PRACowniA

14 stycznia 2016

„Globalny Minotaur” Varoufakisa wydany w Polsce

Im gorzej tym lepiej? Yanis Varoufakis, „Globalny Minotaur” – recenzja
Eliasz Robakiewicz
Machina Myśli
26 grudnia 2015

Krytyka neoliberalizmu jest głównym zajęciem lewicy od dziesięcioleci. Historia neoliberalizmu to historia rządów Reagana i Thatcher, wojen o ropę, rozwoju managementu jedzącego sushi, magicznych receptur i wzorów na „zysk bez ryzyka” autorstwa neoliberalnych szarlatanów czy wreszcie instrumentów pochodnych – zinstytucjonalizowanym hazardzie losami ludzkości. Wszystko to znamy i słyszymy [od] kilkunastu lat. „Neoliberalizmem” nazywa lewica strategię walki z klasą pracującą, która utrzymuje się już niemal od półwiecza. Obarczjąc neoliberalizm o całe zło świata nieraz zapomina się, że w kapitalizmie jest dwóch równie ważnych aktorów – pracownicy i kapitaliści. Jeszcze niedawno liberał mógł na taką krytykę odeprzeć „o co właściwie wam chodzi przecież dogadujemy się” dziś choć nasz lokalny liberał stwierdza „byliśmy głupi” to ten globalny dalej twierdzi „dogadujemy się”, a my mu coraz mniej wierzymy.

„Im gorzej tym lepiej”

Blask „nowoczesnej agory”, o której jeszcze dziś można usłyszeć (włączając audioguide [1]) od dyrektora Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku, już trochę przygasa. Mówi się o rozpadzie Unii Europejskiej czy demokracji plebiscytowej, gdzie nowoczesna Polka łączy spersonalizowane i sprofilowane „pod jej indywidualne potrzeby” życie prywatne, a politykę powierza ekspertom czy mężom opatrznościowym partii prawicowych. Eksportowana na cały świat z USA neokonserwatywna ideologia samosterującego się wolnego rynku została brutalnie zrewidowana w 2008 roku w globalnym kryzysie. Kryzysie, którego epicentrum było Wall Street. Jak się okazało „wolny rynek” dla wszystkich nie był założeniem tej teorii tylko stawką (dla kogo rynek będzie wolny) politycznej gry, która się toczyła. Ideologia ta implodowała jako gigantyczne kłamstwo kraju, który zdezindustralizował się, by oprzeć swój rozwój na nowym modelu ekonomicznym. Najprościej stwierdzić, że jest to model oparty o dominację sektora usług. Czasem mówi się o epoce technologii informacyjnej (co jest półprawdą), czasem o produkcji symbolicznej i afektywnej (co także jest półprawdą). Varoufakis stara się nas jednak przekonać, że najważniejszym czynnikiem w tym modelu jest proces, który zdaje się nadawać nowy (zgodny z duchem czasów) sens maksymie Czernyszewskiego „im gorzej tym lepiej”. Krytycy kapitalizmu – czy to radykalna lewica, czy konserwatyści – nie docenili talentów współczesnego managementu. Na każdy ich postulat lub diagnozę, nawet na „ostateczny kryzys systemu kapitalistycznego” menadżer odpowiada: „Permanentny kryzys? Dobrze! Będzie z tego świetny biznes!”.

(more…)

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: