PRACowniA

10 października 2017

Masakra w Las Vegas i brzytwa Ockhama

Niall Bradley i Joe Quinn
Sott.net
5 października 2017 18:13 UTC

Dwa okna, dwóch strzelców

Masowa strzelanina w niedzielę [1 października] w Las Vegas, w której zginęło 59 osób, a ponad 500 zostało rannych, była „najgorszą w historii” Stanów Zjednoczonych, przebijając poprzednią rekordową liczbę ofiar śmiertelnych w ataku na klub gejowski w Orlando w czerwcu 2016 roku. I stało się to w czasie, kiedy ludzie zauważali, ile to już czasu minęło od ostatniej (poważnej) masowej strzelaniny w Stanach Zjednoczonych A….

Według oficjalnej wersji ta bezwzględna masakra 1 października była w całości dziełem bogatego, 64-letniego, białego amerykańskiego emeryta, Stephena C. Paddocka, mieszkańca Mesquite w Nevadzie i właściciela licznych nieruchomości w całym kraju, często odwiedzającego „Sin City”. Bez żadnego wyraźnego motywu Paddock samodzielnie zdobył arsenał ciężkich karabinów i tysiące sztuk amunicji i ostrzelał plac „The Village” na południowym krańcu Las Vegas Strip (prawie 7-kilometrowy odcinek głównej ulicy z największymi hotelami i kasynami), gdzie pod gołym niebem odbywał się festiwal muzyki country – a zrobił to strzelając z dwóch wybitych okien w apartamencie 135 na 32 piętrze hotelu z kasynem Mandalay Bay.

(more…)

8 października 2017

„Krytyczna sytuacja” Rohingjów. Amerykańskie dziedzictwo i aktualna polityka w Azji Południowo-Wschodniej

Joe Quinn
Sott.net
21 września 2017, 21:55 UTC

Bengalscy imigranci w Mjanmie

Zachodnie rządy, ich media i „organizacje pozarządowe” z łatwością szarpią emocjonalne łańcuchy zachodnich społeczeństw. Kryzys humanitarny może trwać przez wiele lat, ale jeśli zachodnie rządy nie mają nic do zyskania (lub są częściowo zań odpowiedzialne), zachodnie media niewiele o nim mówią, a populacja zachodnich krajów pozostaje nieświadoma jego istnienia. Z drugiej strony, jeśli zachodnie rządy zdecydują, że jakaś ciemiężona czy poniewierana grupa ludzi powinna stać się kolejną cause célèbre pomocy humanitarnej w służbie jakiejś geopolitycznej intrygi, zachodnia prasa uaktywnia się i nagle wszyscy są gotowi do walki, i nawołują do „zrobienia czegoś”, żeby „pomóc tym biednym [tu wstaw nazwę grupy etnicznej lub religijnej w danym geopolitycznym punkcie zapalnym]”. Można to nazwać „imperializmem humanitarnym”.

Cały świat uczestniczył w kilku pokazach tego typu manipulacji: od dzieci w inkubatorach w Kuwejcie w 1991 roku, przez pomoc dla biednych bośniackich i kosowskich muzułmanów w Jugosławii w 1999 r. i „45 minut do zagłady świata przez iracką BMR” w 2003 r., po nowszy i niezbyt wymyślny chwyt z upieraniem się, że pewien przywódca pewnego kraju jest „dyktatorem zabijającym swój naród”. A jednak, pomimo istnienia wielu możliwości zdobycia wiedzy o tym, jak naprawdę działa ten świat, wciąż można liczyć na to, że globalna populacja, jak psy Pawłowa, w niewłaściwy sposób zareaguje na dźwięk „humanitarnego” dzwonu.

(more…)

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: