteka Narodowa, kompleks „Françoisa Mitteranda”

 

Misja prezydencka Dominique’a Perraulta została przygotowana we współpracy z Philippe’em Bélavalem, prezesem Centre des monuments nationaux (Centrum zabytków narodowych) i uzyskała zgodę Anne Hidalgo, pani burmistrz Paryża (jak należało). Misja ta miała „przewidzieć i kierować” tym, co może stać się z Île de la Cité, gdy ta pozbędzie się instytucji prefektury policji i sądu paryskiego. Co się już dokonało.

Jeśli chodzi o prefekturę policji ten artykuł Parisien z 20 września 2017 r. informuje, że „policja kryminalna żegna się z 36, quai des Orfèvres”.

„Siedziba prefektury policji paryskiej, od stu lat mieszcząca się na Île de la Cité (IV dzielnica), zostaje przeniesiona do Batignolles, Porte de Clichy (XVII), do „Le Bastion” (Twierdzy) – ultranowoczesnego budynku i przyszłej siedziby sądu, z widokiem na obwodnicę.

Opustoszały budynek z dwoma urzędnikami na dyżurze, jak zbłąkane dusze, przewrócona kartka w annałach historii, nostalgia i uroczyste przyjęcia pożegnalne … 36, quai des Orfèvres przeżywa swoje ostatnie godziny. W tę środę, w tym mitycznym budynku, gdzie niegdyś roiło się jak w ulu i który zaznaczył się wielkimi sprawami karnymi w rękach najlepszej policji kryminalnej (PJ), panował zaskakujący spokój”.

Prefektura policji – poprzednia siedziba

Co do Sądu (Tribunal de Paris,) ten artykuł Monde z 16 kwietnia 2018 r. informuje o przeprowadzce:

„Po kilku wiekach spędzonych na Île de la Cité paryski sąd opuścił swoją historyczną siedzibę [w Pałacu Sprawiedliwości], gdzie sądzono Marie Antoinette, Émila Zolę i Philippe’a Pétaina. Przeprowadzka rozpoczęła się na początku marca, a w poniedziałek 16 kwietnia w nowym gmachu sądu, dużym nowoczesnym budynku w dzielnicy Batignolles, na północny zachód od centrum stolicy, odbyła się pierwsza rozprawa”.

Pałac Sprawiedliwości zajmuje 1/3 wyspy. Na zdjęciu wejście główne

 

Mówiono też o „opróżnieniu” szpitala Hôtel-Dieu, ale jest przedmiotem renowacji, która między innymi przekształci go w centrum badań medycznych. Prace, które mają zakończyć się pod koniec 2020 r., będą kosztowały zawrotne 100 mln euro.

W oświadczeniu opublikowanym przed kilkoma dniami AP-HP wskazuje, że „Hôtel-Dieu przyspiesza obecnie swoją transformację dzięki projektowi medycznemu i innowacyjnym badaniom oraz zacieśnionej współpracy ze szpitalem Cochin (Paryż)”. W tej chwili oferuje opiekę medyczną, pilną lub nie, w szerokim zakresie dyscyplin: w nagłych wypadkach, w ramach usługi podwójnego miejsca, uzupełniającej usługi szpitala Cochin (XIV), liczne konsultacje, z wizytami lub bez, szpitale dzienne, oddział psychiatrii, nowoczesne i skuteczne obrazowanie (MRI i CT).
Źródło z 18 lipca 2016 r

Szpital Hôtel-Dieu (wciąż)

Ta prezydencka misja w epoce Hollande’a stała się przedmiotem 56-stronicowego raportu, który został przedstawiony szefowi państwa i burmistrzowi Paryża Anne Hidalgo w obecności Dominique’a Perraulta (na prawo od pani burmistrz) i Philippe’owi Bélavalowi (na lewo od Hollande’a) 16 grudnia 2016 r:

 

„Projekt” ogólnej przebudowy Île de la Cité

Oto prezentacja wideo projektu pod nazwą „Mission Île de la Cité, Le coeur du coeur – Promenade Sud” (Misja wyspa Cité, serce serca – promenada południowa):

Nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że Emmanuel Macron przejął pochodnię od swojego poprzednika Hollande’a, aby ukończyć ten projekt w ciągu pięciu lat na otwarcie igrzysk olimpijskich.

Według architekta Perraulta oraz Philippe’a Belavala dzięki przeniesieniu niektórych instytucji, takich jak Prefektura Policji i Sąd, zwolniłoby się około 100 000 m2 powierzchni… stanowiąc „nieruchomość o wartości przekraczającej 1 mld euro i to bez radykalnej transformacji i bez dodania nowych budynków czy wieżowców”.

Dar z niebios dla rynku nieruchomości w IV dzielnicy Paryża, gdzie średnia cena za m2 wynosi 14 344 euro, i oscyluje w przedziale od 12 923 euro do 15 625 euro. Ceny z pewnością sporo wzrosną, gdy „restrukturyzacja” Île de la Cité zostanie zakończona…  [Rzadko pojawiające się na rynku mieszkania na Île de la Cité, nawet o bardzo przeciętnym standardzie, podobno sprzedają się w cenie przekraczającej 30 000 euro za m2 – przyp.]

Jeśli chodzi o ocenę kosztów, dziennik Le Monde przytacza odpowiedź Philippe’a Bélavala, który według tej strony oszacował z grubsza:

„Na ten moment dwaj właściciele wyspy Île de la Cité (czyli miasto Paryż i francuskie państwo, po około 50%) są za. Ale żaden z nich nie ma środków finansowych niezbędnych do realizacji tego projektu. Setki milionów euro, nawet miliardy, to nie zostało przedstawione w kategoriach liczbowych…”.

No proszę, a tu spadają z nieba setki milionów euro w darowiznach, w szczególności od niektórych spośród największych francuskich firm (które zapewne oczekują spłacenia się ich inwestycji po zrealizowaniu projektu).

 

Darowizny nie są jednak zarezerwowane wyłącznie dla francuskich posiadaczy wielkich fortun. 24 kwietnia Fundacja Notre-Dame związana z diecezją paryską ogłosiła:

„32 000 darowizn od społeczeństwa, poprzez nasze strony internetowe, zbiórki online, przysyłane czeki (otwarto już jedną trzecią kopert), we Francji oraz w Stanach Zjednoczonych za pośrednictwem naszej młodej, ale dynamicznej amerykańskiej fundacji Friends of Notre-Dame de Paris (7000 amerykańskich darowizn). Oczywiście te liczby zmieniają się z dnia na dzień, mobilizacja nie słabnie, nawet po pierwszym tygodniu. Fala wsparcia była prawdziwie globalna. W sumie to 4,6 miliona euro, z czego 0,6 miliona euro pochodzi zza Atlantyku. Łącznie, znaczące zobowiązania od osób prywatnych i firm zaowocowały zebraniem funduszy w wysokości co najmniej 213 milionów euro”.

Na Wikipedii znajduje się regularnie aktualizowana obszerna lista darczyńców indywidualnych i instytucjonalnych.

Główne dotacje według Le Monde:

  • Rodzina Bettencourt i L’Oréal: 200 milionów euro
  • Rodzina Arnault i LVMH: 200 milionów euro
  • Rodzina Pinault i Artémis: 100 milionów euro
  • Total: 100 mln euro
  • JCDecaux: 20 milionów euro
  • BNP Paribas: 20 milionów euro
  • Axa France: 20 milionów euro
  • Bouygues: 10 milionów euro
  • Fimalac: 10 milionów euro
  • Sanofi: 10 milionów euro
  • Grupa BPCE: 10 mln euro
  • Société générale: 10 mln euro
  • Fundacja Crédit Agricole: 5 mln euro
  • Walt Disney Company: 4,42 mln euro
  • Française des jeux, FDJ: 2 miliony euro
  • Capgemini: 1 milion euro
  • Michelin: 1 milion euro

Dotychczasowa łączna kwota przekracza miliard euro i jest mało prawdopodobne, żeby remont samej katedry Notre-Dame de Paris wymagał takiej kwoty, co by sugerowało, że są to rzeczywiście pieniądze na realizację projektu ogólnej rewitalizacji Île de la Cité, których jak dotąd jej właściciele nie mieli.

Nieco szczegółów tego „nadzwyczajnego” projektu z prezentacji Dominique’a Perraulta (także na jego stronie poświęconej architekturze) i Philippe’a Bélavala:

© perraultarchitecture.com — Projekt przebudowy Île de la Cité

I niektóre z „nadzwyczajności” projektu:

– Monumentalna przezroczysta szklana płyta przykrywałaby plac przed Notre-Dame; w szklanej tafli odbijałby się obraz katedry, pod nią widoczna byłaby krypta archeologiczna (podziemia z odkrytymi pozostałościami starożytnej Lutecji), a wielkie schody prowadziłyby w dół, bezpośrednio nad rzekę:

© perraultarchitecture.com — Szklany dziedziniec przed Notre-Dame

– Ponowne połączenie Sainte-Chapelle i Conciergerie;

– Przekształcenie rue de Lutèce w duży deptak dla pieszych, który połączyłby Pałac Sprawiedliwości z Hôtel-Dieu. Miejsce, które dyrektor od zabytków krajowych Philippe Bélaval wyobraża sobie „jak Plac św. Marka w Wenecji”:

© perraultarchitecture.com — Nowy plac Lutèce

– Wzdłuż Sekwany, na Quai Sud, przystań i pływające platformy będą gościć restauracje, kawiarnie, basen (miejmy nadzieję, że olimpijski, niewiele jest obiektów sportowych w samym sercu Paryża) i sale koncertowe:

© perraultarchitecture.com — Nowa aranżacja nabrzeży

– Długa zazieleniona promenada wzdłuż Sekwany (z ruchem samochodowym lub bez, temat jest już omawiany) połączyłaby wschód i zachód wyspy:

© perraultarchitecture.com — Długa zazieleniona promenada na lewym brzegu Île de la Cité

– Dwie nowe kładki na rzece:

© perraultarchitecture.com — Jedna z dwóch bram

– Mnóstwo przejść (w tym podziemnych, z naturalnym światłem), atria w piwnicy;

– Duże zadaszone dziedzińce.

© perraultarchitecture.com – Widok ogólny z lotu ptaka

Projekt był zaprezentowany szczegółowo, z mapami, filmami, makietami i wielkoformatowymi podświetlanymi panelami edukacyjnymi, na wystawie, która od 15 lutego do 17 kwietnia 2017 roku mieściła się w Conciergerie. Można się zastanawiać, dlaczego tylko jednemu architektowi zaproponowano tę misję.

© The Conciergerie

Według części ekspertów pięć lat to zbyt krótki czas na odbudowę katedry. Taka opinia może być jak najbardziej uzasadniona, zwłaszcza jeśli nie weźmie się pod uwagę istniejącego już projektu i manny finansowej, która zaczęła się sypać po pożarze – te dwa elementy mogą „skrócić” realizację do pięciu lat.

Dodatkowe materiały:

4-stronicowy plik PDF zawierający dwie grafiki, które nie zostały uwzględnione powyżej;

– plik PDF z komunikatem prasowym, zawierający również kilka zdjęć;

56-stronicowy plik PDF pt. „Mission Île de la Cité – Le cœur du cœur” autorstwa Philippe’a Bélavala i Dominique’a Perraulta, prezentujący projekt, w którym czytamy:

„Île de la Cité wydaje się być obszarem najbardziej sprzyjającym rozwojowi wielkiej ambicji miejskiej, kulturalnej, architektonicznej i gospodarczej, która przyczynia się do promocji Francji”.

——————

Informacja z ostatniej chwili (25 kwietnia 2019 r.) Emmanuel Macron chce „wydać rozporządzenia, które pozwolą odbudować Notre-Dame w ciągu 5 lat”. W środę, 24 kwietnia Rada Ministrów otrzymała projekt ustawy o pięcioletnim terminie odbudowy katedry:

„Z prasy dowiadujemy się, że tekst [ustawy] przewiduje upoważnienie rządu do stanowienia prawa w drodze rozporządzeń, w celu złagodzenia ograniczeń przyszłych prac rekonstrukcyjnych. W związku z tym prace budowlane nie musiałyby podlegać kodeksowi zamówień publicznych a normy środowiskowe byłyby mniej restrykcyjne, na przykład można by nie przeprowadzać oceny wpływu prac na środowisko.

To jeszcze nie wszystko. Notre-Dame może być wyłączona z surowych zasad regulujących prace związane z zabytkami. Według Europe 1 zapewniłoby to „większą elastyczność przy mniejszej liczbie procedur, zezwoleń i przechodzenia przez komisje. Oznacza to, że nie byłoby głównego architekta zabytków, zazwyczaj przewodniczącego tego typu projektom”.

Cóż, skoro wszystko jest gotowe… brakuje tylko oficjalnego wsparcia prezydenckiego, żeby projekt przestał być projektem i naprawdę ujrzał światło dzienne.

Wkrótce mogą pojawić się bardziej konkretne odpowiedzi.

© Daniel Vorndran / DXR – Ile de la Cité, widziany z Pont des Arts, tuż przed wschodem słońca, Paryż, Francja.

Tłumaczenie: PRACowniA

Komentarz Pracowni: Tymczasem na pewnej stronie cichutko sobie siedzi, niemal niezauważony, przetłumaczony wywiad z Dominique’em Perraultem, udzielony kilka dni po pożarze. Najciekawszy fragment:

W 2015 przeprowadził pan refleksję nad metamorfozą Île de la cité. Jakich dokonał pan spostrzeżeń?

Dominique Perrault: Ogólnie rzecz biorąc, Île de la cité trochę zniknęła z mapy. Jej jedyny cel istnienia ma charakter administracyjny: brak szkoły i bardzo niewielu mieszkańców. Ta wyspa odeszła od funkcji, jaką pełniła kiedyś: kiedy była sercem Paryża. […]

Zaproponował pan pomysł zbudowania olbrzymiej szklanej podłogi przed katedrą Notre-Dame…

Celem było uczynienie przestrzeni publicznej bardziej praktyczną: ułatwienie ruchu pieszych, z aleją prowadzącą od katedry aż do Louvre’u lub paryskiego ratuszu. Konieczne było odnalezienie tych współzależności i zwrócenie im prawdziwego zastosowania. A także pomyślenie o idealnej gęstości miejskiej. Zaprojektowana przez Barona Haussmanna jako gęstość techniczna przeznaczona dla transportu publicznego, może zostać zaktualizowana tak, aby połączyć różne budynki między sobą i otworzyć Wyspę na Sekwanę. Dajmy Naszej Pani prawdziwe miejsce. Ta szklana podłoga pozwoliłaby na skąpanie archeologicznej krypty w naturalnym świetle i na odbicie wizerunku katedry w szklanym lustrze podobnym do lustra wody. Te pomysły są nadal aktualne i być może dzięki lub z powodu tego zdarzenia [tj. pożaru] ujrzą światło dzienne. Dlatego że katedra została uszkodzona, przyciąga dziś nową uwagę. Île de la cité będzie ceniona przez zwiedzających, którzy przybędą z całego świata, aby zobaczyć jak chronione i waloryzowane jest dziedzictwo Francji.

Oryginał: vanityfair.fr, 19/04/2019

Reklamy

2 Komentarze »

  1. „Nic się nie dzieje przypadkowo, zawsze jest jakaś przyczyna i konieczność.”
    Platon

    Komentarz - autor: Enigmatis — 29 kwietnia 2019 @ 21:24

  2. dobrą robotę robicie- dziękuję

    Komentarz - autor: Bernard — 30 kwietnia 2019 @ 22:33


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: