PRACowniA

29 marca 2018

Polityka tożsamości

Filed under: Polityka,Psychologia — iza @ 17:51

Jeśli się na tyle pobłądziło, żeby uprawiać politykę tożsamości, czy to z pozycji lewicy, czy prawicy, to potrzebna jest ofiara, w przeciwnym razie nie można w to grać. Jednak kiedy już ktoś zdecyduje się na tę grę, odniesie wiele korzyści.

Można przypisywać sobie osiągnięcia swojej grupy, do której odczuwa się rasowe/etniczne podobieństwo [czy inne, oparte z grubsza recz biorąc na biologii, jak choćby płeć], bez konieczności samodzielnego osiągania czegokolwiek. To wygodne.

Można utożsamiać się z hipotetyczną wiktymizacją tej grupy i użalać się nad sobą, jednocześnie czując satysfakcję z racji swojego współczucia. Kolejna niezasłużona wygrana.

Radykalnie upraszcza się swój świat. Wszystkie problemy, z którymi ma się teraz do czynienia, mają jedną, jedyną przyczynę [ciemiężca, ciemiężony/ofiara], więc można darować sobie nieprzyjemny trud szczegółowego i dogłębnego przemyślenia sprawy. Bonus.

Co więcej, i co jest najbardziej naganne: ma się teraz kogoś, kogo można nienawidzić (i co gorsza, z czystym sumieniem), więc własna nierozpoznana uraza oraz wynikła z tchórzostwa i niekompetencji nieudolność w radzeniu sobie ze światem mogą szczerze i otwarcie namierzyć sobie cel i z poczuciem moralnej wyższości prowadzić na niego nagonkę.
~ Jordan B. Peterson, marzec 2018

Jonathan Haidt o różnicy między „dobrą” i „złą” polityką tożsamości. Dobra to taka, która w dłuższej perspektywie czasowej jest siłą dośrodkową (centripetal force), a zła to taka, która na dłuższą metę jest siłą odśrodkową (centrifugal force). Innymi słowy, dobra (etyczna) polityka tożsamości zmierza do zniesienia politycznego wpływu tożsamości, a nie do narzucenia go (drugie wideo).

 

 

I Jordan Peterson:

Tłumaczenie i komentarz: PRACowniA

Reklamy

1 komentarz »

  1. Brakowało mi tutaj przywołania klasycznej łacińskiej maksymy: „divide et impera”. Może w pierwszym filmiku była, nie oglądnąłem do końca bo nie potrafię przez dziesięć minut skupi…. zaraz, zapomniałem co chciałem powiedzieć.

    W każdym razie chodzi o „divide et impera”. Mowa tutaj o zastosowaniu tej zasady w kontekście USA. W tym kraju, dzięki inżynierii społecznej trwającej setki lat, udało się podzielić społeczeństwo na małe, skłócone ze sobą grupy, które władcy tego kraju mogą napuszczać na siebie. Dzięki temu ciemne masy są zajęte konfliktem między sobą a rządzący, właściciele tego kraju, mogą dalej w spokoju realizować swoją politykę prowadzącą do cyfrowego feudalizmu.

    Najbardziej z pojęciem „polityki tożsamościowej” kojarzy mi się ruch Alt Right który pomógł Trumpowi wygrać ostatnie wybory. Alt Right cuchnie zapachem CIA nawet pod wiatr, co oczywiście nie powinno dziwić. To jest właśnie „dziel i rządź” w akcji.

    Komentarz - autor: Pytrak — 30 marca 2018 @ 01:15


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: