PRACowniA

11 Maj 2015

Zrozumieć cierpienie, jakie niesie ze sobą wojna

David Swanson
Washington’s Blog
25 kwietnia 2015

 

© Sipa USA / Rex — Chłopiec z Aleppo (Syria) z poważnymi obrażeniami ciała czeka na pomoc medyczną w jednym z ostatnich istniejących w tym mieście szpitali

 

 

 

Wystąpienie na konferencji w Centrum Pokoju i Sprawiedliwości w Houston, 25 kwietnia 2015 roku.

Mam nadzieję, że będę mówić wystarczająco zwięźle, by po wykładzie zostało jeszcze mnóstwo czasu na zadawanie pytań.

Wiem, że większość z was jest prawdopodobnie zorientowana w temacie, o którym zamierzam mówić –co się rzadko zdarza ­– bo jak podejrzewam, lwia część przyszła tu dobrowolnie. Jeśli ktoś z was jest z polecenia FBI, niech podniesie rękę.

Niewykluczone również, że kwestia, którą poruszę, jest bliska każdemu z was, co jednak nie zmienia faktu, że większość mieszkańców Stanów Zjednoczonych ma zerowe pojęcie o cierpieniu, jakie niesie ze sobą wojna.

Na kultywowanie gehenny wojennej marnotrawi się rocznie około 2 bilionów dolarów. Mniej więcej połowa tej kwoty pochodzi z budżetu Stanów Zjednoczonych. Za pozostały bilion rządy innych państw finansują zakup broni, głównie amerykańskiej. Właściwie nie ma większego znaczenia, na co dokładnie przeznacza się te pieniądze. Można by wrzucić je do dołu i spalić. A nam wszystkim żyłoby się lepiej. W istocie liczy się to, na co nie wydaje się owej kwoty. A zatem głównie w tym właśnie fakcie należy doszukiwać się źródła cierpienia.

Mając do dyspozycji kilka dziesiątek miliardów dolarów, można by rozwiązać problem głodu na świecie, brudnej wody pitnej oraz rozlicznych chorób. Wystarczyłoby również na inwestycje w zieloną energię, rolnictwo ekologiczne i w edukację na niezliczone, niespotykane do tej pory, sposoby. Tymczasem 2 biliony dolarów marnotrawi się każdego roku – całkowicie bezsensownie – na wspieranie karygodnego, zbrodniczego przemysłu. W celu lepszego zrozumienia skali tej bezmyślnej niegospodarności powiem tylko, że całkowita kwota zadłużenia byłych i obecnych studentów amerykańskich uczelni wynosi 1,3 biliona dolarów. To tyle samo, ile rocznie na wojskowość wydają Stany Zjednoczone. W kolejnych latach będzie podobnie. Darmowe szkolnictwo wyższe w Stanach kosztowałoby budżet państwa około kilkudziesięciu miliardów dolarów. Sposób wykorzystania tych funduszy oraz kilka innych czynników miałyby oczywiście wpływ na to, czy kształcący się studenci nadal pałaliby miłością do bomb. Z drugiej strony, przeznaczenie nawet nieznacznej części tej kwoty na zbrojenia, zrobiłoby zapewne swoje – w tym miejscu nawiązuję do decyzji w sprawie wysokości nakładów na wojskowość, podejmowanych przez kierownictwo wielu departamentów rządowych. Za czasów wojen Busha i Obamy zostały one podwojone lub coś koło tego.

(more…)

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: