PRACowniA

21 lipca 2018

Trump odwołuje zimną wojnę, niektórych perspektywa pokoju wpędza w szał

Filed under: Polityka,Świat wokół nas — pracowniaiv @ 22:06
Tags:

Patrick J. Buchanan
Antiwar.com
17 lipca 2018

Rozpoczynając wspólną konferencję prasową z Władimirem Putinem, prezydent Trump przyznał, że stosunki USA z Rosją „nigdy nie były gorsze”.

Następnie dobitnie dodał, że „mniej więcej cztery godziny temu” sytuacja się zmieniła.

Z pewnością. Trump swoimi uwagami w Helsinkach i na szczycie NATO w Brukseli zasygnalizował historyczne przesunięcie w polityce zagranicznej USA, które może decydować o przyszłości tego kraju i losie jego prezydentury.

Odrzucił podstawową przesłankę amerykańskiej polityki zagranicznej, obowiązującą od zakończenia zimnej wojny, i o nasze [tj. Stanów Zjednoczonych] nieszczęsne stosunki z Rosją obwinił nie Władimira Putina, ale bezpośrednio amerykański establishment.

W tweecie przed spotkaniem Trump oskarżył elity obu partii: „Nasze stosunki z Rosją NIGDY nie były gorsze, zawdzięczamy to wieloletniej lekkomyślności i głupocie Stanów Zjednoczonych, a teraz jeszcze temu zmanipulowanemu polowaniu na czarownice (Rigged Witch Hunt)!”

Tym samym Trump odrzucił dokonania i plany neokonów i ich liberalnych interwencjonistycznych sprzymierzeńców, a także cały archipelag think tanków Partii Wojny, uwijających się w Waszyngtonie jak mrówki.

Przez ostatni tydzień, od Brukseli po Wielką Brytanię i Helsinki, przesłanie Trumpa było jasne, spójne i – zaskakujące.

NATO się przeżyło. Europejscy sojusznicy pasożytowali na amerykańskiej obronie, gromadząc jednocześnie ogromne nadwyżki handlowe naszym kosztem. Koniec z tym. Europejczycy przestaną okradać nasze rynki i zaczną płacić za własną obronę.

I nie będzie II Zimnej Wojny.

Nie pozwolimy, żeby aneksja Krymu przez Putina czy jego pomoc dla prorosyjskich rebeliantów na Ukrainie uniemożliwiła nam pracę nad zbliżeniem i partnerstwem, mówi Trump. Będziemy negocjować traktaty dotyczące broni i rozmawiać o różnicach między nami, jak Ronald Reagan z Michaiłem Gorbaczowem.

Wielokrotnie powtarzając w Helsinkach, że „Pokój z Rosją to dobra rzecz, a nie zła”, Trump pokazał, że rzeczywiście tak myśli.

Jeśli chodzi o Syrię, Trump wskazał, że on i Putin współpracują z Bibi Netanjahu, który chce, żeby wszystkie siły irańskie i wspierane przez Iran milicje trzymały się z dala od Wzgórz Golan. Zaś co do wojsk amerykańskich w Syrii, Trump mówi, że zostaną wycofane po całkowitym pokonaniu ISIS, co osiągnięto już w 98 procentach.

Tu zawarte jest kolejne przesłanie: Ameryka wraca do domu z zagranicznych wojen i będzie porzucać zagraniczne zaangażowanie.

Komentarze mediów na temat szczytu Trump-Putin, tak przed spotkaniem, jak i po nim, były tak wrogie i nienawistne w stosunku do prezydenta, że nigdy czegoś podobnego nie widziałem. Może i media nie są „wrogiem ludzi”, wbrew temu, co utrzymuje Trump, ale wiele z nich jest nieprzejednanym wrogiem tego prezydenta.

Niektórzy chcieli, żeby Trump odegrał rolę Nikity Chruszczowa, który w maju 1960 roku zerwał szczyt w Paryżu z powodu nieudanej operacji wywiadu USA – dwa tygodnie wcześniej nad Uralem został zestrzelony amerykański samolot szpiegowski U-2. [nie pamiętasz, poczytaj]

Chruszczow zażądał wtedy przeprosin od Ike’a [Eisenhowera]. Ike odmówił, a Chruszczow wpadł w złość. Niektóre media zdawały się oczekiwać takiej właśnie konfrontacji.

Co mógł mieć na myśli Trump, kiedy mówił o „lekkomyślności i głupocie” amerykańskiego establishmentu polityki zagranicznej, które przyczyniły się do ery wrogości w stosunkach USA-Rosja?

Czy to, że po rozpadzie ZSRR Stany Zjednoczone prowokacyjnie wprowadziły NATO na próg Rosji?

Czy inwazję Stanów Zjednoczonych na Irak, żeby zabrać Saddamowi Husajnowi broń masowego rażenia, której nie miał, która to inwazja pogrążyła nas w niekończących się wojnach na Bliskim Wschodzie?

Czy poparcie USA dla rebeliantów z Syrii zdecydowanych obalić Baszara Asada, co doprowadziło do włączenia się ISIS i siedmioletniej wojny domowej z pół milionem zabitych – wojny, do której ostatecznie włączył się Putin, żeby uratować swojego syryjskiego sojusznika?

Czy zerwanie przez George’a W. Busha układu ABM (o ograniczeniu systemów obrony przeciwrakietowej) Richarda Nixona i dążenie do ich instalowania, wskutek czego Putin wycofał się z traktatu INF (o likwidacji rakiet krótkiego i średniego zasięgu) Reagana i zaczął rozmieszczać rakiety cruise, aby temu się przeciwstawić?

Czy może współudział USA w zamachu stanu w Kijowie, w którym obalono legalnie wybrany prorosyjski rząd, wskutek czego Putin przejął Krym, żeby utrzymać rosyjską bazę Czarnomorską w Sewastopolu?

Wiele potępianych przez nas posunięć Putina było reakcją na to, co my zrobiliśmy.

Rosja przyłączyła Krym bez przelania kropli krwi. A czy Stany Zjednoczone nie bombardowały Serbii przez 78 dni, żeby zmusić Belgrad do oddania swojej kolebki, prowincji Kosowo?

Jakim sposobem było to bardziej moralne od tego, co Putin zrobił na Krymie?

Jeśli nawet rosyjski wywiad wojskowy włamał się do e-maili Narodowego Komitetu Partii Demokratycznej (DNC), demaskując sposób, w jaki DNC zablokował nominację Berniego Sandersa, Trump utrzymuje, że nie miał z tym nic wspólnego. Czy po dwóch latach znalazł się jakikolwiek dowód na to, że był w zmowie?

Trump podkreśla, że wtrącanie się Rosjan nie miało żadnego wpływu na wynik wyborów w 2016 roku i nie pozwoli, aby obsesja mediów na punkcie Russiagate przeszkodziła w ustanowieniu lepszych relacji.

Były dyrektor CIA John Brennan piekli się, że „wystąpienie Donalda Trumpa na konferencji prasowej w Helsinkach … było … zdradzieckie … [Trump] jest w pełni pod kontrolą Putina. Republikańscy patrioci, gdzie jesteście?”

Jak dawno temu powiedział amerykański adwokat, polityk i orator Patrick Henry, „Nawet jeśli to ma być zdrada, zróbmy z niej jak najlepszy użytek!”

[Artykuł na SOTT: No Cold War II – because Trump]

Finian Cunningham
17 lipca 2014
The coup against Trump (fragmenty)

Żeby być fair, próby sabotowania szczytu z Putinem nie zniechęciły Trumpa. Jednak pułapka została zastawiona. Jak tylko spotkanie w Helsinkach dobiegło końca, kontrolowane przez Głębokie Państwo media i politycy rozpętali istne piekło, potępiając Trumpa.

Były szef CIA John Brennan nazwał Trumpa „zdrajcą”, który odbywając przyjacielskie spotkanie z Putinem „popełnił ciężkie przestępstwa”.

Trudno o coś bardziej podburzającego. Trump jest oczerniany przez niemal cały polityczny i medialny establishment w USA jako zdrajca i wróg publiczny

Przy takiej logice jest tylko jedna możliwość: amerykański establishment wzywa do zamachu stanu i obalenia 45. prezydenta.

Amerykańska klasa polityczna jest chora. Cierpi na psychozę, uniemożliwiającą rozumienie rzeczywistości. Żyje w stanie skrajnej negacji rzeczywistości i urojonym przekonaniu, że Rosja jest zawziętym wrogiem, a Trump – „Kremlowskim pachołkiem”.

Irracjonalna wrogość wobec Rosji nie służy interesom zwykłych amerykańskich obywateli, podobnie jak ogromnej ilości ludzi na całym świecie. W naszym interesie jest prowadzenie pokojowego dialogu i budowanie wzajemnego zrozumienia między USA i Rosją, żeby uniknąć konfrontacji.

Tylko niereprezentatywna elita może chcieć wrogości. Wojna i konflikt są opłacalne dla nielicznych. Ale ta klika w USA i wśród jej europejskich sojuszników, napędzana przez rusofobię i zyski z wojny, jest niezwykle potężna. Kontroluje główne media i polityków za pomocą swoich pieniędzy i zasobów wywiadowczych.

Kiedy interesy elity rządzącej w USA są zagrożone, wszystko jest możliwe. Dla tych plutokratów i ich agentów zabójstwa i zamachy stanu są chlebem powszednim.

Wściekła reakcja na zupełnie racjonalne spotkanie Trumpa z Putinem w tym tygodniu – reakcja bezwzględna, agresywna i skoordynowana – jest złowieszczym znakiem, że potężne siły ruszają przeciwko temu prezydentowi.

 

Spotkanie Putina z ambasadorami i stałymi przedstawicielami Rosji (fragmenty)
19 lipca 2018

Władimir Putin:
To, co robimy na arenie polityki zagranicznej, robimy nie dla jakiejś spekulatywnej wielkości i nie po to, by stwarzać innym problemy. Najważniejsze jest zapewnienie warunków dla zrównoważonego rozwoju naszego kraju. […]

Dziś zasada konkurencji i otwartości w handlu międzynarodowym na świecie jest coraz częściej zastępowana protekcjonizmem, a korzyści ekonomiczne i celowość – ideologiczną koniunkturą i presją polityczną. Więzi gospodarcze, wolność przedsiębiorczości stają się przedmiotem upolitycznienia.

Na tym tle rosyjska polityka zagraniczna powinna być bardziej ukierunkowana na gospodarkę i bardziej racjonalna. […]

Zgodnie z tą logiką powinniśmy dążyć do pogłębiania stosunków z Unią Europejską, która pomimo obecnych trudności pozostaje jednym z naszych głównych partnerów handlowych. Mamy wiele pokrywających się interesów gospodarczych z UE. […]

Podkreślam, że wszystkie projekty biznesowe, które realizujemy z Europą, w tym, powiedzmy, Nord Stream-2, mają wyłącznie komercyjny charakter, są ekonomicznie uzasadnione. Nie mają podłoża politycznego, nie ma w nich żadnego „podwójnego dna”.

 


[z kanału Russia Insight, za RT. Wideo i transkrypt całego spotkania w linku powyżej]

Kluczem do zapewnienia bezpieczeństwa i stabilności w Europie jest właśnie rozszerzenie współpracy i odbudowanie zaufania, a nie rozmieszczanie nowych baz i infrastruktury wojskowej NATO na rosyjskich granicach, co ma miejsce obecnie.[…]

Potrzebny jest inny, pozytywny program, ukierunkowany na wspólną pracę nad znalezieniem wspólnej płaszczyzny. Oczywiście rozmawialiśmy o tym również na spotkaniu z prezydentem Stanów Zjednoczonych, panem Trumpem.

Przy wszystkich różnicach poglądów zgodziliśmy się co do tego, że stosunki rosyjsko-amerykańskie znajdują się w wyjątkowo niezadowalającym stanie. Pod wieloma względami są nawet gorsze niż podczas zimnej wojny.[…]

To ważne, że wreszcie odbyło się spotkanie, umożliwiające bezpośrednią rozmowę. I ogólnie rzecz biorąc, udało się, doprowadziło do użytecznych porozumień.

Zobaczmy oczywiście, jak potoczą się wydarzenia. Zwłaszcza, że pewne siły w Stanach Zjednoczonych starają się umniejszać, dyskredytować rezultaty spotkania w Helsinkach.

Odejdę teraz od tekstu, bo chciałbym powiedzieć kilka słów, jak to się mówi, „absolutnie od siebie”.

Widzimy, że w Stanach Zjednoczonych istnieją siły, które bez wahania gotowe są poświęcić stosunki rosyjsko-amerykańskie na rzecz swoich ambicji w polityce wewnętrznej w Ameryce. Gotowe są poświęcić interes amerykańskiego biznesu, który traci wielomilionowe kontrakty, traci rosyjski rynek, oraz te stanowiska pracy w samych Stanach Zjednoczonych, choćby nawet nieliczne, jednak wciąż istniejące dzięki współpracy z partnerami rosyjskimi – ich lista idzie w dziesiątki tysięcy, a pójdzie może i w setki tysięcy.

Gotowe są poświęcić interesy swoich sojuszników, zarówno w Europie, jak i na Bliskim Wschodzie, w szczególności, na przykład, interesy państwa Izrael. Przecież rozmawialiśmy także o zapewnieniu bezpieczeństwa na Wzgórzach Golan w trakcie operacji w Syrii. Najwyraźniej nikogo to nie interesuje. Są gotowi poświęcić kwestię własnego bezpieczeństwa.

Zwracam uwagę na to, że w 2021 r. kończy się okres obowiązywania układu START III. Tak na dobrą sprawę moglibyśmy się bez niego obejść nawet jeszcze kilka lat temu. Ale postąpiliśmy właściwie decydując się na jego podpisanie. A jeśli dziś, teraz, nie rozpocznie się praca nad jego przedłużeniem, to za półtora roku układ po prostu się skończy – nie będzie go.

Kiedy mówiłem o tych siłach… to zupełnie nie przystaje do naszej filozofii politycznej, ponieważ nas zawsze uczono, że ludzie pracujący dla państwa, w interesie społeczeństwa, muszą myśleć przede wszystkim o tych zasadniczych interesach i zawsze stawiać je wyżej od innych. Ale nie! W Stanach Zjednoczonych, jak widzimy, są siły, które swoje grupowe, wąskie partyjne interesy stawiają ponad interesy ogólnonarodowe.

O takich ludziach dobrze kiedyś napisali nasi wybitni satyrycy: „żałośni, marni ludzie”. Ale tak nie jest. Nie w tym przypadku. Ci ludzie nie są ani żałośni, ani marni, wręcz przeciwnie, są dość wszechmocni, skoro mogą „wciskać” – przepraszam za  ten kolokwializm – milionom swoich obywateli rozmaite historie, które przeczą normalnej logice. Ale oni mogą to robić.[…]

To są fakty, z którymi mamy obecnie do czynienia.

~ * ~

Co ciekawe, w tym samym, jak się wydaje, duchu wypowiedział się Nikołaj Mładenow, specjalny koordynator ONZ ds. spraw Procesu Pokojowego na Bliskim Wschodzie i były minister spraw zagranicznych Bułgarii, odnosząc się do zaognienia się konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Nawołuje mianowicie „wszystkich w Gazie” do cofnięcia się znad, jak to określił, „krawędzi” kolejnej wojny. „Nie w przyszłym tygodniu” i „nie jutro”, ale „natychmiast!” bo „ci, którzy chcą sprowokować Palestyńczyków i Izraelczyków do kolejnej wojny nie mogą odnieść sukcesu”

Wybór i tłumaczenie: PRACowniA

Reklamy

7 Komentarzy »

  1. […] https://pracownia4.wordpress.com/2018/07/21/trump-odwoluje-zimna-wojne-niektorych-perspektywa-pokoju… Trump odwołuje zimną wojnę, niektórych perspektywa pokoju wpędza w szał Nowy tekst z Pracowni. […]

    Pingback - autor: 21.07.2018 – Syria: 1004 dzień sprzątania świata… | KODŁUCH — 21 lipca 2018 @ 23:37

  2. Również polskie media oszalały . Od prawej str. do liberalnych . Odnoszę wrażenie , że byliby szczęśliwi , gdybyśmy przeznaczali na wojsko nawet 40 % PKB ! Co się zaś tyczy interwencji w wybory w USA , to NIKT nie robił tego bardziej chamsko i dobitnie – niż oficjalne liberalne media i politycy . Z Trumpa od początku robiono głupka i dziwkarza , który nie wie co czyni !

    Za to Obama , któremu już na początku kompleks wojskowo-bankowy złamał kręgosłup dostał awansem pokojowego Nobla (aby potem spokojnie szerzyć wojnę i rozstrzeliwać w dronów przypadkowe pogrzeby i wesela ) .

    Komentarz - autor: fly — 24 lipca 2018 @ 07:18

  3. Jakich spustoszeń dokonuje w polskich ( i nie tylko ) mózgach wiara politykę USA , przypomniała mi sprawa Iraku . Pamiętacie z jakim zachwytem nasze media piały o udziale polskiego wojska w interwencji ? Ja pamiętam . Te pełne zachwytu oceny „specjalistów” w mediach – ile to zyskamy . WOW ! A to trzecie pole naftowe za chałupą Ahmeda to będzie nasze ! Urwał ! Zapomnieli dranie , że to jest najazd i dzielenie łupów . Z pola za chałupą Ahmeda g…o wyszło , ale zachwyt pozostał . To jakaś choroba !

    Komentarz - autor: fly — 24 lipca 2018 @ 07:44

  4. Gdyby nasi obywatele wiedzieli w swojej masie dla kogo tak naprawdę i w czyim interesie działa tzw. rząd polski już dawno ci zdrajcy wisieliby na latarniach. Są publicyści całego mainstreamu, są politycy wszelkiej maści, ministrowie i dyplomaci, którzy identycznie jak amerykański ,,Deep State” wszem i wobec i w dzień i w nocy powtarzają mantrę o rosyjskim zagrożeniu, o Putinie jako krwiożerczej bestii, która strąca samoloty, podobno napada sąsiednie kraje jak Ukraina, pragnie zniszczyć Europę i świat militarnie, truje swoich obywateli w Londynie i do tego jeszcze podobno wpływa na wynik amerykańskich wyborów.
    Zauważam jednak pewną zadziwiającą prawidłowość, która mianowicie polega ona na tym, że niemal wszystkie osoby w Polsce, które najgłośniej krzyczą o zagrożeniu ze strony Rosji to osoby o pochodzeniu żydowskim, niezależnie czy to dziennikarz, polityk, działacz różnej maści. Jest tam także trochę Polaków przekupionych przez żydowski reżim i trochę Polaków, którzy w te brednie wierzą i robią za ,,użytecznych idiotów”.

    Apropo’s tego ostatniego ,,zarzutu” to proste pytanie do obywateli amerykańskich: co robią w tym czasie wszelkiego rodzaju służby jak CIA, FBI, ONI(Biuro Marynarki Wojennej), policja w całym kraju, wywiad i kontrwywiad, skoro ,,doją” amerykańskiego podatnika rokrocznie na 1 bilion dolarów oficjalnie i drugi bilion nieoficjalnie, a ich rzekomy wróg hasa sobie po ich serwerach i manipuluje wynikami wyborów? W jakim celu utrzymywać tak nieefektywne służby, skoro kraj przeciwnika dysponujący budżetem dziesięciokrotnie mniejszym robi sobie rzekomo co chce i wybiera rzekomo kandydata, który jest mu wygodny? W dodatku te wszystkie służby razem wzięte nie posiadają choćby cienia dowodów na te wszystkie zarzuty, którymi próbują obarczać Rosję. Wręcz przeciwnie – panicznie się boją pokazać i społeczeństwu i służbom innych krajów te rzekome ,,dowody” bo wiedzą, że ich tezy to zwyczajne kłamstwa i łatwo mogą zostać obalone jeżeli je ujawnią. Widać tutaj wręcz infantylizm i bezradność zdawać by się mogło poważnych ludzi i służb kiedy mówią, że mają dowody, ale nie mogą ich ujawnić i koniec. Kropka.
    Na całym niemal świecie gdzie kodeksy opierają się na Prawie Rzymskim, to jedna z jego fundamentalnych zasad głosi, że ciężar udowodnienia winy ciąży na oskarżającym, a nie oskarżanym, dlatego to USA powinny dowieść winy Rosji, a nie Rosja udowadniać, że jest niewinna. Ale ci psychopaci złamali wszelkie możliwe prawa międzynarodowe przez wiele lat, gdyż samozwańczo uważają, że wszystkie prawa są dla głupców, którzy je przestrzegają, a oni nie muszą, chociażby USA takowe podpisały.

    Panika jaką zaprezentowało ,,Głębokie Państwo”, aby nie dopuścić do osobistej rozmowy i spotkania Trumpa z Putinem w Helsinkach, a kiedy to się nie udało bezpodstawnie oskarżają własnego prezydenta o zdradę stanu za to tylko, że się zwyczajnie spotkał i porozmawiał ze swoim przeciwnikiem. Trump ma wrogów w FBI, CIA, mediach głównego nurtu, przekupionych kongresmenach i nawet we własnej rodzinie i nie ma żadnego wsparcia w instytucjach, które powinny go wspierać i realizować jego politykę jako politykę USA.
    Na tym przykładzie widać, że władza prezydentów USA jest tylko ułudą, fikcją literacką ciągle wbijaną do głów miliardów ludzkich głów na całym świecie przez całkowicie przekupioną i zakłamaną prasę i media. Prawdziwe oparcie ma Trump w tych wyborcach, którzy mu zaufali(a nie krwiożerczej Hilary) i oddali na niego swoje głosy. Nawet własny prawnik Cohen jest przeciwko niemu, a Izrael dobrze czuwa nad tym, aby zdobyć przeciwko niemu jakiekolwiek prawdziwe lub nie dowody mogące go zdyskredytować w oczach opinii publicznej. Cohen, Nuland, Adelson, AIPAC, AJC i wiele innych to ludzie i organizacje w rzeczywistości wierne Izraelowi, a nie USA i tak nawigują i sterują Trumpem, aby to Izrael, a nie USA osiągnął swoje cele.
    Trump opędza się od tych krwiożerczych bestii jak może i jak widać nie może w swoim kraju liczyć na jakiekolwiek wsparcie i pomoc w postaci instytucji, które powinny go wspierać.
    Mam głęboką nadzieję, że naród amerykański pomimo zmasowanego, monolitycznego zamachu na ich umysły i dusze trwającego dziesiątki lat potrafi wznieść się ponad wszystkie sztuczne podziały i dostrzec prawdziwych wrogów własnego kraju i nie będzie wierzył w kłamstwa mainstreamu, a potrafi samodzielnie połączyć fakty i wyciągnąć odpowiednie wnioski. Stamtąd wyjdzie iskra nadziei, a potem powstanie POLSKA.
    To tylko moje pobożne życzenia, ale od czegoś trzeba zacząć.

    Komentarz - autor: obudzony — 29 lipca 2018 @ 19:15

  5. @fly
    Jakich spustoszeń dokonuje w polskich ( i nie tylko ) mózgach wiara politykę USA , przypomniała mi sprawa Iraku . Pamiętacie z jakim zachwytem nasze media piały o udziale polskiego wojska w interwencji ?

    Żebyś wiedział, że faktycznie dokonuje spustoszeń w mózgach ludzi, ale przyznać publicznie muszę, że ja także kilka lat temu dałem się nabrać na zmasowaną operację medialną pt. ,,Zamach smoleński”
    W obliczu tego nieszczęścia spin doktorzy dokonali majstersztyku, który polegał na błyskawicznym odwróceniu uwagi społeczeństwa od faktów i automatycznym skierowaniu wydumanych oskarżeń przeciwko Rosji i Putinowi jako sprawcy ,,zamachu”.
    Osoby, które były zaangażowane w tę szeroko zakrojoną akcję zrobiły to ,,na chłodno”, błyskawicznie tworząc najbardziej nieprawdopodobne scenariusze zamachu, które naprawdę wyglądały na wiarygodne dla przeciętnego Polaka.
    Dopiero po kilku latach skojarzyłem, że było to wielkie medialne oszustwo mające na celu ,,przykryć” żałosną prawdę o niekompetencji Kaczyńskiego(Kalksteina) i jego świty w tym wielu osób piastujących najwyższe funkcje w Wojsku Polskim, jednocześnie przekonując opinię publiczną, że Putin to morderca, co było zgodne z narracją Zachodnich mediów i ich zapotrzebowaniem na antyrosyjską propagandę.
    Śmierć blisko setki najważniejszych osób w państwie w tej katastrofie oddaje faktyczny obraz rozkładu państwa rządzonego safandułę Kaczyńskiego( oraz całej żydowskiej otoczki od 1989 roku), który nie potrafi prawidłowo zapiąć marynarki i nie potrafi odebrać telefonu(podczas oficjalnej wizyty), a deklaruje publicznie w Izraelu, że niezależnie kto rządzi w Polsce stosunki Polski z Izraelem pozostaną niezmienne i fantastyczne(ciekawe dla kogo). Dla mnie szokiem było jak takie mierne osoby mogą rządzić sporym krajem europejskim liczącym 38 mln obywateli, a poziom osób pełniących najwyższe funkcje wojskowe w państwie jest tak żenująco niski

    Komentarz - autor: obudzony — 29 lipca 2018 @ 21:53

  6. @obudzony

    Nie Pan jeden doszedł do podobnych wniosków. Jakiś czas temu znalazłem nawet uwagi pisowskiego dziennikarza, że antysemici często są rusofilami. Ja dodam, że przeciwnicy multi-kulti w Europie również nie są zwolennikami wojny z Rosją a często oskarża się ich o rusfilię.

    I, tak.. czołówka najbardziej zagorzałych rusofobów (a raczej osób nienawidzących Rosji a nie obawiających się jej) to Żydzi. Jest kilka powodów
    – historyczny: niechęć cara do Żydów – zakończona rytualnym mordem rodziny carskiej
    – historyczny: tendencje ZSRR do stopniowego marginalizowania Żydów. Wszak pierwszy rząd bolszewicki w 80% składał się z Żydów, a potem Stalin namieszał z czystkami, a po Stalinie też doszło do tajemniczych wydarzeń. Spotkałem się z teorią jakoby Żukow rozbił pod Moskwą dywizję NKWD. Tak czy siak, w latach 70 ZSRR zaczynał się normalizować…i wtedy USA wydały mu wojnę na śmierć i życie. Wczęsniej nie.
    – ukrócenie mafii żydowskiej przez Putina
    – niezależność Rosji wobec ośrodków władzy na Zachodzie – co wydłuża czas budowy rządu światowego (żydowski mejasz) lub w ogóle je przekreśla. Niezależna Rosja może pośrednio i bezpośrednio chronić kraje trzecie, np. Syrię, Iran przed atakiem NATO. Niezależna Rosja może sprzedać broń krajowi który znalazł się na czarnej liście Izraelitów.

    Wszak w Polsce mamy 2 ośrodki zionące bydlęcą nienawiścią do Rosjan: Michnik (GW) i Wildstein (GP). Te nienawistne, podżegające i JUDzące istototy odpowiadają za ruszanie lawiny. Po nich dopiero powtarzają ciemne masy nawykłe do traktowania każdego info w ulubionej TV jak prawdy objawionej.

    Komentarz - autor: Zerohero — 31 lipca 2018 @ 00:19

  7. @Zerohero
    Spotkałem się z teorią jakoby Żukow rozbił pod Moskwą dywizję NKWD.

    Drogi Panie to nie jest żadna teoria, ale fakt, który potwierdził wielokrotnie marszałek Związku Radzieckiego Wiktor Kulikow, który przejął schedę po marszałku Żukowie. Żukow wtajemniczył w swoje plany kilkudziesięciu wyselekcjonowanych oficerów Rosjan i każdy oficer dostał zadanie w zaklejonej kopercie. Było to robione w tak wielkiej konspiracji, że Beria i NKWD liczące w swoim szczytowym okresie 1 mln 200 tys funkcjonariuszy w 85% pochodzenia żydowskiego nie potrafili dowiedzieć się o planach marszałka. Kiedy jeszcze żył Stalin marszałek Żukow poprosił Stalina o zgodę na piśmie na manewry wojsk Armii Radzieckiej w Moskwie i okolicach i takową zgodę otrzymał. Opisuje to w swojej książce ,,Syndrom gotowanej żaby” Albin Siwak, który był przyjacielem marszałka Kulikowa i jego wiedza na różne tematy jest unikalna:

    ten fragment wziąłem stąd: https://pekokantylichwiarz.wordpress.com/2016/01/05/marszalek-kulikow-do-a-siwaka-o-likwidacji-nkwd-i-o-putinie/(nie chce mi się szukać w książce i przepisywać)
    fragment książki Albina Siwaka pt. „Syndrom gotowanej żaby”

    „… tenże Żukow obalił też trzeci mit. Żydzi po drugiej wojnie głosili na cały świat, że władzy nigdy nie oddadzą. Mam na myśli władze NKWD w Moskwie. Do dziś można znaleźć opisy modłów dziękczynnych w synagogach na Zachodzie. Dziękowali Bogu, że mają w ZSRR władzę i rozszerzą ją na cały świat. Jak Żukow zastrzelił Berię na posiedzeniu Biura Politycznego i zamknięto Kaganowicza, a Kulikow wybił dwa garnizony moskiewskie NKWD, to Żydom na świecie zrzedła mina…” ;

    Wypowiedź marszałka Wiktora Kulikowa do Albina Siwaka ( strona 40-41) „… Ale przy okazji powiem Ci, że nigdy bym nie poszedł do Żyda na doradce, a Żyd nie wziąłby mnie z prostej przyczyny: ja bym nie poszedł, bo po śmierci marszałka Żukowa zostałem szefem tajnej organizacji, właśnie tej partyjnej „razwiedki”. A ta organizacja właśnie została założona w celu usunięcia Żydów ze wszystkich zajmowanych przez nich stanowisk i funkcji. Czyli odsunięcia ich od władzy i możliwości wywierania wpływu na sprawy państwa i los ludzi. (…) Otóż kiedy Żukow robił tą czystkę na Biurze Politycznym, to ona by się nie udała, gdybym swoimi ludźmi nie zlikwidował obu moskiewskich garnizonów NKWD. Przecież pół godziny przed godziną wyznaczoną na rozpoczęcie akcji marszałek Żukow zebrał w ministerstwie obrony tych dowódców okręgów podmoskiewskich, którzy mieli wyznaczone konkretne zadania. Ja dostałem rozkaz likwidacji tych obu garnizonów NKWD. A rozkaz był taki: <> A Żydzi na świecie doskonale wiedzą, że to ja dowodziłem tą dywizją, której żołnierze wykonali ten rozkaz. Do dziś można uzyskać dane liczbowe zlikwidowanych obu garnizonów NKWD i jest to prawie cztery tysiące ludzi. I jak ty myślisz – spytał mnie marszałek – gdyby Putin był Żydem, to przyjąłby mnie na swojego doradcę. A spójrz też na to z innej strony. Przede wszystkim jestem oficerem, marszałkiem zostaje się później i za konkretną wiedzę oraz i zaufanie najwyższych władz, i czy ja oficer ze szkoły Żukowa, gdzie o honorze dużo nasz uczono i wpajano, poszedłbym na służbę do Żyda ze swoją przeszłością ? Więc bądź pewny, że Putin to człowiek o korzeniach rosyjskich i ci co dorabiają mu rodowód żydowski doskonale o tym wiedzą. Ale użyli broni bardzo skutecznej przeciwko Putinowi, bo i u nas znaleźli się ludzie, którzy w tą brednię uwierzyli lub mieli wątpliwości czy jest Rosjaninem. Przypomnę ci – mówił marszałek – że i tobie dorobili rodowód rosyjski. Myśmy znali tą gazetę Solidarności, gdzie Mazowiecki na pierwszej stronie, wielkimi literami, głosił: . No i co ty na to ? – spytał. – Przysłowie mówi, że jak się obrzuci kogoś fekaliami, to coś tam się przyczepi i zostanie…”

    @Zerohero
    Wszak w Polsce mamy 2 ośrodki zionące bydlęcą nienawiścią do Rosjan: Michnik (GW) i Wildstein (GP). Te nienawistne, podżegające i JUDzące istototy odpowiadają za ruszanie lawiny. Po nich dopiero powtarzają ciemne masy nawykłe do traktowania każdego info w ulubionej TV jak prawdy objawionej.

    Takich ośrodków jest o wiele więcej tylko nikt nas o tym nie informuje, np. P. Maciej Maciak z internetowej telewizji CW24 z Włocławka powiedział w jednej ze swoich audycji pt. ,,Musisz to wiedzieć”(w ogóle mówi do rzeczy) że słyszał osobiście jak osobnik nazwiskiem REY(żyd) pojawiający się w zajawkach różnych telewizji zwraca się do Ukraińców na Ukrainie: ,,..to wy nie wiecie co zrobić z Polakami? Kilkadziesiąt lat temu wiedzieliście co zrobić i teraz chyba wiecie”. Innymi słowy jeździ i szczuje Ukraińców przeciwko Polakom przypominając Rzeź Wołyńską. Przypominam, że w Polsce mieszka i pracuje ponad 2 mln Ukraińców, którzy podjudzeniu przez polskich żydów i wskrzeszeniu ducha Bandery mogą w Polsce zrobić kolejny Wołyń. Jakie to typowo żydowskie – szczuć jednych na drugich i mordować Polaków rękami Ukraińców i odwrotnie. Motto Mossadu jak żywe: ,,Cudzymi rękami będziesz czynił wojnę”, jakie to proste i jakie psychopatyczne.

    Komentarz - autor: obudzony — 31 lipca 2018 @ 00:47


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: