PRACowniA

5 Grudzień 2015

Kryzys uchodźców w Niemczech: narastanie nazizmu, „nigdy więcej” znowu się dzieje

Filed under: Polityka,Psychologia — iza @ 17:07
Tags: ,

German Editors
Sott.net
21 listopada 2015

© AP – Prawicowy ruch PEGIDA przyciąga 25 000 ludzi na ulice Drezna

 

Aktualne doniesienia z Niemiec mogą dezorientować. Słyszymy historie o zatrważającej liczbie uchodźców przybywających do kraju, o ich znikaniu bez śladu, o tym, że Niemcy są jedynym krajem, który czuje się odpowiedzialny za zapewnienie schronienia ludziom uciekającym przed chaosem stworzonym przez Zachód i nieustanną wojną na Bliskim Wschodzie. Krążą szalone teorie, że „tak zwany kryzys uchodźców” został w całości spreparowany, by doprowadzić do „inwazji” na Europę w ogóle, a na Niemcy w szczególności, dostarczając tym samym taniej siły roboczej elitom korporacyjnym. Pojawiają się nawet ostrzeżenia o nieuchronnej wojnie domowej.

Jednak najważniejsze, co musicie wiedzieć na temat obecnej sytuacji w Niemczech, to rozprzestrzeniająca się i rosnąca nienawiść w stosunku do uchodźców i muzułmanów, zatruwająca umysły w kraju, który zrodził nazistów, dając tym samym początek najczarniejszym wydarzeniom w historii ludzkości. Nawiasem mówiąc, w świetle ostatnich ataków w Paryżu, które znowu wprowadziły„muzułmańskich terrorystów” do nagłówków gazet, powinniśmy pamiętać, że jednym z brzemiennych w skutki wydarzeń, które doprowadziły do przejęcia władzy przez nazistów i do „ostatecznego rozwiązania” problemu Żydów, było podpalenie przez nazistów gmachu parlamentu Rzeszy i zrzucenie winy na „komunistów”. Jak mawiają, historia lubi się powtarzać – ta sama pieśń, tylko inna linijka.

Zatem jaka atmosfera panuje w Niemczech? Po pierwsze, faktycznie, w kraju jest bardzo wielu uchodźców, co oczywiście powoduje problemy natury logistycznej: gdzie mają mieszkać, które agencje rządowe są za nich odpowiedzialne, co z opieką zdrowotną, barierami językowymi, rejestrowaniem, ogrzewaniem, jedzeniem itd. Co z wszelkimi prawnymi procedurami, które powinny zostać uruchomione w przypadku osób starających się o azyl (wliczając w to również problem deportacji, która w Niemczech była zawsze sporną sprawą), gdy ich liczba jest tak duża i panuje ogólny chaos?

Jest to rzeczywiście ogromne wyzwanie i wygląda na to, że ludzie, którzy mieli stawić mu czoła, nie radzą sobie z sytuacją. Właściwie to nie rząd wykonuje większość pracy, lecz liczni ochotnicy, którzy rozprowadzają ubrania, uczą języka, pomagają w papierkowej robocie – co mówi samo za siebie. Oczywiste jest, że w tak dużej grupie ludzi wśród przeważnie pokojowo nastawionych i straumatyzowanych uchodźców znajdą się również bandyci, przestępcy i różnej maści jednostki patologiczne. Naturalnie pojawią się więc doniesienia o przemocy i przestępstwach, popełnianych przez niektórych uchodźców (aczkolwiek zauważcie, że część co bardziej przerażających opowieści oparta jest w całości na napędzanych rasizmem plotkach, a większość z nich okazuje się być nieprawdziwa). Z drugiej strony, mamy do czynienia z incydentami brutalności elementów prawicowych w stosunku do uchodźców, od pobić do podpalania obozów dla uchodźców.

Artykuł o Hitlerze i jego zdjęcie nad nagłówkiem „Kryzys uchodźców to sprawa dla szefa”– czyżby freudowska pomyłka?

I to w tym właśnie zakresie publiczna debata i atmosfera polityczna w Niemczech robią się naprawdę niepokojące.

Od przeciętnych Niemców często słyszy się słowa „ach ci muzułmanie”, jacy oni są źli, jak „wyrzucają swoje śmieci na nasze ulice”, jak „zgwałcili jasnowłosą Niemkę”, jacy są agresywni i jacy z nich kryminaliści, że powinni „utonąć w Morzu Śródziemnym”, jakimi są pasożytami, jak ogołacają nasz socjal, jak to doprowadzają dobrych Niemców do nędzy i ubóstwa. Coś wam to przypomina?

Chociaż mówiący takie rzeczy nie są (jeszcze?) zorganizowani i wciąż uważają na słowa wypowiadane publiczne, istnieje rozrastający się ruch, który przyciąga na ulice tysiące ludzi. To PEGIDA (Patriotyczni Europejczycy przeciw Islamizacji Zachodu), założona przez skazanego kryminalistę z powiązaniami z największym niemieckim imperium medialnym.

Ostatnio udało się tej organizacji zinfiltrować i przejąć stosunkowo nową eurosceptyczną partię AfD (Alternatywa dla Niemiec), która według ostatnich sondaży, gdyby wybory zostały przeprowadzone teraz, otrzymałaby 7% głosów. Udało im się również wchłonąć lub przyćmić dużo rozsądniejszy (czyt.: zdrowy psychicznie) „nowy ruch na rzecz pokoju”, który skupił wokół siebie ludzi z różnych środowisk, opowiadających się przeciwko imperializmowi, polityce Niemiec na Ukrainie oraz niekończącym się wojnom, toczonym przez NATO.

Pomimo ich niepohamowanego rasizmu i prawicowych sloganów PEGIDA i AfD stanowczo zaprzeczają oskarżeniom, że są „nazistami”; mówią o sobie, że są „obywatelami” dążącymi do „wolności”, którzy walczą przeciwko skorumpowanemu rządowi i takimże mediom – które rzekomo wspólne próbują zniszczyć Niemcy, zapraszając do kraju uchodźców. Fakt, że w przeszłości (nad)używano „oskarżeń o nazizm” do uciszania krytycznych głosów, nie oznacza jeszcze, że teraz nie powinniśmy nazywać rzeczy po imieniu. Rzecz w tym, że nie tylko zachodnie elity do usprawiedliwiania nieludzkich działań wykorzystują ładnie brzmiące słowa, takie jak „wolność i demokracja”. To samo robi tak zwana opozycja. Widać jak na dłoni, że ci ludzie mają spaczone myślenie i są kompletnie pozbawieni współczucia. Powinniśmy zadać sobie pytanie, jak mogło do tego dojść, zwłaszcza w obliczu faktu, że około 80 lat temu w Niemczech miała miejsce bardzo podobna sytuacja.

Nieustanne podsycanie strachu

Media głównego nurtu: „Nadciągają Afgańczycy”, „szturm”, „najazd”, „musimy ufortyfikować Europę”

Podobnie jak w latach trzydziestych wśród Niemców panuje spore niezadowolenie. Powody są oczywiste: bezrobocie, gorsze świadczenia socjalne, niskie zarobki, ponura przyszłość dla klasy średniej, rozrost marginesu społecznego, szerząca się korupcja i utrata ufności w procesy polityczne – wymieniając tylko kilka. To nasilające się poczucie niezadowolenia powinno być skierowane w stronę rządu, a dokładniej, w stronę rządzących elit. Do pewnego stopnia tak jest – można bowiem znaleźć świetne artykuły na blogach i stronach alternatywnych serwisów informacyjnych oraz wiele krytycznych i inteligentnych dyskusji.

Niestety coraz więcej ludzi zaczyna winić elitę nie za oczywistą korupcję i nieumiejętne kierowanie państwem, lecz za „bezczynność w sprawie uchodźców”, skutecznie kierując swój gniew na kozła ofiarnego, który jest ofiarą tej samej nienormalnej i okrutnej polityki zachodnich rządów. Oczywiście „oni” [rządzący] lubią takie społeczeństwo – podzielone i patrzące w inną stronę. Jak to możliwe, że ludzie dają się tak łatwo nabrać? By znaleźć odpowiedź, powinniśmy spojrzeć na przekaz płynący z mediów głównego nurtu i prawicowych „alternatywnych” mediów.

Opinia mediów głównego nurtu na temat kryzysu uchodźców odzwierciedla podejście Angeli Merkel i rządu: tak należy postępować, obowiązkiem każdego Niemca jest przyjąć uchodźców i „damy radę”. Jednak daje się również zauważyć jednoczesne ostrzeżenia w mediach, że wśród uchodźców jakoby są terroryści z ISIS, co oczywiście powoduje wśród społeczeństwa dezorientację – „czyli co, powinienem zaakceptować uchodźców w mojej dzielnicy, a jednocześnie mam się bać, bo są wśród nich szaleńcy obcinający głowy?”.

Mamy również do czynienia ze sporą ilością subtelnego i nie tak znowu subtelnego straszenia „dramatycznymi konsekwencjami” kryzysu, na przykład brukowce używają zwrotów typu „szturm uchodźców” i „najazd”. Niemieckie media bez chwili przerwy trąbią o kryzysie uchodźców – tworząc istny zalew manipulacji i podsycania strachu oraz przyczyniając się do narastania w społeczeństwie poczucia lęku i bezsilności. Dokładnie w takim stanie chce nas widzieć rząd. W rezultacie takiej „terapii szokowej”, czy też „włączania paranoi”, jak nazywa to psycholog Martha Stout [pl], ludzie są do takiego stopnia zastraszeni i zdezorientowani, że skłonni będą zaakceptować wszelkie idee i działania, a w szczególności ślepą nienawiść do muzułmanów i uchodźców, rozsiewaną przez brukowce przy akompaniamencie prawicowych „alternatywnych mediów”.

„Alternatywne” media: „ostateczny los: wojna domowa”, „tęsknota za przemocą – terror w obozach dla uchodźców”, „dossier: kalifat Europa”

Z drugiej strony tych, którym uda się oprzeć tego rodzaju nieokiełznanej nienawiści i rasizmowi, tym bardziej będzie ciągnęło do „bezpiecznego azylu” oferowanego przez media głównego nurtu na tzw. „przyzwoitym poziomie”. Efektem będzie zamknięcie się na rzeczywistość – dokładnie jak to opisuje Sebastian Haffner w swojej świetnej książce Defying Hitler, w której przedstawia proces powstawania nazizmu z perspektywy przeciętnego Niemca.

Według Haffnera ludzie ogarnięci strachem, acz niegotowi na przyłączenie się do szaleństwa, „wycofają się w sferę prywatnego życia” i jak długo się da, będą udawali, że wszystko jest w porządku, jednocześnie ignorując sygnały, które z dnia na dzień stają się coraz bardziej ewidentne. Ludzie z sumieniem sparaliżowani w swych domach, tłumy na ulicach, wykrzykujące gniewne slogany, i wszyscy ogarnięci paniką – to przepis na stworzenie totalitarnego państwa. W tym momencie nie ma większego znaczenia, kto weźmie na siebie rolę „zbawcy” – tłumiąc zamieszki (i niszcząc jednocześnie opozycję) albo prowadząc tłumy ku zwycięstwu – ponieważ rezultat będzie ten sam – totalitarne państwo policyjne, wspierane przez te same elity, które przez plądrowanie gospodarki, korupcję i niekończące się wojny o zyski doprowadziły to tej sytuacji.

„Krytyka systemu”, czyli prawicowa propaganda w przebraniu

Nie tylko media głównego nurtu należy obwiniać za ten ponury rozwój wydarzeń. Wygląda na to, że również część „alternatywnych mediów”, wspierających teraz prawicowe ugrupowania, takie jak PEGIDA, są w dużej mierze odpowiedzialne za podsycanie strachu, zatruwającego umysły łatwowiernych. Jak wszędzie, również w Niemczech wiele osób, które zdały sobie sprawę, że ich rząd i media są zepsute do szpiku kości, wystraszone i zdezorientowane zaczynają szukać odpowiedzi gdzie indziej. Czytają pewne „alternatywne” publikacje i strony internetowe, które zdają się wyrażać te same wątpliwości, obawy i konsternację, jednak jednocześnie sieją paranoiczną, bezduszną i nieludzką propagandę, na którą łatwo daje się złapać zastraszony umysł.

Problem w tym, że te „alternatywne” portale informacyjne, demaskując zepsuty system zgromadziły sobie widownię, po czym zaczęły przesuwać się na skrajnie prawicowy kraniec spektrum politycznego i zagrażają zainfekowaniem swoich „kwestionujących oficjalną prawdę” zwolenników ideologią strachu, ksenofobii i ostatecznie bezduszności i okrucieństwa. Niezależnie od tego, jak wymyślne teorie zaproponują ci ludzie, by bronić swoich poglądów, ich przesłanie sprowadza się zawsze do tego samego: zabierzcie stąd tych przeklętych muzułmańskich uchodźców, którzy niszczą nasz ukochany, zaawansowany kulturowo kraj, zamknijcie granice i z pomocą policji i wojska trzymajcie ich z daleka!

Pomyślcie choćby o najnowszej okładce magazynu Compact:

 

„Ostateczny cel: wojna domowa – dżihadyści wśród uchodźców”

 

Nagłówek brzmi: „ostateczny cel: wojna domowa – dżihadyści wśród uchodźców”. No i mamy złego dżihadystę, zagrażającego naszemu malowniczemu niemieckiemu miasteczku (zauważyliście kościół?). Najśmieszniejsze jest to, że średniowieczne domki, jak te na obrazku, stoją z reguły puste i stanowią jedynie atrakcję turystyczną z racji zmieniającego się stylu życia pod wpływem konsumpcjonizmu, wielkich korporacji i podmiejskiego budownictwa mieszkaniowego. Tak więc nasz biedny dżihadysta raczej nie mógłby tu wyrządzić zbyt wiele szkód, jako że owo „malownicze niemieckie życie”, jakie ma się ludziom kojarzyć z tym obrazkiem, jest w znacznej mierze fantazją.

Przy takiej okładce można by się po tej pomylonej skrajnie prawicowej grupie spodziewać rażących bzdur i podsycania strachu, jednak redaktorzy Compactu nie są na tyle głupi. Opublikowali w przeszłości sporo dobrego materiału, poruszające wiele ważkich kwestii politycznych i są bardzo krytyczni wobec niemieckiego rządu i mediów głównego nurtu; nie zapomnieli też odpowiednio się ustosunkować do Rosji i statusu Niemiec jako kolonii USA. Zatem, poza indukującymi fobię okładkami, do rozpowszechniania swojej propagandy strachu i bezduszności wykorzystują wysoce wyrafinowane półprawdy, zamaskowane w intelektualnych i prawniczych dysputach.

Dla przykładu, na konferencji zorganizowanej przez Compact z udziałem lubianych przez czytelników mówców z niemieckiej oraz międzynarodowej „alternatywnej sceny” (m.in. Thierry Meyssana, Rona Paula i Andreasa von Bülowa), wystąpił też profesor prawa konstytucyjnego Karl Albrecht Schachtschneider. Jak relacjonuje kopp online (kolejna alternatywna strona informacyjna, która zmieniła się w kij na uchodźców):

Profesor prawa konstytucyjnego Karl Albrecht Schachtschneider rzucił nieco światła na aspekty prawne naszej nieistniejącej suwerenności. Swój wykład rozpoczął mocnym uderzeniem: „Przepaść pomiędzy społeczeństwem i politykami jest już nie do pokonania!” Według niego Merkel ze swoją samowolną polityką w kwestii przyznawania azylu łamie obowiązujące prawo.

Zaznaczył, że w rezultacie zostaje pogwałcona wolność obywateli. Skrytykował rząd za stawianie moralizmu ponad prawem. Walka rządu przeciwko prawicy stała się walką przeciwko prawu. „Niemcy to nie kraj imigracji!” – wykrzykiwał profesor wśród burzliwych oklasków.

Być może to tylko nasza perspektywa, ale kiedy wyobrażamy sobie tę scenę, przed oczami stają nam obrazy znanych niemieckich polityków z lat trzydziestych. Zwróćcie uwagę na wypaczone myślenie o „moralizmie” – wygląda na to, że dla profesora funkcjonujące poczucie moralności jest czymś dziwnym i, bez względu na sytuację, ponad nim stawia on prawo i porządek. Zauważcie również, jak usypiająco naprowadza słuchaczy na swój sposób myślenia: rozpoczyna od względnie prawdziwego stwierdzenia, że istnieje ogromna przepaść pomiędzy politykami i społeczeństwem, która jest „nie do pokonania”, przygotowując w ten sposób grunt pod czarno-białe myślenie i rozumowanie w stylu „albo jesteś z nami, albo przeciwko nam”. Faktycznie, uderzenie z grubej rury – w umysły słuchaczy! Następnie wyskakuje ze swoimi jawnymi paramoralizmami [*] i prawicowymi sloganami, a u ludzi zaczyna formować się przekonanie, że jeśli nie chcą stać po stronie władzy i jej służalczych mediów (co jest zrozumiałe), to taka jest właśnie alternatywa, takie jest rozwiązanie. Teraz czują się bezpiecznie. Problemem są uchodźcy.

Dalej w tym samym artykule pojawiają się jeszcze większe absurdy:

Po głównej dyskusji poświęconej „perspektywom niemieckiego ruchu wolności”, przewodnie myśli dnia podsumował filozof z Compactu Peter Feist:

1. Zniesienie obowiązku posłuszeństwa – jak to zrobili żołnierze i oficerowie w NRD, by umożliwić pokojową rewolucję – jest kluczem do obalenia systemu!

2. „Nie ma sprzeczności pomiędzy tym, co legalne, a tym, co ludzkie” – Co jest prawnie dozwolone, nie może być nieludzkie! […]

Stwierdzenia te są w rzeczy samej zaproszeniem, by ludzie w pełni poddali się swoim najgłębszym lękom i zapomnieli o jakichkolwiek zdrowych standardach moralnych i empatii: nie musisz słuchać rządu, według którego los emigrantów powinien leżeć ci na sercu. Przecież Prawo to Prawo. Zgodnie z Prawem nie musimy się o nich troszczyć i prawo przebija moralność [jak w grze papier, kamień, nożyce] – zatem, jeśli czujecie się zagrożeni przez uchodźców, nie krępujcie się i urządźcie im piekło!

To my, Niemcy, bardziej niż inne narody, powinniśmy rozpoznawać takie manipulowanie etyką, które pozwala ludziom usprawiedliwiać najbardziej gwałtowne zachowania poprzez odwoływanie się do najwygodniejszych w danej chwili argumentów. Czyż „postępowanie zgodnie z prawem” i „tylko wykonywanie rozkazów” nie było typowym usprawiedliwieniem nazistów? I teraz mamy zaakceptować jakiś legalistyczny nonsens, żeby usprawiedliwić odrzucenie cierpiących ludzi, których Zachód wyzyskiwał i bombardował przez dziesięciolecia, finansując nasz och jakże wspaniały niemiecki styl życia!? Dajcie spokój! Najsmutniejsze jest to, że na tego typu stronach internetowych można znaleźć niezliczoną ilość podobnie ogłupiających tyrad, oczywiście wymieszanych z odpowiednią dawką prawdy. Są one tworzone przez jednostki patologiczne i mają zwabić ludzi do obwiniania najsłabszych – muzułmańskich uchodźców – i fantazjowania o nieistniejącej niemieckiej utopii. Niedobrze się od tego robi.

Obwinianie ofiar i zabijanie empatii

Bardzo dobrym przykładem tego, do czego może prowadzić tego rodzaju chore myślenie, jest ten artykuł niemieckiego autora, obrazujący podejście osób zmanipulowanych przez prawicowych demagogów „alternatywnych mediów”. Poniżej fragment, ilustrujący wyżej wspomniane czarno-białe myślenie, napędzane strachem:

…Mówię oczywiście o tak zwanym „kryzysie uchodźców”, ale ponieważ nawet samo to określenie działa na naszą niekorzyść, będę nazywał po imieniu to, z czym naprawdę mamy do czynienia – a mamy do czynienia z wojną przeciwko Europie, prowadzoną z wykorzystaniem inwazji. Teraz jest niezmiernie ważne, by nazywać rzeczy po imieniu, ponieważ tym sposobem odróżniamy wroga od przyjaciela. […]

Państwowa spółka kolejowa ma udostępnić specjalne pociągi z bezpłatnymi przejazdami dla „uchodźców” i możliwie szybko rozwozić ich po całym kraju, kosztem opóźniania regularnych kursów. Niezasiedlone domy i mieszkania są siłą konfiskowane i bezpłatnie przekazywane „uchodźcom”. Każdy „uchodźca”, który zostanie umieszczony w takim mieszkaniu do wynajęcia, otrzymuje od wspólnoty 500 euro miesięcznie. Dla różnych drani jest to świetna okazja do szybkiego zarobku – wystarczy wyrzucić na bruk schorowanych i starszych Niemców. […]

Dla mnie jest to koszmar, z którego nie mogę się obudzić. Większość ludzi czuje się bezradna i nie chce zaakceptować prawdy – zdradzili nas wszyscy (może z wyjątkiem policji i wojska), którym powierzyliśmy swoje bezpieczeństwo i nadzieje na przyszłość. Mimo że jak dla mnie koniec globalnej gospodarki w jej obecnej formie zdawał się być przesądzony, tego rodzaju zdrada i świadoma intencja doszczętnego jej zniszczenia zaskoczyły mnie. Spośród dwudziestu osób, z którymi rozmawiałem w zaufaniu, każdy bez wyjątku był przekonany, że wszystko zmierza – i to szybko – do wojny domowej. Pozostaje tylko pytanie, czy rozpoczną ją Niemcy, „uchodźcy”, czy ktoś jeszcze inny. Od kompletnego chaosu dzieli nas jeden poważny atak terrorystyczny. […]

Autor artykułu czuje się jak w koszmarze sennym, co jest zrozumiałe, zważywszy na obecny stan świata. Boi się, więc szuka odpowiedzi. Znajduje je w „alternatywnych” prawicowych mediach. Te dają mu zasadniczo zielone światło do skierowania nienawiści na uchodźców i obwinienia ich za swoje nieszczęście, a pośrednio również odwołania się do policji i wojska, żeby rozwiązały problem. Nawet umieszcza „uchodźców” w cudzysłowie, co wskazuje, że w jego oczach żaden z nich nie zasługuje na współczucie i wsparcie, co nie dziwi w kontekście jego tyrady przeciwko rzekomym kryminalistom i pasożytom, którzy „pozbawiają dachu nad głową schorowanych i starszych Niemców”. I na dodatek co miesiąc obskubują nas z 500 euro!

O ile współczujemy z powodu uczucia koszmaru, nie rozumiemy, jak można nie dostrzegać analogii do nazistowskiej propagandy z lat trzydziestych. Co będzie następne – blokowanie żydowskich sklepów obozów dla uchodźców, by powstrzymać napływ muzułmanów? Organizowanie bojówek, żeby pokazać tym Żydom uchodźcom, gdzie jest ich miejsce? Chwileczkę, przecież to już się dzieje. Zatruwające urojeniowe „teorie”, rozsiewane przez prawicowe media, zabijają współczucie i empatię wszędzie tam, gdzie napotkają strach. To bardzo niepokojące.

Autor ma jednak rację zauważając, że od kompletnego chaosu dzieli nas jeden poważny atak terrorystyczny, a jest tak, ponieważ tacy jak on są tak zdezorientowani, tak zaangażowani w prawicową propagandę, że Bóg wie, za kim popędzą w otchłań, kiedy struktura niemieckiego społeczeństwa zostanie rozerwana na strzępy. Jak jednak wspomnieliśmy wcześniej, nie tylko prawicowcy są zastraszeni. Na drugim krańcu skali mamy osoby wciąż wierzące mediom głównego nurtu i jak wiemy, w nich również podsyca się strach. Tak więc mamy dwie przeciwstawne grupy działające w oparciu o strach, plus setki tysięcy uchodźców – zaiste, wybuchowa to mieszanka. Wyobraźcie sobie, że jakiś uchodźca przeprowadzi atak terrorystyczny (albo się go za taki atak obwini). Bóg jeden wie, co się wtedy wydarzy. Ludzie pokroju autora powyższego artykułu nie rozumieją, że nawet jeśli istnieje coś takiego jak „spisek uchodźców” [spisek związany z napływem uchodźców] (tak, jest kilka zasadnych pytań co do sposobu, w jaki rozwijał się obecny kryzys), to celem nie jest „zniszczenie Niemiec”, ale zastraszenie nas i podzielenie, zatrucie naszych myśli, serc i dusz, żebyśmy utracili zdolność współczucia i krytycznego myślenia i ochoczo podążyli za następnym „zbawcą”.

Problemem są psychopaci, a nie uchodźcy

Dlaczego ludzie, zamiast rozpowszechniać te bzdury, zarówno w mediach głównego nurtu, jak i w alternatywnych mediach, nie obwiniają banków za okradanie nas z miliardów euro, które można by wykorzystać do rozwiązania kryzysu uchodźców oraz odbudowania państwa opiekuńczego? Dlaczego nie widzą, że NATO i Zachód (w tym Niemcy) przysporzyły światu mnóstwo cierpienia – zarówno przez bombardowania, jak i bezwstydną eksploatację gospodarczą – więc naturalną koleją rzeczy w którymś momencie się to zemści, niezależnie od tego, czy istniał jakiś „spisek uchodźców”, czy też nie?

Czy nie dostrzegają, nie czują, że mamy zobowiązania wobec uchodźców – cierpiących ludzi – nie z „litości”, ale dlatego, że to my sprowadziliśmy na nich to nieszczęście? Dlaczego nie widzą, że ich ukochany niemiecki styl życia został zbudowany na ruinie innych krajów? Do licha, jak mogą nie pamiętać, że wielu Niemców było uchodźcami po II Wojnie Światowej? Gdzie podziała się empatia, współczucie dla bliźnich, bez względu na kolor, narodowość czy wyznanie?

W ten sposób docieramy do istoty problemu: bezdusznych, chciwych psychopatów [pl. cz .1 i cz. 2] na wysokich stanowiskach – nie wyłączając tak zwanych ruchów alternatywnych i ich mediów. Widzicie, psychopaci u władzy – pozbawieni empatii i moralności – do zniszczenia naszego kraju nie potrzebują „wielkiej konspiracji” uchodźców, zalewających Niemcy – i bez tego świetnie sobie radzą z burzeniem.

Andrzej Łobaczewski w swojej książce Ponerlogia polityczna napisał:

Jeśli wiele takich kierowniczych stanowisk obejmą jednostki [psychopatyczne] z deficytem współczucia i rozumienia innych, które zdradzają również niedostatki wyobraźni technicznej i umiejętności praktycznych (cech niezbędnych dla zrozumienia zagadnień ekonomicznych i politycznych), musi prowadzić to do poważnego kryzysu we wszystkich obszarach, zarówno w kraju jak i w relacjach międzynarodowych. Wewnątrz sytuacja stanie się nie do zniesienia nawet dla tych, którym udało się obrosnąć w piórka i stworzyć sobie stosunkowo wygodne modus vivendi. Na zewnątrz, społeczeństwa zaczynają dość wyraźnie odczuwać patologiczną jakość zjawiska. Taki stan rzeczy nie może trwać długo.

Czy nie jesteśmy świadkami właśnie czegoś takiego? Zamiast władz, które robią coś pożytecznego, mamy zupełnie niekompetentny rząd, który nie potrafi uporać się z problemami z powodu braku empatii i egoistycznej, chciwej postawy – i który jest powiązany ze skorumpowanymi siatkami, w których wszystko obraca się wokół pieniędzy i władzy. Czy nie jest prawdą, że nawet w bogatych Niemczech klasa średnia kurczy się i boryka z życiem już od dziesięcioleci, klasa najuboższa straciła wszelką nadzieję i jesteśmy świadkami wszechobecnej korupcji? To przecież nie jest wina uchodźców!

Zatem w obecnej sytuacji, ze swoją skłonnością do kontroli i zastraszania, psychopaci są na wygranej pozycji – wszystko jedno, czy rząd wykorzysta prawicowe ruchy i ich bezduszną propagandę do uzasadnienia zniesienia wolności słowa, swobody zgromadzeń itd., tworząc de facto jawne państwo policyjne, czy też prawicowcy, grający na ludzkim strachu i zabijający empatię, zdołają dostać się do władzy i zrealizują swój plan zmiany Niemiec w militarystyczny reżim, który podejmie zdecydowane kroki wobec „tych uchodźców” (i zapewne każdego, kto stanie im na drodze). Żaden z tych scenariuszy nie wróży nic dobrego, oględnie mówiąc. Żeby powstrzymać dalszy rozwój tej sytuacji, musimy w końcu zdać sobie sprawę, że nie jest to konflikt pomiędzy prawicą i lewicą, pomiędzy rządem i opozycją, pomiędzy mediami głównego nurtu a alternatywnymi mediami, pomiędzy Partią Zielonych a PEGIDĄ, pomiędzy muzułmanami a chrześcijanami czy pomiędzy elitą a mającymi chrapkę na władzę. Jest to ciągle trwająca walka pomiędzy normalnymi ludźmi, wyposażonymi w sumienie, a jednostkami psychopatycznymi pozbawionymi empatii, z nieobliczalnym pociągiem do władzy.

Niestety psychopaci – często inteligentne i czarujące jednostki – z łatwością dostają się na wysokie stanowiska w mediach, rządzie, w ruchach opozycyjnych, alternatywnych mediach, a nawet w fundacjach charytatywnych, rozpowszechniając swój skrzywiony sposób myślenia i zarażając nim umysły normalnych ludzi. Prowadzi to do opisanego wcześniej procesu infekowania ludzi absurdalnymi teoriami, które grają na ich najgłębszych lękach, prowadząc w konsekwencji do ich demoralizacji.

Musimy na chwilę zapomnieć o tych ideologiach i podziałach i zacząć używać własnego rozumu, oczu i serca do oceny sytuacji, w której się znaleźliśmy zarówno na poziomie politycznym, jak i osobistym. Nie powinniśmy powstrzymywać się od odwoływania się do sumienia, kiedy staramy się postępować moralnie w stosunku do innych, bez względu na ich kulturę, religię i przekonania polityczne, tylko dlatego, że jakiś szurnięty demagog powiedział nam, że „najeżdżają nas” uchodźcy, czy że wśród nich znajdują się odcinający głowy terroryści ISIS. Nie powinniśmy walczyć między sobą ani nie powinniśmy bezpośrednio walczyć z psychopatami. Powinniśmy natomiast walczyć o lepszy świat, odwracając się od psychopatów, nie zgadzając się na wiarę w ich kłamstwa, nieważne, czy ich źródłem są media głównego nurtu, rząd czy tak zwane ruchy opozycyjne. Jeśli nie chcemy powtórzyć sytuacji, w jakiej znalazły się Niemcy pod władzą Hitlera, powinniśmy wziąć sobie do serca słowa Sebastiana Haffnera i nie ulegać naszym najgłębszym lękom:

Co dziwne, to właśnie ta bezwładna kontynuacja codziennego życia przeszkodziła jakiejkolwiek ożywionej, stanowczej reakcji przeciwko tej potworności. Opisałem, jak zdrada i tchórzostwo przywódców opozycji uniemożliwiły wykorzystanie ich organizacji do przeciwstawienia się nazistom lub zaoferowanie jakiegokolwiek oporu. Pozostaje więc pytanie, dlaczego nikt spontanicznie nie przeciwstawił się jakiejś konkretnej jawnej niesprawiedliwości lub krzywdzie, jakiej doświadczali, nawet jeśli nie wystąpili czynnie przeciwko nazizmowi jako takiemu. (Nie zamykam bynajmniej oczu na fakt, że oskarżenie to stosuje się również do mnie).

Przeszkodą było mechaniczne kontynuowanie normalnego, codziennego życia. Jakże inaczej potoczyłaby się historia, gdyby ludzie byli wciąż niezależni, samodzielni i zaradni, jak to było w starożytnych Atenach. Dziś są uwiązani swoją pracą zawodową i rozkładem dnia, zależni od tysiąca drobiazgów, trybiki w maszynerii, której nie kontrolują, jadącej równo po torach, bezradni, kiedy się wykolei. Tylko codzienna rutyna zapewnia poczucie bezpieczeństwa i ciągłości. Poza nią jest mroczna dżungla. Każdy dwudziestowieczny Europejczyk czuje to intuicyjnie i boi się tego. Stąd jego niechęć do zrobienia czegokolwiek – śmiałego lub nietypowego – co mogłoby „wykoleić” jego życie. Ten brak samodzielności otwiera drzwi przed niewyobrażalnymi katastrofami cywilizacji, takimi jak rządy nazistów w Niemczech.

~ Sebastian Haffner, Defying Hitler

Tłumaczenie: PRACowniA

Advertisements

10 komentarzy »

  1. Widzę , że nie ma chętnych do komentowania. Szkoda . Zawsze świadczy to o odwadze umysłowej . Ktoś głośno pierdnął , a wszyscy udają że to kaszlnięcie !!!
    Więc tak : art jest zupełnie zakłamaną brednią ! Odwraca zupełnie sytuację . Tak jak na Ukrainie . Gdzie Zachód wywołał zadymę via Majdan. Sprzeczną z konstytucją i prawem . Gdzie to reżim kijowski morduje powstańców w Noworosji , chcących tylko federalizacji .
    Ale w mediach zachodnich króluje obraz bolszewika z nożem w zębach ( Putina ) dybiącego na „europejską demokrację” , mordującego na Ukrainie na prawo i lewo ! Morduje zaś , oczywiście Zachód via Kijów !
    Natomiast w głównych mediach Zachodu ( cywilizowanego oczywiście , he , he !) to Rosja jakoby podchodzi pod Berlin i Paryż i dybie na „zachodnią cywilizację” . Koszmar , nie ?

    Tu mamy TO SAMO , tylko na odwrót !

    „Seba” Haffner wydziwia na Niemcy głównie , które głupio przyjęły zbyt wielu uchodżców , „dzięki” polityce „elit ” Zachodu , które rozwaliły Irak , Libię , Syrię i parę innych . Było miło , daleko , multi -kulti , Ale to XXI wiek . Tablety , smartfony itp. I migranci PRZYJECHALI ! Shit ! Powinni zostać , aby Zachód mógł „ubolewać ” !
    Obywatele nie mieli na to ŻADNEGO wpływu . No bo k*a jaki wpływ możesz mieć kiedy twój kraj likwiduje „krwawą dyktaturę środkami pokojowymi ” . ŻADEN ! W dodatku jesteś tresowany w „szerzeniu demokracji ” !

    Więc przez długi czas facet mętnie bredzi , powołując się ( ostatni akapit ) ” na społeczeństwo mechanicznie wykonujące swoje obowiązki” itd. itd. podatne na krecią robotę prawicowych ( oczywiście ) podżegaczy obrzydzających cudownych migrantów . To właśnie ma prowadzić do hitleryzmu !!!

    No żesz k…a mac ! Podobnego „ponerologicznego” odwrócenia pojęć dawno nie spotkałem . Chyba przy opisach „pokojowej ” misji USA na świecie !
    (Autorzy bloga . Jest on DOBRY . Ale , NA BOGA , filtrujcie zamieszczane arty)

    Przecież Niemcy przyjęli prawie MILION ludzi o obcej kulturze i obyczajach !
    Pełni traumy po hitleryżmie właśnie , przyjęli ich godnie i ochoczo . Z socjalem , a jakże ! Ale , kiedy obcy kulturowo młody „ciapaty” ( jak mówią nasi prawi ) facet , zajmuje twoje miejsce w łóżku – mówisz DOŚĆ ! Jeśli masz jeszcze jaja , a nie jesteś wypraną przez JAKIKOLWIEK reżim/ ideolo PACYNKĄ !

    Gdyby komentarz dotyczył Polski , ok. godzę się w 100% . Ksenofobia , wrogość , mimo, że jeszcze żaden uchodżca praktycznie nie przyjechał . My wszak mamy tylko BRAĆ !
    Ale Niemcy ? Znaj proporcję Haffner ! To TY jesteś podżegaczem ! „Ponerologicznym” ( cudne , nadużywane na tym blogu słowo ) psychopatą podżegającym Zachód/Niemcy do nowego Hitlera !
    Bo ile mogą jeszcze wytrzymać migrantów ? Milion ? Pięć ? Sto ? Jesteś SZALONYM podżegaczem ! To Ty Haffner chcesz Hitlera !
    Zachodowi wystarczą osoby pokroju Marine le Pen , z którą całkowicie się zgadzam ! Jeśli zaś miara się przebierze ( dzięki tobie Haffner ) to albo nastanie właśnie Hitler , albo Niemcy – lokomotywa Europy padną . Socjal dla migrantów i ich demografia zabije ją . Muslim w każdym łóżku spowoduje nieodwołalne powstanie kalifatu !

    Przy okazji Haffner – co TY zrobiłeś dla uspokojenia sytuacji ? Czy zamiast „codziennych mechanicznych obowiązków ” pojechałeś „wuju” np. do Libii , gdzie ludzie żyli jak w raju ( mimo braków demokracji ) i biłeś się o zachowanie status quo ? Przecież jesteś „inteligentny” i oczytany . Wiesz jak skończyło się to np. w Iraku ! A może broniłeś Syrii ? Co Haffner ???

    Co zrobiłeś poza napisaniem tego steku lewackich bzdur ?
    Jak chcesz uzdrowić sytuację ? Bo konkretów NIE WIDZĘ , poza wyklinaniem na porządnych Niemców !!!

    Więc nie pisz więcej bredni . Zrób porządną analizę ! Winna jest Merkel . caryca Europy , ze swą polityką „przeczekiwania” . Stąd pojawił się w Niemczech czasownik „merkeln ” ( zobaczcie co to , jak nie wiecie ) . W tej sytuacji przeczekiwanie i podporządkowanie USA się NIE SPRAWDZIŁO !
    I to jest sedno paskudnej sytuacji !
    W tej chwili Zachód liże tyłek Turcji , politycznej q*rwie skąd inąd , aby tylko nie wpuściła więcej migrantów z rozbitych krajów , bo zupełnie się już rozlecimy i w końcu cała Europa będzie się modlić o nowego Hitlera .A to by było ciut passe!

    ps. Swoją drogą lepszy był Haffner od porno . Ten przynajmniej pokazał coś nowego i pozwolił na rozładownie napięcia seksualnego milionom mężczyzn !
    ( Onanizm wzmacnia organizm )

    Komentarz - autor: fly — 6 Grudzień 2015 @ 14:47

  2. @ fly

    „Seba” Haffner wydziwia na Niemcy głównie , które głupio przyjęły zbyt wielu uchodżców ,

    Wiesz, Sebastian Haffner zmarł w 1999 roku, więc jest mało prawdopodobne, żeby wypowiadał się teraz na temat uchodźców. Może następnym razem przeczytaj uważnie tekst, zanim zdecydujesz się komentować?

    Poza tym wulgarność nie dodaje powagi wypowiedziom, wręcz przeciwnie.

    Komentarz - autor: iza — 6 Grudzień 2015 @ 15:39

  3. koleżka fly pokazał jak łatwo dać się podkręcić i w panice rozsiewać faszystowskie gówno z poczuciem wielkiej misji zbawiania (a jakże) świata. ale i zwrócił niechcący uwagę na rolę lęków o charakterze seksualnym w tej narracji.

    Komentarz - autor: bru — 6 Grudzień 2015 @ 15:50

  4. Może konstruktywniej by było przemyśleć gruntownie przyczyny obecnej sytuacji, kto kim manipuluje, kto czerpał (i czerpie) korzyści z dezintegracji systemów państwowych w Libii, Syrii, Iraku i kto miga się od odpowiedzialności za krótko i długofalowe skutki tych działań. Wtedy okaże się dlaczego USA demontują Syrię (interesy firmy Katar/ExxonMobil), że Francja, Niemcy i Włochy powinny ponieść (także finansowe) skutki demontażu Libii i co tak naprawdę chce ugrać Erdogan. I dopiero mając świadomość takiego tła naszej rzeczywistości możemy otworzyć dyskusję w temacie muzułmańskich imigrantów – komu ta imigracja jest na rękę,kto na niej zarabia i kto powinien (moralnie, technicznie i finansowo) ogarnąć temat skoro najpierw doprowadził do takiej sytuacji.

    Komentarz - autor: dymilustra — 6 Grudzień 2015 @ 18:38

  5. @ Izie odpowiem tak – posta pisałem po paru piwach . Kiedy umarł „Seba ” guzik mnie obchodzi . Mogłem przeoczyć . Jednak tenor artu jest mi aż za dobrze znany . To typowe drobnomieszczańskie ubolewanie w lewicowym sosie . Do polityki NIC nie wnosi . Polityka to , niestety , siła i poparcie społeczne !
    Art natomiast jest stekiem pobożnych lewicowych bredni , typu – więcej empatii bracia , weżmy się z ręce z przybyszami i pląsajmy radośnie . Przeczytałem ponownie . Koszmar !

    Odpowiem Wam tak . Serce mam po LEWEJ stronie . Jednak to , co robi dziś lewica , jest prostą drogą do końca Europy . I naszego jakby też – głownie jeśli chodzi o biedę . Niemcy są naszym głównym odbiorcą eksportu . Więc jak one padną , my tym bardziej . Z Rosją nasza patologiczna prawica zerwała wszelkie kontakty i dalej sika jej na buty !

    Kto i jak rozbił te kraje wiem nie mniej niż moderator @iza . Na pewno więcej niż niejeden lewak .Jedyni mądrzy w RFN to AfD – nowa , mądra partia . We Fancji FN Marine le Pen . Wypadkiem jedynie one mają jakiś realny program . Reszta UBOLEWA !

    Nawet kraje skandynawskie , które są moim wzorem współżycia społecznego powiedziały DOŚĆ ! O masie krytycznej pewno słyszeliście – prawda ?
    A durne ubolewanie w arcie , NIC nie daje poza próbą wywołania wstydu u normalnych ludzi tworzących PKB , których art próbuje upokorzyć . Poza mętnym bredniami o „wolnych , myślących swobodnie ludziach ” . Porównanie z NRD i wzywanie do nieposłuszeństwa społecz-
    nego ma się jak pięść do nosa ! Gdzie Rzym , gdzie Krym !

    Co mam począć , kiedy jedynymi mądrymi i z jajami (!) są w UE liderki FN – Marine le Pen i jej niemiecka , jeszcze mało znana odpowiedniczka z Afd , którą autor artu wyklina nie proponując NIC w zamian poza bredniami ? Przy okazji , wczesna AfD była zwana profesorską ! Teraz jest realniejsza , ale gdzie jej do nazizmu ?!
    Jakie są PRAWDZIWE możliwości ograniczenia zalewu obcej masy ludzi ? No , niestety , poza cyt. pieprzeniem w arcie , tak samo pieprzą WSZYSCY bezjajeczni politycy UE i … jest tylko gorzej . Klasy Putina , żadna z tych kukiełek nie ma !
    Wiem kto rozwalił kraje uchodżcze . Pisałem o tym nawet w poście , jakie było w l.70-tych eldorado dla Polaków na kontraktach w Iraku , Syrii , Libii . Ale wtedy był silny ZSRR umiejący powstrzymać USA . Bo to tylko siła broni lub ludu może powstrzymać imperializm , a nie łzawe brednie o empatii . Wiedza ws. opisanej przez @dymilustra jest powszechna , ale tylko wiedza nic nie daje .

    Tak Marine le Pen jak i AfD w RFN mają REALNY plan na zdechłą , zgniłą drobnomieszczańską UE .
    To WŁASNA polityka , NIE pod dyktando USA , które śpią spokojnie za Atlantykiem a były przyczyną nieszczęścia .
    Zniesienie sankcji i bliska współpraca z Rosją oto główne tezy tej „strasznej ” prawicy . Poza paroma innymi , jak np. możliwością wyjścia z NATO ! Mało ? Również prawdziwy wstręt do banksterstwa . Jeszcze mało ?

    Clou programu to współpraca z Rosją , jedyną , mogącą realnie powstrzymać imperializm NATO !!!

    Cóż mam poradzić , że sytuację widzą REALNIE tylko te prawicowe partie ? Reszta to pacynki systemu ,
    łącznie z lewicą .

    Ten portal też jest antybanksterski i antynatowski , ale kurczowe trzymanie się zdechłej lewicy lub lewactwa może nas tylko przenieść do squotów . A ja za to dziękuję !
    Więc „koleżko” @bru i „koleżko/żanko” dymilustro nie zarzucajcie mi swoich lęków i swojego braku wiedzy !
    Żal Wam , że tylko TWARDA prawica może rozwiązać sytuację , być może we współpracy z Rosją . Jedyną , która już raz ocaliła Syrię przed totalną rozwałką przez Obamę i NATO parę
    lat temu . Pamiętacie , rzekoma broń chemiczna . Jak w Iraku .
    A żeby było jeszcze fajniej , TYLKO ona – nowa prawica , może nas powstrzymać przed TTIP ( wiecie co to ) tajnie negocjowanym przez UE z USA , a które zupełnie pogrąży Europę !

    Przy okazji , „dowcipne” posty typu @bru , nic nie wnoszą i są prymitywne – atak ad personam . Mógłbym równie dobrze , zamiast próbować Was oświecić,napisać np: @bru , gdybyś miał moje sukcesy seksualne , piłbyś ze szczęścia ze trzy dni ” . Nie rób tak chłopcze więcej . Dyskutuj na argumenty , „ponerologu ” . Również ŻADNA z tych partii nie jest faszystowska . Przeciwnie , są antysytemowe i antykartelowe , antynatowskie w dawnym , prawdziwym lewicowym rozumieniu ! CBDO .
    Cóż począć , że zachodnia lewica albo o wiatrakach , albo o LGBT . To shit !
    ps. Wybory regionalne we Francji właśnie wygrał FN i Marine le Pen . Cudnie !

    Komentarz - autor: fly — 7 Grudzień 2015 @ 22:32

  6. Pani @ Izo , napisałem lepszy , łagodniejszy post . Przeszedł ten gorszy . Coż . Głownym motywem tych obu partii jest współpraca z Rosją , jedyną mogącą powstrzymać imperializm NATO i banksterów . Reszta się nie liczy .
    Jest tak ważna w światowej polityce jak Sławek Sierakowski .
    Przy okazji – „żli ” ludzie wybrali w wyborach reginalnych we Francji FN Marine le Pen . Szok , jak ci prostacy bez empatii tak mogli !?
    Przy jeszcze innej okazji – w reginie Nord Pas de Calais jest … ok 1000 dzikich obozów uchodzców !

    Komentarz - autor: fly — 7 Grudzień 2015 @ 22:47

  7. @ fly
    napisałem lepszy , łagodniejszy post . Przeszedł ten gorszy .

    Pretensje możesz mieć tylko do siebie. Przyszedł, przeszedł. Jasnowidzów tu nie ma. Po dwu godzinach zdecydowałeś „złagodzić” (jakoś tego nie widzę) i żalisz się, że przeszedł wcześniejszy? Może nie pij tyle. Albo przynajmniej pomyśl, zanim klikniesz. A jak klikniesz, to nie miej pretensji.
    W drodze wyjątku – podmieniłam. Trzeci, o tej samej treści co drugi, skasowałam.

    Komentarz - autor: iza — 8 Grudzień 2015 @ 00:16

  8. Tak na marginesie dylematu prawica czy lewica – jest to dylemat zastępczy i kwestia zupełnie bez znaczenia w nieco większej skali niż czubek własnego nosa. W państwach całkowicie uzależnionych od hegemona „orientacja polityczna” zajmujących stołki nie ma najmniejszego znaczenia, bo i tak będą robić wszystko pod dyktando. Oczywiście hegemon lubi, kiedy gawiedź wikła się w walkę z cieniem, w którym ten może się spokojnie kryć (jeśli ma taki kaprys, bo tym psycholom już zupełnie wisi, co się o nich mówi i myśli).

    Jedyna różnica warta uwagi w takim momencie historii jak obecny to różnica między ludźmi i podludźmi. Jedni i drudzy są wymieszani wzdłuż całej skali orientacji politycznej. Bez odsunięcia tych drugich od jakichkolwiek wpływów nic się nie zmieni, będzie tylko coraz gorzej.

    Komentarz - autor: iza — 8 Grudzień 2015 @ 20:12

  9. Wow! Jestem w szoku. Ten artykuł wygląda jak przedruk z Gazety Wyborczej.

    Komentarz - autor: IN — 15 Grudzień 2015 @ 18:06

  10. @”muslim w każdym łóżku” fly

    mój post nie był „dowcipny” tylko stwierdzał fakt, dzięki za potwierdzenie.

    Komentarz - autor: bru — 16 Grudzień 2015 @ 15:23


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d bloggers like this: