PRACowniA

20 lutego 2016

Moja lekcja życia na drodze do prawdy o szczepionkach

Filed under: Nauka,Różne,Zdrowie — iza @ 17:40
Tags:

Joel Edwards
Wake Up World
14 lutego 2016

Przepełnia mnie poczucie winy. I będę z tym żył do końca mych dni. Byłem głupi, arogancki i naiwny. Moja decyzja mogła doprowadzić do powstania trwałego kalectwa u moich dzieci – a kocham je z całego serca.

O szkodliwości szczepionek wiedziałem znacznie więcej niż przeciętny człowiek, ale mimo to wciąż myślałem, że w ostatecznym rozrachunku są one warte ryzyka. Byłem zbyt leniwy, by się więcej na ten temat dowiedzieć. Jak idiota ślepo ufałem mojemu lekarzowi. To właśnie ten system wierzeń sprawił, że zaszczepiłem troje z czworga mych dzieci. Bliźniaki mają teraz po 7 lat i do tej pory nie doszły do siebie całkowicie po ostatniej serii szczepień.

Zarówno mama, jak i brat Michael, próbowali przekonać mnie do zrezygnowania ze szczepień. Gdy to nie pomogło, obydwoje zalecali mi, żebym chociaż wydłużył okresy pomiędzy kolejnymi seriami. W związku z tym postanowiłem nie stosować się do kalendarza szczepień rekomendowanego przez służby medyczne. Odroczyliśmy terminy podania szczepionek, lecz ostatecznie pozwoliłem na to, by moje dzieci zostały w pełni zaszczepione, gdyż, tak jak wielu innych rodziców, myślałem, że większym ryzykiem jest brak szczepień.

Podczas ostatniej wizyty u pediatry moja żona chciała, by lekarz podał dzieciom dwie szczepionki na raz, w tym jedną zaległą. Zgodziłem się na to. Zaraz po tym u bliźniaków pojawiły się symptomy uszkodzeń neurologicznych. Syn zaczął się jąkać, a córka niewyraźnie mówić, mamrotać. Nawet dziś, po kilku latach, mimo podawania im specjalnie dobranych pokarmów oraz najlepszych suplementów, nie są w pełnej formie.

O dziwo, nawet po tym doświadczeniu z uporem maniaka trzymałem się przeświadczenia, że nadwrażliwość moich dzieci na szczepionki jest wyjątkiem, a nie regułą. Próbowałem nawet przekonać samego siebie, że objawy, które u nich wystąpiły, były przypadkowe i nie miały nic wspólnego ze szczepionkami. Moja mama i mój brat dobrze wiedzieli, o co chodzi. Część mnie również była tego świadoma.

Pracę dla portalu mojego brata Organic Lifestyle Magazine rozpocząłem mniej więcej rok temu. W tym czasie, jak większość Amerykanów, wciąż wierzyłem, że szczepionki są, w przeważającej mierze, bezpieczne i skuteczne. Pierwsze napisane przez mnie artykuły dotyczyły kwestii mniej kontrowersyjnych. W końcu Michael zlecił mi napisanie tekstu o szczepionkach.

Mój brat jest całkowicie przeciwny szczepieniom. W związku z tym byłem, rzecz jasna, dosyć podenerwowany na myśl o wykonaniu tego zlecenia. Michael zapewniał mnie, że jeśli materiały do artykułu będę zbierał z naprawdę otwartym umysłem, to on zaakceptuje moją pracę. Nie wierzyłem mu, mimo że dodatkowo powiedział, iż opublikuje mój artykuł nawet wtedy, gdy z moich badań będzie wynikać, że niektóre szczepionki są bezpieczne i skuteczne. „Po prostu zbieraj materiały i pisz z otwartym umysłem tak, jak robiłeś to do tej pory. Jeśli tak uczynisz, to twój tekst ujrzy światło dzienne”. Niezależnie od tego, co powiedział Michael, wciąż byłem przekonany, że uzna, iż mój artykuł nie pasuje do jego portalu. Dowcipkowałem, że moja praca dla niego skończy się wraz z dostarczeniem mu tego tekstu. Byłem pewny, że nasze dopiero co nawiązane relacje biznesowe źle się skończą. Myliłem się.

Byłem i wciąż jestem przychylnie nastawiony do nauki. Mój brat był tego świadomy. Wiedział, że jeśli naprawdę będę rzetelnie szukał faktów, to dowiem się, jaka jest prawda.

Muszę przyznać, że do poszukiwania materiałów na temat szczepionek nie podszedłem z otwartym umysłem. Byłem pewien zasadności moich przekonań, co , jak się potem okazało, nie miało w sumie większego znaczenia, bo w ostatecznym rachunku jedyny wniosek, do jakiego mogłem dojść, mógł być zbieżny wyłącznie z konkluzją każdego, kto naprawdę kiedykolwiek zagłębił się w ten temat, a mianowicie, że szczepionki są zbrodnią przeciwko ludzkości.

Szczepionki są główną przyczyną tego, że nasze dzieci aż tak chorują. Szczepionki łączy się z występowaniem autyzmu, chorób autoimmunologicznych, astmy, alergii, przewlekłych stanów zapalnych, wszystkich chorób, przed którym szczepionki mają rzekomo chronić, a także wielu innych schorzeń.

Każdy składnik szczepionki jest toksyczny. Każdy jeden! Przez wiele lat usiłowałem unikać w mojej diecie żywności modyfikowanej genetycznie oraz innych toksyn, a pozwoliłem na wstrzyknięcie ich moim dzieciom! Będę odrzucał wszystkie obowiązkowe i zalecane szczepienia, chyba że któreś z moich dzieci zostałoby pogryzione przez wściekłe zwierzę. W moim rozumieniu szczepionka przeciwko wściekliźnie jest do przyjęcia, gdyż jest ona podawana w sytuacji realnego zagrożenia działaniem potencjalnie śmiertelnego patogenu.

Nie ekscytujcie się nadmiernie tym, co piszę. Poszukajcie materiałów na własną rękę. Zróbcie uczciwe rozeznanie. Łatwiej wam pójdzie, jeśli jesteście w stanie zrobić to z otwartym umysłem, a kiedy dotrzecie do wiarygodnych materiałów, sami się przekonacie o tym, jaka jest prawda. A prawda jest taka, że koncerny farmaceutyczne – w każdym razie te produkujące szczepionki – są chciwe, skorumpowane, nieetyczne i niebezpieczne. Każdy składnik szczepionek jest de facto toksyczny dla organizmu. Każdy jeden. Głupio postępujemy, ufając skorumpowanym korporacjom.

Moje dzieci ostatnią serię szczepień otrzymały lata temu. Dzięki pomocy mojego brata, czują się już znacznie lepiej. Zdrowy styl życia oraz właściwa dieta, w połączeniu z odpowiednią suplementacją okazały się być bardzo skuteczne w detoksykacji ich organizmów. Wierzę, że z czasem wrócą do pełnego zdrowia, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że sami wytwarzamy jedzenie, i to na najlepszych glebach.

Sprowadziłem me dzieci na ten świat. Moim zadaniem jest ochronienie ich. Brat próbował podzielić się ze mną wiedzą na temat szczepionek, jak tylko dowiedział się, że zostanę ojcem. Powiedział mi, bym sam poszukał materiałów. Poniosłem całkowitą porażkę w kwestii ochrony moich dzieci, gdyż po prostu bardziej zaufałem lekarzowi niż mojemu bratu. Cały czas biję się myślami – „gdybym w przeszłości miał taką wiedzą o szczepionkach, jaką mam teraz…”.

Nie chcę, by inni ludzie byli obarczeni poczuciem winy, tak jak ja. W związku z tym ciężko pracujemy, by przekazywać społeczeństwu wiedzę na temat szczepionek. Żadne dziecko nie powinno cierpieć na schorzenia neurologiczne tylko dlatego, że ich rodzice nie mieli lepszej wiedzy. Informacje są na wyciągnięcie ręki. Nasze dzieci są coraz bardziej okaleczone, co wszyscy widzimy, a traktujemy to jak coś normalnego. Pomyślcie o tym. Nie liczcie na waszego lekarza w tej kwestii. Lekarze są bardzo zajęci. A nawet jeśli zrobią rzetelne rozeznanie w temacie szczepień, to ogromna zachęta finansowa większości z nich skutecznie zamknie usta na kłódkę.

Komentarz SOTT: Dowiedzcie się więcej na temat poważnych zastrzeżeń co do bezpieczeństwa szczepień (artykuły po angielsku):

Tłumaczenie: PRACowniA
Artykuł na SOTT: Learning about vaccine dangers the hard way

Reklamy

6 komentarzy »

  1. http://www.infra.org.pl/wiat-tajemnic/2012-i-teorie-spiskowe/189-aids-dzieo-ludzi-
    Do czego zdolna jest mafia naukowo-lekarska dobrze obrazuje artykuł Allana Cantwella podlinkowany na początku komentarza.

    Komentarz - autor: Lexillis — 20 lutego 2016 @ 23:02

  2. @ Lexillis

    Jest zdolna do wielu bardzo niecnych rzeczy, ale nie w sposób, który wyspekulował sobie (albo pozbierał) Cantwell. On tylko dolewa jej paliwa, potwierdzając „istnienie problemu”. A skoro jest problem, Big Pharma z radością spieszy na ratunek.

    Polecam:
    Prawda o AIDS i HIV w filmie „House of Numbers”

    Nieokrojony materiał z filmu „House of Numbers” obnaża prawdę o AIDS

    Ekspert ds. szczepionek z Merck, dr Maurice Hilleman potwierdza obecność w nich SV40, AIDS i wirusów nowotworowych

    Film „House of Numbers” z polskimi napisami jest do obejrzenia tutaj

    Dr. Mercola (ang.): The Real Cause of AIDS?

    Komentarz - autor: iza — 21 lutego 2016 @ 22:02

  3. a ja mam wybór w naszym pieknym kraju: zaszczepic lub stracić prawo do decydowana o losach dziecka (czyli de facto: oddać je również pod szczepienie i to bez kontroli). I jedyna chyba rozsądna decyzja to zaszczepić ale jak największe odstępy, pojedynczo, jak najwięcej osłony (vitC, homeopatia), jak najwiecej obostrzeń (idealne zdrowie dziecka na dzień zabiegu). Oczywiscie w drugim przypadku odpowiedzialność będzie tylko moja za cokolwiek. Jestem przed wyborem pierwszego preparatu, mam nadzieje że wszystko będzie dobrze – podobno niektórzy lepiej znoszą toksyny od innych, oby moje geny mojemu 3 latkowi pomogły

    Komentarz - autor: hostage — 23 lutego 2016 @ 20:20

  4. Hostage, przecież nikt Tobie dziecka nie zabierze za nieszczepienie w Polsce, a i sankcje finansowej można uniknąć … Tylko trzeba być pewnym tego co się robi, I wiedziec na jakiej podstawie … Moja córeczka ma dwa lata teraz I jeszcze igły nie doświadczyła …

    Komentarz - autor: Maciej — 26 lutego 2016 @ 14:20

  5. Macuek – niestety zycia nie znasz. Nie chodzi o sankcje, nie chodzi o przymus tylko o kobiete. A jak w Polsce prawo rodzinne dziala dla kobiet to mozesz sie szybko zorientowac. I owszem da sie latwo zabrac dziecko w takich sytuacjach

    Komentarz - autor: Hostage — 7 marca 2016 @ 08:54


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: