PRACowniA

23 stycznia 2016

Sylwester w Kolonii – przestępstwa seksualne i radykalizowanie się europejskiego społeczeństwa

Harrison Koehli
Sott.net
13 stycznia 2016 20:07 UTC

 

Wszyscy słyszeliśmy, co się wydarzyło w Kolonii w noc sylwestrową. Grupa 1000 uchodźców rzekomo zrobiła zadymę na głównym placu miasta, pijąc, odpalając petardy w tłum, okradając ludzi i napastując seksualnie ponad 100 kobiet. Według kolońskiej policji zarejestrowano ponad 200 przypadków napaści seksualnych. Efektem tych zajść jest atmosfera strachu oraz gwałtowne reakcje w stosunku do władz – od lokalnej policji po przywódców Niemiec. Jest to „terroryzm seksualny” w najgorszym wydaniu, dowód, że niemiecki eksperyment z wielokulturowością oraz polityka witania z otwartymi ramionami uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej okazały się kompletnym fiaskiem. Relacje z wydarzeń i reakcje są jednoznaczne.

Ale czy takie przedstawianie sytuacji jest uzasadnione? Raczej nie. Nie mamy nawet jasnego obrazu, co się dokładnie stało w Kolonii w tamtą noc. Fakt, że wszystkie media są zgodne – w kraju, gdzie są one kontrolowane przez CIAwskazuje raczej na „operacyjny” i ukartowany charakter relacjonowania, a może nawet i samego zajścia.

Jak dotąd, na dostępnym nagraniu wideo z miejsca zajścia można zobaczyć spory tłum młodych ludzi (głównie mężczyzn) na placu, niektórzy wyraźnie popijają, kilku strzela petardami w niebo, a niektórzy – w tłum. Zasadniczo, duża grupa lub kilka mniejszych grup nastolatków i dwudziestoparolatków zachowuje się jak nastolatki i dwudziestoparolatki w większości zachodniego świata – nieodpowiedzialnie i „po prostu się zabawiając”. Na filmach nie widać serii ataków na tle seksualnym na kobiety w tej okolicy, dokonanych przez nieznaną liczbę tych młodych mężczyzn, co jednak z pewnością także miało miejsce. Według zeznań ofiar narzucały im się grupy młodych mężczyzn o wyglądzie przybyszów z Bliskiego Wschodu lub Afryki Północnej. Kobiety były obmacywane, niektóre z nich zostały obrabowane, a co najmniej jedna bądź dwie podobno zgwałcone.

(more…)

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: