PRACowniA

31 marca 2019

Atak terrorystyczny w Christchurch: masowa cenzura, tajemniczy strzelcy i samotny zamachowiec – obieżyświat

Filed under: Polityka,Różne,Wydarzenia bieżące — iza @ 08:17
Tags:

Niall Bradley
Sott.net
21 marca 2019

W następstwie piątkowych ataków terrorystycznych w Christchurch cenzura ruszyła pełną parą jak nigdy dotąd. Nie ma lepszego słowa określającego postępowanie rządów i internetowych korporacji. Nowozelandzcy i i australijscy dostawcy usług internetowych blokują dostęp do witryn, forów i stron publikujących część lub całość 17-minutowego filmu „samotnego strzelca” Brentona Tarranta z kamery GoPro przyczepionej do nakrycia głowy, nagranie zrobione po strzelaninie w meczecie Linwood i kopie „manifestu” Tarranta. W ich ślady poszły środki masowego przekazu i media społecznościowe na całym świecie. Internet został skutecznie „oczyszczony” z materiału dowodowego (który jednak nie zniknął całkowicie, tyle że znalezienie go wymaga wysiłku).

Zwłaszcza film Tarranta został „zaklasyfikowany przez Główny Urząd Cenzury jako niedopuszczalny”, co oznacza, że zgodnie z nowozelandzkim prawem z 1993 roku za „pobieranie” lub „rozprowadzenie” go grozi więzienie i grzywna w wysokości 10 000 USD. Rząd mocno naciska, żeby dostawcy usług internetowych blokowali strony, dopóki film z nich nie zniknie. Globalnie usunięto kilka milionów kopii (w tym same linki do nich) ze wszystkich środków masowego przekazu i mediów społecznościowych – nie tylko z Facebooka, YouTube i Twittera; film zniknął również z BitChute i innych mniej znanych platform do hostingu wideo. Nowozelandzka policja domaga się również ujawnienia danych osobowych użytkowników chociażby tylko omawiających „manifest” lub wideo Tarranta.

Choć pozornie zrobiono to z myślą o ofiarach ataków i ich rodzinach oraz żeby „uchronić przed takimi scenami dzieci i osoby wrażliwe” i nie „dostarczać napastnikowi tak upragnionej publiczności”, żadne tego typu „totalne przeczesywanie” nie miało miejsca w przypadku wcześniejszych makabrycznych ataków terrorystycznych z masową strzelaniną i wybuchającymi bombami, gdziekolwiek były przeprowadzane, a w szczególności w krajach niezachodnich. Przez te wszystkie lata „ISIS” i powiązani z nim terroryści mieli pełny dostęp do zachodnich mediów społecznościowych i swobodnie udostępniali nagrania swoich zbrodni. Tamten materiał filmowy media korporacyjne zazwyczaj pokazywały w całości wraz z bieżącym komentarzem (wystarczy poszukać na YouTube materiałów na temat „masakry Charlie Hebdo” lub „ISIS ścinanie głowy”), a teraz nagle konieczne jest usunięcie z globalnej świadomości wszystkich „nieodpowiednich materiałów” związanych z tym wydarzeniem. Dlaczego?

 Ocenzurowane nagranie

Jak można było oczekiwać, w oficjalnej wersji „ zmaterializowała się” opcja „samotnego zamachowca”. Z jednej strony jest to prawdopodobna wersja wydarzeń: wszyscy widzieli (lub zostali o tym poinformowani, ale nie mogą już tego osobiście zweryfikować, bo stało się to „nielegalne”): w pierwszym meczecie jeden napastnik zamordował 42 z 50 ofiar. Z drugiej strony istnieją poszlaki, że ktoś mu w tym pomógł. Nie ma wątpliwości, że to on jest zabójcą, ale czy sam wszystko zaplanował i przeprowadził?

Gdy znacznik czasowy w filmie Tarranta pokazuje 6m:37s, widzimy, jak w głównym wejściu do meczetu Al-Nur zabija pierwszą ofiarę. Prawdopodobnie odpowiada to godz. 13:40 czasu lokalnego, co uznano za czas oddania pierwszych strzałów i pozostało punktem stałym chronologii zdarzeń. Następne pięć minut jest, najdelikatniej mówiąc, przerażające.

Tarrant opróżnia magazynek za magazynkiem, strzelając do każdego, komu nie udało się uciec z meczetu, na moment wychodzi na parking, a następnie wraca, żeby oddać dodatkowe strzały do każdego zamordowanego w głównym pomieszczeniu. Robi to tak metodycznie, że zaczynamy się zastanawiać, czy nie ma w tym doświadczenia. Wiadomo, że trenował strzelanie do celu w klubie strzeleckim, ale czy rzeczywiście tylko taki był zakres jego szkolenia?

 

Szare Subaru, którym jechał Tarrant

W dwunastej minucie, trzydziestej sekundzie nagrania Tarrant jedzie z dużą prędkością na północ aleją Deans, po czym skręca na wschód, w aleję Bealey. Według Google Maps 7-kilometrowa podróż samochodem z jednego meczetu do drugiego zajmuje 11 minut. Jego nagranie urywa się nagle w 17 minucie, więc nie widzimy, czy dojechał do drugiego meczetu – co jest dziwne, wziąwszy pod uwagę jego oczywisty zamiar transmitowania, a przynajmniej nagrania, całej swojej „misji”.

Przez ostatnie cztery i pół minuty filmu widzimy, jak Tarrant prowadzi samochód. Od momentu opuszczenia meczetu Al-Nur dotarł do skrzyżowania Bealey i Fitzgerald,  więc do meczetu Linwood na Linwood Avenue została mu do pokonania niemal jeszcze raz taka sama odległość. Przypuszczalnie oznacza to, że tamta strzelanina rozpoczęła się nie wcześniej niż 15 minut po rozpoczęciu tej w meczecie Al-Nur, czyli około 13:55.

Tarrant znalazł się w areszcie 36 minut po otrzymaniu przez policję w Christchurch pierwszego powiadomienia o strzelaninie w meczecie, które zgodnie z oświadczeniem komisarza nowozelandzkiej policji Mike’a Busha nadeszło minutę po pierwszych strzałach. Ostatecznie zatrzymano go na ulicy Brougham, pomiędzy skrzyżowaniami ze Strickland Street i ze Scott Street, czyli od Linwood przejechał mniej więcej taki sam dystans, jaki dzieli oba meczety. Oznacza to, że Tarrant – od momentu otwarcia ognia w meczecie Al-Nur – przeprowadził ataki w obu lokalizacjach i dojechał do miejsca, gdzie o godz.14:17 został aresztowany, w czasie 37 minut.

 

Trzy miejsca zbrodni: masowe strzelaniny w tych dwóch meczetach i miejsce aresztowania Tarranta.

Na filmie wyraźnie słychać jak Tarrant, jadąc na wschód aleją Bealey, z kimś rozmawia. Nie mamrocze sam do siebie ani nie „mówi do publiczności” – rozmawia z kimś o tym, jak poszła masakra w meczecie Al-Nur. Głos tej drugiej osoby jest niższy niż Tarranta i choć słaby, to w pewnym momencie słyszalny. Cokolwiek zostało powiedziane, rozśmieszyło Tarranta i skłoniło do odpowiedzi. Pośród słów Tarranta pada zdanie: „jest dość czasu na paliwo”. Wnioskując z obecności czerwonych kanistrów w bagażniku samochodu Taranta, było to prawdopodobnie nawiązanie do wcześniejszych ustaleń. Być może w samochodzie nie było nikogo poza Tarrantem, ale nie wyklucza to rozmowy przez zestaw głośnomówiący albo z użyciem słuchawki w uchu i mikrofonu.

Meczet Linwood

W przeciwieństwie do wyraźnego nagrania z meczetu Al-Nur, niewiele wiadomo o przebiegu wydarzeń w mniejszym meczecie Linwood. Uważa się, że liczba ofiar śmiertelnych byłaby wyższa, gdyby nikt nie przeciwstawił się napastnikowi (podczas tego ataku ukrywającemu twarz pod maską lub kominiarką) i nie przepędził go.

Według jednej z wersji 48-letni „bohaterski uchodźca” Abdul Aziz, mimo że nie był uzbrojony, zdołał przynajmniej tymczasowo odwrócić uwagę napastnika, „rzucając w niego terminalem do kart płatniczych”, i ograniczyć atak do strzelania w wiernych z zewnątrz budynku. Aziz twierdzi, że kiedy bandyta wrócił do samochodu, Aziz na pożegnanie rzucił (upuszczoną wcześniej przez zamachowca) strzelbą „jak strzałą” w przednią szybę, „rozbijając ją” (nieprawda); kiedy przestraszony napastnik odjeżdżał, Aziz gonił za nim aż do Linwood Avenue.

 

Centrum Islamskie Linwood, czyli meczet Linwood, niewielki budynek na końcu 50-metrowego podjazdu po północnej stronie Linwood Avenue.

 

Inni naoczni świadkowie opisują starcie anonimowego wiernego z zamachowcem wewnątrz małego budynku. Pod koniec wywiadu jeden z naocznych świadków, Faisal Sayed, opisuje jak jakiś „młody człowiek” zaatakował bandytę od tyłu, przez co ten rzucił broń, uciekł z budynku i odjechał z miejsca zbrodni. Inny naoczny świadek, Syed Mazharuddin, potwierdza to zeznanie w rozmowie z New Zealand Herald:

„Ten młody mężczyzna, który na co dzień opiekuje się meczetem … dostrzegł okazję, rzucił się na [zamachowca] i odebrał mu broń. Ten bohater próbował go przepędzić, ale nie mógł znaleźć spustu na broni… pobiegł za nim, ale w samochodzie czekali na niego [zamachowca] ludzie i uciekł„.

Czy to inny bohater? Może dwóch różnych napastników? Te dwie wersje wydarzeń wcale nie muszą ze sobą kolidować. Świadkowie mogli na przykład opisywać dwa różne ataki na tego samego napastnika przez dwójkę ludzi, jeden po drugim. Jednak najciekawsze jest końcowe zdanie Mazharuddina o „ludziach czekających” w samochodzie, którym uciekł strzelec.

Oba zeznania potwierdzają, że napastnik (lub napastnicy) uciekł z meczetu Linwood samochodem, więc jak mamy rozumieć te oświadczenia kierownika pobliskiej firmy?

Druga strzelanina miała miejsce w meczecie w dzielnicy Linwood.

Świadkowie powiedzieli, że około godziny 13:45 usłyszeli wiele strzałów.

Mark Nichols, menadżer warsztatu samochodowego Premium Tires and Auto w Linwood powiedział, że widział uzbrojonego człowieka przebiegającego przed jego sklepem około 45 minut temu.

Słyszał pięć strzałów i myślał, że wydarzenia skupiały się wokół pobliskiego meczetu Linwood.

Widział, jak przed sklepem przenoszono na noszach dwóch rannych. Wyglądało na to, że obaj żyją.

Widziałem, jak ulicą biegnie facet z bronią. Chyba słyszeliśmy, jak strzelił, może z pięć razy” – powiedział Nichols.

„To mogła być strzelba. Nie przyglądałem się dokładnie, po prostu się stamtąd zmyłem.”

Żeby minąć pieszo wejście do Premium Tyres (znajdującego się po przeciwnej stronie Linwood Avenue), Tarrant musiałby przynajmniej na chwilę opuścić samochód. Jednak Aziz mówi, że kiedy gonił za zamachowcem, widział z podjazdu, jak samochód odjeżdża ze znaczną prędkością ulicą Linwood Avenue.

Mały meczet o nazwie Centrum Islamskie Linwood mieści się przy alei Linwood. Warsztat samochodowy z witryną sklepową skierowaną na południowy wschód znajduje się po drugiej stronie alei, z dala od meczetu. To co najmniej 110-metrowy spacer.

Inny świadek widział dwa samochody policyjne blokujące ulicę Harrow, zlokalizowaną około 1 km na południe od meczetu Linwood. Aresztowano tam innego mężczyznę. Gazeta New Zealand Herald najwyraźniej widziała zdjęcia tej akcji, chociaż wygląda na to, że ich nie upubliczniono:

Relacja New Zealand Herald, 15 marca 2019.

[tłum.:] Mieszkanka Christchurch powiedziała, że była świadkiem aresztowania jakiegoś mężczyzny na ulicy Harrow.
Na zdjęciach widać, jak policjant zatrzymuje jakiegoś mężczyznę. W pobliżu zaparkowano dwa radiowozy, blokując ulicę.

Czy mógł to być ten sam uzbrojony mężczyzna, który przebiegał koło warsztatu samochodowego na wschód od alei Linwood? Policja nie udzieliła wyjaśnień w sprawie tego aresztowania.

(kliknij, żeby powiększyć zdjęcie)

Parę problemów towarzyszących aresztowaniu Tarranta

Chociaż komisarz Bush mówi teraz o znalezieniu tylko jednego samochodu z urządzeniem IED (improwizowanym urządzeniem wybuchowym), przypomnijmy, że podczas pierwszej konferencji prasowej, 3 godziny po ataku w Linwood, Bush wyraźniepotwierdził”, że „unieszkodliwiono „kilka urządzeń IED przymocowanych do [różnych] samochodów”. Nie mówi się, a już tym bardziej nie potwierdza „kilku”, jeśli nie ma się na myśli co najmniej dwóch, a prędzej trzech lub więcej, pojazdów z bombami. Nawet podkreślił swoją wypowiedź, dodając: „Świadczy to o powadze sytuacji, z jaką mamy do czynienia”.

Korespondent Guardiana, powołując się na źródła policyjne, przekazał informację o trwających w okolicy poszukiwaniach trzech osób, a miejscowy mężczyzna powiedział, że „w centrum uwagi policji” jest „biała furgonetka”. Jeden z naocznych świadków aresztowania Tarranta na ulicy Brougham przekazał, że w srebrnym Subaru Tarranta był drugi mężczyzna i że uciekł on przed policją, znajdującą się na miejscu zdarzenia:

 

Relacje przekazane newsroom.co.nz, 15 marca 2019.

[Tłum.:] Na ulicy Brougham, czteropasmowej autostradzie, biegnącej ze wschodu na zachód na południu miasta, policja zatrzymała białe kombi.

Zdarzenie widział Paul Chalmers, mieszkaniec Lincoln, miasteczka uniwersyteckiego położonego na południe od Christchurch.

„Radiowóz przeciął ulicę i uderzył w bok samochodu tego kolesia, samochód przechylił się na bok, tak że tylko dwa koła po jednej stronie były na ziemi, a dwóch policjantów wyciągnęło tego kolesia z auta. Jeden z nich miał przy sobie broń”.

„Chłopie, ci gliniarze wyglądali, jakby naprawdę się bali go wyciągnąć. Jeden z nich miał przy sobie broń i wyciągnęli go z auta”.

Wtrąca się inny przechodzień, Szkot, Martin Brown.

Najwyraźniej w samochodzie było ich dwóch”.

Chalmers: „Dwóch? Nie widziałem tego drugiego kolesia.”

Brown: „Słyszałem że ktoś stamtąd – wskazuje na ulicę Scott – „powiedział, że w samochodzie było ich dwóch, ale jeden im się wymknął”.

 

W dniu ataków doniesiono, że oprócz bomby rozbrojonej w Subaru Tarranta, drugą rozbrojono w białym pojeździe na ulicy Strickland. Ten incydent został później złączony z aresztowaniem Tarranta, najprawdopodobniej z powodu bliskiego sąsiedztwa tego miejsca z ulicą Brougham. Jednak z tego reportażu w lokalnych mediach wiemy, że tamtego popołudnia w tej samej okolicy, na południe od centrum miasta, miało miejsce co najmniej jeszcze jedno zdarzenie: zatrzymano „białego sedana” i aresztowano jego kierowcę. Mężczyzna miał przy sobie zmodyfikowaną broń długą, najwyraźniej jakąś strzelbę z zamontowanym tłumikiem.

 

© David Williams / newsroom.co.nz – Mężczyzna aresztowany na ulicy Strickland

 

© David Williams / newsroom.co.nz – Znaleziona przy nim strzelba

 

zbliżenie

 

Władze nie mówią nic o tożsamości mężczyzny z ulicy Strickland, ani o tożsamości mężczyzny aresztowanego na ulicy Harrow, dając nie wprost do zrozumienia, że są to dwie spośród czterech osób, których aresztowanie policja potwierdziła bezpośrednio po atakach. Oprócz Tarranta, o przestępstwa oskarżono trzy inne osoby, choć komisarz Bush stanowczo twierdzi, że żadna z nich nie brała udziału w atakach. Dwoje, mężczyzna i kobieta, zostało oskarżonych o nielegalne posiadanie broni palnej, a 18-latka oskarżono o „publikowanie niedozwolonych treści”, ponieważ udostępnił link do filmu Tarranta i rzekomo jakiś czas przed atakami opublikował zdjęcie meczetu Al-Nur z komentarzem „cel pozyskany / zidentyfikowany”.

Równoległe ćwiczenia z udziałem zagranicznych snajperów wojskowych i szkolenie z interwencji w razie trwającej strzelaniny

Jedną z charakterystycznych cech wydarzeń pod fałszywą flagą są równolegle odbywające się w danym mieście ćwiczenia albo szkolenia dla personelu reagowania kryzysowego. Nowa Zelandia jest jednym z nielicznych ostałych się krajów, gdzie policja na ogół nie nosi broni palnej. Ale kiedy samochód Tarranta był staranowany przez policję, dwaj aresztujący go funkcjonariusze mieli „szczęście” i udało im się go schwytać. Ich przełożony, starszy sierżant Pete Stills, zrelacjonował tę przypadkową interwencję w rozmowie z New Zealand Herald:

„Właśnie odbywali szkolenie, kiedy dostaliśmy telefon, że w Christchurch jest aktywny uzbrojony napastnik. Mieli ze sobą swoje pojazdy służbowe i broń. Przeszli na tryb operacyjny i wsiedli razem do auta, zdecydowali się trzymać obrzeży miasta, bo pomyśleli, że tak właśnie by zrobił sprawca – zamiast przejeżdżać przez CBD [dzielnicę biznesową w centrum]. Jechali ulicą Brougham, bo pomyśleli, że skoro właśnie był w Linwood, to mógł obrać tę trasę. Ćwiczymy te rzeczy – szczerze mówiąc, to był fart, że było tam dwóch funkcjonariuszy z takim stażem i doświadczeniem”.

Szkolenie było poświęcone „postępowaniu z uzbrojonymi przestępcami”, czyli w sytuacjach z trwającą strzelaniną, i odbywało się w budynku pobliskiego Szpitala Księżniczki Małgorzaty. Oznaczało to, że policjanci nie musieli najpierw spotkać się na swoim posterunku i uzbroić, co umożliwiło jednostkom taktycznym – niektóre były w cywilnych ubraniach – zareagowanie na informację o strzelaninie w wielu miejscach w niezwykle krótkim czasie. Prezes nowozelandzkiego Stowarzyszenia Policji Chris Cahill był dumny ze swoich kolegów, mówiąc: „Dla dowolnych sił policyjnych na świecie dotarcie na miejsce w sześć minut, a dla wyspecjalizowanego zespołu – w dziesięć, byłoby sukcesem”. O trwającym w tym czasie szkoleniu dla funkcjonariuszy z Christchurch, poświeconemu temu właśnie problemowi, Cahill powiedział, że był to „niesamowity zbieg okoliczności”.

A dalej mamy jeszcze to:

Żołnierze z NZSAS przebywający w Christchurch z okazji szkolenia snajperskiego zareagowali na atak terrorystyczny na meczety

W piątek, kiedy rozpoczął się jeden z najgorszych ataków terrorystycznych w historii Nowej Zelandii, w Christchurch przebywali jedni z najbardziej skutecznych strzelców wyborowych na świecie i nowozelandzkie siły specjalne NZSAS wyszły na ulice, żeby pomóc w polowaniu na szalejącego bandytę, który zaatakował meczety.

Herald dowiedział się, że na strzelnicy Sił Obronnych w West Melton, 25 km na zachód od miasta byli snajperzy z nowozelandzkiej armii, jak również profesjonalni snajperzy z Australii i krajów azjatyckich.

Kiedy trwała masakra, zostali oni włączeni do akcji i poinformowani o przyznaniu im specjalnych uprawnień do użycia broni w celu ochrony społeczeństwa

Żołnierze NZSAS zostali sfotografowani z bronią i w maskujących twarz kominiarkach w pobliżu meczetu Al-Nur na obrzeżu parku Hagley, do którego podczas piątkowej modlitwy wtargnął napastnik i zastrzelił ponad 40 osób. […]

Inni odpowiedzieli na wezwanie do szkoły średniej w Papanui, istniały bowiem obawy, że też została zaatakowana.

W piątkowe popołudnie widziano ciężko uzbrojonych, zamaskowanych żołnierzy, jadących z policją wynajętymi cywilnymi samochodami.

Na pierwszej linii byli też funkcjonariusze ze specjalnej grupy taktycznej (STG) policji nowozelandzkiej.

 

Najlepsze jednostki policyjne i czołowe jednostki wojskowe kraju – nie wspominając o „zagranicznych snajperch” – tak po prostu zdarzyło się im być w Christchurch i trenować, kiedy nastąpił atak

 

Obecność takiej siły ognia w postaci najbardziej elitarnych nowozelandzkich jednostek policyjnych i wojskowych może faktycznie być postrzegana jako „niesamowity zbieg przypadków”. Jednak przeocza się wówczas drugą stronę medalu tego typu przypadkowej konfiguracji – obecność na miejscu ataku „zagranicznych strzelców wyborowych” i „elitarnych strzelców wojskowych” stanowi idealną osłonę dla wtopienia się w te grupy „intelligentnych” sprawców, którzy okażą wiarygodny dowód tożsamości, przedstawią przekonujący powód przebywania w miejscu zdarzenia lub w jego pobliżu, a nawet „wykorzystają swoją rangę” w stosunku do młodszych funkcjonariuszy, nieposiadających doświadczenia w obchodzeniu się z bronią palną, a tym bardziej w reagowaniu na celowo chaotyczny, wielostronny atak terrorystyczny. Jak mogło się to zdarzyć….

Tajemniczy uzbrojony mężczyzna

W poprzednim artykule wspomniałem o aresztowaniu przed szkołą średnią w Papanui tego człowieka:

 

Mężczyzna zatrzymany przed Papanui High School

Później został oczyszczony z podejrzeń o jakikolwiek udział i przedstawiony jako miejscowy 30-latek Stephen Millar. W wywiadzie udzielonym New Zealand Herald Millar powiedział, że był w szkole, żeby odebrać swojego 13-letniego szwagra, i tak się składa, że lubi nosić ubrania maskujące. Jeśli chodzi o tę narrację, załatwia to zdezorientowanie co do obecności uzbrojonych ludzi w szkole lub w jej pobliżu. Nie tłumaczy jednak ściągnięcia do tej szkoły – parę kilometrów od każdego z meczetów – poważnej reakcji policji zaraz po tym, jak skończyła się strzelanina.
Na wideo nagranym na telefonie osoby postronnej – czas nieznany – widać dwóch innych mężczyzn uzbrojonych w broń długą przed wejściem do szkoły średniej tego dnia, a jeden z nich wchodzi na teren szkoły:

 

 

Obaj mężczyźni są uzbrojeni w broń długą jakiegoś typu i mają na sobie coś, co wygląda na plecak albo kamizelkę.

 

Ten, kto nagrał ten materiał, znajdował się po przeciwnej stronie ulicy Langdons Road, na parkingu na tyłach Biblioteki Papanui, naprzeciwko wejścia do Papanui High School, co oznacza, że ci uzbrojeni mężczyźni znajdują się w tym czasie tutaj:

 

Uczniowie i pracownicy szkoły w Papanui powiedzieli, że ich szkoła „została zamknięta”, kiedy około 14:30 rozległ się alarm. Nie wiadomo, co uruchomiło alarm, ale wkrótce pojawił się „krążący bardzo nisko nad głowami” przez mniej więcej godzinę policyjny helikopter i można było dostrzec zwisającego z niego strzelca, podczas gdy uzbrojeni policjanci – niektórzy umundurowani, inni nie – przeszukiwali teren szkoły i okoliczne ulice.

 

© Adam Bradley — Uzbrojona policja – jedni w mundurach, inni w cywilu – na Langdons Road w dzielnicy Papanui

Choć jest prawdopodobne, że dwaj uzbrojeni mężczyźni przed szkołą na powyższym nagraniu to członkowie ubranej po cywilnemu grupy taktycznej szybkiego reagowania, na szybko upełnomocnieni snajperzy SAS albo „zagraniczni strzelcy”, faktem pozostaje, że za konieczną uznano poważną odpowiedź zbrojną do zbadania zgłoszenia o zagrożeniu w miejscu oddalonym o kilka kilometrów od dwóch znanych już głównych scen zbrodni (tj. meczetów). Ponadto ta zbrojna reakcja trwała godzinę – od 14:30 do 15:30. Przypomnijmy, że Tarrant został aresztowany o godz. 14:17. Gdyby w żadnym momencie nie było powodu przypuszczać, że w sprawę zaangażowany był więcej niż jeden napastnik (ponieważ oficjalnie był tylko jeden), a ten pojedynczy napastnik był już w areszcie, dlaczego miałaby miejsce tego rodzaju reakcja?

Papanui High School znajduje się 6 km na północ od meczetu Al-Nur i ponad 7 km od meczetu Linwood. To niewiarygodnie, ale nie jest to najdalsze miejsce, gdzie zareagowała uzbrojona policja. New Zealand Herald podał, że

Mieszkanka Christchurch Mandy Rooney była uwięziona w swoim samochodzie kilka metrów od meczetu w Bishopdale.

Powiedziała, że próbowała wysiąść z samochodu, żeby zobaczyć, co się dzieje, ale uzbrojeni policjanci kazali jej wsiąść z powrotem  do auta.

„Chodzą z podniesioną bronią i patrzą przez celowniki” – powiedziała.

Panuje chaos. Ludzie próbują odjechać i zderzają się z innymi pojazdami”.

Oprócz wszystkich szkół, pod strażą zbrojną policji umieszczono wszystkie szpitale w Christchurch, co prawdopodobnie było podyktowane tym, że ktoś zgłosił ostrzał na terenie szpitala Christchurch w centrum miasta. Podobne reakcje na zagrożenie bezpieczeństwa miały miejsce też poza Christchurch – nowozelandzkie wojsko przeprowadziło trzy kontrolowane eksplozje po zgłoszeniu znalezienia bomby na dworcu głównym w Auckland w kilka godzin po aresztowaniu Tarranta.

Ten schemat rozwleczenia policji po całym mieście przypomina to, co wydarzyło się bezpośrednio po ataku terrorystycznym w Las Vegas, kiedy to policja Las Vegas i oddział SWAT z miasta Henderson zostali przekierowani do kasyn mieszczących się aż 4 km na północ od Vegas Strip w celu zbadania zgłoszeń o strzelaninie w tych lokalizacjach. Oczywiście zasoby policyjne, zmuszone sprawdzać każdy incydent, stają się coraz bardziej obciążone. A kiedy do tego jeszcze wielu policjantów jest nieumundurowanych, ale mają potężną broń, nietrudno zobaczyć, jak łatwo mogą się z nimi zmiksować dodatkowi napastnicy albo „tajniacy”, biorący udział w atakach.

Obieżyświat

Jak na „zwykłego 28-letniego białego mężczyznę z klasy robotniczej”, który pracował na siłowni, Tarrant z pewnością sporo się napodróżował. Władze Nowej Zelandii i Australii twierdzą, że ani razu nie pojawił się im na radarze, mimo że Tarrant sam przyznał, że nawiązał kontakt z uwięzionym norweskim terrorystą Andersem Breivikiem, biegle posługuje się retoryką ekstremistycznych stron internetowych, w 2017 r., wkrótce po przeprowadzeniu się do Nowej Zelandii, uzyskał pozwolenie na broń palną kategorii A i przez ostatnie 8 lat utrzymywał się z „inwestowania w BitCoin”. Jeśli chodzi o ten ostatni element, to NSA pilnie obserwuje każdego użytkownika BitCoin, na całym świecie. Nowa Zelandia jest częścią globalnego systemu nadzoru i bezpieczeństwa Five Eyes, więc to, co widzą NSA i brytyjski GCHQ, widzi też wywiad Kiwi.

Nowozelandzkie służby bezpieczeństwa nie mówią tego, co wiedzą, ale inne rządy przejęły inicjatywę, podkreślając podróże Tarranta do niektórych „wyjątkowych” punktów zapalnych na świecie, znanych z tego, że lubią się tam obracać terroryści i szpiedzy. W szczególności rząd Turcji zwrócił się z pytaniem do rządów Australii i Nowej Zelandii, co mogą powiedzieć na temat wielokrotnych podróży Tarranta do Turcji w 2016 r., z których jedna trwała 43 dni (a dwie, jak wspomnieli, miały miejsce w lipcu – jedna na krótko przed próbą zamachu stanu przeciwko prezydentowi Erdoganowi, a druga tuż po niej). Turecki kanał informacyjny TRT World przytoczył wypowiedź kogoś z tureckiego rządu, kto powiedział, że „są przekonani”, że Tarrant był w Turcji, „żeby przeprowadzić atak terrorystyczny lub zamach na czyjeś życie.

W ciągu mniej więcej trzech lat Tarrant odwiedził również Bałkany, Gilgit-Baltistan w Pakistanie graniczący z Kaszmirem, Korytarz Wachański – pas terytorium Afganistanu łączący go z regionem Sinciang w zachodnich Chinach; sam Sinciang, Koreę Północną i Izrael.

Rząd Erdogana może po prostu wykorzystywać dla własnych celów temat „złego białego Europejczyka”, towarzyszący wydarzeniom w Christchurch, albo odpowiadać na wezwania Tarranta w jego „manifeście” do zamordowania Erdogana i „wypędzenia Turków z Europy na drugą stronę Bosforu”, ale może też wiedzieć coś, czego my nie wiemy – tak jak to miało miejsce w przypadku saudyjskiego zabójstwa Jamala Khashoggi (Chaszukdżiego). Z pewnością nie oni jedyni podejrzewają, że Tarrant miał pomoc w przeprowadzeniu swojego masowego morderstwa, skoro wczoraj Erdogan powiedział do tłumu swoich zwolenników na szlaku kampanii przed nadchodzącymi wyborami lokalnymi: „Testują nas z odległości 16 500 km, z Nowej Zelandii, przekazami, które stamtąd wysyłają. To nie jest akt indywidualny, to zorganizowana akcja”.

Uaktualnienie: piątek, 22 marca 2019 r.

W międzyczasie komisarz policji Mike Bush poprawił oficjalną chronologię i  w środę, 20 marca stwierdził na konferencji prasowej, że policja zatrzymała Tarranta 21 minut po otrzymaniu o godz. 13:41 pierwszego połączenia alarmowego ze zgłoszeniem strzelaniny w meczecie Al-Nur, i wyjaśnił, że podawany wcześniej czas 36 minut faktycznie odnosił się do momentu umieszczenia Tarranta w areszcie:

„Jednostka do walki z uzbrojonymi napastnikami (Armed Offenders Squad) była na miejscu zajścia i gotowa do akcji w ciągu 10 minut” – powiedział Bush.

„W ciągu 21 minut człowiek, który jest teraz w areszcie, został zatrzymany, 21 minut od chwili pierwszego powiadomienia”.

Bush przyznał, że faktycznie jest to zmiana informacji: „Wcześniej powiedziałem, że sprawca został schwytany w ciągu 36 minut”.

”Uświadomiono mi, że podczas gdy w ciągu 36 minut mieliśmy sprawcę w areszcie sądowym, od pierwszego zgłoszenia na nr 111 do zatrzymania napastnika na poboczu drogi przez dwóch funkcjonariuszy upłynęło tylko 21 minut”.

Przypomnijmy, że Tarrant otworzył ogień a meczecie Al-Nur o godz. 13:40, co odpowiada 6 minucie 38 sekundzie jego wideo. Kiedy ostatni raz widzimy go na końcu jego nagrania (znacznik czasowy 16:55), dojechał do skrzyżowania alei Bealey i Fitzgerald , czyli o godz. 13:50, 9 minut po tym, jak policja otrzymała pierwsze połączenie alarmowe.

Zatem zgodnie z nową chronologią, Tarrant ma 11 minut na przejechanie pozostałych 3 km do meczetu Linwood, strzelanie do wiernych w meczecie przez kilka minut (maksymalnie 4) i przejechanie kolejnych 5 km do miejsca zatrzymania go na Brougham Street. Być może jest to wykonalne dla kogoś wyćwiczonego, ale to bardzo mało czasu…

 

Trasa przebyta w 21 minut: od urwania się wideo Tarranta, 9 minut po pierwszym telefonie na nr alarmowy, do momentu pojmania Tarranta przez policję

 

 

Komentarz SOTT: Zob. też: ‚Clash of Civilizations’ Arrives in New Zealand: 49 Massacred by Multiple Gunmen During Multi-Site Terror Attack in Christchurch
(na Pracowni: Zderzenie cywilizacji przybywa do Nowej Zelandii: 49 osób zmasakrowanych przez zamachowców w kilku miejscach w Christchurch)

 


Niall Bradley
studiował nauki polityczne i zajmował się doradztwem medialnym. Od 8 lat jest redaktorem SOTT.net, a swoje artykuły publikuje również na swoim blogu NiallBradley.net. Niall prowadzi wraz Joe Quinnem audycję radiową NewsReal i współautorem książki Manufactured Terror: The Boston Marathon Bombings, Sandy Hook, Aurora Shooting and Other False-Flag Terror Attacks.

 

Tłumaczenie: PRACowniA

Komentarz Pracowni:

Co do cenzury w NZ: Whitcoulls, największa sieć księgarska w Nowej Zelandii wycofała ze sprzedaży książkę Jordana Petersona „12 Rules for Life”, wiążąc tę decyzję bezpośrednio z masakrą w Christchurch.

„Whitcoulls podjął tę decyzję w świetle tego, że przed atakami w Christchurch, w ich trakcie i po nich krążyły bardzo niepokojące materiały. Jako firma, która bardzo poważnie traktuje swoją odpowiedzialność wobec naszych społeczności, uważamy, że błędem byłoby wspieranie tego autora w obecnym czasie”. Przedstawicielka sieci odmówiła ujawnienia swojego nazwiska, a władze firmy nie odpowiedziały na prośbę o komentarz. Whitcoulls też w żaden sposób nie wyjaśnił, jakie może być powiązanie pomiędzy Petersonem i tragedią w Christchurch, czy też samym zamachowcem. Nie mają jednak problemu ze sprzedawaniem „Mein Kampf”… (źródło). Tydzień zajęło (Petersonowi?) przywrócenie sprzedaży książki.

3 Komentarze »

  1. Bardzo dobry artykuł. Dobrze mieć tak spięte razem fakty, które po kilku dniach przestają nimi być. Internet to obosieczna broń. Mainstreamowym mediom pozwala prać ludziom mózgi, ale w pogonie za newsem i sensacją, po wrzuceniu informacji, ciężko jest je usunąć kiedy okazują się niewygodne, tym bardziej w obecnych czasach, kiedy ludzie coraz częściej są świadomi tych faktów i robią ich kopie.

    Komentarz - autor: Enigmatis — 31 marca 2019 @ 13:02

  2. szkoda ze nikt nie zwrocil uwage ze to jedna wielka sciema…..przeciez on wlecial do srodka zaczol napierdalac w wszystkich…i podnosil magazynki ktore juz wczesniej lezaly ….kolejna sciema dla goi

    Komentarz - autor: zinc — 8 kwietnia 2019 @ 23:13

  3. @zinc
    sciemy to Ty tu robisz. A my tu ani sciem, ani niewybrednego języka nie lubimy.

    Komentarz - autor: iza — 9 kwietnia 2019 @ 16:23


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: