PRACowniA

2 Czerwiec 2015

Izrael to ujma dla Ameryki – kto z kim przystaje…

Paul Craig Roberts
Israel Is A Discredit To America
26 maja 2015

Lobby izraelskie usiłuje blokować doniesienia i głosy krytyki w sprawie zbrodni Izraela przeciwko Palestyńczykom, nazywając każdego komentatora, który obnaża działania ekstremistycznego, prawicowego rządu Izraela, „antysemitą”. Innymi słowy, jeśli wyrażasz sprzeciw wobec zabijania palestyńskich dzieci biegających po ulicach i bombardowania orszaków pogrzebowych przez żołnierzy armii izraelskiej, to oznacza, że nienawidzisz Żydów i że jesteś antysemitą.

Sukces lobby izraelskiego w narzucaniu tej pokrętnej logiki członkom Kongresu i Białego Domu, mediom, uniwersytetom oraz niefrasobliwej amerykańskiej opinii publicznej jest zdumiewający. Amerykanie przestali kierować się chrześcijańską moralnością – teraz podążają za złem, reprezentowanym przez izraelskie lobby.

Obywatele Stanów Zjednoczonych stali się współodpowiedzialni za ludobójstwo, kłamstwa i niewysłowione zło w wykonaniu Izraela.

W artykule poniżej Jeffrey St. Clair, jeden z niewielu już zachodnich dziennikarzy z kręgosłupem moralnym, opisuje ostatnie izraelskie potworności, których my, Amerykanie, jesteśmy współwinni.

Poznajcie prawdziwe Siły Obronne Izraela (SOI) – Kongres Stanów Zjednoczonych

Zaczęło się raczej zwyczajnie – smętne piątkowe popołudnie na Zachodnim Brzegu. Kolejny pogrzeb dobrze rokującego młodego człowieka, który umarł przedwcześnie. W niewzruszonym cieniu separacyjnego muru, na celowniku karabinów izraelskich żołnierzy, ponad 200 żałobników zmierzało po bruku w kierunku starego cmentarza w wiosce Beit Ummar. Niektórzy z nich pod adresem izraelskich żołnierzy wydawali z siebie gniewne okrzyki, potępiające Izrael za jeszcze jedną bezsensowną śmierć.

Był to pogrzeb studenta, Jafaara Awada, który zapadł w śpiączkę i umarł zaledwie 8 tygodni po zwolnieniu z izraelskiego więzienia, w którym przez miesiące podupadał na zdrowiu, bo nie leczono tam jego ciężkiej choroby, na którą cierpiał. W chwili śmierci miał zaledwie 22 lata, tak jak wielu innych palestyńskich więźniów, pozbawionych należytej opieki medycznej z powodu znieczulicy więziennych nadzorców [w Izraelu nie obowiązuje „ustawa Magnickiego”].

Kiedy członkowie rodziny zmarłego zgromadzili się przy jego grobie, żołnierze izraelscy wystrzelili w ich stronę dziesiątki pojemników z gazem łzawiącym. Gdy oszołomieni ludzie zaczęli rozbiegać się we wszystkich kierunkach, ostrzelano ich z broni palnej. Kule dosięgły kilkanaście osób, w tym kuzyna Jafaara – Ziada Awada. Pocisk trafił go w plecy, przebijając mu kręgosłup. Ziad trafił natychmiast do szpitala w Al Ahli w Hebronie, gdzie zmarł wskutek odniesionych ran. Miał tylko 28 lat.

W kilka godzin po śmierci Ziada z rąk izraelskich snajperów przedstawiciele Sił Obronnych Izraela opublikowali zdawkowy komunikat, w którym przekazano, że żołnierze izraelscy ostrzelali tłum żałobników po tym, jak niektórzy z nich zaczęli obrzucać ich kamieniami.

Jestem zaskoczony tym, że władze SOI poczuły się w obowiązku opublikować jakieś usprawiedliwienie tego zabójstwa, gdyż tego typu mordy stały się rutyną, a powody są zwykle takie same: dzieci rzucały kamieniami, puszczały kaczki na wodzie, skakały na skakance, robiły bańki mydlane czy wrzucały ziemię do otwartego grobu. Izraelscy snajperzy nie mają innego wyjścia – muszą strzelać.

Palestyńczycy za masakrę, której doświadczają na porządku dziennym, nie otrzymują żadnego zadośćuczynienia: nie istnieje sąd, do którego mogliby się udać, by zażądać oceny zasadności ostrzałów, nie ma miejsca, w którym mogliby domagać się zwrotu kosztów leczenia, rekompensaty za ból, cierpienie czy utracone dni pracy – żadnej szansy na to, by jakiś wymiar sprawiedliwości zajął się orzekaniem kar za zabijanie ich bliskich. Jak wiele przypadków śmierci, nieszczęścia i upokorzenia są w stanie znieść ci ludzie?

Państwo Izrael jeszcze nigdy wcześniej nie było aż tak brutalne jak teraz, a liczba ofiar śmiertelnych wśród palestyńskich cywilów aż tak wysoka. W 2014 roku armia i służby bezpieczeństwa Izraela zabiły ponad 2300 Palestyńczyków, a raniły 17 000. To najgorsza rzeź od 1967 roku, kiedy w efekcie wojny sześciodniowej nasiliła się okupacja Zachodniego Brzegu i Strefy Gazy. Szczyt izraelskiego szaleństwa miał miejsce zeszłego lata w Gazie, kiedy to ponad 500 000 Palestyńczyków musiało opuścić swoje domy. Według najnowszego raportu ONZ pt. „Fractured Lives” („Złamane życia”) ponad 100 000 z nich wciąż pozostaje bez własnego dachu nad głową. Rośnie również liczba mieszkańców Palestyny osadzonych w izraelskich więzieniach. Dane z końca lutego tego roku pokazują, iż w izraelskich więzieniach oraz ośrodkach zatrzymań Sił Obronnych Izraela przebywa ponad 6600 Palestyńczyków – największa liczba w ciągu ostatnich pięciu lat. A zatem, mordercza machina pracuje bezkarnie na pełnych obrotach, a każda kolejna rzeź wyzwala w niej większą zuchwałość w mordowaniu.

Kto ją powstrzyma? Z pewnością nie będzie to główny sponsor Izraela – Amerykanie. Najbardziej żywotną częścią Sił Obronnych Izraela, niewzruszoną w swej bojowej gotowości i niesłabnącą w lojalności, jest Kongres Stanów Zjednoczonych. W sojuszu pomiędzy narodami, z których jeden bombarduje dronami przyjęcia weselne, a drugi strzela do orszaków pogrzebowych, występuje jakaś okrutna synchroniczność.

Każdego roku Kongres przesyła do Izraela okrągłą sumkę 3 miliardów dolarów. Nawet w komisjach parlamentarnych, którym przewodniczą skąpcy podatkowi, jedyna prawdziwa debata dotyczy tego, czy to sute rozdawnictwo, stanowiące ponad połowę całego amerykańskiego zagranicznego militarnego budżetu pomocowego, jest wystarczające, by zaspokoić izraelskie pragnienie nowej broni. Obama o pakiecie pomocowym dla Izraela mówi, że jest „święty”, nawet wtedy, gdy rząd izraelski sabotuje amerykańską politykę w regionie.

W tym świetle roczna amerykańska danina dla Izraela, składająca się na około jedną trzecią izraelskiego budżetu wojskowego, przestaje wyglądać jak subwencja dla państwa uzależnionego od Ameryki, a zaczyna przypominać haracz płacony organizacji gangsterskiej.

Dla nikogo nie powinno być niespodzianką, że dwóch z najbardziej gorliwych „apostołów” Binjamina Netanjahu, Ted Cruz i Tom Cotton, ukończyło prawo na Uniwersytecie Harvarda, gdzie dojrzewali w syjonistycznej oranżerii Alana Dershowitza. Nie są oni w żadnym razie autsajderami. W kwestii obrony skandalicznego zachowania Izraela nie ma tak naprawdę żadnej różnicy pomiędzy stanowiskiem Teda Cruza i Elizabeth Warren – Ateny postępowców, która, jak przypuszczam, przez członków Human Rights Campaign (Kampanii Praw Człowieka) jest traktowana bardziej jak czarodziejka Medea. Warren, tak jak wielu innych liberałów, zdaje się pracować po godzinach, by wyrazić swoją niezrównaną lojalność wobec Państwa Żydowskiego.

Lobby izraelskie jest tak osławione, że nie potrzebuje już prawie lobbystów. Nowi członkowie Kongresu są odpowiednio urabiani w kwestii demonstrowania lojalności wobec Izraela. Nie ma potrzeby, by przekupywać ich pieniędzmi PAC-ów (Political Action Committiees, Komitetów Akcji Politycznej), pozyskiwać przy pomocy prostytutek czy szantażować jednoznacznymi zdjęciami, wykonanymi z ukrycia telefonem komórkowym. Kiedy Izrael morduje irańskiego naukowca, stosuje broń chemiczną w Gazie, torturuje więźniów, zabija młodego amerykańskiego aktywistę na rzecz pokoju, ostrzeliwuje żałobników na stypie, ostrzeliwuje okręt USS Liberty lub szpieguje amerykańskiego prezydenta, Kongres jednogłośnie – bez żadnych pytań i odpowiedzi – wstawia się za nim i wysyła kolejny czek do Tel Awiwu. Amerykańska stolica, w obliczu trwających rekordowo długo zbrodni wojennych w wykonaniu Izraela, pozostaje bezczynna. Jest niczym moralna próżnia, której korytarze wypełniono politycznymi odpowiednikami roślin modyfikowanych genetycznie. Podajcie roundup.

~ Jeffrey St. Clair, CounterPunch

Tłumaczenie: PRACowniA

Dodaj komentarz »

Brak komentarzy.

RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d bloggers like this: