PRACowniA

12 stycznia 2019

Prawdziwe „ruskie trolle”: Hamilton68 i Sojusz na rzecz Zabezpieczenia Demokracji

Joe Quinn
Sott.net
9 stycznia 2019 21:53 UTC

Diezinformacyja amerykańskiego państwa w państwie

Zważywszy na to, że większość ludzi wyrobiła już sobie zdanie na ten temat, może się wydawać, że jest już za późno na wskazywanie, że mamy teraz oczywisty dowód, pozwalający nam powiedzieć, że twierdzenie, że „Rosja włamała się w nasze wybory”, nie tylko jest całkowicie fałszywe, ale ci, którzy tak twierdzili – członkowie amerykańskiego wywiadu, establishment polityczny i korporacyjny (jak i inni ideolodzy) – sami byli i są twórcami tych profili „rosyjskich trolli” w mediach społecznościowych, w wypadku których wykazano jakiekolwiek „hakowanie”.

Artykuł NY Times z 19 grudnia 2018 r. ujawnił, że grupa „Demokratów-specjalistów w zakresie technologii” zdecydowała się wykorzystać „podobnie oszukańcze taktyki” (jak te przypisywane rosyjskim trollom) w rywalizacji o mandaty do Senatu w stanie Alabama, zakwestionowanej przez Roya Moore’a w grudniu 2017 r. W wewnętrznym sprawozdaniu na temat tzw. „wysiłków w Alabamie”, pozyskanym przez The Times, mówi się wprost, że „eksperymentowano z licznymi taktykami, co do których uważa się obecnie, że wpłynęły na wybory w 2016 r.”. Agenci biorący udział w projekcie stworzyli na Facebooku stronę, gdzie przedstawiali się jako konserwatywni obywatele z Alabamy, i wykorzystali ją do prób podzielenia Republikanów, a nawet do udzielania poparcia kandydatowi z dopisu, żeby odebrać głosy panu Moore’owi. A jak starano się wprowadzić podziały?

Zorganizowaliśmy skomplikowaną operację „pod fałszywą flagą”, w ramach której została zasiana idea, że kampania Moore’a była wspierana w mediach społecznościowych przez rosyjski botnet” – głosi sprawozdanie.

Jeden z uczestników projektu Alabama, Jonathon Morgan, jest dyrektorem naczelnym New Knowledge – niewielkiej firmy zajmującej się bezpieczeństwem w cyberprzestrzeni, która napisała zjadliwy raport o rosyjskiej działalności w mediach społecznościowych w czasie wyborów w 2016 roku. Raport został opublikowany w tym tygodniu przez Senacką Komisję ds. Wywiadu. Morgan powiedział, że termin „rosyjski podstęp z botnetem” „nic mu nie mówi”, i dodał, że nad tym zadaniem pracowali inni i to oni napisali sprawozdanie. Powiedział też, że dla niego ten projekt był „skromnym eksperymentem”, mającym na celu zbadanie, jak działa pewna taktyka online, a nie wpłynięcie na wybory. To wygląda na kłamstwo w obu częściach, wziąwszy pod uwagę fakt, że – w trakcie wyborów do Senatu – Morgan napisał na Twitterze, że „rosyjski botnet”, stworzony przez niego i innych, „zaczął się interesować” kampanią.

Rosyjskie trolle śledzone przez #Hamilton68 zaczynają interesować się wyborami do Senatu w Alabamie. Co za niespodzianka.

 

Ponadto w artykule z 19 grudnia NY Times stwierdził, że plan połączenia kampanii Moore’a z tysiącami rosyjskich profili „przyciągnął uwagę krajowych mediów”. To zupełnie nie brzmi jak „skromny eksperyment, który nie miał na celu wpłynąć na wybory”, jak wcześniej utrzymywał Morgan. W rezultacie teraz Morgan twierdzi, że owa „skomplikowana operacja pod fałszywą flagą”, o której wcześniej publicznie informował i o której tweetował, nigdy się nie wydarzyła.

W tweecie powyżej zwróćcie uwagę na to, że Morgan odwołuje się do czegoś pod nazwą „Hamilton68”, co śledziło konta „rosyjskich trolli”. „Hamilton68” to projekt „Sojuszu na rzecz Zapewnienia Demokracji” (Alliance for Securing Democracy, ASD), który jest:

„ponadpartyjną transatlantycką grupą interesu w zakresie obrony narodowej, utworzoną w lipcu 2017 r., której celem jest przeciwdziałanie wysiłkom Rosji, zmierzającym do osłabienia instytucji demokratycznych w Stanach Zjednoczonych i Europie. Organizacji przewodniczą i kierują nią głównie byli wysocy rangą urzędnicy wywiadu USA i amerykańskiego Departamentu Stanu. Biura ASD mieszczą się w Stanach Zjednoczonych, w siedzibie amerykańskiej NGO pod nazwą German Marshall Fund, a swoje zadania ASD realizuje zarówno w USA, jak i w Europie”.

W radzie doradczej ASD znajdujemy luminarzy neokonserwatyzmu i neoliberalizmu, takich jak Mike Chertoff, Bill Kristol, Mike McFaul i John Podesta. Wszyscy członkowie Rady są zupełnie otwarcie zagorzałymi przeciwnikami Trumpa i żarliwymi zwolennikami Hillary. Bill Kristol jest nawet fanem „głębokiego państwa”.

Oczywiście zdecydowanie preferuje normalną politykę demokratyczną i konstytucyjną. Ale jeśli już, to wolę głębokie państwo niż państwo Trumpa

 

„Hamilton68” jest przedstawiany jako „pulpit nawigacyjny”. Pulpit w tym kontekście jest jedynie narzędziem do administrowania stronami internetowymi (na przykład kontami Twittera). Opracowany przez Jonathona Morgana pulpit jest używany do monitorowania i rejestrowania tego, co według zapewnień ASD jest „jedną wielką siecią około 600 profili na Twitterze, powiązaną z Rosją”. W artykule Wired.com stwierdza się, że „zespół Hamiltona68 trzyma w tajemnicy swoją listę użytkowników podejrzewanych o bycie trollami Kremla”. Zgodnie ze stroną Hamilton68 Methodology na witrynie internetowej ASD prywatna lista „rosyjskich trolli” obejmuje następujące typy użytkowników mediów społecznościowych:

  • Konta prawdopodobnie kontrolowane przez rosyjskie rządowe operacje wywierania wpływu.
  • Konta „patriotycznych” prorosyjskich użytkowników, którzy są luźno powiązani lub zupełnie niepowiązani z rosyjskim rządem, ale nagłaśniają tematy promowane przez rosyjskie media.
  • Profile użytkowników, którzy zostali zainspirowani przez pierwsze dwie grupy i są niezwykle aktywni we wzmacnianiu rosyjskich tematów medialnych. Ci użytkownicy mogą się uważać za członków prorosyjskiej społeczności, acz niekoniecznie.

Zasadniczo, szpiedzy i ideolodzy w „Alliance for Securing Democracy” obserwują konta na Twitterze i FB organizacji, takich jak RT.com, Sputnik.com i innych rosyjskich serwisów informacyjnych, oraz konta wszelkich portali z wiadomościami i konta indywidualne, które promują informacje na temat wydarzeń na świecie, ostro odbiegające od amerykańskiej i europejskiej „atlantycystycznej” linii narracji mediów głównego nurtu.

Oczywiście dla porządku i na wszelki wypadek trzeba zaznaczyć, że nie ma W OGÓLE ŻADNYCH dowodów na to, że rosyjski rząd lub jakakolwiek rosyjska agencja prasowa w jakikolwiek skoordynowany sposób próbowały wpłynąć na amerykańskie wybory w 2016 r. albo że im się to udało. Podobnie nie ma ŻADNYCH dowodów na to, że jakiekolwiek rosyjskie organizacje informacyjne lub osoby prywatne starały się „zasiać podziały” w amerykańskim społeczeństwie, promując w mediach społecznościowych „prawicowe” lub „lewicowe” punkty widzenia. W rzeczywistości jedyne, co miało miejsce, to konsekwentne przedstawianie przez rosyjskie serwisy informacyjne innego punktu widzenia na tematy światowe niż ten promowany przez establishment w Waszyngtonie i jego media, a ludzie jak świat długi i szeroki wyrobili sobie w normalny sposób opinię na temat spraw światowych i komentowali je w mediach społecznościowych.

W tym momencie jest jasne, że jak tylko Trump został wybrany na prezydenta (jeśli nie wcześniej), klika byłych i aktualnych pracowników wywiadu i rządu, wraz z kilkoma ideologicznie opętanymi frajerami, jak choćby Jonathon Morgan, postanowiła rozpocząć kampanię, mającą podkopać zwycięstwo wyborcze Trumpa, oczerniając go jako rosyjskiego agenta (niesławne już dossier Clinton / Steele’a) i oskarżając Rosję o „dążenie do zniszczenia amerykańskiej demokracji”, bezpośrednio, poprzez włamanie się do skrzynek mailowych DNC, oraz przez prowadzenie kampanii dezinformacyjnej w mediach społecznościowych.

W ciągu dwóch lat od chwili wyboru Trumpa kampania została poszerzona o robienie dokładnie tego, o co establishment w Waszyngtonie fałszywie oskarża Rosjan: niszczenie amerykańskiej demokracji. Wydaje się rozsądne w tym momencie zasugerowanie, że taki był plan od samego początku. Wszak zwiększanie kontroli nad myślami i przekonaniami ludności USA zawsze było „chlebem powszednim” głębokiego państwa USA.

Pod koniec zeszłego miesiąca ktoś z pracujących przy projekcie Alabama organizacji ASD upublicznił kopię sprawozdania końcowego projektu. Wylicza się w nim, że ASD:

  • Stosując strategię „radykalizowania Demokratów, wytłumiania podatnych na perswazję Republikanów i podzielenia umiarkowanych Republikanów”, dążyło do „przeniesienia 50 tys. głosów”. To ponad dwukrotność zwycięskiej przewagi 22 819 głosów przeciwnika Roya Moore’a, Douga Jonesa.
  • W okresie 5 miesięcy wykorzystywało starannie opracowaną strategię, w tym rozprowadzanie memów wymierzonych w konkretne grupy wyborców: Białych, Afroamerykanów i kobiety”.
  • Wzięło na celownik 650 tys. wyborców z Alabamy i atakowało ich wykorzystując konta osobiste, astroturfing, zautomatyzowane wzmacnianie mediów społecznościowych i ukierunkowaną reklamę.
  • Wyprodukowało około 45 tys. profili śledzących na Twitterze, 350 tys. retweetów, 370 tys. polubień na Twitterze, 6 tys. komentarzy na FB, 10 tys. reakcji na FB, 300 tys. głosów na Imgurze i 10 tys. głosów na Reddicie.
  • Raport kończy się następującą konkluzją: „Pomimo jej [operacji] wpływu w prasie i na wyniki głosowania, ani jedna historia o naszych działaniach nie pojawiła się w mediach, w tym na stronach konspiracyjnych skrajnej prawicy (far-right), takich jak Infowars i Breitbart, skłonnych do spekulacji na temat ingerencji liberałów w politykę republikańską”.

„Przegląd strategiczny” projektu stwierdza:

Nasza strategia była podporządkowana trzem celom:

  • Rozjuszenia i ożywienia Demokratów za pomocą ukierunkowanych wiadomości do prawdopodobnych wyborców w lewicujących okręgach w stanie Alabama. Dopilnowania, żeby wierzyli w możliwość zwycięstwa w Alabamie.

  • Wytłumienia zatwardziałych Republikanów za pomocą bezpardonowych memów, które mają wywoływać odrazę i apatię, w połączeniu z ukierunkowaną promocją historyjek zapewniających o bezpiecznym zwycięstwie Republikanów. Tak czy inaczej, zmotywowania ich do zignorowania głosowania.

  • Podzielenia umiarkowanych Republikanów lub przekonania ich, porządnie zabierając się za ekstremizm Roya Moore’a i promując dopisanych do listy kandydatów jako uzasadnioną alternatywę.

Raport kończy się następująco:

Nasze stałe ukierunkowanie na tych prawdopodobnych wyborców miało ogromny wpływ na frekwencję R[epublikańską] na tych obszarach. Depresja R w tych okręgach była wymiernie wyższa w porównaniu do reszty Stanu.

Poniżej znajdują się zdjęcia odpowiednich stron z raportu. Zdjęcia zostały zretuszowane w celu usunięcia znaków wodnych i metadanych, stąd ich wygląd.

 

 

Najsmutniejszym aspektem całej tej sprawy (w każdym razie dla mnie) jest fakt, że tak wielu amerykańskich obywateli połknęło oczywiste kłamstwo o „wtrącaniu się Rosji”. Istnieją wyraźne geopolityczne powody, dla których anglo-amerykański establishment wybrał Rosję na swojego chłopca do bicia. Powód, dla którego Trump został rzucony wilkom na pożarcie, jest równie jednoznaczny: Trump nie jest opętany ideologią amerykańskiego establishmentu, dla którego globalna dominacja jest celem samym w sobie. I jako POTUS staje się przez to wrogiem. Co więcej, kiedy amerykański establishment mówi, że ktoś prowokuje podziały w amerykańskim społeczeństwie i atakuje amerykańską demokrację, Amerykanie nie muszą szukać winnych poza swoimi granicami – znajdą ich raczej we własnych służbach wywiadu i bezpieczeństwa (inaczej w „głębokim państwie”), które mają w swojej historii dobrze już znane operacje przeprowadzania właśnie tego rodzaju inżynierii społecznej.

COINTELPRO (skrótowiec od COunter INTELligence PROgram) było serią tajnych i często nielegalnych projektów, przeprowadzonych przez FBI i inne agencje wywiadowcze, których celem było monitorowanie, infiltracja, dyskredytacja i rozbicie krajowych organizacji politycznych. Dokumenty agencji wywiadowczych pokazują, że COINTELPRO mierzyło w grupy i jednostki, które uznano za elementy wywrotowe, w tym w Partię Komunistyczną USA, organizacje przeciwne wojnie w Wietnamie, działaczy ruchu na rzecz praw obywatelskich czy ruchu Black Power, organizacje feministyczne, ruch Indian amerykańskich i szereg organizacji, które były częścią szeroko pojętej Nowej Lewicy.

Program skierowany był również przeciwko ugrupowaniom prawicowym i nacjonalistycznym, jak np. irlandzcy Republikanie i uchodźcy kubańscy. FBI również finansowało, uzbrajało i kontrolowało prawicową grupę byłych członków antykomunistycznej organizacji paramilitarnej Minutemen, przekształcając ją w grupę o nazwie Organizacja Tajnej Armii (Secret Army Organization), która skierowana była przeciwko grupom, aktywistom i liderom zaangażowanym w Ruch Przeciwko Wojnie i używała zarówno zastraszania, jak i przemocy.

Taktyki COINTELPRO są do dziś w użyciu i obejmują dyskredytowanie namierzonych celów w drodze wojny psychologicznej, oczerniania osób i grup z wykorzystaniem sfałszowanych dokumentów i zamieszczania fałszywych raportów w mediach; nękanie; bezprawne więzienie; oraz nielegalną przemoc, w tym zamachy i morderstwa. Podaną przez same agencje wywiadowcze motywacją jest „ochrona bezpieczeństwa narodowego, zapobieganie przemocy i utrzymanie istniejącego porządku społecznego i politycznego”.

Wszyscy wiemy, o który to „porządek polityczny” chodzi – ten, którego ogromna większość z nas nie jest częścią.

Ponad 40 lat temu Senacka Komisja Churcha ujawniła „mieszanie się” na szeroką skalę w amerykańskie życie społeczne i polityczne przez agencje wywiadowcze „głębokiego państwa”. Czy naprawdę musimy czekać, aż Senat USA zwoła kolejną komisję, która bez wątpienia ujawni fakt, że te same agencje wywiadowcze stoją za tą ostatnią kampanią COINTELPRO?

Joe Quinn

– znany eseista internetowy i autor tekstów drukowanych oraz współgospodarz audycji radiowej „NewsReal” w ramach Sott Talk Radio network. Od ponad 10 lat pisze wnikliwe felietony dla Sott.net. Jego artykuły ukazują się na wielu alternatywnych stronach poświęconych wydarzeniom na świecie, a media takie jak Sputnik News i Press TV wielokrotnie przeprowadzały z nim wywiady. Jego artykuły można również znaleźć na jego prywatnym blogu JoeQuinn.net.

 

Tłumaczenie: PRACowniA

Reklamy

Dodaj komentarz »

Brak komentarzy.

RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: