PRACowniA

30 kwietnia 2016

Histeryczny rząd USA znowu próbował namącić na temat „rosyjskiej agresji”

Joe Quinn
Sott.net
18 kwietnia 2016 19:31 UTC

© Facebook

W ubiegłym tygodniu [11-12 kwietnia] zdarzyła się kolejna przelotna potyczka między wojskami USA i Rosji. Dwa rosyjskie Su-24 „agresywnie śmignęły” tuż nad amerykańskim niszczycielem USS Donald Cook na Bałtyku. Doniesienia w zachodniej prasie powtarzały echem odpowiedź amerykańskich oficjeli, którzy manewry rosyjskich samolotów nazwali „lekkomyślnymi” i „prowokacyjnymi”. Sekretarz Stanu USA John Kerry posunął się nawet do zasugerowania, że „zgodnie z zasadami prowadzenia działań zbrojnych mogło dojść do zestrzelenia (rosyjskich samolotów)”. Pentagon, ze swojej strony, zwyczajnie i po prostu skłamał, twierdząc, że był to „symulowany atak”, choć rosyjski samolot zbliżył się nieuzbrojony (wings clean), wskazując na brak agresywnych zamiarów.

Czytelnicy zapewne pamiętają, że poprzednie spotkanie okrętu USS Donald Cook z rosyjskim Su-24 miało miejsce na Morzu Czarnym dokładnie dwa lata przed tym najnowszym incydentem, to jest 12 kwietnia 2014 roku. W tamtym czasie kilka witryn internetowych twierdziło, że system walki Aegis na amerykańskim niszczycielu został całkowicie zneutralizowany przez system walki elektronicznej „Chininy”, w jaki wyposażony był rosyjski samolot. Kilka miesięcy później producent tego systemu, Koncern Radio-Elektronicznych Technologii (KRET), zaprzeczył, jakoby Su-24 był wyposażony w ich sprzęt:

„Obecnie system Chibiny jest zainstalowany na Su-30, Su-34 i Su-35, więc słynny kwietniowy atak bombowca Su-24 na Morzu Czarnym na USS Donald Cook, rzekomo z użyciem systemu Chibiny, to kaczka dziennikarska. Faktycznie zdarzył się tylko bliski przelot na niewielkiej wysokości nad niszczycielem. System EW (walki elektronicznej) Chininy może całkowicie zneutralizować radar wroga, ale nie jest on zainstalowany na Su-24”.

Chociaż ubiegłotygodniowy „incydent” był na dobrą sprawę bardzo typowy dla pogarszających się w ostatnich latach stosunków Rosja-NATO, reakcja amerykańskich władz była bardzo pouczająca w tym sensie, że ujawniła, co naprawdę myślą o odradzaniu się Rosji w ciągu ostatnich 10 lat oraz o stanie „równowagi sił” na linii Wschód-Zachód.

Rosja prawdopodobnie doszła do wniosku, że pomimo pogróżek i nadętej, aroganckiej retoryki urzędników amerykańskich, może bezkarnie dokuczać amerykańskim okrętom i samolotom wojskowym. I rzeczywiście, wygląda na to, że jedynym, co Rosja – zapewne celowo – sprowokowała tymi manewrami, są kolejne pogróżki i pustosłowie.

25 stycznia br. USA jęczały, że samolot bojowy Rosjan przechwycił nad Morzem Czarnym  amerykański samolot szpiegowski w „niebezpieczny i nieprofesjonalny sposób”. Dokładnie ten sam scenariusz rozegrał się następnie 14 kwietnia, tym razem nad Bałtykiem: samolot szpiegowski USA, rosyjski myśliwiec, „niebezpieczny i nieprofesjonalny sposób” i „stwarzając zagrożenie” dla amerykańskiej załogi wojskowej. Jest jednak zupełnie oczywiste, że zbliżenie się amerykańskiego samolotu zwiadowczego do rosyjskiej granicy jest rozmyślnym stworzeniem zagrożenia dla Rosji ze strony amerykańskiego wojska, a przechwycenie intruza przez rosyjski samolot jest, zatem, w pełni uzasadnione.

Przy każdym spotkaniu z rodzaju tej najnowszej „draki” na Bałtyku Rosja eksponuje bezsilność armii USA wobec wszystkiego, co wykracza poza wojskowość drugiej kategorii. Sporo frajdy dostarcza oglądanie, jak John Kerry i S-ka próbują udawać, że jest wręcz przeciwnie. Ponadto, poprzez celowe prowokowanie takich spotkań (i jakże przewidywalnych reakcji ze strony amerykańskich polityków), rosyjski rząd stara się unaocznić globalnej publiczności notoryczną, wywołującą mdłości arogancję „wyjątkowych” Stanów Zjednoczonych Ameryki. I wygląda na to, że mu się udaje.

Weźcie pod uwagę fakt, że USS Donald Cook znajdował się na Bałtyku, 40 mil od terytorium Rosji. W wyniku tej historii powstało kilka memów internetowych, których przewodnią myślą w większości wypadków było udzielenie rządowi USA lekcji geografii i poinformowanie go, co jest, a co nie jest powszechnie rozumiane jako uzasadnione działanie.

 

© Cody Gladz – Facebook – Jeden z internautów wyprodukował dla Pentagonu mapę instruktażową

 

Oficjalnie Donald Cook „brał udział w ćwiczeniach z polskim samolotem”, a cóż może być bardziej niewinnego, niż pomaganie biednemu polskiemu wojsku!? Jednak amerykański portal Defense One, zajmujący się „bezpieczeństwem krajowym” i sprawami [czyt.: promocją] kompleksu militarno-przemysłowego, zacytował przedstawiciela amerykańskich władz, który powiedział, że działo się coś bardziej złowrogiego, a zatem i bardziej prawdopodobnego:

„W ciągu ostatnich 18 miesięcy Armia USA odnotowała wzrost aktywności rosyjskich łodzi podwodnych w tym regionie – takiego nasilenia amerykańscy urzędnicy nie widzieli od czasu zakończenia zimnej wojny… W konsekwencji, USA wzmogły inwigilację tej aktywności. Nasilenie się operacji polowania na okręty podwodne może wyjaśnić, dlaczego wojsko rosyjskie tak agresywnie zareagowało na niszczyciela [USS Donald] Cook”.*

Zatrzymajcie się na chwilę i odwróćcie sytuację. Wyobraźcie sobie, że przedstawiciel rosyjskich sił zbrojnych mówi, iż rząd rosyjski „odnotował wzrost amerykańskiej aktywności podwodnej 40 mil od swoich (USA) wybrzeży”, w związku z czym rosyjskie okręty wojenne „zwiększyły inwigilację tych okrętów podwodnych”. Oraz że wszelkie bliskie przeloty amerykańskich samolotów wojskowych nad rosyjskimi okrętami wojennymi (40 mil od wybrzeża USA) są „agresywne i prowokacyjne”. Czy nie brzmiałoby to nieco oburzająco?

Macie cholerną rację, brzmiałoby. Bo to jest oburzające i aroganckie, i odrażające, kiedy psychopatyczny rząd USA zastrzega sobie całkowicie nieuzasadnione prawo do żeglugi, latania, bombardowania i obalania – gdziekolwiek i kogokolwiek zechce. Władimir Putin jest tego aż za bardzo świadomy. I jeśli rząd oraz wojsko rosyjskie będą w dalszym ciągu prezentować mistrzostwo w samokontroli, dyscyplinie, cierpliwości i wyczuciu czasu w swoich kontaktach z nadętymi amerykańskimi oligarchami, wkrótce spora część świata może także otworzyć oczy na te fakty.

Jak niedawno skomentował redaktor Sott.net:

„Rząd Stanów Zjednoczonych i zachodnia prasa od bardzo dawna toczą wojnę informacyjną. Biorąc pod uwagę potęgę informacji oraz fakt, że żyjemy w epoce informacji, może to być najistotniejsza z toczonych obecnie bitew. I jest ona prowadzona – ni mniej, ni więcej – poprzez nas.

Ponieważ cała legitymacja zachodniego imperium (USA), wraz z jego zdolnością funkcjonowania, opiera się na ludziach wierzących w kłamstwa i propagandę przezeń produkowane, wojna informacyjna jest bardzo, bardzo rzeczywista. Z tego względu zdobywanie wiedzy i dzielenie się nią w miarę możliwości może być najlepszym z dostępnych nam środków, dającym szansę na zmianę sposobu, w jaki funkcjonuje ten świat. O ile oczywiście chcemy zobaczyć inną rzeczywistość niż świat na opak [na Pracowni tutaj], w jakim obecnie żyjemy”.

Dla samej przyjemności obejrzenia, poniżej film z incydentu na Morzu Bałtyckim:

 

 

Tłumaczenie: PRACowniA

Przypis: [*] Do tego kroku USA przygotowywały się już co najmniej rok temu, kiedy to Departament Obrony wystąpił do Kongresu o dodatkowe środki w wysokości 4,8 mld dolarów, między innymi na sonary do wykrywania łodzi podwodnych – rzekomo dla wojsk broniących terytorium USA przed Rosją (!) – zob. notka na wyborczej. Teraz zabiega o kolejne 8 mld, tym razem na rozwój „zdolności podwodnych”, w tym na 9 nowych okrętów atomowych.

A udział polskiego śmigłowca SH-2G w ćwiczeniach najprawdopodobniej nie polegał na ćwiczeniu startów i lądowań, bo te przećwiczono już kilka tysięcy razy. Jest mało prawdopodobne, żeby Rosjanom taki trening przeszkadzał do tego stopnia, żeby po licznych delikatniejszych ostrzeżeniach wysłali w końcu bardzo jasny sygnał – na tyle jasny, że natychmiast zakończono manewry z udziałem polskiego śmigłowca. Chodziło raczej o to, co on robił pomiędzy lądowaniami na Cooku. Otóż Kaman SH-2G Super Seasprite jest wielozadaniowym śmigłowcem przeznaczonym do poszukiwania i niszczenia okrętów podwodnych.

Trudno o bardziej zwięzłe i jednoznaczne przedstawienie jego misji:

 

 

A na marginesie, czy polski rząd wystosował „bardzo jasną odpowiedź”, jak zapowiadał Minister Obrony?

W uzupełnieniu:

Kto kogo prowokuje na Bałtyku

US-Polish navies, conducting electronic warfare 70km from Russia, provoked Russian jets response

Reklamy

14 Komentarzy »

  1. Przyjęcie chrztu przez Mieszka położyło kres handlowi niewolnikami,ale po upadku rycerstwa zaczęło się rozwijać PRAWNICTWO.
    Nie o ISLAMIZACJĘ jako pusty Koń Trojański żydowskiego terroryzmu chodzi,lecz o SEMITYZACJĘ Europy,w tym również i Polski.
    Nie doczekał się realizacji projekt polityczny JUDEOPOLONIA,to nie można ykluczyć,że postanie JUDEORZECZPOSPOLITA.Takie mogą być konsekwencje odejścia od listu rozwodowego opisanego przez Tadeusza Zielińskiego w HELLENIZM A JUDAIZM.
    Aby lepiej zrozumieć kolejną UTOPIĘ z wiarą w WOLNY RYNEK można dostosować słownik Bertranda Russella dla komunizmu.Polska jest dobrym miejscem ma rozpoczęcie III W.Ś.w Europie.

    Komentarz - autor: Mieczysław Sylwester Kazimierzak — 30 kwietnia 2016 @ 08:21

  2. No to teraz powiem tak: oficjalny budżet wojskowy USA to tyle samo ile mniej więcej budżety wszystkich krajów na świecie łącznie z Rosją , Chinami, Indiami i Brazylią.
    Porównując sposób finansowania wojska w USA, a Rosji i innych krajach daje się zauważyć, że akurat w USA wiele prywatnych firm przejęło zarówno produkcję sprzętu oraz broni dla armii amerykańskiej, a w innych krajach czuwa nad tą produkcją rząd, prezydent parlament, etc. Jak pokazuje praktyka ten amerykański sprzęt obecnie w żadnym stopniu nie może konkurować z bronią rosyjską ponieważ w tym przypadku nie chodzi o efektywność i prawdziwą siłę rażenia, ale bardziej o ,,marketing” i stałe kreowanie zagrożenia ze strony Rosji przez prywatne firmy z USA(ustami swoich usłużnych dziennikarzy, kongresmenów i polityków), które starają się przekonać cały świat, że to Rosja jest zagrożeniem i wykorzystując Zachodnie media skutecznie im się to udaje. Prywatyzując budżet obronny w USA spowodowano nieustanną presję na rząd USA, aby wydawał z pieniędzy amerykańskich podatników coraz większe sumy na rzecz tzw obrony, a w rzeczywistości na grabienie bogactw stopniowo podbijanych krajów na rzecz konkretnych ludzi i medialne kreowanie zagrożenia akurat ze strony Rosji, które właśnie temu sprzyja.
    Dlatego przytomnie zauważa autor artykułu, że wojska amerykańskie przy granicy Rosji to nic innego jak prowokacja mająca na celu zastraszenie Rosji i sprowokowanie chaosu w tej części świata.
    Ja, z góry bardzo przepraszam wszystkie Panie oraz osoby wrażliwe i proszę, aby nie czytały dalszej części mojego komentarza, bo będzie on dosyć dosadny!
    (chociaż, pewnie i tak go przeczytają, chociażby z czystej ciekawości)

    Obecna sytuacja wojskowa pomiędzy USA, a Rosją przypomina mężczyznę, który ma ,,małego” i jest tego świadomy, a całemu światu stara się powiedzieć, że akurat jego ,,ptaszek” jest większy niż w rzeczywistości. Rząd rosyjski bardzo dobrze wie o tym jaki tak naprawdę ,,sprzęt” posiada konkurent i śmieje się z tego w kułak będąc świadomym swojej przewagi.

    Komentarz - autor: obudzony — 30 kwietnia 2016 @ 20:12

  3. Moim zdaniem Rosja dała się nadmiernie sprowokować i została pokazana jako nadmiernie przewrażliwiona.

    Kraje NATO mogą sobie urządzać manewry na Morzu Bałtyckim. To że NATO prze do konfliktu to wszyscy wiemy, natomiast Rosja powinna wykazać zimne nerwy na tego typu prowokacje, w przeciwnym wypadku zostanie pokazana opinii publicznej jako rozhisteryzowana.

    Rosja nie powinna się wdawać w te zimnowojenne gierki ponieważ w ten sposób traci zaufanie opinii publicznej.

    To rosyjscy dyplomaci i rosyjscy PRowcy powinni decydować o takich incydentach a nie gorącokrwiści wojskowi. Nie jesteśmy jeszcze na takim poziomie nieufności miedzy USA/NATO a Rosją aby rezygnować z usług dyplomatów. Zwłaszcza, że elity USA często wykazują objawy lekkiego oderwania od rzeczywistości, więc trzeba ich traktować jak „dzieci specjalnej troski”.

    Komentarz - autor: mowiacprawde — 1 Maj 2016 @ 06:43

  4. @mowiacprawde

    „Rosja nie powinna się wdawać w te zimnowojenne gierki ponieważ w ten sposób traci zaufanie opinii publicznej […] Zwłaszcza, że elity USA często wykazują objawy lekkiego oderwania od rzeczywistości, więc trzeba ich traktować jak „dzieci specjalnej troski”.

    Zgadzam się. Rosja robi dokładnie to, na co czekają psychole z USA. Daje się wkręcać i niestety z PR-owego punktu widzenia wiele traci…

    Komentarz - autor: Olimpia — 1 Maj 2016 @ 08:41

  5. @Olimpia, @mowiacprawde
    Zgadzam się. Rosja robi dokładnie to, na co czekają psychole z USA. Daje się wkręcać i niestety z PR-owego punktu widzenia wiele traci…

    He, he dobre to, ale przecież Rosja zawsze i wszędzie PR-owo traci w Zachodnich mediach cokolwiek nie zrobi lub nie zrobi.

    Moje zdanie jest trochę odmienne – USA i NATO próbują jak daleko mogą się posunąć podchodząc praktycznie pod terytorium Rosji. Rosjanie pokazują im, że ich widzą, czuwają, kontrolują własne granice i próbują dać im do zrozumienia, że nie życzą sobie obecności NATO u swoich granic.
    Swoją drogą – to kiedy Rosjanie powinni zareagować – kiedy NATO wjedzie wraz z amerykańską armią do Rosji?
    A może by tak odwrócić sytuację – jak zareagowałyby Zachodnie media gdyby to Rosja u wybrzeży USA urządziłaby sobie manewry wojskowe? Co wtedy by się działo w USA i Zachodnich mediach?
    Obecnie siły USA i NATO wkładają dłoń w paszczę niedźwiedzia, który jest łagodny i delikatnie próbuje się tej dłoni z paszczy pozbyć, ale kiedy USA zrobi jeden nieopatrzny ruch za dużo, to może się okazać, że ta dłoń zostanie odgryziona. Przecież Władimir Putin wyraźnie powiedział, że Rosja będzie się bronić przed wszelkimi atakami obcych wojsk i jest do tego gotowa. A to, że Rosja unika jak może konfliktu, to jedna sprawa ale druga sprawa to psychopatia Zachodnich elit, które jak widać chyba nie odczuwają czegoś takiego jak strach, bo to, że są prawdziwie zdesperowani to widać gołym okiem.
    Porażka w Syrii niczego nie nauczyła tych ludzi i nadal publicznie będą deklarować walkę z terroryzmem na całym świecie, ,,a pod stołem” nadal będą zbroić rebeliantów i używać wielu państw-wasali na świecie do ich dalszej dominacji. Po raz pierwszy od wielu lat znalazł się kraj na tyle mocny i odważny, który przejrzał plany zachodnich elit, uchronił Syrię przed losem Iraku, Libii i innych krajów i zmienił równowagę sił chyba nie tylko w tym rejonie świata.
    Chyba po raz pierwszy w tak dobitny sposób psychopaci z zachodu przegrali taktycznie, wojskowo i medialnie, bo dotychczas jaki kraj na mapie świata wskazali palcem od 60 lat, to jechali jak po swoje, podbijali go, wymieniali władze na spolegliwe wobec siebie przy biernej postawie państw całego świata i ONZ.

    Zresztą trudno mówić o całkowitym fiasku USA w Syrii, bo Rosja pomogła armii syryjskiej na tyle, aby osiągnąć kontrolę nad ISIS, DAESH i innymi grupami sponsorowanymi przez USA i inne państwa jak np Turcja, Arabia Saudyjska i inne.
    Już mówi się, że USA ponownie potajemnie zbroi grupy kolejnych najemników, które z różnych stron nadal będą ,,mieszać w tym kotle”

    Komentarz - autor: obudzony — 1 Maj 2016 @ 18:05

  6. Oczywiście jest pomyłka w pierwszym zdaniu, bo powinno być: He, he dobre to, ale przecież Rosja zawsze i wszędzie PR-owo traci w Zachodnich mediach cokolwiek zrobi lub nie zrobi.

    Komentarz - autor: obudzony — 1 Maj 2016 @ 18:07

  7. @ mowiacprawde

    Moim zdaniem Rosja dała się nadmiernie sprowokować i została pokazana jako nadmiernie przewrażliwiona.

    Nie zgadzam się. Jak podchodzi do Ciebie zabijaka znany z nękania słabszych, który w dodatku od zawsze ma Cię na oku, tolerowanie jego zachowania i stulenie uszu po sobie jest błędem. Te typy liczą się tylko z tymi, którzy mają odwagę się im postawić. Sam powiedz, co uzbrojony po zęby w broń i urządzenia szpiegowskie USS Donald Cook robił w tym miejscu, będąc już drugi dzień „w drodze z Gdyni do Kłajpedy”:

    Donald Cook

    Pozwoliłbyś bez słowa takiemu zaglądać Ci na podwórze przez dziurę w płocie? Jeśli tak, to następnego dnia zaglądałby już do domu przez dziurkę od klucza i majstrował w niej wytrychem. Czy nie prościej i bezpieczniej jest pokazać mu stróżującego psa, póki zbir jest jeszcze za płotem?

    Komentarz - autor: iza — 1 Maj 2016 @ 20:47

  8. @iza
    Obawiam się, że uległaś temu samemu złudzeniu, w które wpadł Joe oraz wielu innych edytorowi SOTT.
    Otóż oni tak bardzo wsiąknęli w ten konflikt między USA a Rosją, że stracili z oczu o co tu naprawdę chodzi.

    To jest „Wojna o Umysł”. Wygra ją nie ten kto ma więcej czołgów tylko ten kto ma sprawniejsza machinę marketingową, PRową, dyplomatyczną. Mówiąc prościej, wygra ten kto ma lepszą strategię przekonywania. Nie da się wprowadzić NWO bez zgody społeczeństwa. Na dłuższą metę nie da się wprowadzić NWO siłą. Da się spacyfikować opór społeczny siłą i propagandą ale na dłuższą metę NWO można wprowadzić tylko poprzez przekonywanie o jego zaletach. Właśnie dlatego media są przejmowane przez ludzi NWO, aby mówić tylko o jego zaletach.

    Globaliści wprowadzając sankcje gospodarcze na Rosję sami sobie zamknęli bramę do NWO, bo w ten sposób spłoszyli do idei globalizacji Rosję, a być może i Chiny. Sami sobie podłożyli belkę pod nogi i teraz ich szlag trafia jak to odkręcić. Więc niebawem znowu zaczną się przymilać do Rosji, bo wiedzą, że spieprzyli. Zobacz niedawne przemówienie Brzezińskiego. Ale do tego czasu trzeba maksymalnie osłabić PRowo pozycję Rosji i Rosja daje się prowokować.

    Właśnie dlatego C’s tak często podkreślają, że informacja (wiedza) jest tak ważna. Jeśli dysponujesz celnymi faktami możesz w tani sposób podważyć czyjaś wiarygodność.

    Nie jestem strategiem wojskowym i nie wiem jak Rosja powinna reagować na wojskowe incydenty. Wiem tylko, że PRowo źle to wygląda. Co robi Donald Cook na Morzu Bałtyckim? Przeprowadza manewry na morzu otoczonym przez kraje NATO. Musisz się nauczyć myśleć jak normalny zjadacz chleba. Z PRowego punktu widzenia dla zwykłego zjadacza chleba nic w tym niezwykłego, że NATO robi sobie manewry z Polską, która jest członkiem NATO. Z dyplomatycznego punktu widzenia jest to konfrontacyjny akt wobec Rosji, ale przeciętny obywatel o tym nie wie.

    To że ktoś mi zagląda przez dziurę w plocie to nie oznacza jeszcze, że muszę robić klangor na całą wieś. Zrozum że tu chodzi o to aby pokazać Rosję w zachodnich mediach jako oszołoma i tym samym zniechęcić Europejczyków do pogodzenia się z Rosją i wyjścia z pod kurateli Amerykanów. USA doskonale rozumie, że ani Francja ani Niemcy nie znoszą Amerykanów i tylko siłą da się utrzymać ich „przyjaźń” z USA. Ale jak wiemy z niewolnika nie ma pracownika. Oni desperacko wiedzą, że to się na dłuższą metę nie uda i dlatego kreują chaos aby zyskać na czasie.

    @obudzony
    „Rosja zawsze i wszędzie PR-owo traci w Zachodnich mediach cokolwiek zrobi lub nie zrobi.”
    Czasem powinna zachować zimną krew i nic nie robić. Oczywiście powinna ciągle wykazywać chęć dialogu, powinna informować o swoim stanowisku w dżentelmeński sposobu wiedząc, że świat zachodni pod kuratelą CIA trzeba traktować jak dzieci specjalnej troski. Nie powinna palić mostów, nie powinna grozić, nie powinna podjudzać. O wiele taniej zatrudnić PRowca dyplomatę niż wojskowego analityka. Nie mówię, że Rosja ma zwolnić wszystkich wojskowych, po prostu powinni ich trzymać w szufladzie na gorsze czasy, a ten moment jeszcze nie nadszedł. Zwrocie uwagę, że ani Ukraina, ani Gruzja nie są członkami NATO.

    Komentarz - autor: mowiacprawde — 2 Maj 2016 @ 07:07

  9. Polecam zwłaszcza od mniej więcej 15 minuty do końca:

    Komentarz - autor: Olimpia — 2 Maj 2016 @ 12:27

  10. @mówiącprawdę
    ,,Czasem powinna zachować zimną krew i nic nie robić. Oczywiście powinna ciągle wykazywać chęć dialogu, powinna informować o swoim stanowisku w dżentelmeński sposobu wiedząc, że świat zachodni pod kuratelą CIA trzeba traktować jak dzieci specjalnej troski. Nie powinna palić mostów, nie powinna grozić, nie powinna podjudzać. O wiele taniej zatrudnić PRowca dyplomatę niż wojskowego analityka. Nie mówię, że Rosja ma zwolnić wszystkich wojskowych, po prostu powinni ich trzymać w szufladzie na gorsze czasy, a ten moment jeszcze nie nadszedł”.

    A co innego właśnie robi Rosja jak nie przekonuje o swoim stanowisku, ciągle wykazuje chęć dialogu? Moje pytanie brzmi: które konkretne działania Rosji traktujesz jak palenie mostów, groźby i podjudzanie? Jak może Rosja w inny sposób informować ludzi na całym świecie skoro wszystkie zachodnie media mainstreamu są na usługach tych samych ludzi powiązanych z banksteryzmem, wojnami i kompleksem militarno-przemysłowym? Przecież zachodnie media bez wyjątku od setek lat służą wąskiej grupie ludzi i nie służą do tego, aby pisać prawdę, ale ich działania przeciw ludzkości i krajom całego świata przedstawiać w jednostronny i korzystny dla nich sposób, a prawdę po prostu ukrywać. Dlatego uważam, że pisząc o niekorzystnych wg. ciebie działaniach PR-owych Rosji stwierdzam, że czytasz zbyt wiele zachodniego mainstreamu i dlatego twoje zdanie jest niczym więcej niż powtarzaniem tej zachodniej narracji pełne kłamstw i niedomówień. Przestań, zatem czytać te krzykliwe tytuły i zobaczysz, że to, co ci się wydawało zupełnie nie istnieje. Przeczytaj np Sputnik, RT i może dostrzeżesz różnicę zarówno w sposobie narracji, a przedstawianiu faktów w sposób, w jaki mają one miejsce.

    W jaki sposób pragniesz ludzi całego świata przekonać do tego kto pisze prawdę, a kto kłamie? Nie da się tego zrobić na siłę i każdy z osobna człowiek musi to spróbować zrozumieć, a zależy to tylko od jego własnej woli i chęci poznania prawdy. Ci z nas którzy chcą być okłamywani i na to pozwalają muszą po prostu umrzeć w nieświadomości i żadna siła ich do tego nie przekona. Oni będą musieli przerabiać swoje lekcje, a co do C’s to przypominam ci, że zostało także powiedziane, że Świat nie istnieje po to, aby można go było zignorować dla tych ludzi świat przestanie istnieć.

    Twoje zdanie o tym, że nie da się wprowadzić NWO bez zgody społeczeństwa jest po prostu niedorzecznością. Nikt się nie będzie pytał społeczeństwa czy chce Rząd Światowy, bo on już istnieje i działa, i jest on właśnie częścią NWO.

    ,,Globaliści wprowadzając sankcje gospodarcze na Rosję sami sobie zamknęli bramę do NWO, bo w ten sposób spłoszyli do idei globalizacji Rosję, a być może i Chiny. Sami sobie podłożyli belkę pod nogi i teraz ich szlag trafia jak to odkręcić”.

    To już zakrawa na dezinformację, bo Putin i Rosja są świadomi czym jest tzw globalizacja i dokładnie wiedzą jacy ludzie za tym stoją, bo chociażby nie wpuszczenie do Rosji żywności i nasion GMO z zachodnich trucicieli jest tego przykładem. Gdybyś przeczytała opinię doradcy Putina, chociażby Głazijewa, kilku generałów Rosyjskich, to oni właśnie oficjalnie mówią, że Zachodem rządzą psychopaci i Rosjanie są tego świadomi. Oczywiście ani Putin, ani Ławrow, ani Maria Zacharowa oficjalnie tego nie mogą przyznać, bo obowiązuje ich protokół dyplomatyczny, ale są świadomi faktu z jakim rodzajem ludzi mają do czynienia. Przypomnij sobie co powiedział Putin na forum ONZ do Zachodnich przywódców: czy zdajecie sobie sprawę z tego co zrobiliście? On wie, że ma do czynienia z ,,dziećmi specjalnej troski” ale nie może tego powiedzieć oficjalnie, bo to dorośli ludzie dysponujący śmiercionośną bronią.

    Komentarz - autor: obudzony — 2 Maj 2016 @ 13:08

  11. @ mowiacprawde

    Dzieciom specjalnej troski też wyznacza się granice i nie pozwala się im bawić zapałkami w (pobliżu) domu.

    Komentarz - autor: iza — 2 Maj 2016 @ 13:33

  12. @obudzony
    „Moje pytanie brzmi: które konkretne działania Rosji traktujesz jak palenie mostów, groźby i podjudzanie?”

    Czasami Rosjanom poszczają nerwy, to zwykli ludzie, ale od tego jest dział PR aby tonizować takie wpadki.

    http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1613880,Rosja-grozi-Szwecji-jesli-ta-wejdzie-do-NATO-Beda-dzialania-militarne
    http://pl.sputniknews.com/polityka/20160429/2682806/szwecja-nato-rosja.html
    http://pl.sputniknews.com/polityka/20160413/2541093/Zacharowa-Rosja-UE.html
    http://pl.sputniknews.com/polityka/20151210/1620528/Rosja-Polska-wandalizm-Zacharowa.html
    http://pl.sputniknews.com/polska/20160117/1861703/rosja-polska-szczecin-pomnik-wandalizm.html

    „W jaki sposób pragniesz ludzi całego świata przekonać do tego kto pisze prawdę, a kto kłamie?”

    Wystarczą celne i logiczne argumenty i zrównoważony emocjonalnie styl. Jeśli chcesz zmienić ten świat to ucz się jak być profesjonalnym dziennikarzem/publicystą, piszącym w stylu mainstreamowym a nie spiskowym. Profesjonalna publicystyka może zmienić oblicze świata. Pióro może być skuteczniejszym orężem od miecza. A polem bitwy serwisy społecznościowe.

    „Nikt się nie będzie pytał społeczeństwa czy chce Rząd Światowy, bo on już istnieje i działa, i jest on właśnie częścią NWO.”

    Istnieje w formie tajnej, a społeczeństwo o nim nie wie. Jak się dowie to będzie musiało podjąć decyzję czy go akceptuje czy nie.

    „To już zakrawa na dezinformację, bo Putin i Rosja są świadomi czym jest tzw globalizacja”

    Ja tylko mówię, że zachód wprowadzając sankcje gospodarcze na Rosję, podważył jedną z zasad globalizacji – otwarte granice i wolny handel.

    Komentarz - autor: mowiacprawde — 2 Maj 2016 @ 19:28

  13. @mowiacprawde

    Zauważ, że już w pierwszym podanym przez ciebie linku jest fałsz spowodowany ingerencją moderatorów w Polskim Radiu, aby odbiorca od razu ,,zrozumiał” że to Rosja grozi Szwecji, jeśli ta wejdzie do NATO. To nie jest informacja bezstronna tylko w taki sposób ,,zaserwowana”, aby potencjalny słuchacz od razu wiedział kto jest zły i grozi(Rosja), a kto dobry, biedny i pokrzywdzony(Szwecja). Obiektywna i bezstronna informacja znajduje się w podanym przez ciebie kolejnym linku, ale już nie w tytule:
    […],,Tak eksperci skomentowali słowa ministra spraw zagranicznych Rosji Siergieja Ławrowa, który w wywiadzie dla szwedzkiej gazety „Dagens Nyheter” powiedział, że w przypadku wstąpienia Szwecji do NATO Moskwa będzie zmuszona odpowiedzieć na to wojskowo-technicznymi środkami na swoich północnych granicach”[…]
    Czy zauważasz już fałsz w samym tytule linku Polskiego Radia(tylko z nazwy polskiego), bo ,,grozić”, a ,,powiedzieć” to są dwie różne sprawy, a przecież to dotyczy tego samego faktu. Czy ty to zauważasz, że agresywny, jednostronny pejoratywny wydźwięk tej samej informacji może być diametralnie różny w odbiorze dla każdego, nawet bardzo świadomego człowieka i nie pozostawia cienia wątpliwości i miejsca na jakąkolwiek interpretację własną przeciętnego zjadacza chleba?
    Przeciętny zjadacz chleba nie ma ani czasu, ani chęci na szukanie i dochodzenie do prawdy – on usłyszy taki tytuł i wszystko jest dla niego jasne, klarowne i tak kilkanaście razy dziennie to samo w telewizjach, to samo w prasie i dzień po dniu, miesiąc po miesiącu, więc nie ma się co się dziwić, że ludzie są ogłupieni.
    Mało tego, kiedyś ,,bawiłem” się w tropienie w dokładnie taki sposób przekazywania informacji przez Polską Agencję Prasową, gdzie już sam tytuł zawierał zamiast obiektywnej i rzetelnej informacji właśnie tak spreparowane ,,informacje” z gotową tezą. Z informacji przekazywanych w taki dokładnie sposób korzystają media, prasa, internet, gdzie często poprzedza to formułka: ..jak podaje PAP, tak jakby PAP była niezależna i posiadała monopol na wiedzę. W PAP siedzą mistrzowie dezinformacji i to właśnie tam odbywa się wstępna selekcja którą informację puścić dalej, którą zatrzymać, a którą zredagować w taki sposób, aby pasowała do z góry założonej tezy.

    Co do twoich dwóch ostatnich linków to wręcz zaniemówiłem… Czy zastanowiłeś/aś się czego dokładnie dotyczy sprawa? Przecież to jest tak samo jakby pod Monte Cassino rozwalali pomniki Polaków, którzy walczyli za inne narody europejskie z okupantem hitlerowskim. Czy to w Holandii, czy w Norwegii, czy Anglii, czy Włoszech, pod Tobrukiem wszystkie narody dbają zarówno o cmentarze polskich żołnierzy, ale także o pomniki pamięci. Czy ktokolwiek oblewa pomniki poległych Polaków farbą, czy rząd któregokolwiek kraju zapowiada demontaż pomników i miejsc pamięci poległych polskich żołnierzy? Przecież Polacy wraz z Rosjanami walczyli podczas tej wojny z tym samym wrogiem, hitlerowskimi Niemcami i to nie politycy radzieccy, ale prości żołnierze zapłacili najwyższą ofiarę krwi w Polsce i to im dedykowane są te pomniki. Jakim barbarzyńcą trzeba być, aby na poziomie państwa tak jak w Polsce deklarować masowy demontaż pomników radzieckich żołnierzy i to 70 lat po wojnie, którzy wyzwolili Polskę?!

    ,,Wystarczą celne i logiczne argumenty i zrównoważony emocjonalnie styl. Jeśli chcesz zmienić ten świat to ucz się jak być profesjonalnym dziennikarzem/publicystą, piszącym w stylu mainstreamowym a nie spiskowym. Profesjonalna publicystyka może zmienić oblicze świata. Pióro może być skuteczniejszym orężem od miecza. A polem bitwy serwisy społecznościowe”.

    Ja widzę, że twoim polem bitwy są serwisy społecznościowe, a pisanie w stylu mainstreamowym mnie nie interesuje, bo tam jest tak wielu ,,profesjonalnych” dziennikarzy, że obawiam się że dla mnie mogłoby zabraknąć miejsca. Poza tym nie rozumiem jak jesteś w stanie odróżnić styl ,,profesjonalny” od ,,spiskowego”, bo ja po prostu uznaję prawdę i tylko ją staram się opisywać, albo fałsz i ten fałsz piętnować i obalać.

    Wybacz, ale rady w stylu,, jak chcesz zmienić świat to ucz się profesjonalizmu” są dla młodych adeptów dziennikarstwa, a nie starego konia takiego jak ja, który ani nie predestynuje do roli dziennikarza, ani nim nigdy nie był i nigdy nie będzie.

    Komentarz - autor: obudzony — 2 Maj 2016 @ 21:24

  14. @obudzony
    „Przecież to jest tak samo jakby pod Monte Cassino rozwalali pomniki Polaków, którzy walczyli za inne narody europejskie z okupantem hitlerowskim.”

    Odbierasz ten konflikt pomnikowy bardzo emocjonalne. Trochę jak zwykły zjadacz chleba. Te pomniki nie niszczą zwykli Polacy tylko służby specjalne, po to aby zniszczyć stosunki dyplomatyczne Polski i Rosji. Jakby Rosjanie byli mądrzy, to by to od razu zrozumieli, że to jest bardzo wysublimowany podstęp. Natomiast jeśli w rosyjskim MSZ siedzą lemingi, które nie są świadome jak podstępnie działa NWO, to zaczynają reagować w sposób nadmiernie emocjonalny i tylko nakręcają spiralę emocji.

    Uświadom sobie, że media są pod kontrola służb, rząd jest pod kontrola służb, samorządy, korporacje, kościół dostał rozkaz niewychylania się bo inaczej będzie kolejna afera Stella Maris. Więc nie spodziewaj się po tych instytucjach racjonalnych zachowań.

    „Poza tym nie rozumiem jak jesteś w stanie odróżnić styl ,,profesjonalny” od ,,spiskowego”, bo ja po prostu uznaję prawdę i tylko ją staram się opisywać, albo fałsz i ten fałsz piętnować i obalać.”

    Niektórzy ludzie nie mają tak dużego zasobu informacji w swojej głowie aby umieć odróżnić prawdę i fałsz, więc często oceniają książkę po okładce.

    „który ani nie predestynuje do roli dziennikarza, ani nim nigdy nie był i nigdy nie będzie.”

    Ja też nigdy nie miałem, ambicji być dziennikarzem, ale jeśli chcesz kogoś przekonać do swoich racji to najłatwiej to zrobić poprzez ciekawy (nieoszołomski) racjonalny, logiczny i zdroworozsądkowy artykuł.

    Komentarz - autor: mowiacprawde — 3 Maj 2016 @ 06:32


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: