PRACowniA

21 lipca 2015

SOTT: Przegląd miesiąca. Czerwiec 2015 – Ekstremalne zjawiska pogodowe i wysoka dziwność

Sott Editors
Sott.net
9 lipca 2015 11:56 UTC

 

 

 

Globalna gospodarka oparta na dolarze, będąca na granicy zapaści, oraz rosnący chaos polityczny i społeczny znajdują odzwierciedlenie w niespokojnym klimacie. W czerwcu 2015 roku zachód Ameryki Północnej był ogarnięty pożarami, a cały kontynent może mieć rekordowy pod tym względem sezon. Czerwiec to szczytowy okres tornad w Stanach Zjednoczonych, jednak absolutnie zdumiewająca jest intensywność przynoszonych przez nie burz. Największą ilość ofiar pochłonęło tornado w centralnych Chinach, gdzie trąba wodna wywróciła statek wycieczkowy na rzece Jangcy.

Rekordowe opady deszczu w Teksasie i Luizjanie… w ubiegłym miesiącu po prostu nie przestawało padać. Stan wód na rzece Red osiągnął najwyższy od 70 lat poziom. Część obszarów na południu Chin nawiedziły również najgorsze od 70 lat powodzie. Jak świat długi i szeroki, we znaki dawały się niezliczone lokalne gwałtowne powodzie, jak na przykład w stolicy Ghany, Akrze, gdzie wskutek wybuchu na stacji benzynowej zginęły setki ludzi. Równie ciężko doświadczone zostało Tbilisi, stolica Gruzji, przez którą przewaliła się „ściana wody”, zabijając 20 osób i połowę zwierząt z ZOO. Inne stolice też zebrały swoją powodziową dolę, w tym Ankara, Bangkok i Madryt. Za to w Omanie w jeden tylko dzień spadła taka ilość deszczu, na jaką normalnie potrzeba tam pięciu lat.

 

Intensywne deszcze monsunowe w zeszłym miesiącu zabiły również tysiące dzikich zwierząt, m.in w rezerwacie przyrody w Indiach, a w powodzi na południu Chin utonęły tysiące świń. Wymieranie zwierząt objęło między innymi miliony krabów na wybrzeżu Kalifornii i setki tysięcy antylop w Kazachstanie. Fala upałów, która w maju zabiła tysiące ludzi w Indiach, przeniosła się w ubiegłym miesiącu do Pakistanu, gdzie zginęło około 1200 osób. W normalnie gorącym, suchym klimacie można było natknąć się na absolutnie niezwykłe sceny, jak choćby unieruchomione na drogach samochody, zatrzymane przez kilkunasto- a nawet kilkudziesięciocentymetrowy opad gradu. Podczas gdy Alaska smaży się w rekordowo wysokich temperaturach, Norwegia miała pięciokrotnie większą pokrywę śnieżną niż zazwyczaj w czerwcu.

Oprócz zórz i obłoków srebrzystych, pojawiających się o wiele dalej na południe niż zwykle, sfilmowano też dziwne obiekty lub światła na niebie, w tym trzy obiekty opuszczające ziemską atmosferę. Silna aktywność sejsmiczna przejawiła się w postaci kolejnej potężnej erupcji indonezyjskiego wulkanu Sinabung, a Malezję nawiedziło najsilniejsze trzęsienie ziemi od 1976 roku. Oprócz tego kamery zarejestrowały w czerwcu olbrzymie zapadliska, otwierające się w USA i połykane przez nie jadące samochody, drogi, podjazdy, przydomowe działki oraz pola golfowe. I nie przeoczcie błotnych gejzerów wywołanych wydostawaniem się metanu na innym polu golfowym w Kanadzie!

 

 

Tłumaczenie i napisy: PRACowniA

Reklamy

7 Komentarzy »

  1. Geoanomalie pogodowe, kto za tym stoi? Wydaje się, że słońce obecnie największy czynnik klimatotwórczy. Działalność człowieka, to raczej drugorzędny czynnik (zanieczyszczenie środowiska, wymieranie gatunków dużych i małych np. pszczoły, wzrost zachorowalności – to tak), ale do klimatu na szczęście jeszcze nie dorósł. Jak więc słońce miałoby nam rozregulować klimat? A no w prosty sposób, swoją aktywnością (tzn. radiacją, ziemskie pole magnetyczne nie w 100% ją zatrzymuje), a raczej jej brakiem obecnie występującym. Im mniejsza aktywność słoneczna, tym większe anomalie pogodowe. Krótko mówiąc, przy wysokiej aktywności z małej chmury duży deszcz, i odwrotnie. Przy małej aktywności słońca, zakumulowana energia w atmosferze rozładowuje się w dość nieoczekiwanych miejscach, co ilustrują przykłady w artykule. Wg innych, zmniejszająca się aktywność słońca może też prowadzić do trwałych zmian klimatycznych (np. zlodowaceń) i zapewne wiele w tym racji jest. Obserwując aurę warto więc spojrzeć nie tylko na aktualną prognozę pogody, ale też na obecny cykl aktywności słonecznej.

    Komentarz - autor: Piotr — 25 lipca 2015 @ 19:00

  2. Teoria grawitacyjna p. Mariana Głuszka doskonale tłumaczy te anomalie pogodowe – https://gluszekweather.wordpress.com/
    „W swojej długoletniej działalności skupiłem swą uwagę na zjawiskach skrajnych, czyli anomaliach. Podstawą do takiego rozwiązywania problemu stał się aksjomat, że na powłokę gazową naszej planety działają tak samo zewnętrzne źródła grawitacji (Księżyc, Słońce, planety), jak i na litosferę czy hydrosferę .”

    Komentarz - autor: GNM — 30 lipca 2015 @ 20:11

  3. Zastanawiam się co się dzieje z prognozami pogody.
    Zauważyłem, że ni w ząb nie zgadzają się nawet w czasie rzeczywistym. Stoję sobie teraz przy padający deszczu i granitowych chmurach a na Twoja pogoda ma być prawie bez chmurnie. Jestem q Myszków.
    O i jeszcze idzie burza.

    Komentarz - autor: ufoludek — 10 sierpnia 2015 @ 17:37

  4. @ ufoludek
    Może korzystają z zeszłorocznych zapisów?

    Komentarz - autor: iza — 10 sierpnia 2015 @ 22:49

  5. Iza 🙂 gdzie nie zerknąć tam gigantyczny rozdźwięk między tym co oparte o prawdziwą rzeczywistość i logikę, a masowym śnieniem populacji… Globalna ekonomia, polityka, pogoda :)), ale żaden stan nierównowagi nie jest wieczny! Dzięki że jesteś!

    Komentarz - autor: dona — 11 sierpnia 2015 @ 10:06

  6. @ dona
    🙂
    Z nowinek w temacie klimatu:
    Climate change not connected to solar activity, new sunspot analysis shows

    Po stuleciach śledzenia aktywności Słońca i zmian klimatycznych na Ziemi naukowcy wreszcie „przekalibrowali swoje pomiary” i teraz już nie tylko NIE wskazują na istnienie zależności, ale mamy też z głowy 70-letnie minimum Maundera na przełomie XVII i XVIII w. (mini-epoka lodowcowa) i maksimum w połowie XX w. – po „przekalibrowaniu” udało się osiągnąć stałą aktywność od XVIII w.

    No i cóż teraz pozostaje? To oczywiste: CO2 i paskudni ludzie bezrozumnie dokładający do ziemskiego pieca. Och, i nie zapominajmy o krowach puszczających bąki.

    ale żaden stan nierównowagi nie jest wieczny!

    W układzie izolowanym. Ale czy w takim żyjemy? Nie sądzę, wyraźnie ktoś tu ciągle dolewa oliwy do ognia. Choć przechylenie szali na drugą stronę mogłoby być interesujące, to podejrzewam, że najpierw „przyjdzie walec i wyrówna”. A co z tego wyniknie, zobaczymy…

    Komentarz - autor: iza — 11 sierpnia 2015 @ 11:54

  7. Iza, początkowo bałam się walca, ale coraz bardziej dociera do mnie, że poziom psychopatycznego, patologicznego transu populacji rosnącego w zatrważający sposób – już nie co stulecie, pokolenie – ale co rok, miesiąc… jest raczej nie do zatrzymania drogą dotarcia „do głowy”, dużo szybszy i bardziej skuteczny oraz globalny efekt, jeśli idzie o poziom świadomości, zapewne da walec właśnie.
    Patrzę na młodsze roczniki do 30tki powiedzmy, one same radośnie, wygodnie i nowocześnie pędzą już ku autodestrukcji. Po 65 roku życia zakłada się że 5-10% populacji cierpi na altzheimera (procent znacznie niedoszacowany patrząc po twarzach na ulicy). ZUS ogłosi za chwilę, że jest nagi (choć zapewne nazwą to inaczej). Roczniki z pokoleń produkcyjnych wyjechały za granicę szukać lepszej przyszłości, są ubogimi pracującymi lub bezrobotnymi. Zjawiska pogodowe przestają być lokalne – powiedziałabym, że walec już tu jest, tylko w mendiach jeszcze nie ogłosili.
    Nasz układ nie jest izolowany, ale ten poziom wyżej też nie jest 🙂

    Komentarz - autor: dona — 11 sierpnia 2015 @ 13:04


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: