PRACowniA

17 czerwca 2017

Najwyższy czas, by po atakach w Manchesterze i Londynie rozważyć inne podejście do kwestii bezpieczeństwa

Od Tłumacza

Liczba zamachów terrorystycznych w krajach zachodnich szybko rośnie. Służby wywiadowcze i policja wydają się być w znacznym stopniu nieskuteczne wobec zamachowców – „samotnych wilków”, niemających żadnych oficjalnych powiązań z ISIS, wbrew jego przechwałkom.

Jeśli liczba ataków będzie rosła, rządy krajów zachodnich mogą stanąć w obliczu klęski w wojnie 4 generacji z bliskowschodnimi rewolucjonistami-rebeliantami, spowodowanej kosztami politycznymi i pieniężnymi zamachów. Być może to właśnie doprowadziło do przełamania tabu przez Jeremy’ego Corbyna. Po raz pierwszy wysokiej rangi polityk wielkiej zachodniej partii politycznej powiedział otwarcie coś, o czym eksperci mówią od dawna – że jedną z głównych przyczyn terroryzmu są zachodnie interwencje na Bliskim Wschodzie i wywołany przez nie krwawy chaos. Czy będzie to miało jakikolwiek wpływ na realną politykę, nie wiadomo.

Andrew Smith
6 Czerwca 2017
Open Democracy

Tradycyjna reakcja na ataki terrorystyczne wcale nie poprawia naszego bezpieczeństwa.

Ćwiczenia RAF. Flickr/Defence Images. Some rights reserved.

 

O wiele za często politycy koncentrują się nad kwestią bezpieczeństwa dopiero po tragicznych atakach jak te w Manchesterze i Londynie. Typowe reakcja jest militarystyczna i „siłowa”, ale czy zwiększa to w jakimkolwiek stopniu nasze bezpieczeństwo?

Przywódca angielskich lejburzustów, Jeremy Corbyn, miał rację twierdząc – po potępieniu sprawców – że to kombinacja cięć socjalu i ciągłych zagranicznych interwencji prowadzi wzrostu zagrożenia terroryzmem [1].

Nie zostało to przychylnie przyjęte przez Sekretarza Obrony, Michaela Fallona, który nazwał wypowiedź „nieprzemyślaną” i „niebezpieczną”. Zawtórował mu Sekretarz Spraw Zagranicznych, Boris Johnson, nazywając ją „ohydną”, choć sam używał podobnych argumentów przed objęciem stanowiska [2].

Opinię Corbyna zdaje się podzielać większość społeczeństwa Wlk. Brytanii. Jest ona również echem licznych analiz osób i organizacji, związanych z brytyjskim „establiszmentem”, np. byłej dyrektorki MI5, baronesy Mannigham-Buller, Joint Intelligence Committee (Połączonego Komitetu DS. Wywiadu) i Defence Academy – zespołu ekspertów (think tank), pracującego dla Ministerstwa Obrony – wszystkie one potwierdziły, że zagraniczne wojny, a zwłaszcza ta w Iraku, zwiększyły zagrożenie terroryzmem na terenie Zjednoczonego Królestwa.

Tymczasem jednak politycy i media traktują „Wojnę z terrorem” i wywołane przez nią konflikty, jak gdyby należały do przeszłości, choć jest ona wciąż aktualną strategią polityczną, a jej skutki są jak najbardziej na czasie dla mieszkańców bombardowanych, zrujnowanych i zdestabilizowanych krajów. Tylko podczas ostatnich dwóch tygodni:

  • doszło do dwóch krwawych zamachów samobójczych w Afganistanie, które zabiły 90 osób;
  • potwierdzono, że amerykańskie bomby zabiły ponad 100 cywilów w Iraku;
  • dziesiątki ludzi straciły życie w starciach w Libii [3].

Jeśli celem naszej „Wojny z terrorem” było wyzwolenie tych narodów i zapewnienie im bezpieczeństwa, to stała się ona sromotną porażką.

Wszystkie te kraje są obecnie „państwami upadłymi”, z bezsilnymi rządami i ciągłym zagrożeniem terrorystycznym. Najbardziej efektywnym lekarstwem do naprawy tej sytuacji byłaby poprawa infrastruktury i sensowne inwestycje. Tymczasem jednak w ciągu czterech lat od brytyjskiego bombardowania Libii angielski rząd wydał na odbudowę tego kraju 13 razy mniej pieniędzy niż na samo bombardowanie. Brak poważnego podejścia do budowy instytucji państwowych po zbrojnej interwencji wydatnie zwiększa prawdopodobieństwo powstania wylęgarni terrorystów.

Zamiast tego jednak mamy politykę prowadzenia niekończących się wojen i nieograniczonego interwencjonizmu, z równoczesnym intensywnym zaopatrywaniem w broń i popieraniem arabskich dyktatur.

Angielskie uzbrojenie i poparcie polityczne odegrały kluczową rolę w dwuletniej, brutalnej, agresywnej wojnie toczonej przez Arabię Saudyjską w Jemenie. Brytyjskie samoloty aktywnie uczestniczyły tam w bombardowaniach, zrzucając bomby „Made in Great Britain”. Bombardowania lotnicze zabiły już w Jemenie ponad 10 tysięcy ludzi, podsycając wojnę domową i prowadząc do  humanitarnej katastrofy, będącej wyjątkowo żyznym gruntem dla ugrupowań w rodzaju Al-Kaidy.

Wielka Brytania zbroi nie tylko Arabię Saudyjską, ale także inne brutalne i represyjne reżymy regionu, bez oglądania się na los ludzi, przeciw którym ta broń jest używana. Obecnie 2/3 angielskiego eksportu broni trafia na Bliski Wschód. Zanosi się na to, że po Brexicie eksport ten jeszcze wzrośnie, sądząc po serii wizyt brytyjskich ministrów w Arabii Saudyjskiej, Bahrajnie, Zjednoczonych Emiratach, Omanie i Turcji, podczas których z całą pewnością omawiano handel uzbrojeniem.

Tymczasem jednak nie wiadomo, w czyje ręce ta broń może trafić. Niedawny audyt rządowy wykrył, że Stany Zjednoczone „zagubiły” w Iraku uzbrojenie warte ponad miliard USD, a problemy tego typu nie ograniczają się do Amerykanów. Amnesty International zdobyła w zeszłym roku dowody, że broń angielskiej produkcji znalazła się w rękach ISIS, co nie powinno nikogo dziwić, biorąc pod uwagę, że region obfituje zarówno w uzbrojenie jak i w niestabilne rządy.

Wszystkie te interwencje i dostarczanie broni nie poprawiły w najmniejszym stopniu bezpieczeństwa na gruncie domowym. Nie ma też szans na taką poprawę, jak długo brytyjski rząd trzyma się kurczowo zdyskredytowanych doktryn i polityki. Jeśli Londyn chce odegrać konstruktywną rolę na Bliskim Wschodzie i gdzie indziej, musi wypracować nowe podejście do bezpieczeństwa narodowego, bez względu na to, kto wygra czwartkowe wybory – podejście, które skoncentruje się nie na zyskach z eksportu broni, pojektowaniu siły militarnej zagranicą i katastrofalnych, kończących się chaosem interwencjach, mających przeciwny do zamierzonego wpływ na bezpieczeństwo wewnętrzne [4].

O Autorze
Andrew Smith jest rzecznikiem Campaign Against Arms Trade.

Przypisy Tłumacza

[1]  Tekst przemówienie Corbyna

[2] W obecnych warunkach jest to typowe zachowanie polityków na usługach rządzącej oligarchii.

[3] Politycy i media wydają się nie przejmować liczbą ofiar cywilnych zachodnich interwencji na Bliskim Wschodzie, mimo że jest ona wielokrotnie większa niż liczba ofiar terroru na Zachodzie. Społeczeństwom nikt więc nie uświadamia i nie przypomina, że dla ludzi poczuwających się do wspólnoty kulturowej i plemiennej z tamtymi bezsilnymi i przemilczanymi ofiarami może to być, obok instrumentalnie traktowanej religii, motywem do drastycznych aktów odwetu tak ślepego, jak ślepe są zachodnie bomby i rakiety z dronów.

[4] Ani opinie ekspertów, ani poglądy większości społeczeństwa nie odgrywają roli w polityce wasali hegemonicznych Stanów Zjednoczonych. Jak długo elity krajów satelickich posłusznie idą na pasku imperialnej oligarchii USA, tak długo ich polityka się nie zmieni, interwencje i „Wojna z terrorem” będą kontynuowane, a gwałt na Bliskim Wschodzie będzie odciskał się gwałtem na Zachodzie.

Tłumaczenie nadesłane: Herstoryk
Bezpośredni odnośnik

This article is published under a Creative Commons Attribution-NonCommercial 4.0 International licence. If you have any queries about republishing please contact us. Please check individual images for licensing details.

Reklamy

13 Komentarzy »

  1. Witam i dziękując za tekst, dodam że pojawia się coraz więcej sugestii iż ostatni pożar wiezowca w Londynie w którym zginęło juz ponad 100 osób (dane cały czas napływają i liczba rośnie) – też był aktem terrorystycznym – „nowego typu”…

    Warto też przypomnieć o tym, że w Mosulu odkryto iż terroryści prowadzili tam badania (na uniwersytecie) i opracowali nowy typ trucizny która dodana do wody czy żywności jest niewykrywalna prostymi i standardowymi metodami a zaczyna skutecznie i śmiertelnie działać po kilku-kilkunastu dniach…

    Pozdrawiam Redakcję

    Komentarz - autor: brusek — 18 czerwca 2017 @ 08:53

  2. Pojawiają się też sugestie, że pożar został wzniecony, żeby pozbyć się budynku socjalnego z jednej z najdroższych dzielnic miasta i sowicie zarobić na sprzedaży działki. Mitów miejskich nie brakuje!

    Komentarz - autor: Herstoryk — 19 czerwca 2017 @ 03:39

  3. Europa sama do tego doprowadziła swą kolonialną polityką uprawianą jeszcze od Średniowiecza. Francja, Wk. Brytania, i inne kraje Europy Zachodniej same sobie tej biedy napytały i same powinny zjeść tą żabę, a nie zwalać problemu na kraje takie jak Polska czy Węgry.

    Komentarz - autor: ARCTOS — 20 czerwca 2017 @ 07:18

  4. @ARCTOS
    Nie jestem przekonana, że w tym kontekście konieczne jest odwoływanie się do zamierzchłej przeszłości. Faktycznie antyzachodnie nastroje zrodziły się dawno, ale to nie one powodują obecną migrację/uchodźstwo ze Wschodu na Zachód – to byłaby sprzeczność sama w sobie. Ludzie uciekają z ogarniętych wojną krajów – wojną toczoną obecnie, także przez Polskę, głównie przeciwko ludności cywilnej.

    Odmowa przyjęcia uchodźców jest w tej sytuacji zupełnie logiczna – dlaczego morderca miałby otworzyć drzwi rodzinie zamordowanego? Prosta logika mordercy. I bez potrzeby odwoływania się do hipokryzji.

    Komentarz - autor: iza — 20 czerwca 2017 @ 11:39

  5. Myślę, że jedną z głównych przyczyn terroryzmu jest walka globalistów z nacjonalistami. To służby specjalne szkolą terrorystów. Takiej wiedzy nie zdobywa się na 14 dniowym kursie korespondencyjnym, tylko jest to wieloletnie doświadczenie jak przeprowadzać zamachy tak aby nikt im nie zapobiegł. Co ciekawe terrorystów finansują globaliści a tzw rebeliantów uzbrajają nacjonaliści. Problem w tym, że w tej wojnie miedzy nimi giną niewinni ludzie, a nie sami najemnicy.

    Zapomnijmy w omnipotentności służb bezpieczeństwa, które niczym w hollywoodzkim filmie będą z wyprzedzeniem zapobiegać zamachom. Nie będą zapobiegać bo nie da się nadzorować każdej pchły na globie.

    Prawdziwym powodem zamachów jest: wywieranie nacisku psychologicznego na rządy (aby przykręcił śrubę wolnościom obywatelskim, czytaj nadzorował coraz większą ilość dziedzin życia), wpływanie na opinie publiczna aby żyła w ciągłym stresie, generowanie konfliktów etniczni-religijnych (gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta), i wreszcie odwracanie uwagi od innych spraw, które być może nie są aż tak ważkie jak ludzkie życie, ale wpływają na jakość życia na tej planecie zarówno ludzi jak i zwierząt.

    W skrócie, jest to zaawansowana wojna psychologiczna, a jedynym rozwianiem jest nie ulegać jej naciskom i poznawanie jej strategii. Edukowanie elit i mass, aby ich umysły nie uległy przebiegłemu szantażowi emocjonalnemu.

    Komentarz - autor: mowiacprawde — 20 czerwca 2017 @ 13:17

  6. …a jedynym rozwianiem jest nie ulegać jej naciskom i poznawanie jej strategii. Edukowanie elit i mass,…

    Jest jeden problem (więcej niż jeden, ale zacznijmy od podstawowego): Ani elity, ani masy nie chcą być edukowane i nie mają w tym żadnego interesu. Dodatkowo, elity nie mają też interesu w tym, żeby masy były edukowane, nawet gdyby chciały być, a masy nie mają interesu w wyedukowanych elitach, bo jeszcze by zechciały je (masy) edukować. I jak to ugryziesz? Przymusowe obozy szkoleniowe? Wyślą Cię do diabła i jeszcze oberwiesz po głowie patykiem z wolnościowego transparentu.

    PS/ Których rebeliantów uzbrajają (którzy) nacjonaliści? I kto uzbraja terrorystów?

    Komentarz - autor: iza — 20 czerwca 2017 @ 17:53

  7. @iza

    Kto będzie chciał się edukować, być może przeżyje nadchodzącą zawieruchę, kto nie będzie chciał się edukować, zostanie w tyle i zostanie ofiarą własnej ignorancji. Jak trwoga to do Boga. Dobór naturalny pokazuje, że zwycięża nie najsilniejszy a najsprytniejszy.

    Nie napisze, kto uzbraja rebeliantów na Ukrainie, w Afganistanie, Iranie lub Syrii, bo jestem w stanie przewidzieć twoją reakcje. Co do terrorystów to wiemy, że służby specjalne państw zachodnich potajemnie je finansują.

    Komentarz - autor: mowiacprawde — 21 czerwca 2017 @ 14:32

  8. Dyskutować? Przedstawiać argumenty? Niekoniecznie!
    Współczuć, z pewnoscią😡

    Komentarz - autor: zfb — 21 czerwca 2017 @ 21:22

  9. Nie napisze, kto uzbraja rebeliantów na Ukrainie, w Afganistanie, Iranie lub Syrii, bo…

    Bardzo interesujące podejście.

    Komentarz - autor: iza — 22 czerwca 2017 @ 13:04

  10. Skończyć z neokolonializmem,bombardowaniami na Bliskim Wschodzie,podszczuwaniem religii na religie,zasadą „dziel i rządź”!!!Skończyć z opłacaniem i popieraniem krwawych reżymów mordujących muzułmanów na zlecenie Zachodu!To trwa już od upadku Imperium Osmańskiego i ciągle nabiera tempa!.Macie muzułmanów za kompletnych idiotów?Trzeba byłoby rzeczywiście być idiotą a nie strategiem aby na bomby rzucane przez NATO-wskich terrorystów ,bez ryzyka z samolotów,których przy pomocy zwykłej broni nie ma sposobu zestrzelić , nie odpowiedzieć przeniesieniem walki na terytorium wroga!Tu,na Zachodzie czy w USA ci tzw.” terroryści” a w rzeczywistości doprowadzeni do desperacji dzielni ludzie mogą walczyć i zadawać rzeczywiste straty .Ci prawdziwi terroryści z NATO wykonując swoje „pokojowe misje” dla „wprowadzania swojej chorej demokracji” a w rzeczywistości okradania świata Islamu z ich dóbr,minerałów etc. lecą nowoczesnymi samolotami waląc bomby na głowy obojętnie kogo zaznaczając tylko krzyżykami zniszczone cele.Zabijają bez sumienia tysiące ludzi w tym kobiety,dzieci , sami nie będąc narażonymi na ich militarną odpowiedź.To zwykły bandytyzm!Dobry strateg nie walczy na straconej pozycji ale przenosi swoje uderzenia tam gdzie może skutecznie zwalczać wroga.Bezwzględne zbiry,imperialiści wynocha z Bliskiego Wschodu a skończą się wasze problemy z tym co nazywacie terroryzmem!To jednak zbyt wiele…utracicie swoje krwawe fortuny,miliardowe zyski…To wy jesteście terrorystami,złodziejami,mordercami i mam nadzieję,że nigdy nie zabraknie ludzi,którzy będą mieli dość odwagi i desperacji aby was zwalczać jak zarazę na każdym kroku i każdym skutecznym sposobem!
    AK robiło to samo w Berlinie. Zagra-Lin, Zagra-lin, właśc. Kosa Zagra w Linie – oddział specjalny Armii Krajowej istniejący od grudnia 1942 roku do lipca 1943 roku, którego zadaniem było prowadzenie sabotażu i dywersji na obszarze Niemiec podkładał bomby w metro,kawiarniach,kinach .Pierwsza akcja bojowa Zagra Lin w Berlinie miała miejsce 24 lutego 1943 roku. Podłożona przez polskich terrorystów (?) bomba eksplodowała tego dnia na peronie podziemnej stacji kolejki miejskiej S-Bahn przy Friedrichstraße. Informatorzy AK donieśli, że w skutek wybuchu zginęło 36 cywilnych osób, a 78 osób odniosło rany.W kolejnych miesiącach „Zagra-Lin” przeprowadził szereg akcji wymierzonych w niemiecki transport kolejowy. 12 maja 1943 roku w okolicach Rygi wysadzono pociąg z amunicją i sprzętem wojskowym. 24 maja żołnierze „Zagra-Linu” zniszczyli pociąg z ładunkiem żywności i paszy na linii Bydgoszcz–Gdańsk. Między początkiem czerwca a połową lipca wysadzono natomiast trzy niemieckie pociągi na Litwie i dwa kolejne na Łotwie. Ponadto na początku lipca żołnierze „Zagra-Linu” obrzucili granatami restaurację w Rydze, mającą status Nur für Deutsche. W lokalu miało zginąć lub odnieść rany nawet do 100 Niemców,cywilow.Dlaczego dziś nie nazywacie ich również terrorystami?Czy walczyli inaczej?Czy też może macie podwójne standardy inne dla siebie a inne dla muzułmanów?

    Komentarz - autor: sfax — 17 lipca 2017 @ 21:36

  11. „Ponadto na początku lipca żołnierze „Zagra-Linu” obrzucili granatami restaurację w Rydze, mającą status Nur für Deutsche. W lokalu miało zginąć lub odnieść rany nawet do 100 Niemców,cywilow.Dlaczego dziś nie nazywacie ich również terrorystami?Czy walczyli inaczej?Czy też może macie podwójne standardy inne dla siebie a inne dla muzułmanów?”

    Ja mogę mówić tylko za siebie, a więc:

    Jeśli to były przypadkowe ofiary, to niestety zasługuje to, na potępienie. Wśród nich mogli być Niemcy, którzy byli przeciwni lub neutralni wojnie, po takim incydencie, z dużym prawdopodobieństwem, mogli stać się wrodzy Polakom. Po takim zamachu, rząd i wojsko Rzeszy (wtedy) czy też innej strony (teraz) i tak będzie robić dalej swoje, jeśli są w stanie zabijać obywateli innych krajów, to wątpię by byli zmartwieni utratą swoich, raczej widzieli w tym utratę pewnej części zasobów, po prostu.

    Gdyby zaatakowali cele wojskowe w Niemczech, to faktycznie byłaby to samoobrona. Terroryzm z definicji jest czymś negatywnym, obojętnie przez kogo jest praktykowany. Takie odgrywanie się i desperackie szukanie sposobu zaszkodzenia, nie jest honorowe.

    Komentarz - autor: sharinfman — 18 lipca 2017 @ 20:07

  12. Honorowe jest za to wykonywanie przez NATO-wskich terrorystów mordowanie i bombardowanie np. w Syrii ,Iraku,Afgasnistanie,Libii,popieranie i finansowanie krwawych reżymów na Bliskim Wschodzie?Czy zachodni żołnierze-terroryści są na Bliskim Wschodzie u siebie czy raczej są tam najeźdźcami?Od ponad100 lat muzułmanie są poddani bezwzględnej eksterminacji tylko z powodu złóż ropy i gazu znajdujących się na ich terenach.Tylko w ostatnich 100 latach mordowani są cywile w Libii (jeszcze przed wojną przez Włochów),Algerii,Maroko (przez Francję) ,Jordanii,Palestynie,Egipcie,Tunezji,Syrii,Iraku,Jemenie,Somalii,Indiach,Pakistanie,Afganistanie,Kaukazie etc.Finansowane przez Zachód i uzbrajane są reżymy Arabii Saudyjskiej,Jordanii,Egiptu,ZEA,Bahrajnu,Kuwejtu.Dlatego też tworzy się medialny obraz muzułmanina-terrorysty aby dzięki społecznemu popraciu prowadzić tą bezwzglądną eksterminację i ludobójstwo!To NATO czyli zbrojne ramię Zachodu morduje muzułmanów a nie odwrotnie !Popatrzcie tylko na miliony zabitych muzułmanów i zaledwie dziesiątki ofiar tego konkfliktu w Europie czy USA!Popatrzcie na spaloną do szczętu ziemię i góry trupów po waszych akcjach humanitarnej pomocy w krajach muzułmańskich.Kogo jednak określa się jako terrorystów…?NATO_wskich zbirów czy bezbronnych muzułmanów?Niech się puknie w głowę i zacznie choćby liczyć każdy kto używa słowa „terroryzm” .Statystyka ofiar mówi sama za siebie.Finansujecie NATO-wski terroryzm płacąc podatki lub choćby tylko VAT.Nie pozostanie to jednak bez konsekwencji!

    Komentarz - autor: sfax — 19 lipca 2017 @ 10:19

  13. „NATO”

    NATO działa, jako narzędzie militarnej agresji oraz terroryzmu wymierzonego w cywilów i z honorem nie ma to nic wspólnego – to jest jasne.

    Komentarz - autor: sharinfman — 19 lipca 2017 @ 10:40


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: